Atramentowe serce

11.02.09, 21:14
O matko, nawet nie wiedziałam, że ma powstać film, a tu dziś trafiłam na
informację, że nie dość, że już jest nakręcony, to w Polsce będzie już za dwa
miesiące. Łał!!
www.filmweb.pl/f321837/Atramentowe+serce,2008/galeria
No, to już ja czekam! :)
    • mama_kasia Re: Atramentowe serce 16.11.09, 10:47
      Czy ktoś już widział?

      Na ekranizacji Eragona bardzo się zawiodłam :(
      A jak jest z tym filmem? Chciałabym kupić synowi na święta.
      • pia_ Re: Atramentowe serce 16.11.09, 12:54
        Wczoraj oglądaliśmy ten film z naszą 6-latką. Mam nadzieję, że nie
        będzie miała koszmarów nocnych.
        Nie czytałam akurat tej ksiązki Funke, ale mam przeczucie, że
        książka jest lepsza od filmu.
      • mama_kotula Re: Atramentowe serce 16.11.09, 13:47
        mama_kasia napisała:

        > Czy ktoś już widział?
        >
        > Na ekranizacji Eragona bardzo się zawiodłam :(

        W moim przypadku "zawiodłam się" to spory eufemizm. Nie napiszę, co sądzę na temat ekranizacji Eragona, bo mimo wszystko trzeba na tym forum trzymać odpowiedni poziom, a to co mi się ciśnie na usta, z pewnością go nie trzyma ;-)
        Synowi jednak się ekranizacja Eragona podobała, zawiedziony był tylko że 70% książki uleciało w niebyt, "i to te najważniejsze rzeczy, mamo!".

        Atramentowe... wypróbujemy, jak tylko dostaniemy. A może najpierw książkę?
        • mama_kasia Re: Atramentowe serce 16.11.09, 13:59
          Właśnie syn lubi cały cykl bardzo. Nawet ostatnio sobie
          znowu czyta do poduszki :)

          Czytałam recenzję, że film uładzony w stosunku do książki
          i ...może dobrze, bo czytając wyobraźnia podsuwa mocne
          obrazy. Tylko ciekawi mnie, czy sam w sobie się broni,
          bo Eragon... dokładnie, można by użyć dużo cięższych słów :(
      • szczura Re: Atramentowe serce 18.11.09, 10:57
        Film znamy od kilku miesięcy. Rozczarowałam się nie tylko ja, ale i moi synowie. Oni - za moją namową - obejrzeli go w odstępie czasowym 1,5 raza i więcej nie chcą. Dlaczego? Bo okropnie denerwowaliśmy się oglądając, wolimy czytać.

        Hmm, taka recenzja nie za bardzo jest przydatna. Spróbuję konkretnie:

        Ze dwa lata temu śledziłam relacje z planu zdjęciowego, już wtedy wybór aktora grającego Mortimera był dla mnie porażką. Film to potwierdził. Według mnie, on już na wstępie położył film. Jak na samodzielne dzieło filmowe tacy smutnie zwykli są Meggi, Farid, Capricorn.
        Ciekawa byłam jak pokażą mojego ukochanego Smolipalucha. I faktycznie z bohaterów tylko on się broni. A fakt, pokazano go inaczej, powinien zaintrygować tych, którzy nie czytali, żeby w książce odkryli prawdziwego. I prawdziwego Gwin'a:-) W filmie kunę - których wytresować się nie da - zagrała tchórzofretka.

        Plenery i pokazane miejsca jakoś nie rzucają na kolana. Np. tak sugestywnie opisany w książce kościół tu jest chaotyczną ruiną. Ja wiem, że w filmie trzeba wybierać z wielowątkowej fabuły książki, ale żeby w ramach uproszczeń zmieniać akcję (np. finał), albo łopatologicznie straszyć postaciami z horrorów (to coś to ma być Cieniem Capricorna, jak mam się bać Basty, kiedy zachowuje się i wygląda jak mocno nierozgarnięty oprych)?

        Osobiście dla nas trylogia o atramentowym świecie jest pasjonującą opowieścią o trudnej przyjaźni z książkami, o przygodach, które przeżywamy właśnie - czytając. Książki Funke są mądre i świetnie napisane (no, może drugi jest słabszy). Czytałam chłopakom te grube tomy (książki muszą byc grube, bo w nich jest cały świat:-) i powiem Wam, że nasze rozmowy po kolejnych rozdziałach osobiście były dla mnie takie, hm... magiczne. A późniejsze efekty? Starszy stwierdził, że chce jak Mortimer malować głosem obrazy i zaczął udzielać się w szkolnych konkursach recytatorskich. Przełamał własną słabość. Młodszy synek znalazł tam szalone wróżki, elfy i dobrych, którzy choć są słabi i popełniają błędy to walczą ze złem.

        "Niektórych książek wystarczy skosztować, inne się połyka, a tylko nieliczne trzeba przeżuć i strawić do końca".
        Napis na tabliczce na drzwiach do pracowni Mo.
    • anndelumester Re: Atramentowe serce 16.11.09, 13:34
      Mojemu synowi się bardzo podobał.
      Książki nie znamy.

      • kasia111177 Re: Atramentowe serce 16.11.09, 14:01
        Książki nie znam.
        Przeczuwam, że lepsza od filmu.
        Jedenastolatkowi film się podobał.
    • mama_kotula Pytanie 18.11.09, 14:35
      Film właśnie oglądam celem weryfikacji, książkę zaczęłam czytać wczoraj wieczorem.

      Czy ktoś mnie może uświadomić, dlaczego w filmie Capricorn jest Koziorożcem, a Smolipaluch - Dustfingerem?

      Czy to może moja wersja jakaś dziwna jest (wersja z lektorem na DVD)?

      Nie znoszę tego typu niekonsekwencji, straszliwie mi już to zgrzytało w Kronikach Spiderwick, gdzie oprócz tego, że imiona wszelkie były z oryginału angelskiego, to jeszcze zamiast gryfa był nieszczęsny "gryfin" (olaboga!) - ale tam przynajmniej było jednolicie, a tutaj jakiś koszmarny mix.
      • biealka Re: Pytanie 19.11.09, 09:07
        Kurczę, kochamy całą trylogię nabożnie, czekaliśmy na film, w kinach ostatecznie
        się w Polsce nie pojawił, więc od razu kupiłam na dvd z myslą, że będzie na
        mikołajki, a tu takie kiepskie recenzje... Szkoda:(
        • alistar1 Re: Pytanie 19.11.09, 09:29
          Pocieszę Cię, że znam całe mnóstwo filmów recenzowanych jako
          nieudane, które bardzo mi się podobały:) Odbiór filmu to rzecz
          osobista, bardzo indywidualna. Mnie czasami wystarczy jakiś
          drobiazg, dobra scena, aktorstwo, jakieś ciekawe ujęcie, bym uznała
          film za wartościowy:)
          • pia_ Re: Pytanie 19.11.09, 10:14
            Co do gry aktorskiej, to jedynie Helen Mirren jest godna uwagi, o
            reszcie nie ma nawet co wspominać :-(
    • abepe Re: Atramentowe serce 19.11.09, 11:20
      Sprowokowałyście mnie - czy atramentowa seria nadaje się dla
      sześciolatka - wielbiciela "Hobbita" i "Opowieści z Narnii"?
      • biealka Re: Atramentowe serce 19.11.09, 15:28
        Dla tak wyrobionego czytelniczo 6-latka obszerność treści nie będzie problemem,
        więc możesz spróbować:)
        • abepe Re: Atramentowe serce 20.11.09, 17:49
          Obszernośc treści jest dla niego bardzo atrakcyjna. Rozumiem, że
          treść będzie zrozumiała?
          • mama_kotula Re: Atramentowe serce 20.11.09, 22:43
            Szymon dzisiaj oglądał film. Trwało to wyjątkowo długo, bo musiałam komentować średnio raz na 2 minuty, a i tak jak dla niego to zbyt wysoki poziom abstrakcji. Ale podobał mu się, tylko co się musiałam ogadać...

            Mam niejasne poczucie, że z książką pójdzie lepiej, bo tam jest komentarz odnarratorski. Młody ma w ogóle problem z filmami, oglądamy głównie ekranizacje ale PO przeczytaniu książki, aby mniej więcej znał fabułę. Jak nie zna - grób, mogiła, nie łapie nic, nie umie po prostu bazując tylko na dialogach i obrazie. Ot coś kiedyś oglądaliśmy, gdzie ktoś umarł (przebóg, nie pamiętam już co) - nie było wprost powiedziane, tylko zamknięcie oczu, ostatnie przedśmiertne wielkie słowa, wszyscy łzy w oczach, odpowiednio ponura/wzruszająca muzyka. Młody w ogóle nie zakumał, że ten ktoś umarł, bo nie było to wyraźnie powiedziane.

            No ale to typowe dla niego - z gestów i min, a i z samych dialogów rzadko jest w stanie określić, o co chodzi. A nie daj Boże wielowątkowość i rzeczy których trzeba się domyślić (patrz: dzisiejszy seans "Atramentowego serca", gdzie upociłam się jak mysz przy wyjaśnianiu kto jest kto, skąd się wziął itd. ;);)).

            Jutro wieczorem dam mu książkę :).
            • biealka Re: Atramentowe serce 23.11.09, 10:21
              Mieszanie się dwóch światów ma po Narnii przyswojone, więc sądzę, że treść
              będzie zrozumiała.
              • abepe Re: Atramentowe serce 23.11.09, 10:27
                biealka napisała:

                > Mieszanie się dwóch światów ma po Narnii przyswojone, więc sądzę,
                że treść
                > będzie zrozumiała.

                Mieszanie dwóch światów bardzo pożadane:)) Już miałam wrzucić do
                koszyka, bo jest w promocji w merlinie, ale sprawdziłam:
                1)stan konta,
                2)ilość ostatnio wydanych na książki pieniędzy,
                3)ilość książek czekających w kolejce na przeczytanie.

                Kolejnym krokiem (za jakiś rok:))będzie więc sprawdzenie katalogu
                biblioteki:)))
      • anndelumester Re: Atramentowe serce 23.11.09, 12:21
        Skoro mówicie , ze się nadaje - spróbujemy i my!
Inne wątki na temat:
Pełna wersja