Taka mała pierdółka, ale.. Synusie (prawie rok) moje zaczynają wchodzić
wszędzie gdzie się da. Między innymi na półki od mebli, gdzie niestety mają
dogodne dojście ponieważ sąsiaduje z meblami narożnik (łóżko), więc
przeskakują tam. Same meble zaryglowałam dużymi i cięższymi zabawkami (żeby
nie wywalali z szafek i nie wyciągali delikatniejszych zabawek córci): koń na
biegunach, jeździki, kosze z zabawkami itd. Jak im utrudnić to wejście na
meble? Przecież to chwila nieuwagi, wyjdę do toalety czy jedzonko zrobić i
klops gotowy. Nie mam kompletnie w domu miejsca na duży kojec (malutkie
mieszkanko jak na tyle mieszkańców), poza tym kojec = wycie

Próbowałam
postawić na półce zaraz przy narożniku ciężki domek dla lalek córeczki, ale
okazuje się, że mają na tyle siły, by go zrzucić.. Trochę mi się pomysły
skończyły

))
Więc jak, czym zastawić im to wejście na półki? Macie jakiś pomysł??