mgw5
25.05.05, 18:18
Witam
Przeżywam kryzys.....
Otóż skusiłam się na robienie doktoratu z historii. Etatu na uczelni nie
było, więc LO. Szkoła rządzi się swoimi prawami i bardzo mnie zajęła - robię
właśnie mianowanie. Z moim doktoratem jest tak: jestem na 4 roku, egzaminy,
zaliczenia i wykłady mam, przewód doktorski otwarty (czyli jest konspekt,
bibliografia i wizja), coś tam pisac zaczęłam, ale właśnie mam kryzys. Nie
wiem, czy wlaczyć, czy to nie ma sensu, każde zdanie, które piszę w pracy
wydaje mi się durne.....Dwie prace mgr pisałam (moje, żeby nie było, bo ja 2
kierunki robiłam)i było ok...
Sama nie wiem, depresja mnie dopadła, potrzebuję wsaprcia, dopingu i dobrego
słowa.....
pozdrawiam
majka