09.08.04, 09:38
CZEŚĆ MAM NA IMIE KASIA MAM 36 LAT PISZĘ DO WAS PIERWSZY RAZ.2CZERWCA DWA
TYDODNIE PRZED PORODEM URODZIŁAM UPRAGNIONE OCZEKIWANE ŚLICZNE MALEŃSTWO
NIESTETY MARTWE .ROBERT MIAŁ 53 CM I WAŻYŁ 3100.LEKARZE POWIEDZIELI ŻE TAK
CZASAMI SIE ZDAŻA ŁOŻYSKO PRZESTAŁO PODAWAĆ TLEN I ROBERT ZASNOŁ DRUGA WERSJA
JEST TAKA ŻE MOJA PEMPOWINA PRZYCZEPIONA BYŁA W PRAWEJ PACHWINIE I ON JAK SIE
JUŻ PRZEKRĘCIŁ DO PORODU TO JĄ SOBIE SAM PRZYGNIÓTŁ. CIEKAWA JESTEM CZY BYŁO
TO DO WYKRYCIA NA USG-LEKARZ TWIERDZI ŻE NIE KONIECZNIE POZATYM WIELE KOBIET
MA TAK UMIEJSCOWIONĄ PEMPOWINĘ I RODZI BEZ PROBLEMU?NIE WIEM CZY TO JEST
DOBRZE ALE MAM TAKIE STANY ŻE TO SIE NIGDY NIE ZDAŻYŁO ŻE TO DOBRE DOPIERO
NASTĄPI.CZY TO NORMALNE BYLIŚMY Z MĘŻEM U PSYCHOLOGA A RACZEJ ON U NAS DOBRA
SPRAWA ALE STWIERDZIŁ ŻE TAK POZYTYWNIE MYŚLĄCYCH LUDZI JESZCZE NIE WIDZIAŁ I
NIE MA CO U NAS ROBIĆ.PRZYZNAM SIĘ ŻE TAK JEST CHOCIAŻ CZASAMI ZAMYKAM SIE I
WYJE W NIEBOGŁOSY DLACZEGO JA !!!!!!!!!!!
CHCIAŁAM SIE WAS ZAPYTAC CZY PO PORODACH NIE ZMIENIŁ SIE WAM CYKL MIESIACZKI.
Z POZDROWIENIAMI KASIAK
Obserwuj wątek
    • natkaszczerbatka Re: ANIOŁEK 10.08.04, 09:14
      ... mi to się zdarzyło dwa razy - martwe dziecko w trzecim trymestrze ciaży, a
      raz poronienie pod koniec pierwszego .... i nawet niewiadomo dlaczego ... nawet
      niewiadomo do końca, co było moim dzieciom ...
      staram się zrozumieć, bo czuję że tak musiało być. Powodów nie znam. I co
      robić?
      Mój mały Bruno pozdrawia Roberta. Na pewno świetnie się bawią.
      • kasiak7 Re: ANIOŁEK 10.08.04, 11:18
        DZIEKUJE ZA TE SŁOWA MAM NADZIEJE ŻE JEST IM TAM DOBRZE
    • kk.650801 Re: ANIOŁEK 10.08.04, 22:02
      Bardzo, bardzo mocno wam współczuję, rozumiem co czujesz - też tak jeszcze mam
      Od śmierci mojego Franusia / 31 tydz. ciąży /minie niedługo 5 miesięcy,tez
      miałam okresy zaprzeczania- jest to typowe w reakcji żałoby, korzystakm od
      początku z pomocy psychiatrycznej, pomoc psychologiczną- ze strony kolezanek
      mialam na zawołanie - jestem pedagogiem w Poradni Psychologiczno pedagogicznej,
      stąd żaden lekarz mi jej nie proponował, np. terapii, może wychodzili z
      założenia ze sobie od tej strony poradze sama - przecież zawodowo pomagam
      innym. I co z tego, ugiełam się pod ciężarem rozpaczy, byłam w odchłani. Kiedy
      moja doktor mówiła - jeszce się usmiechniesz, jeszcze poczujesz że chcesz żyć
      i że życie cię cieszy - myślałam co ona mówi, to nie jest możliwe, juz nigdy
      nie będę radosna. i co - wyszło na jej,.Kiedy 2 tygodnie temu wróciłam z
      urlopu to pierwszy raz myśląc o Franku spojrzałam na nocne niebo i uśmiehcnęłam
      się do mojego synka, nigdy wczesniej to się nie zdarzyło, więcej, potrafię już
      na pytania ludzi o dzieci mówić - mam trzech synków Bartka, Kacpra i Franka,
      który jest u Boga.
      Doskonale sklada się ,że pomaga Wam psycholog, bądźcie otwarci na jego
      wsparcie , zaufajcie.
      Jednym skarbem jest wasze podejście do siebie i pozytywne myslenie - to
      otwiera Was na życie, drugi skarb macie w niebie,Robert czuwa nad wami, za
      waszą miłość do Niego - to jest błogosławieństwo
      Mocno ściskam -też Kasia

      Po porodach / trzech / - moje cykle nie zmieniły się, po urodzeniu Franusia
      pierwsza miesiączka pojawiła się po 4 tygodniach, cykle sa regularne z wyraźnym
      objawem jajeczkowania

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka