Dodaj do ulubionych

Doszłam do wniosku, że...

30.05.11, 19:54
Jak czytam to forum, dochodzę do wniosku, że nie jestem uzależniona.
Pozdrawiam.
P.S. Wątek chyba najlepiej usunąć.
Obserwuj wątek
    • aaugustw Re: Doszłam do wniosku, że... 30.05.11, 21:00
      jszko222 napisała:
      > Jak czytam to forum, dochodzę do wniosku, że nie jestem uzależniona.
      > Pozdrawiam.
      > P.S. Wątek chyba najlepiej usunąć.
      _____________________________________________________________.
      Szkoda, ze doszlas do tego wniosku sama, a nie po wizycie u psychiatry...! :-(
      Zycze wszystkiego najlepszego Tobie... ;-)
      A...
      Ps. Gdybys zmienila zdanie o sobie, napisz znowu i nie wstydz sie...!
    • rosapulchra-0 Re: Doszłam do wniosku, że... 30.05.11, 22:01
      jszko222, moje zdanie już znasz :>
      Szukasz usprawiedliwienia dla swojego picia, to wszystko.
      Z takim myśleniem dobrze nie skończysz.
      • deoand Re: Doszłam do wniosku, że... 30.05.11, 23:21
        Ale pewno niedługo będziesz - wszystko tylko kwestią czasu !
    • pierzchnia Re: Doszłam do wniosku, że... 31.05.11, 13:38
      jszko222 napisała:

      > Jak czytam to forum, dochodzę do wniosku, że nie jestem uzależniona.

      Na tym właśnie polega te zaburzenie - chory dochodzi do wniosku, a tak naprawdę tylko mu się wydaje.
    • e4ska Re: Doszłam do wniosku, że... 31.05.11, 13:59
      Oby tak było. Mnie się też wydaje, że to nie alkohol jest twoim zmartwieniem. Jednak wzmiankowane przez ciebie majaki czy zwidy mogą być objawem jakiejś choroby, wiec lepiej ich nie lekceważyć, tylko iść do lekarza (może być internista).

      Są fora, gdzie usuwa się wątki, ale tutaj nie ma potrzeby, miejsca jest dość.

      Jeśli potrzebujesz klakierów, którzy będą cię gnać na terapię, mityngi itd., wrzeszcząc z wściekłości, gdy nie pójdziesz, to musisz poszukać innego forum, gdzie pisuje zwarta grupa naganiaczy. Tam możesz tworzyć coś na kształt pamiętnika trzeźwienia, podając od czasu do czasu przepis na pierogi. Na FU nie ma zbyt wielu klakierów i kontrolerów cudzej trzeźwości :-)))

      Ja nie wiem, czy jesteś alkoholiczką, czy nie jesteś i przyznam, że głowa mnie o to nie boli. Nawet gdy się jest, to i co z tego, kiedy można samodzielnie wywalić flaszkę na śmietnik i ustawić się w codzienności i od święta też. Natomiast - po paru wpisach - widać, że jesteś kapryśna, niestabilna... masz pretensje do świata. W poniedziałek tak, a we wtorek inaczej.

      Moim zdaniem - to jakieś histeryczne zachowania, ale kto z tym musi wytrzymać? TY. Od siebie się nie ucieknie. A własne towarzystwo - jeśli nie ma się stałości, jakiejś równowagi, żadnego fundamentu, piach się sypie... bywa towarzystwem nie do zniesienia.

      W każdym razie nie ma co się spieszyć do alkoholików. A picie i tak ograniczać, gdyż po prostu jest niezdrowe. Jedna lampka wina czerwonego dziennie - proszę bardzo. Pomaga na trawienie i na krążenie.

      Trzymaj się i dokonuj mądrych wyborów.
      :-)
      • pierzchnia Re: Doszłam do wniosku, że... 31.05.11, 14:28
        e4ska napisała:

        Jedna lampka wina czerwonego dziennie - proszę
        > bardzo. Pomaga na trawienie i na krążenie.

        Dlaczego codziennie?
        Dla nieuzależnionego bezpieczniej jest pić - mniejsze dawki, w nieregularnych odstępach czasu.
        • e4ska Re: Doszłam do wniosku, że... 31.05.11, 15:13
          Dla nieuzależnionego bezpieczniej jest pić - mniejsze dawki, w nieregularnych odstępach czasu.

          Pierwszy raz słyszę, żeby ktoś nieuzależniony musiał odmawiać sobie codziennej porcji zdrowego napoju.

          Po co klepać, jak się nie ma nic sensownego do klepania?
          • pierzchnia Re: Doszłam do wniosku, że... 31.05.11, 16:01
            e4ska napisała:

            > Pierwszy raz słyszę, żeby ktoś nieuzależniony musiał odmawiać sobie codziennej
            > porcji zdrowego napoju.

            My nie piszemy o zdrowym napoju tylko o alkoholu!!!
            Zastępujesz jedno słowo drugim - w ten sposób nadajesz temu pojęciu wyłącznie pozytywne znaczenie, a to nie jest zgodne z prawdą.
      • aaugustw Re: Doszłam do wniosku, że... 31.05.11, 14:45
        e4ska napisała (do Joszkowej):
        > ... A picie i tak ograniczać,
        > gdyż po prostu jest niezdrowe. Jedna lampka wina czerwonego dziennie...
        > Pomaga na trawienie i na krążenie.
        - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - -
        Inaczej: Serce na nogi postawi, jezeli wczesniej watroba nie siadzie...(!?) ;-)
        ______________________________.
        e4ska napisała (do Joszkowej) dalej:
        > Trzymaj się i dokonuj mądrych wyborów.
        - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - -
        Pytanie tylko: Czy samemu mozna dokonac "mądrych wyborów"...(!?) :-(
        "Kosci zostaly rzucone" - (Cezar)
        "Ten kto dokonal wyboru, nie potrzebuje zadnych rad" - (niemieckie)
        A...
        Ps. Decyzja: Podjecie wyboru z mozliwosci, ktorych sie nie chce..! ;-)
        • e4ska Re: Doszłam do wniosku, że... 31.05.11, 15:21
          Auguście, masz rację, ale w odniesieniu do pijaków, ćwierćpijaków i alkoholików. Niektórych.

          Ludzie pijący czerwone wino są zdrowsi. Księża piją codziennie przez kilkadziesiąt lat, a dożywają pięknego wieku. W dodatku muszę stwierdzić, bo ateizm nie ma nic do tego, że u wielu z nich nie brak u ogromnej energii, ich siły witalne są imponujące, a siedemdziesięcioletni proboszcz dosłownie zachwyca swoją erudycją, mądrością i inteligentnym, logicznym myśleniem.

          Oczywiście, są też księża uzależnieni, ale oni bodajże też piją to, co im nakaz sakramentalny wyznacza.

          Wątroba? Opoje paskudne, kilkadziesiąt lat picia - wątroba zdrowa, żadnych wylewów i zawałów, zero demencji.

          Alkoholizm to nie choroba. To raczej zbiór życzeń - mniej lub bardziej pobożnych.
          :-)
          • upsididit1 Re: Doszłam do wniosku, że... 31.05.11, 15:35
            e4ska napisała:
            > Alkoholizm to nie choroba. To raczej zbiór życzeń - mniej lub bardziej pobożnyc
            > h.
            > :-)

            Przyznałabym Ci rację, gdybyś nie zapomniała o fizjologicznym wymiarze alkoholizmu. Który jak sama twierdzisz- dotknął Cię bardziej niż innych uszczerbki na duchowości/umysłowości/aspektach społeczno-ekonomicznych itd. Widziałaś kiedyś detox od życzeń? Biegunkę grzesznożyczeniową, tudzież wzniośle upragnioną delirkę?
            Myślę, że ten fizjologiczny wymiar choroby pozwolił- mi przynajmniej- zobaczyć jej pozostałe wymiary. I rozmiary.
            • aaugustw Re: Doszłam do wniosku, że... 31.05.11, 16:01
              upsididit1 napisała (do Eski):

              > e4ska napisała:
              > > Alkoholizm to nie choroba. To raczej zbiór życzeń - mniej lub bardziej pobożnych.
              - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - -
              > Przyznałabym Ci rację, gdybyś nie...
              _____________________________________________________.
              Daremne to tlumaczenie... - Eska nie potrafi tego zrozumiec,
              gdyz nie jest (nie byla jeszcze) chora alkoholiczka... - Eska potrafi
              pic kontrolowanie, a to odroznia kazdego pijaka od alkoholika...!
              A...
              Ps. Eska byla (jest...!?) tylko drobnopijaczka, ktora zatrzymala sie w pore,
              zanim nastapilo u niej uzaleznienie fizyczne...
              • upsididit1 Re: Doszłam do wniosku, że... 31.05.11, 16:59
                aaugustw napisał:

                > upsididit1 napisała (do Eski):
                >
                > > e4ska napisała:
                > > > Alkoholizm to nie choroba. To raczej zbiór życzeń - mniej lub bardz
                > iej pobożnych.
                > - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - -
                > > Przyznałabym Ci rację, gdybyś nie...
                > _____________________________________________________.
                > Daremne to tlumaczenie... - Eska nie potrafi tego zrozumiec,
                > gdyz nie jest (nie byla jeszcze) chora alkoholiczka... - Eska potrafi
                > pic kontrolowanie, a to odroznia kazdego pijaka od alkoholika...!
                > A...
                > Ps. Eska byla (jest...!?) tylko drobnopijaczka, ktora zatrzymala sie w pore,
                > zanim nastapilo u niej uzaleznienie fizyczne...

                Taaaaaaaa, jasne. Tak się mocno zatrzymała, że mało jej się serce nie zatrzymało wraz z innymi organami. I z powodu braku uzależnienia fizycznego nie mogła opuścić wyra tylko chlała i spała, spała i chlała... Leżała tak, chlała, spała, spała i chlała, bo sobie tego WYRAŹNIE ŻYCZYŁA?? I dlatego ją to tak wystraszyło- ten BRAK uzależnienia, że zaprzestała picia, choć BARDZO trudno jej było wyjść z ciągu?
                Eska, bardzo proszę wystąp:) i broń swego Imienia Pełnowymiarowej acz Niedyplomowanej alkoholiczki (w skrócie IPN) bo nie wytrzymię ;)))
                • aaugustw Re: Doszłam do wniosku, że... 31.05.11, 18:25
                  upsididit1 napisała (do Eski):
                  > Eska, bardzo proszę wystąp:) i broń swego Imienia Pełnowymiarowej acz Niedyplom
                  > owanej alkoholiczki...
                  _____________________________.
                  Dlaczego chcesz, zeby wystapila...? :-(
                  Eska, choc drobna, jednak nasza...! ;-)
                  A...
            • e4ska Re: Doszłam do wniosku, że... 31.05.11, 17:29
              Masz rację, Upsi, jako żem wycierpiała swoje, chociaż aż tak bardzo mi to leżenie i zamroczenie nie doskwierało... Raczej doskwierało mi wracanie do siebie.

              Ale cały ten mój alkoholizm traktuję jako zabawną przygodę życiową, która nie ma dla mnie - w chwili obecnej - jakiegoś znaczenia. Jak randka, która nie kończy się romansem.

              To tyle, bo ostatnio weny pisarskiej nie mam, ale mam za to ochotę na robotę. W dodatku opaliłam się okrutnie, zawieruszywszy się w dziwnych okolicach daleko od domu. Więc nie mogę nadto wypoczywać na świeżym słoneczko ;-)))

              Serdecznie pozdrawiam, jak też przesyłam cwierćpijackie całuski dla Augusta.

              W zdrowym ciele zdrowy chuch!
              • upsididit1 Re: Doszłam do wniosku, że... 31.05.11, 17:41
                e4ska napisała:
                Masz rację, Upsi, jako żem wycierpiała swoje, chociaż aż tak bardzo mi to leżenie i zamroczenie nie doskwierało... Raczej doskwierało mi wracanie do siebie.
                Ale cały ten mój alkoholizm traktuję jako zabawną przygodę życiową, która nie m
                a dla mnie - w chwili obecnej - jakiegoś znaczenia. Jak randka, która nie kończy się romansem.
                To tyle, bo ostatnio weny pisarskiej nie mam, ale mam za to ochotę na robotę. W
                dodatku opaliłam się okrutnie, zawieruszywszy się w dziwnych okolicach daleko
                od domu. Więc nie mogę nadto wypoczywać na świeżym słoneczko ;-)))

                Serdecznie pozdrawiam, jak też przesyłam cwierćpijackie całuski dla Augusta.
                >
                > W zdrowym ciele zdrowy chuch!
                -------------------------------------------------------------------------------------
                Gzygu gzygu Guciu ;) mam rację a dodatkowo to padłeś od własnej broni, bo dostał Ci się jeno cmok zajadem posłonecznym ;)). Więc na pociechę przesyłam buziaki pełną gębą :). Nie obawiając się o chuch, kawa Anatol z wanilią pachnie dość przyjemnie :)...
              • aaugustw Re: Doszłam do wniosku, że... 31.05.11, 18:50
                e4ska napisała:
                > Serdecznie pozdrawiam, jak też przesyłam cwierćpijackie całuski dla Augusta.
                _________________________________________________________________.
                Eska, dziekuje za te caluski... - Bedzie musialo byc ich sporo, zeby nazbierac na
                cale calusy...! ;-)
                A...
                Ps. Pamietasz Eska, juz Boja55, mowil ze jestes dla niego tajemnica... -
                Po prawdzie to i dla mnie takze. No bo, jezeli jestes "A", to gdzie to "O"?
                Chyba, ze nalezysz to tego niezmiernie malutkiego grona alko, ktorzy po
                rozpoczeciu abstynencji potrafia kontrolowanie pic...(!?).
                To jednak jest szansa ponoc mniejsza, anizeli wygrana w Toto-Loto...
                Osobiscie u mnie nie wyszlo... - Sprobowalem kiedys...! ;-)
                (zdaje sie, ze 2-3 na milion alkoholikow potrafi to osiagnac...!?).
                • upsididit1 Re: Doszłam do wniosku, że... 31.05.11, 19:24
                  aaugustw napisał do E:

                  > Chyba, ze nalezysz to tego niezmiernie malutkiego grona alko, ktorzy po
                  > rozpoczeciu abstynencji potrafia kontrolowanie pic...(!?).
                  > To jednak jest szansa ponoc mniejsza, anizeli wygrana w Toto-Loto...
                  > Osobiscie u mnie nie wyszlo... - Sprobowalem kiedys...! ;-)
                  > (zdaje sie, ze 2-3 na milion alkoholikow potrafi to osiagnac...!?).

                  Napisałeś: POTRAFI TO OSIĄGNĄĆ. Czyli jest to wg. Ciebie dokonanie, osiągnięcie, sukces.
                  Program nie uwolnił Cię więc na tyle, abyś uważał SZCZERZE, że alkohol nie może nic zaoferować.
                  Sorki, wiem że Ci przykro, ale J.-Jotem a życie życiem;) i tak przepięknego przykładu zaprzeczenia głoszonym sukcesom ideologicznym- nie mogłam nie wychwycić ;). Wybacz mi (szczerze proszę:), że nie udałam że tego nie widzę...
                  • aaugustw Re: Doszłam do wniosku, że... 31.05.11, 19:55
                    upsididit1 napisała:

                    > aaugustw napisał do E:
                    > > Chyba, ze nalezysz to tego niezmiernie malutkiego grona alko, ktorzy po
                    > > rozpoczeciu abstynencji potrafia kontrolowanie pic...(!?).
                    > > To jednak jest szansa ponoc mniejsza, anizeli wygrana w Toto-Loto...
                    > > Osobiscie u mnie nie wyszlo... - Sprobowalem kiedys...! ;-)
                    > > (zdaje sie, ze 2-3 na milion alkoholikow potrafi to osiagnac...!?).
                    ------------------------------------------------------
                    > Napisałeś: POTRAFI TO OSIĄGNĄĆ. Czyli jest to wg. Ciebie dokonanie, osiągnięcie, sukces.
                    - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - -
                    To sa tylko Twoje slowa...!
                    Dla mnie (dzis juz) nie jest to ani jedno, ani drugie...
                    Choc dla mnie jest to wyczyn na miare niespotykana, wiecej jak rekord swiata...! ;-)
                    Ale zaden sukces... - Nie szukaj sensacji...!
                    ________________________________.
                    upsididit1 napisała dalej:
                    > Program nie uwolnił Cię więc na tyle, abyś uważał SZCZERZE, że alkohol nie może
                    > nic zaoferować.
                    - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - -
                    Alkohol to wspaniala sprawa i wynalazek... - Bez niego swiat by runal w gruzach...!
                    (chemia, szpitale, przemysl tkanin, etc... - wszystko to padloby bez alkoholu...) ;-)
                    Takze te tradycje i ludzie pijacy kontrolowanie padli by bez niego...
                    To, ze on mnie szkodzi, to ja wiem, wiec go nie pije... - To wszystko...
                    Gdybym potrafil kontrolowanie pic, prawdopodobnie pilbym jeszcze i dzisiaj,
                    nie bedac tutaj...! ;-)
                    _________________________.
                    upsididit1 napisała dalej:
                    > Sorki, wiem że Ci przykro, ale J.-Jotem a życie życiem;) i tak przepięknego prz
                    > ykładu zaprzeczenia głoszonym sukcesom ideologicznym- nie mogłam nie wychwycić
                    > ;). Wybacz mi (szczerze proszę:), że nie udałam że tego nie widzę...
                    - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - -
                    Ile ja dalbym, zeby poznac ten myslowy mechanizm takich kobiet, jak Ty nam tu prezentujesz...
                    (dzisiaj urodzaj na takie reakcje... - Czy u Was jest upalna pogoda...!?) ;-)
                    A...
                    • upsididit1 Re: Doszłam do wniosku, że... 31.05.11, 20:09
                      aaugustw napisał:

                      > upsididit1 napisała:
                      >
                      > > aaugustw napisał do E:
                      Chyba, ze nalezysz to tego niezmiernie malutkiego grona alko, ktorzy po rozpoczeciu abstynencji potrafia kontrolowanie pic...(!?).
                      To jednak jest szansa ponoc mniejsza, anizeli wygrana w Toto-Loto..
                      > .
                      > > > Osobiscie u mnie nie wyszlo... - Sprobowalem kiedys...! ;-)
                      > > > (zdaje sie, ze 2-3 na milion alkoholikow potrafi to osiagnac...!?).
                      > ------------------------------------------------------
                      > > Napisałeś: POTRAFI TO OSIĄGNĄĆ. Czyli jest to wg. Ciebie dokonanie, osiąg
                      > nięcie, sukces.
                      > - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - -
                      > To sa tylko Twoje slowa...!
                      > Dla mnie (dzis juz) nie jest to ani jedno, ani drugie...
                      > Choc dla mnie jest to wyczyn na miare niespotykana, wiecej jak rekord swiata...
                      > ! ;-)
                      _______________________________.
                      Ależ Auguście, to są T_W_O_J_E słowa :)
                      Rekord świata to też nie sukces??? To po co sport oglądasz ;)P???


                      aaugust napisał dalej:

                      > Ile ja dalbym, zeby poznac ten myslowy mechanizm takich kobiet, jak Ty nam tu p
                      > rezentujesz...
                      ----------------------------------------------
                      na to nie ma ceny
                      p.s. wymyśl INNĄ ripostę niż nazwa zespołu :)))
                      p.s.2 spokojnie możemy zaśmiecać wątek, J. już go nie chce
                      • jszko222 Re: Doszłam do wniosku, że... 31.05.11, 20:13
                        Pewnie, że nie, chciałam wybadać, jak dużo siedzi tutaj zeżartych przez wóde mózgoje... .
                        • upsididit1 Re: Doszłam do wniosku, że... 31.05.11, 20:24
                          jszko222 napisała:

                          > Pewnie, że nie, chciałam wybadać, jak dużo siedzi tutaj zeżartych przez wóde mó
                          > zgoje... .

                          Jak już pójdziesz do doktora, pozażywasz zolafren, ustabilizujesz się nieco- zapraszamy do rozmowy, nie jesteśmy pamiętliwi- w końcu mózgi zeżarte ;)))
                        • aaugustw Re: Doszłam do wniosku, że... 31.05.11, 20:31
                          jszko222 napisała:
                          > Pewnie, że nie, chciałam wybadać, jak dużo siedzi tutaj zeżartych przez wóde mózgoje... .
                          _________________________________.
                          Na razie dostrzeglem jedna... - Ciebie...!
                          A...
                      • aaugustw Re: Doszłam do wniosku, że... 31.05.11, 20:30
                        upsididit1 napisała (do A...):
                        > p.s. wymyśl INNĄ ripostę niż nazwa zespołu :)))
                        > p.s.2 spokojnie możemy zaśmiecać wątek, J. już go nie chce
                        ________________________________________.
                        Ad 1 i 2.:
                        ;-))))))))))))))
                        A...
                        Ps. Dobra...!?
                        • upsididit1 Re: Doszłam do wniosku, że... 31.05.11, 20:36
                          aaugustw napisał:

                          > upsididit1 napisała (do A...):
                          > > p.s. wymyśl INNĄ ripostę niż nazwa zespołu :)))
                          > > p.s.2 spokojnie możemy zaśmiecać wątek, J. już go nie chce
                          > ________________________________________.
                          > Ad 1 i 2.:
                          > ;-))))))))))))))
                          > A...
                          > Ps. Dobra...!?

                          yhymmmm :)
          • aaugustw Re: Doszłam do wniosku, że... 31.05.11, 15:55
            e4ska napisała:
            > Auguście, masz rację, ale w odniesieniu do pijaków, ćwierćpijaków i alkoholików...
            > Ludzie pijący czerwone wino są zdrowsi...
            - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - -
            Dane statystyczne u "poludniowcow" mowia wrecz przeciwnie, (dot. watroby)
            ___________________________________.
            e4ska napisała dalej:
            > Księża piją codziennie przez kilkadziesiąt lat, a dożywają pięknego wieku...
            - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - -
            Nalezy dodac, ze pija wino zmieszane woda i to nie codziennie a 1x w tygodniu, albo dwa...
            To tak, jakbym powachal butelke po wodce (zakrecona) ;-)
            __________________________________________.
            e4ska napisała dalej:
            > ... siedemdziesięcioletni proboszcz dosłownie zachwyca swoją erudy
            > cją, mądrością i inteligentnym, logicznym myśleniem.
            - - - - - - - - - - -
            Zgadzam sie... - Ich duch uskrzydla...! ;-)
            _____________________________.
            e4ska napisała dalej:
            > Oczywiście, są też księża uzależnieni...
            - - - - - - - - - - - - - - - - - - -
            Zgadza sie... - To tez tylko ludzie...!
            _____________________________.
            e4ska napisała dalej:
            > Alkoholizm to nie choroba. To raczej zbiór życzeń - mniej lub bardziej pobożnych.
            > :-)
            - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - -
            Idac Twoim tokiem myslenia, to i rak nie jest choroba, lecz mniej lub bardziej pobożnym zyczeniem... (papierosy, zle odzywianie sie, stresowy i nieregularny rytm zycia, etc...!).
            Kiedy ten ekscentryk Salvatore Dali dowiedzial sie, ze jego znajomy ma raka,
            powiedzial bez zastanowienia sie: "Biedny rak"...! ;-)
            A...
            • jszko222 Re: Doszłam do wniosku, że... 31.05.11, 16:59
              Nie, ja na pewno nie jestem z tych uzależnionych. I do takich ludzi (?) to mi na szczeście daleko.
              Alkoholik to taki aaugustw, który zresztą chyba cały czas jeszcze chodzi napier...... .
              • upsididit1 Re: Doszłam do wniosku, że... 31.05.11, 17:18
                jszko222 napisała:

                > Nie, ja na pewno nie jestem z tych uzależnionych. I do takich ludzi (?) to mi n
                > a szczeście daleko.
                > Alkoholik to taki aaugustw, który zresztą chyba cały czas jeszcze chodzi napier
                > ...... .
                Oj, obawiam się, że jeszcze będziesz sobie wieszać, Pannico, kiełbasę na szyi, żeby równie nap... jak August psy chciały się z tobą bawić. Ale to nie mój problem.
                • jszko222 Re: Doszłam do wniosku, że... 31.05.11, 20:24
                  upsididit1 napisała:

                  > jszko222 napisała:
                  >
                  > > Nie, ja na pewno nie jestem z tych uzależnionych. I do takich ludzi (?) t
                  > o mi n
                  > > a szczeście daleko.
                  > > Alkoholik to taki aaugustw, który zresztą chyba cały czas jeszcze chodzi
                  > napier
                  > > ...... .
                  > Oj, obawiam się, że jeszcze będziesz sobie wieszać, Pannico, kiełbasę na szyi,
                  > żeby równie nap... jak August psy chciały się z tobą bawić. Ale to nie mój pro
                  > blem.
                  To nie zaprzątaj sobie tym głowy, bo jeszcze się będziesz musiała (?) napić z emocji ;)
                  • upsididit1 Re: Doszłam do wniosku, że... 31.05.11, 20:31
                    jszko222 napisała:


                    > To nie zaprzątaj sobie tym głowy, bo jeszcze się będziesz musiała (?) napić z e
                    > mocji ;)

                    Nie :). Wolę ZANUCIĆ :), narka :)...
                    • jszko222 Re: Doszłam do wniosku, że... 31.05.11, 20:34
                      To plus dla Ciebie, bo August to pewnie wali kielicha za kielichem.
                      • aaugustw Re: Doszłam do wniosku, że... 31.05.11, 20:36
                        jszko222 napisała (do Upsi):
                        > To plus dla Ciebie, bo August to pewnie wali kielicha za kielichem.
                        _______________________.

                        A...
              • aaugustw Re: Doszłam do wniosku, że... 31.05.11, 18:34
                jszko222 napisała:
                > Nie, ja na pewno nie jestem z tych uzależnionych. I do takich ludzi (?) to mi na szczeście daleko. Alkoholik to taki aaugustw, który zresztą chyba cały czas jeszcze chodzi napier...... .
                ________________________________________________________________.
                Dlaczego pokazujesz na mnie palcem, oceniasz mnie i uzywasz wulgaryzmy...!?
                Nie rob tego... - Bedziesz miala potem tylko niesmak i poczucie winy...! :-(
                Ja nigdy nie kpilem z Ciebie... - Naprawde staralem sie podzielic z Toba
                tylko moim doswiadczeniem... - Zazwyczaj to pomaga obydwom stronom...
                Widze jednak, ze odebralas moje slowa opacznie...(!?).
                Coz, jezeli chodzi o mnie ja (na podstawie Twoich tylko slow) uwierzylem,
                w to co pisalas, ze masz problem i dlatego chcialem Ci pomoc..!.
                Jezeli jednak nie jestes uzalezniona to sie raduj, bo ja zeby sie dzisiaj tak
                radowac musialem najpierw przejsc przez pieklo... - A tego nikomu nie zycze...!
                Pozdrawiam serdecznie i zycze powodzenia...
                A...
                Ps. Wybacz, ze zapaskudzam Twoj watek, ale i tak sama chcialas go
                zlikwidowac...! ;-)
                • jszko222 Re: Doszłam do wniosku, że... 31.05.11, 20:09
                  Nie będę miała poczucia winy. Nie mam poczucia winy w stosunku do meneli.
                  • aaugustw Re: Doszłam do wniosku, że... 31.05.11, 20:28
                    jszko222 napisała:
                    > Nie będę miała poczucia winy. Nie mam poczucia winy w stosunku do meneli.
                    ________________________________________________.
                    Nie będziesz miała poczucia winy, bo nie masz juz miejsca
                    na nie - biedna, przez to dziecko...!
                    Rob cos ze soba, bo zle skonczysz...!
                    A...
                    • jszko222 Re: Doszłam do wniosku, że... 31.05.11, 20:31
                      Cóz, nie będę się tłumaczyła wiecznie pijanemu alkoholikowi, że to nie mój wątek, bo do tego zachlanego łba i tak nic nie dojdzie ;).
                      • aaugustw Re: Doszłam do wniosku, że... 31.05.11, 20:35
                        jszko222 napisała:
                        > Cóz, nie będę się tłumaczyła wiecznie pijanemu alkoholikowi, że to nie mój wąte
                        > k, bo do tego zachlanego łba i tak nic nie dojdzie ;).
                        _________________________________________.
                        Juz my tam oboje wiemy, gdzie ta prawda lezy...!
                        Ten usmiech jest takze bardzo wymuszony...!
                        Zal mi ciebie... - To wszystko...!
                        A...
    • meri_0 Re: Doszłam do wniosku, że... 31.05.11, 19:22
      z tego co piszesz nie tylko w tym watku to widac, ze tobie juz nic nie pomoze. i nawet mi cie nie zal. mam nadzieje, ze zrobilas temu dziecku przysluge i pozbylas sie go zanim zaczelas chlac? czy chlejesz w ciazy? raz piszesz, ze masz meza raz o jakims dziwnym niby zwiazku. czyzby alkohol juz ci tak mozg wypalil?

      dla zainteresowanych

      forum.gazeta.pl/forum/w,20823,122865067,122865067,Wiek_ciaza_obawy_.html
      • upsididit1 Re: Doszłam do wniosku, że... 31.05.11, 19:30
        meri_0 napisał:

        > z tego co piszesz nie tylko w tym watku to widac, ze tobie juz nic nie pomoze.
        > i nawet mi cie nie zal. mam nadzieje, ze zrobilas temu dziecku przysluge i pozb
        > ylas sie go zanim zaczelas chlac? czy chlejesz w ciazy? raz piszesz, ze masz me
        > za raz o jakims dziwnym niby zwiazku. czyzby alkohol juz ci tak mozg wypalil?
        >
        > dla zainteresowanych
        >
        > forum.gazeta.pl/forum/w,20823,122865067,122865067,Wiek_ciaza_obawy_.html

        no to wywołałam wilka z lasu ;), prosić tu trzeba będzie egzorcystę Ks. Natanka i to bez żartów...
      • aaugustw Re: Doszłam do wniosku, że... 31.05.11, 19:40
        meri_0 napisał (do joszkowej):
        > z tego co piszesz nie tylko w tym watku to widac, ze...
        rel="nofollow">forum.gazeta.pl/forum/w,20823,122865067,122865067,Wiek_ciaza_obawy_.html
        ________________________________.
        Dziekuje Meri_0 za te wskazowke... -
        Dla mnie bardzo pouczajaca i wzbogacajaca mnie o nowe doswiadczenie...!
        Pozdrawiam:
        A...
        • jszko222 Re: Doszłam do wniosku, że... 31.05.11, 20:08
          A Ty w ogóle wiesz o co chodzi z tym wątkiem? Nie? No właśnie. Kto powiedział, że to JA go napisałam? To pisała moja kuzynka, której pozwoliłam korzystać z mojego nicka, kiedy akurat u mnie była przez pewien czas. Zresztą, po co ja się tłumacze uzależnionym od wódy i podobnego gn...?
          Nie, mnie alkohol mózgu nie zżera, bo go nie pije ;).
          • aaugustw Re: Doszłam do wniosku, że... 31.05.11, 20:25
            jszko222 napisała:
            > A Ty w ogóle wiesz o co chodzi z tym wątkiem? Nie? No właśnie. Kto powiedział,
            > że to JA go napisałam? To pisała moja kuzynka, której pozwoliłam korzystać z mo
            > jego nicka, kiedy akurat u mnie była przez pewien czas. Zresztą, po co ja się t
            > łumacze uzależnionym od wódy i podobnego gn...?
            > Nie, mnie alkohol mózgu nie zżera, bo go nie pije....
            _________________________________________________.
            Gdyby moje sumienie tak mnie zżeralo jak ciebie, takze pilbym
            codziennie, w taki sposob, jak to opisalas o sobie juz wczesniej...!
            (wtedy nie dbalbym o swoj mózg ani jego zżeranie...!)
            A...
            Ps. "Lieber ein Baby auf dem Kissen
            als Eins auf dem Gewissen" - niem.
            (w wolnym tlumaczeniu): "Lepiej dziecko na ramieniu, anizeli na sumieniu"
            • jszko222 Re: Doszłam do wniosku, że... 31.05.11, 20:28
              Naprawdę, mój drogi, nie połapałeś się, że to czysta manipulacja?
              Dopóki nie zajrzałam do neta, to nie wiedziałam, ze tylu naiwnych ludzi nasza planeta nosi.
              • meri_0 Re: Doszłam do wniosku, że... 31.05.11, 20:38
                jszko222 napisała:

                > Naprawdę, mój drogi, nie połapałeś się, że to czysta manipulacja?
                > Dopóki nie zajrzałam do neta, to nie wiedziałam, ze tylu naiwnych ludzi nasza p
                > laneta nosi.

                manipulowac i korzystac z neta to trzeba umiec;) poki co jestes zwykla malo inteligentna frajerka;)
            • meri_0 Re: Doszłam do wniosku, że... 31.05.11, 20:34
              taaak....kuzynka powiadasz pod twoim nickiem i co przeciez tajemnica nie jest, bo wystarczy miec trzezwy umysl i poszukac w wyszukiwarce, przedstawia sie jako justyna szkolnik i pyta jakie imie pasuje do tego nazwiska:) i najpierw szuka pomocy i pisze, ze chleje codzienni po czym zaprzecza, ze wogole nie pije.

              do lekarza!!!!! i to szybko, bo cierpisz chyba na powazne rozdwojenie jazni;) a sposob w jaki odzywasz sie do forumowiczow poswiadcza tylko ,ze najwiekszym menelem jestes ty. nawet ci dobrze nie zycze, bo komus takiemu naprawde nie warto. pamietaj to co dajesz to do ciebie wroci.
              • jszko222 Re: Doszłam do wniosku, że... 31.05.11, 20:36
                Nie, po prostu sprawdzam, jak bardzo w sieci ludzie sa naiwni.
                • jszko222 Do Augusta 31.05.11, 20:39
                  Mam poczucie winy w stosunku do Ciebie, ponieważ uwierzyłeś w każde moje słowo.
                  Przykro mi.
                  • aaugustw Re: Do Augusta 31.05.11, 20:41
                    jszko222 napisała:
                    > Mam poczucie winy w stosunku do Ciebie, ponieważ uwierzyłeś w każde moje słowo.
                    > Przykro mi.
                    _______________.
                    ;-)) Wybaczam ci.
                    (twoja glupote...!)
                    A...
                • kajda28 Re: Doszłam do wniosku, że... 02.06.11, 10:20
                  > Nie, po prostu sprawdzam, jak bardzo w sieci ludzie sa naiwni.

                  Ja tylko na chwilę.
                  To że ludzie wierzą innym to nie naiwność a wierzą tylko Ci co sami nie oszukują.
                  Bardzo nie ładnie z Twojej strony że oszukujesz innych, bo właśnie przez takich jak ty ten świat jest zły.
                  Mam nadzieję że chociaż Twoje przeprosiny są szczere.

                  Na szczęście to czy ktoś Ci uwierzył czy nie w żaden sposób nie wpłyneło na jego życie, a jedynie obarczyło Twoje sumienie.
                  • aaugustw Re: Doszłam do wniosku, że... 02.06.11, 10:51
                    kajda28 napisała:

                    > > Nie, po prostu sprawdzam, jak bardzo w sieci ludzie sa naiwni.
                    - - - - - - -
                    • upsididit1 Re: Doszłam do wniosku, że... 02.06.11, 21:23
                      aaugustw napisał:

                      > kajda28 napisała:
                      >
                      Nie, po prostu sprawdzam, jak bardzo w sieci ludzie sa naiwni.
                      > - - - - - - -
                      • aaugustw Re: Doszłam do wniosku, że... 03.06.11, 11:54
                        upsididit1 napisała:
                        > Wyjątkowo zgadzam się z Augustem. Może nie w tak górnolotne zwroty to ubierając
                        > - ale w prostych słowach- na bank nikt by się nie chciał z nią zamienić.
                        _____________________.
                        Sprobowalabys inaczej...! ;-)
                        A...
              • aaugustw Re: Doszłam do wniosku, że... 31.05.11, 20:40
                meri_0 napisał:
                > taaak....kuzynka powiadasz pod twoim nickiem i co przeciez tajemnica nie jest,
                > bo wystarczy miec trzezwy umysl i poszukac w wyszukiwarce, przedstawia sie jako
                > justyna szkolnik i pyta jakie imie pasuje do tego nazwiska:) i najpierw szuka
                > pomocy i pisze, ze chleje codzienni po czym zaprzecza, ze wogole nie pije.
                > do lekarza!!!!! i to szybko, bo cierpisz chyba na powazne rozdwojenie jazni;) a
                > sposob w jaki odzywasz sie do forumowiczow poswiadcza tylko ,ze najwiekszym me
                > nelem jestes ty. nawet ci dobrze nie zycze, bo komus takiemu naprawde nie warto
                > . pamietaj to co dajesz to do ciebie wroci.
                ______________________________________________________________.
                Meri, i bez tego dowodu wiemy wszyscy z jaka ona ciezka tajemnica zyje...!
                Tego bez psychiatrow nie da sie przerobic... - Alkoholiizm w porownaniu to tiptoka...!
                A...
                • jszko222 Re: Doszłam do wniosku, że... 31.05.11, 20:47
                  Przepraszam wszystkich tutaj, i chyba tyle w tym temacie.
                  • aaugustw Re: Doszłam do wniosku, że... 31.05.11, 20:52
                    jszko222 napisała:
                    > Przepraszam wszystkich tutaj, i chyba tyle w tym temacie.
                    ________.
                    Zegnaj...!
                    A...
    • 7zahir To Twoje zycie i Twoja decyzja.... 31.05.11, 20:49
      co z nim zrobisz.
      Zycze , żeby wyszła Ci na zdrowie - cokolwiek pro tym pojeciem
      chcesz rozumieć.
    • aaugustw Re: Doszłam do wniosku, że... 01.06.11, 21:05
      jszko222 napisała:
      > Doszłam do wniosku, że...
      _______________________.
      ... nie dojde do wnioskow...! :-(
      A...
      • upsididit1 Re: Doszłam do wniosku, że... 01.06.11, 21:09
        aaugustw napisał:

        > jszko222 napisała:
        > > Doszłam do wniosku, że...
        > _______________________.
        > ... nie dojde do wnioskow...! :-(
        > A...

        Guciu, już z duchami zaczynasz gaworzyć???? Zaczynam się o Ciebie dzisiaj niepokoić...
        • aaugustw Re: Doszłam do wniosku, że... 01.06.11, 21:21
          upsididit1 napisała:
          > Guciu, już z duchami zaczynasz gaworzyć???? Zaczynam się o Ciebie dzisiaj niepokoić...
          ______________________________________.
          Malo to ludzi gaworzy z Duchem Swietym...!?
          Nie wiesz, ze ducha mozna zmaterializowac...!?
          A...
          • upsididit1 Re: Doszłam do wniosku, że... 01.06.11, 21:35
            aaugustw napisał:

            > upsididit1 napisała:
            > > Guciu, już z duchami zaczynasz gaworzyć???? Zaczynam się o Ciebie dzisiaj
            > niepokoić...
            > ______________________________________.
            > Malo to ludzi gaworzy z Duchem Swietym...!?
            > Nie wiesz, ze ducha mozna zmaterializowac...!?
            > A...

            Oj, bo zawezwę Ks. N. także do Ciebie! A ostatnio jest ostry, pobił reportera:))...
            • aaugustw Re: Doszłam do wniosku, że... 01.06.11, 21:40
              upsididit1 napisała:
              > Oj, bo zawezwę Ks. N. także do Ciebie! A ostatnio jest ostry, pobił reportera:))...
              __________________________________.
              Wytrzezwial by szybciej, anizeli myslisz...! ;-)
              A...
              • upsididit1 Re: Doszłam do wniosku, że... 01.06.11, 21:42
                aaugustw napisał:

                > upsididit1 napisała:
                > > Oj, bo zawezwę Ks. N. także do Ciebie! A ostatnio jest ostry, pobił repor
                > tera:))...
                > __________________________________.
                > Wytrzezwial by szybciej, anizeli myslisz...! ;-)
                > A...

                Nie sądzę ;))), jest trzeźwy po twojemu...
                • aaugustw Re: Doszłam do wniosku, że... 01.06.11, 21:48
                  upsididit1 napisała:
                  > Nie sądzę ;))), jest trzeźwy po twojemu...
                  ____________________________________.
                  Chcialas powiedziec; trzezwy po swojemu...!
                  A...
                • pierzchnia Re: Doszłam do wniosku, że... 01.06.11, 21:51
                  Taaak...
                  • aaugustw Re: Doszłam do wniosku, że... 01.06.11, 21:56
                    pierzchnia napisał:
                    > Taaak...
                    ______________________.
                    On mi sie w nocy przysni...!
                    Dobranoc... ;-)
                    A...
                    • upsididit1 Re:Dobranoc Guciu :) 01.06.11, 22:09
                      aaugustw napisał:

                      > pierzchnia napisał:
                      > > [url=https://www.youtube.com/watch?v=kmUNxoZo5l4&feature=related]Taaak...[
                      > /url]
                      > ______________________.
                      > On mi sie w nocy przysni...!
                      > Dobranoc... ;-)
                      > A...

                      Śpij słodko:), kołysanka jest pod sam koniec (8:26)
                      • upsididit1 Re:Dobranoc Guciu :) 01.06.11, 22:15
                        7:40 pomyliłam się:)
                  • upsididit1 Re: Doszłam do wniosku, że... 01.06.11, 21:56
                    pierzchnia napisał:

                    > Taaak...

                    :))) I tak to kolejna osoba robi karierę czarnym PR'em, moda jakaś czy co? A może jedyna metoda dla żądnych sławy aby tanio zaistnieć w masowej świadomości?
                    • pierzchnia Re: Doszłam do wniosku, że... 01.06.11, 22:40
                      Komunikat
                      • upsididit1 Re: Doszłam do wniosku, że... 01.06.11, 22:46
                        pierzchnia napisał:

                        > Komunikat

                        jak widziałam dzisiaj w wiadomościach- "wierny syn Kościoła" jednak się nie zastosował...
                        • pierzchnia Re: Doszłam do wniosku, że... 01.06.11, 22:50
                          Tym właśnie różni się dawca łask od np. Ojca Pio.
                          • upsididit1 Re: Doszłam do wniosku, że... 01.06.11, 23:30
                            pierzchnia napisał:

                            > Tym właśnie różni się dawca łask od np. Ojca Pio.


                            Oczywiście. Kościół nasz ma jednak nielichy /;)/ problem teraz, bo co mają zrobić? Ukarać go za to, że zwariował? W naszym społeczeństwie wszelkie zdecydowane restrykcje jedynie przysporzą mu wyznawców. Nie ważne o co chodzi, ważne żeby głośno poprotestować, najlepiej w tłumie. Chyba że... "wykończy" go (np. ośmieszeniem czy upublicznieniem jakichś wyciągniętych ze skarpety "smaczków" np. na tle seksualnym) inny Sławny Ksiądz, za zabieranie czasu "antenowego" i nie tylko...
                            • aaugustw Re: Doszłam do wniosku, że... 02.06.11, 10:45
                              upsididit1 napisała:
                              > Oczywiście. Kościół nasz ma jednak nielichy /;)/ problem teraz...
                              - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - -
                              A Kosciol to WY...! ;-)
                              __________________________.
                              upsididit1 napisała dalej:
                              > ... Ukarać go za to, że zwariował? W naszym społeczeństwie wszelkie zdecydowane
                              > restrykcje jedynie przysporzą mu wyznawców...
                              - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - -
                              A mowilem: Przykleic mu wasiki, to i porzadek z tymi, bez beretow - zrobi...!
                              A... ;-)
                              Ps. O cholera, wtedy i alkoholiki pojda na opal, to lepiej nie...! :-(
                              • upsididit1 Re: Doszłam do wniosku, że... 02.06.11, 21:26
                                aaugustw napisał:

                                > A mowilem: Przykleic mu wasiki, to i porzadek z tymi, bez beretow - zrobi...!
                                > A... ;-)
                                > Ps. O cholera, wtedy i alkoholiki pojda na opal, to lepiej nie...! :-(

                                No ba, alkoholicy to w pierwszej kolejności a obawiam się że i Księga by się załapała ;))..
                                u.
                                p.s. Pisząc "Kosciół" wyraziłam się nieprecyzyjnie. Miałam na myśli władze kościelne.
                              • pierzchnia Re: Doszłam do wniosku, że... 02.06.11, 21:53
                                „Co to jest Polska?”
                                Cz. Janczarski

                                Co to jest Polska? –
                                spytał Jaś w przedszkolu.
                                Polska – to wieś i las
                                i zboże w polu,
                                i szosa, którą pędzi
                                do miasta autobus,
                                i samolot, co leci
                                wysoko nad tobą.

                                Polska – to miasto,
                                strumień i rzeka,
                                i komin fabryczny,
                                co dymi z daleka,
                                a nawet obłoki,
                                gdy na niebie mkną.
                                Polska to także
                                twój rodzinny dom.

                                A przedszkole?
                                Tak – i przedszkole,
                                i róża w ogrodzie,
                                i książka na stole.
                      • aaugustw Re: Doszłam do wniosku, że... 02.06.11, 10:38
                        pierzchnia napisał:
                        > Komunikat
                        ________________________________.
                        Jemu tylko jeszcze wasikow brakuje...! ;-)
                        A...
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka