Dodaj do ulubionych

Jak pomoc?

24.09.04, 08:51

Witam goraco,
Moj przyjaciel jest alkoholikiem. Niedawno sie o tym dowiedzialam, ma za soba
kilka odtruc, po ostatnim wytrzymal poltora miesiaca.
Zaczal znow pic, pije od tygodnia. Jest zle.
Co robic? Kolejne odtrucie, kolejna proba?
Najgorzsze jest to, ze boi sie terapii, boi sie ludzi.
Jak mu pomoc? Jak wyglada odtrucie? Ile to kosztuje?
Po ostatnim ciagu, mial delirke, niewiele wiem o tym,
on nie bardzo chce o tym mowic, ale widze, ze boi sie i chce cos z tym zrobic!


Obserwuj wątek
    • hepik1 Re: Jak pomoc? 24.09.04, 09:16
      Jeśli znowu będzie odtrucie za pieniądze w domu albo jakiejś pseudoklinice to
      rokowania są kiepskie.Odtrucie w szpitalach z oddziałami odwykowymi -tam pacjent
      może spotkac się z elementami terapii.
      W sumie dopóki bardziej boi sie terapii i ludzi niż delirki...Tyle ,że to jest
      już jedno z ostatnich stadium ...Margines manewru jest wąski.
      • sistermoon1 Re: Jak pomoc? 24.09.04, 09:54
        Wydaje mi sie, ze przede wszystkim boi sie delirki,
        probuje walczyc, ale nie moze przestac pic.
        Nie sadzilam, ze tak to groznie wyglada. Bez alkoholu ani rusz.
        Raczej nie sadze, aby chodzilo o pseudoklinike (na to nie ma kasy),
        Co masz na mysli mowiac: jedno z ostatnich stadium?
        • hepik1 Re: Jak pomoc? 24.09.04, 10:29
          majaczenie alkoholowe


          Majaczenie alkoholowe (majaczenie drżenne, delirium tremens, "biała gorączka"),
          jest najczęściej spotykaną psychozą alkoholową i występuje u ok. 5%
          uzależnionych. Po raz pierwszy zostało opisane w 1813 r. przez Suttona. Objawy
          majaczenia alkoholowego pojawiają się w czasie do 72 godzin od zaprzestania
          picia, kiedy poziom alkoholu we krwi gwałtownie spada. Zawsze towarzyszą one
          innym objawom zespołu abstynencyjnego. Najpierw pojawia się niepokój, lęk oraz
          bezsenność, do których dołączają się zaburzenia świadomości (dezorientacja co do
          miejsca i czasu), urojenia, złudzenia i omamy. Chory widzi ruchliwe, małe i
          wielkie zwierzęta, różne dziwne stwory, niezwykle twarze i postacie. Obrazy te
          są zwykle kolorowe i ruchliwe. Niejednokrotnie czuje i widzi chodzące po nim
          samym owady, robaki czy mrówki, czasem mówi o dziwnych smakach i zapachach. U
          osób majaczących można czasami wywołać objawy potwierdzające rozpoznanie np.
          objaw Liepmanna polegający na pojawianiu się omamów wzrokowych po uciśnięciu
          gałek ocznych; objaw Reichardta ("czystej kartki") polegający na tym, że chory
          czyta z niezapisanej kartki to, co sugeruje mu badający lub opisuje
          nieistniejący obrazek; objaw Aschaffenburga - pod wpływem sugestii chory
          rozmawia przez wyłączony telefon; objaw "nawlekania nitki" - zgodnie z sugestią
          chory nawleka nieistnieijącą nitkę do nieistniejącej igły.

          Dość często występują tzw. urojenia dziania się (oniryczne, jak w marzeniach
          sennych), w których chory jest zarówno widzem, jak i aktorem. Jest on
          przekonany, że uczestniczy w wydarzeniach, które mają miejsce w pracy, w domu,
          restauracji czy też w innym dobrze znanym i często odwiedzanym miejscu. W
          wydarzeniach tych bierze żywy i czynny udział (tzw. majaczenie
          zawodowe/zajęciowe). Kiedy indziej czuje się osaczony przez "bandę", chowa się,
          ucieka, albo też sam atakuje napotkane osoby, rozpoznając w nich swoich
          rzekomych prześladowców (tzw. zespół oblężenia). Charakterystyczna dla
          majaczenia jest bezsenność oraz nasilanie się objawów w nocy (kiedy jest ciemno
          i panuje zła widoczność).

          Opisanym objawom towarzyszy z reguły ciężki stan somatyczny z wysoką temperaturą
          i zaburzeniami gospodarki wodno-elektrolitowej oraz regulacji wegetatywnej.
          Ciężki stan somatyczny w połączeniu z silnym niepokojem może doprowadzić do
          niewydolności krążenia i zgonu. Śmiertelność szacowana była przed laty na 5-20%,
          a obecnie dzięki znacznemu postępowi w leczeniu dochodzi tylko do 1%. Choroba
          trwa na ogół kilka dni i WYMAGA leczenia szpitalnego.
          • sistermoon1 Re: Jak pomoc? 24.09.04, 10:45
            Czyli dopoki pije, delirka mu nie grozi?
            Co teraz? Odtrucie i terapia?
            On czuje sie zle, dzwonie do niego i jest fatalnie, chyba ze
            mam dostep do alkoholu, wtedy jest spokojny, koszmar!
            • Gość: x Re: Jak pomoc? IP: *.mine.nu / *.02-163-73746f2.cust.bredbandsbolaget.se 24.09.04, 10:50
              A może zamiast zawalać miejsce na serwerze wystarczyłoby poprostu

              www.psychologia.edu.pl/index.php?dz=slownik&op=spis&id=772
              bo znowu wychodzi,że to Twoje, a nie że tradycyjnie poróbka.
              • sistermoon1 Re: Jak pomoc? 24.09.04, 11:02
                O co Ci chodzi?
                Tez mam encyklopedie, ale wole porozmawiac z ludzmi!
            • hepik1 Re: Jak pomoc? 24.09.04, 11:03
              Myślę,że najbezpieczniej byłby oddział odwykowy i fachowa pomoc.W tej fazie
              skończy sie śmiercią(może i to śmieszne dla ludzi z boku-ale ludzie wyskakują z
              okien,bo wydaje im sie ,że ratują sie w ten sposób przed nadjeżdżającym
              pociągiem) albo ,gdy bedzie miał szczęście i trafi na oddział
              psychiatryczny-kwestia tylko czy juz teraz czy po następnym ciągu.Tu jeszcze
              link dla informacji:

              www.psychologia.edu.pl/index.php?dz=slownik&op=spis&id=771
              • hepik1 Re: Jak pomoc? 24.09.04, 11:05

                X wydaje się ,że to wirtualne bajdurzenie-taka gra komputerowa,kto komu dowali...
                • sistermoon1 Re: Jak pomoc? 24.09.04, 11:17
                  Chyba nie na tym forum,
                  Hepik czy ja moge mu jakos pomoc?
                  Boli mnie to strasznie, chcialabym caly swiat uzdrowic!
                  Najgorsze jest to, ze jestesmy daleko od siebie i tylko na telefon,
                  • Gość: x Re: Jak pomoc? IP: *.mine.nu / *.02-163-73746f2.cust.bredbandsbolaget.se 24.09.04, 11:51
                    Hepik, ja Tobie dowalać nie muszę bo sam sobie gole strzelasz......a link jest
                    w moim poscie powyżej, więc jakby znów duplikat.

                    sistermoon, pomóc można tylko komus kto tej pomocy oczekuje i ją przyjmie.
                    Inaczej bez szans. Tym bardziej na odległość, pozostaje tylko nadzieja ,że sie
                    ostatkiem sił opamięta...i dopiero wtedy masz jakąś szansę.
                  • hepik1 Re: Jak pomoc? 24.09.04, 12:01
                    sistermoon1 napisała:

                    > Chyba nie na tym forum,

                    Jak widać na tym forum również.
                    Zwłaszcza gdy sie ktos ukrywa za literka X i anonimowym,zafałszowanym adresem IP
                    i serwerem proxy.
                    A pomóc możesz w ten sposób,że jak znajomy nie będzie mógł zwlec sie z łóżka czy
                    sięgnac po słuchawke telefonu,to ktoś(ty?) powinien zadzwonić po pogotowie.O ile
                    wcześniej na szpitali detoks się namówić nie da.A może tylko czeka na to ,by
                    ktoś podjął taką decyzję za niego?Alkoholikom bardzo trudno o zwrócenie sie do
                    kogos o pomoc.Podobnie jak o podejmowanie decyzji.
                    Natomiast o dalszym leczeniu ,terapii,trzeźwieniu i jego formach -musi juz
                    decydować sam.I nikt go do tego nie zmusi...
                    • sistermoon1 Re: Jak pomoc? 24.09.04, 12:06
                      Hepiku mozesz na chwile na poczte, mam krotkie pytanie.
                    • Gość: x Re: Jak pomoc? IP: *.mine.nu / *.02-163-73746f2.cust.bredbandsbolaget.se 24.09.04, 12:15
                      Twojego IP w ogóle nie widać i czy mam o to do ciebie pretensje? A kto sie
                      ukrywa pod ksywką hepik? Kto to jest? Pan hepik czy pani hepik? A kto wie z
                      jakiej przyczyny nie zaprezentowałes swojego oblicza na zjeździe. Wiem,
                      powstrzymały cie sprawy wagi państwowej....
                      Więc nie rozdrabniaj sie na takie piedu,pierdu.Skup sie na meritum.
                      PS
                      Widzę,że bardzo ci na wątrobie leży to moje IP i to że nie możesz go na forum
                      wywlec jak niejakiemu prawdziwkowi.Może poproś o pomoc kolegów z Interpolu.
                      • sistermoon1 Re: Jak pomoc? 24.09.04, 12:18
                        Do X: moze zaloz sobie osobny watek i tam rozmawiaj sam z soba ok?
                        • Gość: x Re: Jak pomoc? IP: *.mine.nu / *.02-163-73746f2.cust.bredbandsbolaget.se 24.09.04, 12:25
                          nie wiem o co sie tak zołądkujesz? ja odpowiadam tylko na zaczepki Wybranego.
                          Chyba nie masz problemów z czytaniem? A jak ze zrozumieniem tego co czytasz?
                          • sistermoon1 Re: Jak pomoc? 24.09.04, 12:33
                            Gość portalu: x napisał(a):

                            > nie wiem o co sie tak zołądkujesz? ja odpowiadam tylko na zaczepki Wybranego.
                            > Chyba nie masz problemów z czytaniem? A jak ze zrozumieniem tego co czytasz?

                            Wtracasz sie niepotrzebnie do mojego watku!
                            • Gość: x Re: Jak pomoc? IP: *.mine.nu / *.02-163-73746f2.cust.bredbandsbolaget.se 24.09.04, 12:40
                              potrzebnie,niepotrzebnie.... z całym szacunkiem, ale twoja ocena mnie mało
                              interesuje. Jak chcesz tylko z hepikim pogadać to na prv lub na jego forum
                              prywatnym możesz. Pocoś wlazła na publiczne?? Jak sie wchodzi na publiczne to
                              trzeba sie liczyć z tym,że różni ludzie będą pisać i nie zawsze tak jakbyś tego
                              chciała.
                              • sistermoon1 Re: Jak pomoc? 24.09.04, 12:51
                                Gość portalu: x napisał(a):

                                > potrzebnie,niepotrzebnie.... z całym szacunkiem, ale twoja ocena mnie mało
                                > interesuje. Jak chcesz tylko z hepikim pogadać to na prv lub na jego forum
                                > prywatnym możesz. Pocoś wlazła na publiczne?? Jak sie wchodzi na publiczne to
                                > trzeba sie liczyć z tym,że różni ludzie będą pisać i nie zawsze tak jakbyś
                                tego
                                >
                                > chciała.
                                Pisz, tylko z sensem i nie ublizaj innym,
                                pozdr.

                                • Gość: x Re: Jak pomoc? IP: *.mine.nu / *.02-163-73746f2.cust.bredbandsbolaget.se 24.09.04, 13:04
                                  dzięki za przyzwolenie:-))))
                                  tylko gdzie ja komuś ublizyłem??
                                  Czy napisałem,że dziwią mie Twoje słowa: "Mój przyjaciel jest alkoholikiem,
                                  dowiedziałam się o tym niedawno...." Tak jakoś szło. To ja się pytam ile czasu
                                  znasz tego faceta? Bo wiesz alkoholikiem to się w tydzien nie zostaje. I dalej
                                  pytam: co robiłas dotychczas i dlaczego niczego nie zauważyłaś. Przyjaciel to z
                                  definicji osoba nam bliska o której duzo wiemy i ona wie dużo o nas.
                                  Nie sądzę żebyś miała cos wspólnego z pewnym ruchem, gdzie przyjaciół nabywa
                                  sie od ręki na pierwszym spotkaniu. Ale to już inna bajka.
                                  Zatem zakładając że tego faceta znasz dość na tyle długo i na tyle
                                  wystarczająco by go nazwac przyjacielem, nasuwa się pytanie. Gdzie byłas
                                  dotychczas? Dlaczego ocknęłaś sie dopiero na etapie jego delirki? A teraz
                                  lament.
                                  Pozdrawiam.
                                  • sistermoon1 Re: Jak pomoc? 24.09.04, 13:13
                                    Widze, ze chcesz pogadac:)
                                    Jest moim przyjacielem, choc znamy sie bardzo krotko.
                                    Wczesniej o tym nie wiedzialam, laczy nas specyficzna przyjazn,
                                    wspolne pasje. Teraz mi powiedzial, szuka pomocy,
                                    chce mu pomoc, bo jest cudnym czlowiekiem!
                                    Poniewaz dziela nas kilometry, troche to trudne.
                                    • sistermoon1 Re: Jak pomoc? 24.09.04, 13:48
                                      Wiem w czym problem,
                                      on sie wstydzi tego! Dlatego nie chce sie zglosic do szpitala, tylko
                                      zamowil jakiegos lekarza do domu, bez sensu.
                                      Dostal tylko jedna kroplowke, zamiast kilku,
                                      czy jesli ciagle jest nietrzewy, moze zglosic sie w takim stanie
                                      do szpitala?
                                      • Gość: x Re: Jak pomoc? IP: *.mine.nu / *.02-163-73746f2.cust.bredbandsbolaget.se 24.09.04, 15:13
                                        Wiesz dopóki u niego wstyd jest silniejszy od chęci ratowania życia, bo
                                        przecież wiadomo że alkoholizm to śmiertelna choroba, to marne jego szanse na
                                        wyjscie z tego szamba.
                                        Na odtruciu nigdy nie byłem, więc nie wiem czy do szpitala należy zgłosic sie
                                        trzeźwym. Nie sądzę jednak by takie ograniczenia były. Ale może nie mam racji.
                                        A czy jest trzeźwy -promilowo to zależy od tego kiedy ostanio pił, a nie od
                                        tego ile kroplówek dostał.
                                        Jeśli jesteś w stanie go namówić chociażby na odtrucie w wyspecjalizowanej
                                        placówce to mu pomóż.
                                        • sistermoon1 Re: Jak pomoc i naklonic do leczenia? 24.09.04, 19:38
                                          Czy dlugo trwalo zanim sami zdecydowliscie sie na leczenie?
                                          Jakie motywy Wami kierowaly, gdy juz zdecydowaliscie?
                                          Jak daleko trzeba zajsc, aby madry czlowiek to pojal i przelamal wstyd i strach?
                                          • Gość: deo Re: Jak pomoc i naklonic do leczenia? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.09.04, 10:04
                                            Szpital to nie Izba wytrzeźwień trzeba zgłaszać sie trzeżwym a tak naprawde w
                                            miarę trzeżwym tzn. nie bedącym w stanie wskazującym na spożycie alkoholu.
                                            Decyduje wtedy o przyjęciu lekarz dyżurny . Przyjmuje ludzi z tzw. objawami
                                            abstynencyjnymi - niespokojnych ,trzesących sie itd ale nie pijanych.
                                            Takie są reguły gry i zasady przyjmowania ale zdażyć się może , że pijanego też
                                            przyjmą .
                                            Nie wszędzie badaja delikwenta alkomatem ale proszę pamiętac ,że to
                                            zainteresowany sam musi przestać pić a nie tylko mówic ,że chce przestać .
                                            Warto o tym pamiętac szczególnie jak się mieszka daleko od szpitala by nie
                                            wracac z powrotem z alkoholikiem do domu .
                                            Czasem pijanych z myślami samobójczymi albo po próbach samobójczych przyjmują
                                            na psychiatrię .
                                            A nieprzytomnych wskutek zatrucia alkoholem leczy toksykologia a nie odwyk !!!
                                            Kiedy ktoś przestanie pić - nie ma reguł - najczęściej czegoś tam musi sie
                                            przestraszyć a to ,że ze zdrowiem cos nie tak - a to jak juz czegoś wiadomego
                                            nie można za bardzo -a to jak żona zamierza wyrzucic z domu albo już wyrzuciła
                                            a to jak wyrzucili z pracy .
                                            @Wszystko to nazywa sie dobrowolna chęcią zaprzestania picia - można i tak
                                            byleby było skuteczne .
                                            Piszą , że trzeba osiągnąć swoje dno - pewno i prawda więc sa tacy co to dno
                                            osiągaja i odbijaja się od niego ale i tacy gdzie dno jak w bagnie dalej i
                                            dalej i odbicia nie ma
                                            Reguł nie ma są tacy co nie pija wiele lat ale i tacy co pija aż do śmierci !
                                            • Gość: x Re: Jak pomoc i naklonic do leczenia? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.09.04, 10:37
                                              O,neo sobie zafundowałes deo;-)
                                              • Gość: deo Re: Jak pomoc i naklonic do leczenia? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.09.04, 11:04
                                                Chyba chodzi ci o serwer bo cos tu stoi neo itd..
                                                Ja sie na tym kompletnie nie znam ale jestem deo albo deoand bo nie chciało mi
                                                przyjąc deo na prywatnym forum i napisało ,że zajęte ... chyba to przeze
                                                mnie z ub roku ale znowu nie pamietam hasła do deo stąd tam jest deoand .
                                                • Gość: prawdziwy x Re: Jak pomoc i naklonic do leczenia? IP: *.mine.nu / *.02-163-73746f2.cust.bredbandsbolaget.se 25.09.04, 17:40
                                                  hihi, jakiś szpieg sie podszył pod iksia, chyba sie domyślam kto, może jakiś
                                                  pierdziaczek ;-)))
                                                  • mmilky Re: Jak pomoc i naklonic do leczenia? 25.09.04, 19:18
                                                    ..polecam ..akcjasos...hepik tez tam jest...
                                                  • Gość: x Re: Jak pomoc i naklonic do leczenia? IP: *.mine.nu / *.02-163-73746f2.cust.bredbandsbolaget.se 25.09.04, 21:17
                                                    pirdzuszek jest nie tylko tam....to podobnie jak prawdziwek ,człowiek
                                                    renesansu...na czym on się nie zna....buhaha
                                                  • hepik1 Re: Jak pomoc i naklonic do leczenia? 26.09.04, 01:48
                                                    mmilky napisał:

                                                    > ..polecam ..akcjasos...hepik tez tam jest...

                                                    ...i na alkoholizm.com też...
                                                  • sistermoon1 Re: Jak pomoc i naklonic do leczenia? 29.09.04, 09:36
                                                    cd...on ciagle pije, prawie 2 tyg.juz, jest zrozpaczony,
                                                    mowi, ze jest zdecydowany pojsc do szpitala na odtrucie, ale wstydzi sie
                                                    poprosic sasiada, zeby go odwiozl.
                                                    Nie wiem czy to wymowka, czy naprawde chce, ale sie wstydzi?
                                                  • jazzfoxy Re: Odmowili mu pomocy!! 30.09.04, 15:40
                                                    Zadzwonil po pogotowie, ale poniewaz nie moze przestac pic, po
                                                    zbadaniu alkomatem, nie pomogli mu, nie kwalifikuje sie.
                                                    Musi byc trzezwy, tylko, ze on nie moze sam przestac!

                                                    To co teraz?
                                                  • sistermoon1 Re: Odmowili mu pomocy!! 30.09.04, 16:18
                                                    upsss, napisalam na nicka kumpeli z pracy, nie wylogowala sie
                                                    ten sam komputer:(
                                  • leny3 Re: Jak pomoc? 01.10.04, 01:46
                                    Straszne ilości jadu wychodzą z ciebie przyjacielu. Zastanowiłbym sie najpierw
                                    nad swoją osobowościw zanim zacząłbym wydawać takie ostre sądy o innych.
                                    Intelekt na pozimie średnim, ale serce na dwóję, według mnie szanowny Xksie
                                    • Gość: x Re: Jak pomoc? IP: *.cust.bredbandsbolaget.se / *.018-53-6f72652.cust.bredbandsbolaget.se 01.10.04, 10:03
                                      Leny, czy taką jasność umysłu osiągnąłeś stosując techniki relaksacyjne
                                      otrzymane od sylwii?
                                      Może to jednak troszkę za mało i trzeba pomyśleć o jakiś farmakologicznych
                                      środkach? Bo samo mycie się raz na dwa , trzy dni to chyba troszki za mało
                                      żeby "to" wyleczyć....;-))))Dobrze,że upały sie już skończyły, tylko współczuć
                                      tej Twojej dziewczynie..
                                      Ps
                                      jakos nie kojarze abym miał takiego "pachnącego" przyjaciela....
                                      • leny3 Re: Jak pomoc? 01.10.04, 11:25
                                        Zadnych technik relaksacyjnych nie stosuję, natomiast farmakologię owszem. A
                                        mówienie o moim myciu w tym kontekscie to najklasyczniejsza zmiana tematu, co
                                        utwierdza mnie w przekonaniu ze nie masz nic do powiedzenia, a lubisz się
                                        powkurzać. Pozatym ja nie śmierdzę, bo się podmywam tam i ówdzie, chodziło mi o
                                        klasyczną kąpiel
                                        • Gość: x Re: Jak pomoc? IP: *.cust.bredbandsbolaget.se / *.018-53-6f72652.cust.bredbandsbolaget.se 01.10.04, 14:31
                                          hihi, dobre, ale jakoś nie zauważyłem,żebyś ty cośkolwiek miał do powiedzenia w
                                          temacie "jak pomóc alko księżycowej siostry"...A ocena mojej skromnej osoby też
                                          jakby nie na temat...Na temat twojej higieny to całkiem nie musisz się
                                          rozwodzić, bo to głównie Twój problemik no i jeszcze troszki twojej laski ;-)))
                                          No ale jak wam to nie przeszkadza .....
                                          Nawiasem mówiąc to musi być ubaw- podmywający się tam i ówdzie facet...buhaha
                                          Ale musisz mieć swiadomość,że jak leki bierzesz to całkiem możliwe że czadzisz
                                          nie tylko tam i ówdzie....
                                          • leny3 Re: Jak pomoc? 01.10.04, 15:27
                                            niech ci będzie
                                            • leny3 Re: Jak pomoc? 01.10.04, 15:31
                                              Poza jednym szczegółem, moja dziewczyna to nie żadna "laska" tylko całkiem
                                              poważna kobieta, pozatym juz z Nią nie jestem, ale z powodu braków higieny
                                              emocjonalnej a nie fizjologicznej, a czemu sie do Ciebie przypieprzyłem - nie
                                              wiem, byłem pijany
                                              • Gość: x Re: Jak pomoc? IP: *.cust.bredbandsbolaget.se / *.018-53-6f72652.cust.bredbandsbolaget.se 01.10.04, 18:50
                                                ok leny, bez urazy..
                                                pozdrówka
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka