Dodaj do ulubionych

dyskryminacja (???)

04.07.12, 22:37
Ostatnio staram się dzieciakom jakos zorganizować ciekawie czas. Są wakacje, nie wyjechali jeszcze nigdzie.... moment zeby odwiedzić miejsca na które zazwyczaj nie ma czasu.

zauważyłam, że tam gdzie chcialam pójść (Centrum Naukowe Kopernik, Zoo....) są bilety rodzinne ale tylko dla max 4 osoby, w tym na przykład dwójka dorosłych. Tak sobie myslę, że to jest przejaw dyskryminacji. Dlaczego włąsciwie nie ma biletów rodzinnych w rzeczywistym wymiarze. Dlaczego rodzina 2+2 może sobie kupić preferencyjnie bilety a 2+3 już nie? I jeszcze tak sobie myslę, ze to może być na prawdę duże ograniczenie dla rodzin wilodzietnych w dostępie do różnych form spędzania czasu. I tak dochodzę do wniosku, że "tych wielodzietnych" konsekwentnie wyrzuca się poza nawias....... Jest mi przykro po prostu.

czy ktoś ma podobne spostrzeżenia? czy raczej powinnam odpocząć, zrelaksowac się i odpuścić sobie myśli w podobnym tonie smile?
Obserwuj wątek
    • elgosia Re: dyskryminacja (???) 05.07.12, 10:07
      Ja myślę, że to nie jest celowa dyskryminacja, ale takich rodzin wielodzietnych nie jest dużo i może boją się, ze wtedy pod bilet rodzinny podczepialiby się dorośli z nieswoimi dziećmi. Choć swoją drogą - dlaczego takim wycieczkom rodzinnym nie ułatwić życia? Ja tam ubolewam,że dyskryminuje się rodziny spoza dużych miast. Karta rodziny obowiązuje zameldowanych w mieście, a jak się mieszka pod miastem to już trzeba siedzieć w domu albo płacić więcej za wszystko.
      • luxnordynka Re: dyskryminacja (???) 05.07.12, 10:36
        A ja uwazam, ze bilety rodzinne to jakis bezsens, po prostu muzea i inne atrakcje dla dzieci powinny byc duzo tansze. W Luksemburgu takie fajne rzeczy kosztuja grosze i nikt wydatkow na te cele nie rozpatruje w kategoriach warto czy nie warto wydac tyle kasy-chce to zwiedza
    • elle-joan Re: dyskryminacja (???) 05.07.12, 11:33
      lodziazero napisała:
      > I tak dochodzę do wniosku, że "tych wielodzietnych" konsekwe
      > ntnie wyrzuca się poza nawias....... Jest mi przykro po prostu.
      >
      No z wyrzucaniem poza nawias to przesadzasz. Oczywiste jest, że w zależności od ilości i wieku osób w rodzinie trzeba kupić określoną liczbę biletów i innych artykułów. Dzieci oznaczają wydatki, wiadomo nie od dziś. Fajnie oczywiście jak są jakieś ułatwienia, ale trudno ich brak nazywać wyrzucaniem poza nawias. U nas zazwyczaj bilet rodzinny zwany grupowym obejmuje dwie osoby dorosłe i troje dzieci, mogą być niespokrewnione. I też są rodziny, które sie nie załapią, bo mają więcej dzieci albo np. jedno jest pełnoletnie (co nie znaczy przecież że nie jeżdzi na wycieczki z rodzicami) więc jest o jednego dorosłego za dużo.
      • elle-joan Re: dyskryminacja (???) 05.07.12, 11:35
        I dodam jeszcze, że faktycznie muzea w moim mieścia są za darmo. Jest prośba o dobrowolny datek. Nikt przynajmniej nie powie, że nie ma dostępu do kultury z powody trudnej sytuacji bytowej.
        • szyszka.5 Re: dyskryminacja (???) 05.07.12, 13:32
          Uwierz mi jest dużo lepiej!
          Gdy moje dzieci były małe to na każdym kroku spotykałam się z dyskryminacją.
          Stoliki w kawiarniach 4 osobowe, pokoje na wyjazdach 4 osobowe, samochody itd.
          Tolerancja też jest większa, ja często spotykałam się z nieprzyjemnymi uwagami wprost od ludzi i to najśmieszniejsze od ludzi starszego pokolenia u których wielodzietność była normalnością. Dzisiaj jestem bohaterką .
          • eps Re: dyskryminacja (???) 05.07.12, 17:28
            a ja biletów rodzinnych 2+2 jakoś do tej pory nie postrzegałam jako mnie dyskryminujących.
            Po prostu dokupuje dodatkowo jeden ulgowy i już.
            • verdana Re: dyskryminacja (???) 06.07.12, 09:06
              Nie nadużywajmy słowa "dyskryminacja". Czteroosobowe pokoje w hotelach, a ni czteroosobowe stoliki nie są zadną dyskryminacją. Dyskryminacją byloby wypraszanie rodzin wielodzietnych z kawiarni i hoteli. Oczywiste jest, ze nie da się wszędzie przygotować odpowiednich pokoi, stolikow, biletów dla kazdej rodziny. Pokoje można wynająć dwa, a stoliki zestawić.
              Co do biletów rodzinnych, to dla mnie jest to raczej dyskryminacja niepełnych rodzin, jesli już - no, ale w razie czego też można iść z przyjaciółką. Natomiast rozumiem, zę gdyby "bilety rodzinne" były dla dowolnej liczby dzieci, to połowa kolejki zbierała by się w grupy i na takie bilety wchodziła...
              • basha Re: dyskryminacja (???) 06.07.12, 09:29
                tak Verdana , już widzę, jak kolejka kombinuje, tworząc fikcyjne rodziny, proszę Cię....A może warto byłoby zwrócić się do szefostwa danego obiektu i zasugerować niedopatrzenie, może to nie jest zabieg celowy, uwagi klientów są często respektowane. Ja tez nie upatrywałabym tu dyskryminacji, ale rzeczywiście ułatwień dla wielodzietnych nie widać za wiele. Obiety dostosowują się do statystycznej większości niestety.
                • verdana Re: dyskryminacja (???) 06.07.12, 12:41
                  Kolejka - oczywiście, ostatnio przy mnie kolejka kombinowała w systemie "dwa kupisz, trzeci za darmo" - bardzo dobrze to szło.
                  Kierownictwu nie zalezy, aby para dorosłych brała ze sobą sześcioro dzieci i wchodziła taniej. Rodzin wielodzietnych jest mało, dla ZOO jest o wiele lepiej kiedy z dziećmi wejdzie za każdym razem para dorosłych, płacąc jednak za wejście.
                  I dlaczego to nie jest dyskryminacja jedynaków? To, zę są zniżki na coś, nie oznacza, ze wszyscy bez zniżek sa dyskryminowani.
                  • lodziazero przesada 06.07.12, 16:25
                    z dyskryminacją jedynaków przesadziłaś smile

Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka