Dodaj do ulubionych

wypompowany

08.09.11, 19:28
po samobójstwie ojca ze 2,5 tygodnia miałem energię.Aż sam byłem zdziwiony,że nie oklapłem.Teraz od 1,5-2 tygodni jestem jak wypompowany.Rzadko pojawia się pozytywne myślenie.Zapał do pracy nikły.Niby coś planuję,realizuję coś innego.Jeżeli coś robię to przez rozsądek.A i tak energii starcza mi na pół dnia.Już od trzech dni planuję zrobić sobie plan działania na papierze.Planuję.Zaczynam się niepokoić swoim stanem..Ile to może trwać?Dochodzi jeszcze zachowanie matki.Ciągłe oskarżanie,że zamknąłem ją w domu opieki/jest niesamodzielna/.Mam ją zabrać.Rzucić wszystko i opiekować się nią w domu.Straszenie,że zrobi to co ojciec.Ostatnio stała się nieprzyjemna dla opiekunek.Liczy chyba,że swym zachowaniem spowoduje wyrzucenie i nie będę miał wtedy innego wyjścia jak ją zabrać.Jak długo może trwać ten stan wypompowania?Takiej pustki w głowie.
Obserwuj wątek
    • aaugustw Re: wypompowany 08.09.11, 19:50
      wiesj23 napisał:
      > po samobójstwie ojca ze 2,5 tygodnia miałem energię.Aż sam byłem zdziwiony,że n
      > ie oklapłem.Teraz od 1,5-2 tygodni jestem jak wypompowany.Rzadko pojawia się po
      > zytywne myślenie.Zapał do pracy nikły.Niby coś planuję,realizuję coś innego.Jeż
      > eli coś robię to przez rozsądek.A i tak energii starcza mi na pół dnia.Już od t
      > rzech dni planuję zrobić sobie plan działania na papierze.Planuję.Zaczynam się
      > niepokoić swoim stanem..Ile to może trwać?Dochodzi jeszcze zachowanie matki.Ci
      > ągłe oskarżanie,że zamknąłem ją w domu opieki/jest niesamodzielna/.Mam ją zabra
      > ć.Rzucić wszystko i opiekować się nią w domu.Straszenie,że zrobi to co ojciec.O
      > statnio stała się nieprzyjemna dla opiekunek.Liczy chyba,że swym zachowaniem sp
      > owoduje wyrzucenie i nie będę miał wtedy innego wyjścia jak ją zabrać.Jak długo
      > może trwać ten stan wypompowania?Takiej pustki w głowie.
      _____________________________________________________________________.
      Chcialbym cos napisac i pomoc, ale w tej sytuacji nie umiem i nawet nie wiem jak... :-(
      A...
      • pierzchnia Re: wypompowany 08.09.11, 20:02
        Twoja mama nie może mieszkać z Tobą - nie masz na to warunków ?
        • wiesj23 Re: wypompowany 08.09.11, 20:08
          tu nie o warunki chodzi,a o opiekę całodobową.
          • lena1952 Re: wypompowany 08.09.11, 20:48
            Wiesj23
            Pamiętam Twój"przykry wpis",po którym wysłałam Ci pozdrowienia.Było mi Ciebie żal,czułam
            jak się miotasz. To co działo się wtedy z Tobą-ta energia i to co dzieje się z Tobą teraz-to
            wypompowanie,to "normalne" zachowania w tak trudnych sytuacjach jakie Cię spotkały.
            Mnie się wydaje,że gdyby Cię nie dopadły takie stany,to wtedy dopiero należałoby się martwić.
            Więc bądź cierpliwy.
            Sytuację z mamą musisz sam ocenić,uczciwie,według swojego sumienia.
            Matka powinna mieć spokojną starość,ale i Ty musisz dalej żyć i funkcjonować w tym życiu.
            Pozdrawiam Cię,trudne masz chwile,ale dasz radę,Życzę siły. Lena1952
            • deoand Re: wypompowany 08.09.11, 20:59
              Niestety zostaje zakład opieki długoterminowej ale sie za niego płaci !!!
              • wiesj23 Re: wypompowany 08.09.11, 21:22
                Niestety zostaje zakład opieki długoterminowej ale sie za niego płaci !

                właśnie tak obecnie jest.
            • wiesj23 Re: wypompowany 08.09.11, 21:12
              przez 3 miesiące odwiedzałem ją codziennie/to tylko 4 km od domu/.Na niedzielę zabierałem do domu.Mało.A już od śmierci to katastrofa.Boję się przywieźć,bo jak zrobi przedstawienie z odwożeniem,to nie wiem co zrobić.Nie rozumiem jej logiki.Czasem odnoszę wrażenie jakby mieli mnie w d..... bardzo bardzo dawno.A jak potrzeba opieki to do stałem się dobrym synkiem.
              Wiem,że mam własne życie.
              • aaugustw Re: wypompowany 08.09.11, 21:21
                wiesj23 napisał:
                > przez 3 miesiące odwiedzałem ją codziennie/to tylko 4 km od domu/.Na niedzielę
                > zabierałem do domu.Mało.A już od śmierci to katastrofa.Boję się przywieźć,bo j
                > ak zrobi przedstawienie z odwożeniem,to nie wiem co zrobić.Nie rozumiem jej log
                > iki.Czasem odnoszę wrażenie jakby mieli mnie w d..... bardzo bardzo dawno.A jak
                > potrzeba opieki to do stałem się dobrym synkiem.
                > Wiem,że mam własne życie.
                __________________________________________________.
                Nie wiem co masz zrobic, ale wiem co zrobilbym ja...
                Zrobilbym wszystko co w mojej mocy, ale nie ponad moje sily.
                Tak zrobilbym abym nie musial potem tego co zalowac... - Dla
                alkoholika tego typu obciazenia psychiczne sa niebezpieczne..!
                A...
              • blaszany_bembenek Re: wypompowany 08.09.11, 21:28
                wisj smutne, choć to właśnie w tym wątku dzieje się opis prawdziwego życia.
                Prawdziwych problemów, poszukiwań dobrych rozwiązań.
                Bardzo ci współczuję i zdecydowanie przychylam się do zdania Leny przez duże "L".
                To co można i trzeba zrobić, to zadać sobie kilka pytań i uczciwie na nie odpowiedzieć.
                - Dlaczego chcę opiekować się Mamą?
                - Dlaczego nie chcę tego robić?
                - Czy moim zachowaniem, kieruje miłość, czy chęć zadowolenia innych?
                czy być może lęk, przed oceną ?
                - Czy to co robię, nie jest ponad moje siły?

                Zresztą wiesz, o co dalej pytać. Mądry z ciebie facet i odważny, skoro to napisałeś.
                Nie dziw się jednak, że jesteś wypompowany, prowadząc taki styl życia.
                • wiesj23 Re: wypompowany 08.09.11, 22:12
                  > - Dlaczego chcę opiekować się Mamą?
                  jest tu poczucie obowiązku.Choć uczucia są tu ambiwalentne
                  > czy chęć zadowolenia innych?
                  innych to kogo?
                  > czy być może lęk, przed oceną ?
                  gdzieś tam w tyle czaszki tkwi.
                  > - Czy to co robię, nie jest ponad moje siły?
                  właśnie chcę to jakoś uregulować.Tylko ten czas.Nieraz 1 dzień to dla mnie kosmos.
                  • blaszany_bembenek Re: wypompowany 09.09.11, 08:26
                    Innych to kogo?
                    Rodzinę, sąsiadów, społeczeństwo - w połączeniu z tym lękiem przed oceną innych, to ma sens.
                    Czasami oglądam reportaże społeczne. I często w nich jest poruszany ten problem.
                    Płacząca staruszka, twierdząca, że dzieci ją zostawiły, choć ona tyle im dała.
                    Wzbudza to różne reakcje, rzadko jednak zrozumienie dla postępowania rodziny.
                    Najczęściej, ocenia się ich jak potwory, i mało kto pomyśli, że skoro ją zostawiły,
                    mogła być paskudną matką, bo o bezbronnych staruszkach na wózku inwalidzkim, tak się nie myśli.
                    • wiesj23 Re: wypompowany 09.09.11, 08:44
                      inni to zawsze widzą pod lasem.Gorzej z czubkiem nosa.
                      jak jeden zaczął pieprzyć,że ojciec postąpił tak z mojej winy to skierowałem go do prokuratury.A jak tak nie postąpi to kazałem mu dbać o lakier.
                      Kuzyn też podobno się targnął przez matkę i żonę,bo mu nie pozwalały pić.
                      • blaszany_bembenek Re: wypompowany 09.09.11, 08:51
                        Dlatego tak ważne jest to co jest w twoim sercu, bo nikt z ludzi nie ma mocy wepchnąć, cię w toksyczne poczucie winy. Tego możesz dokonać tylko ty sam!
                        Sprawa jest trudna, ale z drugiej strony, mierzenie się z takimi w trzeźwym stanie
                        może cię wzmocnić na przyszłość. Pomóc w uporządkowaniu spraw, za które nawet nie chciałeś się brać. Zadbaj też o realne wsparcie.
                        • wiesj23 Re: wypompowany 09.09.11, 09:38
                          >Zadbaj też o realne wsparcie.
                          można powiedzieć,że jednym z pozytywów tej całej sytuacji jest poprawa relacji z bratem
                          • blaszany_bembenek Re: wypompowany 10.09.11, 09:02

                            świetnie wiejs :-)
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka