Dodaj do ulubionych

severus smierciozerca...

28.06.04, 04:46
Jak wiadomo powszechnie przeszlosc mistrza eliksirow jest raczej dosc
mroczna, tajemnicza, a pani rowling nie raczy nam zbyt wiele o niej
opowiedziec.. Zostaja nam wiec tylko domysly i niedopowiedzenia...
Wiemy tlko tyle, ze snape byl smierciozerca, potem z niewiadomych
przyczyn poczucil krag swych zainteresowan, przygarnal go milosierny
dumbledore, a teraz robi za szpiega w zakonie...
Zastanawia mnie tylko jedno.. Jak wyglada ta gra podwojnego agenta.. ze
niby co? Wpada na jakies zebrania polecznikow czarnego pana, kumpluje sie z
Luckiem i od niego wyciaga informacje, czy o co chodzi?
Voldemort nie jest chyba na tyle glupi, zeby podlapac... "szczere"
intencje snape'a... Zreszta bylo napisane w czwartej czesci "brakuje szesciu
smierciozercow (...) jeden okazal sie zbyt wielkim tchorzem, by powrocic...
zaplaci za to. Drugi opuscil mnie na zawsze... czeka go smierc".. To chyba
wyrazna aluzja kto jest kto. Jak mniemam ten pierwszy to karkarow, a w
przypadku drugiego mial na mysli Snape'a... Skoro Lord zdaje sobie sprawe, z
sytuacji... to jakim cudem snape, nagle nadal moze byc szpiegiem, chyba juz
nie cieszy sie w tym kregu zbytnia popularnoscia, co wiecej, raczej jest na
celowniku...
Ok, powiecie, oklumencja i te sprawy... dzieki temu moze wciskac kity,
ze on niby nigdy nic.. i tak dalej.. w porzadku, ale voldemort to ponoc
najpotezniejszy czarodziej swiata, poza he he dumbledorem==', i chyba jakas
oklumencja mu nie straszna...
Coz wyczuwam pewne niescislosci, ale dobra... moze sie czepiam.. ale
jak zwykle robia ze snape'a idiote.. Jakoze, Rowling wyraznie nie przepada za
ta postacia, cos czuje, ze snape kiepsko skonczy...
Obserwuj wątek
    • jurek7 Re: severus smierciozerca... 28.06.04, 09:52
      cóż, może się dowiemy czegoś więcej w następnych częściach :-)

      Chciałem jednak zauważyć, że zachowanie Voldemorta (przy założeniu,
      że "przejrzał" Snape'a) nie jest wcale pozbawione rozsądku. Kiedy rozpracuje
      się szpiega, to zamiast go likwidować i demaskować, zdecydowanie lepiej jest
      nim manipulować, podsuwając mu fałszywe informacje i plany.
    • madziurex Re: severus smierciozerca... 29.06.04, 00:15
      Też wydaje mi się, ze Voldemortowi Severus jest potrzebny na razie bardziej
      żywy niż martwy.
      Poza tym - przekonujemy się z części na część - jeśli coś wydaje się niejasne,
      czy nawet głupie, to w końcu dowiemy się, o co chodzi (tylko czemu musimy tak
      długo czekać? he he).
      I jeszcze jedno - do panislomki - może to wcale nie jest tak, ze p.Rowling nie
      lubi postaci Snape'a. Mam jakąś cichą nadzieję, ze w którejś z kolejnych części
      poświęci mu trochę więcej uwagi i dowiemy się (bardziej wprost niż po
      domysłach) co sprawiło, że losy Severusa potoczyły się tak, a nie inaczej, no i
      dlaczego jest TAKI a nie inny. Mógłby stać się najbardziej pozytywną z postaci -
      nie ma to jak nawrócona owieczka, na dodatek po przejściach w dzieciństwie i
      latach szkolnych, no nie? ;) (Przynajmniej dla mnie takie postacie są
      najbardziej interesujące).
      • panislomka Re: severus smierciozerca... 29.06.04, 03:03
        Hmm.. jak zwykle moj system skojarzen troche mnie zawiodl i zapomnialam o
        fakcie, ze Voldek faktycznie moze patrzec na Snape'a pod katem pewnych
        korzysci... no ale trza poczekac... kiedys sie wyjasni.
        madziurex napisała:
        > może to wcale nie jest tak, ze p.Rowling nie
        > lubi postaci Snape'a.
        >
        No ja niestety mam jakies nieodparte wrazenie, ze rowling nie nalezy do
        fanklubu snape'a.. Nawet kiedys, gdzies tam, w ktoryms wywiadze napomknela, ze
        do powstania tej postaci zainspirowala ja jej znienawidzona nauczycielka z
        liceum.. a wiec, z gory jest uprzedzona do mistrza eliksirow ;) Hmm.. troche
        sie obawiam, zeby w koncu nie skonczylo sie to wszystko tak, ze snape wyjdzie
        na jakiegos zdrajce, (co w sumie nie byloby kiepskim rozwiazaniem, bo zlo jest
        fascynujace), albo druga opcja - snape zginie,o paradoksie, ratujac z opresji
        biednego pottera.. W kazdym badz razie, obstawiam, ze albo go usmierci, albo
        oczerni...
        >
        > nie ma to jak nawrócona owieczka, na dodatek po przejściach w dzieciństwie i
        > latach szkolnych, no nie? ;) (Przynajmniej dla mnie takie postacie są
        > najbardziej interesujące).

        No coz.. po moich wypowiedziach chyba mozna jasno wywnioskowac, kto jest moja
        ulubiona postacia.. A za te owieczke to chyba snape, by sie lekko zdenerwowal..
        Hmm... to uderza w jego meskie ego ;)na co zdaje sie on byc mocno wyczulony..
        • madziurex Re: severus smierciozerca... 29.06.04, 20:07
          panislomka napisała:
          Hmm.. troche
          > sie obawiam, zeby w koncu nie skonczylo sie to wszystko tak, ze snape wyjdzie
          > na jakiegos zdrajce, (co w sumie nie byloby kiepskim rozwiazaniem, bo zlo
          jest
          > fascynujace), albo druga opcja - snape zginie,o paradoksie, ratujac z opresji
          > biednego pottera.. W kazdym badz razie, obstawiam, ze albo go usmierci, albo
          > oczerni...

          Nie no, mam nadzieję, ze już trupy nie będą padały! A jeśli już, to moze nie
          Snape!
          A za te owieczke to chyba snape, by sie lekko zdenerwowal..
          >
          > Hmm... to uderza w jego meskie ego ;)na co zdaje sie on byc mocno wyczulony..

          Sorry, Severus...


          • pampelune Re: severus smierciozerca... 02.07.04, 14:36
            ja myślę że historia z Potterem i Snapem skończy się jak ta z muszkieterami i
            Richelieau - chłodny, pozbawionny sympatii obustronny szacunek. o innych
            rozwiazaniach nie chcę słyszeć.
            • madziurex Re: severus smierciozerca... 02.07.04, 18:10
              Taaa. A wiesz, jakie wersje krążą po internecie? Że Harry okaże się synem
              Severusa (Snape jakoby miał romans z Lilly).;)
              • panislomka Re: severus smierciozerca... 03.07.04, 03:23
                madziurex napisała:

                > Taaa. A wiesz, jakie wersje krążą po internecie? Że Harry okaże się synem
                > Severusa (Snape jakoby miał romans z Lilly).;)

                o jaki przypal bylby :/ .. hmm.. sev w roli namietnego kochanka lily.. he he..
                zaraz mnie (sorry wielkie za wulgaryzm, ale nie moglam sie powstrzymac).. zara
                mnie je***nie :)
              • h8red Re: severus smierciozerca... 03.07.04, 15:08
                madziurex napisała:

                > Taaa. A wiesz, jakie wersje krążą po internecie? Że Harry okaże się synem
                > Severusa (Snape jakoby miał romans z Lilly).;)

                Błehehehe... MEGAROTFL :))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))
                • madziurex Re: severus smierciozerca... 03.07.04, 16:32
                  h8red napisał:
                  > Błehehehe... MEGAROTFL :))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))

                  Dlaczego?! Są rzeczy, o których nie śniło się FIZJOLOGOM...

        • madziurex Re: severus smierciozerca... 11.07.04, 17:53
          panislomka napisała
          > No ja niestety mam jakies nieodparte wrazenie, ze rowling nie nalezy do
          > fanklubu snape'a.. Nawet kiedys, gdzies tam, w ktoryms wywiadze napomknela,
          ze
          > do powstania tej postaci zainspirowala ja jej znienawidzona nauczycielka z
          > liceum.. a wiec, z gory jest uprzedzona do mistrza eliksirow

          No, chyba masz rację... :
          Dear J.Rowling,
          who is your favourite charakter?

          I love: Harry, Hermione, Ron, Hagrid, Dumbledore, Ginny, Fred, George, Lupin. I
          love writing (though would not necessarily want to meet) Snape.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka