qwint
28.08.05, 11:15
W tajemnicy przed studentami
27.08.2005 09:31
Ekipa Marka Belki upiera się przy płatnych studiach - pisze "Trybuna".
Dziennik dowiedział się, że w miniony wtorek rząd wrócił do tego tematu.
Rezygnacji z poparcia dla czesnego domagali się ministrowie SLD-owscy.
Wsparła ich tylko wicepremier Izabela Jaruga-Nowacka. Pozostali, w tym
również wywodzący się z lewicy Marek Balicki, ponownie opowiedzieli się za
wprowadzeniem opłat dla wszystkich studentów.
Stało się tak mimo ostrej krytyki tego pomysłu ze strony samych studentów i
ludzi lewicy. Ten sprzeciw nie zrobił na ministrach żadnego wrażenia -
pisze "Trybuna". Od opinii młodzieży ważniejsze okazało się zdanie wywodzącej
się z Unii Wolności wiceminister edukacji Anny Radziwiłł, czy kandydatki na
prezydenta demokratów.pl Henryki Bochniarz, że studia muszą być dla
wszystkich płatne.
Takie decyzje zapadły na miesiąc przed rozpoczęciem roku akademickiego. W
dodatku rząd ponownie zajął się sprawą bez przeprowadzenia jakichkolwiek
konsultacji społecznych - pisze "Trybuna" i w redakcyjnym komentarzu dodaje,
że to kolejna decyzja podjęta ponad głowami ludzi. Podobnie było, gdy rząd
blokował demokratycznie uchwalone ustawy: płacę minimalną, emerytury
górnicze, Kartę Nauczyciela.
Ekipa Belki nie przejmuje się tym, że nie ma społecznego mandatu do
rządzenia - twierdzi gazeta. W tej chwili reprezentuje już tylko Partię
Demokratyczną-demokraci.pl - pozaparlamentarną i z nikłymi szansami dostania
się do Sejmu. Demokrata Belka co krok pokazuje, że za nic ma demokrację -
konkluduje "Trybuna".