Dodaj do ulubionych

uwaga, smutne

20.06.06, 15:37
Pisze tu, bo nie chce sie wyzalac wciaz mezowi. Ide jutro do szpitala, bo
tydzien temu skonczyl sie moj termin porodu. Jestem bardzo smutna i
zawiedziona. Moj organizm zawiodl mnie, jest mi tak przykro; jaki jest sens
doswiadczenia wywolywania porodu?? Taka mam wielka potrzebe zmierzenia sie po
raz trzeci z natura, marzylam o takim ostatnim planowanym porodzie, z ktorego
zostana znow piekne wspomnienia, boje sie tez masazu szyjki macicy, tego bolu
i ponizenia, ktorym uraczono mnie w poprzednim porodzie (masaz jest dla mnie
gwaltem na ludzkim ciele), a chyba z tego oczekiwania pelnego napiecia i
nadziei nie bede miala sily na negocjacje z lekarzem, zreszta, gdyby cos sie
zlego wydarzylo, mialabym potem poczucie winy, ze nie zaufalam fachowcom...
Musze tez pozegnac sie ze starszakami i juz teraz wiem, ze tesknic bede
niemilosiernie, a tu pewnie zapowiada sie dluzsze rozstanie... Czy Bog
wyslucha mnie, zostalo jeszcze kilka godzin, chwil sad((((((((((
Obserwuj wątek
    • jol5.po Re: uwaga, smutne 20.06.06, 15:57
      Ewuniu, nie wykluczone, że fizjologicznie jednak będzie. Ta oksy tak strasznie tej fizjologi nie zmieni. Proś o to, żeby nie było masażu, o to proś - mam nadziej, że może posłuchają. Będziemy tutaj czekac na wieści. Obyś jak najszybciej napisała nam szczęśliwe: już jestem z maluchem w domu (przyszpilę Ci gratulacje obok monstermamy, chcesz?smile)
    • piastka Re: uwaga, smutne 20.06.06, 15:57
      TRZYMAMY KCIUKI!
      Będzie dobrze!

      (Nawet wywoływany 3 poród powinien być łatwiejszy... U mnie 1 i 2 poród był
      wywoływany ze względów medycznych i właściwie wrażenia zostały podobne jak w 3,
      który jednak był najkrótszy, ale też maluszek straasznie chciał sie wydostać na
      ten świat; wręcz czułam/wyobrażałąm sobie jak wypycha się główką smileCo do masażu
      to nie wypowiadam się, bo nie miałam. Brr...
      • mamaanieli Re: uwaga, smutne 20.06.06, 16:01
        Bidulo, głowa do górysmile Mi pomagało bieganie (jak wariat) po schodach. Tylko
        tzreba dłuuugo. Może się uda?
        • agnieszka35 Re: uwaga, smutne 20.06.06, 16:15
          Witaj.Miejmy nadzieję że samo się ruszy.W końcu jak sama mówisz jest jeszcze
          trochę czasu.Trzeci poród nawet wywoływany powinien iść łatwiej niż
          poprzednie.Tak więc nie martw się na zapas.a co do masażu to moim zdaniem nie
          powinnaś się godzić.Ja jestem położną,co prawda nie pracującą,ale jednak.Na
          studiach niejednokrotnie poruszany był temat masażu szyjki macicy i prawie
          wszyscy wykładowcy oraz osoby prowadzące zajęcia byli na nie.Za było może ze
          dwie osoby a i to też z zastrzeżeniami.To jest potwornie bolesne (co ja ci
          zresztą będę mówić),niezgodne z jakimikolwiek zasadami prowadzenia
          porodu,ułatwia przenikanie bakterii z pochwy do wnętrza macicy i tak naprawdę
          niewiele daje.Owszem czasami jest jakiś efekt,ale nie jest to warte ryzyka.Tak
          więc nie gódź się i już.A co do zaufania siłom fachowym to są u licha inne
          metody "poganiania porodu"i jest w czym wybierać.Życzę powodzenia.Wszystko
          będzie dobrze.Pozdrawiam.Agnieszka.
    • mac62 Re: uwaga, smutne 20.06.06, 16:51
      wiem o czym mówisz-taki masaż niestety wykonywał mi pewien lekarz-sadysta
      (notabene po moim kopnięciu już do mojego porodu nie wrócił). Niestety, wtedy
      byłam sama na sali porodów(jutro minie 12 lat), ale każdy następny poród i
      próba zbadania mnie podczas skurczu ,łączyły się z wyraźnym spokojnym protestem
      mojego męża. Przy nim czułam się zawsze b. bezpieczna na porodówce.
      O dziwo, po takim apelu tatusia:"że przecież chyba wystarczająco cierpię bez
      tej ciągłej ingerencji i badań" , zostawiano nas tylko z delikatną i
      kompetentną położną(i mam nadzieję, że przy 6 porodzie w grudniu też na taką
      trafimy).
      Pozdrawiam i proszę -spróbuj się nastawić pozytywnie do całej akcji. Tym
      bardziej, że wiem jakie to trudne.
      • karinka21 Re: uwaga, smutne 20.06.06, 16:54
        bardzo mi przykro, spróbuj jeszcze masażu brodawek, to od położnej wiem, że
        pomaga, ale conajmniej 3 godzinyuncertain
        trzymam za Ciebie kciuki i jutro o tej porze mam nadzieję, że będziesz trzymać
        dzidziulka w ramionkach(ach jak ci zazdroszczęsmile
        • nordynka Re: uwaga, smutne 20.06.06, 18:15
          Dzieki dziewczyny za wsparcie... Jolu, na razie nie mysle o gratulacjach, tylko
          o tym, ze ten moj organizm taki zamkniety jest... Boje sie tez wciaz o zadrowie
          malenstwa, do zobaczenia. Mysle ze Nata 76 zda Wam relacje, co ze mna...
          Poddaje sie wiec temu, co ma byc... moze jeszcze mnie wypuszcza na kilka dni,
          zobaczymy, juz mi sie nie chce spekulowac W.
    • kokko4 Re: uwaga, smutne 20.06.06, 20:08
      Kochana Wartburgo- gorąco się za Ciebie i Maluszka pomodlę aby było wszystko jak
      najlepiej. Powiedz w szpitalu, że nie chcesz mieć masażu - nie mają prawa zrobić
      go wbrew Twej woli! (Ponoć wcale tak bardzo nie pomaga)
      weż relaksującą gorącą kąpiel- a może oprócz relaksu przyniesie też skurcze Kto
      wie. Serdecznie Cię pozdrawiam i życzę szybkiego i w miarę łatwego porodu
    • kasiask Re: uwaga, smutne 20.06.06, 20:40
      Trzymam kciuki, żeby poszło szybko i jaknajbardziej naturalnie.
      W kwestii merytorycznej, a tym bardziej w kwestii masażu szyjki nie będę się
      wypowiadać tym bardziej, że jestem po 3 cc, co uważam za jeszcze większy gwałt
      na naturze niż ów masaż.
      Powodzenia!!!!!!
      • dominikapoziomka Re: uwaga, smutne 20.06.06, 23:55
        Powodzenia! Trzymam kciki! Jak by nie było (oby jak najlepiej) to już niedługo
        będziesz po. Trzymaj sie, Magda
    • akve Re: uwaga, smutne 21.06.06, 08:49
      wartburga,jak czytam Twoje posty to jakby słyszała siebie sprzed dwóch lat:te
      wszystkie trudne myśli,smutki,jakies zawiedzione oczekiwania...
      Nie obawiaj się wszystko będzie dobrze!
      Najważniejsze jest dobro malucha i Twoje.
      Jezeli trzeba wkroczyć medycznie nie traktuj tego jako porażkę.Nie ma w tym
      twojej winy.Widocznie tak ma być i już.
      A dziecko wynagrodzi wszystko smile
      Ja nie zgodziłam się na masaż szyjki ,ani na przebicie pęcherza płodowego.W
      większości szpitali można już (WRESZCIE!) miec swoje zdanie,które jest
      szanowane.
      Trzymaj się ! Będzie dobrze!
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka