Dodaj do ulubionych

Byłem wyjątkiem

23.09.11, 01:08
Gdy piłem,byłem przekonany,że jestem wyjątkiem.Myślałem,że nie dotyczą mnie małostkowe wymagania i że w pełni zasługuję na usprawiedliwienie.Nigdy nie zdawałem sobie sprawy,że ciemną stroną podobnej postawy był mój brak "poczucia przynależności".Na początku z innymi członkami Wspólnoty utożsamiałem się tylko na poziomie choroby. Jakimż cudownym przebudzeniem było dla mnie uzmysłowienie sobie , że - jeśli wszyscy ludzie żyją tak jak potrafią - jestem taki sam jak inni ! Ból radość i zagubienie , jakie odczuwają , nie są niczym wyjątkowym - są naturalną częścią i mojej , i ich życia.
Codzienne Refleksje AA na dzień 23 września
Obserwuj wątek
    • pierzchnia Re: Byłem wyjątkiem 23.09.11, 07:40
      W zasadzie to różnimy się od siebie tylko ubraniem / ciałem /, a to z kolei wyraża się odmiennością na wielu poziomach życia.
      Kiedyś opisywałem na forum wypadek motocyklowy gdzie ofiara uniosła się i widziała całe zdarzenie z góry.
      Później pojawiła się przy niej istota, od której dowiedziała się, że w takim stanie może bez ograniczeń przeprowadzać dowolne analizy, wyprowadzać wzory fizyczne...
      Gdy ów człowiek powrócił do swego ciała fizycznego już tego zrobić nie potrafił - ograniczał go jego własny mózg.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka