Dodaj do ulubionych

Strachliwy temat

09.11.04, 11:44
Witam
Jak co poniedzialek kupilam wyborcza i tam wlasnie natnelam sie na artykul o
Waszych dzieciach, smutku, cierpieniu i nadzieji. Od razu weszlam na to forum
bo chcialam poznac kobiety ktore sa tak odwazne. Bo ja , ja jestem tchorzem.
Mam 25 lat i jakos nie umiem zdecydowac sie na dziecko, po prostu tego nie
czuje. Wiem ze zaraz sie powie: przyjdzie z wiekiem, bedziesz w ciazy to
bedzie inaczej. ALe cholera ja tego nie czuje. Poza tym jak przeczytalam ten
artykul przerazila mnie jeszcze jedna rzeczco bedzie jak dziecko umrze, jak
poronie, jak dziecko urodzi sie chore i bede musiala zyc z tym ze w kazdej
chwili moze umrzec. Jak sobie z tym dac rade? Moja mama mowi ze im wczesniej
tym lepiej bo potem zagrozenie moze byc jeszcze wieksze. Wiem o tym... Ale
jak co chwile rozmawiam z jakos kolezanka i jedna po drugiej traca dziecko to
jakos mi nie jest lepiej na sercu.
Poradzcie
Karolina
Obserwuj wątek
    • zorka7 Re: Strachliwy temat 09.11.04, 11:47
      Poradzić?

      Chyba nic na siłę po prostu...
      • kara16 Re: Strachliwy temat 09.11.04, 12:15
        chyba wlasnie tak
        • natkaszczerbatka Re: Strachliwy temat 09.11.04, 12:43
          tesknota za macierzyństwem pojawia się nagle, w zupelnie nieoczekiwanym
          momencie, czasami w wieku 17 lat, czasami 25, czasami 30 ... zdarza się że
          jeszcze póżniej, i tak chyba musi być...
    • agablues Re: Strachliwy temat 09.11.04, 19:10
      Jestem zdania, że jak ktoś nie czuje macierzyństwa, nie powinien decydowac się
      na dzieci. Po co? W imię czego?
      Co do śmierci dzieci... Zorka powtarza co jakiś czas piękny cytat, który coraz
      bardziej zapada mi w serce "zapomnij że jesteś gdy mówisz że kochasz". Pomaga mi
      to teraz, kiedy bardzo tęsknię. Ale kiedy okazało się, że Iga jest chora i
      wiadomo było, że odejdzie, przyszło samo. Nieważne było, że ja bedę cierpiała,
      ważne było, żeby ona nie.
    • aniao3 Re: Strachliwy temat 09.11.04, 19:20
      Karolina - daj sobie szanse pozyc ze soba, polubic siebie, zaprzyjaznic ze
      soba. Nie planuj zycia za bardzo, bo ono jest nie przewidywalne :)
      Ja bylam pewna ze nie bede miec rodziny, dzieci, dopoki nie spotkalam (w wieku
      33 lat! a teraz mam 36 - dinozaur jestem!!!) Mezczyzny Zycia (ktory zaraz
      bedzie warczec ze ja znowu na forum :)
      A jak juz bylismy razem - mysl o dzieciach przyszla sama...
      I wiesz - jest super jak dzieci przychodza wtedy, gdy sie na nie czeka i jest
      milosc.
      czego tobie i wam wszystkim zycze :)
      anka
      • kara16 Re: Strachliwy temat 09.11.04, 20:10
        Dzieki za te wszystkie podbudowujace slowa :) Mezczyzne zycia mam ale on chyba
        tez sie nie kwapi do dzieci (chociaz ostatnio przebakiwal cos ze moze
        moglibysmy cos zadzialac:)) Ale prawda jest taka ze to musi przyjsc samo i
        obydwoje musimy czuc ze to jest ten moment, bo jak wczesniej napisane bylo nic
        na sile.
        Teraz porobie sobie kariere ;)Mam nadzieje ze zrealizuje moje pomysly - teraz
        tez jeszcze siedze w pracy :(A potem zobaczymy...
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka