pbturska
21.09.05, 17:13
Witam,
Nie wiem czy problem tki był już na tym forum poruszany, ale nawet jeśli tak ,
to i tak prosze o porady.
Otóż mój Adas urodził się z małym znamieniem w okolicy mostka. Wiedzieliśmy go
od zawsze, ale nie niepokoiło to nas, bo w koncu każdy ma "coś" na swoim
ciele. Na bilansie dwulalatka pokazałam jednak to miejsce pediatrze, która to
dała nam skierowanie do chirurga. Pierwszy już określił to jako "przetoka
szyjna środkowa", ale powiedział,że nie ma się czym martwić dopóki nic sie nie
dzieje. Ja, jako troszkę nadgorliwa matka, od razu zapisałam malucha do
następnego chirurga prywatnie. On tak samo to określił, po czym stwierdził, iż
zdecydowanie jest do usunięcia operacyjnego z dwóch powodów: jest to
potencjalne źródło infekcji, jako otwór do "wnętrza" oraz pierwsza z tkanek
do "zezłośliwienia". Przeraził nas tym, podzwoniłam po dzieciatych znajomych i
zapisałam Adasia do chirurga Do IMiDZ w wawie, który dokładnie to samo
powtórzył; ba, nacisnął na "znamię" i ku memu przrażeniu wypłynęła ropa. Od
razu ustalił datę operacj i - pół roku czekania ...Teraz jesteśmy po USG,
koóre nie wykazało żądnych torbieli, rozgałęzien , ale przeraził mnie jednym
zdaniem po wizycie, że czasem co innego widac na USG, a co innego oni zobaczą
jak otworzą. Na moje pytanie o to jak poważana jest to operacja, powiedział,
że przy każdym najmiejszym zabiegu cos może się skomplikować. Nie pocieszył
tym mnie...
I teraz tak siedzię i myślę - czy dobrze wybrałam miejsce tej operacji, a może
któraś z was miała kontakt z chirurgią w IMiDZ , może polecić lub odradzić
chirurga, piszcie cokolwiek wiecie.