asia.miniaczek
27.05.09, 19:27
Witam wszytskich bardzo ciepło...nie było mnie tu kilka lat. Nie
zaglądałam, nie czytałam o kolejnych tragediach... nie chciałam, a
może sie bałam. Sama nie wiem. Dzisiaj jestem tutaj, żeby proić o
pamięć i modlitwę, szczególnie te dziewczyny, które były ze mną od
narodzin tego forum. To właśnie my dobrze pamiętamy Dorotę- mame
Mikołaja ( mama68), która wspólnie z nami przeżywała nagłą,
tragiczną śmierć własnego synka. Od kilku dni Dorota odeszła do
Mikołaja...nie przeżyła trwającej 7 godzin operacji....Teraz jest ze
swoim synkiem, ale czy szczęscie jej towarzyszy? Tutaj na ziemi
pozostawiła czworo dzieci...
Dorotko, tak bardzo żałuję, że w pewnym momencie urwał się nasz
kontakt...jeszcze niedawno widziałam Cię aktywną na gg, dlaczego Cię
nie zaczepiłam, nie kliknęłam...nie wiem.. jest mi z tym cholernie
źle. Zawsze pozostaniesz w moim sercu... dziekuję Ci za rozmowy, za
potrzymywanie mnie przy życiu, kiedy odeszła moja córeczka. Zawsze
pozostaniesz w moim sercu.
P.S. Dorotko, ucałuj ode mnie moją NAJDROŻSZĄ CÓREŃKĘ ZUZANKĘ...