nikaewa1982
03.11.14, 08:56
Witajcie...Napiszę troszkie o sobie...mam 31 lat ( 32 rocznikowo) , dwie córeczki ( 10 i 6 lat) i...jestem w trzeciej ciazy.Szczerze nieplanowanej ( wpadka mimo antykoncepcji), początkowo nie chcianej ( głupie mysli o aborcji .)...Powoli oswajam sie i zaczynam się cieszyc z tego maluszka...Teraz gdy pierwszy szok minał i złe mysli ...chociaż jeszcze mam obawy jak to będzie ( zwłaszcza finansowo ciężko) ale z drugiej strony...starsze dzieci już na tyle "odchowane" że łatwiej powinno byc teraz.Kiedy ten maluszek przyjdzie na świat to córki będa miały 11 i 7 lat, duża różnica , już teraz starszą córkę uczę "opieki" nad młodszą np. odbiera młodszą ze szkoły itp.Już przygotowuję się psychicznie na komentarze rodziny ( mówiłam, że nie będzie kolejnego dziecka, ze się zabezpieczam), zwłaszcza na reakcje teściów z którymi mieszkamy...jeszcze pół roku temu teść mówił, że mamy dwoje i tyle powinno nam starczyć a ja powinnam isć do pracy ( z naciskiem na prace)....Cóż przezyję ich reakcje...Na szczęście kolezanka niedawno urodziła to bedę miała ciuszki po jej smyku na początek a reszta ( wózek, łóżeczko itp) kupywać będę z tzw. "becikowego" Los pisze różne scenariusze, ja miałam właśnie rozpocząć prace ( pierwszą od urodzenia dzieci) no ale teraz to nie realne.Jak wychodziłam za mąż to planowałam z mężem trójkę dzieciaków ale musieliśmy świadomie rezygnować , niestety maż nie zarabia nawet sredniej krajowej...Los zdecydował za nas, może to i lepiej bo pewnie celowo byśmy się nie zdecydowali a tak gdy ten maluszek zacznie chodzić do szkoły to najstarsza zacznie wkraczać w dorosłość.Praca musi jeszcze troszkie na mnie poczekać.A ja oswajam się z myślami i swoimi obawami , coraz lepiej mi to wychodzi ( zaczyna się pojawiać akceptacja i nawet radość ). To tyle o mnie, kończę pisanie, bo jak się rozpiszę to wyjdzie długi tekst ( czasami tak mam).Pozdrawiam wszystkie forumowe mamy