Dodaj do ulubionych

Inny punkt widzenia

29.01.14, 16:07
Witajcie! Jestem specjalistą terapii uzależnień i od 30 lat niećpającą narkomanką. Pracuję terapią wg Mellibrudy, i terapią autorską opartą na grupie. Nie jestem ortodoksem i uważam, że farmakoterapia może zrobić wiele dobrego. Choć uważam, że mimo odwyku na lekach, terapia jest potrzebna. Niekoniecznie związana z odwykiem, ale ukierunkowana na problemy i traumy.
Z AA nie jest mi po drodze, choć pacjentom zalecam... i nie egzekwuję. Nie uważam by był to jedyny sposób na nowe życie.
Myślę, że mogę się Wam przydać.
Pozdrawiam:)
Obserwuj wątek
    • marakuya Re: Inny punkt widzenia 29.01.14, 17:50
      Piszę z poczucia przyzwoitości. Mogłabym powiedzieć, że z uzależnieniami mam spokój. To już nie mój problem... Nie palę, nie piję, nie wdycham, nie wstrzykuję, nie obżeram się (tych trzech ostatnich rzeczy, to na szczęście nigdy nie robiłam). Nie pomogły mi żadne psychologiczne cuda, tylko nikotynowa terapia zastępcza i Baclofen.
      Gdybym nie była zdesperowana w chęci zerwania z używkami, to oczywiście nigdy nie sięgnęłabym po leki. Ale ja paliłam, choć tego nienawidziłam i regulowałam sobie nastrój alkoholem, bo nic innego nie dawało mi ulgi. Życie w ciągłej walce z pokusami, to męczarnia.
      Baclofen mnie z tego wyzwolił.
      To nie jest żaden cudowny środek. Nie jest tak, że jak za dotknięciem czarodziejskiej różdżki wszystko się odmienia. Trzeba cierpliwości, wytrwałości i determinacji.
      Dowiedziałam się o tym leku od Alkodarka i jestem mu bardzo wdzięczna.
      Darku, to tylko kwestia czasu, że ten kto będzie chciał, przestanie pić dzięki Baclofenowi.
      • stuw Re: Inny punkt widzenia 29.01.14, 18:15
        Leki pomagają pożegnać się z uzależnieniem. Tak jak pomagają w wielu innych chorobach. Jednak jestem zdania że terapia pomaga. Niekoniecznie idąca tropem mechanizmów uzależnienia. Ale z dobrym terapeutą można przerobić wszystko to co zastępowane było alkoholem, a terapi, jej typów jest wiele. I można sobie pomóc w uporządkowaniu także trzeżwego życia.
        • marakuya Re: Inny punkt widzenia 29.01.14, 18:30
          Może trudno w to uwierzyć, ale świetnie wiem, co zastępowałam alkoholem.
          Psychologia jest jakimś pseudonaukowym dziwolągiem, niedawno powstała i niedługo zniknie. Niepotrzebnie naraziła wielu naiwnych ludzi na niepotrzebne cierpienia.
          Mam nadzieję, że nie odbierzesz tego co napisałam, jako ataku, bo wydałaś mi się bardzo sympatyczną osobą:-).
          • rauchen Re: Inny punkt widzenia 29.01.14, 21:57
            jeszcze tylko niektorych pracodawcow przekonac zeby zamiast organizowania jakis tam treningow motywacyjnych, wyjazdow integracyjnych itp poranna kawe wzbogacili jakimis dobrymi tabletkami w zaleznosci od potrzeb, i juz smierc psychologii

            pzdr
            ---------------------
            I 
            My Psychiatrist
        • bananarama-live Re: Inny punkt widzenia 29.01.14, 19:48
          Spora część terapeutów, to głupki Wyuczeni, nic od siebie.
          • wiesj23 Re: Inny punkt widzenia 29.01.14, 19:59
            jak to w życiu bananie
            ale życie czasem koryguje takie przypadki.Tylko w czasach gdy etat sprzątaczki w gminie staje się stanowiskiem politycznym,to etat w poradni tym bardziej.
          • aaugustw Re: Inny punkt widzenia 29.01.14, 20:59
            bananarama-live napisał:
            > Spora część terapeutów, to głupki Wyuczeni, nic od siebie.
            _________________________________________________.
            ... wyuczeni od trzezwych alkoholikow zapomniales dodac...!
            A...
            • wolfbreslau Re: Inny punkt widzenia 29.01.14, 21:12
              aaugustw napisał:

              > _________________________________________________.
              > ... wyuczeni od trzezwych alkoholikow zapomniales dodac...!
              > A...
              niemożliwe...to ewidentna sprzecznosc patrzenia na alkoholizm.
              dobranoc
              • aaugustw Re: Inny punkt widzenia 29.01.14, 21:25
                > aaugustw napisał:
                > ... wyuczeni od trzezwych alkoholikow zapomniales dodac...!
                - - - - - - - - - - - - - -
                wolfbreslau napisał:
                > niemożliwe...to ewidentna sprzecznosc patrzenia na alkoholizm.
                > dobranoc
                _______________________.
                Udany kawal na dobranoc...! ;-)
                Tez koncze na dzisiaj...!
                A...
          • live-lla Re: Inny punkt widzenia 04.02.14, 14:57
            Znasz tą większą część?

            Ja znam tylko kilku.
        • aaugustw Re: Inny punkt widzenia 29.01.14, 20:58
          stuw napisała:
          > Leki pomagają pożegnać się z uzależnieniem. Tak jak pomagają w wielu innych cho
          > robach. Jednak jestem zdania że terapia pomaga. Niekoniecznie idąca tropem mech
          > anizmów uzależnienia. Ale z dobrym terapeutą można przerobić wszystko to co zas
          > tępowane było alkoholem, a terapi, jej typów jest wiele. I można sobie pomóc w
          > uporządkowaniu także trzeżwego życia.
          ____________.
          A co potem...!?
          A...
    • aaugustw Re: Inny punkt widzenia 29.01.14, 20:56
      stuw napisała:
      > Witajcie! Jestem specjalistą terapii uzależnień i od 30 lat niećpającą narkoman
      > ką. Pracuję terapią wg Mellibrudy, i terapią autorską opartą na grupie. Nie jes
      > tem ortodoksem i uważam, że farmakoterapia może zrobić wiele dobrego. Choć uważ
      > am, że mimo odwyku na lekach, terapia jest potrzebna. Niekoniecznie związana z
      > odwykiem, ale ukierunkowana na problemy i traumy.
      > Z AA nie jest mi po drodze, choć pacjentom zalecam...
      _________________________________________________________.
      Jezeli tobie z Programem AA nie po drodze to slowa te eliminuja ciebie
      jako "specjalistke od uzaleznien"...!
      Nie masz absolutnie pelnego pola widzenia kochana "specjalistko" waskiego
      horyzontu...!
      A...
      • deoand Re: Inny punkt widzenia 29.01.14, 22:28
        Oooooo Guciu wypoczęty, opalony ,odchudzony ,głodny walki -wraca na ring i w mig wykończy konkurencję terapeutyczną niczym Skrzydlewska konkurencję w Łodzi / kto to jest Skrzydlewska objaśniłem w wątku powitalnym Augusta /
      • stuw Re: Inny punkt widzenia 30.01.14, 15:31
        Mnie z programem AA nie jest po drodze. Jak dla mnie za dużo boga, sił wyższych i innych jak to mówią niereligijnych odniesień. Co nie znaczy że nie polecam pacjentom., Mogą tam znaleźć grape wsparcia, ludzi którzy przeszli co oni. Ale nie traktuję tego jako obowiązku, nie zmuszam pacjentów.
        Wierzę natomiast, że w psychologi każdy może zealeźć ścieżkę dla siebie. Poukładać, poszukać. Nie narzucam moim pacjentom jednej drogi. Wiem że każdy do swojej prawdy dochodzi po swojemu.
        Nie Ty decydujesz, czy jestem specjalistą czy nie.
        Dziwi mnie, że jedna deklaracja wyklucza mnie z prawa pracy z chorymi. Ależ musisz mieć poczucie mocy.
        • aaugustw Re: Inny punkt widzenia 30.01.14, 16:10
          stuw napisała (do A...):
          > Mnie z programem AA nie jest po drodze. Jak dla mnie za dużo boga, sił wyższych
          > i innych...
          - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - -
          Hmm dziwne, bo ja ciagle widze tam tylko siebie w tym Programie...!
          _______________________.
          stuw napisała dalej (do A...):
          > ... Wierzę natomiast, że w psychologi każdy może zealeźć ścieżkę dla siebie...
          - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - -
          W butelce takze moze znalezc te sciezke...!
          _______________________.
          stuw napisała dalej do (A...):
          > Nie Ty decydujesz, czy jestem specjalistą czy nie.
          - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - -
          No nie... - Ty zrobilas to juz sama za siebie...! ;-)
          Ja tylko wyrazilem co ja mysle o takich specjalistach patrzacych
          "zawezonym" horyzontem, jak przyslowiowy kon z klapami na oczach...! :-(
          ___________________.
          stuw napisała dalej:
          > Dziwi mnie, że jedna deklaracja wyklucza mnie z prawa pracy z chorymi.
          Ależ musisz mieć poczucie mocy.
          - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - -
          Ach, nie przesadzaj jak ogrodnik... - Przeciez mamy zime...
          Nie mowilem wcale, ze wyklucza to ciebie z prawa pracy z chorymi,
          gdyz nie tacy roznej masci specjalisci pracuja z chorymi a to ze robia
          ich jeszcze bardziej chorymi, to juz inna dzialka...
          A...
          • stuw Re: Inny punkt widzenia 30.01.14, 16:24
            Jedyną słuszną drogą jest Twoja droga? Nie ma innych, nawet nie słuchasz, że powiedziałam, że zachęcam pacjentów do AA, ale sama nie czuję się związana z tym ruchem. Wystarczy czytać ze zrozumieniem. Bez zacietrzewienia.
            I wybacz ale nie Tobie oceniać moje umiejętności, I nie masz najmniejszego prawa do oceny mojej rzetelności i poprawności jako specjalisty. Nic o mnie nie wiesz, ani o moich sposobach pracy. Przyczepiłeś się jak pijany zając moich wątpliwości do AA i nic więcej nie widzisz, nie czytasz.
            Nie jest Ci ciężko z takimi ograniczeniami?
            I wiesz mam kilku pacjentów, którzy są alkoholikami. Brak kontaktu z rodziną. A wiesz dlaczego? Bo rodzice 30 lat temu stali się fanatycznymi AA-owcami. Nic poza tym dla nich nie istnieje. A dzieci skazane na zatracenie, bo nie chcą podążać ich ścieżką. Smutne...
            • aaugustw Re: Inny punkt widzenia 30.01.14, 17:00
              stuw napisała (do A...):
              > Jedyną słuszną drogą jest Twoja droga? Nie ma innych, nawet nie słuchasz, że po
              > wiedziałam, że zachęcam pacjentów do AA, ale sama nie czuję się związana z tym
              > ruchem. Wystarczy czytać ze zrozumieniem. Bez zacietrzewienia...
              - - - - - - - - - - - - - - - - - - - -
              Wpadasz w zlosc, a to pieknosci szkodzi...!
              Nie zacietrzewiam sie lecz mowie o tym co czytam...!
              Tu znowu z niezrozumienia problematyki mylisz sie o
              "jedynej slusznej drodze" a na mysli masz caly Program AA...!
              Podpowiem ci, moze zechcesz posluchac zwyczajnego,
              doswiadczonego i trzezwego dzis Alkoholika i nauczyc sie od
              niego, ze ta jedyna sluszna droga to ja, ten jedyny, niepowtarzalny
              i nie malpujacy juz nikogo...!
              _________________________.
              stuw napisała dalej (do A...):
              > I wybacz ale nie Tobie oceniać moje umiejętności...
              - - - - - - - - - -
              Wybaczam...!
              _________________________.
              stuw napisała dalej (do A...):
              > ... Nic o mnie nie wiesz, ani o moich sposobach pracy. Przyczepiłeś się jak pijany zając moich wątpliwości do AA i nic więcej nie widzisz, nie czytasz....
              - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - -
              Jak to nic nie wiem, przeciez czytalem twoje "ograniczone" wypowiedzi,
              z ktorych wszystko wyczytuje o tobie...!
              _________________________.
              stuw napisała dalej (do A...):
              > Nie jest Ci ciężko z takimi ograniczeniami?
              - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - -
              Z jakimi "ograniczeniami"...!?
              Gdyby mi bylo ciezko z samym soba, pilbym dzis dzisiaj, tyle juz
              jako p. psycholog powinnas wiedziec...! :-(
              _________________________.
              stuw napisała dalej (do A...):
              > I wiesz mam kilku pacjentów, którzy są alkoholikami. Brak kontaktu z rodziną. A
              > wiesz dlaczego? Bo rodzice 30 lat temu stali się fanatycznymi AA-owcami. Nic p
              > oza tym dla nich nie istnieje. A dzieci skazane na zatracenie, bo nie chcą podą
              > żać ich ścieżką. Smutne...
              - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - -
              Hmm, kilku tylko pacjentow alko i wszyscy pochodza od fanatycznych rodzicow AA,
              to mi cos mowi...! ;-)
              Czy ty nie stoisz w rozkroku psychicznym piszac takie rzeczy i jednoczesnie
              sugerujac swoim pacjentom AA...(!?)
              A...
            • alkodarek Re: Inny punkt widzenia 31.01.14, 09:34
              stuw, daj sobie spokój z aaustem, to wzorzec aaliba z Sevres, w jego żyłach zamiast krwi płynie rozgrzany wosk z mitingowej świecy. Dyskusja z nim to zabawa w pomidora. Jego motto, cytując klasyka, to: "I żadne płacze i żadne krzyki nie przekonają nas, że białe jest białe a czarne jest czarne. "
              • aaugustw Re: Inny punkt widzenia 31.01.14, 11:45
                alkodarek napisał:
                > stuw, daj sobie spokój z aaustem, to wzorzec aaliba z Sevres, w jego żyłach zam
                > iast krwi płynie rozgrzany wosk z mitingowej świecy. Dyskusja z nim to...
                __________________________________________________________________.
                ;-) Podobne reakcje spotykam takze w realu, kiedy trzezwosc zderza sie z pijanym...
                Nie rozumiem tylko, dlaczego ty - pijany chcesz podpierac nasza p. psycholog...!? :-(
                A...
    • alkodarek Re: Inny punkt widzenia 30.01.14, 10:41
      Witaj stuw, każde nowe spojrzenie poszerza horyzont poznania. Wykluczenie jakiemu poddana jest osoba zagarnięta przez alkoholizm, ostracyzm zdrowej części społeczeństwa, nie daje wyboru konfrontacji rzeczywistości w obiektywny sposób. Uzależniony pozostaje w samotności albo jest zdany na towarzystwo innych uzależnionych pogrążając się w szaleństwie choroby.
      Wielkie szczęście mają ci, których nie opuścili najbliżsi, rodzina i przyjaciele. Mają łatwiej, bo osadzeni swoją nienormalnością mają bazę do powrotu z odmiennego stanu świadomości. Umiejscowieni w zdrowym systemie wartości mozolnie do niego równają.
      Są jednak tacy, którzy zostali zupełnie sami i mają do wyboru samotność lub kumpli od flaszki.
      Nie mają z kim sensownie porozmawiać, podyskutować, skonfrontować swoje rozterki, po ludzku pogadać. Pogadać z kimś kto ma pojęcie o tym co przechodzą albo chociaż z kimś kto ma w sobie dużo zrozumienia sytuacji w jakie się znaleźli i empatii ich stanu. Właśnie tacy nieszczęśnicy potrzebują mądrych i empatycznych terapeutów, nie wyleczą ich z uzależnienia ale pomogą w najcięższym czasie przetrwać katusze rozdarcia w wyborze pomiędzy zdrowieniem a pogrążeniem w uzależnieniu. Dla takich ludzi terapeuta powinien być przewodnikiem w drodze do normalności, powinien wskazywać bezsens postępowania, sugerować racjonalne rozwiązania i motywować do właściwych wyborów. Ma być przede wszystkim przyjacielem a nie źródłem zakazów i nakazów.
      Moje doświadczenia z terapeutami są raczej negatywne. W fabryce deliryków spotkałem samych etatowców odnoszących się co najmniej z lekceważeniem pijaków a czasami i pogardą. Właściwie ich rozumiem, kilkadziesiąt lat pracy z marniutkimi efektami. Może początkowe zaangażowanie dawało efekty ale z czasem ogrom porażek zabił w nich poczucie misji, wolę walki i chęć pomocy. Jednak ten temat wymagałby dedykowanego forum.

      Miło Cie powitać, dołącz do dyskusji, argumenty rozważaj, śmieci odrzucaj.
      • pierzchnia Re: Inny punkt widzenia 30.01.14, 13:00
        Łatwo jest szafować czyimś losem - chyba, że sprawa dotyczy nas samych albo kogoś nam bliskiego.
        Dlatego, w sąsiednim wątku, zadałem Człowiekowi konkretne pytanie:
        <Gdyby Twoje dziecko było śmiertelnie chore to też byś nie podał baclofenu, bo to nie byłoby zgodne z Twoimi założeniami?>

        Później można pójść na pogrzeb i powiedzieć, że nieboszczyk nie odbił się od dna.
        Nie umniejszam roli terapii ponieważ widzę, co się dzieje z moim kolegą, który nie pije od pół roku - zero pokory...
        Uczciwie byłoby jednak wtedy, gdyby Zahir odpowiedziała, mniej więcej, tak:
        " Nie leczyłam się ze swego alkoholizmu baclofenem - uważam, że ta substancja jest szkodliwa.Są jednak tacy, którzy twierdzą zupełnie coś innego niż ja - wybór należy do ciebie."
        • aaugustw Re: Inny punkt widzenia 30.01.14, 16:45
          pierzchnia zadał pytanie (czloowiekowi):
          > <Gdyby Twoje dziecko było śmiertelnie chore to też byś nie podał baclofenu,
          > bo to nie byłoby zgodne z Twoimi założeniami?>
          __________________________________________.
          Nawiaze do tego tematu i opowiem o sobie...
          Ja nie podalbym mojemu dziecku nie sprawdzonego
          preparatu lecz skierowalbym go na odtrucie, gdzie
          otrzymalby (np.) Distra-Norin, aby uniknac delirki...!
          A...
      • stuw Re: Inny punkt widzenia 30.01.14, 15:37
        Każdy człowiek jest dla mnie osobną historią, którą opowiada się zawsze inaczej. Nie stosuję jednej metody bo takie nauki pobrałam. Stale się uczę, czytam, szukam nowych dróg. A największą radością jest dla mnie, gdy słyszę że zrobiłam coś dobrego, ktoś zrobił krok.
        Nie jestem ortodoksem jednej drogi. Pomagam szukać tej dobrej dla danego pacjenta. A potem... czekam na telefon;)
        • aaugustw To tylko teoria...! :-( 30.01.14, 16:20
          stuw napisała:
          > Każdy człowiek jest dla mnie osobną historią, którą opowiada się zawsze inaczej
          > . Nie stosuję jednej metody bo takie nauki pobrałam. Stale się uczę, czytam, sz
          > ukam nowych dróg. A największą radością jest dla mnie, gdy słyszę że zrobiłam c
          > oś dobrego, ktoś zrobił krok.
          > Nie jestem ortodoksem jednej drogi...
          __________________________________________.
          Tu znowu podkreslasz swoja specjalizacje...! ;-)
          Zle pojmujesz uzdrawianie chorych...! :-(
          (moze dlatego nie lubisz tych pojec "wyzszych" od ciebie w Programie AA...!?).
          Oczywiscie, ze jest tyle drog trzezwosci, ilu jest alkoholikow,
          ale jest jeden sprawdzony Program, ktory kazdy "ludz" moze
          zastosowac dla siebie, indywidualnie - nie tylko alkoholicy...!
          A...
          • iskram Re: To tylko teoria...! :-( 30.01.14, 16:34
            > . Nie stosuję jednej metody bo takie nauki pobrałam. Stale się uczę, czyt
            > am, sz
            > > ukam nowych dróg. A największą radością jest dla mnie, gdy słyszę że zrob
            > iłam c
            > > oś dobrego, ktoś zrobił krok.
            > > Nie jestem ortodoksem jednej drogi...
            >> iskram napisała:
            > Kazdy ma swoja drogę i swoją historie zycia na której sie nauczył , jest to najlepsza wiedza!
        • pierzchnia Re: Inny punkt widzenia 30.01.14, 16:34
          Generalną zasadą tego forum jest nieodpłatna pomoc tym, którzy jej potrzebują.
          Wszelkie próby wykorzystania Forum Uzależnień,w celu czerpania korzyści materialnych, prędzej lub później, są banowane.
          Kontrowersje, wynikające z różnicy zdań, nie są niczym złym - wręcz przeciwnie - dokonują samooczyszczenia.
        • heine-ken Re: Inny punkt widzenia 30.01.14, 18:00
          Stuw, jeśli potrafisz nakreślać indywidualne strategie, chapeau bas. Z moich obserwacji jednak standardem jest zatrudnianie jako terapeutów ludzi przypadkowych, którzy wszystkich traktują tak samo i wszystkich tym samym leczą. Ale że to forum dyskusyjne, spróbujmy jednak rozłożyć słonia na kawałki:

          1. jednym z celów terapii podstawowej jest uświadamianie. I zdarza się tak, że obok nadużywającego profesora jakiś po-podstawówkowiec doznaje przebudzenia, i zaczyna dostrzegać, że może nie powinien ciągle tłuc żony i przepijać wypłaty z chłopakami pod sklepem. Bo niby wszyscy jesteśmy tacy sami. Nie, nie jesteśmy. Jest spora grupa osób, która więcej by w tym aspekcie wyniosła z dobrej książki w jeden wieczór.

          2. Drugim celem terapii jest interakacja, rozmowy o wódzie, przeglądanie się w krzywym zwierciadle, itd. itp. W prasie fachowej spotkania alkocentryczne są niewskazane dla pewnej grupy alkoholików, nie brakuje osób, które mówią wprost, że grupy odnoszą dla nich skutek odwrotny od zamierzonego.

          3. AA jest dla spragnionych rozwoju duchowego. Jeśli ktoś ma taką przestrzeń do zagospodarowania i uczestnictwo w kościele uczyni go lepszym człowiekiem, wspaniale, powinien czym prędzej przystąpić. Nie musi to być kościół AA, może rekolekcje w KK, buddyzm, hare kryszna, cokolwiek, co pozwoli zastąpić alkoholizm czymś wyższym. Jednak ateiści - pragmatycy po prostu nie skorzystają z tej ścieżki - zbyt duży dysonans wobec obecnego systemu wartości.

          4. Jest spora grupa, dla której alkohol autentycznie był lekarstwem na inne zaburzenia psychiczne. Dla tych osób samo odstawienie alko nie oznacza poprawy życia, bo terapeuci nie zauważają (nic ich to nie obchodzi) tego, co było pierwotne wobec alkoholizmu. W takim przypadku powtarzanie przez terapeutów, że z całą pewnością nerwice, depresje czy bezsenności miną wraz ze stażem w abstynencji miną, powinno być karalne. Bo mówią o rzeczach, o których nie mają pojęcia, sugerując, że mają.

          Dla takich osób mamy farmakoterapię lub psychoterapię. Ta pierwsza jest dużo szybsza i łatwiejsza, ta druga nieegzogenna, bezpieczna i trwała. Ta pierwsza jest raczej pierwszym wyborem, bo mała szansa, że alkoholik w abstynencji wytrzyma rok czy dwa w abstynencji aż mu się zacznie robić lepiej. Oczywiście najlepiej zaaplikować obydwie, z nadzieją na stopniowe zastępowanie farma psychoterapią. Nie musi to być złej sławy Baclo, tu macie przykład człowieka, który pieje z zachwytu nad antydepresantem:

          alkoholik-dziennik.blogspot.com/
          Tezą tego przydługiego posta jest: ludzie piją z przeróżnych przyczyn i przeróżnych okolicznościach. Aby skutecznie pomóc, trzeba dysponować interdyscyplinarną wiedzą z przeróżnych dziedzin i przeróżnymi narzędzami. Tylko nielicznym pomoże "terapeuta", którego wiedza merytoryczna ogranicza się do Minnesoty, jak większość w tym kraju. Ale raczej nie o pomaganie tu chodzi, a ciągniecie kasy, prywatnie lub z NFZ. Tylko tym, jeśli nie czystą głupotą, może być podyktowane wysyłanie ludzi po raz piąty czy ósmy na tę samą podstawową, choć ewidentnie nie odnosi żadnego skutku.
          • stuw Re: To tylko teoria...! :-( 30.01.14, 19:09
            Mówisz o terapii i terapeutach wychowanych w nurcie Mellibrudowskich mechanizmów uzależnienia. A to tylko jedna z wielu teorii, które wcielając w praktykę można zastosować do określonych grup pacjentów. Takie są wytyczne PARP-y żeby ten model stosować.
            Wiem, że są osoby które się świetnie w tej formie odnajdują. I dobrze.
            Ale to nie jedyny sposób. Zresztą ośrodki wprowadzają swoje modyfikacje.
            Ale są miejsca gdzie nie pracuje się tą metodą. Robi się to inaczej i też działa. I nie zmusza się pacjentów by chodzili na mitingi, ba, pozwala się tym niezadowolonym mówić o tym.

            Praca z pacjentami z podwójną diagnozą jest szczególnie trudna i wymaga wiedzy psychiatrycznej. Osobiście nie ukrywam, że lubię tę grupę pacjentów i cieszę się że mogę z nimi pracować!
            • iskram Re: To tylko teoria...! :-( 30.01.14, 19:15
              Mówisz o terapii i terapeutach wychowanych w nurcie Mellibrudowskich mechanizmó
              > w uzależnienia. A to tylko jedna z wielu teorii, które wcielając w praktykę moż
              > na zastosować do określonych grup pacjentów. Takie są wytyczne PARP-y żeby ten
              > model stosować.
              >>iskram napisała :
              Ty nie lub ,tylko weż sie za nauke ,bowiem to sa specjaliści!
              • aaugustw To tylko teoria...! (moze byc terapeutyczna) ;-) 30.01.14, 21:22
                iskram napisała:
                > Ty nie lub ,tylko weż sie za nauke ,bowiem to sa specjaliści!
                __________________________________________________.
                A´propos specjalistow...
                W jeziorze Bajkał radzieccy naukowcy-specjalisci złapali nieznaną
                rybę. Gdy mierzyli ją od głowy do ogona, jej długość wyniosła
                4 metry, a gdy od ogona do głowy - 3 metry. Jak to jest możliwe?
                Odp: Najzupełniej możliwe - na przykład od poniedziałku do piątku
                jest pięć dni, a od piątku do poniedziałku tylko 3.
                A...
            • aaugustw Re: To tylko teoria...! :-( 30.01.14, 20:31
              stuw napisała:
              > ... są miejsca gdzie nie pracuje się tą metodą. Robi się to inaczej i też dział
              > a. I nie zmusza się pacjentów by chodzili na mitingi...
              _____________________________________________.
              Widze, ze do Dr. Woronowicza nie jest tobie po drodze...!
              Nie zagrzalabys miejsca z takim podejsciem do chorego
              alkoholika... - U tego speca (Dr. Worona), ktory liczy sie
              w Polsce nie ma miejsca na terapie bez rownoleglego
              chodzenia na Mityngi AA...!
              A...
              • stuw Re: To tylko teoria...! :-( 30.01.14, 20:44
                Ale nie jest jedynym specem. Nie jest bogiem.
                • aaugustw To juz nie jest teoria...! 30.01.14, 21:00
                  stuw napisała:
                  > Ale nie jest jedynym specem. Nie jest bogiem.
                  _______________________________________.
                  Nie, nie jest on (Dr. Woron) Bogiem, ale mimo to
                  dopomogl juz w przywroceniu do zdrowia bardzo
                  wielu chorych alkoholikow... - Przed takimi chyle
                  glowe... - Tacy wiedza co zawiera Program AA...!
                  (i to cale doswiadczenie zyciowe wypracowane
                  metoda prob i bledow na przestrzeni ponad 78 lat
                  przez trzezwych dzisiaj alkoholikow...!)
                  A...
                • alkodarek Re: To tylko teoria...! :-( 31.01.14, 09:25
                  stuw napisała:

                  > Ale nie jest jedynym specem. Nie jest bogiem.

                  Ale jest celebrytą.
                  • aaugustw Re: To tylko teoria...! :-( 31.01.14, 11:40
                    > stuw napisała:
                    > > Ale nie jest jedynym specem. Nie jest bogiem. (mowa o Dr. B. Woronowiczu - moj przyp.)
                    - - - - - - - - - - - - - -
                    alkodarek napisał:
                    > Ale jest celebrytą.
                    ________________________________________.
                    Na taka nazwe trzeba sobie zasluzyc...!
                    Sprobuj ty tego dokonac ze swoim baclofenem...! ;-)
                    ( o tytule doktorskim nie wspominajac..!)
                    A...
                  • live-lla Re: To tylko teoria...! :-( 04.02.14, 14:49
                    > Ale jest celebrytą.

                    A i owszem :)
              • live-lla Re: To tylko teoria...! :-( 04.02.14, 14:47
                AAugustw
                Wiesz... Każda pliszka swój ogonek chwali :) Często zresztą bezpodstawnie
                • aaugustw Re: To tylko teoria...! :-( 04.02.14, 16:15
                  live-lla napisała:
                  > AAugustw
                  > Wiesz... Każda pliszka swój ogonek chwali :) Często zresztą bezpodstawnie
                  _______________________________________________________________.
                  To do tych wysoko fruwajacych "pliszek" i "lichow" rozmawiajacych o trzezwosci,
                  w knajpie, przy kufelku podczas ich kontrolowanego picia... - Prawda...!? ;-)
                  A...
                  Ps. W AA nikt nie bedzie chwalil sie "swoja" trzezwoscia, ktora za darmo otrzymal
                  od innych, wiec nie jego to zasluga lecz tych innych. Tych, ktorzy byli przed nim..!
            • heine-ken Re: To tylko teoria...! :-( 31.01.14, 01:34
              Niestety potwierdzasz na swój sposób moje obawy. Wytyczne PARPY odnośnie behawioralnej a'la Mellibruda. Super. Sęk w tym, że "w targecie" jest 15% pacjentów. Nie cierpię słowa pacjent. Kojarzy mi się tylko z osobą pod opieką lekarską, a opieka "terapeutów" nawet nie jest pseudo-lekarska. Stąd szczęśliwi są ci, którzy mają podwójną diagnozę. Wielu innych też mogłoby skorzystać, tylko że wmawia się im, że na pewno nic im nie jest, że walka z nałogiem musi się wiązać z heroicznym wysiłkiem i wielkim cierpieniem. Ale po roku, dwóch czy trzech na pewno będzie ciut lepiej. No i pacjent wierzy w tę mądrość terapeutów, a być może mądry psychiatra niektórym z nich mógłby znacząco podnieść jakość życia. Niezwłocznie. Cóż, potwierdza się prawda, że celem niepopelniania błędów w życiu trzeba znać się na wszystkim. Nie licząc spraw zawodowych, naprawdę zaoszczędziłem kupę kasy i problemów nie dając sobie wciskać kitu wszystkowiedzącym budowlańcom i mechanikom. Szczególnie wielu tych pierwszych uczyło się fachu od ojców i dziadków kilkadziesiąt lat temu i od tamtego czasu nie douczyli się niczego, ale to kompletnie niczego.

              Co do chłodnego przyjęcia: ja tu jestem nowy, ale aby ułatwić Ci poruszanie się tutaj: August jest maszyną binarną: AA dobre, cała reszta zła. Typowy przykład fundamentalisty religijnego. Łatwiej pojechać do Afganistanu i przekonać taliba, że Allah nie istnieje, niż przegadać Augusta. Zahir wierzy w zamach smoleński i inne spiski masonów i cyklistów. Alkodarek jest zaślepiony Baclofenem i uważa go za cud. Iskram jest prawdopodobnie botem podczepionym pod generator myśli P. Coelho
              www.wykop.pl/ramka/1228797/automatyczny-generator-wielkich-ponadczasowych-prawd-o-zyciu-smierci-pieknie/
              Większość pozostałych jest z grubsza otwarta na dyskusję. Enjoy!
              • aaugustw Re: To tylko teoria...! :-( 31.01.14, 11:35
                heine-ken napisał:
                > ... August jest maszyną binarną: AA dobre, cała reszta zła. Typowy przykład
                > fundamentalisty religijnego. Łatwiej pojechać do Afganistanu i przekonać talib
                > a, że Allah nie istnieje, niż przegadać Augusta...
                - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - -
                A dlaczego mialbys umiec mnie przegadac...!?
                Przeciez nie masz ani doswiadczenia, ani zadnych argumentow, ani logicznych
                wypowiedzi aby tego dokonac, wiec zmieniasz sens moich wypowiedzi tak, jak
                chcialbys je widziec, np. pisalem przed kim chyle swoje czolo, wymieniajac terapeute
                i Program AA, a ty mi tu kadzisz tylko Programem, jak kadzidlem w kosciele.
                Wniosek z tego jeden: Chcesz nam tu zablysnac, ale wiedz ze ciemnosc nigdy
                nie zaswieci w jasnosci. Mowi sie wtedy: Chciala by dusza do raju, ale nie daja...! :-(
                ______________________________.
                heine-ken podsumował dalej innych:
                > ... Zahir wierzy...
                > ... Alkodarek jest zaślepiony Baclofenem...
                > ... Iskram... itd...
                > Większość pozostałych jest z grubsza otwarta na dyskusję...
                - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - -
                Moze i ta wiekszosc jest otwarta na dyskusje, ale mowic nie potrafia, wiec milcza...!?
                A...
                • ona40311 Re: To tylko teoria...! :-( 31.01.14, 23:09
                  Auguscie napisałeś ,że
                  " może i ta większość jest otwarta na dyskusje ale mówić nie potrafią " ... zapewniam Cię , że potrafią lecz jak można dysktować np. z Toba gdzie ty nie uznajesz innych poglądów ja tylko swoje , jeśli tylko coś się nie zgadza z twoim mniemaniem to jest beee nie wspominając o innych inwektywach . Czy sądzisz , że mądry człowiek będzie dyskutował z kims takim ? Ty masz zasade , jeśli ja lubie rybki to kazdy musi je lubić , bo przecież są najlepsze a jeśli dysputant się sprzeciwi to drobnopijaczek . Sam widzisz ,ze taka dyskusja jest bezzasadna , pusta i bezowocna . Idzisz stara droga i każdemu nakazujesz dalej kroczyć nią choć niejednego wyprawiła na łono Abrachama . Pozwól zatem każdemu z osobna kroczyć swoją drogą a wtedy można będzie sensownie podyskutować o dobrych i złych strona tych dróg .... Pozdrowienia dla Alkodarka , Eski , Wolfa , Hainekena i wszystkich tych którzy kroczą swoimi drogami bez narzucania innym . Ps. Alkodarku u nas nadal superrrr , dziekiiiii .
                  • aaugustw Re: To tylko teoria...! :-( 01.02.14, 12:05
                    ona40311 napisała (do A...):
                    > Auguscie napisałeś ,że
                    > " może i ta większość jest otwarta na dyskusje ale mówić nie potrafią " .
                    > .. zapewniam Cię , że potrafią lecz jak można dysktować np. z Toba gdzi
                    > e ty nie uznajesz innych poglądów ja tylko swoje...
                    - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - -
                    Widzisz Ona40311 sprobuje Ci to wytlumaczyc, (choc watpie czy zrozumiesz),
                    otoz Twoja wypowiedz jest pelna sprzecznosci i "okraglosci"... - Dyskutowac
                    moge i z samym diablem jezeli mam na to swoje argumenty... - Po drugie
                    kazdy z nas ma prawo do swoich przekonan i wierzen...! - A (po trzezcie)
                    co najwazniejsze to nie sa moje poglądy (jak napisalas wyzej), lecz sa to
                    sprawdzone realnym ponad 78-letnim doswiadczeniem z zycia wzietym
                    milionowej armii chorych, a dzisiaj trzezwych alkoholikow...!
                    _____________________________.
                    ona40311 napisała (do A...) dalej:
                    > ... , jeśli tylko coś się nie zgadza z twoim mniemaniem to jest beee nie wspominając o innych inwektywach . Czy sądzisz , że mądry człowiek będzie dyskutował z Kims takim ?
                    - - - - - - - - - - - - - - - - - - -
                    Pytasz, wiec odpowiadam... - Nie bedzie dyskutowal ten mundry, bo jest na to za glupi...!
                    _____________________________.
                    ona40311 napisała (do A...) dalej:
                    > ... Ty masz zasade , jeśli ja lubie rybki to kazdy musi je lubić
                    > , bo przecież są najlepsze a jeśli dysputant się sprzeciwi to drobnop
                    > ijaczek . Sam widzisz ,ze taka dyskusja jest bezzasadna , pusta i bezow
                    > ocna ...
                    - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - -
                    Naturalnie, ze taka dyskusja jest bezzasadna , pusta i bezowocna, bo jak
                    mozna porownywac trzezwego alkoholika z pijacym kontrolowanie pijoczkiem...!?
                    To tak, jakbys chciala konia z (za)mulem porownywac...!
                    A dyskutuje tylko dlatego z takimi pijanymi, aby ochronic tu nowicjuszy zagladajacych
                    na to Forum Uzaleznien... (w zyciu prywatnym, kiedy dzwoni do mnie ktos na cyku
                    i chce rozmawiac o trzezwosci mowie, zeby najpierw wytrzezwial, albo zeby poszedl
                    sie dopic, a zeby dzwonil jak bedzie trzezwy. Tu tego zrobic nie moge, bo nie da sie
                    tej sluchawki odozyc i itrzeba sluchac tego belkotu zewszad...!).
                    _____________________________.
                    ona40311 napisała (do A...) dalej:
                    > ... Idzisz stara droga i każdemu nakazujesz dalej kroczyć nią choć n
                    > iejednego wyprawiła na łono Abrachama ...
                    - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - -
                    Przede wszystkim ta droga to jest wydeptana i sprawdzona juz droga...!
                    (czy stara? - Nie wiem. Wiem, ze liczy sobie ponad 78 lat)
                    A ci, ktorych ta droga wyprawila na łono Abrachama, poszli tam trzezwi,
                    chyba, ze zboczyli z tej drogi wtedy wyprawili sie oni sami przedwczesnie na to łono...
                    _____________________________.
                    ona40311 napisała (do A...) dalej:
                    > ... Pozwól zatem każdemu z osobna kroczyć swoją drogą a wtedy można
                    będzie sensownie podyskutować o dobrych i złych strona tych dróg ....
                    - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - -
                    Pozwalam, pozwalam...! ;-)
                    Ale czy z pijanymi, ktorzy dalej pija mozna sensownie podyskutowac...!? :-(
                    A...
                  • alkodarek Re: To tylko teoria...! :-( 01.02.14, 15:15
                    Dzięki za pozdrowienia i miła wiadomość, że u Was co raz lepiej się dzieje :) Takie same pozytywne informacje spłynęły do mnie od innych bliskich memu sercu a korzystających z dobrodziejstwa baclo, przy okazji życzeń noworocznych.
                    Co do Twoich próśb do aaugusta, to nie marnuj swojego cennego czasu. On jest stracony dla społeczeństwa posługującego się dialogiem jako formą komunikacji. Nie ma szans na dialog, bo dialog to wymiana idei i myśli. Tam gdzie jest tylko jedna idea i myśl nie ma dialogu. Aaliban nie dopuszcza niczego co wykracza poza sekciarski nurt. Zaślepienie własnym narcyzmem nie pozwala dojrzeć piękna złożoności świata. Tam gdzie fundamenty osadzone są na trzęsawisku, strach przed możliwością podważenia podstaw wiary przez "obcych" zawsze skutkuje agresją. A prościej: Trolla karmić nie warto.

                    Pozdrawiam cieplutko Darek.
                    • aaugustw Re: To tylko teoria...! :-( 01.02.14, 18:35
                      alkodarek napisał (o A...):
                      > ... Co do Twoich próśb do aaugusta, to nie marnuj swojego cennego czasu. On jest st
                      > racony dla społeczeństwa posługującego się dialogiem jako formą komunikacji. Ni
                      > e ma szans na dialog, bo dialog to wymiana idei i myśli. Tam gdzie jest tylko j
                      > edna idea i myśl nie ma dialogu...
                      - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - -
                      To drugie zdanie jest jeszcze lepsze od tego pierwszego...! ;-)
                      "Dialog to wymiana idei i mysli. Tam gdzie tylko jedna idea i mysl nie ma dialogu..."!
                      (czujesz tego bluesa alkodarku, ktory tu zaprzecza jedno z drugim...!) ;-)
                      _____________________________.
                      alkodarek napisał (o A...) dalej:
                      > ... Aaliban (to o mnie - moj przyp.) nie dopuszcza niczego co wykracza poza
                      > sekciarski nurt. Zaślepienie własnym narcyzmem nie pozwala dojrzeć piękna złoż
                      > oności świata. Tam gdzie fundamenty osadzone są na trzęsawisku, strach przed mo
                      > żliwością podważenia podstaw wiary przez "obcych" zawsze skutkuje agresją....
                      - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - -
                      Jajczysz na okraglo - bez sensu i bez mysli... - Ile dzisiaj wypiles...!?
                      (ale to "piekno zlozonosci tego swiata" nawet mi sie podoba... -
                      Nauczyles sie tego od trzezwych kiedy chodziles jeszcze do AA...!?) ;-)
                      A...
                • iskram Re: To tylko teoria...! :-( 01.02.14, 00:08

                  aaugustw napisał:
                  > heine-ken podsumował dalej innych:
                  > > ... Zahir wierzy...
                  > > ... Alkodarek jest zaślepiony Baclofenem...
                  > > ... Iskram... itd...
                  > > Większość pozostałych jest z grubsza otwarta na dyskusję...
                  > - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - -
                  > Moze i ta wiekszosc jest otwarta na dyskusje, ale mowic nie potrafia, wiec milc
                  > za...!?
                  > A.
                  .>>iskram napisała:
                  >> Program jest dla wszystkich, tylko nie kazdy da radę i ma odwagę go przepracować.
              • live-lla Re: To tylko teoria...! :-( 04.02.14, 14:55
                August jest maszyną binarną: AA dobre, cała reszta zła. Typowy przykład
                > fundamentalisty religijnego. Łatwiej pojechać do Afganistanu i przekonać talib
                > a, że Allah nie istnieje, niż przegadać Augusta. Zahir wierzy w zamach smoleńsk
                > i i inne spiski masonów i cyklistów. Alkodarek jest zaślepiony Baclofenem i uwa
                > ża go za cud

                A ja jestem coraz bardziej przekonana, że autentycznych dyskutantów tu jest niewielu.
          • aaugustw Re: Inny punkt widzenia 30.01.14, 20:25
            heine-ken napisał (do Stuw):
            > Stuw, ... spróbujmy jednak rozłożyć słonia na kawałki:
            - - - - - - - - - - - - - - - - - - - -
            No czemu nie, jak pies nie ma co robic, to sobie lize...
            W teorii mozna dzielic tego slonia, ale w praktyce jedna noga nie
            moze istniec bez drugiej, jeden krok bez drugiego takze nie...!
            ______________________________.
            heine-ken napisał (do Stuw) dalej:
            > 1. jednym z celów terapii podstawowej jest uświadamianie...
            ... niby wszyscy jesteśmy tacy sami. Nie, nie jesteśmy.
            > Jest spora grupa osób, która więcej by w tym aspekcie wyniosła z dobrej książk
            > i w jeden wieczór.
            - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - -
            Tu brakuje mi slow na takie odzywki, wiec przytocze tylko to, co mi przypominaja
            te slowa, otoz kiedy pierwszy przeczytalem ten Program 12-Krokow AA, pomyslalem;
            jakie to dziecinne... - Przeciez to mozna przerobic w 15 minut... - Podobne wypowiedzi
            slyszalem od innych raczkujacych slonikow - bez nog, no i bez glowy rozumie sie...! :-(
            ______________________________.
            heine-ken napisał (do Stuw) dalej:
            > 3. AA jest dla spragnionych rozwoju duchowego. Jeśli ktoś ma taką przestrzeń do
            > zagospodarowania i uczestnictwo w kościele uczyni go lepszym człowiekiem, wspa
            > niale, powinien czym prędzej przystąpić...
            Jednak ateiści - pragmatycy po prostu nie skorzystają z tej ścieżki - zbyt duży dysonans wobec obecnego systemu wartości.
            - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - -
            Bzdury do szescianu - bez znajomosci praktycznej problemu alkoholowego...
            Dla przykladu; chory alkoholik, ktory chce zaprzestac picia bedzie trawe zarl
            nie pytajac o to kto ja zasial; ateista, czy wierzacy... - A Program AA pokumac
            mozna zaczac dopiero po paru latach zycia w abstynencji, ale wlasnie tego
            teoretycy nie potrafia zrozumiec, chocby czytali to pare lat swietlnych...
            ______________________________.
            heine-ken napisał (do Stuw) dalej:
            > 4. Jest spora grupa, dla której alkohol autentycznie był lekarstwem na inne zab
            > urzenia psychiczne. Dla tych osób samo odstawienie alko nie oznacza poprawy życ
            > ia, bo terapeuci nie zauważają (nic ich to nie obchodzi) tego, co było pierwotn
            > e wobec alkoholizmu. W takim przypadku powtarzanie przez terapeutów, że z całą
            > pewnością nerwice, depresje czy bezsenności miną wraz ze stażem w abstynencji m
            > iną, powinno być karalne. Bo mówią o rzeczach, o których nie mają pojęcia, suge
            > rując, że mają.
            - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - -
            O maamo, jak mozna pisac takie bzdury...!?
            Naturalnie, ze Alkohol sluzy jako kijek do podpierania, dlatego wiec nie moze
            byc mowy o przywroceniu Alkoholika do zdrowia za pomoca lekarstw... -
            Naturalnie, ze nerwice i bezsennosc ustepuja same wraz z uplywem czasu
            abstynencji, co ty zaprzeczasz, no bo i skad mozesz to wiedziec, skoro uczyl
            tego wszystkiego tobie podobny...! Itd... - itp...
            ______________________________.
            heine-ken napisał (do Stuw) dalej:
            > Dla takich osób mamy farmakoterapię lub psychoterapię. Ta pierwsza jest dużo sz
            > ybsza i łatwiejsza, ta druga nieegzogenna, bezpieczna i trwała. Ta pierwsza jes
            > t raczej pierwszym wyborem, bo mała szansa, że alkoholik w abstynencji wytrzyma
            > rok czy dwa w abstynencji aż mu się zacznie robić lepiej. Oczywiście najlepiej
            > zaaplikować obydwie...
            - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - -
            Zapomniales dodac do tego, zeby taki pacjent lykal garsciami uzalezniajace tabletki
            przepisywane przez obydwoch specow tychze terapii...!
            ______________________________.
            heine-ken napisał (do Stuw) dalej:
            > Aby skutecznie pomóc, trzeba dysponować interdyscyplinarną wiedzą z przeróżnych dziedzin i przeróżnymi narzędzami. Tylko nielicznym pomoże "terapeuta", którego wiedza merytoryczna ogranicza się do Minnesoty, jak większość w tym kraju. Ale raczej nie o pomaganie tu chodzi, a ciągniecie kasy, prywatnie lub z NFZ...
            Tylko tym, jeśli nie czystą głupotą, może być podyktowane wy
            > syłanie ludzi po raz piąty czy ósmy na tę samą podstawową, choć ewidentnie nie
            > odnosi żadnego skutku.
            - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - --
            Tu brzmi juz bardziej realnie i zyciowo (praktycznie...!) ;-)
            Bylem na dwoch terapiach...
            - Na pierwsza szedlem czujac sie ponizony...
            - Na druga szedlem zawstydzony, przeciez otrzymalem wszystko na pierwszej...
            Dlatego nie rozumiem ludzi chodzacych "x"-razy na terapie... - Po co...!?
            Tacy, wg. mnie sa przeterapeutyzowani a ich powrot do spoleczenstwa niemozliwy...!
            A...
            • pierzchnia Re: Inny punkt widzenia 30.01.14, 20:56
              To są jakieś nieporadne próby ogarnięcia tematu.
              Żaden terapeuta nie wyleczy mnie czy Eski - trzeba poznać - czym, tak naprawę, jest Miłość.
              • aaugustw Re: Inny punkt widzenia 30.01.14, 21:10
                pierzchnia napisał:
                > Żaden terapeuta nie wyleczy mnie czy Eski - trzeba poznać - czym, tak naprawę,
                > jest Miłość.
                _________________________________________________.
                Milosc dla trzezwego alkoholika takiego jakim ja jestem jest
                to trzezwe i madre oddanie siebie innym... - To nadzieja dla
                innych... - To pokora i sluzba ktora wynikla z wewnetrznej
                potrzeby duszy (serca...!?) aby czynic dobro innym... - To
                jest Sila, ktora niektorzy nazywaja Bogiem, (jakkolwiek Go
                kto pojmuje lub nie rozumie...!).
                A...
              • iskram Re: Inny punkt widzenia 30.01.14, 21:10
                Żaden terapeuta nie wyleczy mnie czy Eski - trzeba poznać - czym, tak naprawę,
                > jest Miłość.
                >> iskram napisała:
                >>Dla każdego co innego , lekcja pierwsza dla Ciebie siad na krzesło z pineskami , do bólu !!!
              • deoand Re: Inny punkt widzenia 30.01.14, 21:39
                Ooooo eski to nawet DEO nie wyleczy a i Lucyfer nie da rady . Przypadek beznadziejny . Guciu - Woron to juz chrupek a i Melibruda też .

                Ale pociesz się Guciu , ze Cudów nie ma - Wars wita Was - Detoks czeka na was !
                • aaugustw Re: Inny punkt widzenia 31.01.14, 13:15
                  deoand napisał:
                  > Ale pociesz się Guciu , ze Cudów nie ma - Wars wita Was - Detoks czeka na was !
                  ___________________________________________________________________.
                  No i pocieszyles mnie takim pisaniem, bo kiedy czytam cos podobnego przypomina
                  mi sie zawsze to stare pytanie retoryczne: "czyja chata z kraja?" - Deo...!? ;-)
                  A...
                  Ps. Ja uczeszczam regularnie na Mityngi AA. Dzisiaj takze tam die... -
                  (terapii juz nie potrzebuje, bo ilez razy mozna tam chodzic...!). Przerabiam w realu
                  ten uniwersalny Program trzezwienia i mam sponsora, a wiec Wars jest mi wyrazem
                  obcym i to mozna w sobie wytrenowac...!
                  • iskram Re: Inny punkt widzenia 31.01.14, 16:09
                    aaugustw napisał:
                    > ten uniwersalny Program trzezwienia i mam sponsora, a wiec Wars jest mi wyrazem
                    > obcym i to mozna w sobie wytrenowac...!
                    iskram napisała:
                    >> Trening czyni mistrza.
                  • pierzchnia Specjaliści 31.01.14, 16:12
                    Możemy się pokłócić, ale rozmawiamy, ze sobą - jak równy z równym.
                    Specjaliści są "piękni", ale niczego nie zmienili.
                    • iskram Re: Specjaliści 31.01.14, 21:14
                      Historii sie nie zmienia tylko dodaje !
    • live-lla Re: Inny punkt widzenia 04.02.14, 15:04
      Witaj!

      Na czym może polegać Twoja pomoc?
      • alkodarek Re: Inny punkt widzenia 04.02.14, 22:36
        Taka, jaką ja znalazłem w necie o działaniu baclofenu. Gdybym uzyskał te informacje osiem lat temu, osiem lat przeżyłbym w szczęści a nie w alkoholowym obłędzie.Jeśli jest niewystarczająca, reszta należy do Ciebie.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka