stoje_i_patrze
28.08.22, 10:35
Jakie perspektywy na aktywa w H2 2022?
Powell jasno stwierdził, że stopy pozostaną wyżej na dłużej. W ten sposób odciął się od zmiany polityki (tzw. pivot). Od września startuje w końcu QT na blisko 100 mld (dotychczas tylko 20 mld, przy czym było to niewidoczne z racji TGA i Reverse Repos).
Wiele wskaźników gospodarczych wskazuje na pogłębienie recesji w H2 2022. Rynki wyceniają na wiosnę 2023 pivot, luzowanie a może i QE.
Wielu ekonomistów zakłada szczyt inflacji w wakacje 2022 (teraz), ale w Europie sytuacja komplikuje się przez wysokie ceny energii. ECB mimo wzrostu rentowności będzie też musiał podnosić stopy co powoduje wielką recesję (?) w ciągu 12 miesięcy.
Kluczowa w tym wszystkim jest ropa, której notowania są utrzymywane przy życiu przez świat arabski i rosjan, którzy znaleźli klientów na europejską ropę - przekierowali ją do Inii, Chin i Azji jako takiej. W konsekwencji Rosja poradziła sobie z dużym odcięciem ropy i Europą jako rynkiem zbytu. Nie widać perspektyw na spadki cen ropy, mimo recesji - kolejne kraje jak Libia chcą ograniczyć produkcję ropy i utrzymać ceny ponad 90 dolarów. Z kolei US nie zwiększa produkcji ropy, bo spółki oddają w końcu zyski inwestorom. Dodatkowo regulacje prawne (ESG) hamują rozwój energetyki opartej na paliwach kopalnych. Nie widać więc perspektyw na tańszą energię.
Szersza perspektywa
Mamy zmianę paradygmatu inflacyjnego na świecie - globalizacja, "stabilna pogoda", brak populistów, itd sprawiły że inflacja była niska. Obecnie mamy wszystko na odwrót. Zmiany klimatyczne przyspieszają. Przez susze i brak wody okazuje się że nawet energia jądrowa jest bezbronna. Francja, potęga nuklearna, przeżywa właśnie kryzys energetyczny. Postępujące zmiany klimatu będą podbijać inflację (mniej zasobów), postępujące choroby i "long covid" wykluczyły wiele osób z rynku pracy (mimo recesji mamy ciągle niskie bezrobocie). Do tego mamy odwrót od globalizacji i polaryzację świata i społeczeństw, rosnące nacjonalizmy (każdy chce nakładać cła, budować wszystko samemu) co powoduje wzrost cen (bo skoro każdy chce mieć czempionów gospodarczych to trzeba je dotować, podwyższać podatki itd).
Ogólnie - dobrze już było.
Wracając do aktywów - właściwie wszystko powinno tracić na wartości - skurcz deflacyjny, również złoto. Królem gotówka, lokaty, a z walut dolar? Znak zapytania to surowce. niektóre będą tanieć (srebro) a niektóre mogą drożeć (rolne).