wiesj23
08.09.11, 19:28
po samobójstwie ojca ze 2,5 tygodnia miałem energię.Aż sam byłem zdziwiony,że nie oklapłem.Teraz od 1,5-2 tygodni jestem jak wypompowany.Rzadko pojawia się pozytywne myślenie.Zapał do pracy nikły.Niby coś planuję,realizuję coś innego.Jeżeli coś robię to przez rozsądek.A i tak energii starcza mi na pół dnia.Już od trzech dni planuję zrobić sobie plan działania na papierze.Planuję.Zaczynam się niepokoić swoim stanem..Ile to może trwać?Dochodzi jeszcze zachowanie matki.Ciągłe oskarżanie,że zamknąłem ją w domu opieki/jest niesamodzielna/.Mam ją zabrać.Rzucić wszystko i opiekować się nią w domu.Straszenie,że zrobi to co ojciec.Ostatnio stała się nieprzyjemna dla opiekunek.Liczy chyba,że swym zachowaniem spowoduje wyrzucenie i nie będę miał wtedy innego wyjścia jak ją zabrać.Jak długo może trwać ten stan wypompowania?Takiej pustki w głowie.