Dodaj do ulubionych

Sauna koedukacyjna...

03.02.05, 16:55
Na mojej silowni jest do dyspozycji sauna. Jest czynna tylko w okreslone
godziny, chyba 4 razy w tygodniu. W ktorys dzien po poludniu jest to tylko
sauna damska a akurat jak mi pasuje bardziej rano, to jest wtedy i damska i
meska razem. W sumie mi to nie przeszkadza, bo moge owinac sie recznikiem ale
najgorze jest to, ze przebieralnia i prysznice sa wspolne. Jest to dla mnie
krepujace, zeby przechadzac sie nago pod obstrzalem meskich spojrzen.
Czy bylyscie kiedys w koedukacyjnej saunie, czy Was to krepowalo i
ewentualnie jak to przezwyciezylyscie?
Obserwuj wątek
    • asica74 Re: Sauna koedukacyjna... 03.02.05, 16:58
      ja bylam! kapalam sie w stroju jednoczesciowym na plaze!
    • tamsin Re: Sauna koedukacyjna... 03.02.05, 16:58
      ja bym chyba nie odwazyla sie ale jak pojedziesz to daj znac jak poszlo. Na
      pewno jest to OK, bo przeciez sa plaze nudystow (naturystow), ale ciekawa
      jestem czy ludzie maja nieskazitelne sylwetki na takich plazach czy wrecz
      odwrotnie, oblesny facet idzie sobie oczy nacieszyc??
      • asica74 Re: Sauna koedukacyjna... 03.02.05, 17:02
        no co ty! to o to wlasnie w calym tym ruchu chodzi, ze na palze nudystow jada
        panowie z brzychami do ziemi, by ogladac cycate blondyny!
    • asia.sthm Re: Sauna koedukacyjna... 03.02.05, 17:00
      Nawet mowy nie ma!!!!
      Nie dlatego ze ja sie nie pozwalam obejrzec w reczniku, o nie, ale do
      koedukacyjnych saun przychodza takie goscie czasami, ze ja wole sobie darowac
      to ogladanie.
      Taka jestem wink))
      • kurczak1976 Re: Sauna koedukacyjna... 03.02.05, 18:57
        A u mnie to jest normalne i ludzie sa wrecz oburzeni jak trzeba ubrac stroj bo
        to nie higieniczne. Ja na poczatku mialam shize ale juz sie przyzwyczailam.
        Ludzie zachowuja sie naturalnie. No a jak przyjdzie jakis co sobie chce
        popatrzec,...no coz niech se patrzy byle nie napastowal:o)
        • gherarddottir Re: Sauna koedukacyjna... 03.02.05, 20:57
          ja bylam raz ,......ew kostiumie kapielowym i wszyscy sie na mnie dziwnie
          patrzyli a panie i panowie w roznym wieku gawedzili sobie o polityce i
          przeczytanych ksiazkach zupelnie na golasa i bez zadnego wgapiania sie w
          narzady ze tak powiem..smile)))
          ale ja jakos przelamac sie nie moge...
          • tamsin Re: Sauna koedukacyjna... 03.02.05, 21:38
            nigdy nie bylam na saunie koedukacyjnej, ale bylam na koloniach w NRD. To bylo
            bardzo traumatyczne dla mnie przezycie. Lazienka skladala sie z tysiaca
            umywalek i dwoch prysznicy BEZ kurtynki. Nic! przysznic i tysiac umywalek na
            ciebie patrzy! Bylam w 7 klasie podstawowki na dodatek, wiec cos mi tam w
            bluzce zaczelo kwitac itp.....Pierwszy wieczor ida polskie dziewczynki i tylko
            bokiem zerkaja na niemki w pelnym neglizu myjace sobie nawzajem plecy pod tym
            prysznicem. Nastepne dnie prysznicowalysmy sie w strojach kapielowych albo
            tlumaczylysmy sobie, ze caly dzien w jeziorze plywalysmy, czyste na pewno
            jestesmy. Kiedys jednak ja postanowilam wziasc porzadny prysznic, wyczailam
            kiedy nikogo w lazience nie bylo i.... ZAMKNELAM CALA LAZIENKE od wewnatrz dla
            siebie na haczyk wink))) Dobijaly sie niemki jak szalone, a ja po pol godziny
            sobie wyszlam wyprysznicowana z lazienki smile) to byl moj ostani prysznic nago w
            NRD.
            • daisy123 koedukacja 03.02.05, 23:05
              Mnie sie zdarzylo byc w saunie koedukacyjnej i na plazy nudystow. Bylo bardzo
              kulturalnie. Plaza nudystow strzezona i np. panowie bez rodzin czy tylko w
              meskim towarzystwie nie byli wpuszczani. Panie tak i byl to dla mnie przejaw
              dyskryminacji, bo przeciez i baba umie podgladac. Szczerze mowiac to wolalam
              byc na tej plazy niz na plazy obok, gdzie bylo zatrzesienie facetow w
              opadajacych slipach z ktorych wychodzilo to co nie powinno, babki w
              kostiumie "nic" z ktorych to wylewalo sie to co powinno byc schowane itd. Nikt
              nie jest doskonaly i w takich miejscach to mozna sie wyzbyc kompleksow jesli
              ktos je ma. Najgorszy to jest chyba ten pierwszy raz, gdy sie mysli, ze wszyscy
              sie na Ciebie patrza, ale wystarczy sie rozebrac, zeby sie przekonac, ze tak
              nie jest.
              • gherarddottir Re: koedukacja 03.02.05, 23:08
                ja to po prostu mam dwa baloniki bez powietrza wiec siem wstydzem smile)) i po co
                zreszta ludzi straszyc?smile))
                • semantics Re: koedukacja 03.02.05, 23:59
                  A wiecie co, bardzo aktualny temat dla mnie.
                  Pierwszy raz bylam w saunie jakies 4 miesiace temu, bylam bardzo skrepowana, ale jak sie patrzy na
                  wszystkich ludzi ktorzy wlasnie nago sobie eo polityce rozmawiaja i nie sa bynajmniej doskonali to na
                  prawde juz nic mnie nie obchodzilo.
                  W stroju to nie zdrowo ( moze przypiec) i nie higienicznie, poza tym chyba wszyscy maja to samo nie-
                  no w innych proporcjach, ale przyznam sie ze jakby babka jakas miala 3 cyccki to tez bym sie gapila.

                  Niedawno bylam w saunie z mama- ona z kolei pierwszy raz. Wszystko jej trzeba bylo pokazac,
                  wytlumaczyc i widzialam ze sie wstydzi troche , choc mowila ze w koncu drugi raz jej nikt nie zobaczy
                  wiec co tam.
                  Powiem tak- wchodzi sie do sauny w reczniczku, rozklada reczniczek na lezaco lub na siuedzaco i
                  sobie sie poci, a czy facio z przeciwka ktory zagaduje czy moze rozpylic olejek mietowy ppozniej
                  stwierdza ze mam swietny akcent i czemu moja mama nie mowi w tym jezyku to czy on to mowi do
                  mnie nago czy w ubranizu to wsio rawno! smile
                  byl facio- taki rodzaj bossa- ktor yprzychodzi od 20 lat, robil polewanie kamieni w saunie i pozniej na
                  stojaka machal recznikiem w saunie zeby para sie rozeszla wszedzie. Caly czas rzucal do mnie jakies
                  teksyt typu- ale do basenu dopiero za 3 minuty, teaz tylko prysznic itp, a na koniec " mam nadzieje ze
                  jeszcze pani kiedys przyjdzie, bo robi pani takie mile wrazenie" to mnie tylko wprawiaja jeszcze ciagle
                  w smiech, i mojego lubego tez.

                  Nie jestem exhibicionistka, nie latam w spodnicach typu pasek ale uwazam ze sauna to wlasnie takie
                  miejsce gdzie sie idzie nago ( a na lezankach odpoczywa w reczniku lub szlafroku) i tak jest ok. W
                  koncu nie latam nago po ulicy smile)
                  • tamsin Re: koedukacja 04.02.05, 15:52
                    dla mnie plaze nudystow beda sie kojarzyc z inpektorem Clouzot i jak on musial
                    isc na plaze i zakrywal sie gitara wink)
    • aalex_b ja bez sznurkow nie tone :))))))) 04.02.05, 01:33
      ... wyjsc z sauny, usiasc na laweczce albo zanurzyc sie w wodzie, a nade mna
      gwiazdy, wokol niosacy sie zapach sosenek, snieg ... eh ... pogaduchy pod
      gwiazdami ... i gdy pierwszy dreszczyk, biegiem spowrotem do sauny ...

      Co do plaz nudystow: sa tacy, dla ktorych sa one blogoslawienstwem, zas inni
      zawsze beda w nich widziec zboczenie. I tak juz jest.
      Ja osobiscie - w przeciwnosci do "tekstylnych" - NIGDY nie spotkalam sie z
      natarczywym ogladaniem i tym podobne na tego typu plazach. Wrecz przeciwnie:
      spotkalam sie z wieksza kultura, szacunkiem i skromnym spojrzeniem.
      Co do Pamel Anderson - na ktorych widok faceci sie slinia - zauwazcie, ze one
      wlasnie wbijaja sie w kostium! Normalne !!, ja tez kiedy chce zakrecic mojego
      faceta, kupuje sexy bielizne wink To co zakryte (a jeszcze bardziej to co
      gustownie zakrytewink jest duzo silniejszym impulsem dla wyobrazniwink A pozadanie
      budzi sie w glowie.
      Plaze nudystow natomiast lacza sie ze swego rodzaju filozofia nieograniczenia,
      zaprzeczeniem przemocy oraz AKCEPTACJI i SZACUNKU do tego JAKIM SIE JEST oraz
      JAKIMI SA INNI. A wiec harmonii z samym soba i natura.

      No i ... po co plywac w sznurkach kiedy na golasa jest bosko?!
    • ponponka1 koedukacja w Warszawie :)))) 04.02.05, 06:51
      Dwa lta temu bylam z kumpela a kompleksie basenow Warszawianka. Mialysmy gratis
      karnety zatem pozwolilysmy sobie na wejscie do czesci zwanej "odnowa
      biologiczna" a tam.......golaskowa koedukacja!!!! I to niemal wszytskie
      rasy....wietnamczycy, hindus jeden byk i murzyn....Do wyboru trzy pomieszczenia
      aromaterapii: lawenda, cytryna lub mieta. Trzy sauny: mokra i goraca (ta lubie
      najbradziej), sucha i jedna taka nijaka. wszysko w kole a na srodku basen do
      ochlody. Zatem jak sie siedzialo w saunie to mozna bylo obejrzec wszystkich
      wchodziacych do ochlody do basenu (hehehehhee, co oczywiscie nie omieszkalam
      wykorzystac, cos wkoncu trzeb arobic prze te 15 minut w saunie...hehehhhehe) .
      Aha jeszcze jest tam komora kriogniczna - po sauni nie czuc zupelnie tych -12
      stopni ponizej zera. Sa jeszcze bicze i niemal full service.
      Ja po pierwszej wizycie odwazylam sie zdjac kostium.... tam sie nikt n nikogo
      specjalnie nie wpatrywal smile)))))

      Cmok (jaki smok?)
    • natik1 Re: Sauna koedukacyjna... 04.02.05, 11:20
      Ostatnio tez wybralam sie do sauny, ale w ten dzien gdy byly tam tylko kobiety.
      Do koedukacyjnej bym sie jeszcze nie odwazyla...
      Szczerze mowiac mnie wogole razi taka nieskrywana nagosc. W szatni po
      cwiczeniach czy saunie wszystkie Niemki rozbieraja sie do naga i wtedy
      zaczynaja szukac czegos w torbach na ziemi w szerokim rozkroku, albo wycieraja
      sobie narzady zagladajac czy aby wszystko czysciutko...zmieniaja sobie wkladki
      przy wszystkich, rownoczesnie plotkujac o zakupach, lekarzach, dzieciach
      ciuchach...no i...jedynie ja tam dziwnie wygladam, bo wychodze spod prysznica w
      reczniku, ubieram bielizne i dopiero wtedy smaruje sie itd.

      Niestety w Polsce cialo zawsze bylo wstydliwie skrywane i to co w niektorych
      krajach jest najzupelniej normalne u nas jeszcze przychodzi z trudem.
    • suomen_poro Re: Sauna koedukacyjna... 04.02.05, 11:34
      to chyba zalezy gdzie (w sensie kraju) sie do takiej sauny idzie... w
      skandynawii popatrzyliby na ciebie z co najmniej zdziwinieniem, ze siedzisz w
      stroju, natomiast w polsce narazilabys sie pewnikiem na komentarze siedzac nago.
      moj fin byc ciezko przerazony jak poszlismy do sauny w PL na jakims basenie i
      ludzie siedzieli w strojach/ kapielowkach. przeciez moga sie poparzyc!
      troche jestesmy pruderyjnym narodem...
      • asica74 Re: Sauna koedukacyjna... 04.02.05, 11:38
        nieco ot - slyszalam, ze Fini pracujacy w krajach gdzie nie ma sauny, popadaja
        w depresje! Pracodawca ich zatrudniajacy wybudowal im takowa, by nie narazac go
        na straty spowodowane depresja!

        NI emoge sobie skojarzyc, gdzie to czytalam i czego dotyczylo, ale moze ty
        wiesz, czy to moze byc prawda?

        ps. czy mozna wyciac watek urszulaski z love stories? Wiedzialam, ze
        poprzeklejalas watki?
        • suomen_poro Re: Sauna koedukacyjna... 04.02.05, 11:56
          nie slyszalam, ale wydaje mi sie prawdopodobne calkiem smile
          w zasadzie to podejrzewam, ze mojego tak ciagnie do finlandii sauna wlasnie...
          a fakt faktem, mozna sie uzaleznic.

          ps mysle ze mozna wyciac, bo tak mi sie wydawalo, ze watek troche poboczny i
          dlatego przekleilam
    • st0krotka Re: Sauna koedukacyjna... 04.02.05, 12:08
      ciekawy temat. ja nawet w reczniku wole chodzic na saune (wlasciwie to
      wole 'steam') w godzinach tylko dla kobiet. tak samo na plywalnie, na silownie
      (chociaz wcale na silownie nie chodze, ale gdybym chodzila) wole tylko z
      kobietami. nie dlatego, zebym sie wstydzila czy cos, ale po prostu w takich
      sytuacjach nie lubie jak sie jacys czy oblesni czy mniej oblesni faceci
      przygladaja. ide na saune w celach relaksu i nie chce sie przejmowac, czy ktos
      sie na mnie patrzy czy nie, a chcac nie chcac, jak jakis facet sie patrzy,
      rozne mysli moga do glowy przyjsc. jak ide na dyskoteke, niech sie patrza do
      woli, ale sport to jest cos takiego, ze wole nie miec tego typu 'distractions'.

      zaczelam w ostatnim roku chodzic na tai chi, nauczyciel - facet, poprawial jak
      stalismy itp itd, dosyc duzo nas dotykal, moze to normalne, moze ma taki
      sposob, ale mnie sie to nie podobalo i przestalam chodzic. na jodze tez
      nas 'poprawiaja', ale jakos tak delikatniej.
      • asica74 Re: Sauna koedukacyjna... 04.02.05, 12:14
        a jak z chodzeniem, na yoge? ja opuscilam moje pilates, bo mam grype. A musze
        przyznac, ze mialam sie nie zapisywac, a tu nagle jakos bardzo polubilam te
        ciwczenia

        smile

        suomo, to ja wytne,ok?
        • st0krotka Re: Sauna koedukacyjna... 04.02.05, 12:42
          bardzo lubie chodzic na joge, chociaz przez kilka tygodni mialam przerwe. i o
          dziwo nawet nie przeszkadza mi towarzystwo meskie smile niestety nie umiem stac na
          glowie sad( jak ktos mi podniesie nogi do gory, to postoje chwile, ale za nic
          nie moge sama nog do gory podniesc! mam jakiegos stracha, ze sie polamie.
          • asica74 Re: Sauna koedukacyjna... 04.02.05, 12:46
            o! przypomnialas mi moja zmore ze szkoly podstawowej. Za chiny ludowe nie
            umialam stanac na glowie. Potem sie w koncu nauczylam, ale tylko przy scianie.
            To samo ze staniem na rekach.

            Matko, ile bylo placzu! Do dzis nie moge zrozumiec, czemu pani od wuefu nie
            mogla pojac, ze ja sie po prostu cholernie boje?
            • st0krotka Re: Sauna koedukacyjna... 04.02.05, 13:02
              no ja tez sie panicznie boje, ale bede probowac.
              a na pilates tez stajecie na glowie?
              • asica74 Re: Sauna koedukacyjna... 04.02.05, 13:08
                jak na razie nie i chyba nie jest w planach. Za to jest takie cwiczenie, ze
                siedzie sie w ksztalcie litery v na podlodze. Tj, tylek na ziemi, a tulow i
                nogi w gore. Czad po prostu! jeszcze nie umiemsmile

                chodzi mi o cwiczenie ktore jest na zdjeciu w pierwszym rzedzie, pierwsze z
                prawej strony (tylko nogi maja byc wyprostowane)

                www.pilates.pl/inteligentnagimnastykagaleria.htm
                • st0krotka Re: Sauna koedukacyjna... 04.02.05, 13:18
                  sprobuje w domu smile
                  • asica74 Re: Sauna koedukacyjna... 04.02.05, 13:21
                    ojej jak ci sie uda, to respekt!

                    jak tylko probuje to zrobic, to mi caly brzuch wyskakuje. a on ma byc w srodku!
                    • st0krotka Re: Sauna koedukacyjna... 04.02.05, 13:30
                      myslalam, ze mam tylko nogi do gory wyrzucic i juz, a tu jeszcze brzuch do
                      srodka... a co z rekami? (mozna sie podpierac??:smile
                      • asica74 Re: Sauna koedukacyjna... 04.02.05, 13:38
                        wlasnie nie mozna!

                        W pilates nagminnie trzeba wciagac brzuch i takim go trzymac robiac wszelakie
                        cieczenia. I owe V zrobie owszem, ale wtedy nici z wciagnietego brzucha.

                        Jak patrze na moja instruktorke, jak czasami nam cos pokaze, to mi kolanowki
                        opadaja...

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka