irish_girl
20.12.05, 14:06
Drugi raz na forum, postanowiłam, że zostaję ;-)
Już prawie swiąteczne to moje powiatnie jest...........
Doktorantka z Wrocławia się kłania. Ekonomia ;-)
Tak Was czytam i czytam i dochodzę do wniosku, że jednak jeleniem jestem
potwornym, bo u nas na uczelni to stypendium...nie ma. Poważnie.
Stypendium w wysokości 1000 zł miesięcznie mamy dostać po otwarciu przewodu
doktorskiego, a żeby zbyt ślicznie nie było, to ostatnio tę możliwosć
uczelnia znacząco zredukowała (komisje, opracowania, duża część pracy
napisana...). Ilość zajęć do obrobienia dla doktorantów bez stypendium=60
(zwykle wciskają normę normalną, czyli 90). Co prawda mamy w regulaminie
pozwolenie na pracę na pełnym etacie na zewnątrz, ale zajęcia dla doktoraktów
są układane w cudownych godzinach np. poniedziałek o godz. 12 i w środy o g.
11.00 (i obecność sprawdzają!), więc sami rozumiecie, że praca to tak nie
bardzo....
No, to taki prezencik ode mnie dla wszystkich pozostałych uczestników forum
;-)
Nie traćcie nadziei, zawsze może być gorzej ;-)