oregano1
19.02.11, 22:31
Po ponad 30 latach małżeństwa zgłosiłam na Policje fakt znecania psychicznego i fizycznego,przez meża, do tej pory nie zrobiłam tego dla siebie (od 20 paru lat ulegam alkoholikowi,często niestety wykorzystyjącym siłę fizyczną,nie wspomnę o odizolowaniu mnie od znajomych ,nawet poprzez kontakt telef-zakaz rozmów),ani też dla dorosłej juz córki,(szczęście,że nie wpadła w uzaleznienia,związane z sytuacją domową)wreszcie dojrzałam do decyzji,zeby winowajca poniósł karę,zrobiłam to dla wnuka.Pomagam moim dzieciom w opiece nad "babelkiem"i i pomimo próśb i obietnic,że dziadek nie będzie piłi "pokazywałsię"w 'stanie "-mój maż nie zaprzestał i wiadomo nie zrobi tego,ciągle pije,tylko jedyna korzysc z zaistniałej sytuacji,że nie pokazuje się dzieciom,które u nas przebywają do 18 wieczorem.