Dodaj do ulubionych

Kontynuacja Junga

19.02.10, 13:49



"Mimo rozwoju psychiatrii i psychoterapii rośnie liczba osób z zaburzeniami
psychicznymi oraz uzależnionych od substancji (alkohol, nikotyna, narkotyki) i
aktywności (hazard, seks, praca). Nie można zatrzymać tych procesów. Umysł
logiczno-przyczynowy i zmysłowo-techniczny narzucił bowiem normę, w której nie
mieści się pokaźna dziedzina ludzkiego doswiadczenia - sfera religijna,
sztuka, mitologia, wierzenia, stany subiektywne, w tym doświadczenia
esktremalne, graniczne (inicjacyjne, archetypowe), które w naturalny spsób
pojawiają się w rozwoju psychicznym nie tylko dzieci i młodzieży, ale w wieku
dojrzałym (przełom połowy życia). Normy tej nie spełniają nawet osoby, które
ją wprowadzają i stosują. Racjonalni, logiczni naukowcy kierują się w swych
badaniach uprzedzeniami, tworzą klany oparte na subiektywnych i dogmatycznych
podstawach i reagują emocjonalnie, kiedy spotykają się z odmiennością
poglądów. Nie zauważają tych obszarów kultury, w których wyraża się myślenie
subiektywne i intuicyjne (czyli są ślepi na znaczną część RZECZYWISTOŚĆI -
przyp. Grundman). (...)

(...) Na fakty naukowe przedstawiane w mediach przeciętny odbiorca reaguje
magicznie. Wnikają one łatwo do jego umysłu, który jest niedojrzały i pusty w
środku ('środek' - wnętrze duchowe, samoswiadomość - przyp. Grund). Wiedza
faktograficzna usypia myślenie intuicyjne, co wyraża się (...) w niesłyszeniu
tonacji osobistych uczuć i przeczuć(...) Fiksując uwagę na doznaniach
zmysłowych i wyrwanych z kontekstu faktach, gubimy się w symbolach, tracimy z
pola widzenia wewnętrzne rytmy ciała i emocji(...)

(...) Jednostronność w patrzeniu na rzeczywistość nie może trwać w
nieskończoność. Jung twierdzi, żekultura nieustannie uruchamia procesy
kompensacyjne, które najpierw ujawniają się przez nieświadomość, najczęściej w
formie wyobrażeń i idei o charakterze archaicznym (np. pojawienie się ruchu
ateizmu jako odpowiedzi kulturowej na skostniałe, dogmatyczne religie; ale
także pojawienie się np. New Ageu jako odpowiedzi i na skostniałe religie i
jednocześnie odpowiedzi na ateizm, przechylający się za bardzo w drugą stronę
- przyp. Grund). Paradoksalnie w świecie zdominowanym przez technikę,
eksperymentalne metody poznania i racjonalistyczne myślenie naukowe znakomicie
odnajduje się sztuka, odwołująca się nie do logiki i pojęć (słowa), co do
obrazu. Telewizja, film, fotografia, grafika komputerowa, malarstwo, reklama
audiowizualna, muzyka elektroniczna okazują się bardzoskuteczne w oddziaływaniu.

W "nowej" sztuce nie dominują, jak w sztuce klasycznej czy sztuce użytkowej
ludzi pierwotnych, ogólne wzorce, kanony, które stara się respektować człowiek
ulegający estetycznym i duchowym wrażeniom. Jest ona (współcześnie - przyp.
Grund) polem niepohamowanej ekspresji subiektywnej artystów, ukazujacych swe
wnetrze, eksperymentujących z własną wyobraźnią w najrózniejszych formach,
włącznie z narkotykami (...)

(...) Subiektywna orintacja sztuki spełnia rolę opozycyjną wobec racjonalizmu,
emiryzmu, obiektywizmu nauki (...) . Sami ludzie sztuki i ludzie nauki żyją w
odrębnych systemach. Kiedyś artysta był również myślicielem, myślciele byli
artystami (Leonardo da Vinci). Nie tylkopoddawał sie zmysłom i impulsom
twórczej intuicji i ulegał potrzebie ekspresji, ale także kontemplował swe
dzieło, odkrywał w nim formę, pośrednio lub bezpośrednio porządkował swój
swiat wewnętrzny, filozofował o zyciu. Dziś artysta zdobywa popularność, kiedy
ukazuje swój wewnętrzny chaos(...) . "

Dr.W,Dudek
Obserwuj wątek
    • aaugustw Kontynuacja Junga, ale takze i rozwoj uzaleznien 19.02.10, 14:30
      Jaki z tego wniosek...!?
      Wyjasnienia przyczyn uzaleznien sa coraz lepsze... - Lekarstwa coraz
      lepsze i drozsze, a chorob i uzaleznien coraz wiecej...!
      Nie ma nic nad Sile Wyzsza... -> Krok Drugi Programu AA...
      A...
      • ela_102 Warto przeczytać, aby wiedzieć więcej 19.02.10, 15:58
        o tym co nas dotyczy :-)

        KROK DRUGI
        „Uwierzyliśmy, że Siła Większa od nas samych może przywrócić nam zdrowie”.

        To, co mamy do powiedzenia odnośnie Kroku Drugiego nie dotyczy wyłącznie nowych
        osób, które niedawno rozpoczęły pracę nad Programem AA. Jak najbardziej
        podkreślamy taką potrzebę dla tych osób, które niedawno przyznały się do swojej
        bezsilności wobec alkoholu i innych środków chemicznych zmieniających nastrój,
        oraz uznały, że nie są zdolne do kierowania własnym życiem, - potrzebę dla tych
        osób, które dopiero teraz uznały, że osiągnęły dno i nie mają do kogo zwrócić
        się o pomoc. Ponieważ nie ma cudownego leku na chorobę alkoholową, a możliwa
        jest jedynie postępująca poprawa zdrowia, to wszyscy, bez względu na długość
        okresu trzeźwości, pracujemy nad programem w każdym kolejnym dniu naszego życia.
        Tym sposobem, każdego dnia, jest dla nas wszystkich kolejna okazja aby od nowa
        czerpać korzyści z Programu AA. Osobom, które właśnie zetknęły się z Programem
        AA podsuwamy myśl, że Krok Drugi, sam w sobie, nie stanowi rozwiązania naszego
        problemu bezsilności wobec alkoholu i niezdolności do kierowania własnym życiem.
        Do tego prostego wniosku doszli alkoholicy, którzy wyszli z uzależnienia, i
        proponują innym, że również mogą osiągnąć trzeźwość, jeśli pójdą tą samą drogą.
        W miarę pracy nad Krokiem Drugim pamiętajmy, że Program AA nie wydaje nakazów, a
        jedynie sugeruje 12 Kroków w celu powrotu do zdrowia. Byłoby nierozsądnie
        sądzić, że:
        "Siła Większa od nas samych", to koniecznie musi być Bóg. Nawet ci z nas, którzy
        uważają, że nie wierzą w Boga, w przyszłości mogą dojść do wniosku, że ich
        stosunek do Boga stał się niewłaściwy i utracili nadzieję w wiarę.
        Powinniśmy również być przygotowani na uwagi, że Krok Drugi prowadzi do wniosku,
        iż jesteśmy wariatami. Takie sugestie mogą przeobrazić Krok Drugi w barierę dla
        naszego powrotu do zdrowia, a nie w obietnicę nadziei, która jest jego celem.
        Ponieważ takie mylne
        koncepcje mogą się zdarzyć, i zdarzają się, określmy co oznacza "stan obłąkania"
        typowy dla alkoholików, lub osoby uzależnionej od środków chemicznych
        zmieniających nastrój,
        a następnie przyjrzyjmy się niektórym rozważaniom na temat Siły Większej od nas
        samych. Rozpocznijmy od tego co rozumiemy jako "stan obłąkania" typowy dla
        alkoholika.

        STAN OBŁĄKANIA
        Słownik podaje następującą definicję: "niezdolność do kierowania własnymi
        sprawami, wykonywania obowiązków społecznych, oraz niezdawanie sobie sprawy z
        własnej choroby".
        Pierwsza część definicji odnosi się oczywiście do tych z nas, którzy stosunkowo
        niedawno uznali, że nie są zdolni kierować własnym życiem. Zakładając, że jest
        to nasze pierwsze zapoznanie się z Krokami AA, i nie zrobiliśmy gruntownego i
        odważnego obrachunku moralnego, jak proponuje Krok Czwarty, - zdamy sobie
        sprawę, że prawdopodobnie nie rozpoznajemy pełnego obrazu naszej choroby. Bardzo
        możliwe, że na tym etapie nie jesteśmy dalej, niż ponad nasz problem picia, czy
        też nadużywania środków zmieniających nastrój,
        i nadal zaprzeczamy, lub minimalizujemy ważność problemu. Nadal staramy się
        winić raczej okoliczności lub otoczenie za nasze picie, niż zaakceptować
        odpowiedzialność za własne postępowanie. Jest również prawdopodobne, iż nie
        zdajemy sobie sprawy z zasięgu naszego
        uzależnienia. Na przykład, wielu z nas nauczyło się uzależniać od różnego
        rodzaju zachowań w celu poradzenia sobie z ucieczką od nieprzyjemnych realiów
        życia na długo przed tym, zanim nauczyliśmy się uzależniać od alkoholu, lub
        innych podobnie działających środków zmieniających nastrój. Jest nawet
        prawdopodobne, że posiadamy kilka wspólnych, typowych cech charakteru, lub
        osobowości związanych z naszym uzależnieniem.
        Dr Harry Tiebout, który przed wieloma laty pracował z alkoholikami i był gorącym
        zwolennikiem AA, określił nas jako "buntowniczych idealistów". Wielka Księga
        identyfikuje
        nas jako ludzi egoistycznych i egocentrycznych, kierujących się mnóstwem odmian
        lęku w swoim postępowaniu, oszukujących samych siebie , samolubnych i
        rozczulających się nad sobą. A więc, nasza choroba jest o wiele bardziej poważna
        niż sądziliśmy, i jeśli nie zostanie powstrzymana, może być dla nas śmiertelna.
        Ale nie musi to wcale oznaczać, że jesteśmy kandydatami do leczenia
        psychiatrycznego.
        Kolejnym przykładem naszego „stanu obłąkania” jest nasze mylne wyobrażenie o sobie.
        W jakiś bliżej nie określony sposób każdy z nas doszedł do wniosku, że jego
        problem jest jedyny w swoim rodzaju, i że to, co pomogło innym, jemu nie pomoże.
        Takie negatywne przekonanie szkodzi nam i podtrzymuje rozwój choroby. Weźmy na
        przykład chorego alkoholika leżącego w szpitalu, który nie pozbył się
        negatywnych przekonań. Pił przez całe lata, w ostatnim czasie szczególnie dużo,
        a jadł tylko tyle, aby utrzymać się przy życiu. Po pewnym czasie, karmiony przy
        użyciu kroplówki , jest już zdolny zatrzymać pełną porcję żywności w swoim
        żołądku i czuje się lepiej fizycznie. Niestety, jest całkowicie zdezorientowany,
        - narastają w nim uczucia żalu nad sobą i urazy, ponieważ wierzy, że Bóg
        stworzył go takim, aby nie mógł pić tak, jak inni ludzie. Wini siebie za brak
        silnej woli w swoim postępowaniu. Pewnego dnia, przychodzi do niego dwóch
        porządnie wyglądających, wzbudzających zaufanie mężczyzn. Przedstawiają się,
        jako niepijący alkoholicy, którzy osiągnęli trzeźwość przy pomocy programu AA.
        Nasz pacjent natychmiast przyjmuje postawę obronną i staje się podejrzliwy, - bo
        kto dziś poświęca swój czas, aby złożyć wizytę w szpitalu zupełnie obcej osobie,
        niegodziwej, pozbawionej silnej woli w swoim postępowaniu.
        Jednak w miarę jak ci dwaj mężczyźni opowiadają mu o swoich alkoholowych
        doświadczeniach, zaczyna wierzyć, że nie mają żadnych ukrytych zamiarów, mimo to
        tkwi w przekonaniu, iż nie mogli mieć prawdziwych problemów z powodu picia,
        skoro tak dobrze się prezentują. Nie potrafi utożsamić ich poczucia własnej
        godności i pogody ducha z nimi
        samymi, ale na pewno chciałby być taki, jak oni. Uważa, że jemu nie uda się tego
        osiągnąć, bo jego przypadek jest zupełnie inny, jedyny w swoim rodzaju, gorszy
        od jakiejkolwiek innej sytuacji, i że Program AA mógłby być pomocny dla nich,
        ale jemu nie pomoże. Jest to dla niego zupełnie nieosiągalne, tak długo, jak
        długo będzie w to wierzył - że trzeźwość musi osiągnąć o własnych siłach, i przy
        pomocy własnej siły woli.

        Innym przykładem jest człowiek, który w dni powszednie nie pije alkoholu prawie
        wcale, czy też panuje nad chęcią wypicia. Troszczy się głównie o to, co
        przyniesie koniec tygodnia, kiedy nie musi się powstrzymywać i upija się. Upiera
        się przy tym, że pije w celach
        towarzyskich, jednak nie daje mu spokoju natrętna myśl, że jest coś nie w
        porządku z człowiekiem, który cieszy się z życia tylko "pod wpływem alkoholu".
        Nasz „bohater” śmieje się ze swoich sąsiadów, że na trzeźwo wypełniają swoje
        „obowiązki męża i ojca”. Mówi sobie, iż nie wiedzą co tracą, ale po cichu
        zazdrości im. Z jakiejś bliżej nie określonej przyczyny - alkohol i relaks,
        zabawa i dobre samopoczucie, stały się dla niego synonimami. Nie przestanie pić,
        dopóki będzie wierzył, że nie może żyć bez alkoholu. Tak długo, jak będzie trwał
        w tym przekonaniu , że nie ma innego źródła Siły Wyższej ponad jego
        własną, tak długo nie będzie mógł żyć bez alkoholu.

        Kobieta alkoholiczka pozostaje w cieniu innych zagadnień naszej społeczności -
        uzależnionej od alkoholu i środków zmieniających nastrój. Opanowały ją uczucia
        samotności i zniechęcenia, a jej rola w rodzinie, jak się wydaje, straciła sens.
        Żyje z dnia na dzień, będąc w różnym stanie - wywołanym alkoholem, środkami
        uspokajającymi, lub też kombinacją obydwu. Pogrążająca się w uczuciu litości nad
        sobą i własną bezużytecznością, nie zdaje sobie sprawy ze znaczenia swojej
        bezsilności i niezdolności do kierowania własnym życiem. Z determinacją próbuje
        poprawić tę sytuację na własną rękę. Czyni to okre
        • ela_102 Re: Warto przeczytać, aby wiedzieć więcej c.d. 19.02.10, 16:23
          Kobieta alkoholiczka pozostaje w cieniu innych zagadnień naszej społeczności -
          uzależnionej od alkoholu i środków zmieniających nastrój. Opanowały ją uczucia
          samotności i zniechęcenia, a jej rola w rodzinie, jak się wydaje, straciła sens.
          Żyje z dnia na dzień, będąc w różnym stanie - wywołanym alkoholem, środkami
          uspokajającymi, lub też kombinacją obydwu. Pogrążająca się w uczuciu litości nad
          sobą i własną bezużytecznością, nie zdaje sobie sprawy ze znaczenia swojej
          bezsilności i niezdolności do kierowania własnym życiem. Z determinacją próbuje
          poprawić tę sytuację na własną rękę. Czyni to okresowo, poprzez zmuszanie się do
          abstynencji w czasie, gdy gorączkowo sprząta dom, oraz próbuje wypełnić
          pozostałe obowiązki, które zaniedbała. Taka sytuacja może tylko chwilowo
          zaspokoić jej poczucie własnej wartości, ale ponieważ widzi siebie jako jedyne
          źródło siły i kontroli samej
          siebie, to takie poczucie nie jest trwałe.
          Czy będą to mężczyźni, czy kobiety, młodzież, czy ludzie starsi, u wszystkich
          brak wiary w Siłę Wyższą od nich samych - spowodował ich poddanie się i
          pogodzenie z tym, że pozostałą część swego skracającego się życia spędzą
          uzależnieni od alkoholu, lub innych środków zmieniających nastrój. Myślenie
          negatywne utrwala się w nich, i powoli staje się ich rzeczywistością, ale
          rzeczywistością opaczną, którą jest bariera uniemożliwiająca powrót do zdrowia.
          Nie oznacza to jednak, że nasza choroba ma wymiar psychiatryczny.

          Oznacza to, że gdy staramy się być najwyższym autorytetem dla siebie samych, to
          nie możemy szukać pomocy w alkoholu i innych środkach zmieniających nastrój.
          Prawdziwa rzeczywistość prowadzi nas do poszukiwania źródła siły na zewnątrz nas.

          SIŁA WIĘKSZA OD NAS SAMYCH
          Ci z nas , którzy byli wychowywani w duchu przynależności do Kościoła, lub mają
          wpojone pewne przekonania religijne, mogą mieć problem ze zrozumieniem Kroku
          Drugiego. Mogą uważać, że istnieje sprzeczność pomiędzy zasadami wpojonymi, a
          tym, w co mają uwierzyć zgodnie z Krokiem Drugim. Ale przecież nie prosi się nas
          o zaniechanie tego, czego nas nauczono poprzednio, a jedynie o oddzielenie tego
          od naszej podstawowej potrzeby życia i pracy nad programem każdego kolejnego
          dnia życia, skupiającego się wokół naszej potrzeby osiągnięcia stanu trzeźwości.
          Znajdują się wśród nas i tacy, którzy mogą powiedzieć: "Ja już wierzę w Boga, a
          więc nie muszę sobie zawracać głowy Krokiem Drugim". W tym przypadku może okazać
          się dla nas pożyteczne - zadanie sobie następującego pytania: dlaczego, jeżeli
          rzeczywiście wierzymy w Boga, znaleźliśmy się w sytuacji bezsilności i
          niezdolności do kierowania własnym życiem?
          Również, ci z nas, określający się jako agnostycy lub ateiści, odrzucą każdą
          sugestię wiążącą się z wiarą w Boga. Krok Drugi nie oznacza, że od zaraz musimy
          wierzyć w Boga, tak jak przedstawiają niektóre wydania religijne. W wyniku tej
          błędnej interpretacji, wiele osób porzuca program AA wierząc, że on im nie pomoże.

          W rzeczywistości Krok Drugi, tak jak wszystkie pozostałe Kroki, jest propozycją,
          sugestią niepijących alkoholików, która brzmi: "My uczyliśmy się w ten sposób -
          w Kroku Drugim, powracając do zdrowia uwierzyliśmy, że jest dla nas nadzieja,
          uwierzyliśmy, że źródło potrzebnej nam siły istnieje na zewnątrz nas".

          Wiemy, że nie jest to łatwe – poznać właściwe znaczenie tego Kroku. Jest on
          dokładnym przeciwieństwem naszego egocentryzmu i egoistycznego postępowania,
          które wybraliśmy. Może wydawać się niemożliwym do pracy nad nim. Będzie
          łatwiejszy, jeśli nie będziemy wybiegali myślą naprzód, i będziemy pamiętali o
          tym, że Krok Drugi nie wymaga od nas
          przyjęcia zobowiązania, lecz sugeruje, że dla nas, osób uzależnionych od
          alkoholu, lub środków zmieniających nastrój, jest dostępne źródło Siły, przy
          pomocy której możemy powrócić do normalnego życia duchowego, które jest wynikiem
          życia w trzeźwości.
          Jeśli zapytalibyśmy wszystkie osoby uzależnione od środków zmieniających
          nastrój, które powróciły do normalnego życia – jak określają swoją Siłę Wyższą?
          Prawdopodobnie uzyskalibyśmy różne odpowiedzi. Niektórzy mogliby stwierdzić:
          "Bóg, tak jak Go rozumiem", inni mogliby odpowiedzieć: "Bóg działający poprzez
          program AA", a jeszcze inni prawdopodobnie mogliby odpowiedzieć ,że ich Siła
          Wyższa składa się z Dwunastu Kroków, Wielkiej Księgi AA, uczestnictwa w
          mityngach, oraz we Wspólnocie AA jako całości.

          Niewątpliwie powiedzieliby nam, iż najważniejszym krokiem dla nich była
          możliwość wyjścia poza obręb własnego „ja” i uświadomienia sobie, że nie są
          "pępkiem świata".

          JAK UWIERZYĆ?
          Konkretne przykłady, że program AA pomaga każdemu, kto będzie dokładnie go
          realizował, powinny być naszym największym bodźcem, aby weń uwierzyć. Jeżeli
          odczuwamy chęć zaprzestania picia alkoholu, lub zażywania środków zmieniających
          nastrój, i jeżeli dążymy do powrotu do normalnego życia, powinniśmy regularnie
          uczęszczać na spotkania AA.
          Tam właśnie - proces naszego dochodzenia do wiary ulega przyspieszeniu. Gdy
          jesteśmy już wprowadzeni w ten program, to nie powinniśmy zezwalać sobie na
          krytyczne i osądzające oceny, ani też nie powinniśmy stwarzać sobie nierealnych
          nadziei. Jeśli szukamy natychmiastowego cudu, to tam możemy spotkać się z
          rozczarowaniem, gdyż ten proces jest długotrwały, często trwający przez całe
          życie. Zobaczymy zapewne wady, lecz nie w samym Programie, ale u tych członków
          wspólnoty, którzy przyznają się do swoich wad. Będą to prawdziwi ludzie, którzy
          próbują pracować nad sobą, którzy pomimo lęków, oraz obaw zabierają głos na
          mityngach. Wyrażają siebie w sposób uczciwy, bez względu na to, jak będą
          odebrani przez innych. Ci, którzy starają się być uczciwi i szczerzy, otrzymują
          pokrzepienie i wzmocnienie. Ci ludzie rozwijają się i dojrzewają, myślą i
          działają rozsądnie. I ci ludzie utrzymują trzeźwość. Uwierzyli oni bowiem, że
          Siła Większa od nich samych może przywrócić im zdrowie duchowe. I tak też się
          stało. To, co zrobili dowodzi, że Program AA
          jest pomocny dla tych, którzy w niego wierzą. Krok Drugi nie sugeruje, abyśmy
          uwierzyli w coś więcej.

          Specjaliści służby zdrowia, oraz naukowcy mogą spekulować na temat przyczyn
          skuteczności Programu AA, poszczególnych Kroków, wskazówek zawartych w Wielkiej
          Księdze AA, czy też na temat doradzanych sposobów wyjścia z krytycznych sytuacji
          podczas terapii grupowych. Ale to, co istotnie powoduje, że Program jest
          skuteczny, to istnienie ludzi uzależnionych od alkoholu, lub środków
          zmieniających nastrój, którzy zachowują trzeźwość, oraz to, że stanowi on
          podwalinę dla wiary, dla innych ludzi poszukujących sposobu powrotu do
          normalnego stanu psychicznego.

          Na podstawie: Warszawska Intergrupa AA – ulica Belgijska
          • aaugustw Re: Warto przeczytać, aby wiedzieć więcej c.d. 19.02.10, 18:10
            Elu na 102 zaraz wyjezdzam na Mityng AA... - Pozwolilem sobie
            wydrukowac ten zalaczony przez Ciebie tekst i zabrac go na nasza
            Grupe AA, (glownie dla pewnej osoby...!).
            Do jutra: A... ;-)
          • pierzchnia Re: Warto przeczytać, aby wiedzieć więcej c.d. 19.02.10, 18:17
            Wczoraj na Kulturze odbywała się dyskusja-uczestniczyli, w niej między innymi
            Pan Woronowicz, Pan Dudek i inni.
            Pod koniec zogniskowali sie na kwestii, z którą Pierzchnia/to ja/ już dawno
            sobie poradził.
            Pan Woronowicz zapytał prowadzącego, czy ten potrafiłby nie pić w ogóle.
            -Ale dlaczego?
            No właśnie!
            A po co piją alkohol nieuzależnieni-może dla walorów smakowych?
            Rytualnie?
            Dajcie się przekonać choremu środowisku do kanonu to na efekty nie będzie trzeba
            długo czekać.
            Tekst, który wrzuciłem na forum nie jest kwintesencją moich przekonań-ja nie
            jestem behawiorystom.
            Jeżeli istnieje realnie istniejąca społeczność to można sobie zadać następujące
            pytanie:
            Czy moja przemiana /dzięki tej społeczności/była dziełem przypadku?
            Moim zadaniem-nie.
            • tenjaras Re: Warto przeczytać, aby wiedzieć więcej c.d. 20.02.10, 12:25
              Jeżeli o mnie chodzi to wiem, że przypadek istnieje tylko w tym momencie, gdy
              Bóg chce zachować swoją anonimowość.

              Ciekawi mnie na jakie efekty nie będzie trzeba długo czekać. Zawsze przyznaję,
              że nie rozumiem normalnego spożywania alkoholu. Argumenty, które są przytaczane
              mnie nie przekonują, ale mogę być oskarżany o subiektywizm. Może chodzi o to, że
              jak zostanie określony kanon normalnego spożywania alkoholu, to ludzie szybciej
              zrozumieją, że od niego odbiegają? Myślę, że tu tkwi problem. Po pierwsze, to
              się nie opłaca producentom. Producentów stać na finansowanie badań, których
              wyniki wskazują, że alkohol wspiera zdrowie. Stać ich również na zagłuszenie
              badań wskazujących coś innego. Producentów stać na kampanie wskazujące walory
              smakowe alkoholi. Podobnie jak producenci papierosów wbili ludziom w świadomość,
              że jak papierosy mentolowe, to już nie śmierdzi jak z papierosów bez mentolowego
              aromatu. Producentów alkoholi stać również na kampanie wskazujące prestiż i
              przynależność do elity, konsumentów tych, a nie innych alkoholi. Tymczasem
              wygląda to jak z jedzeniem. To co najbardziej badziewne w rejonie, z którego
              pochodzi, wykwintne po drugiej stronie półkuli ziemskiej i na odwrót.
              • pierzchnia Re: Warto przeczytać, aby wiedzieć więcej c.d. 20.02.10, 18:14
                Dla mnie najcenniejsze są moje spostrzeżenia/przebłyski/, które pozwalają mi
                patrzeć bez uwarunkowań.
                Ucieszyłem się z tego pytania, które zadał Pan Woronowcz ponieważ dotyczyło
                sedna sprawy.
                Dużo się pisze o niedojrzałości osobowościowej,pewnych cechach, które rzekomo
                mają być przyczynkiem do alkoholizmu, ale ja znam wiele tzw, niedojrzałych osób
                czujących wstręt do alkoholu.

                Właśnie, czy można , w ogóle nie pić alkoholu i nie czuć się z tego powodu kaleką?
                Samo postawienie tego pytania świadczy o uwarunkowaniu środowiskiem.
                To jest jakaś norma?
                Ja rozumiem, że fajnie pójść do sklepu, kupić flachę, a później zredukować sobie
                napięcie, ale to potrafi byle głupek.
                Zmieńcie myślenie to z tego wyjdziecie.
                Tylko, że wcześniej trzeba przestać pić, a to moim zdaniem, WIELKA łASKA!
                • aaugustw Re: Warto przeczytać, aby wiedzieć więcej c.d. 20.02.10, 18:40
                  Do tego dochodzi jeszcze wszechmocne i od dziecka zakodowane
                  uzaleznienie od srodowiska, obciazenie tradycjami, solidarnoscia
                  rodzinna, etc... Obciazenie to jest wielkie, jak matczyna milosc... -
                  Ona moze nawet zabic...!
                  A...
                  • pierzchnia Re: Warto przeczytać, aby wiedzieć więcej c.d. 20.02.10, 21:56
                    Człowiek nie jest istotą doskonałą, ale warto znać kierunek i nie wpakowywać
                    się, w kolejną zarazę.
                    Ciężko się wyrwać...
                    Pamiętam moje początki/forum ten proces zamknęło na trzy spusty/,kilka lat
                    samoleczenia-długi maraton zakończony sukcesem.
                    Gdy ktoś się odtruje to później przy właściwym postępowaniu i myśleniu będzie
                    mógł rozpocząć kolejne życie-to lepsze.
                • tenjaras Re: Warto przeczytać, aby wiedzieć więcej c.d. 21.02.10, 20:03
                  Wielką łaską nie musi być tylko "niepicie". Może nią być również odejście od
                  głupich zachowań. Czyli radzenie sobie z życiem i jego problemami na poziomie
                  wyższym niż powszechny.
                  • pierzchnia Re: Warto przeczytać, aby wiedzieć więcej c.d. 21.02.10, 21:27
                    Teraz ,z perspektywy czasu, pozostawanie, w nałogu może wydawać się dla mnie
                    głupotą, ale kiedyś nie potrafiłem się sam oswobodzić.
                    Wielu korzysta z drogich terapii -bez większych rezultatów.
                    Człowiek,choć może wydawać się to dziwne, przebywa również, w innych,
                    niewidocznych wymiarach i właśnie dlatego oddziaływanie tych sił jest niedoceniane.
                    Wyrwanie się z tego piekła nazwałem Wielką łaską ponieważ to nie oddziaływanie
                    psychologiczne/bezpośrednio/ zadecydowało o sukcesie.
                    Twierdzę,że pozostawanie w trzeźwości nie jest ciężkim jarzmem, ale trzeba pojąć
                    mechanizm-uwierzyć, przekonać się, co do słuszności dokonanego wyboru.
                    Mieć, w sobie miłość to nie znaczy być miłością-znaczy być zdolnym do miłości.
                    Dlatego nie interesują mnie sztywne,narzucone reguły i zachowania-dla
                    mnie liczy się wyłącznie nadrzędność.
                    "Nie wiecie jakiego ducha jesteście"
                    Nowy Testament
                    • ela_102 Re: Warto przeczytać, aby wiedzieć więcej c.d. 21.02.10, 22:21
                      Dlatego nie interesują mnie sztywne,narzucone reguły i zachowania-dla mnie
                      liczy się wyłącznie nadrzędność.


                      Zauważyłam, że najwięcej uwagi temu aspektowi poświęcają ludzie uwikłani w
                      jakieś sztywne reguły i zachowania bardziej od przeciętnych śmiertelników.
                      Codziennie czynności, które zamykają nas w sztywne reguły, chcemy czy nie, nie
                      są czymś co ujmują naszemu człowieczeństwu przecież, a jedynie je potwierdzają.
                      Jedzenie, higiena, toaleta, sen, odpoczynek, relaks, zabawa, żałoba.
                      Trwanie w nałogu to też NIC innego jak zamknięcie się w sztywnych regułach. Niby
                      czemu wychodzenie z niego ma nie być kultywowaniem jakiś reguł, ot choćby tej
                      podstawowej Zero Alkoholu ?
                      Jedni na tym poprzestają często wpadając w kolejne kłopoty, a drudzy stosują
                      więcej reguł i zasad (wybranych przez nich samych)czyniących ich bardziej
                      szczęśliwymi, spełnionymi.
                    • tenjaras Re: Warto przeczytać, aby wiedzieć więcej c.d. 21.02.10, 22:28
                      Ja twierdzę, że nie piję ponieważ przeżyłem przebudzenie natury duchowej.
                      Okoliczności w jakich się wtedy znalazłem - terapia i potem AA - pomogły mi
                      dojrzale do tego podejść, uszanować i wytrwać w darze życia.

                      Moje przebudzenie zadziało się w pierwszych dniach zachowywanej abstynencji i
                      terapii. Wcale nie byłem w takiej sytuacji, która wskazywałaby, że osiągnąłem
                      dno. Bóg zrobił mi jednak ten kawał i przywrócił mi rozsądek już wtedy. Dorównać
                      do nowego siebie było mi bardzo trudno. Musiałem się cały przemienić. Wszystko
                      mi się myliło. Byłem kimś takim jak w "Żywocie Briana" uzdrowiony ślepiec, który
                      nie umiał nic poza żebraniem. Dlatego okoliczności zewnętrzne miały dla mnie
                      takie znaczenie. Idealnie realizował się Krok Drugi programu AA.
                      • aaugustw Re: Warto przeczytać, aby wiedzieć więcej c.d. 22.02.10, 12:05
                        tenjaras napisał:
                        > Ja twierdzę, że nie piję ponieważ.........
                        ___________________________________________.
                        Coz... - Pisales o sobie a opisales mnie...!
                        A... ;-)
                      • pierzchnia Re: Warto przeczytać, aby wiedzieć więcej c.d. 22.02.10, 13:08
                        Te kwestie, o których wspominasz,tenjaras, pozostawiam Tobie i Bogu bo nikt nie
                        powinien ich komentować.
                        Dodam tylko, że dla człowieka wierzącego, działanie Boga przejawia się za pomocą
                        różnych narzędzi.

                        Do Eli102:
                        Człowiek, który nosi, w sercu miłość nie musi uczyć się reguł.
                        • aaugustw Re: Warto przeczytać, aby wiedzieć więcej c.d. 22.02.10, 13:57
                          pierzchnia napisał:
                          > Człowiek, który nosi, w sercu miłość nie musi uczyć się reguł.
                          __________________________.
                          Gdyby taki człowiek byl...!
                          A...
                        • ela_102 Re: Warto przeczytać, aby wiedzieć więcej c.d. 22.02.10, 13:59
                          Pirzchnia nie o przymusie nauki pisałam, lecz o CHĘCI.
                          Człowiek nie musi nic, tak naprawdę.
                          Ten co nosi w sercu miłość i zdaje sobie z niej sprawę chce podlegać wielu
                          regułom i zasadom służącym dobru.
                          Rzecz odwrotna ma się ze złem.
                          Ten co ma nienawiść chce podlegać regułom i zasadom służącym złu.

                          ta rozgrywka jest w nas nieustannie i tylko my dokonujemy wyborów.
                          Człowiek z miłością może stać się "producentem" zła gdy dokona złego wyboru i
                          odwrotnie. Zasady, reguły, etyka i drugi człowiek jest po to aby siebie chronić.
                          Czujnymi bądźcie i zachowajcie trzeźwość.
                          • pierzchnia Re: Warto przeczytać, aby wiedzieć więcej c.d. 22.02.10, 14:10
                            > Człowiek z miłością może stać się "producentem" zła gdy dokona złego wyboru i
                            > odwrotnie. Zasady, reguły, etyka i drugi człowiek jest po to aby siebie chronić
                            > .
                            > Czujnymi bądźcie i zachowajcie trzeźwość."

                            Nie!
                            Człowiek z miłością nie może stać się producentem zła.
                            "Nie może owoców złych dobre drzewo wydawać"
                            • ela_102 Re: Warto przeczytać, aby wiedzieć więcej c.d. 22.02.10, 14:26
                              Drzewo to nie człowiek splamiony grzechem pierworodnym.
                              Skoro idziesz w Teologię znasz kogoś (oprócz Jezusa) kto był przez całe życie
                              tylko "dobrym drzewem"?
                              Ja wiem, że im świętszy człowiek tym bardziej świadomy własnej grzeszności i tym
                              bardziej poddany regułom, weźmy tu za przykład JP2, bo o jego styl życia
                              mieliśmy okazję się ocierać.

                              Ja spostrzegam w ludziach tendencję do nadinterpretacji duchowości zmierzających
                              do bycia samym Bogiem, zwłaszcza wśród osób uzależnionych, ale dla mnie to
                              kolejny holizm ;-) zastępnik.
                              • pierzchnia Re: Warto przeczytać, aby wiedzieć więcej c.d. 22.02.10, 15:05
                                Skoro idziesz w Teologię znasz kogoś (oprócz Jezusa) kto był przez całe życie
                                tylko "dobrym drzewem"? "

                                Chrystus nie uważał się za dobrego:
                                "Dlaczego nazywasz mnie dobrym-tylko Bóg jest dobry"

                                Ja niczego nie interpretuje-już to kiedyś wyjaśniałem.
                                Nikt nie jest doskonały-chodzi o postępek, w określonym momencie.
                                Można wyznawać reguły, a i tak pod tą maską czaić się będzie np.agresja.
                                Chodzi o coś zupełnie innego-bardziej o taka przemianę, o której pisał tenjaras.

                                • ela_102 Re: Warto przeczytać, aby wiedzieć więcej c.d. 22.02.10, 19:09
                                  Otóż to Jezus mając w sobie czynnik ludzki, dał w ten sposób wyraźnie do
                                  zrozumienia, że żaden człowiek, nawet On nie będzie taki jak Bóg.
                                  Świadomość bycia człowiekiem "przebudzonym", dotkniętym łaską Boga nie zwalnia
                                  nikogo z potrzeby "nawracania" się. Być takim człowiekiem to znaczy rozumieć jak
                                  mało kto, jak łatwo się "pogubić" bez konkretnie działających reguł.
                        • tenjaras Re: Warto przeczytać, aby wiedzieć więcej c.d. 22.02.10, 14:18
                          W tamtym czasie nie byłem człowiekiem wierzącym, kimś takim, że można by się
                          było spodziewać, że na mnie padnie.

                          W ogóle byłem groteską człowieka. Tyle, że w alkoholowym przyćmieniu nie
                          zdawałem sobie z tego sprawy. Zdałem sobie dzięki ludziom wśród których
                          znalazłem się przypadkiem i niezamierzenie.

                          Chciałbym się zwrócić do Ciebie z czymś jeszcze. Zdajesz się być kimś kto
                          odrzuca ustalone reguły działania. Tak, jakby zostały ustalone niepotrzebnie lub
                          przeciw Tobie. Tak, jakby ludzie, którzy je ustalali wiekowym doświadczeniem,
                          byli kimś, kto do Ciebie nie dorasta. To niepokojące. Większość ludzi, którzy
                          upadają, nie kieruje się dawno odkrytymi wskazówkami postępowania. Sprawiasz tu
                          na mnie takie wrażenie. Potraktuj te słowa jako informację, nie ocenę.
                          • pierzchnia Re: Warto przeczytać, aby wiedzieć więcej c.d. 22.02.10, 14:38
                            "Tak, jakby ludzie, którzy je ustalali wiekowym doświadczeniem,
                            > byli kimś, kto do Ciebie nie dorasta."

                            Tu, w ogóle nie chodzi o mnie, ale o mechanizm-na zasadzie rozpoznawania sercem.
                            Człowiek, który np. kradnie, emanuje tym uczynkiem, ale nie wszyscy to widzą.
                            Trzeba stać się wrażliwym narzędziem/czystym/ żeby móc dostrzegać światy
                            bardziej subtelne i to jest reguła.
                            Te zasady obowiązują podobnie jak, w fizyce.
                            Dlatego ja nie odrzucam wiekowych zapisów ponieważ nie zostały one wyssane z palca.
                            Ale czym innym jest prawdziwe objawienie, a czym innym ludzkie doktryny-taki
                            człowiek jest, w stanie to rozpoznać.

                            • tenjaras Re: Warto przeczytać, aby wiedzieć więcej c.d. 22.02.10, 14:59
                              Podstawowym doświadczeniem jakie nauczyło mnie, że nie ma ideału to alkoholicy,
                              którzy po latach wracali do picia alkoholu. Czasem napotykałem też informacje o
                              pustelnikach, którzy jedną nieopatrzną uwagą rujnowali lata wyrzeczeń. Dla mnie
                              to informacja, że trzeba dbać o stan ducha i stale pracować nad rozwojem.

                              Poczytałem sobie też o technikach stosowanych w reklamach, o sposobach podawania
                              wiadomości w programach informacyjnych by wpłynąć na system decyzyjny u
                              człowieka. Jesteśmy otoczeni informacją spaczającą samoocenę i analizę
                              rzeczywistości. Można napisać, że jesteśmy stale w wirtualnym świecie, który
                              istnieje jedynie w naszych subiektywnych odczuciach i jest on sterowany,
                              narzucony i niewiele ma wspólnego z prawdą. Nie ma ludzi czystych. Nie ma ludzi
                              kierujących się sercem. Przynajmniej w takim stopniu o jakim piszesz. Musimy się
                              wciąż "odświeżać". A tego nie osiągnie się w samotnej walce z otaczającym nas
                              światem. Prawdziwe objawienie potrafimy zniekształcić dlatego, że jesteśmy tylko
                              ludźmi, a nie dlatego, że złymi ludźmi.
                              • pierzchnia Re: Warto przeczytać, aby wiedzieć więcej c.d. 22.02.10, 15:17
                                Tu nie chodzi o walkę-raczej o tęsknotę.

                                "Prawdziwe objawienie potrafimy zniekształcić dlatego, że jesteśmy tylko
                                ludźmi, a nie dlatego, że złymi ludźmi."

                                Jeżeli Bóg objawia coś ludziom to nie po to żeby to objawienie zniekształcali.
                                Inaczej takie sprawy nie miałyby żadnego sensu.
                                Jeżeli ktoś ma prawdziwą łączność z Bogiem o pomyłce nie może byc mowy.
                                Swiadkowie Jehowy teraz twierdzą inaczej bo,jak twierdzą, dostali nowe światło-
                                co za bzdura!
                                • tenjaras Re: Warto przeczytać, aby wiedzieć więcej c.d. 22.02.10, 15:41
                                  Pozostaje mi odesłać Cię do historii narodu wybranego. Bóg ze swojej strony nie
                                  złamał żadnego przymierza, stale je modyfikował przez wzgląd na ich
                                  niedoskonałość. Objawienia jakie otrzymywali od Boga wynikały w prawdziwej
                                  łączności. I co?
                                  • pierzchnia Re: Warto przeczytać, aby wiedzieć więcej c.d. 22.02.10, 15:54
                                    Przymierze, a objawienia to są dwie różne sprawy.
                                    Chodzi o to,że prawdziwe objawienie nie podlega zmianom.
                                    Anioł się przyśnił Józefowi, a później znów się przyśnił stwierdzając, że
                                    wcześniej się pomylił?
                                    Ale tu nie chodzi o kwestie biblijne, a o żywy kontakt z Bogiem.
                                    We wszystkich Pismach miłość stawia się na pierwszym miejscu.
                                    Wiedział o tym chociażby Pascal pisząc, że nic nie jest warte jednego drżenia
                                    miłości.
                                    Podobne rzeczy mozna znaleźć u Krishnamurtiego.
                                    • tenjaras Re: Warto przeczytać, aby wiedzieć więcej c.d. 22.02.10, 20:13
                                      Wątpisz w prawdziwość kontaktów narodu wybranego z Bogiem? A dajesz wiarę
                                      rozumowi człowieka (Krishnamurti)?

                                      Zgodzę się z Tobą, że prawdziwe objawienia nie podlegają zmianom, podobnie jak
                                      przymierze z Bogiem. Ludzie jednak nie potrafią unieść ich trwałości. Nigdy nie
                                      potrafili, a z tego co wiem, nic w ludziach się nie zmieniło. Przymierza i
                                      objawienia natury szatańskiej również są trwałe. I z ludzkiego punktu widzenia
                                      są one wielkie i zachwycające. Poczytaj trochę i o tym np. co pisze Tekieli.
                                • ela_102 Re: Warto przeczytać, aby wiedzieć więcej c.d. 22.02.10, 15:58
                                  Jeżeli ktoś ma prawdziwą łączność z Bogiem o pomyłce nie może byc mowy.

                                  Ci którzy najwięcej o tej łączności krzyczą jednak, doznając wcześniej wielu
                                  zagubień i pomyłek nie mogą mieć w sumie żadnej pewności czy aby nie łączą się z
                                  "szatańskim" dziełem, nazywając łącznością z Bogiem. Bez wiedzy, poznania i
                                  doświadczania oraz obserwacji tych którzy przynajmniej się nie gubili w nałogach
                                  bardzo łatwo o kolejną pomyłkę.
                                  Widziałeś w filmie "Wszyscy jesteśmy Chrystusami" jak Kopytny przebrany za
                                  Anioła powiedział Adasiowi , że już może?
                                  Taką Adaś miał łączność z Bogiem ;-) i posłuchał.
                                  • pierzchnia Re: Warto przeczytać, aby wiedzieć więcej c.d. 22.02.10, 16:15

                                    > Ci którzy najwięcej o tej łączności krzyczą...

                                    Kogo masz na myśli-mnie?
                                    Ja tylko opisuję mechanizmy.
                                    Ilu świętych popełniało wcześniej błędy-to nie jest argument.

                                    Jaki masz sprawdzian, pewność, że coś pochodzi np. od Boga?
                                    • aaugustw Re: Warto przeczytać, aby wiedzieć więcej c.d. 22.02.10, 17:30
                                      pierzchnia napisał:
                                      > ... Ja tylko opisuję mechanizmy...
                                      _______________________________________________
                                      Jak na razie nie dostrzeglem zadnych mechanizmow...! :-(
                                      Aby to wszystko sie obalilo co napisales, wystarczy
                                      aby na naszym naszym horyzoncie pojawilo sie "przeznaczenie",
                                      jemu nie podlega nic...! - Ani wielka milosc, ani gleboka
                                      religjnosc, ani porzadne prowadzenie sie... - Jemu nie podlega
                                      zaden moralny porzadek...!
                                      Na przeznaczenie jedynym lekarstwem jest pokora, ktora
                                      niezbedna jest do trzezwosci...!
                                      A...
                                      • aaugustw Re: Warto przeczytać, aby wiedzieć więcej c.d. 22.02.10, 17:52
                                        Zapomnialem w "Ps"-ie dodac, ze moim przeznaczeniem byla (i jest)
                                        choroba alkoholowa... - I tego nie zmienie, chocbym chcial, ale ja
                                        juz nie chce, dzieki Bogu...! ;-))
                                        A...
                                      • pierzchnia Re: Warto przeczytać, aby wiedzieć więcej c.d. 22.02.10, 17:55
                                        "Na przeznaczenie jedynym lekarstwem jest pokora, ktora
                                        niezbedna jest do trzezwosci...! "

                                        Gdy już tworzysz te swoje banialuki to chociaż zadbaj o odrobinę logiki.
                                        Niemożność zmian eliminuję pokorę.

                                        • aaugustw Re: Warto przeczytać, aby wiedzieć więcej c.d. 22.02.10, 18:02
                                          pierzchnia wsciekly napisał (do A...):
                                          > Gdy już tworzysz te swoje banialuki to chociaż zadbaj o odrobinę
                                          logiki. Niemożność zmian eliminuję pokorę.
                                          _________________________________________.
                                          U ciebie tak, ale nie u alko we Wspolnocie AA...
                                          A...
                                        • aaugustw Do pierzchni...! 22.02.10, 18:30
                                          No dobra, pierzchnia (poszedlem na kolacje i wrocilem), wiem;
                                          probujesz nam tu juz pol dnia cos przekazac, meczysz sie a potem
                                          nadchodzi przeznaczenie i zamienia wszystkie twoje teorie w pyl... -
                                          Ale czy to jest powod, zeby wychodzic z siebie, zeby nie chciec byc
                                          pokornym i nie trzezwiec - no powiedz sam, pierzchnia ... - Gdzie
                                          twoja pokora...!??? (pytan wiecej, anizeli odpowiedzi...!) :-(
                                          A... ;-)
                                          • pierzchnia Re: Do pierzchni...! 22.02.10, 19:12
                                            Nawróciłeś pół świata i jeszcze zdążyłeś ,przy tym, zjeść kolację?
                                            -Jesteś Wielki!

                                            Rozmowa z Tobą,august, przypomina dialog ze Swiadkami Jehowy-nie reagują na
                                            żadne argumenty, gdy ich zapędzisz w kozi róg to zwracają się ku wyrafinowanym
                                            kłamstwom.

                                            Skoro istnieje przeznaczenie/według Twojego założenia/ to jakakolwiek postawa
                                            nie ma sensu ponieważ niczego nie zmienia.
                                            Możesz być pokorny,niepokorny..., co ma być to będzie.
                                            Tylko,że problem jest bardziej złożony.
                                            Czym innym jest poddanie się Bogu, a czym innym jakiemuś przeznaczeniu.
                                            • aaugustw Re: Do pierzchni...! 22.02.10, 19:51
                                              pierzchnia napisał:
                                              > Nawróciłeś pół świata i jeszcze zdążyłeś ,przy tym, zjeść kolację?
                                              > -Jesteś Wielki!
                                              - - - - - - - - - - - - - - - - - - -
                                              Powiedz to jerzykowi, albo takiemu kubkowi...! :-(
                                              Malo tego pierzchnia, ja ogladam jeszcze skoki narciarskie,
                                              zeby na koniec powiedziec do deo: A widzisz, indywidualizm
                                              nie poplaca... - Praca w Grupie, we wspolnocie to je to...!
                                              __________________________________________.
                                              wsciekly pierzchnia napisał dalej:
                                              > Rozmowa z Tobą,august, przypomina dialog ze Swiadkami Jehowy-nie
                                              reagują na żadne argumenty...
                                              - - - - - - - - - - - - - - - -
                                              A kto kaze ci z nimi rozmawiac...!?
                                              (w twoich wypowiedziach widze ich wplyw, jezeli z nimi jest
                                              tak jak mowisz... ;-)
                                              ___________________________________________.
                                              Spokojniejszy juz pierzchnia napisał dalej:
                                              > Skoro istnieje przeznaczenie/według Twojego założenia/ to
                                              jakakolwiek postawa nie ma sensu ponieważ niczego nie zmienia.
                                              - - - - - - - - - - - - - -
                                              Sprobuj nauczyc sie pokory, gdyz ona i z przeznaczeniem
                                              daje sobie zawsze rade...!
                                              (ale skad mozesz ty - niepokorny - o tym wiedziec...!?) :-(
                                              ______________________________________________________.
                                              Refleksyjny juz pierzchnia pisze dalej:
                                              > Możesz być pokorny,niepokorny..., co ma być to będzie.
                                              > Tylko,że problem jest bardziej złożony...
                                              - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - -
                                              O nie, nie... - Wtedy nie ma zadnego problemu, bo na tym
                                              polega trzezwosc, zeby godzic sie z tym co nas spotyka... -
                                              Pokora przychodzi wraz z Doswiadczeniem i nie ja wplywam na
                                              Przeznaczenie lecz Przeznaczenie na mnie... - Ono potrafi mnie
                                              dotknac, niesc i "pozwala" mi spadac wedlug Jego prawa, ktorego
                                              Tajemnicy nigdy nie zwietrze i zwietrzyc nie moge...!
                                              Pokora moze byc wina i niewinnoscia tego Przeznaczenia...
                                              To nie tak pierzchnia, ze ja zyje czekajac co mnie spotka... - Mimo
                                              tej wysokiej ceny jaka ono przynosi staram sie je przyjac z
                                              wdziecznoscia i do tego jeszcze innym troszke o nim dalej przekazac."
                                              A... ;-)
                                              Ps. W tym pomagaja mi bardzo slowa z modlitwy (sentencji) o Pogode
                                              Ducha - z AA...!
                                              • pierzchnia Re: Do pierzchni...! 22.02.10, 20:25

                                                Na tym właśnie polega ta choroba-choremu się wydaje, że
                                                jest zdrowy.
                                                Klasyczny przykład psychozy indukowanej /charakterystyczny dla sekt/
                                                Pustkę wypełnia iluzja,najczęściej o podłożu religijnym,
                                                dlatego rozmowa z takim człowiekiem, którego język oparty jest na neologizmach
                                                nie ma sensu.
                                                • aaugustw Re: Do pierzchni...! 22.02.10, 21:25
                                                  pierzchnia napisał:
                                                  > Na tym właśnie polega ta choroba-choremu się wydaje, że
                                                  > jest zdrowy.
                                                  ___________________________________________.
                                                  C.b.d.o. - sam widzisz, ze sam nie dasz sobie rady...
                                                  W Grupie jednak zawsze ktos trzezwiejszy cie sprostuje i podeprze!

                                                  Deo... - takze znowu bez medalu...!
                                                  Dobranoc: A...
                                                • aaugustw Re: Do pierzchni...! 23.02.10, 10:00
                                                  pierzchnia napisał:
                                                  > Na tym właśnie polega ta choroba-choremu się wydaje, że
                                                  > jest zdrowy.
                                                  > Klasyczny przykład psychozy indukowanej /charakterystyczny dla
                                                  sekt/ Pustkę wypełnia iluzja,najczęściej o podłożu religijnym...
                                                  ____________________________________________________________.
                                                  Tu pierzchnia pokazales swoja niekonsekwencje myslowa i kompletny
                                                  brak logiki w twoim rozumowaniu...
                                                  Jezeli komus wydaje sie ze jest zdrowy nie idzie do zadnej sekty J...
                                                  A...
                                                • ela_102 Ciekawa rzecz 23.02.10, 12:58
                                                  Nam się tutaj wyłoniła.
                                                  Z tego co wiem nasz August jest TYLKO we wspólnocie AA.
                                                  Trafił tam w powodu alkoholizmu własnego.
                                                  Księdzu co prawda rękę poda ale Kościół nie jest jego domem.
                                                  Nie ma bzika na punkcie kultywowania jakieś konkretnej wiary.
                                                  Zatem:
                                                  Gdzie nabył cech (mniejsza o to, że urojonych w głowach wielu, w tym przypadku
                                                  pierzchni) zmanipulowanego przez sektę?
                                                  AA nigdy nie było i nie jest sektą zatem?
                                                  Pierzchnia dobrze było by, żebyś zamiast neologizmami Sam zaczął posługiwać się
                                                  KONKRETAMI.

                                                  Uważasz AA za sektę?
                                                  • pierzchnia Re: Ciekawa rzecz 23.02.10, 15:24
                                                    W tej rozmowie tylko tenjaras zachował się godnie ponieważ "grał" uczciwie.
                                                    Zadałem konkretne pytanie, na które nie odpowiedziałaś,natomiast wtrącił się
                                                    aaugust z tą swoją całą bufonadą.

                                                    pierzchnia wsciekly napisał (do A...):
                                                    > Gdy już tworzysz te swoje banialuki to chociaż zadbaj o odrobinę
                                                    logiki. Niemożność zmian eliminuję pokorę.
                                                    _________________________________________.
                                                    U ciebie tak, ale nie u alko we Wspolnocie AA...
                                                    A...


                                                    Nie można sensownie dyskutować z ludźmi, którzy stwierdzają, że we Wspólnocie AA
                                                    obowiązuje inna logika.
                                                    To nie jest rozmowa!
                                                    Starałem się przedstawić przykład nadrzędności jaką jest miłość ponieważ, w niej
                                                    mieści się wszystko-powołałem się na wiarygodne autorytety, które szczególnie
                                                    dla osób wierzących nie powinny budzić żadnych wątpliwości.

                                                    Jeżeli chodzi o AA-to w wykonaniu aaugusta jest sektą ,z wyżej wymienionych powodów.
                                                  • ela_102 Re: Ciekawa rzecz 23.02.10, 15:51
                                                    Zadałem konkretne pytanie, na które nie odpowiedziałaś
                                                    to ciekawe podejście, zwłaszcza, że na każde pytanie w swoim przekonaniu
                                                    odpowiedziałam. Miłość to stan do którego prowadzi bardzo TRUDNA i złożona
                                                    droga, oparta na poddaniu się pewnym regułom i zasadom. Nie wystarczy
                                                    powiedzieć, że ją mam w sercu o nią trzeba bardzo dosłownie zawalczyć. Każda
                                                    osoba będąca autorytetem w tej materii z pewnością to potwierdzi. Alkoholikowi
                                                    dojście do takiego stanu zajmie znacznie więcej czasu niż przeciętnemu nie
                                                    pogubionemu w żadnych nałogach człowiekowi. Bez wsparcia i konkretnych działań
                                                    jednak stan ten oddala się od niego jeszcze bardziej.
                                                    Może i to często obserwuję, gdy alkoholik stara się SAM nabrać jednak formy
                                                    wyjątkowej groteski.

                                                    Nic nie poradzę na to, że nie potrafisz znaleźć odpowiedzi w odpowiedzi. Jak
                                                    zatem znajdziesz miłość w sercu kiedy przez większość żywota było w nim wszystko
                                                    co miłości zaprzeczało?

                                                    Nic z tego co piszesz o Auguście ja nie znajduję w jego pisaniu.
                                                    Kto zatem się myli?
                                                  • pierzchnia Re: Ciekawa rzecz 23.02.10, 17:48
                                                    To nie kwestia podejścia, a stwierdzenie faktu.
                                                    Według Twojego pojęcia, miłość można wypracować-tym samym udowadniasz, że nie
                                                    masz o tym zielonego pojęcia.
                                                    U Ciebie ,Człowiek, zamienił się, w Alkoholika-istotę pełną uwarunkowań, która
                                                    zależna od narzuconych regułek musi wykonywać obowiązkowe komendy.
                                                    To, co Ty opisujesz to kalectwo/narzucone przez program/-ja piszę o czymś
                                                    zupełnie innym.

                                                    Można znaleźć na internecie Preambułę AA/PDF/-w której stwierdza się, że
                                                    Wspólnota nie ma charakteru religijnego, ale wielu jej członków wierzy, w Boga,
                                                    siłę wyższą i jeszcze coś tam.
                                                    To tak jakby ktoś stwierdził, że organizacja nie jest militarna choć posiada na
                                                    swoim uposażeniu broń.
                                                    Coś nie jest zapisane, ale obowiązuje.

                                                    Zresztą opieram się wyłącznie na udostępnionych dokumentach, a nie na osobistym
                                                    kontakcie ze Wspólnotą ,dlatego mój pogląd nie może być, w pełni obiektywny.
                                                    W każdym razie trzeba sobie uzmysłowić, że ten sprawdzian, o który wczoraj
                                                    Ciebie pytałem, często okazuje się elementem manipulacji.

                                                  • ela_102 Re: Ciekawa rzecz 23.02.10, 19:55
                                                    Potwornie martwi mnie Twoja tendencja do OCENIANIA ludzi.
                                                    Nie ma mowy o rozmowie, gdy doświadczenia i poglądy innych ludzi kwitujesz
                                                    zdaniem - Nie masz zielonego pojęcia

                                                    Z pewnością nie jestem kaleką duchową, ani intelektualną ani umysłową. Tobie się
                                                    tylko wydaje, że piszesz O CZYMŚ konkretnym.
                                                    Rozmowa tyczyła miłości,a ją znalazłam w swojej religii nie przy pomocy
                                                    przewodnika duchowego nie w AA. W AA znalazłam ludzi którzy pomogli mi osiągnąć
                                                    trzeźwość dzięki której dopiero mogłam zmierzyć się z poważniejszymi aspektami
                                                    życia.

                                                    Alkoholik to człowiek który całym swoim życiem udowodnił, że żyć nie potrafi.
                                                    Zdany tylko na siebie skazuje siebie na dalsze niepowodzenia lub pomyłki, bo
                                                    niby czemu i dlaczego teraz odkąd nie pije ma być inaczej? Bo przeczytał kilka
                                                    artykułów w necie?
                                                    O tym Tobie pisze. Chodzenie na skróty, korzystanie z półśrodków i wiara w
                                                    wielkie EFEKTY bez większego nakładu pracy, jeszcze nikomu na dobre nie wyszła.

                                                    I na tym skończę, bo rzeczywiście to TY nie potrafisz rozmawiać.
                                                    Być może dlatego zarzucasz to innym?
                                                    Pomyśl :-)
                                                  • ela_102 P.s 23.02.10, 20:17
                                                    Kaleka o
                                                    Miłości?
                                                  • aaugustw Re: Ciekawa rzecz 24.02.10, 10:50
                                                    pierzchnia napisał (do A...):
                                                    > Według Twojego pojęcia, miłość można wypracować-tym samym
                                                    udowadniasz, że nie masz o tym zielonego pojęcia.
                                                    - - - - - - - - - - - - - - -
                                                    Takie wypowiedzi przypominaja mi rozmowki w piaskownicy,
                                                    cos w rodzaju:
                                                    "a wlasnie ze nie, to ty nie masz zielonego pojęcia...!"
                                                    Bogu dzieki, Ela na 102 wyjasnila ten temat...
                                                    ____________________________________________.
                                                    pierzchnia napisał dalej (do A...):
                                                    > To, co Ty opisujesz to kalectwo/narzucone przez program/-ja piszę
                                                    o czymś zupełnie innym. Można znaleźć na internecie Preambułę
                                                    AA/PDF/-w której stwierdza się, że Wspólnota nie ma charakteru
                                                    religijnego, ale wielu jej członków wierzy, w Boga, siłę wyższą i
                                                    jeszcze coś tam.
                                                    > To tak jakby ktoś stwierdził, że organizacja nie jest militarna
                                                    choć posiada na swoim uposażeniu broń...
                                                    - - - - - - - - - - - - - - - - - - -
                                                    Gdybys teraz potrafil zrozumiec to co sam napisales,
                                                    prawdopodobnie zapadlbys sie pod ziemie ze wstydu...! :-(
                                                    A...
                                                  • pierzchnia Re: Ciekawa rzecz 24.02.10, 12:34
                                                    Tekst dwunastu kroków AA

                                                    1. Przyznaliśmy , że jesteśmy bezsilni wobec alkoholu i że przestaliśmy
                                                    kierować własnym życiem .
                                                    2. Uwierzyliśmy , że siła większa od nas samych może przywrócić nam zdrowie .
                                                    3. Postanowiliśmy powierzyć nasze życie i wolę opiece Boga , jakkolwiek Go
                                                    pojmujemy .
                                                    4. Dokonaliśmy gruntownego i odważnego obrachunku moralnego .
                                                    5. Wyznaliśmy Bogu , sobie i drugiemu człowiekowi istotę naszych błędów .
                                                    6. Staliśmy się gotowi , aby Bóg uwolnił nas od wszystkich wad charakteru .
                                                    7. Zwróciliśmy się do Niego w pokorze , aby usunął nasze braki .
                                                    8. Sporządziliśmy listę osób , które skrzywdziliśmy , i staliśmy się gotowi
                                                    zadośćuczynić im wszystkim .
                                                    9. Zadośćuczyniliśmy osobiście wszystkim , wobec których było to możliwe , z
                                                    wyjątkiem przypadków , gdy zraniłoby to ich samych lub innych .
                                                    10. Prowadziliśmy nadal obrachunek moralny , z miejsca przyznając się do
                                                    popełnianych błędów .
                                                    11. Poprzez modlitwę i medytację dążyliśmy do coraz doskonalszej więzi z
                                                    Bogiem, jakkolwiek Go pojmujemy , prosząc jedynie o poznanie Jego woli wobec nas
                                                    oraz o siłę do jego spełnienia.
                                                    12. Przebudzeni duchowo w rezultacie tych kroków staraliśmy się nieść posłanie
                                                    innym alkoholikom i stosować te zasady we wszystkich naszych poczynaniach .


                                                    Jednocześnie we fragmencie preambuły czytamy:
                                                    "Czy Wspólnota AA jest organizacją religijną?
                                                    Nie. I nie jest też powiązana z żadną sektą, wyznaniem ani Kościołem.
                                                    Ale dużo się tam mówi o Bogu, prawda?
                                                    Większość uczestników AA wierzy, że nasz problem alkoholowy udało nam się rozwiązać
                                                    nie dzięki własnej Sile woli, lecz dzięki jakiejś Większej od nas samych. Każdy
                                                    jednak
                                                    definiuje ową siłę po swojemu. Wiele osób nazywa Bogiem, inne utożsamiają ją z
                                                    grupą AA,
                                                    a jesz inne wcale w nią nie wierzą. W AA jest miejsce wszystkich, zarówno
                                                    wierzących, jak i
                                                    niewierzących."

                                                    "Większość uczestników wierzy..."
                                                    Czyli wstąpili do Wspólnoty, która nie przeszkadzała im wierzyć?
                                                    Nie!
                                                    Wspólnota ma gotowe formuły/np. 12 kroków/, gdzie w wielu punktach znaleźć można
                                                    odniesienia do modlitw,medytacji i Boga.
                                                    Dlatego stwierdzenie, że Wspólnota niczego nie wyznaje to jawne kłamstwo!
                                                    W jaki sposób osoba niewierząca może realizować 12 kroków skoro, w nic nie wierzy?

                                                  • aaugustw W(i)ara od pierzchni...! 24.02.10, 15:10
                                                    pierzchnia napisał:
                                                    > ... we fragmencie preambuły czytamy:
                                                    > "Czy Wspólnota AA jest organizacją religijną?
                                                    > Nie. I nie jest też powiązana z żadną sektą, wyznaniem ani
                                                    Kościołem.
                                                    > Ale dużo się tam mówi o Bogu, prawda?
                                                    - - - - - - - - - - - - - - - - - - - -
                                                    Mowisz tak, jakbys wiedzial kim jest Bog
                                                    i w dodatku, ze to Bog danej religii...(!?).
                                                    ___________________________________________.
                                                    pierzchnia napisał dalej:
                                                    > "Większość uczestników wierzy..."
                                                    > Czyli wstąpili do Wspólnoty, która nie przeszkadzała im wierzyć?
                                                    > Nie!
                                                    > Wspólnota ma gotowe formuły/np. 12 kroków/, gdzie w wielu punktach
                                                    znaleźć można odniesienia do modlitw, medytacji i Boga.
                                                    > Dlatego stwierdzenie, że Wspólnota niczego nie wyznaje to jawne
                                                    kłamstwo!
                                                    - - - - - - - - - - - - - - - - - - -
                                                    Program AA jest Programem duchowym, dziwne zatem byloby gdyby
                                                    zawieral kierunek i wskazowki do tajnikow partyjnych, czy
                                                    sportowych...
                                                    Kazda wspolnota tego swiata ma swoje tradycje, ktorych przestrzega!
                                                    _____________________________________________________.
                                                    pierzchnia napisał dalej:
                                                    > W jaki sposób osoba niewierząca może realizować 12 kroków skoro,
                                                    w nic nie wierzy?
                                                    - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - -
                                                    Jak to, przeciez ty takze wierzysz w to co teraz napisales -
                                                    albo...(!?).
                                                    A...
                                                  • ela_102 Re: Ciekawa rzecz 24.02.10, 17:55
                                                    Zawsze zastanawia mnie po co ludzie zajmują się czymś co odrzucają?
                                                    I mam tylko jedną odpowiedź - nie są pewni swoich postanowień.
                                                    Ja odrzuciłam np. Świadków Jehowy i naprawdę oprócz tego, że wiem o ich
                                                    istnieniu nic mnie więcej w ich działalności nie interesuje.

                                                    Pierzchnia wyjaśnię Ci choć jestem pewna, że już to kiedyś robiła.
                                                    "Status" Wspólnoty AA gwarantujący jej istnienie określają Tradycje i Koncepcje
                                                    też w Biblijnej liczbie 12 -cie. 12 tradycji i 12 koncepcji.
                                                    Kroki są PROPONOWANYM PROGRAMEM ZDROWIENIA dla jednostki przystępującej do
                                                    Wspólnoty. Uczestnik może, ale nie musi z niego korzystać. To jego indywidualna
                                                    sprawa i nie rzutuje na ISTNIENIE WSPÓLNOTY jako całości.
                                                  • pierzchnia Re: Ciekawa rzecz 24.02.10, 19:35
                                                    Skoro Program12 kroków nie jest obowiązkowym programem to rzeczywiście ten fakt
                                                    zmienia postać rzeczy.
                                                    Natomiast, w moim przekonaniu ,trudno odrzucić lub przyjąć coś ,czego się nie zna.
                                                    Dlatego mam prawo do przedstawiania własnego punktu widzenia,który argumentuje
                                                    określonymi przykładami.
                                                    Grupy modlitewne modlą się do konkretnego Boga-ja nie mogę postawić wspólnego
                                                    mianownika dla Boga,siły wyższej,ciała astralnego grupy,kamienia...
                                                    Powód jest bardzo prosty-skoro kamień leczy na równi np. z Bogiem chrześcijan to
                                                    jaki sens ma cała struktura Kościoła?
                                                    Poza tym ludzie uzdrowieni od choroby przez Boga wstają z wózka i wracają do
                                                    domu o własnych siłach-nie muszą funkcjonować, w zależności od grupy.
                                                  • ela_102 Re: Ciekawa rzecz 25.02.10, 08:50
                                                    Poza tym ludzie uzdrowieni od choroby przez Boga wstają z wózka i wracają do
                                                    domu o własnych siłach-nie muszą funkcjonować, w zależności od grupy


                                                    Powinnam zatem mieć pretensje do Boga, że nie uzdrawia mojej córki ;-)
                                                    To żart.
                                                    A na poważnie zanim Bóg ich uzdrowił dał chorobę, jeśli człowiek ów zakłada
                                                    uzdrowienie przez Boga. Widać tak w przypadku tego człowieka miało być.
                                                    Spotkałam w swoim życiu kilku uzdrowionych w ten sposób przez Harissa tyle, że
                                                    wcześniej jego "pracownik" zbierał ochotników do siadania na wózki, płacił im
                                                    spore pieniądze i nakazał "zagrać" uzdrowienie. Takim już potem rzeczywiście
                                                    żadna grupa ludzi nie jest potrzebna, bo wydałoby się kłamstwo.
                                                    Przypadki poważnych i udokumentowanych uzdrowień ZAWSZE obfitują produktem
                                                    ubocznym - potrzebą mówienia o tym, dawania świadectw innym ludziom. Wielu ludzi
                                                    też przyjmuje swoje choroby jak Dar od Boga który pomaga im uporządkować swoje
                                                    życie w ogóle.
                                                    Ileż ja słyszałam przypadków w których ludzie dziękują Bogu za swoje choroby.
                                                    Sama do takich ludzie się zaliczam, moja córka zresztą też.
                                                    Każda z nas w swoim środowisku robi z tego spory użytek.
                                                    Tak odczytujemy Boski zamiar wobec nas.

                                                    p.s Program 12 Kroków. powstał w AA. Bardzo sporo grup ludzi korzysta jednak z
                                                    niego, w celu uzdrowienia własnej dysfunkcji.
                                                    Począwszy od Al-anon, Al-aten, DDA, a skończywszy na biznesmenach.
                                                    Chcesz mieć długi i satysfakcjonujący biznes uzdrów swoje rzeczy spostrzeganie.
                                                  • pierzchnia Re: Ciekawa rzecz 25.02.10, 11:48
                                                    Tu wchodzi, w grę osobny temat, a mianowicie-sens cierpienia.
                                                    Najważniejsze żeby nie zostać masochistą.

                                                    Na niektóre osoby spadają całe roje nieszczęść i rzeczywiście trudno to
                                                    sensownie wytłumaczyć.
                                                    Inni, nawet się nie skaleczą, w palec.

                                                    Są tacy, którzy twierdzą, że to diabeł uzdrawia-żeby zawładnąć duszą
                                                    uzdrowionego, ale Chrystus przecież powiedział;
                                                    "Nie może diabeł występować przeciw diabłu."
                                                    Gdy się nie ma układu odniesienia to można popaść, w obłęd-to jest właśnie ten
                                                    sprawdzian, o który pytałem.
                                                    Na świecie jest ogrom cierpienia i uzdrowienia dotyczą tylko garstki/pisałem o
                                                    Wandzie Półtawskiej/.
                                                    Nie wystarczy się pomodlić żeby zostać wysłuchanym -to są jakieś inne poziomy,
                                                    do których dostęp mają ci, których,być może, obejmie łaska.
                                                    Widziałem na kablówce pewnego staruszka, który był świadkiem cudu, w Lurdes:
                                                    "Możecie mi nie wierzyć, ale ja na własne oczy widziałem jak z nieba spadały
                                                    kwiaty, a gdy dotknęły ziemi to znikały."

                                                  • ela_102 Re: Ciekawa rzecz 25.02.10, 12:07
                                                    Najważniejsze pierzchnia, oczywiście moim zdaniem, jest więc nie tyle rozważanie
                                                    INNYCH LUDZI i ich doświadczeń (je wystarczy uznać) co DOŚWIADCZEŃ WŁASNYCH. Po
                                                    co jestem tu? Co mogę zmienić? Co z czego dla mnie wynika? czego ja chcę? czego
                                                    oczekuje ode mnie Bóg ? jaki jest cel moich doświadczeń, moich chorób? dokąd
                                                    zmierzam?

                                                    Możesz mi wierzyć, że takie zajmowanie się sobą ma wielki sens i że wymaga
                                                    pracy, determinacji oraz czasu. W dodatku owocuje naszym spełnienieniem w życiu.
                                                    Dla wielu ludzi których ja znam moment otrzymanej ŁASKI stał się początkiem ich
                                                    zmian, a nie końcem.
                                                  • pierzchnia Re: Ciekawa rzecz 25.02.10, 13:32
                                                    Całkowicie się z tym zgadzam, co napisałaś-własne doświadczenia uważam za
                                                    najważniejsze.
                                                    Ja nie czerpię satysfakcji z pojedynków na forum-zresztą wierzę,że nie znalazłem
                                                    się na nim przypadkowo.
                                                  • aaugustw Re: Ciekawa rzecz 26.02.10, 15:55
                                                    pierzchnia napisał:
                                                    > Ja nie czerpię satysfakcji z pojedynków na forum-zresztą wierzę,że
                                                    nie znalazłem się na nim przypadkowo.
                                                    _______________________________________________.
                                                    To po co w nie wchodzisz...!?
                                                    A... ;-)
                                                    Ps. Ja bym tez nie czerpal satysfakcji z takich
                                                    pojedynków, w ktorych stale przegrywam...! :-(
                                                  • ela_102 p.s 24.02.10, 18:04
                                                    Dlatego stwierdzenie, że Wspólnota niczego nie wyznaje to jawne kłamstwo!

                                                    Nie jest kłamstwem, ponieważ we Wspólnocie znajdą miejsce ludzie którzy wierzą w
                                                    to co sami chcą. Jedyne co nas łączy to choroba. Każdy jednak ma prawo do
                                                    kultywowania własnych wyznawanych wartości.
                                                    Ateista nie wierzący w Boga też.
                                                    Nie wierzy w Boga, ale wierzy w wiele innych rzeczy i może być osobą duchowo
                                                    rozwiniętą. Nie musi na słowo Bóg reagować dreszczem. Zresztą kto na to słowo
                                                    tak reaguje.
                                                    Wspólnota składając się z miliona ludzi na całym świecie nie wyznaje zatem
                                                    jednej doktryny, bo każdy jej członek może wierzyć w innego Boga.
                                                    Nie można tego powiedzieć o Katolikach.
                                                    Po wstąpieniu do Kościoła wyznajemy tę samą wiarę, każdy z jej członków, choć
                                                    nie każdy podobnie jak w AA Kroki, przyjmie dekalog za wykładnik życia.
                                                  • aaugustw Re: Ciekawa rzecz 23.02.10, 16:37
                                                    Pierzchnia, dzis nie odpisze juz w poruszonym przez ciebie temacie
                                                    duchowej Sily jaka jest Milosc, zwana przez ludzi Bogiem...
                                                    Dzis jade dokladnie 100 km x 2 do nowootwartej Grupy AA na ich
                                                    pierwszy Mityng AA. Prosili o wsparcie... - Wroce ok. polnocy...!
                                                    Bardzo chetnie jednak poznalbym co ty masz na mysli laczac te Milosc
                                                    z chorymi alkoholikami, a nie tylko powołujac sie na "wiarygodne
                                                    autorytety"...!?
                                                    A...
                                                    Ps. Jeszcze raz powtarzam tobie, co wczoraj juz napisalem:
                                                    Niemożność zmian eliminuję pokorę dzialajac w pojedynke, ale nie u
                                                    alkoholikow we Wspolnocie AA...!
                                                    W Programie duchowym AA nie ma takiego pojecia jak NIEMOZNOSC...!
                                    • ela_102 Re: Warto przeczytać, aby wiedzieć więcej c.d. 22.02.10, 19:20
                                      Gdy rozumiem jak dbać o kontakt z nim, a tutaj bez świadomości własnej ciągłej
                                      grzeszności (to co coś co mnie od Boga oddala - myśli, słowa i uczynki)i bez
                                      konkretnych działań w uwalaniu się od nich bardzo łatwo zamienić łączność z
                                      Bogiem na łączność z Szatanem.
                                      I do tego, tak samo jak do zachowania trzeźwości (umysłu i duszy) potrzebne są
                                      konkretne ZABIEGI. O to po prostu trzeba dbać (!)

                                      Gdy współpracujesz z Bogiem masz same profity.
                                      Gdy współpracujesz z Rogatym z czasem masz same straty.
                                      Tak to przekłada się na owoce w życiu.
                                      I nie ma człowieka, który nie doświadczyłby jednego i drugiego po to między
                                      innymi, aby umiał wybierać lub miał świadomość czym to się te "owoce" różnią.
                                      Możesz jednego dnia dosłownie być po jednej i po drugiej stronie.
                                      • pierzchnia Re: Warto przeczytać, aby wiedzieć więcej c.d. 22.02.10, 19:25


                                        Hymn o miłości

                                        Gdybym mówił językami ludzi i aniołów, a miłości bym nie miał, stałbym się jak
                                        miedź brzęcząca albo cymbał brzmiący.
                                        Gdybym też miał dar prorokowania i znał wszystkie tajemnice, i posiadał wszelką
                                        wiedzę, i wszelką możliwą wiarę, tak iżbym góry przenosił, a miłości bym nie
                                        miał, byłbym niczym.
                                        I gdybym rozdał na jałmużnę całą majętność moją, a ciało wystawił na spalenie,
                                        lecz miłości bym nie miał, nic bym nie zyskał.
                                        Miłość cierpliwa jest,
                                        łaskawa jest.
                                        Miłość nie zazdrości,
                                        nie szuka poklasku,
                                        nie unosi się pychą;
                                        nie dopuszcza się bezwstydu,
                                        nie szuka swego,
                                        nie unosi się gniewem,
                                        nie pamięta złego;
                                        nie cieszy się z niesprawiedliwości,
                                        lecz współweseli się z prawdą.
                                        Wszystko znosi,
                                        wszystkiemu wierzy,
                                        we wszystkim pokłada nadzieję,
                                        wszystko przetrzyma.
                                        Miłość nigdy nie ustaje,
                                        [nie jest] jak proroctwa, które się skończą, albo jak dar języków, który
                                        zniknie, lub jak wiedza, której zabraknie.
                                        Po części bowiem tylko poznajemy, po części prorokujemy.
                                        Gdy zaś przyjdzie to, co jest doskonałe, zniknie to, co jest tylko częściowe.
                                        Gdy byłem dzieckiem, mówiłem jak dziecko, czułem jak dziecko, myślałem jak
                                        dziecko. Kiedy zaś stałem się mężem, wyzbyłem się tego, co dziecięce.
                                        Teraz widzimy jakby w zwierciadle, niejasno; wtedy zaś [zobaczymy] twarzą w
                                        twarz: Teraz poznaję po części, wtedy zaś poznam tak, jak i zostałem poznany.
                                        Tak więc trwają wiara, nadzieja, miłość - te trzy: z nich zaś największa jest
                                        miłość."
                                        1 Kor 13,1-13
                                        • ela_102 Re: Warto przeczytać, aby wiedzieć więcej c.d. 22.02.10, 19:29
                                          A uważasz, że Augustowi brak argumentów, podczas gdy sam w tej rozmowie ich nie
                                          stosujesz i jesteś niczym "cymbał brzmiący"
                                          ;-)
                                          • pierzchnia Re: Warto przeczytać, aby wiedzieć więcej c.d. 22.02.10, 19:39
                                            Augustowi nie brakuje argumentów-są jak żart, z którego nikt się nie śmieje.









                                            • ela_102 Re: Warto przeczytać, aby wiedzieć więcej c.d. 22.02.10, 19:47

                                              Ja doskonale rozumiem, co August chce Ci przekazać i na pewno to nie są żarty.
                                              Zdaje się, że ten przykład ze Świadkami jest świetną autooceną. Widzisz, ja nie
                                              wysnułabym tezy, że wszyscy Jehowi mają tak samo, bo takie założenie samo w
                                              sobie jest niedorzeczne.
                                              Tu widzę natomiast Twój mechanizm, nigdy nie usłyszysz o czym mówią Jehowi czy
                                              August z prostego powodu. Nastawiasz się na walkę z nimi, a nie na zrozumienie ich.
                                              Do Miłości o jakiej nam tu poematy prawisz jako jedynej dla człowieka "Arce
                                              Noego", od takiej jak Twoja postawy to jeszcze kilka Mont Everestów (własnej
                                              duszy) przed Tobą do zdobycia.
                              • aaugustw Re: Warto przeczytać, aby wiedzieć więcej c.d. 22.02.10, 18:00
                                tenjaras napisał:
                                > ... Poczytałem sobie też o technikach stosowanych w reklamach, o
                                sposobach podawania wiadomości w programach informacyjnych by
                                wpłynąć na system decyzyjny u człowieka.
                                ______________________________________________.
                                Wczoraj przeczytalem taki oto slogan - (reklame...!?):
                                "Jak palic taniej i zdrowiej".
                                A... ;-)
                                • deoand Re: Warto przeczytać, aby wiedzieć więcej c.d. 24.02.10, 19:47
                                  Cytuję z dwunastu kroków :

                                  5. Wyznaliśmy Bogu , sobie i drugiemu człowiekowi istotę naszych błędów .

                                  8. Sporządziliśmy listę osób , które skrzywdziliśmy , i staliśmy się gotowi
                                  zadośćuczynić im wszystkim .
                                  9. Zadośćuczyniliśmy osobiście wszystkim , wobec których było to możliwe , z
                                  wyjątkiem przypadków , gdy zraniłoby to ich samych lub innych .
                                  10. Prowadziliśmy nadal obrachunek moralny , z miejsca przyznając się do
                                  popełnianych błędów .

                                  Pytanie do eli - ile kroków mozna zaliczyc a ile przeskoczyc aby mozna było
                                  powiedzieć Jestem ela AA ????

                                  Nie zauważyłem aby ela wyznała mi istotę swoich błedów ani przyznała się do nich
                                  ani sporządziła liste anie nie zadośćuczyniła np mnie ..

                                  czyli pytanie jak wyżej ????

                                  No nasz kochany august to nawet miał problemy z pierwszym krokiem bo jak sam
                                  niedawno " bałakał " , bardzo mi sie podoba to augustowe stwierdzenie , to nawet
                                  nie pił alkoholu mimo swojej bezsilnosci do niego i utraty kontroli życia nie
                                  wiadomo dlaczego .

                                  pzdr deoand

                                  PS. No Sikora out , biathlonistki też ,free style cross out , figurowa
                                  kręcipupcia -ostatnia - Małysz już w domu i cała nadzieja w Kowalczyk , że może
                                  pokona te naszprycowane sterydami Bergeny i inne Steiry - ale dziś biedaczka
                                  nasza przewróciła sie na zjeździe i poobijała nieco - oby nie tak jak Majdicz
                                  • aaugustw Re: Warto przeczytać, aby wiedzieć więcej c.d. 24.02.10, 20:15
                                    deoand napisał:
                                    > ... ile kroków mozna zaliczyc a ile przeskoczyc aby mozna było
                                    powiedzieć Jestem ela AA ????
                                    - - - - - - - - - - - - - - - - - -
                                    Zadnego, bo jedynym warunkiem przynalezniosci do AA jest pragnienie
                                    zaprzestania picia... - Tradycja Trzecia (3) AA...!
                                    _______________________________________________.
                                    deoand napisał dalej:
                                    > No nasz kochany august to nawet miał problemy z pierwszym
                                    krokiem...
                                    - - - - - - -
                                    • tenjaras Re: Warto przeczytać, aby wiedzieć więcej c.d. 26.02.10, 11:37
                                      > deoand napisał:
                                      > > ... ile kroków mozna zaliczyc a ile przeskoczyc aby mozna było
                                      > powiedzieć Jestem ela AA ????
                                      > - - - - - - - - - - - - - - - - - -
                                      > aaugustw napisał:
                                      > Zadnego, bo jedynym warunkiem przynalezniosci do AA jest pragnienie
                                      > zaprzestania picia... - Tradycja Trzecia (3) AA...!

                                      A ja myślę, że dyskusja na ten temat nie ma sensu, dopóki deo nie zauważy, że
                                      alkoholicy niczym nie odbiegają od normalnych ludzi, bo z takich się wywodzą, a
                                      będąc trzeźwymi, często podejmują lepsze decyzje od normy. To podstawowa blokada
                                      jaka zrodziła się w Tobie deo i dopóki sobie z nią nie poradzisz, możesz wiele
                                      przegapić w swoim życiu.
                                      • aaugustw Re: Warto przeczytać, aby wiedzieć więcej c.d. 26.02.10, 16:05
                                        tenjaras napisał:
                                        > A ja myślę, że dyskusja na ten temat nie ma sensu, dopóki deo nie
                                        zauważy, że alkoholicy niczym nie odbiegają od normalnych ludzi, bo
                                        z takich się wywodzą, a będąc trzeźwymi, często podejmują lepsze
                                        decyzje od normy. To podstawowa blokada jaka zrodziła się w Tobie
                                        deo i dopóki sobie z nią nie poradzisz, możesz wiele przegapić w
                                        swoim życiu.
                                        ______________________________________________.
                                        To wszystko prawda Jaras, ale z drugiej strony,
                                        jakie on ma wyjscie...!?
                                        W madrosciach narodu mozna juz przeczytac:
                                        "Z jakim przystajesz, takim sie stajesz"!
                                        A on co widzi codziennie...? - Nietrzezwych,
                                        czynnych jeszcze pijakow...
                                        A... ;-)
                                        Ps. Deo... chyba pierwszy raz zetknal sie tu,
                                        na tym Forum z trzezwymi alkoholikami...!?
                                        (szkoda, ze nie w realu...!) :-(
                                        • deoand Re: Warto przeczytać, aby wiedzieć więcej c.d. 26.02.10, 20:33
                                          August a Ty na tym mitingu to którym krokiem maszerujesz - ciągle pierwszym czy
                                          jednak udało ci sie wykonac jakiś jeden do przodu ?

                                          chociaż bys przynajmniej po leninowsku krok do przodu dwa kroki wstecz tak jak
                                          te kanadyjskie hokeistki co to całe dwa tygodnie w abstynencji i w odmawianiu
                                          pacierzy aowskich a na końcu - hulaj dusza piekła nie ma - szampan piwo i cygara
                                          !!!
                                          • aaugustw Re: Warto przeczytać, aby wiedzieć więcej c.d. 27.02.10, 11:10
                                            deoand napisał:
                                            > August a Ty na tym mitingu to którym krokiem maszerujesz...
                                            - - - - - - - - - - - - - - - -
                                            U nas Mityngi AA odbywaja sie na siedzaco...
                                            ___________________________________________.
                                            deoand napisał dalej:
                                            ... udało ci sie wykonac jakiś jeden do przodu ?
                                            - - - - - - - - - - - - - - -
                                            Skoro uczeszczam na Mityngi AA, to juz masz odpowiedz...!
                                            ______________________________________________.
                                            deoand napisał dalej:
                                            > chociaż bys przynajmniej po leninowsku krok do przodu dwa kroki
                                            wstecz tak jak te kanadyjskie hokeistki co to całe dwa tygodnie w
                                            abstynencji i w odmawianiu pacierzy aowskich a na końcu - hulaj
                                            dusza piekła nie ma - szampan piwo i cygara !!!
                                            - - - - - - - - - - - - - - - - -
                                            Ja nie potrafie sie slizgac... - Wole stac twardo na ziemi...!
                                            A... ;-)
                                            Ps. Nie rozumiem jednego: Wczoraj jeszcze czytalem (dzisiaj juz nic
                                            na ten temat), ze przez takie nie-olimpijskie zachowanie tych dam,
                                            moze dojsc do powtorzenia meczu...(!?).
                                            Przeciez bylo juz po meczu, a jeszcze przed AA...
                                            A...

                                            • tenjaras Re: Warto przeczytać, aby wiedzieć więcej c.d. 27.02.10, 15:59
                                              Nie znam się na hokeju, tym Kanadjańskim też. Ale coś mi się zdaje, że budować
                                              sobie normę według zachowań hokeistków z Kanady to nie najlepszy pomysł. Ale
                                              oczywiście dla niektórych to potrzeba i konieczność. Bo życie sielawi.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka