Dodaj do ulubionych

praca czy doktorat?

09.06.11, 23:05
jestem mamą rocznego synka i jednocześnie w 5tym m-cu ciąży. Do grudnia 2010 pracowałam jako manager w dużej korporacji ale ze względu na dużą odległość od domu, zrezygnowałam z pracy, nie poszłam na wychowawczy bo chciałam dalej pracować, ale jeszcze w styczniu maleństwo się poczęło, więc jestem teraz bezrobotną mamą w ciąży bez prawa do świadczeń itp. Ehh...
Nie jestem typem kury domowej, jak nie działam to odbija się to na mnie i całej rodzinie (pracowałam po 12-14h dziennie). Czuję się świetnie w ciąży, wiec zapisałam się na studia podyplomowe, a teraz pytanie co dalej?. Do pracy wrócę za rok, czyli wypadam z rynku pracy-nie ma co się oszukiwać. Pomyślałam więc o doktoracie na kierunku który mnie bardzo interesuję i lubię pracę naukową. Z jednej strony mam zajęcię, rozwijam się, mam kontakt z dorosłymi ludźmi i mam czas dla dziecka, z drugiej strony żadne pieniądze i zablokowanie się na kilka lat z ryzykiem trudności powrotu do pracy zawodowej.
Jak to widzicie? Czekam na wszelkie sugestie które pomogą mi podjąć decyzję. Z góry dziękuję :)
Obserwuj wątek
    • hmkaaay Re: praca czy doktorat? 10.06.11, 12:01
      Doktorat to nie są studia a la podyplomowe. Ich się nie kończy po określonym czasie, jednemu doktorat zajmie 4 lata, innemu 2 a jeszcze jeden nie zrobi w 8 lat. Lubisz pracę naukową? A jakie masz w tym doświadczenie, bo nic na ten temat nie napisałaś? Doktorat i czas dla dziecka? Raczej nie wiesz o czym piszesz - odpuść sobie, masz BARDZO błędne wyobrażenie o doktoracie.
    • pfg Re: praca czy doktorat? 10.06.11, 12:34
      To BARDZO ZŁY pomysł. Doktorat warto robić jeśli ktoś się zamierza poświęcić pracy naukowej - a także w kilku innych, ale bardzo nielicznych, wypadkach. Wydaje się, że nie spełniasz żadnego z tych kryteriów. Przeczytaj pfg.blox.pl/2010/05/Po-co-doktorat.html
      • flamengista nie, nie, nie 16.06.11, 23:23
        Zgadzam się z przedmówcą - pomysł tragiczny.

        Robienie doktoratu nie jest remedium na przerwę w CV zawodowym. Wręcz pogorszy twoją sytuację na rynku pracy.

        Inne bizneswoman też rodzą dzieci. Też wypadają z obiegu, ale wiele dzięki determinacji i pracowitości do zawodu wraca. Życzę ci tego.

        Ale doktorat - to nie wyjście. Nie idź tą drogą.
    • mama-ignasia Re: praca czy doktorat? 11.06.11, 23:42
      zdaję sobie sprawę że jest to trudna decyzja, dlatego zdecydowałam się na ten wpis na forum. Doktorat planuję na ekonomii, wiec nie wyklucza mnie to w przyszłości z poowrotu do zawodu, co innego na kier. humanistycznych. Druga sprawa to to że jeśli po roku znajdę dobrą pracę to rzucę studia lub przejdę na zaoczne o wiedzy jaką zdobęde przez rok nikt mi nie odbierze i nie muszę za nią płacić, no i nie wspomniałam że mam do dyspozycji obie babcie
      • prawie_prawniczka Re: praca czy doktorat? 12.06.11, 12:05
        Po roku rzucisz studia i zdobędziesz wiedzę, której nikt Ci nie odbierze? To jakiś oksymoron. Studia doktoranckie wiedzy zbytnio nie dają, trochę teorii, szkółka niedzielna. Taka jest prawda. Samodzielna praca nad doktoratem, o ile wybierzesz temat zgodny z Twoim profilem zawodowym, zrobisz sensowne badania na temat chodliwy w Twojej branży to rzeczywiście masz szanse na rynku.
        Myślę, że Twoje pytanie jest bardziej natury ogólnożyciowej - czy bawić się w hobby typu doktorat czy wrócić do kariery zawodowej i zarabiania pieniędzy. Każda z tych opcji ma swoje plusy i minusy. Na to pytanie tylko Ty możesz sobie odpowiedzieć. Sama znasz swoją sytuację, przegadaj to z mężem, z babciami też :) nie stawiaj ich przed faktem dokonanym. W razie trudności z podjęciem decyzji co dalej robić ze swoim życiem, skonsultuj to z jakąś zaufaną osobą, przyjaciółką, może psychologiem. Internet nie da Ci prostego rozwiązania Twoich życiowych problemów. Jeśli na to liczysz, to, z całym szacunkiem, ale jesteś bardzo naiwną, niedojrzałą emocjonalnie osobą.
      • mirusz Re: praca czy doktorat? 14.06.11, 22:41
        >Druga sprawa to
        > to że jeśli po roku znajdę dobrą pracę to rzucę studia lub przejdę na zaoczne o
        > wiedzy jaką zdobęde przez rok nikt mi nie odbierze

        Kompletna bzdura. To nie są studia takie jak myślisz. Studia doktoranckie-zajęcia, nauka to jest kwiatek do kożucha przy mozolnym pisaniu rozprawy i robieniu czasochłonnych badań. Robienie doktoratu nie polega na zdobywaniu wiedzy jak na studiach.
        Przede wszystkim to jest praca nad wieloletnim projektem, o dość dużym ryzyku niepewności. Albo się poświęcasz do końca, albo licz się z tym, że po roku czy dwóch - nic nie zyskasz. Po co zaczynać...?
        • majan2 Re: praca czy doktorat? 15.09.11, 12:59
          Ja koncze pisać, z 2 maluchów, bez wsparcia babć, teraz przy wsparciu przedszkoli. Łatwo nie było, i nie moge sobie wyobrazic jeszcze pracy do tego dodatkowej.
          Uwazam, ze duzo sie nauczyłam (nauki humanistyczne), ale tylko dzięki wlasnej cięzkiej pracy i ogromnego wsparcia promotora. Same studia nic nie daja.

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka