Dodaj do ulubionych

żona alkoholika...

21.09.09, 11:56
jestem 3 tygodnie po ślubie...wczoraj dowiedziałam się że zabrali mojemu
mężowi prawo jazdy za kierowanie po pijaku...
pewnie ktoś powie że jestem sama sobie winna bo wiedziałam że jest on
alkoholikiem - tylko tyle że do tej pory był trzeźwym alkoholikiem - ponad 20
miesięcy w trzeźwości.
może i jestem sobie winna ale do tej pory wierzyłam w niego, wierzyłam że
terapia mu pomaga. przeliczyłam się poprostu... i zniszczyłam sobie życie...
Obserwuj wątek
    • pierzchnia Re: żona alkoholika... 21.09.09, 12:34
      Nie skazuj człowieka na wieczne potępienie.
      20 miesięcy,w trzeźwości świadczy o tym,że jest reformowalny.
      Trudno stwierdzić jakie były okoliczności tego ekscesu.
      • tranzyt.08 Re: żona alkoholika... 21.09.09, 12:48
        pierzchnia napisał:
        20 miesięcy,w trzeźwości świadczy o tym,że jest reformowalny.


        tylko 20 miesiecy w trzezwosci i zapicie swiadczy,ze
        jest niereformowalny,drogi pierzchnio!:)

        Trudno stwierdzić jakie były okoliczności tego ekscesu

        Okolicznosci jakie towarzyszyly alkoholikowi przy
        zapiciu i jazdzie po pijanemu,ma kazdy normalny czlowiek w doupie,z
        sedzia na czele... ,drogi pierzchnio!:)
        • pierzchnia Re: żona alkoholika... 21.09.09, 16:18

          Gdyby nie był reformowalny,drogi tranzycie,nie nastąpiłaby
          jakakolwiek zmiana na lepsze.
          Okoliczności zdarzenia mają ogromne znaczenie,zarówno dla
          najbliższych jak i dla sędziego.
          Pamiętam jeden z odcinków Drogi/Wiesław Gołas/kiedy to ,jednemu z
          kierowców,wlano na słę całe pół literka.

          Mniej dekoru-więcej rozumu.
          • tranzyt.08 Re: żona alkoholika... 22.09.09, 10:30
            Pamiętam jeden z odcinków Drogi/Wiesław Gołas/kiedy to...

            Lubie,jak ktos mocno argumentuje:)))

            Trzy tygodnie po slubie zapil?Zapil!
            Wiec co w nim rzadzi,alkohol,czy okolicznosci?
            Bo jedno i drugie do doupy!

            I najwyzszy czas rozgladac sie za "nowym narzeczonym".




            • aaugustw Re: żona alkoholika... 22.09.09, 11:41
              tranzyt.08 napisał:
              > Trzy tygodnie po slubie zapil?Zapil!
              > Wiec co w nim rzadzi,alkohol,czy okolicznosci?
              > Bo jedno i drugie do doupy!
              - - - - - - - - - - - - - - -
              Emocje rzadza... - Czlowiek majacy problemy alkoholowe
              zapija takze ze szczescia, a takim musial on sie czuc w miodowym
              miesiacu...!
              ______________________________.
              tranzyt.08 napisał dalej:
              > I najwyzszy czas rozgladac sie za "nowym narzeczonym".
              - - - - - - - - - - - - - --
              Masz wisielczo-angielski humor...! :-)
              A...
            • pierzchnia Re: żona alkoholika... 22.09.09, 16:57
              Tranzyt to szczególarz-komisarz Przygoda.
              Gdy żonka spóźni się z pracy 5 minut,tranzyt bierze rozwód.
    • aaugustw Re: żona alkoholika... 21.09.09, 13:36
      nuwe napisała:
      > jestem 3 tygodnie po ślubie...wczoraj dowiedziałam się że zabrali
      mojemu mężowi prawo jazdy za kierowanie po pijaku...
      > pewnie ktoś powie że jestem sama sobie winna bo wiedziałam że jest
      on alkoholikiem - tylko tyle że do tej pory był trzeźwym
      alkoholikiem - ponad 20 miesięcy w trzeźwości.
      > może i jestem sobie winna ale do tej pory wierzyłam w niego,
      wierzyłam że terapia mu pomaga. przeliczyłam się poprostu... i
      zniszczyłam sobie życie...
      _____________________________________________.
      Pomalutku, jeszcze swiat sie nie zawalil...!
      Nic sie jeszcze zlego nie stalo... - Nawroty naleza do
      tej choroby, a Ty mialas zbyt wielkie oczekiwania, stad
      to rozczarowanie...!
      Przede wszystkim uspokoj sie, aby trzezwo myslec...!
      Nie sluchaj tu pijanego belkotu, lecz tych, ktorzy
      dali sobie juz rady z ta choroba i maja rodziny zdrowe...!
      Chcesz zeby bylo dobrze postepuj jak mowia sugestie tych,
      kztorzy maja to za soba, a moze (choc wcale nie musi!)
      Wam sie udac powrot do normalnosci...
      A wiec: zero alkoholu. Spotkania z innymi w realu... - Ty do
      Al-Anonu, on do AA, a nie do jakiejs tam terapii i spotkan
      z osobami, ktore nie maja praktycznie zielonego pojecia o tej
      chorobie... - To na poczatek tyle, i az tyle... _ Powodzenia i
      Pogody Ducha zycze... Mysl o sobie:
      Pozdrawiam Ciebie i meza:
      A...
    • jap.11 Re: żona alkoholika... 21.09.09, 23:15
      Czy Twoj osobisty powiedzial Ci o utracie prawa jazdy, czy dowiedzialas sie od kogos innego?

      Zycie jeszcze sie nie zmarnowalo, ale istnieje niebezpieczenstwo, ze beda nawroty.

      Terapia dla obojga jest konieczna. Szkoda tylko, ze tak mlodo zetknelas sie z problemem uzaleznienia. Moze sie uda. Zycze z calego serca.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka