Dodaj do ulubionych

Mamy Budujące Dom

02.04.06, 14:32
Zaczynam wątek, który już kiedyś rozpoczęłam...Jendak z wielu powodów,
budowanie dopiero teraz stało się bardziej realne. Zacznę w tym roku od
kupienia projektu, projektów przyłączy, moze przyłącza zdążę....

Myślałam o projekcie dm28 z

www.dom-parterowy.pl

Czy mozecie osądzić???

Króra sięzapisuje do klubu? Robimy konkurencje dla forum Muratora?wink)))

Wiadomo, mamy posiadającew więcej dzieci, chyba trochę inaczzej myslą o
budowaniu:
-dom parterowy czy z poddaszem,żeby do góry było dzieciece królestwo
-pokoje wspólne czy osobne
-jak siezmiescic ze wszystkim na jak najmniejszej powierzchnismile)))
garderoby,szafy ,dodatkowe pomieszczenia gospodarcze...

Pozdrawiam!!!
Obserwuj wątek
    • kaka73 Re: Mamy Budujące Dom 02.04.06, 15:16
      Cześć
      Ja wprowadziłam się do swego domu w październiku ubiegłego roku, w grudniiu
      urodziłam 3 niespodziewane dziecko.
      My mamy dom parterowy D07 bodajże muratora.
      Całe szczęście, że parterowy - mając 3 małych dzieci nie muszę ciągle latać do
      góry - wszędzie mam blisko. Minusem jest jednak fakt, iż dzieci piszcząc ,
      goniąc i szalejąc doprowadzają mnie czasami do białej gorączki - bo wszystko na
      1 poziomie.

      Dla nas to były ciężkie 3 lata - budowa, narodzina 2 dzieci, mąż pracuje w
      Warszawie, więc wszystko na mojej głowie plus moja praca - nie jest łatwo, ale
      warto.

      Jeżeli masz jakieś pytania odnośnie budowy chętnie odpowiem
    • nata76 Re: Mamy Budujące Dom 02.04.06, 17:06
      Dzięuję Ci za odp. Pewnie masz D09,bo D07 jest z poddaszem9zresztą moj faworyt
      domków z poddaszem)
      Właśnie, jest pytanie....paterowy czy z poddaszem w kontekscie dzieci. Cz
      lepiej razem, na równym,co jest niewątpliwie lepsze logistycznie, czy,jak
      jużpisałam,pietro dla dzieci, gdzie mają przestrzeń wspólną(np. korytarz) i
      mogą szalec ich nie słychać tak duzo......
    • bea-sjf Re: Mamy Budujące Dom 02.04.06, 18:09
      mój pomysł :
      dom parterowy z ,trzema nieduzymi sypialniami na dole ( po latach -sypialnia
      rodziców ,gabinet i syp.gościnna ),na górze łazienka i duza przestrzeń do
      zabawy ,która ,gdy dzieci dorosną dzielimy na pokoje dla nich.
      • kaka73 Re: Mamy Budujące Dom 02.04.06, 21:15
        My mamy b.dużą działkę i dom parterowy wygląda super, duże okna i zejście
        bezpośrednio do ogrodu (przyszłego).
        Dla nas b.ważne było również to, że dom ma wyraźny podział na część sypialną,
        codziennego użytku czyli salon i gospodarczą.
        W parterowym minusem jest bardzo duży koszt dachu.
        Życzę dobrego wyboru.

        Chciałam zobaczyć ten domek, ale nie mogłam go znaleźć na tej podanej stronce.
    • nat78 Re: Mamy Budujące Dom 02.04.06, 21:09
      My też powaznie myślimy o tym, żeby się wybudować, więc będę sledzić ten wątek
      bacznie. Na dobry poczatek przyniosłam sobie z piwnicy teściów roczniki Muratora
      z ostatnich kilku lat big_grin. Jestem w temacie zupełnie zielona, więc troche lektury
      nie zawadzi. wink
      Mam nadzieję, że wpisze się tu też zaraz elgosia, która najprawdopodobniej też
      wkrótce zabiera się za budowę.
    • elgosia Re: Mamy Budujące Dom 02.04.06, 21:21
      Zglaszam sie do klubu. Teraz załatwiamy pozwolenie na budowe czyli
      papierologia, w sierpniu lub we wrzesniu stan o i jak juz bedziemy grzebać, to
      może szambo jeszcze wykopiemy. Luty - marzec szturmujemy banki o kredyt, w
      kwietniu ruszamy z dalsza budową, która mamy zamiar ukonczyć najdalej we
      wrzesniu. W planach dom z użytkowym poddaszem, a teraz dlaczego:
      - plan zagospodarowania określa kąt nachylenia dachu 35-45 st - poddasze więc
      MUSI być
      - dom parterowy jest drozszy (przy takim dachu)
      - dom z użytkowym poddaszem łatwiej budować na raty
      - łatwiej ogrzać
      - łatwiej odizolować dzieci smile
      Wiem,że schody mogą byc duza przeszkodą i dlatego na parterze beda dwa pokoje i
      łazienka.
      Najważniejszym argumentem przy budowie są pieniadze, więc pokoi będzie 5. Ile
      bedzie dzieci, nie wiemy. Ile by ich nie było jakos je w tych 3 pokojach na
      górze poupychamy. A jak sie uda upchnać w dwóch to jeszcze lepiej, bo gabinet
      nie będzie w naszej sypialni smile Mysle jednak, że jak sie wreszcie dorobimy
      wymarzonej sypialni, to i dzieci przybedzie smile
      A oto mój projekt
      www.dom-jednorodzinny.pl/index.php?Product=519&Page=&Realisations=&Wnetrza=&Search=1&Min=&Max=110&Width=&Floor0=&Fl
      oor2=&Floor3=&Garage=&Entrance=#bottom
      Twój domek, Nato jest bardzo ładny, ale te uskoki mogą Cię duzo kosztować. Ja
      stawiam na prostotę ze wzgledu na wspomniany warunek ekonomiczny. No i
      powierzchnia ogromna! Kto to bedzie sprzątał?! A jak dzieci pójda z domu, to
      pusto jakos bedzie...Mysle, że nawet jakbym miała wiecej pieniedzy nie
      wybudowałabym tak duzego domu - max 120mkw, wtedy na parterze 3 pokoje, no i
      poddasze.
    • mamamonika Re: Mamy Budujące Dom 02.04.06, 21:34
      Zgłaszam się wink
      Jesteśmy na etapie tynków, wylewek, uzgadniania końcowego etapu robót
      wykończeniowych. Dom z poddaszem użytkowym, powierzchnia ok. 250m po podłodze.
      Projekt to bardzo mocno zmodyfikowany gotowiec - wyszedł nam tak naprawdę
      projekt indywidualny, z którego jesteśmy bardzo zadowoleni. Liczba mieszkańców -
      6, w tym czworo maluszków + potrzebujemy pracowni na codzień. Parterówki w
      naszym przypadku sobie nie wyobrażam - musiałaby mieć gogantyczną powierzchnię
      zabudowy... Przeprowadzka do września - musimy - mieszkanie sprzedane wink
      Chetnie podzielę się swoim "doświadczeniem" wink i coś tam podpowiem. Oboje z
      mężem mamy na punkcie budowy totalnego "kota", zabawa - jedna z lepszych smile
      • agnieszkas72 Re: Mamy Budujące Dom 03.04.06, 09:00
        Wykańczamy dom jednocześnie w nim mieszkając(mieszkanie sprzedane)co juz
        strasznie mnie denerwuje.Mamy piętro,docelowo będą tam cztery sypialnie dla
        czwórki dzieci,wspólna przestrzeń i łazienka.Na dole pokój dzienny łączony z
        jadalnią i kuchnia,dwa pokoje(nasza przyszła osobna sypialnia i gabinet).Dom
        jest cały podpiwniczony:kotłownia z piecem na węgiel,pralnia i dwa jeszcze
        pomieszczenia bez przeznaczenia na razie.I garaż jest częścią piwnicy.Polecam
        kanalizację ze zbiornikiem który opróżnia się raz na dwa lata zamiast szamba.
        A w ogóle to gdzie stoją wasze domy?My mieszkamy15 km od centrum miasta i powiem
        szczerze,że mimo spokoju,ogrodu i braku blokersów czasami tęsknię za poprzednim
        blokowiskiem.
        • jol5.po Re: Mamy Budujące Dom 03.04.06, 13:40
          Ja po mieszkaniu z większą ilością dzieci na jednym poziomie marzę o sytuacji, gdzie ich przestrzeń byłaby oddzielona wyraźnie od reszty domu - własnie np. na piętrze. Dzieci niesamowiecie skutecznie potrafią roznosić bałagan. Niechżeby sobie bałaganiły u siebie - salon np. zostawiając dla niespodziewanego goscia nietkniety. A tak na jednym poziomie kochane dzieci chodząc za rodzicem - i wszędzie czuja się u siebiewink. Schody wydają się mi być dobrą barierą.
          • tomira74 Re: Mamy Budujące Dom 03.04.06, 19:18
            My kupilismy rok temu pół bliżniaka -rudery .remont taki jakby stawiany od nowa
            dom- zaoszczędziliśmy na czasie - a mąż kierownik budów wiedział co robiwink ,
            Dzieci zdecydowanie na góre gdzie posiadac będą (narazie zrobiony dół) 3 pokoje
            łazienke hol i moze garderobe .Mam nadzieje ,że dzięki temu wejde do łazienki
            gdzie sie zaraz do czegoś nie przylepie a recznik będzie miał kolor pierwotny.
            Moje kochanie mówi ,że każdy skos na dachu to duzy dodatkowy koszt , przy
            domach piętrowych łatwiej z ergonomią ogrzewania i wielkość działki moze być
            mniejsza . My za jakieś 100 tyś jesteśmy na swoim .W tym kupno ziemi (hektar) i
            budynku wraz z gospodarstwem .No ale to nie jest pod Warszawąwink
            A wieci wczoraj widziałam taki piekny stary dom i... musiałam się uszczypnąć.
            • zuzanna56 Re: Mamy Budujące Dom 08.04.06, 18:03
              Mam nadzieję,że i nam się uda. Na razie chcemy kupić działkę budowlaną.
              Mamy mieszkanie warte jakieś 190-200 tysięcy. Zarabiamy ok. 6 tysięcy i mamy
              dwoje dzieci. Ale ceny u nas są z kosmosu i musielibyśmy wziąć kredyt ze 100
              tysięcy co najmniej. Niestety na pomoc rodziny nie możemy i nigdy nie mogliśmy
              liczyć. Ale czytając wasze forum myślę coraz częściej o domu i ... o trzecim
              dziecku.
              • marzennak Re: Mamy Budujące Dom 20.04.06, 13:32
                Od ponad roku mieszkam we własnym domu, który niestety nie jest jeszcze
                całkowicie wykończony. Na parterze jest duży salon (42m),gabinet,łazienka i
                duża kuchnia. Polecam właśnie dużą kuchnię, to serce domu, większość czasu tu
                spędzamy, nawet goście chętnie tu siedzą. Ale też to była spora inwestycja,
                drewniane meble, sprzęt zabudowany, wyżej piekarnik (tak bezpieczniej), duży
                stół. Córki nawet tutaj lekcje odrabiają, rysują, grają, syn ma tutaj kojec i
                zabawki. Jak zlikwiduję kojec, to w tym miejscu postawię kanapę niedużą. Na
                górze są 4 pokoje, 3 dla dzieci (każde ma swój) i nasza sypialnia oraz
                łazienka. Nie mamy piwnicy, za to jest strych. Trochę mi brakuje jeszcze
                jednego pokoju pełniącego rolę chlewika-na pranie, prasowanie,walizki itp. Dom
                ma 180m, działka 900. Dom jeszcze nie jest na zewnątrz otynkowany, garaż
                niewykończony. Ale bardzo się cieszę, że tu mieszkam, a nie nadal w mieszkanku
                37m w 5 osób.
                • barbie-torun parterowy jak najbardziej 21.04.06, 08:32
                  mamy dom parterowy
                  dwu dzielny
                  sień i spiżarka
                  część dzienna:
                  kuchnia, duzy przedpokój, salon z kominkiem i tarasem, gabinet (zamiast garażu
                  w projekcie wstawiliśmy okno i kaloryfer- zmiana przez architekta 2 kreski na
                  planie 150 zł po negocjacjj smile 5 lat temu), i łazienka z prysznicem
                  część nocna
                  3 sypialnie, garderoba, łazienka duża z wanną i pralką

                  wady:
                  brak pralni i suszarni

                  zalety
                  wszystko na jednym poziomie-kontrola co dzieci robią
                  w kuchni mam 2 okna widzę furtkę wejściową i z drugiej strony własny placyk
                  zabaw
                  pranie i noszenie kosza z łazienki na taras odbywa się czasem na wózku smile
                  sypialnie dzieciaki zawsze sprzątają bo to widać jak przyjdą goście i zajrzą
                  przypadkiem
                  (rozmowa po wizycie u znajomych : córka: - mamo, ale oni nie wychowani są
                  przyszli goście a oni nie sprzątneli zabawek!!! " oczywiście na piętzrze)
                  starzejemy sie i latanie po schodach o 7.15 gdy szkolniaki jeszcze śpią to
                  karkołomna sprawa dla mniej wytrenowanych m.in. puszystych mamuś
                  wychodzicie do szkoły a synalek zapomniał ksiażki zima śnieg i pędem na góre
                  zostawiając mamusi całe schody do zmywania
                  w parterowym chodzimy w butach ewentualnie zimą sciery na podłodze w sieni
                  duży przedpokój bardzo ustawny-szafy przesuwane, kennel klatka dla psa, sofa 2
                  osobowa, wieszak oprócz przedpokoju
                  sypaialnie nie duze ale w kwadratach po 11 m2

                  garaż dobudowaliśmy po roku do ściany przy gabinecie

                  domek stoi centralnie na działce w koło dzieciaki jeżdżą na rowerkach

                  całość 120 m 2
                  dom bez piwnic, bez uzytkowego poddasza
                  kuchnia i duży pokój obok siebie
                  nie wyobrażam sobie zaproszenia gośći do kuchni
                  moze to wielkopańskie ale w kuchni jemy śniadania i codzienne obiady
                  w soboty i niedziele obiadki w pokoju a także wtedy gdy przyjdą goscie
                  miło posiedzieć przy wiekszym luźnym stole nawet przy filiżance kawy i
                  herbatnikachsmile a niespodziewany gość nie ogląda garów
                  zawsze ktoś do nas wpada na pogawędkę bo prowadzimy otwarty dom
                  Basia
                  mam czwórki (od niemowlaka do szkolniaka)
                  • marzennak Re: piętrowy też ma swoje zalety. 21.04.06, 08:51
                    To zależy od kuchni i od gości. Jeśli przyjeżdża do mnie mama lub koleżanka, to
                    nie mamy problemu z siedzeniem w kuchni, wszystko pod ręką, dzieciaki brudzą i
                    kruszą i nikt nie robi z tego powodu awantury. Poza tym moja kuchnia jest duża,
                    ale przytulna, ładna i elegancka, a przy tym funkcjonalna.
                    Cieszę się, że mam sypialnie na górze, bo czasami mogę się odizolować i
                    poczytać książkę, kiedy mam dosyć hałasu. Na dole mogą się głośno bawić goście
                    (robiliśmy sylwestra), a dzieci spokojnie śpią na górze. Gabriel chodzi spać
                    jeszcze w dzień, a wieczorem wcześniej niż jego starsze siostry, więc mu nikt
                    nie przeszkadza, bo dziewczyny siedzą na dole. A bieganie po schodach traktuję
                    jako rodzaj sportu.
                    • barbie-torun każda pliszka... 21.04.06, 10:02
                      każda pliszka swój ogonek chwali big_grin

                      nie ważne piętrowy czy parterowy
                      najważniejsze że własny
                      • marzennak święte słowa 21.04.06, 10:22
                        I że dobrze się w nim czujemy.
                        • barbie-torun Re: święte słowa 21.04.06, 11:56
                          smile

                          PS. skąd jesteś marzennak?
                          może w wakacje się odwiedzimy i porównamy?
                          to oczywiście jak najbardziej na serio propozycja
                          możesz śmiało pisać na priv gazetowy
                  • mamamonika Re: parterowy jak najbardziej 21.04.06, 15:13
                    Parterówka, która spełniałaby to, co sobie założyliśmy, byłaby gigantyczna... O
                    dziwo, są takie projekty - 250m w parterze + garaż big_grin, suuper - ale koszty by
                    nas zjadły na surowo. 450m dachu, fundamenty... konkurencja dla naprawdę
                    mocnych zawodników z duużą działką.
                    Zgadzam się, że dom bez schodów jest na pewno wygodniejszy, ale przynajmniej
                    dla mnie pokoje na górze ze skosami mają baardzo dużo uroku.
                    A generalnie tak jak mówicie - najważniejsze w domu jest to, że jest SWÓJ smile
                  • zuzanna56 Re: parterowy jak najbardziej 21.04.06, 16:09
                    I o takim domu właśnie marzę. Parterowy. 120m2.

                    Mam nadzieję że za jakieś 3 lata uda nam się opuścić nasz miły blok.
                    Nasza działka jest oddalona ok.16 km od naszej pracy (centrum miasta) i jeździ
                    tam 1 autobus na godzinę. Trochę się martwię dojazdami dzieci do szkoły. Ale
                    jakoś się uda.
                    • barbie-torun Re: parterowy jak najbardziej 22.04.06, 18:32
                      są projekty domów parterowych budowanych 3 stopniowo czyli
                      kuchnia, łazienka, 2 pokoje, hol
                      potem dobudowa 2 pomieszczeń,
                      potem dobudowa kolejnego z powiekszeniem
                      popytaj w biurze projektowym

                      PS. u nas w małym mieście to projektant dawał gazety m.in. Muratora do domu
                      mąż 2 razy obracał bo w bagażnik samochodowy się nie mieściły
                      ile nocy żeśmy spędzili na oglądaniu i debatowaniu... aż głowa boli

                      nasz kosztował 210.ooo zł + działka 780 m -49.000 zł kupiona w 2001 a
                      zamieszkany w 2002 roku, budowała 1 ekipa "pod klucz"
                      ogrzewanie gazowe 1 piec Beretta 2.500 zł
                      kafelki w 2 łazienkach i kuchni
                      podłoga panele
                      dach z blachodachówki
                      tylko wybiałkowane wewnątrz
                      tynki zewnętrzne

                      kominek we właśnym zakresie
                      dzielnica oddalona troszkę od centrum ale spokój
                      świerszcze grają
                      tylko szkoda że coraz mniej koników polnych
                      i zimą bażanty już z lasu nie podchodzą
                      na łąkach powstało ok. 20-30 nowych domów
                      • zuzanna56 Re: parterowy jak najbardziej 23.04.06, 14:29
                        Barbie-torun
                        Dzięki za to co napisałaś.

                        Jesteś na pewno bardzo szczęśliwa w swoim domu.

                        Ostatnio Murator stał się moją ulubioną lekturą!
                        Mieliśmy już kiedyś pomysł budowy domu i wtedy skończyło się to na etapie
                        prenumeraty Muratora. Ale było to ponad 10 lat temu gdy nie mieliśmy jeszcze
                        dzieci a byliśmy już parę lat po ślubie. Mielismy dwupokojowe mieszkanie które
                        planowaliśmy sprzedać i wybudowac dom. No cóż, jednak wtedy zrezygnowaliśmy.
                        Potem urodziło się nam dziecko, po 4 latach drugie i kiedy byłam z drugim w
                        ciąży sprzedaliśmy mieszkanie i kupiliśmy większe.

                        Mieszkanie jest ładne, nie jest nam ciasno ale jednak marzenia o domu nie dają
                        o sobie zapomnieć.
                        Teraz są w miarę nisko oprocentowane kredyty. Chyba więc spróbujemy.

                        Muszę powiedzieć że do marzeń o domu i o decyzji o posiadaniu trzeciego dziecka
                        przyczyniło się w dość duzym stopniu wasze forum. Czytałam i czytałam i
                        myślałam sobie dlaczego ma nam się nie udać.
                        Kiedyś napisałam że nie stać nas na dom. No nie stać bo nie mam tych 100
                        tysięcy których mi zabraknie po sprzedazy mieszkania. Wydawało mi się że jeśli
                        mamy 6 tysiecy co miesiąc to owszem stać nas spokojnie na wiele rzeczy ale nie
                        na to żeby spłacać co miesiąc np. tysiąc złotych.
                        Ale też wiem że muszę z wielu rzeczy zrezygnować. I zrezygnuję z radością.

                        Ale niestety my z mężem działamy trochę z opóźnionym zapłonem. Jeszcze dwa lub
                        trzy lata temu działka w okolicy gdzie będziemy mieszkać kosztowała 40-50
                        tysięcy. Parę dni temu kupiliśmy ładną działke już za 65 tysięcy. Mieliśmy
                        trochę oszczędności ale musieliśmy też wziąć kredyt. Teraz więc mamy 2-3 lata
                        na spłatę... i do dzieła.
                        • barbie-torun kredyty i organizacja budowy 23.04.06, 18:02
                          panicznie zawsze bałam sie duzych kredytów
                          ale...
                          coś za coś
                          dochód mamy niższy od was a jest nas teraz szóstka wcześniej piątka bo ostatni
                          wyskrobek Natalka na dokładkę po 3 latach na nowym domu smile
                          kredyt w WBK w frankch szwajc.na 25 lat,
                          nie warto przewalutowywać bo złoty i euro wciąż nie stabilny i wahania są
                          minimalne ze większy koszt całej operacji bankowej,

                          na działkę i poczatek budowy mieliśmy ze sprzedaży 3 pokojowego mieszkania w
                          cegle na który też był kredyt, wynajęliśmy na czas budowy 2 pokojowe w bloku,
                          część gratów upchnęliśmy w biurze czyli szafa, i kilka szafek ubraniowych, rok
                          budowy i obciążenia finansowego i psychicznego całym zamieszaniem,

                          a potem jaka satysfakcja z nowego domu, sianie trawnika, sadzenie krzewów,
                          wybór mebli ale spokojnie tylko kuchenne oraz szafa przesuwana duza i z czasem
                          resztę dokupiliśmy,
                          kazdy drobiazg cieszył, każdy haczyk na ścianie, każda serwetka smile

                          robienie grila na tarasie
                          chodzenie po słoneczku na bosaka po własnym trawniku
                          (teraz to niebezpieczne bo pieksek chory i zostawia miny)
                          dzieciaczki blisko pod okiem
                          nie trzeba targać gratów i jedzenie na place zabaw
                          często w parku gdzie pełno meszek i komarów

                          powodzenie w podjeciu decyzji
                          • zuzanna56 Re: kredyty i organizacja budowy 23.04.06, 20:28
                            Tez się boję kredytów...
                            Ale ten własny ogródek, przestrzeń...

                            No i finanse. Na razie mamy 6 tysięcy ale jak ja przestanę pracować (jeśli
                            będziemy mieć trzecie dziecko) to zostanie nam 3,5. Niestety mój mąz nie moze
                            więcej dorobić bo musiałby mieć na to zgodę z zakładu pracy. Ale jest za to
                            cudownym mężem i tatą. Potrafi robić wiele rzeczy. Nieraz to on gotuje i często
                            zajmuje się dziećmi.
                            • barbie-torun Re: kredyty i organizacja budowy 23.04.06, 20:58
                              mój też zajmuje się dziećmi i dużo pracuje,
                              codziennie nocami rozkłada papierzyska
                              ale jesteśmy jeszcze na tyle młodzi ze podołamy wszystkiemu

                              a nie wiem czy wiesz, że do danych kredytowych też liczy się wiek?
                              stopień zaangażowania budowy, ubezpieczenie, zabezpioeczenia itp.
                              uważaj na ukryte koszty np. rzeczoznawca niektóry banki nieźle liczą za wycenę
                              działki, budowy etc.
                              swego czsu był modny kredyt WBK moze odrobinę droższy procentowo ale nie było
                              tylu zaświadczeń i dodatkowych opłat i nie ciągnęła sie procedura długo
                              a to w naszym przypadku najważniejsze bo chcieliśmy szybko wszystko załatwić

                              geodezja, Urzad Miasta, geologia, wodociągi, zarzad dróg, elektrownia, gazownia
                              projekty, czekanie aż sąsiedzi odbiorą listy o warunkach zabudowy i nie wniosą
                              sprzeciwu co do projektu i jeszcze parę pomniejszych spraw trwało ok. 5 m-cy z
                              pośpieszaniem przez znajomych, znajomych i ciągłym chodzeniem i wydzwanianiem

                              ale opłacało się
                              domek sobie stoi i zapala światełko gdy wczodzę wieczorem za furtkę smile
                • bemari Re: Mamy Budujące Dom 09.05.06, 21:35
                  Dom rozeznać można dopiero w trakcie mieszkania.My od ośmiu lat wciąż coś
                  przerabiamy.Początkowo nasza sypialnia była na piętrze obok dziecięcych -
                  potomki wtedy były małe.Gdy podrosły, uciekliśmy na parter(gościnny poszedł do
                  góry).Dobudowaliśmy taras, na którym od kwietnia do września toczy się życie -
                  jest potężny stół, murowany grill, dzieciaki miały basenik, a teraz hodujemy
                  mnóstwo kwiatków.Tam jemy i relaksujemy się, a ja prasuję, bo lubię.Ostatnio
                  urządziliśmy piwnice - mam wreszcie pralnię, suszarnię, spiżarnię i pokój
                  komputerowy, który jest otwary także dla naszych psów.Oj, jak go lubimy.No i
                  doczekałam się własnej łazienki, z której przepędzam młodych(nie zawsze
                  skutecznie).Ogród też przez te lata wyróśł z funkcji placu zabaw i stał się
                  kwietno - krzaczasty.Kocham grzebanie w ziemi!!!
          • bemari Re: Mamy Budujące Dom 01.05.06, 23:45
            U nas piętro jest wyłącznie dla dzieci - trzy sypialnie i łazienka.W piwnicy
            zrobiliśmy w tym roku komputerowy(wejście przez garaż), co jest dobrym
            rozwiązaniem przy ilości odwiedzających nas ostatnio nastolatków.Na parterze
            część wspólna - salon, jadalnia i kuchnia w jednym ciągu, nasza sypialnia,
            garderoba i łazienka.Dom nie jest duży, ale każdy ma własny kąt i nie wchodzimy
            sobie na głowę.Oddycham po czasach, gdy gnieżdziliśmy się w dwóch przejściowych
            pokoikach.
    • elgosia Re: Mamy Budujące Dom 23.04.06, 22:35
      Jak sie ma własne, to mozna się wahać. My wynajmujemy od ślubu i wolimy spłacać
      kredyt niż płacić za wynajem. I nie boimy się, że nie starczy na zycie po
      spłacie, bo jak sie musi to sie przeżyje za tyle, że wspomniane 6 tys na min 3
      mies starczy. Poza tym mamy dobre stosunki z rodziną. Nie chodzi o jałmuzne,
      ale wiemy, że w razie czego z głodu nie pomrzemy. Na forum muratora ktoś nazwał
      budujacych 100 % na kredyt oszołomami (jest nawet wątek dla nich). Moze i
      prawda, ale do odważnych (oszołomów?) świat należy. smile Do wielodzietnych też
      (czyżby wielodzietni to oszołomy?).
      • marzennak Re: Mamy Budujące Dom 24.04.06, 08:01
        Budowanie na kredyt to norma. Gdyby nie kredyty to nic byśmy nie mieli. W 2000r
        mieliśmy własnych pieniędzy 50 tys, reszta to kredyt 150 tys. Zostało nam
        jeszcze 4 lata spłacania po niecałe 2000 miesięcznie.
        Samochód też w leasingu. Kogo dzisiaj stać na dom bez kredytu? Nawet jak
        składasz po 2 tys miesięcznie, to po ilu latach uskładasz na dom?
        • barbie-torun Re: Mamy Budujące Dom 24.04.06, 08:51
          2.000 miesiecznie toż to 1 m2 w bloku używanego mieszkania
          a 1500 zł to 1 m2 w domku własnym w standardzie podwyzszonymsmile
          • zuzanna56 Re: Mamy Budujące Dom 24.04.06, 15:43
            Tu gdzie mieszkam cena za metr mieszkania w bloku z lat 80-tych to 2700-3500
            (zalezy jaki standard) a nowowybudowanego 4000-4700. Szok!!!

            Wiem że teraz prawie wszyscy budują na kredyt. Ale do mnie ta prawda dotarła
            dosyć późno. Jestem trochę panikarą i wyobrażam sobie czarne
            scenariusze.Patrząc jednak na wiele osób którym udaje się spokojnie kredyt
            spłacac przekonałam się do tego ze warto kredyt wziąc i mieć ładny wymarzony
            domek.

            Elgosiu kochana
            może troche głupio brzmią tu moje dywagacje. Nie chciałam nikogo urazić.
            Wiem ze mając mieszkanie można już coś dalej zdziałać. Kupić, zamienić,
            dołożyć...
            Dlatego też aby mieć najpierw mieszkanie mniejsze, potem większe a teraz dom
            dość dużo pracuję i zawsze pracowałam, nawet gdy moje dzieci były niemowlakami
            udzielałam korepetycji i po południu uczyłam w szkole językowej. Nie było tej
            pracy bardzo dużo, chyba kilkanaście godzin tygodniowo ale jest to praca dość
            dobrze płatna. Staram się nadal poświęcać dzieciom duzo czasu, czytac im,
            chodzić na spacery, jeździc na rowerze. Mój mąż nieraz sprzątał i wieszał
            pranie bo ja byłam np. dwie godziny w pracy w szkole językowej a rano gotowałam
            obiad i zajmowałam się dzieckiem. Teraz jest trochę inaczej bo pracuję
            normalnie od rana w szkole a dzieci chodzą do szkoły i przedszkola.

            Elgosiu, wierzę że i wam uda sie wybudowac wymarzony dom. Jesteście jeszcze
            młodzi. Życzę więc zdrowia i wytrwałości.
            • zuzanna56 Re: Mamy Budujące Dom 24.04.06, 15:47
              Barbie-torun
              dzięki za wszystkie rady.
              Chyba podołamy.
              • barbie-torun Re: Mamy Budujące Dom 24.04.06, 16:12
                nie ma za co smile

                życzę powodzenia
                • marina2 Re: Mamy Budujące Dom 29.04.06, 20:08
                  Nasz dom dla czwórki dzieci i trochę dla nas wink to po podłogach (z częśćią
                  gospodarczą czyli piwnicą a w niej garaż) 420m2.
                  Co się sprawdziło : piwnica,piwnica,piwnica a w niej garaż ,miejsce na ponton
                  ze sztywnym dnem,na rowery,rolki,sprzęt do jazdy konnej,łuki, następnie
                  spiżarnia bez objaśnień,pralnio-suszarnio-prasowalnio-kotłownia a do niej
                  bezpośrednio doprowadzony zsyp do rzeczy brudnych i magazyn chemii wszelakiej
                  sprzątalniczej ponadto tzw narzędziownia czyli miejsce gdzie Mąż trzyma
                  wszystko to co spadało mi na głowę wiertarki ,śrubki itepe i jest tam również
                  piec chlebowy typu włoskiego .Jest też w piwnicy miejsce na drewno do kominka i
                  pokój studzienny a w nim miejsce na ubrania sezonowe ,część biblioteki,rower
                  stacjonarny stepper i nie wiadomo na co jeszcze.
                  Parter to kuchnia zamknięta 17m2,jadalnia połączona z salonem oddzielona od
                  kuchni razem ok 70m2,łazienka,gabinet Męża,taras.Piętro to sypialnie dla
                  każedego po jednej.Mamy osobną od dzieci łazienkę.U dzieci sprawdzają się dwie
                  umywalki.Świetnie sprawdza się bawialnia czyli wspólna przestrzeń dzieci -ma
                  42m i są tu wszystkie klocki ,auta,żołnierzyki.Muszę przyznać,że dzieci o 300%
                  mniej się kłócą jak się zeżlą na siebie każde idzie do swojego kąta lub pokoju
                  i już.Jest tu fajna równowaga.Dobrze sprawuje się też drewno olejowane a nie
                  lakierowane.Łatwo o naprawienie drobnych rysek.Ogrzewamy gazem,ale alternatywą
                  jest drewno mamy kozę w bawialni,kominek zamknięty w salonie jotul z gilotyną
                  oraz w gabinecie otwarty.Lubimy ogień.Tej zimy testowaliśmy wszystkie
                  kominki.Przy dużej ilości ludzi i np jednocześnie działających trzech
                  łazienkach na pewno dobrym rozwiązaniem jest zasobnik wody - mamy 300l.A i
                  zostawiliśmy sobie furtkę na solary gdyby kiedyś staniały.Schody.Generalnie
                  leniwy ze mnie człowiek i wolałabym nie chodzić po schodach,ale coś za coś.Dom
                  stoi na małej miejskiej działce więc ma niecałe 200m2 zabudowy.Stąd parterówka
                  był wykluczona.Schody jednak mają dla mnie jeden przemijalny minus: najmłodszy
                  ma niecałe dwa lata i próbuje po nich sam chodzić,a to groza.Ma swoje sposoby
                  na pupie trzymając się poręczy jednak włosy stoją mi dęba.Ma też płaski
                  dach,zeby pasowac do okolicy-stropodach wentylowany.Pozdrawiam.M
    • elgosia Re: Mamy Budujące Dom 29.04.06, 21:27
      Wasz salon z jadalnią jest dwa razy większy od naszego mieszkania smile
      A powiedz jeszcze, jeśli to nie tajemnica, kto to wszystko sprząta? 420 m !!!
      No,no,no...
      • marina2 Re: Mamy Budujące Dom 30.04.06, 12:21
        odpowiadam w czwartki przychodzą dwie studentki i robią pucowanko.Walczyłam z
        tym od grudnia ,poddałam się przed Wielkanocą kiedy miałam w domu serę
        infekcji.Miałam wybór: albo sprzątam fragmentarycznie non stop albo brniemy w
        kurzu - ostatecznie 6zł na godzinę i po sprawie.Dzieci sprzątają tzn układają
        swoje przedmioty,ale chłopcy i kurz na razie to abstrakcjawinkNa pewno do końca
        maja i tak sytuacja się poprawi ,bo czekamy na zamówione meble.Miałam
        świadomość ,że nie wszystkie pomysły mi od razu wypadną z rękawa .Trzeba
        przetrzeć ścieżki domu.W połowie maja dojadą piwniczne szafy,kowal zamontuje
        ostatnią barierkę i weźmie rusztowania z piwnicy,przyjadą meble do gabinetu
        Męża i znikną kartony,na dniach dojadą meble do dzieciowych pokoji .Dom jest
        przemyślany i jak wszystko trafi na swoje miejsce będzie chodził jak po
        szynach.Poza tym te 420m2 podaję z pinicą ,która ma 135m2.
        • bemari Re: Mamy Budujące Dom 09.05.06, 21:39
          Ja długo byłam ambitna - wszystko sama.No ale choróbki mnie dopadły.Okazało się
          wtedy, że reszta rodziny dużo potrafi.No i raz w tygodniu przychodzi pani (na
          trzy godziny), która zmywa grubsze rzeczy i sukcesywnie myje okna).Ja w tym
          czasie zarabiam.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka