Wbrew stereotypom.

31.03.06, 15:23
Ojcowie posiadający liczniejsze rodziny, częściej odnoszą zawodowe sukcesy niż inni, wskazują wyniki badań przeprowadzonych przez Państwowy Instytut do badań nad rodziną Uniwersytetu w Bambergu – jak donosi 30 marca berliński „Die Welt”.


Zaskakujące wyniki, sprzeciwiające się dosyć powszechnemu przesądowi, iż liczne potomstwo i asocjalizacja są ze sobą powiązane, przynosi nowe studium Państwowego Instytutu do badań nad rodziną Uniwersytetu w Bambergu. Studium było prowadzone pod kierownictwem socjolog Mariny Rupp, na reprezentacyjnej grupie 1500 par małżeńskich, posiadających trójkę lub więcej dzieci. Wyniki wskazują, iż więcej dzieci rodzi się przeważnie w rodzinach ludzi lepiej wykształconych.

Zdecydowana większość badanych matek rezygnuje z wychowywania dzieci przez obce osoby. 93 procent badanych kobiet opowiadają się za tradycyjnym podziałem ról, gdzie mężczyzna pracuje, a kobieta troszczy się o potomstwo i zajmuje się domem. Taki model jest również dla większości z nich satysfakcjonujący. Po 15. latach, 60% kobiet określa się jako „szczęśliwe”, gdy tymczasem spośród kobiet posiadających mniej dzieci już tylko 50% tak o sobie mówi.

Ciekawą obserwację przynosi ta analiza na temat pracujących ojców. Mężczyzna posiadający trójkę lub więcej dzieci często odnosi znaczne sukcesy w pracy zawodowej, więcej też zarabia. Małżeństwa z dziećmi (trójka i więcej) mają średnio wyższe dochody netto, w wysokości 4.130. W zdecydowanej większości dochód ten wynika z pracy ojca. Co ciekawe małżeństwa bezdzietne, jeśli oboje pracują, wówczas zarabiają średnio miesięcznie netto tylko 3.800.


Źródło:
www.christianitas.pl/c/wydarzylosie/?id=769
    • jol5.po Re: Wbrew stereotypom. 03.04.06, 13:32
      jakieś czas temu czytałam o podobnych badaniach przeprowadzonych we Francji - konkluzja była podobnasmile

      ps. Magda-fumag fajnie Cię czytać, zaglądasz czasmi na forum?? tak dawno Cie nie było - a przecieześ adminemsmile
      • fumag Re: Wbrew stereotypom. 03.04.06, 16:46
        Oczywiście,że zaglądam ale raczej czytam niż piszęwink
        Inne zajęcia mnie wciągnęły...
        Zwłaszcza ostatnio pilnie uczęszczam do szkoły muzycznej nosząc skrzypce i nuty...za córkąsmile))
        Pozdrowienia dla wszystkich wielodzietnych rodzin.
    • mamamonika Re: Wbrew stereotypom. 05.04.06, 17:09
      Dobrze, że jest 7% mam wielodzietnych co to nie lubi i nie stosuje modelu
      tradycyjnego i się udziela pozadomowo wink
      Bo już myślałam, że nie ma o nas żadnych statystyk tongue_out, a to prawie tak jak nie
      mieć NIPu wink
    • alin9 Re: Wbrew stereotypom. 08.04.06, 10:59
      Te dochody to chyba z sufitusmile
      • mari40 Re: Wbrew stereotypom. 08.04.06, 11:18
        alin9 w pełni się z tobą zgadzam
        • jola.wie Re: Wbrew stereotypom. 08.04.06, 17:07
          jak by się ktos miał czepiać, to na dobrą sprawę badania sa robione w
          Niemczech,a więc i tamtejszej rzeczywistości płacowej...

          Ala takie dochody są w polskiej rzeczywistości całkowicie realne. Weźmy
          zaproponowane kategorie: chodzi o ludzi lepiej wykształconych, a więc o
          większych możliwościach zawodowych i być może większej "świadomosci". jeżeli
          mężczyzna konsekwentnie buduje karierę zawodową, kiedy jego żona zajmuje się
          domem (a jest odpowiedzialny lepiej zmotywowany - dziećmi mianowicie), to po
          kilku (do 10-ciu) latach zajmuje kierownicze stanowisko za, powiedzmy 4-5 tys
          netto miesięcznie. Żonie chce się pójść do pracy (bo może, ma takie możliwości i
          też jest wykształcona) i przysparza 2-2.500 netto dochodu miesięcznie. To już
          jest 7.500.
          Ale (miesięcznie):
          kredyt hipoteczny - 1600,
          czynsz - 700,
          szkoła - 500,
          woda, prąd, gaz, - 200,
          jedna i druga komórka `a 300, - 600,
          tel. stacj. 200,
          niania 500,
          samochód, benzyna, dojazdy dzieci do szkół, obiady poza domem, i....
          (matka zarabia swoją praca na te wydatki, których by nie było, gdyby to ona
          zajmowała się domem smile)), ale ubzdurała sobie baba się realizować)
          .... jesteśmy prosze państwa, w-y-c-y-k-a-n-i
          • jola.wie Re: Wbrew stereotypom. 08.04.06, 17:08
            ale da się, da...
            • zuzanna56 Re: Wbrew stereotypom. 08.04.06, 17:21
              Nie wiem, czy dobrze zrozumiałam ten artykuł.
              Czy z badań wynika,że w rodzinie wielodzietnej dochody z pracy OBOJGA rodziców
              wynoszą 4130 zł. na miesiąc?
              To nie jest chyba zbyt duży dochód na np.7 osób...
              Nikogo nie chcę oceniać. Komentuję tylko te badania.
              Pozdrawiam was wszystkie. Bardzo dobrze się tu zagląda i czyta!
              • jol5.po Re: Wbrew stereotypom. 08.04.06, 23:51
                ja rozumiem, ze w badaniach chodziło o pokazanie nie tyle konkretnych zarobków, a raczej zwrócenie uwagi na to, ze może istniec związek między ilością dzieci, a tym ile zarabia rodzina (a raczej mąż - bo to dodatkowy wniosek, że raczej mąż utrzymuje w tych rodzinach dom)
                Myślę, ze wyniki badań są związane z realiami - nie tylko zarobki o tym mówią, ale też i mozliwości. Badania były robione w kraju, gdzie kapitalizm trwa od dawna, tam ludzie nie są na etapie dorabania się - u nas sie jeszcze wszystko kształtuje, powoli tworzy się klasa średnia dopiero itd. Myslę, ze inne byłyby chyba wyniki w Polsce, ale może to myslenie sterotypowe??wink
                Wyniki badan to: -wiecej dzieci u ludzi wykształconych
                -powrót kobiet do tradycyjnej roli i czerpanie z tego satysfakcji zyciowej -wieksze sukcesy zawodowe meżczyzn mających duze rodziny, które mają przłożenie na pieniadze.
                To jakby odwrócenie sterotypu panujacego w Polsce (ostatnio odświeżyłam sobie wiedzę o nim czytając dyskusje na emamie) o wielodzietnych. Ale pewnie nie dlatego, ze Niemcy tacy kochani i dobrze nastawieni, tylko kapitalizm być moze nie zaspokaja wszystkich potrzeb człowieka (podstawowy wniosek z dyskusji na emamie - dzieciom trzeba zapewnic mieszkanie, własne pokoje koniecznie itd, nas nie stać na więcej niż 1 ewentualnie 2), w pewnym momencie cześc ludzi mówi pas. I wraca do starych wartosci - być może własnie ten moment uchwyciły badania.
                Dodatkowy wniosek z badań, to to, że posiadania dużej rodziny motywuje, także zawodowo - ale to juz chyba niejedna z mam tutaj - mieszkająca w Polsce, nawet bez tego bardzo rozwiniętego kapitalizmu może potwierdzićsmile
                • zuzanna56 Re: Wbrew stereotypom. 09.04.06, 16:30
                  Chyba faktycznie i u nas ludzie wykształceni i mający dobrą pracę chcą mieć
                  więcej dzieci. Zmienia się to na razie bardzo powoli i na pewno związane jest z
                  sytuacją ekonomiczną kraju. Może za parę dobrych lat,gdy np.lekarze,nauczyciele
                  będą mogli godnie zarabiać, będzie więcej dzieci w rodzinach.
                  Jestem nauczycielką w katolickim liceum i gimnazjum. W szkole płaci się czesne
                  i to niemałe. Kiedyś ze zdziwieniem zauważyłam,że uczą się u nas albo jedynacy
                  albo uczniowie z rodzin gdzie jest troje lub czworo dzieci. Są też uczniowie z
                  większych rodzin. Wiem,ze mają oni wykształconych rodziców, ale mamy tych
                  uczniów często też pracują i sporo zarabiają. Młodzież ta ma takie same warunki
                  do nauki i do rozwoju jak inni z mniejszych rodzin.

                  Niektórzy mówią,że chcą mieć tylko jedno,ewentualnie dwoje dzieci,bo chcą im
                  zapewnić wykształcenie(to oczywiście bardzo ważne) i kupić każdemu mieszkanie
                  gdy dorośnie. Czasem jest jednak tak że jeśli w rodzinie jest troje dzieci,
                  rodzice starają się dać im cokolwiek,w zależności od swoich możliwości.
                  Ja mam tylko jedną siostrę. Rodzice umożliwili nam dobre wykształcenie ale
                  obydwie wyprowadziłyśmy się z domu jeszcze na studiach. Pracowałyśmy na pół
                  etatu, udzielałysmy korepetycji i od tego czasu radziłyśmy sobie finansowo
                  same. Nasi rodzice,choć byłoby ich na to stać,nigdy nam niczego nie dali ani
                  nawet nie pożyczyli. Często widzę,ze nawet w większych rodzinach rodzice chcą
                  coś dać swoim dzieciom. Ale to już nie zależy od ilości dzieci w rodzinie,ale
                  od charakteru i typu człowieka.

                  • jol5.po Re: Wbrew stereotypom. 13.04.06, 15:41
                    Praca w Polsce należy do mocno obciążonych przez wydatki odprowadzane przez pracodawcę państwu, czyli dużo kosztuje - słuchałam sobie wczoraj analizy w radiu na ten temat (było to omówienie jakiegos artykułu prasowego, ale niestety nie wiem z jakiej gazety). Polska znajduje się dosyć wysoko w rankingach państw europejskich jeśli chodzi o te kwestie. Jeszcze wyżej jednak znajduje się w tych rankingach jesli chodzi obciążenie rodzin, które mają dzieci. Więcej odprowadzją do kasy państwowej od polskich rodzin tylko rodziny w państwach skandynaswkich.
                    Państwa te mają jednak specyficzny system gospodarczy z bardzo rozbudowaną sferą socjalną. Opieka państwa rozwinięta jest tam do przesady. Gospodarkom tym nawet z tego powodu wróżono upadek. Jednak dzisiaj porównuje się je do lecącego ciężko i wolno trzmiela - ciężko i wolno, ale jednak lecacego i to dosyć sprawniewink
                    Nie ma się to więc nijak do naszej gospodarki - więc obciążenia naszych rodzin wydają się z tej prespektywy pokaźne, a co powiedzieć o obciążeniach rodzin wielodzietnych?????
                    • piastka Re: Wbrew stereotypom. 14.04.06, 09:36
                      Ciekawa jestem, czy rzeczywiście nasz obecny rząd doprowadzi do skutku pomysł z
                      odliczaniem wyższych kosztów od dochodu (w Picie)dla rodziców dzieci =<3.
                      Przydałoby się troszkę "fiskusowej" sprawiedliwości. Tym bardziej, że podobno
                      wydatki na jedno dziecko do czasu osiągnięcia przez nie pełnoletności nawet pół
                      miliona zł... Ależ ja jestem rozrzutna smile
                      Co do tytułu wątku - moja rodzina i wszystkie znajome wielodzietne rodziny mogą
                      być jego potwierdzeniem.
Pełna wersja