Dodaj do ulubionych

Błąd Voldemorta

26.12.06, 12:45
No właśnie sie zastanawiam jaki błąd popełnił V. Harry nie dość że przeżył,
to jeszcze dostał połowę mocy V. Jak można tego było uniknąć? Rzucić jakieś
zaklęcie na Jamesa i Lily żeby nic nie mogli zrobić i żeby nie musiał ich od
razu zabijać (żeby nie było czegoś takiego jak ochrona zostawiona Harry'emu
przez Lily)? Ale nawet gdyby, to dlaczego V. "oddał" część swojej mocy
Harry'emu? Czy to w ogóle kmożna jakoś sensownie wytłumaczyć? Czy może to
jest magia nie do wytłumaczenia?

---
"Starałem sie uratować Shire i uratowałem, ale nie dla siebie."
Obserwuj wątek
    • magness6 Re: Błąd Voldemorta 26.12.06, 22:26
      uwazam, ze blad polegal na tym, ze v. zasugerowal sie przepowiednia choc nie
      poznal jej do konca. nie wiedzial, czym grozi atak na harry'ego i to byl jego
      blad. po pierwsze - mogl odpuscic sobie przepowiednie, dac jej troche czasu i
      podjac jakies kroki dopiero kiedy mineloby troche czasu. a po drugie - nie byl
      na tyle oswiecony, zeby wiedziec jaka ochrone da h. smierc matki. jego blad -
      zbytnia ufność we własną moc.
      • kasztannova Re: Błąd Voldemorta 29.12.06, 12:28
        Hehe i tu pojawia sie moja ulubiona teoria że Harry poniekąd był Horcruxem
        Voldiego - a stał sie nim przez przypadek - zdaje się że aby moc przetrwac w
        razie ataku, Voldi musiał zabic konkretną ilość osób i miec tyle samo Horcruxow
        co zabitych. Przy zabijaniu Harrego przypadkowo stworzył ostatniego Horcruxa
        ktory spowodowal blizne u HP.
        Może tak?
    • jean.grey1 Re: Błąd Voldemorta 20.04.07, 16:28
      Harry-horkruks fajna teoria, ale chyba nie można nieświadomie stworzyć sobie
      horkruksa? choć na to, że HP rzeczywiście BYŁ horkruksem świadczą zdarzenia w
      ministerstwie w 5cześci. nie będę teraz pisała bo ktoś w innym wątku się
      rozpisał i fajnie to wyjaśnia, popierając cytatami. jak znajde ten watek to
      podam :)
      • meduza7 Re: Błąd Voldemorta 20.04.07, 18:40
        Błąd Voldemorta polegał przede wszystkim na zbytniej pewności siebie. Jemu
        nawet przez myśl nie przeszło, żeby się w jakikolwiek sposób zabezpieczać.
        Zamordował już przecież tylu najwyższej klasy czarodziejów, że co mu tam niby
        jakieś przeciętne małżeństwo z niemowlakiem, nawet jeśli o dziecku mówiła
        przepowiednia.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka