Dodaj do ulubionych

Slub w Kanadzie- watpliwosci !!!

21.10.04, 13:36
Witajcie,
nie mieszkam w kanadzie, ani nie jestem zwiazana w zadnym stopniu z tym
krajem, ale zaciekawila mnie jedna rzecz i prosze was o potwierdzenie lub
rozwianie moich watpliwosci.

Otoz, moja kuzynka wyszla za maz za Kanadyjczyka. Powiedziala, ze nie
potrzebowala do slubu nic poza paszportem. Zdziwilo mnie to, bo ja wychodzac
za maz za Francuza musze dostarczyc cala mase papierow !! Akt urodzenia,
dokument potwierdzajacy, ze jestem panna i cala mase innych dokumentow. A ona
nic?

Kolejna sprawa, to to, ze zostala wydalona z kanady za nielegalne
przedluzenie pobuty. teraz starala sie uzyskac wize drugi raz, ale z
wiadomych wzgledow jej odmowiono. Czy to mozliwe, ze majac meza w tym kraju
mozna miec do niego zakaz wstepu?

Aha, jeszcze jedno, czy zeby ten slub byl wazny w Polsce to trzeba go
potwierdzic przez nasze urzedy? Ja tak musze zrobic....

mam podejrzenia, ze ten slub to byla wielka mistyfikacja ;-(

Dziekuje tym, ktorzy poswieca czas na wytlumaczenie mi tych kilku kwestii
Obserwuj wątek
    • myszka888 Re: Slub w Kanadzie- watpliwosci !!! 21.10.04, 14:08
      hm, ja nie wiem dokladnie... ale wydaje mi sie, ze oprocz paszportu powinno byc
      potrzeba cos jeszcze.
      W usa potrzebujesz np. oryginalnego aktu urodzenia (i nawet, jesli oni nie
      potrafia tego przeczytac, bo jest w innym jezyku), ale to jest cos co
      potwierdza Twoja tozsamosc. No a poza tym- dokument ze zdjeciem. I cos co
      potwierdza zamieszkanie. i to chyba wszystko...
      • eli_7 Re: Slub w Kanadzie- watpliwosci !!! 21.10.04, 14:14
        myszka888 napisała:


        > hm, ja nie wiem dokladnie... ale wydaje mi sie, ze oprocz paszportu powinno byc
        >
        > potrzeba cos jeszcze.
        > W usa potrzebujesz np. oryginalnego aktu urodzenia (i nawet, jesli oni nie
        > potrafia tego przeczytac, bo jest w innym jezyku), ale to jest cos co
        > potwierdza Twoja tozsamosc. No a poza tym- dokument ze zdjeciem. I cos co
        > potwierdza zamieszkanie. i to chyba wszystko...




        Myszko,
        musze sie z toba nie zgodzic,
        ja bralam slub w US 3 lata temu i poproszono mnie tylko o dokument ze
        zdjeciem, pokazalam im prawo jazdy, nikt mnie nie pytal o akt urodzenia ani o
        paszport.
        Wiem ze w niektorych stanach musisz przsyniesc badanie krwi, w NYC tego nie
        wymagaja.
        Nie wiem jak jest na dzien dzisiejszy , ale z tego co wiem to chyba nie
        zmienilo sie wiele
        Pozdrowienia

        eli
        • alex113 Re: Slub w Kanadzie- watpliwosci !!! 21.10.04, 15:04
          Juz gdzies pisalam o moim slubie w Las Vegas.
          Naprawde NIE pytano nas nawet od dokumenty tozsamosci wink)

          W USA prawo rodzinne jest stanowe, wiec slubi i rozwody w kazdym stanie
          wygladaja inaczej.
          • myszka888 Re: Slub w Kanadzie- watpliwosci !!! 21.10.04, 15:28
            No wlasnie- co stan, to obyczajwink
            Ja bralam slub w polnocnej karolinie. Tam musialam miec akt urodzenia.
            • mulinka Re: Slub w Kanadzie- watpliwosci !!! 21.10.04, 15:50
              a ja bralam slub w MA i wystarczyl paszpor (i...badanie krwi)
              panienka z okienka uwierzyla, ze wszystko dobrze wpisalam i nawet paszportu nie
              wziela do reki
              a fakt, ze ma sie meza w danym kraju niestety nie wystarcza do wjazdu, jeszcze
              trzeba miec pobyt staly, jesli dziewczyne wydalono, to musi czekac w kraju,
              moze nawet ze dwa lata
              slub jest WAZNY w Polsce
              zeby w Polsce uzyskac akt malzenstwa w USC, nalezy tam przedstawic oryginal
              aktu malzenstwa i jego tlumaczenie zrobione przez tlumacza przysieglego
              wszystko, co mowi kolezanka zgadza sie
              • kasienka80 Re: Slub w Kanadzie- watpliwosci !!! 21.10.04, 21:29
                No ale ona nic nie przedstawiala w USC !!!
                W tym caly sek. Bez potwierdzenia slub jest chyba w Polsce niewazny?
                • mulinka Re: Slub w Kanadzie- watpliwosci !!! 21.10.04, 21:38
                  slub jest wazny
                  ona JEST mezatka, skoro wziela slub w Kanadzie i jesli chcialaby wziac drugi
                  slub z innym mezczyzna, to bedzie to na 100% bigamia
                  moze nie potrzebuje do niczego polskiego aktu malzenstwa, dlatego nic nie
                  przedstawiala (?)
                  • kasienka80 jeszcze pytania 22.10.04, 12:07
                    No nie wiem....moze nie jest jej potrzebne.

                    A sluchajcie, jak sie dostaje pobyt staly?
                    Ile trwa to "sponsorowanie"? Duzo musi maz placic rzadowi czy komus tam, zeby
                    zona mogla przyjechac?

                    I czy po takiej wpadce jak z ta wiza ona ma szanse na szybkie otrzymanie
                    jakiegos prawa wstepu do kanady?
                    • syswia Re: jeszcze pytania 22.10.04, 15:11
                      Jesli osoba ubiega sie o staly pobyt bedac w Kanadzie i powoluje sie na zawarcie
                      slubu z obywatelem Kanady lub osoba o stalym pobycie to proces ten trwa okolo
                      9-10 miesiecy. Oplata wynosi okolo 1000 dolarow, co na tutejsze warunki nie jest
                      jakos koszmarnie wygorowana suma.

                      Jesli ubiega sie o staly pobyt spoza Kanady, to proces ten moze trwac krocej -
                      wszystko w zaleznosci od tego, w ktorej ambasadzie sklada sie papiery -
                      warszawska jest zapchana podaniami. Oplata jest taka sama.

                      Nie jestem prawnikiem imigracyjnym i osobiscie nie spotkalam nikogo, kto
                      spapralby tak sprawe i legalna mozliwosc pobytu w Kanadzie. Wydaje mi sie, ze
                      szanse sa marne, aczkolwiek jakies tam sa. Ostatnio bylo glosno o polskiej
                      rodzinie, ktora zostala wydalona mimo, iz ich dzieci sie tu urodzily. Starania w
                      Warszawie o ponowna szanse trwaly chyba ponad 3 lata...

                      Pozdrawiam serdecznie,
                      S.
                      • momo16 Dziwne rzeczy... 24.10.04, 02:25
                        Mnie "skasowali" na 1950CAN i czekalam na pobyt 16 miesiecy - starajac sie z
                        wewnatrz Kanady...
    • abere8 Re: Slub w Kanadzie- watpliwosci !!! 21.10.04, 23:23
      Kasienko, troche mnie zaskoczylas tytulem i juz myslalam, ze jakis troll sie pod
      Ciebie podszyl. smile

      Ja bralam slub w zeszlym roku w Bostonie i tez nie potrzebowalam nic oprocz
      paszportu i badania krwi. Tam wierza na slowo, jak sie mowi, ze sie nie jest w
      innym zwiazku malzenskim, nie to co u nas smile W Polsce poszlam do USC z
      oryginalem aktu malzenstwa i tlumaczeniem przysieglym i zarejestrowalam nasz
      zwiazek (sama, bez meza), ale tylko dlatego, ze chcialam powymieniac wszystkie
      dokumenty na nowe nazwisko, zeby sobie ulatwic pozniej zycie.

      Za to poznalam kiedys osobe, ktora od jakichs 15 lat mieszka w Stanach i ma meza
      i dzieci, ale zwiazku w Polsce nigdy nie zarejestrowala, bo wlasnie nie chcialo
      jej sie bawic w wymiane dokumentow i ma (miala?) dowod osobisty, w ktorym
      widnieje jako panna (co nie wyklucza faktu, ze wychodzac w PL za maz za kogos
      innego bylaby bigamistka). Tak ze mozna zyc, nie rejestrujac zwiazku w PL,
      zwlaszcza jesli sie tam nie mieszka.

      Aha, ja moge jezdzic do Stanow tylko dlatego, ze mam wize turystyczna wazna
      przez 10 lat, gdyby nie to, musialabym czekac na prawo stalego pobytu (ktorego
      nie mam do tej pory).

      Uwierz kuzynce, bo wyglada na to, ze prawde mowi, a nawet jesli nie, to co Cie
      to obchodzi? Jej sprawa, czy wyszla za maz, czy nie. Moze woli zyc na kocia
      lape, a o slubie powiedziala, zeby sie rodzina nie denerwowala "zyciem w
      grzechu"? wink
      • mulinka Re: Slub w Kanadzie- watpliwosci !!! 22.10.04, 00:22
        Droga abere8,
        to musze Cie ostrzec
        jesli jezdzisz na wize turystyczna i przypadkiem powiesz, ze masz meza w
        Stanach, to moga Cie nie wpuscic, bo...to juz nie turystyka
        a jesli zapytaja o meza, a Ty powiesz, ze go nie masz w Stanach, to...jeszcze
        gorzej
        nie wiem na jakim jestes etapie z zalatwianiem formalnosci na pobyt staly, ale
        z nie-obywatelem, to moze trwac...ze 3 lata, natomiast z obywatelem w rok
        bedzie po klopocie
        My, po moim tu przylocie juz na stale (byla to 5 podroz w dosc krotkim czasie
        i...mialam niezlego pietra, bo juz bylo po 11 wrzesnia i pan mnie mocno
        wypytywal) udalismy sie do prawnika, ktory nam troche wyjasnil przepisy i to
        spowodowalo, ze moj maz zdecydowal sie na obywatelstwo
        bo gdyby nie to, to pewnie jeszcze balabym sie , ze jesli wyjade, to...nie wjade
        Moj maz, wtedy, 3 lata temu, przeczytal jakis artykul w prasie o obywatelu
        amerykanskim, ktory ozenil sie za granica, przylatywal do Stanow z zona, co
        zglosili na granicy i....kobiety nie wpuscili
        dlatego zalecam ostroznosc
        a tak poza tym, to nadal mieszkasz w Bostonie?
        bo ja niedaleko
        smile
        pozdrawiam
        • abere8 Re: Slub w Kanadzie- watpliwosci !!! 22.10.04, 07:31
          mulinka napisała:

          > Droga abere8,
          > to musze Cie ostrzec
          > jesli jezdzisz na wize turystyczna i przypadkiem powiesz, ze masz meza w
          > Stanach, to moga Cie nie wpuscic, bo...to juz nie turystyka

          Dzieki za ostrzezenie, nastepnym razem bede uwazac, chociaz do tej pory
          szczerosc poplacala - w zeszlym roku w czerwcu mnie wpuscili po tym, jak
          powiedzialam, ze moj maz jest Amerykaninem i do niego przyjechalam, a potem
          jeszcze w pazdzierniku razem lecielismy i przechodzilismy kontrole i tez bez
          zadnych problemow. Wczesniej zawsze mowilam, ze przylecialam odwiedzic chlopaka
          i narzeczonego i naprawde nikt sie nawet za mna nie obejrzal smile


          > a jesli zapytaja o meza, a Ty powiesz, ze go nie masz w Stanach, to...jeszcze
          > gorzej
          > nie wiem na jakim jestes etapie z zalatwianiem formalnosci na pobyt staly, ale
          > z nie-obywatelem, to moze trwac...ze 3 lata, natomiast z obywatelem w rok
          > bedzie po klopocie

          Wyszlam za niego za maz w lutym zeszlego roku (Amerykanin z krwi i kosci) i
          prawa stalego pobytu ani widu ani slychu do tej pory smile W sumie teraz mi na tym
          tak bardzo nie zalezy, wole wreszcie dostac nowozelandzkie smile

          > a tak poza tym, to nadal mieszkasz w Bostonie?
          > bo ja niedaleko smile

          Niestety, teraz jestem dosc daleko od Bostonu - Wellington, NZ smile Polecam watek
          cos wiecej o sobie - i Ty sie tam dopisz, bo to taka sciagawka dla wszystkich smile

          > pozdrawiam

          i ja tez pozdrawiam smile
          • mulinka Re: Slub w Kanadzie- watpliwosci !!! 22.10.04, 18:59
            dobrze, ze przeczytalas, mam czyste sumienie
            i dobrze, ze wszystko jest ok., bo bywa roznie
            smile
            a na odpowiednim watku juz sie dopisuje
            tez pozdrawiam
            smile
      • kasienka80 Abere 22.10.04, 12:12
        Nie jest mi to potrzebne do niczego, a pytam sie tylko z ciekawosci moja droga!!

        Zaciekawilo mnie tak rozne podejscie do slubu w USA i Kanadzie od europejskiego
        gdzie trzeba dostarczyc tone dokumentow
    • asia.sthm Re: Slub w Kanadzie- watpliwosci !!! 22.10.04, 00:19
      Do glowy mi nie przyszlo nawet legalizowac moj slub w Polsce. Po co?
      Mozliwe, ze samo sie zalegalizowalo jak zwalnialam sie tu w Konsulacie z
      obywatelstwa PRL.
      • mulinka Re: Slub w Kanadzie- watpliwosci !!! 22.10.04, 00:25
        ja legalizowalam, bo chcialam slub koscielny w Polsce
        ale z pania urzedniczka mialam niezle jaja, musialam tlumaczyc jej, ze pewnych
        trzcionek nie ma w jezyku angielskim, w co uwierzyc nie chciala i miala
        straszne zastrzezenia do tlumaczenia, w ogole szkoda slow, sporo zdrowia
        stracilam
        ale oplacalo sie, bo i slub i wesele bede zawsze milo wspominac
        smile
      • myszka888 Re: Slub w Kanadzie- watpliwosci !!! 22.10.04, 02:29
        Z tego, co ja wiem, to nie trzeba jechac do polskiego usc, zeby w polskich
        dokumentach miec tez wpisany nowy stan cywilny. Polska ambasada (za odpowiednia
        oplata), robi, ponoc, takie operacje.
      • momo16 Re: Slub w Kanadzie- watpliwosci !!! 22.10.04, 03:30
        Ja zarejestrowalam w Polsce swoj kanadyjski slub, bo staralam sie o polski akt
        urodzenia mojego dzicka. Bez przedstawienia aktu slubu mojemu dziecku daliby w
        akt urodzenia moje panienskie nazwisko smile))))
        Uhahaha....
        • alex113 Re: Slub w Kanadzie- watpliwosci !!! 22.10.04, 03:42
          A za przeproszeniem co ma piernik do wiatraka i slub do ojcowstwa i nazwiska
          dziecka. Jesssooo sredniowiecze jeszcze w polskich przepisach panuje.
          • dorrit Re: Slub w Kanadzie- watpliwosci !!! 22.10.04, 11:05
            Dziecku wpisano by nazwisko, jakie widnieje w obcym akcie, gdzie tez zwykle
            widnieje imie i nazwisko ojca, tyle, ze nie wynikaloby z aktow urodzenia, ze
            rodzice sa malzenstwem.
            Rejestracja "zagranicznego" slubu w Polsce jest przydatna tym, ktorzy chca miec
            identyczna sytuacje prawna w obu krajach; na dluzsza mete - zawsze kiedys moze
            okazac sie przydatna. Nie jest jednak automatyczna ani obowiazkowa.
            • jollyvonne Re: rejestracja slubu zagranicznego 24.01.05, 16:09
              dorrit napisała:
              > Rejestracja "zagranicznego" slubu w Polsce jest przydatna tym, ktorzy chca
              miec
              >
              > identyczna sytuacje prawna w obu krajach; na dluzsza mete - zawsze kiedys
              moze
              > okazac sie przydatna. Nie jest jednak automatyczna ani obowiazkowa.

              Automatyczna to ta rejestracja nie jest, natomiast co do obowiazkowosci to juz
              inna para szpilek. Jezeli po slubie przyjmujesz nazwisko meza to legitymujac
              sie jakimkolwiek dokumentem wystawionym na nazwisko panienskie popelniasz
              przestepstwo. Jezeli zostawiasz nazwisko panienskie to popelniasz tylko
              przestepstwo w przypadku zakupu/sprzedazy wiekszych dobr maerialnych
              wymagajacych rejestracji, np. mieszkania.
              Ja usilowalam zarejestrowac swoj zagraniczny zwiazek malzenski w Polsce, ale
              pani w uSC nie podobalo sie ze akt slubu jest taki prosty (nasze dane, data i
              miejsce, pobrali sie bla bla, dane po slubie), istnienie czarnego tuszu
              doprowadzilo do kolejnego spiecia (rzucila mi papiery ze slowami ze kopii to
              ona ogladac nie bedzie), a najbardziej chyba zdenerwowal ja fakt ze ja
              promieniowalam szczesciem a jej ksiaze okazal sie zaba. Efekt jest taki ze slub
              mam wciaz w PL niezarejestrowany, a co za tym idzie: mam dwa nazwiska (w
              zaleznosci od tego gdzie jestem), wize pobytowa mam ja-panna, pracuje ja-
              mezatka, karte bankomatowe mam dwie (po jednej na kazde nazwisko), przesylki
              polecone odbieram "na gebe" (dobrze ze narod tu ufny) bo z dokumentow wynika ze
              ja to nie ja ... Zeby uniknac zamieszania zaczelam sie podpisywac imieniem, bo
              to jedyna stala w moim zyciu wink

              pozdrawiam wszystkie zaobraczkowane
              jollyvonne
    • syswia Bralam slub w Kanadzie 22.10.04, 15:02
      Sytuacja, ktora opisuje Twoja kuzynka jest jak najbardziej prawdopodobna. Do
      zawarcia slubu cywilnego potrzebny jest jeden dowod tozsamosci ze zdjeciem- ja
      pokazalam paszport. Na tej podstawie wypelnia sie podanie o licencje, a
      nastepnie z ta licencja maszeruje sie do slubu. Nie trzeba miec obywatelstwa,
      ani stalego pobytu. Ja bralam slub jako turystka, zadne wladze o tym nie
      wiedzialy.... Polskie do tej pory nie wiedza. Teoretycznie istnieje obowiazek
      powiadomienia wladz konsularnych (ktore przekazuja te info do odpowiedniego USC
      w Polsce), ale nie ma zadneych konsekwencji, gdy sie tego nie uczyni.
      Twoja kuzynka popelnila blad - po zawarciu malzenstwa z osoba ktora posiada
      obywatelstwo kanadyjskie lub staly pobyt - powinna byla ubiegac sie o staly
      pobyt. Zostalby jej udzielony na pewno. Zlamala jednak prawo pozostajac w
      Kanadzie nielegalnie po wyczerpaniu sie wizy turystycznej, a tego tutejsze
      wladze bardzo nie lubia i takie osoby wydalaja bezkompromisowo. Uwazam zreszta,
      ze bardzo slusznie. Szanse na uzyskanie wizy w takiej sytuacji sa raczej marne...
      • kinky5 Re: Bralam slub w Kanadzie 22.10.04, 18:46
        Zgadzam sie z Syswia (zreszta zauwazylam ze bardzo czesto sie z Syswia zgadzam- ona sie dobrze zna
        na tych kruczkach immigracyjnych! Chwala jej za to!)
        Slub bralam ...3 tygodnie temu- do wykupienia marriage licence potrzebowalam tylko paszportu- choc
        na wszelki wypadek wzielam 2 dokumenty (przy prawie jazdy chcieli 2).
        O swoim slubie wladz polskich jeszcze nie ponformowalam ale planuje....jesto to krociotki formularz +
        kanadyjski akt zawarcia mazenstwa i bedzie to zalatwiac moja siostra w mojej rodzinej miejscowosci.
        Obowiazek sponsorowania trwa przez 3 lata- moj mazlonek ma mi w tym czasie zapewnic utrzymanie
        (zywnosc, ciuchy i opieke zdrowotna- te ciuchy mi sie bardzo podobaja..) Jesli ja w tym czasie pojde na
        zasilek to te pieniadze beda potracone z jego pensji.
        • wiedzma30 Re: Bralam slub w Kanadzie 23.01.05, 03:48
          3 tyg. temu (Twoj post z 22.10.2004) - to ja "chwile" przed Toba smile))
          Pozdrawiam!
          • syswia Re: Bralam slub w Kanadzie 23.01.05, 14:47
            Wiedzma, mieszkasz w Kanadzie?
            • wiedzma30 Re: Bralam slub w Kanadzie 24.01.05, 01:10
              Tak w Toronto.

              Dopiero odkrylam to forum i na razie sie rozgladam. wink)

              Pozdrawiam!!!
              • asica74 Re: Bralam slub w Kanadzie 24.01.05, 01:11
                wiedzmo! i co widac na bocianim gniezdzie? smile
                • wiedzma30 Re: Bralam slub w Kanadzie 25.01.05, 00:42
                  W bocianim nic smile))
              • syswia Re: Bralam slub w Kanadzie 25.01.05, 01:21
                smile
                To zapraszam w imieniu Tory, Kinky i swoim (rzecz jasna) do komitetu
                torontonskiego Partiismile
                Daj znac, jak juz sie rozgosciszsmile
                Od dawna jestes w T.O.?
                • wiedzma30 Re: Bralam slub w Kanadzie 25.01.05, 02:02
                  Dzieki, dzieki!
                  Jestem juz troche "rozgoszczona", smile)) bo jestem tutaj 5 i pol m-ca. smile


                  Pozdrawiam!
                  • syswia Re: Bralam slub w Kanadzie 25.01.05, 04:13
                    Napisz do mnie, podam Ci moj telefon, moze sie spotkamy?smile
                    Jesli masz ochote, oczywisciesmile))
                    syswia@yahoo.com
                    • monhann2 Re: Czy jeszcze przyjmujecie nowych czlonkow? 26.01.05, 21:35
                      Czesc Dziewczyny, Torontonki!

                      Ja tez chce do Partii, jesli sie tam zmieszcze i jesli mnie przyjmiecie?
                      Mieszkam w Toronto od trzech lat wiec chyba sie kwalifikuje!!!

                      Pozdrowki.
                      • mulinka Re: Czy jeszcze przyjmujecie nowych czlonkow? 26.01.05, 21:58
                        zdecydowanie tak
                        tj. kwalifikujesz sie
                        i przyjeta byc mozesz smile
                        tak sie madrze, co do partii, ale...nie jestem z Toronto
                        smile
                        powitalny buziak!
                      • syswia Re: Czy jeszcze przyjmujecie nowych czlonkow? 26.01.05, 22:43
                        no pewniesmile
                        • wiedzma30 Re: Czy jeszcze przyjmujecie nowych czlonkow? 27.01.05, 03:03
                          No pieknie! A ja musialam jakies testy przechodzic! wink))))))
                          • wiedzma30 Re: Czy jeszcze przyjmujecie nowych czlonkow? 27.01.05, 03:04
                            Witam!
                            Chociaz ja tez jestem nowa smile
    • mickey13 Kasienko!! 22.10.04, 15:36
      Kasienko80, masz juz wyznaczona date slubu? Bedzie w Metz??
      Pozdrowionkaaaa
      • kasienka80 Mickey... 23.10.04, 18:04
        W Metz wink)
        8.01.2005 wink)
    • sylwek07 wiedzma30 welcome :)) 24.01.05, 18:18
      • venus22 Re: wiedzma30 welcome :)) 25.01.05, 09:50
        wrcajac do dziecka:
        >>Ja zarejestrowalam w Polsce swoj kanadyjski slub, bo staralam sie o polski
        akt
        urodzenia mojego dzicka. Bez przedstawienia aktu slubu mojemu dziecku daliby w
        akt urodzenia moje panienskie nazwisko <<

        kto tak ci powiedzial ze tak trzeba ?

        bo dziecko moze miec nazwisko ojca bez slubu jesli ojciec na to wyraza zgode.
        Wtedy zostaje spisany rzadowy kanadyjski akt urodzenia dziecka i widnieje w nim
        nazwisko matki albo ojca.
        I na podstawie kanadyjskiego aktu urodzenia wydaje sie przeciez dokumenty?

        a co by bylo w takim przypadku gdyby byla to para bez slubu ktora przypadkowo
        wpadla ? uznano by ze dziecko nie ma ojca?

        Venus
        • wiedzma30 To raczej nie do mnie :))) 25.01.05, 14:13
          To chyba nie do mnie... smile)))

          Pozdrawiam!!!
    • dradam1 Re: Slub w Kanadzie- watpliwosci !!! 26.01.05, 01:18
      kasienka80 napisała:

      > Witajcie,
      > nie mieszkam w kanadzie, ani nie jestem zwiazana w zadnym stopniu z tym
      > krajem, ale zaciekawila mnie jedna rzecz i prosze was o potwierdzenie lub
      > rozwianie moich watpliwosci.
      >
      (...)
      >
      > Kolejna sprawa, to to, ze zostala wydalona z kanady za nielegalne
      > przedluzenie pobuty. teraz starala sie uzyskac wize drugi raz, ale z
      > wiadomych wzgledow jej odmowiono. Czy to mozliwe, ze majac meza w tym kraju
      > mozna miec do niego zakaz wstepu?

      Alez nic takiego. Wcale nie ma zakazu spotykania sie i wszelkich innych
      kontaktow mezem.
      Moze to robic ile razy chce i jak chce.

      Ale problem polega na tym, ze nie na terytorium Kanady.
      Bo wyjscie za maz za Kanadyjczyka wcale nie oznacza, ze slub bierze sie z
      Kanada.

      A wiec wjazd na terytorium Kanady tylko po uzyskaniu wizy (PR) , a z tym beda
      problemy.
      Tak na oko liczac przez najblizsze 5 lat nie ma szans na zalatwienie tej
      sprawy...

      Pozdrawiam


      dradam1

      forum.gazeta.pl/forum/71,1.html?f=23005

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka