Dodaj do ulubionych

Ministerialne techniki miłosne

22.07.14, 09:15
Pod takim oto tytułem zachęcającym do lektury zamieszczam informację szarą i zwykłą jak chleb ze szmalcem: któż m.in. produkuje baclofen? Jakież to koncerny farmaceutyczne żerują na naiwnych alkoholikach, którzy zamiast dożywotniego mityngowania i prowadzenia wzorowych dzienniczków uczuć wolą pigułki z niebieskich migdałów?

aowskie guró pisze:
A co sie nie zmieni to ich producent, ktory
w Europie ma monopol na takie lekarstwa, czyli: FRANCJA...!
[...]
Ty sie dziwisz, ze ta pani "ministrantka" (Franca) sie cieszy...!?

forum.gazeta.pl/forum/w,176,152118756,152119784,Baclofen_refundowany_w_F_ale_nie_z_PL_F.html?wv.x=2
No to sprawdzamy, które firmy francuskie tuczą się baclofenem.

Jedną z francuskich firm jest Polfarma. www.polpharma.pl/produkty-polpharmy/baclofen-polpharma/

Dla zmyły podstępne Francuzy podają na ichniej podejrzanej niedoskonałej stronie takie głupoty:

Polpharma liderem rynku farmaceutycznego w Polsce

Jesteśmy największym polskim producentem leków i liderem polskiego rynku farmaceutycznego. Aktywnie działamy na rynkach Europy Środkowo-Wschodniej, Kaukazu i Azji Centralnej. Od prawie 80 lat cieszymy się zaufaniem pacjentów, lekarzy oraz partnerów biznesowych.

Należymy do grona 20 największych firm generycznych na świecie, z obrotami ok. 1 mld dolarów rocznie. Zatrudniamy ponad 7000 osób w Polsce i na rynkach zagranicznych. Posiadamy 7 zakładów produkcyjnych w Polsce, Rosji oraz Kazachstanie oraz 6 ośrodków badań i rozwoju. Portfolio Grupy Polpharma obejmuje około 600 produktów, a kolejnych 400 znajduje się w fazie rozwoju.

Wytwarzamy leki wydawane na receptę i stosowane w lecznictwie zamkniętym. Mamy wiodący udział w kluczowych obszarach terapeutycznych w Polsce. Specjalizujemy się w kardiologii, gastroenterologii i neurologii. Znaczącą część portfela produktowego stanowią leki dostępne bez recepty (OTC). W naszej ofercie znajdują się również suplementy diety, wyroby medyczne, kosmetyki oraz fitofarmaceutyki. Rozwijamy się w obszarze leków biologicznych – biopodobnych i bioulepszonych. Jesteśmy także największym polskim producentem substancji farmaceutycznych, które z powodzeniem konkurują na wysoko rozwiniętych rynkach Unii Europejskiej i Stanów Zjednoczonych.

Dostarczamy najwyższej jakości leki i rzetelną wiedzę medyczną. Jesteśmy w czołówce najbardziej innowacyjnych firm w Polsce w rankingach Instytutu Nauk Ekonomicznych PAN. Angażujemy się w rozwój nauki oraz edukację i profilaktykę zdrowotną.

Mottem naszej firmy jest hasło:
Ludzie pomagają Ludziom
www.polpharma.pl/firma/kim-jestesmy/

W dodatku piszą po polsku! Podejrzewam, że tegoż trudnego języka farmaceutyczne żabojady nauczyły się z Google tłumacza! I na tyle farmaceutyczni oszuści są bezczelni, że kłamią, jaka to baclofenowa trucizna jest dobra na wszystko!
Baclofen Polpharma jest lekiem zmniejszającym nadmierne napięcie mięśni szkieletowych, które występuje w różnych stanach chorobowych, takich jak: stwardnienie rozsiane, uszkodzenie rdzenia kręgowego, udary mózgu, porażenie mózgowe, zapalenie opon mózgowo-rdzeniowych czy urazy głowy.

Zmniejsza dolegliwości bólowe związane z nadmiernym napięciem mięśni i ułatwia rehabilitację.


Całe szczęście, że nasze augusty, jerze, raucheny czy inne dea prowadzą systematycznie forumową akcję uświadamiającą, bo inaczej polscy alkoholicy padliby jak rój (much, ma się rozumieć).




Obserwuj wątek
    • wolfbreslau Re: Ministerialne techniki miłosne 22.07.14, 09:25

      • wolfbreslau Re: Ministerialne techniki miłosne 22.07.14, 09:40
        mam proste pytanie Eska...bez żadnych podwójnych textów:
        jakim cudem trafałś na forum:"sos" iles lat temu i czemu masz takie osobiste złe skojarzenia z terapauta?
        -ja mam problem z alkoholem od lat pewnie ? ...20
        przez ten czas zdewastowałem kilka roznych rzeczywistosci wokoł siebie....jak wiesz ,DZIECI to mój największy ból....a jak było z Tobą ?
        bez szczegołów , poprostu...
        jakim cudem znalazłąś sie vice vesra contra głupi terapeuta ?
        • wolfbreslau Re: Ministerialne techniki miłosne 22.07.14, 09:44
          Ludzie pomagają Ludziom
          • wolfbreslau Re: Ministerialne techniki miłosne 22.07.14, 09:48
            moja kobieta jak czasem na mnie patrzy , to zadaje pytanie:
            - po co ty tam piszesz? jebniety jestes?

            i prawde mowiąc nie ma mam dla niej zadnej wiarygodnej odpowiedzi :-(
            • wolfbreslau Re: Ministerialne techniki miłosne 22.07.14, 10:04
              grecy starozytni !!!
              mieli tak zwany złoty środek.,....a co my mamy?
              ja wam powiem / chyocbym miał byc posądzony o duperaolizm/
              gi9t?
              głos większości
            • aaugustw Re: Ministerialne techniki miłosne 22.07.14, 10:10
              wolfbreslau napisał:
              > moja kobieta jak czasem na mnie patrzy , to zadaje pytanie:
              > - po co ty tam piszesz? jebniety jestes?
              > i prawde mowiąc nie ma mam dla niej zadnej wiarygodnej odpowiedzi :-(
              ______________________________________________.
              Ty tej odpowiedzi nie masz, bo i skad mozesz ja znac...!?
              Zapytaj mnie, ja tobie powiem, czy ty jebniety jestes...! :-(
              A...
        • e4ska Re: Ministerialne techniki miłosne 22.07.14, 11:33
          jakim cudem trafałś na forum:"sos" iles lat temu i czemu masz takie osobiste z
          > łe skojarzenia z terapauta?

          Tak jak i na FU - zainteresowało mnie, jak to się dzieje, ze ludzie pozwalają się ogłupiać na terapiach. Jak można poddać się terapii dobrowolnie? I jak postąpić powinni ci, którzy są do terapii i AA zmuszani...

          Przykładów podałam dużo, choć sama terapii nie podjęłam. Początkowo miałam wrażenie, ze mój terapeuta i pani doktor z ośrodka są idiotami na zasadzie wyjątku. Nie, nie są/nie byli wyjątkiem. Teraz wiem, że program terapeutyczno-aowski jest idiotyzmem i dlatego tak głupio klepali.

          Interesowały mnie techniki odmóżdżania klienteli. Reakcje... Łykanie banałów i stereotypów.

          Czy można np. poważnie traktować zalecenia o przestrzeganiu porządku, poprawności, kiedy terapeuta ma bajzel w notatkach, nie wie, z kim i na kiedy sie umowił? Gada o porządku, a w ośrodku syf i smród. Gada, jak to oni ratują, a wokoło porozrzucane flaszki... Gada, że po pierwszym łyku alkoholu zemrę.... aha. Gada, jak pomocna super jest terapia, a za chwilę, że kiedy po raz trzeci widzi tego samego pacjęta ;-))) - aha, dalej miał być, podejrzewam, dowód na "podstępność" tej demokratycznej śmiertelnej choroby społeczno-psychicznej. Do tego sypał Freudem... Oni całkiem poważnie traktują rozsadzanie łba przez "podświadomość"... choroby emocji... oczywiście, Freud spłycony do poziomu gadki-szmatki.

          I "że daj sobie pomoc", bo sama nie dasz rady!!! A to już kłamstwo paskudne, wstrętne... trzeba mieć jasny umysł (a kto z alkoholików otumanionych ciągami taki umysł ma?), być spostrzegawczym, analitycznym, wreszcie - trzeba być dzielnym i dumnym, żeby się nie nabrać na chwyt pt: Zosia Samosia.

          Ludzie - niektórzy - wolą kłamstwa i schematy. Ale nie wszyscy wolą. W tym rzecz!
          • aaugustw Re: Ministerialne techniki miłosne 22.07.14, 11:37
            e4ska napisała:
            > ... oczywiście, Freud spłycony do poziomu gadki-szmatki.
            > I "że daj sobie pomoc", bo sama nie dasz rady!!! A to już kłamstwo paskudne...
            ________________________________________________.
            Eska, ja tam nie jestem za ciaglym terapeutyzowaniem, ale
            nad tym zdaniem zastanow sie glebiej; "że daj sobie pomoc", bo sama nie dasz rady!!!
            A...
      • aaugustw Re: Ministerialne techniki miłosne 22.07.14, 10:10
        wolfbreslau napisał jak Filip z konopii:
        > ... tak jak August, odstręczy każdego od AA ...
        _______________________________________.
        Ty sie teraz dopiero obudziles...!?
        A...
      • e4ska Re: Ministerialne techniki miłosne 22.07.14, 11:08
        Wciąż postrzegasz fora alkoholowe jako teren walki czy zabawę w "Kto lepiej wytrzeźwiał".
        Jest to typowe zachowanie, gdyż nie tylko ty dzielisz piszących na "aowców" czy 'baclofenowców", a przecież - jak lubią niektórzy podkreślać, "czy baclofen, czy AA, i tak... w jednej zupie".

        Nudzi cię coś, co pozostaje poza kategoriami dość prostej, czasem prymitywnej, zabawy forumowej, jakichś przepychanek-dosrywanek. Wolno ci się nudzić konkretnymi informacjami... Mnie zaś nudzi gęganie augustowe, iskramowe itp., więc ich nie czytam. Aż taka skrupulatna nie jestem - natomiast niektóre zachowania wyłapuję - jest to bardzo łatwe.

        Piszesz:
        robisz dokładnie taka samą fatalną robote, jak August.
        Ty nie jestes baclofeniara...ale namolnością odstręczysz każdego wątpiącego.
        tak jak August, odstręczy każdego od AA ...
        proste?


        A co ja z tego mam mieć, czy ktoś wybierze AA, terapię, psychoterapeutę, psychotropy od psychiatry, baclofen. Bezpośrednio nie mam nic.

        Ale: pijak po spożyciu sprawiedliwie, w majestacie polskiego prawa (i w ogóle prawa światowego) zapisanej i zrealizowanej recepty z psychotropami może zabić KAŻDEGO Z NAS. Osoba pozostająca od lat pod opieką super-terapeutów może zabić KAŻDEGO Z NAS. Czytałeś może o głośnej sprawie, kiedy to w USA syn jakiegoś gościa z branży filmowej, młody student, zastrzelił kilka osób, na koniec siebie, bo mu panny nie dawały - a był od lat "pod terapeutyczną opieką".

        U nas Gazeta zamieściła niedawno notkę o lekarzu dentyście z Lublina, który szalał po mieście, bo mieszał gorzałę z psychotropami - z takim psychotropem, co to jest 10 razy silniejszy niż relanium.

        A ogromne koszty "leczenia"? - cóż, ma to nas nic a nic nie obchodzić? A czyje są to pieniądze? Czy aby nie moje i twoje też?

        A zwyczajny żal tych, którzy się zmarnowali? Tyle im dobrego terapie dały, co i ta twoja pierwsza. Ledwieś uszedł jako tako cało.

        Chociaż dwie trzecie alkoholików dają sobie radę samodzielnie, to niech ta pozostała jedna trzecia wie, że baclofen nie jest podstępnym wyłudzaniem kasy ze strony nachalnej i bezczelnej zagranicznej firmy, francuskiej - jak napisał august.

        Ważne też: AA kłamie.

        A kto biernie słucha kłamców, ten sobie szkodzi, a innym też. Powinno się więc zamiast wyzwisk podawać kolejne dowody kłamstw, oszustw ze strony aowsko-terapeutycznej firmy. Kłamał august, że baclofen produkowany jest przez jedną potężną francuską firmę, dlatego minister francuska popiera baclofen - a tu guzik: popiera też polka firmę :-)))

        Na pewno jakieś firmy francuskie produkują baclofen, tak jak baclofen produkują inne kraje - ot, podobnie jak aspirynę. Każdy kraj ma prawo do produkcji baclofenu.

        moim zdaniem wystarczy podać info z ulotki baclofenu i kilka informacji ,że to działa na niektórych

        Nie, nie wystarczy. Na naszym baclofenie nie ma informacji ulotkowej o antyalkoholowym oddziaływaniu. Powinna się pojawić, ale po spełnieniu wszelkich wymogów formalnych - czyli po zakończeniu prac francuskich lekarzy, jeśli wyniki badań okażą się pomyślne.
        • aaugustw Logika eskowo-floreskowa...! 22.07.14, 11:26
          e4ska napisała:
          > ... Mnie zaś nudzi gęganie augustowe, iskramowe itp., więc ich nie czytam...
          ______________________________________________.
          Wiec skad wiesz, ze oni gęgaja, skoro ich nie czytasz...!? :-o
          A...
          • aaugustw Re: Logika eskowo-floreskowa...! 22.07.14, 11:42
            e4ska napisała:
            ... Mnie zaś nudzi gęganie augustowe, iskramowe itp., więc ich nie czytam...
            - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - -
            aaugustw na to odpisał (do Eski):
            > Wiec skad wiesz, ze oni gęgaja, skoro ich nie czytasz...!? :-o
            ______________________________________________________________.
            wolfik przyznaj sie, ty Esce anonimowo donosisz co tu ludzie trzezwi pisza...!?
            A...
        • aaugustw Re: Ministerialne techniki miłosne 22.07.14, 11:33
          e4ska napisała:
          > Ważne też: AA kłamie.
          > A kto biernie słucha kłamców, ten sobie szkodzi, a innym też. Powinno się więc
          > zamiast wyzwisk podawać kolejne dowody kłamstw, oszustw ze strony aowsko-terape
          > utycznej firmy. Kłamał august, że baclofen produkowany jest przez jedną potężną
          > francuską firmę, dlatego minister francuska popiera baclofen - a tu guzik: pop
          > iera też polka firmę :-)))
          ________________________________________________.
          A jednak czyta bardzo dokladnie nasza Eska tego pana A...! ;-)
          A...
          Ps. Wazne Eska, ze na to "AA" skladaja sie wiele milionow alkoholikow, wiec
          paru z nich (jeszcze nie bardzo trzezwych) moze i klamie z przyzwyczajenia
          wstecznego...!? - Nie wiem, ja nie klamie, moze sie czasami tylko myle, wot i wsio...!
          (mialem dwa razy wszywke i wiem, ze to "lekarstwo" bylo sprowadzane z Francji)
          • iskram Re: Ministerialne techniki miłosne 22.07.14, 12:03
            > e4ska napisała:
            > > Ważne też: AA kłamie.
            >> iskram napisała;
            >>Jeśli" AA" kłamie ,to pokaż jak ? A co powiesz o tysiącach ludzi którzy doszli do trzezwego >>zycia - Zrób cos sama dla człowieka chcącego nie pić , a zobaczysz i My zobaczymy jak bedziesz gegać- o ile Cie na to stać! ;-)))
            • aaugustw Re: Ministerialne techniki miłosne 22.07.14, 12:35
              e4ska napisaławymyslone kłamstwo:
              Ważne też: AA kłamie.
              - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - -
              iskram odpisała na to (do eski):
              Jeśli" AA" kłamie ,to pokaż jak ?
              A co powiesz o tysiącach ludzi którzy doszli do trzezwego zycia -
              Zrób cos sama dla człowieka chcącego nie pić , a zobaczysz i My
              zobaczymy jak bedziesz gegać- o ile Cie na to stać! ;-)))
              _____________________________________________________.
              Oczywiscie, ze jej (Eski) na to nie stać... - Musialby byc slepy ten,
              kto tego by nie widzial...! ;-)
              Kto tak pisze i postepuje, jak eska, tego nie stać na pomoc innym,
              ani na niesienie przeslania... - Zeby cos dac, trzeba to cos wpierw miec...!
              A...
        • ona40311 Re: Ministerialne techniki miłosne 22.07.14, 23:35
          Witaj Esko , zgadzam się w zupełności z tym co napisałaś iż należy mówić , pisać o baclofenie .Sama ulotka nie wystarczy , ponieważ jak napisałaś wyżej nie zawiera informacji odnośnie skuteczności alkoholu . Jako argument podaje swój przykład , gdybym ponad rok temu nie trafiła na forum gdzie Alkodarek dzielił sie swoim doświadczeniem z baclofenem , pewnie mojej rodziny by już nie było bądz chyliłaby się ku upadkowi .Mąż z całą pewnościa zachlaby się na amen jak to miało mijsce z moim kuzynostwem ( najpierw ojciec a za niecały rok jego syn , chłopak maił zaledwie 21 lat ) Wszyscy odbywali terapie i nie jedna ... bezskutecznie . Mojemu mężowi udało sie pokonać alkohol, dzisiaj jest mi wdzięczny ( a ja dziękuję Alkodarkowi ) , że dał się namówić na baclofen .Alkohol u nas to już historia do której rzadko wracamy wspomnieniami , jesteśmy po prostu szczęśliwi , cieszymy się małymi , drobnymi rzeczami , razem pokonujemy problemy , ot zwykła proza życie ale już bez ALKOHOLU ! . Życzę Ci Esko wszystkiego dobrego , jesteś mądrą osobą i taką pozostań .
          • aaugustw Trojka, z jednym koniem... 23.07.14, 15:05
            ona40311 napisała niby (do Eski):
            > Witaj Esko , zgadzam się w zupełności z tym co napisałaś iż należy mówić
            > , pisać o baclofenie .Sama ulotka nie wystarczy , ponieważ jak napisałaś w
            > yżej nie zawiera informacji odnośnie skuteczności alkoholu ...
            - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - -
            Taak, skutecznosc alkoholu jest nieobliczalna...!
            A o baclofenie takze nalezy pisac, on pomaga w
            niektorych chorobach...!
            ______________________________________.
            ona40311 napisała niby (do Eski) dalej:
            > ... Mąż z całą pewnościa zachlaby się na amen jak to miało mijsce z moim kuzynostwem ( najpierw ojciec a za niecały rok jego syn , chłopak maił zaledwie
            21 lat ) Wszyscy odbywali terapie i nie jedna ... bezskutecznie . Mojemu mężowi
            udało sie pokonać alkohol, dzisiaj jest mi wdzięczny ( a ja dziękuję Alkodarkowi ) , ż
            > e dał się namówić na baclofen...
            - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - -
            Nie bardzo zrozumialem... - Czy ze strachu przed smiercia, czy dzieki wierze
            w baclofen "pokonal" on alkohol...!? - A jezeli to drugie, to powiedz nam, prosze
            ile on tego zazywa na dzien? Chyba ze zniszczyl on Alkohol doszczednie poprzez
            pare zazyc, ale wtedy podaj ile to razy, jak dlugo, itd... - Zebym i ja mogl pochwalic
            sie sie tym cudem w tabletce zmieniajacym czlowieka i jego duszena Mityngu AA...!
            A...
            • ona40311 Re: Trojka, z jednym koniem... 23.07.14, 22:57
              Auguscie jesteś naprawdę zle wychowany , ale rozumiem , że jesteś starszym człowiekiem i to cie tylko usprawiedliwia . Jeśli dotąd nikt cie nie nauczył iz jeśli post jest adresowany imiennie do danej osoby , to w dobrym tonie jest nie " wcinać sie w rozmowę " i druga sprawa ty ewidentnie czekasz na czyjś post jak głodny kot na myszkę przy dziurze byle tylko cokolwiek upolować . Kota rozumiem , ciebie juz też , kot żyje myszką a ty postami :-))) . Zadjesz mi pytania choć nie pisałam do ciebie , wiec daruje sobie odpowiedzi , ponieważ dyskusja z toba to jak gadka z pijanym . Co się tyczy Rauchen , nie będę komentować bo wydaje mi się , że mnie z kimś tu pomyliła albo jest na głodzie piszą o jakimś winie , piwie i bombonierkach do obiadu :-))) . Nigdy nie pisałam by kiedykolwiek mąż pił wino do obiadu o bombonierkach nie wspomnę ( ależ mnie ubawiły tez bombonierki :-)))) . Moi drodzy , wydaje mi się , że cała ta wasza frustracja wynika z zazdrości , nie możecie pojąć jak to możliwe by porzucić sny alkoholowe , żyć normalnie , zwyczajnie własnie dzięki baclofenowi a nie dzieki AA , terapii i tych wszystkich znawców mityngowych . Ja rozumiem , że są ludzie którym pomogły terapie , wszak jesteśmy różni i chwała im , bo tak naprawę nie jest ważne kto od czego lub kogo przestał pic , WAŻNE , że pokonał alkohol , ważne , że jemu samemu ale i jego najbliższym żyje się dobrze . To tyle albo aż tyle , teraz Auguście zabieraj się do komentowania bo jeśli tego nie uczynisz możesz z głodu zemdleć a tego bym nie chciała , człowiek najedzony to człowiek nienerwowy , więc daj sobie upust Auguście :-)))) .
              • rauchen Re: Trojka, z jednym koniem... 23.07.14, 23:13
                jesli mam sie usprawiedliwic z mojego glodu - to jak najbardziej
                alkodarek - pisze ze zajada bombonierki z likierem, pije flaszke wina do obiadu, i przechwala sie jakie trunki pija
                twierdzisz ze on klamie?
                ja zawsze bylam przekonanan ze on na jakims etapie strasznie lze, no ale skoro potwierdzasz
              • iskram Re: Trojka, z jednym koniem... 23.07.14, 23:25
                ona40311 napisał(a):
                Co się tyczy Rauchen , nie będę komentować bo wydaje mi się , że mnie
                > z kimś tu pomyliła albo jest na głodzie piszą o jakimś winie , piwie i
                > bombonierkach do obiadu :-))) . Nigdy nie pisałam by kiedykolwiek mąż p
                > ił wino do obiadu o bombonierkach nie wspomnę ( ależ mnie ubawiły tez
                > bombonierki :-)))) . Moi drodzy , wydaje mi się , że cała ta wasza fru
                > stracja wynika z zazdrości , nie możecie pojąć jak to możliwe by porzuc
                > ić sny alkoholowe , żyć normalnie , zwyczajnie własnie dzięki baclofenowi
                > a nie dzieki AA , terapii i tych wszystkich znawców mityngowych . Ja roz
                > umiem , że są ludzie którym pomogły terapie , wszak jesteśmy różni i chw
                > ała im , bo tak naprawę nie jest ważne kto od czego lub kogo przestał p
                > ic , WAŻNE , że pokonał alkohol , ważne , że jemu samemu ale i jego najbl
                > iższym żyje się dobrze . To tyle albo aż tyle , teraz Auguście zabieraj si
                > ę do komentowania bo jeśli tego nie uczynisz możesz z głodu zemdleć a
                > tego bym nie chciała , człowiek najedzony to człowiek nienerwowy , więc
                > daj sobie upust Auguście :-)))) .
                >> iskram napisała;
                >> Banały małostkowej i współuzaleznionej kobiety, czy nie szkoda Ci życia !?
                • rauchen Re: Trojka, z jednym koniem... 23.07.14, 23:48
                  tam gdzie zaczynaja sie znaki zapytania, pojawiaja sie tez i hipotezy
                  wiec zawsze moze byc tak ze tam gdzie ona mysli ze on nie, to on robi tak zeby ona myslala ze on nie

                  ---------------------
                  I 
                  My Psychiatrist
              • e4ska Nie "uzdrawiać" nawiedzonych 23.07.14, 23:41
                Ona, niewiele wiesz, tak widać, o AA. Co możesz zaproponować ludziom zmarnowanym najpierw przez nałóg, potem przez sektę? Gdzie oni pójdą? Co ze sobą zrobią?

                Ich całe życie kręci się wokół flaszki. Kto wypił, kiedy, ile, po co, na co... Aa daje tylko 5% pewności, że się nie wróci do śmiertelnego pijaństwa, a te 5% to najczęściej ludzie, którzy mają spore problemy ze społeczną adaptacją - alkohol to jakaś uboczna sprawa.

                AA takie jest - i niech sobie będzie. Gdyby takiemu augustowi odebrać AA... wolałby spłonąć na stosie niż wyrzec się biba i bola. To jest ichnia religia - i oni muszą w imię swojej religii bajdurzyć...

                Ale szkoda czasu na jakieś wyjaśnienia czy sugestie dawane ideowemu aowcowi. To jest tak, jak ze Świadkami Jehowy (czy jak się oni zwą): jeśli wdasz się z nimi w rozmowę, to ci będą truć, zaczepiać bez przerwy, nachodzić. Olejesz - masz spokój. A i tak co chwila buch! pytanie uliczne, co tam sądzisz o końcu świata i dlaczego nie chcesz skończyć w ichnim raju? Jak to, niech chcesz być wybranym? Dziękuję, ja wolę umrzeć naprawdę, wszystkiego dobrego, amen, nie pij, juziek, amen.

                Myślę, że na świecie jest stała ilość fanatyków. Fanatycy AA to bardzo nieliczna grupka. A latach 90-tych stali się w Polsce modni w leczeniu uzależnień, bo nastąpiła eksplozja klerykalizmu. Teraz mamy do czynienia z odwrotem, klerykały różnej maści przejadły się do solidnego żygu. Niektóre odwyki już ostrzegają przed AA. Nie zmusza się też tak skrupulatnie jak kilka lat temu do 90 mityngów w 90 dni.

                Daj spokój sekciarzom i pisz, co uważasz za ważne i istotne. Doświadczenia, obserwacje... i niech se AA kwęka. Ich problem.
                Serdeczne zdruwencyjki :-)
                • rauchen Re: Nie "uzdrawiać" nawiedzonych 23.07.14, 23:53
                  jak odwrocic kota ogonem eska wie najlepiej
                  w AA wszyscy pija
                  eska caly czas w abstynencji opuszczona, bez wsparcia
                  • aaugustw Re: Nie "uzdrawiać" nawiedzonych 24.07.14, 12:20
                    rauchen napisała:
                    > jak odwrocic kota ogonem eska wie najlepiej
                    > w AA wszyscy pija
                    > eska caly czas w abstynencji opuszczona, bez wsparcia
                    ______________________________________________.
                    To jest ciekawy przypadek rozkroku...!
                    Zwykla (nie przerobiona u siebie) uraza z przeszlosci polaczona
                    z zawiscia do wszystkich tych, ktorzy poradzili sobie z tym problemem..!
                    A...
                • aaugustw Re: Nie "uzdrawiać" nawiedzonych 24.07.14, 12:16
                  e4ska napisała:
                  > Ona, niewiele wiesz, tak widać, o AA.
                  - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - -
                  Ona pytaj Eske, ona tam chodzila wiele lat...!
                  (po terapii, tylko dzisiaj nie przyznaje sie juz)
                  _____________________.
                  e4ska napisała dalej:
                  Co możesz zaproponować ludziom zmarnowanym najpierw przez nałóg,
                  potem przez sektę? Gdzie oni pójdą? Co ze sobą zrobią?
                  Ich całe życie kręci się wokół flaszki. Kto wypił, kiedy, ile, po co, na co...
                  - - - - - - - - - - - - - - -
                  Ty wybralas rower, ale dalej jestes sama, (procz roznych Forum)...
                  Gdybys tam pozostala nie musialabys pozostac tak zmarnowana przez nałóg...!
                  Tam przychodza ludzie zadbani, o ktorych nigdy bys nie pomyslala, ze pili...! ;-)
                  _____________________.
                  e4ska napisała dalej:
                  Aa daje tylko 5% pewności, że się nie wróci do śmiertelnego pijaństwa, a te 5%
                  > to najczęściej ludzie, którzy mają spore problemy ze społeczną adaptacją...
                  - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - -
                  Eska, czy ta pogoda na ciebie dziala, czy znowu pilas...!?
                  Tobie sie wszystko pokrecilo... - Te 5% to tyle tylko wychodzi z alkoholizmu...!
                  Ale ci, ktorzy dotarli do AA maja wyniki ponad 90%...!
                  (problemy ze spolecznoscia maja ci skazani na smierc alkoholowa...!)
                  _____________________.
                  e4ska napisała dalej:
                  > Gdyby takiemu augustowi odebrać AA... wolałby spłonąć na stosie niż wyrzec się biba i bola. To jest ichnia religia - i oni muszą w imię swojej religii bajdurzyć...
                  - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - -
                  ;-)) Eska prawdziwe AA jest poza AA... - Czyli cale moje zycie glownie z ludzmi,
                  ktorzy nie maja problemow alkoholowych, (poza niesieniem przeslania innym,
                  co jest sensem calego szczesliwego, trzezwgo zycia, ale ty tego i tak nie kumasz...!
                  A...
              • aaugustw Re: Trojka, z jednym koniem... 24.07.14, 11:50
                ona40311 napisała:
                > Auguscie jesteś naprawdę zle wychowany...
                > ... jeśli post jest adresowany imiennie do danej osoby , to...
                - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - -
                I tak to sie dzieje... - Z glupoty ludzkiej, biora sie takie osady i pomowienia...!
                Kiedy ty sie kobieto obudzisz...!? - My tu jestesmy na Forum otwartym...!
                Jezeli chcesz sobie popisac prywatnie, to pisz do danej osoby...! - Punkt...!
                A jezeli chodzi o moje zle wychowanie... - W AA moge to skorygowac...! -
                Natomiast na glupote nie ma lekarstwa, tu nawet baclofen ci nie pomoze...!) :-(
                A...
              • aaugustw Re: Trojka, z jednym koniem... 24.07.14, 12:00
                ona40311 napisała (do A...) odyseji czesc druga:
                > Auguscie... druga sprawa ty ewident nie czekasz na czyjś post jak głodny kot na myszkę przy dziurze byle tylko cokolwiek upolować . Kota rozumiem , ciebie juz też , kot żyje myszką a ty postami :-))) . Zadjesz mi pytania choć nie pisałam do ciebie , wiec
                > daruje sobie odpowiedzi , ponieważ dyskusja z toba to jak gadka z pijany
                > m . Co się tyczy Rauchen , nie będę komentować bo wydaje mi się , że mnie
                > z kimś tu pomyliła albo jest na głodzie piszą o jakimś winie , piwie i
                > bombonierkach do obiadu :-))) ...
                __________________________________________________________.
                Oj ona, ona... - Udajesz glupsza, anizeli jestes...! ;-)
                To ja wiem o co chodzi, a ty zainteresowana nie wiesz...!? ;-)
                Rauchen takze doskonale wie co pisze i nie pomylila ciebie z nikim...
                Jeste w potrzasku i w tak prymitywnie glupi sposob strusiowy sie
                bronisz...!
                Alkodarek "wyleczyl" smiertelna chorobe, jaka jest alkoholizm, wiec
                moze sobie teraz popijac dalej, co zycze takze wszystkim jego nasladowcom -
                na zdrowie, pijcie duzo i zdrowo...! ;-)
                Wiec ty ono, pozwol takze swojemu onemu na lampke wina lub setuchne,
                on takze musial juz wyleczyc sie z tej choroby alkoholika... - Wasze zdrowie...!
                (o rozumach nie mowmy...!) .
                A...
                • alkodarek Re: Trojka, z jednym koniem... 24.07.14, 12:41
                  aaugustw napisał:

                  > Oj ona, ona... - Udajesz glupsza, anizeli jestes...! ;-)
                  > To ja wiem o co chodzi, a ty zainteresowana nie wiesz...!? ;-)
                  > Rauchen takze doskonale wie co pisze i nie pomylila ciebie z nikim...<

                  Manipulancie alkoholiczny aawgustwie, oczywiste jest, że twoje wcielenie Rauchen kierował(a)
                  tego posta do mnie. Ona, jako normalny człowiek, w odróżnieniu od ciebie, nie wisi na forum od świtu do zmierzchu. Nie celebrując tym samym alkoholu twoim zwyczajem.

                  > Jeste w potrzasku i w tak prymitywnie glupi sposob strusiowy sie bronisz...!<

                  Totalna alkoholikowa manipulacja, o jakim potrzasku piszesz wielbicielu pustej flaszki.

                  > Alkodarek "wyleczyl" smiertelna chorobe, jaka jest alkoholizm, wiec
                  > moze sobie teraz popijac dalej, co zycze takze wszystkim jego nasladowcom -
                  > na zdrowie, pijcie duzo i zdrowo...! ;-)<

                  Twoja tęsknota za alkoholem zaczyna we wpisach przebijać z coraz częściej.

                  > Wiec ty ono, pozwol takze swojemu onemu na lampke wina lub setuchne,
                  > on takze musial juz wyleczyc sie z tej choroby alkoholika... - Wasze zdrowie...<

                  Przecież przestałeś kierować swoim życiem więc jak możesz dawać rady innym, skoro sam sobie nie radzisz?
                  • aaugustw Re: Trojka, z jednym koniem... 24.07.14, 13:05
                    alkodarek napisał (do A...):
                    > Manipulancie alkoholiczny aawgustwie, oczywiste jest, że twoje wcielenie Rauche
                    > n kierował(a) tego posta do mnie. Ona, jako normalny człowiek, w odróżnieniu od ciebie, nie wisi na forum od świtu do zmierzchu. Nie celebrując tym samym alkoholu twoim zw
                    > yczajem.
                    > ... o jakim potrzasku piszesz wielbicielu pustej flaszki.
                    _____________________________________________.
                    Pytasz, wiec odpowiadam ci - pusta glowo...
                    Odpowiedz znajdziesz w moim ostatnim poscie do onej...!
                    (musisz tylko przeczytac go pare razy), a jezeli dalej nie
                    pokumasz, zapytaj Onej, ona Ona tyle juz wie, mimo ze
                    dalej udaje glupia, (z przyzwyczajenia chyba...!?).
                    A...
                    • alkodarek Re: Trojka, z jednym koniem... 24.07.14, 14:06
                      aaugustw napisał:

                      > Pytasz, wiec odpowiadam ci - pusta glowo...
                      > Odpowiedz znajdziesz w moim ostatnim poscie do onej...!
                      > (musisz tylko przeczytac go pare razy),...<

                      Nawet wielokrotnie czytając twoje posty, nie jestem w stanie tchnąć w nie sens. Zbyt wielki ogrom bezsensu zawierają.

                      >... a jezeli dalej nie pokumasz, zapytaj Onej, ona Ona tyle juz wie, mimo ze
                      > dalej udaje glupia, (z przyzwyczajenia chyba...!?).
                      > A...

                      Masz rację, pytając ona40311 uzyskam logiczną i spójna odpowiedź. Tego już od ciebie nie oczekuję, bo przekonałem się wielokrotnie, że nie jesteś w stanie tak odpowiadać. Bazgrzesz same frazesy, komunały i banały wypełnione pulpą pustosłowia.

                      Głowo pełna pustych flaszek, jak nie masz argumentów i nie potrafisz sensownie odpowiedzieć na zadane pytania to nie produkuj bełkotu.
                      Widzę, że nie tylko wobec alkoholu jesteś bezsilny, ale wobec słowa pisanego również.
                      • aaugustw Trojka, z jednym kuniem... 24.07.14, 15:50
                        alkodarek pociagniety (przez A...) za sznureczek podskoczyl:
                        > Nawet wielokrotnie czytając twoje posty, nie jestem w stanie tchnąć w nie sens...
                        - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - -
                        To nie moja wina, pajacyku, ze w tobie nie ma tchu...
                        ______________________________________.
                        alkodarek pociagniety (przez A...) skacze dalej:
                        > Bazgrzesz same frazesy, komunały i banały wypełnione pulpą pustosłowia.
                        > Głowo pełna pustych flaszek, jak nie masz argumentów i nie potrafisz sensownie
                        > odpowiedzieć na zadane pytania to nie produkuj bełkotu.
                        > ... nie tylko wobec alkoholu jesteś bezsilny, ale wobec słowa pisanego również.
                        - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - -
                        Tu sie z toba zgadzam; takze wobec słowa pisanego przez
                        pijanego i (lub) otumanionego chemia jestem bezsilny...! :-(
                        Ale, U w a g a: NIE BEZRADNY...! ;-)))
                        A...
                    • iskram Re: Trojka, z jednym koniem... 24.07.14, 16:15
                      Aauguscie , czy już zapomniałes o tworach wyobrazni tych chorych ludzi ,ze Iskram to Aaugust , szkoda czasu na dyskusje z kimś takim ,ta Ona jest współuzalezniona ,a ten alkodarek to pijak , wiemy z mit . jak tacy zyja , niech ja kreci ,głupota nie boli , takich osób przemocowych jest bardzo dużo ,a z postów alkoradka mozna wywnioskować pustote życia , daj sobie spokój ,szanuj swoja osobe i trzeżwość pozdrawiam ;-)))
                      • aaugustw Trojka, z jednym koniem bez woznicy... 24.07.14, 16:45
                        iskram napisała (do A...) o onych:
                        > Aauguscie , czy już zapomniałes o tworach wyobrazni tych chorych ludzi ,
                        ze Iskram to Aaugust , szkoda czasu na dyskusje z kimś takim ,ta Ona jest
                        współuzalezniona ,a ten alkodarek to pijak...
                        ... z postów alkodarka mozna wywnioskować pustote życia , daj sobie spokój ,
                        szanuj swoja osobe i trzeżwość pozdrawiam ;-)))
                        ____________________________________________________.
                        ;-)) Dzieki za troske Iskram, ale mnie nie meczy ta odskocznia...!
                        Jestem tu, aby tacy 0ni (z duzym "zerem") nie zaszkodzili innym,
                        a z drugiej strony mam ubaw z tych wszystkich 0nych i (jeszcze)
                        popieprzonych...! ;-)
                        Widze to takze Iskram, ze ci ludzie sami sobie robia w spodnie,
                        (vel majtki)... - Dopoki nie przerobia swojego zadania domowego,
                        dopoty beda sie smazyc w tym swoim piekle...!
                        (dot. to nie tylko pijakow, ale i ich wspoluzaleznionych...!)
                        A...
                        Ps. Te przywidzenia onego, (tu; z malym "zerem" - ale nie tylko)
                        przypisuje jego sztucznej chemii w organizmie...(!?)
                    • ona40311 Re: Trojka, z jednym koniem... 24.07.14, 23:26
                      August napisał ... " Ona tyle już wie , mimo że dalej udaje głupia ... " Ona udaje , ty już nie udajesz , ty jesteś naprawde głupi , różnica zasadnicza ,udawać a być prawda ? ... dalej moge Ci tylko odpisać bleee , bleee , bleee ,szkoda się dalej produkować . Tyle wystarczy byś znów zapolował na post i pożywił sie by nie zemdleć jak kot przy pustej dziurze :-)))) . Co ty byś Auguście robił oprócz mityngów gdyby nie to forum : -))) . Odpowiedz sam sobie , mnie to nie interesuje .
                      • aaugustw Jedyna - bez konia... 25.07.14, 11:05
                        (A...) do "onej": ... " udaje głupia ... "
                        - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - -
                        ona40311 napisała (do A... w godzinie ducha):
                        > Ona udaje , ty już nie udajesz , ty jesteś naprawde głupi , różnica
                        > zasadnicza ,udawać a być prawda ? ... dalej moge Ci tylko odpisać bleee , bleee ...
                        _______________________________________________________________________.
                        Pytasz, wiec odpowiadam...
                        Zanim odpowiem na twoje watpliwosci, pragne ci podziekowac za to, ze przyznajesz
                        sie do tego, ze i tu mialem racje, ze udawalas głupia...!
                        A teraz do rzeczy:
                        Tak, to jest roznica pomiedzy; byc nietrzezwym na sucho i udawac glupiego
                        od takiego, ktory przyznaje swoja glupote, ale jest trzezwym we wszystkim...!
                        A...
                        Ps. Tak (tu tez przyznaje racje), dalej napisalas juz tylko ble, ble, bla, bla...!
                        • iskram Re: Jedyna - bez konia... 25.07.14, 15:26
                          Głupiemu wedle głupoty - cieższy On od ołowiu!
                  • aaugustw Re: Trojka, z jednym koniem... 24.07.14, 15:45
                    aaugustw napisał do Onej:
                    Wiec ty ono, pozwol takze swojemu onemu na lampke wina lub setuchne, on
                    takze musial juz wyleczyc sie z tej choroby alkoholika... - Wasze zdrowie...
                    - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - -
                    Na to jej osobista papuga - nie wychowany alkodarek odpisal (do A...):
                    > Przecież przestałeś kierować swoim życiem więc jak
                    możesz dawać rady innym, skoro sam sobie nie radzisz?
                    ____________________________________________________.
                    O przepraszam; ja nie daje zadnych rad, przytoczylem onej tylko
                    ciebie - eksperta baclofenowego z lampka wina w warzywniaku i
                    wykalaczka w zebach...!
                    A...
          • rauchen Re: Ministerialne techniki miłosne 23.07.14, 19:18
            ot zwykła proza ż
            > ycie ale już bez ALKOHOLU ! .

            cos jakos nie do konca posluchal malzonek alkodarka, bo gdzie ta flaszka wina do obiadu? A gdzie te wszystkie trunki co wyminic zdazyl? A gdzie czekoladki z likierem?

            Oczywiscie ze mowic mozna, najlepiej tak copy&past w google, a potem wybiorczo co sie podoba. A la najwiekszy producent lekow generycznych, ten najwiekszy polski, ktory robi dokladnie to samo: kupi tabletke, zrobi copy&paste, co mu wyjdzie nada nazwe. bo patent wygasl.
            Ma tabletke na cos tam, bo sie sprzedawala. Wynikow doswiadczen zadnych. Bo te jednak august trafil we francji, choc teraz to i pewnie w banku, szwajcarskim.
            Aha, to juz w miesiacach mozna liczyc - czyli to kwestia wciaz tygodni - kiedy na firmy pharma nalozono obowiazek skladania zeznan z doswiadczen nawet z tych ktore nie poszly tak jak sie chcialo.


            Tak w sumie sobie mysle, ze chyba sie zainteresuje jakims forum na temat wyrzutni przeciwlotniczych, w koncu na ukrainie w kazdym sklepie z dewocjonaliami mozna cos takiego kupic, raz sie trafi wiewiorka ruda, raz boeing malezyjski, ale coz, takie zycie, bierze sie co sie trafi.
            • aaugustw Re: Ministerialne techniki miłosne 23.07.14, 21:10
              rauchen napisała (o onym i onych):
              > ot zwykła proza życie ale już bez ALKOHOLU ! .
              >
              > cos jakos nie do konca posluchal malzonek alkodarka, bo gdzie ta flaszka wina d
              > o obiadu? A gdzie te wszystkie trunki co wyminic zdazyl? A gdzie czekoladki z l
              > ikierem?
              _____________________________.
              Badz ciiicho Rauchen, bo sie wyda...! ;-)
              A...
          • aaugustw Poza ministerialne techniki onych...! 23.07.14, 21:30
            eska napisala:
            > ... Teraz wiem, że program terapeutyczno-aowski jest idiotyzmem i dlatego
            tak głupio klepali. Interesowały mnie techniki odmóżdżania klienteli. Reakcje...
            Łykanie banałów i stereotypów...
            Ludzie - niektórzy - wolą kłamstwa i schematy. Ale nie wszyscy wolą. W tym rzecz!
            - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - -
            ona40311 odpisała na to:
            > Witaj Esko , zgadzam się w zupełności z tym co napisałaś...
            __________________________________.
            Tak, tak, ja takze... - A o co tu chodzi...!? :-o
            A...
    • rauchen Re: Ministerialne techniki miłosne 22.07.14, 18:49
      mysle ze Eska to sobie po prostu lecisz w pospolitego Hoy'a i tyle.
      Bo inaczej naprawde znow musialabym cie przepraszac
    • 7zahir Poddaję się E4ska ! 23.07.14, 18:41
      Twoja argumentacja, powaliła mnie na kolana :-)
      • rauchen Re: Poddaję się E4ska ! 23.07.14, 19:21
        nie przeciazaj kolan zahir bo znow cos dostaniesz na bol kolan a potem wyjdzie ze to... no wlasnie
      • aaugustw Re: Poddaję się E4ska ! 23.07.14, 21:11
        7zahir napisała:
        > Twoja argumentacja, powaliła mnie na kolana :-)
        ______________________.
        Uwazaj onych jest trzuch...! ;-)
        A...

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka