Gość: AAA
IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl
19.07.06, 22:46
Co kryją teczki
PRZEMYŚL Przy Solidarności Powstała Grupa Ujawnić Prawdę
- Ujawniając listę agentów i funkcjonariuszy SB nie szukamy zemsty. Chcemy
tylko, aby ludzie poznali prawdę - mówi Andrzej Buczek, przewodniczący
przemyskiej Solidarności.
Fot: NORBERT ZIĘTAL
Powiększ zdjęcie
Przy przemyskiej Solidarności powstała Grupa Ujawnić Prawdę. Chce upublicznić
nazwiska agentów i funkcjonariuszy Służby Bezpieczeństwa z dawnego woj.
przemyskiego. Pierwsze nazwiska mają być znane w lipcu.
Inicjatorzy Grupy chcą, aby zgłaszały się do nich osoby, które jako
pokrzywdzone przez służby specjalne PRL, mają dokumenty z Instytutu Pamięci
Narodowej. Każdy z nich może ujawnić nazwiska tych, którzy prowadzili
przeciwko nim działania.
W skład Grupy wchodzą Edward Nieradka ze Starego Dzikowa, Edward Pieczonka z
Przeworska, Adam Kantor z Dębicy, Maria Podolec i Henryk Zub, oboje z
Jarosławia oraz Tadeusz Sudoł z Oleszyc.
- Kilku pokrzywdzonych już przekazało nam materiały, które na swój temat
otrzymali z IPN. To szokujące, ale są na nich nazwiska osób publicznych - mówi
Andrzej Buczek, przewodniczący Zarządu Regionu "Solidarność” w Przemyślu.
Na razie nie chce ujawnić konkretnych danych. Zapowiada, że stanie się to już
niedługo.
Europoseł przekazał teczkę
Jako jeden z pierwszych, swoją teczkę przekazał Grupie europoseł Andrzej
Zapałowski. SB prześwietlała go w czasach, gdy był kilkunastoletnim chłopcem.
- Nie chodzi nam o zemstę, tylko pokazanie ludziom prawdy - mówi Buczek.
Zachęca do występowania do IPN o ujawnienie teczek. Grupa będzie w tym
pomagała. Buczek podkreśla, że samolustracji poddadzą się władze przemyskiej
Solidarności.
Apel o samolustarcję bez odzewu
W lutym 2005 r. przemyski radny Robert Majka z Ruchu Patriotycznego,
zaapelował do radnych o poddanie się samolustracji. Informacje na swój temat
zamieścił m.in. w internecie. Jego apel spotkał się z mizernym odzewem.
Dokumenty dostraczyło dwóch radnych.