bezdech2
26.10.12, 22:35
Witam,
Proszę o poradę co zrobić w przypadku gdy nie ma grupy wsparcia dla osób współuzależnionych w moim mieście. Owszem jest klub AA, ale przy nim nie działa grupa Al-Anon. Wiem, że kiedyś była, ale rozwiązano z powodu braku chętnych.
Mąż pije i w sumie to jego picie dla niego nie przynosi skutków ujemnych w sensie praca itp. ale życia rodzinnego to on nie ma. W sumie ostatnio nawet po wypiciu "zwierzył" mi się, że nie czuje ani mnie ani dzieci ja to widzę że jesteśmy gdzieś daleko w tym jego życiu. Ja sobie kompletnie przestałam z tym radzić, a raczej ze sobą i swoimi emocjami. Fajna terapeutka jest ale w mieście oddalonym 30 km i 50km. Nie mam możliwości, ponieważ pracuję i gdyby to było na miejscu to znalazłabym kogoś do dzieci na te 2-3 godz. Czy istnieje jakaś stronka w której udzielają rad i pomogą stawiać te pierwsze kroki by odnaleźć w tym maraźmie siebie?