05.09.21, 01:01
Rozpoczynam ten wątek, bo myślę, że spotkam tutaj ludzi uzależnionych od leków p/bólowych, nasennych i innych.
Ja mam ten problem od wielu lat.
Może ktoś poradził sobie z tym i napisze w jaki sposób mu się to udało.
Może ktoś z Was boryka się nadal z tym problemem i zechce się podzielić swoimi odczuciami..
Obserwuj wątek
    • afq Re: Lekomania 06.09.21, 12:20
      ja jestem alkoholikiem i narkomanem, od leków się nie uzależniłem, pomijając epizod z clonazepamem [to wpisuje w narkomanie]
      ale spotkałem wielu lekomanów, przechodzili taką sama terapie, bo to jest to samo
      i tak samo się z tego wychodzi
      więc polecam lokalny jakiś ośrodek terapii uzależnień
      i wcale nie prywatny
      • 1olga777 Re: Lekomania 06.09.21, 18:47
        Mam za sobą też długoletnie picie.
        Walczyłam długo i ciężko, żeby się od tego uwolnić.
        Mam nadzieję, że mi się udało, bo nie piję już bardzo długo i wcale mnie do tego nie ciągnie.
        Zdaję sobie sprawę, że tej pewności nigdy nie ma na sto procent.
        Uważam, że leki nasenne i p/bólowe (narkotyczne) jest o wiele ciężej odstawić, bo tego problemu inni raczej po tobie nie widzą.
        Nie padasz na ulicy, nie gadasz raczej od rzeczy, za to cierprisz męczarnie nie mogąc spać wiele nocy i przeżywając potworne bóle, kiedy organizm domaga się kolejnej "działki".
        • afq Re: Lekomania 06.09.21, 21:10
          ale czy lekomania to twoje aktywne uzaleznienie?
          czasami jedno uzaleznienie zastepuje drugie
          to krzyzowe uzaleznienie
          ale problem wciaz ten sam
          skontaktuj sie z terapeutą
          • 1olga777 Re: Lekomania 06.09.21, 23:20
            Z alkoholem poradziłam sobie sama, chociaż trudno w to uwierzyć.
            Przyszedł taki dzień, że nagle zdałam sobie sprawę, jak wiele uczyniłam złego będąc pod jego wpływem.
            Ale chyba masz rację afq, że jedno zastąpiłam drugim.
            Byłam w szpitalu, połamana i cierpiąca (główną przyczyną był alkohol) i wtedy przekonałam się jak leki p/) bólowe nie tylko przynoszą ulgę, ale również poprawiają nastrój.
            Muszę tutaj zaznaczyć, że po raz pierwszy zabieram głos na tego typu forum i nawet nie wiem, czy można tu wszystko pisać, np.wymieniać nazwy leków czy szpitali.
            Miałam wielką potrzebę podzielenia się z kimś moimi problemami i nareszcie się odważyłam.
            Tylko nie wiem czy ktoś zechce to czytać...
            • afq Re: Lekomania 06.09.21, 23:28
              no ja jakos czytam
              ale
              uwierz mi.. z tym nikt sobie sam nie poradzi
              to że przestałaś pić to chwała ci za to, ale picie to nie jest źródło problemów, tylko kolejnych problemów
              picie jest zwieńczeniem problemów które miałaś wcześniej
              abstynencja jest ważna by zdrowieć
              ale nie jest jeszcze zdrowieniem,
              dobrze ci radzę - ośrodek terapii uzależnień
              i dłuuuuga praca, terapia
              • 1olga777 Re: Lekomania 07.09.21, 14:26
                Wydaje mi się, że źródłem moich wszystkich problemów jest depresja na którą cierpię już "wieki".
                Leczyłam się na depresję, ale bez większego rezultatu.
                Powód depresji ciągle jest i nic nie mogę z tym zrobić.
                Może zamiast zakładać ten wątek powinnam była poszukać czegoś o depresji.
                Myślę, że branie leków to uciekanie przed problemami tzw. błędne koło.
                Najgorsze, że ja wiem, że potrzebuję pomocy, ale po moich doświadczeniach z lekarzami i psychologami nie wierzę, że mi pomogą.
                • afq Re: Lekomania 07.09.21, 14:57
                  no widzisz, tez kiedys leczyłem depresje, która nawracała
                  a po terapii uzaleznien uwazam ze nigdy depresji nie miałem
                  tylko pod innym katem trzeba było pracować
                • aaugustw Re: Lekomania 07.09.21, 16:00
                  1olga777 napisala, cyt:
                  Wydaje mi się, że źródłem moich wszystkich problemów jest depresja na którą cierpię już "wieki".
                  Leczyłam się na depresję, ale bez większego rezultatu.
                  Powód depresji ciągle jest i nic nie mogę z tym zrobić...
                  ___________________________________________________________________________________.
                  Kiedy patrze na mistrzostwa swiata w pilce noznej, (w ktora prawie nigdy nie gralem),
                  wtedy widze kazdy najdrobniejszy blad popelniany na boisku...
                  Podobnie widze to tutaj, na tym "boisku". Az sie prosi zadac to slynne pytanie:
                  "co bylo pierwsze; kura, czy jajko"?.
                  Jako alkoholik bardzo mi bylo latwo mowic, ze mam depreche, wiec pilem.
                  Wtedy byl to dla mnie 100% powod i murowane alibi, aby sie napic alkoholu.
                  Dopiero kiedy poznalem innych trzezwych alko, wtedy stala sie dla mnie uczciwość
                  (wobec siebie samego) najwazniejsza. To ona byla najpierw jednym z tych narzędzi
                  do zatrzymania mojej choroby i powrotu do zdrowia. Nie odwrotnie...
                  Depresji nie mam juz od 25 lat...!
                  A...
                  Ps. tabletek nigdy nie zazywalem, podobnie nie gralem takze w pilke nozna.
                  • mifredo Re: Lekomania 09.09.21, 19:54
                    W sumie na lekomanii, to ja sie nie znam.
                    Przypadkiem jednak , książkę mam," medytacje, dzien po dniu",
                    gdzie na każdy dzień, jest jakby modlitwa, wzorem 12 kroków,
                    odwołanie sie do własnego mózgu,
                    własnej istoty i duszy, kiedy leki zmieniają nasza świadomość
                    taka książeczka w fioletowo-różowej okladce,
                    która sobie pomylilam z al-anon, dzien po dniu, ja zmawiając.
                    Jedynie 18 zl za nia zaplacilam,
                    zatem nie odeslałam,
                    choc bardzo pragnełam by o al-anon takie medytacje mieć
                    To bardzo przydatne medytacje sa, na każdy dzien,
                    by sie jakoś zmienic i sobie w ten sposob pomóc..

                    • aaugustw Re: Lekomania 10.09.21, 13:50
                      mifredo napisala, cyt:
                      "... książkę mam," medytacje, dzien po dniu", gdzie na każdy dzień, jest jakby modlitwa, wzorem 12 kroków,"
                      oraz:
                      "... choc bardzo pragnełam by o al-anon takie medytacje mieć To bardzo przydatne medytacje sa, ..."
                      _________________________________________________________________________________________________.
                      ad 1.- "medytacje, dzien po dniu", nie sa literatura AA, wiec nie sa zadnym wzorem 12 Krokow AA.
                      (ale komu one pomagaja powinien z nich korzystac)
                      ad 2.- na dole przesylam ci Medytacje Al-Anon na miesiac wrzesien, od dnia dzisiejszego. Powodzenia.
                      Pozdrawiam przed Mityngiem AA w realu
                      A...
                      MEDYTACJA - 10.09.

                      Jeszcze raz zadaje sobie to samo co wczoraj pytanie: "Co robie z tym, co posiadam?" To Rozwazanie moze byc zastosowane na wiele sposobow. Wezmy na przyklad to, ze mam dobra pamiec. jezeli posiadam ten dar dobrej pamieci, i bystrej pamieci, jak z niego korzystam?
                      Nie wydaje sie to prawdopodobne, aby Bog przyznal mi ten dar w celu wylawiania z przeszlosci starych krzywd, zranionych uczuc, daremnych zalow i osobistych cierpien. Byloby to - wyraznym zmarnowaniem Jego daru, podczas kiedy kazdy z nas ma tyle przyjemnosci i dajacych zadowolenie spraw do zapamietania.

                      Roawazanie na dzisiaj

                      Co robie z tym bezcennym darem pamietania tego, co zdarzylo sie w przeszlosci? jezeli uzywam go do zapamietania radosci i interesujacych wydarzen, da mi to zbawienna perspektywe, aby zobaczyc problemy, z ktorym i sie obecnie borykam. moge rowniez wykorzystac ten dar, aby zapamietac dzisiejsze blogoslawienstwa, ktore pomoga mi wybrnac z przyszlych nieszczec.

                      "Nie pozwol twoim mysla zatrzymac sie dluzej na dniach pelnych smutku, a raczej na dniach, ktore przyniosly ci radosc i spokoj".

                      MEDYTACJA - 11.09.

                      Czasami na spotkaniach Al-Anon wyciaga sie na swiatlo dzienne zale i opowiada sie o wrogim nastawieniu w domu. Prowadzaca jedno z takich spotkan opowiadala rowniez o swoich ,,walkach rodzinnych" i wywolala poruszenie w grupie swoim koncowym komentarzem:
                      "Czesto zastanawialam sie, kiedy zaczynalam klotnie z moim mezem, jak bym sie czula, gdyby ktos nagrywal na tasmie to, co mowilam i ton, jakiego uzywalam. Skrzeczalabym i wrzeszczalabym jak przekupka, uzywalabym sarkazmu i wszystkich innych sposobow atakowania? A propos, slowo sarkazm pochodzi od greckiego slowa "rozrywac cialo". Czy nie czulabym sie bardzo zawstydzona, slyszac siebie nagrana na tasmie? Czy nie uswiadomiloby mi to, jaki jest moj udzial w klopotach rodzinnych? Bardzo was prosze, zacznijmy sluchac siebie i zobaczymy, czy nie pomoze nam to sie uspokoic"

                      Rozwazanie na dzisiaj

                      Juz od teraz bede zwracac uwage na to, w jaki sposob zaczynaja sie w moim domu nieporozumienia. jezeli okaze sie,ze ja jestem przyczyna, bedzie to pierwsza rzecza, ktora postaram sie naprawic. jezeli zostalam sprowokowana przez kogos wscieklego, odpowiem spokojnie lub bede milczec.

                      "Odpowiedz lagodna usmierza zapalczywosc,
                      Slowo raniace pobudza do gniewu".
                      (Ksiega Psalmow 15,1)

                      MEDYTACJA - 12.09.

                      Kiedy czlowiek Al-Anon decyduje sie na dawanie rad, musi pamietac, ze powinny one ograniczac sie do pomocy w ramach duchowego rozwoju. Niebezpiecznie jest przekraczac te granice, namawiajac do podejmowania jakiegokolwiek dzialania, Nikt z nas nie ma prawa tego czynic.
                      Czasami zrozpaczona neurotyczka daje rady, ktore moga rozniecic wrogosc pomiedzy mezem i zona. moze ona znacznie pogorszyc sytuacjem usprawieliwiajac pretensje zony. Podsycanie dawnych pretensji moze miec powazne konsekwencje. Podobnie naklanianie do "wystapienia o swoje prawa" lub "niepozwalanie na to czy tamto". Czerpie ona nieswiadoma satysfakcje z kierowania zyciem innych ludzi, bedac jednoczesnie przekonana o swoich dobrych intencjach.

                      Rozwazanie na dzisiaj

                      Oby niebiosa chronily mnie przed "dobry mi" przyjaciolmi, ktorzy w najlepszych zamiarach rozdarapuja moje otwarte rany, oslabiaja mnie, litujac sie nade mna i usprawieliwiaja moje narzekania. W imie czynienia dobra moga utrudniac mi odbudowe tolerancji i pelnych milosci stosunkow z moja rodzina.

                      "Nie mozemy latwo dawac kredytu zaufgania wszystkim slowom i sugestiom, ale ostroznie i bez pospiechu rozwazyc sprawe, czy jest zgodna z wola Boza".
                      (Tomasz a Kampis)

                      MEDYTACJA - 13.09.

                      Bylo sobie kiedys malzenstwo, ktore nieszkalo w pieknym domu i mialo mnostwo materialnych dobr, ktore w opinii wielu z nas sa wazne do osiagniecia zadowolenia. Oni jednak nie byli zadowoleni. Z powodu drobnych nieporozumien sytuacja pogarszala sie. Podczas pelnych goryczy klotni, zadne z nich nie chcialo ani na krok ustapic, az w koncu ich milosc zmienila sie w nienawisc. Ostatecznie zona nalegala, aby wewnatrz dom zostala podzielona sciana z cegiel, za ktora kazde z nich mogloby zyc oddzielnie. kazde poszlo swoja droga i nigdy wiecej, do konca zycia, nie odzywali sie do siebie. W swojej izolacji przezyli wiele nieszczesliwych lat.

                      * * *

                      Czy ja nieswiadomie nie buduje muru pomiedzy soba a osoba, ktora poslubilam? Czy jest to wynik uporu, zawzietosci,przekonania o wlasnej racji i pragnienia ukarania go? Taka sciana moze byc tak twarda i nieustepliwa, jak ta zrobiona z prawdziwej cegly. Nie pozostawilaby mi ona miejsca na rozwoj. Tak jak wyrazil to jeden z czlonkow:

                      "Boze obdarz mnie madroscia, abym rozpoznal bledy, z ktorych buduje sciane, taka sciane, ktorej nie moze przeniknac nawet milosc".

                      MEDYTACJA - 14.09.

                      Stale w kolko slyszymy, zarowno w AA jak i w Al-Anon: ten program jest duchowy, nie religijny. kazda z nas musi znalesc wlasna droge do nieba, a Al-Anon uczy wzmacniac wiare przez modlitwe, bez wzgledu na to jaka ona bedzie. jezeli proponowane przez Al-Anon praktyki pomoga nam uczynic niebo na ziemi, zadna religia nie bedzie kwestionowala tych szczesliwych rezultatow.

                      Czasami jednak jakis czlowiek, wierny jakiejs religii, stara sie zdobyc innych dla swojej wiary calkowicie przekonany, ze probuje tylko pomoc. moze to spowodowac zamieszanie i wiele trudnosci, a w rezultacie doprowadzic do rozlamu w malzenstwie, ktorego podstawa byla wspolna wiara.

                      Rozwazanie na dzisiaj

                      W naszych Tradycjach i literaturze podkresla sie, ze: a) nie jestesmy powiazani z zadna inna organizacja i b) ze program Al-Anon moze byc stosowany przez wyznawcow kazdej religii.

                      "Modle sie o madrosc, abym nie mieszala sie w zycie osobiste i wiare innych oraz abym pomogla im, stosujac tylko zasady Al-Anon".

                      MEDYTACJA - 15.09.

                      Dobrym sposobem na "wydostanie sie" spod nawalu codziennych problemow jest zaprzestanie reagowania na wszystko, co sie dzieje. Niektore z nas wykazuja ciagle dazenie do zrobienia czegos ze wszystkim, co sie dzieje, ze wszystkim, co ktos do nas mowi.
                      Oczywiscie, jest tez czas na dzialanie . Jednak to dzialanie powinno byc oparte na rzetelnym przemysleniu wszystkich faktow. Nie powinno ono zmieniac sie za kazdym podmuchem wiatru. jezeli cos wywoluje nasze niezadowolenie , nie zawsze oznacza to, ze jest to zagrozenie dla zycia, bezpieczenstwa, czy czegos waznego. Spojrzenie z pewnej perspektywy pomoze nam "pozostwic to w spokoju".

                      Rozwazanie na dzisiaj

                      Sprobuje przezwyciezyc sklonnosci do natychmiastowego reagowania na to, co ludzie mowia i robia. Nie moge wiedziec, dlaczego oni tak robia, poniewaz nie jestem w stanie zrozumiec ich wewnetrznego nieszczescia i motywowo dzialania, tak jak oni nie moga mnie zrozumiec. Kiedy reaguje odruchowo, oddaje kontrole nad moim umyslem w rece innych. moj spokoj ducha podlega mojej kontroli i nie zrezygnuje z tego dla blahych wydarzen.

                      "Modle sie o tolerancje i madrosc, aby unikac raegowania na to, co inni ludzie mowia i robia".

                      MEDYTACJA - 16.09.

                      Jedna z czlonkin mowi na spotkaniu: "Usiluje przedstawic mu swoj punkt widzennia, ale wydaje sie, ze nic z tego co mowie, nie dociera do niego".
                      Ktos inny opowiada: "Kiedy nie mozemy znalezc zrozumienia u alkoholika lub kogos innego, jest to okazja, aby zastanowic sie nad prawdziwa wartoscia naszego punktu widzenia. A moze nie jest on ani dobry, ani rozsadny, albo tez nasza determinacja, az
                      • aaugustw Re: Lekomania 10.09.21, 13:52
                        c.d.
                        MEDYTACJA - 16.09.

                        Jedna z czlonkin mowi na spotkaniu: "Usiluje przedstawic mu swoj punkt widzennia, ale wydaje sie, ze nic z tego co mowie, nie dociera do niego".
                        Ktos inny opowiada: "Kiedy nie mozemy znalezc zrozumienia u alkoholika lub kogos innego, jest to okazja, aby zastanowic sie nad prawdziwa wartoscia naszego punktu widzenia. A moze nie jest on ani dobry, ani rozsadny, albo tez nasza determinacja, azeby przekonac kogos nie jest uzyta we wlasciym czasie? Czy uwzgledniamy prawo drugiej osoby do posiadania innego punktu widzenia?"

                        Rozwazannie na dzisiaj

                        Dobro i zlo nie zawsze sa biale i czarne. Zanim zajme zdecydowane stanowisko, byloby madrze najpierw upewnic sie, czy jest ono rozsadne oraz czy wzielam pod uwage wszystkie mozliwe motywy uwzgledniajace moj "dobry" punkt widzenia. Kiedy nareszcie bede gotowa zastosowac haslo "Zyj i pozwol zyc", wielka pomoca dla mnie bedzie otwarty umysl.

                        "Nie chce narzucac innym moich przekonan.
                        Moge sie mylic. Wielkoduszna tolerancja moze wygladzic >>wyboiste miejsca<< w moim codziennym zyciu".

                        MEDYTACJA - 17.09.

                        Czesto slyszymy w Al-Anon, ze dwanascie Stopni jest sposobem na zycie nnie tylko w radzeniu sobie z problemami alkoholizmu, ale wew wszystkich innych. Wystarczy tylko zmienic slowo "alkohol" na nazwwe problemu, na ktory napotykamy.
                        Pierwszy stopien na przyklad, zaczyna sie slowami: "Przyznalismy, ze jestesmy bezsilni wobec alkoholu". To przyznanie sie mozna zastosowac w wielu innych trudnosciach, nad ktorym i, wedlug naszego odczucia, powinnismy miec kontrole, ale niestety jej nie mamy. Posiadam moc dana mi od Boga. Jest to sila do kontrolowania mojego umyslu, emocji oraz reakcji. jezeli te sile wykorzystam madrze, problemy zewnetrzne rozwiaza sie bez mojego udzialu.

                        Rozwazanie na dzisiaj

                        Przed poznaniem Al-Anon robilam wszystko, co uwazalam za mozliwe, aby kierowac zyciem mojego malzonka. Jednak kazdego dnia demonstrowalam, ze nie potrafie kierowac nawet swoim zyciem!
                        Czulam , ze jestem zmuszana do sposobu bycia i zachowan, jakich nie chcialam. W Al-Anon odkrylam, jak byc soba.

                        "Jezeli bede probowala rzadzic czyims zyciem, poniose porazke. Kiedy skupie moje mysli na polepszeniu wlasnego zycia, moge liczyc na pomoc mojej sily Wyzszej".

                        MEDYTACJA - 18.09.

                        Wiekszosc z nas, kiedy po raz pierwszy przychodzi do Al-Anon, ogarnieta jest tylko mysla: trzezwosc dla alkoholika. Dowiadujemy sie natychmiast, ze nie to jest celem Al-Anon. My same musimy sie zmienic i moze sie szczesliwie zdarzyc, ze zmiany, ktore wprowadzamy, moga do tego stopnia poprawic otoczenie, w ktorym zyjemy, ze alkoholik sam zacznie szukac trzezwosci. Mozemy myslec, ze kiedy alkoholik jest bezpieczny w AA, wszystkie nasze problemy zostaly rozwiazane i mozemy spoczac na laurach. Spotkania i rozmowy telefoniczne z przyjaciolmi w Al-Anon nie wydaja sie juz konieczne. Przyczyna tego jest zapomnienie o dwoch podstawowych prawdach:

                        Rozwazanie na dzisiaj

                        1. Zaburzenia emocjonalne sa jedna z przyczyn alkoholizmu. Moga one ulec poprawie, kiedy alkoholik stosuje duchowe zasady programu AA. Okres przystosowania sie moze byc dlugi i wystawia nasza cierpliwosc na probe, zanim Al-Anon pomoze we wlasnym rozwoju.
                        2. To czego nauczylysmy sie w Al-Anon i cala pomoc, ktora otrzymalysmy, powinna byc przekazana nowym czlonkom wspolnoty, ktora przygarnela nas, gdy same bylysmy w klopotach.

                        "Jezeli wierze, ze zycie tylko wtedy bedzie bogate i zadowalajace, kiedy bede zyla wedlug duchowych wskazowek, to wiem, ze bede zawsze potrzebowala Al-Anon".

                        MEDYTACJA - 19.09.

                        Do jednej z czlonkin Al-Anon, ktora miala szczegolnie powazny problem, inna powiedziala na spotkaniu: " Ja bym tego nie wytrzymala".
                        Odpowiedz brzmiala nastepujaco: "Ja tego nie wytrzymuje, tak jak powiedzialas. Ja probuje korygowac moje bledy i trzymac usta zamkniete, kiedy mnie kusi, aby na niego krzyknac oraz trzymac rece z daleka od jego problemmow. Widzisz, nigdy nie chce zapomniec, ze mam w stosunku do meza zobowiazania. chce zyc zgodnie ze zobowiazaniami, ktore na siebie przyjelam ochoczo i uroczyscie, kiedy wychodzilam za niego".

                        Rozwazanie na dzisiaj

                        Malzenstwo zawarte w oczekiwaniu dlugiego, szczesliwego i wolnego od trosk zycia, czasami szokujaco uprzytamnia nam, ze zycie wlasciwie nie jest takie. Dojrzaly punkt widzenia zaklada, ze alkoholizm i lancuch klopotow z nim zwiazanych, jest tylko jednym z niesczesc, ktore moga wydzrzyc sie w rodzinie. Innym nieszczesciem odwaznie stawialybysmy czola, dlaczego nie temu? Zobowiazanie wobec osoby, ktora poslubilysmy, wymaga od nas, aby uczynic wszystko, co mozliwe, w celu poprawy sytuacji. Co robic - uczymy sie w Al-Anon. Jak to wykorzystamy, zalezy tylko od nas.

                        "(...)w zdrowiu i chorobie
                        na dobre i zle.(...)"

                        MEDYTACJA - 20.09.



                        MEDYTACJA - 21.09.

                        Dopoki nie rozumiem wewnetrznego znaczenia Dwunastu Stopni, moim naturalnym impulsem jest niechec do przyznania sie, ze odnosza sie one do mnie.
                        Ja nie chce uwierzyc, ze jestem bezsilna wobec alkoholu lub ze nie jestem w stanie kierowac moim zyciem. Wiem jednak, ze zanim bede mogla uczynic postep, musze najpierw zaakceptowac stopien Pierwszy.
                        Chociaz wiekszosc z nas ma swiadomosc Mocy Wiekszej niz nasza wlasna, poczatkowo jestesmy wstrzasniete mysla, ze istnieje potrzeba, aby "przywrocono nam rownowage ducha i umyslu", jak sugeruje stopien Drugi . Jednak uczciwa ocena wielu moich reakcji wskazuje, ze zbyt czesto wracalam do bezskutecznych i dziecinnych trikow, aby osiagnac to, czego chcialam.
                        Z myslami znieksztalconymi przez strach, rozpacz i zlosc i przemeczonymi nerwami nie moge ani myslec jasno, ani podejmowac madrych decyzji.

                        Rozwazanie na dzisiaj

                        Kazdy z Dwunastu Stopni wzywa mnie do calkowitej szczerosci wobec siebie. Przygotowuje mnie do przyjecia pomocy mojej sily wyzszej w odzyskaniu zdrowia psychicznego, abym mogla postepowac jak dorosla osoba.

                        "Dwanascie Stopni wskazuje droge do Boga i Jego niezmierzonej madrosci, ktora, jak mam nadzieje, bedzie mna zawsze kierowac".

                        MEDYTACJA - 22.09.

                        Kiedy koncetruje sie na drobnych, denerwujacych mnie sprawach, ktore wywoluja coraz wieksza zlosc, wydaje sie ze zapominam, jak moglabym "poszerzyc" moj swiat i perspektywy. Jest to sposob na sprowadzenie problemow do ich prawdziwych wymiarow. Martwienie sie blahostkami wyczerpuje moja duchowa energie, ktora z pewnoscia moglabym wykorzystac lepiej. Czy chce w ten sposob zmarnowac moje zycie?
                        Kiedy cos lub ktos sprawia mi klopoty,chce spojrzec na to jak na jedno wydarzenie w calym moim zyciu, a szczegolnie tej jego czesci, ktora jest dobra i za ktora powinnam byc wdzieczna. Szersze spojrzenie na wszystkie okolicznosci spowoduje, ze latwiej poradze sobie ze wszystkimi duzymi i malymi trudnosciami.

                        Rozwazanie na dzisiaj

                        Nie pozwole, aby moj spokoj zostal zniweczony przez wydarzenia, ktore same w sobie sa niewazne. Nie bede martwic sie tym, co robia inni, bez wzgledu na to czy zamierzaja mnie zranic, czy nie. Nie bede zasmiecac mysli resentymentami; nie przyniosa mi one korzysci, a wrecz przeciwnie, moga mnie zranic.

                        "Dlaczego akceptujemy sprawy, ktore nas martwia, jezeli mozemy z nimi cos zrobic?"

                        MEDYTACJA - 23.09.

                        Jeden ze sposobow oklamywania polega na tym, ze my zony alkoholikow, "prowadzimy gre". Ta forma oszukiwania samych siebie powieksza tylko nasze rozczarowanie. Czyni to z domu pole bitwy, na ktorym alkoholik ma najwieksze szanse, aby wygrac kazda potyczke. Czesto zostajemy przechytrzone przez pozorna zmiane usposobienia alkoholika oraz jego przyrzeczenia, zaklecia i inne manewry.
                        Jest to najwieksza okazja, aby odciac mysli i emocje od powtarzajacych sie co chwila konfliktow oraz poszukac spokojnego i uporzadkowanego sposobu zycia wewnetrznego. jezeli w kazdym wydarzeniu jakie ma miejsce rezygnujemy z walki, wtedy zabraknie aktywnego przeciwnika, co spowoduje zdrowa zmiane w domowym otoczeniu i w kazdym z jego mieszkancow.

                        Rozwazanie na dzisiaj

                        Nie bede probowala przechytrzyc nikogo ani gorowac nad nikim, ale spokojnie prowadzic zycie, abym mi
                        • aaugustw Re: Lekomania 10.09.21, 13:55
                          c.d. (i ostatni)
                          MEDYTACJA - 23.09.

                          Jeden ze sposobow oklamywania polega na tym, ze my zony alkoholikow, "prowadzimy gre". Ta forma oszukiwania samych siebie powieksza tylko nasze rozczarowanie. Czyni to z domu pole bitwy, na ktorym alkoholik ma najwieksze szanse, aby wygrac kazda potyczke. Czesto zostajemy przechytrzone przez pozorna zmiane usposobienia alkoholika oraz jego przyrzeczenia, zaklecia i inne manewry.
                          Jest to najwieksza okazja, aby odciac mysli i emocje od powtarzajacych sie co chwila konfliktow oraz poszukac spokojnego i uporzadkowanego sposobu zycia wewnetrznego. jezeli w kazdym wydarzeniu jakie ma miejsce rezygnujemy z walki, wtedy zabraknie aktywnego przeciwnika, co spowoduje zdrowa zmiane w domowym otoczeniu i w kazdym z jego mieszkancow.

                          Rozwazanie na dzisiaj

                          Nie bede probowala przechytrzyc nikogo ani gorowac nad nikim, ale spokojnie prowadzic zycie, abym miala mniej powodow do robienia sobie wyrzutow. chce odwrocic moje mysli od tego, co robia inni i pomysle o tym co ja robie. Nie bede reagowala na prowokacjne slowa lub dzilania.

                          "Kiedy gorszysz sie bledem jakiegos czlowieka, spojrz na siebie i zastanow sie nad swoimi niedociagnieciami. Wtedy zapomnisz o wlasnej zlosci".
                          (Epiktet)

                          MEDYTACJA - 24.09.

                          Po probach wprowadzenia w zycie programu Al-Anon, jedna sprawa staje sie jasna; mozemy wyniesc nieograniczone korzysci ze zmiany sposobu myslenia. Zadna realnie myslaca, rozsadna osoba nie bedzie uwazala tego za latwe zadanie; bo rzeczywiscie nie ma nic trudniejszego w zyciu! Przypuscmy, po prostu przypuscmy, ze postanowilismy dzialac zgodnie z idea wyrazona w swobodnej rozmowie przez jednego z zalozycieli AA.
                          "Przestanmy rzucac wokol oskarzenia" Jest to jedna z mysli warta przemyslenia i wykorzystania od zaraz, az do konca naszych dni. Co by sie stalo, gdybysmy przestaly kogos za cos obwiniac? Doswiadczylybysmy cudu, jaki sprawia tolerancja i uprzejmosc, czyli otrzymalybysmy bogata duchowa nagrode, ktora przejawi sie w naszym zyciu prawdziwym spelnieniem.

                          Rozwazanie na dzisiaj

                          Sprobuje nie winic alkoholika. Co moge wiedziec, jak on walczy z butelka i jak od niej ciagle ucieka? Czy wiem, jakich doklada on staran, aby sie poprawic zanim wyzdrowieje? Nie bede go winic. Nie bede winic nikogo, nie bede obwiniac siebie.

                          "Kto moze obwiniac? Kogo ja mam prawo obwiniac? Skoncentruje sie na znalezieniu wlasnej drogi wyjscia z bledow; wiecej zrobic nie moge".

                          MEDYTACJA - 25.09.

                          Nawet kiedy stwierdze u siebie postep w rozumieniu programu Al- Anon i zauwaze rzeczywiste postepy w moim zachowaniu, moge zakwestionowac takie zdanie: "Al- Anon jest droga do osobistej wolnosci". poniewaz jestesmy uwiklane w trudna sytuacje rodzinna, watpimy czy kiedykolwiek bedziemy wolne od tych wszelkich niedoli i trosk. Kiedy myslimy o tym, jak scisle nasze zycie splecione jest z innymi, jestesmy pewne, ze nasza osobista wolnosc jest niemozliwa.
                          Kluczem jest slowo; "osobista" Mozemy uwolnic sie same od wielu powiazan, ktore wydaja sie nam konieczne. W Al- Anon mozemy nauczyc sie, jak rozwijac nasza osobowosc, aby wzmocnic nasza osobista wolnosc, przez pozostawienie innym wolnosci kierowania ich postepowaniem i zyciem.

                          Rozwazanie na dzisiaj

                          Wolnosc osobista jest dla mnie osiagalna. Bez wzgledu na to, jak scisle sa wiezy milosci i troski, ktore lacza mnie z rodzina i przyjaciolmi, musze zawsze pamietac, ze jestem odrebna jednostka, ktora ma prawo byc soba i zyc wlasnym zyciem w spokoju i radosci.

                          Kiedy wiem, ze jestem wewnetrznie wolna, latwiej bedzie mi myslec o innych z miloscia".

                          MEDYTACJA - 26.09.

                          Przypomnijmy sobie dzisiaj niektore mysli zalozycielki Al- Anon. "Mysle, ze najwiekszym z wszystkich grzechow jest zadowolenie z siebie. Trudno jest promieniowi swiatla przedrzec sie przez pancerz obludy", "Wiele rzeczy, o ktorych myslalam, ze robilam bezinteresownie, w rzeczywistosci sluzylo osiagnieciu moich wlasnych celow. Tym bardziej przekonuje mnie to, aby zyc wedlug Dwunastu Stopni tak dokladnie, jak tylko potrafie."
                          "W pierwszych dniach bylam gleboko dotknieta, ze ktos inny doprowadzil mojego meza do trzezwosci, kiedy mnie sie to nie udalo. Teraz dowiedzialam sie ze, zona wcale, albo bardzo rzadko, moze tego dokonac. Nie zaznalam spokoju, zanim nie zdalam sobie sprawy z tego faktu" "Nigdy nie rozumialam znaczenia wyrazu >>pokora<<. Rozumialam go jako sluzalczosc. Dzisiaj pokora oznacza wedlug mnie moje rzeczywiste nastawienie do moich bliznich i do Boga."

                          Rozwazanie na dzisiaj

                          "Latwo jest oszukiwac sama siebie co do motywow postepowania, jednak przyznanie sie do tego jest trudne, ale bardzo korzystne".

                          MEDYTACJA - 27.09.

                          Jedna ze dawnych uczestniczek spotkan Al-Anon powiedziala kiedys; "Probowalam radzic sobie z zyciem mojego meza, chociaz nie bylam w stanie poradzic sobie nawet z moim wlasnym. Chcialam zajrzec w glab jego mozgu i po swojemu poprzykrecac tam srubki. Minelo sporo czasu, zanim zdalam sobie sprawe, ze to nie jest moje zadanie. Po prostu nie zostalam do tego uprawniona, tak jak nikt z nas nie ma do tego prawa. zaczelam wiec przykrecac srubki we wlasciwym kierunku w mojej wlasnej glowie. To mnie troche nauczylo, jak radzic sobie z moim wlasnym zyciem".

                          Rozwazanie na dzisiaj

                          Jezeli moje zycie stalo sie niemozliwe do zniesienia, to jak moge nim kierowac? Czy jestem zmuszona robic rzeczy, ktorych nie chce? Czy trace cierpliwosc, szukam sposobow na alkoholika, ukladam sprawy tak, by toczyly sie zgodnie z moja wola? Czy jestem wobec tego osoba, jaka naprawde chce byc? Uczciwy wysilek, aby kierowac wlasnym zyciem otworzy mi wiele drzwi, ktore byly zamkniete z powodu mego nieprawidlowego myslenia.

                          "Jezeli nie mozesz byc taka, jaka chcialabys byc, jak mozesz oczekiwac, ze inni beda tacy, jak ty chcesz?"
                          (Tomasz & Kempis)

                          MEDYTACJA - 28.09.

                          Do Al-Anon przychodzimy miedzy innymi po to, aby dowiedziec sie czegos o alkoholizmie. Dowiadujemy sie, ze jest to choroba, ktora moze skonczyc sie calkowitym fizycznym, psychicznym i duchowym bankructwem. Dowiadujemy sie rowniez, ze nie sa znane sposoby jej wyleczenia., ale ze trzezwosc jest osiagalna dieki pomocy AA- kiedy alkoholik jest gotowy ja przyjac. Dowiadujemy sie, ze nasze reakcje na zachowanie alkoholika nie sa rozsadne. My rowniez osiagamy "dno".
                          Uczymy sie, ze szczera ocena samej siebie otwiera droge do doskonalenia siebie i jest dla nas poczatkiem do uzyskania zdrowia psychicznego i pogody ducha. Czytanie literatury Al-Anon oraz wymiana doswiadczen i mysli z przyjaciolmi w Al-Anon beda nas znacznie wspieraly w tych wysilkach.

                          Rozwazanie na dzisiaj

                          Zycie wedlug wskazowek Al -Anon moze doprowadzic do takiego zadowolenia, jakiego nigdy przedtem nie doswiadczylismy. Te z nas, ktore sumiennie stosowaly program, uzyskaly najwieksze korzysci. Jest to proces uczenia sie, ktory skutkuje najlepiej u tych, ktore stosuja go z ochota i pokora.

                          "Prosze Boga, abym z ochota uczyla sie, jak zyc pelniej, korzystajac ze swiatla, ktore moge znalezc w Al-Anon".

                          MEDYTACJA - 29.09.

                          Ktos sugerowal aby do hasel, ktore uzywamy w Al-Anon, dodac jeszcze jedno "Sluchaj i Ucz sie!" Moja pierwsza reakcja bylo: Nie kazdy na spotkaniach Al-Anon mowi cos, co jest pomocne. A co z tymi ktorzy radza: "Wyrzuc tego lajdaka!" Czy nie neguje to wszystkiego, co spodziewalysmy sie uslyszec w Al-Anon? Ale zaczekaj! To, czego ucze sie z negatywnych wypowiedzi, pomoze mi otworzyc oczy na moje bledne myslenie. Kiedy ktos cos doradza, moge powiedziec sobie: "W Al*Anon nie udzielamy rad". jezeli ktos wyraza wrogosc i zlosc w stosunku do tego, co alkoholik robi, moge sie z tego nauczyc, ze nalezy unikac takich emocji.

                          Rozwazanie na dzisiaj

                          "Sluchaj i ucz sie" jest zasada prawidlowa, jezeli uzyjemy jej wlasciwie. Nie uczynimy wrazliwego postepu w mysleniu, jezeli uslyszymy tylko to, co sami mowimy.

                          "Nieumiejetnosc sluchania jest choroba, ktora mnie trapi".
                          (William Szekspir)
                          "Modle sie abym sluchajac mogla sie uczyc - niezaleznie od tego, czy zgadzam sie czy nie, z tym co slysze".

                          MEDYTACJA - 30.09.
                      • mifredo Re: Lekomania 10.09.21, 19:23
                        O tak, o to mi chodziło, kiedy książkę zamawiałam.
                        Dzięki Auguście za wklejenie,
                        Podobno na razie jej nie drukują na allegro widziałam ją za 75 zł
                        i oferta wyczerpana.
                        Nie mam siły pisać, gdyż kręcz szyi mnie dotknął i leżeć muszę
                    • 1olga777 Re: Lekomania 11.09.21, 02:04
                      Dziękuję za medytacje; myślę, że warto z nich skorzystać.
                      • aaugustw Re: Lekomania 12.09.21, 08:25
                        1olga777
                        Dziękuję za medytacje; myślę, że warto z nich skorzystać
                        _______________________________________________________.
                        Z całą pewnoscią warto. Codziennie jedną medytację.
                        Sprobuj nabrac tego nawyku. Warto.
                        A...
                        • mifredo Re: Lekomania 13.09.21, 14:12
                          Takie medytacje, około minimum 1 godz dzienne potrzebują.
                          by tak słowo po slowie je trawić i przemysliwac
                          i może jakiś efekt będzie, by sie od lekomanii uwolnić.
                          • aaugustw Re: Lekomania 13.09.21, 15:40
                            mifredo napisala, cyt:
                            "Takie medytacje, około minimum 1 godz dzienne potrzebują..."
                            _____________________________________________________________.
                            A potem okolo 12 godzin utrzymuja w nas pozytywna chemie..!
                            A... ;-)
                            • mifredo Re: Lekomania 14.09.21, 16:36
                              Jednak genów alkoholowych czy innych uzależnieniowych nie przebiją:)
                              Znaczy medytacje.
                              Natura jest silniejsza, czasem tępienie jej tylko doprowadza do tego,
                              że wraca galopem i ze zwiększona siłą.
                              Takich ludzi jest około 50-60%
                              • aaugustw Re: Lekomania 14.09.21, 18:10
                                mifredo napisala, cyt:
                                Jednak genów alkoholowych czy innych uzależnieniowych nie przebiją:)
                                Znaczy medytacje.
                                ________________________________________________________________.
                                Ani medytacje, ani zadne slowo pisane same niczego nie przebiją.
                                To trzeba najpierw przeczytac, potem zrozumiec, a na sam koniec
                                wprowadzic umiec praktycznie do wlasnego, prywatnego zycia...!!
                                (na cale juz zycie).
                                A...
                                • mifredo Re: Lekomania 14.09.21, 21:37
                                  Te wszystkie tyranie już mnie bardzo zmęczyły,
                                  szczególnie te al-anon.
                                  Moje ciało zaczyna strajkować, wiecznie coś szwankuje,
                                  tu boli, tam kole, trudno coś zaplanować.
                                  Muszę być dobra dla siebie i sama siebie kochać i sobie dogadzać.
                                  Syna już nie zmienię, dość się nacierpiałam w związku z jego choroba i postawą życiową.
                                  • aaugustw Re: Lekomania 15.09.21, 10:00
                                    mifredo napisala, cyt:
                                    " ... Moje ciało zaczyna strajkować, wiecznie coś szwankuje,
                                    tu boli, tam kole, trudno coś zaplanować."
                                    ___________________________________________________________.
                                    Kiedy czytam takie rzeczy lub kiedy slysze cos takiego, zaraz
                                    mowie sobie po cichu; "w zdrowym ciele, zdrowy duch".
                                    A to znaczy, ze; nie jest zdrowy duch, kiedy cialo zdrowe lecz
                                    wlasnie odwrotnie.
                                    Kiedy zdrowy jest duch, to i cialo zdrowe.
                                    A...
                                    • mifredo Re: Lekomania 15.09.21, 11:13
                                      SKS, niestety, starość, q...., starość.:)
                                      • aaugustw Re: Lekomania 15.09.21, 13:01

                                        Starość nie jest chorobą, tak jak i ciąża nie jest choroba.
                                        A...
                                        • mifredo Re: Lekomania 15.09.21, 15:11
                                          Ale porównanie, dwa różne przeciwstawne stany,
                                          Włosy siwieją i słabną · Kości w starości staja sie łamliwe, · Stawy sztywnieją · Mózg maleje · Zanik mięśni · Płuca zmniejszają objętość · Układ krwionośny starzeje się pierwszy · Układ pokarmowy nie działa sprawnie, itp, itd ...siły maleją... i wiele chorób w związku ze starością sie pojawia.
                                    • mifredo Re: Lekomania 15.09.21, 15:17
                                      Przysłowie wyraźnie mówi , że w zdrowym ciele, zdrowy duch,
                                      a nie odwrotnie, ze w zdrowym duchu zdrowe ciało.
                                      Bez ciała, to duch jest nie wiadomo gdzie.
                                      Bez ciała, tu na ziemi, nie istniejemy.
                                      Ono ma pesel, ilość lat, jakieś geny takie czy owakie
                                      i niestety sie starzeje, traci swą moc i siłę z upływem lat,
                                      choćby nie wiem jak o nie dbać, umiera, zanika, zastyga w proch przechodzi.
                                      • aaugustw Re: Lekomania 15.09.21, 17:10
                                        A teraz sprobuj to wlasciwie zrozumiec, ze tam gdzie zdrowy duch, tam i cialo zdrowe.
                                        Aby pomoc tobie to odgadnac, stan przed lustrem i zapytaj siebie; kim ty jestes?
                                        Na pewno powiesz; "to jest moje cialo"... - Tak, ale cialo jest materia a materia nie potrafi
                                        ani mowic, ani myslec...
                                        Cialo jest tylko mundurkiem dla twojej swiadomosci, dla twojej duszy... - temu cialu dalas
                                        nazwisko, ktore maltretujesz swoja nie przebudzona jeszcze swiadomoscia, na tym etapie
                                        rozwoju duchowego na jakim jestes.
                                        Po polknieciu tego haczyka duchowego i dokonanym przebudzeniu duchowym, twoje cialo odzyje
                                        i powroci do zdrowia, gdyz tam gdzie zdrowy duch i cialo jest zdrowe...!
                                        A...
                                        • mifredo Re: Lekomania 15.09.21, 19:11
                                          Mam bardzo zdrowego ducha i piękną duszę,
                                          choć ciało już nie te co dawniej, posłuszeństwa odmawia w sensie fizycznym.
                                          Nie muszę się z tego tu tłumaczyć.
                                          • aaugustw Re: Lekomania 16.09.21, 12:55
                                            I o to chodzi, mifredo...!
                                            Masz zdrowego ducha i piękną duszę, czyli masz takze; Pogode Ducha...!
                                            Z tego wynika, ze akceptujesz takze to swoje zdrowe i piekne cialo, choc
                                            od czasu, do czasu, z nadmiaru wolnego czasu lubisz sobie pomarudzic
                                            i ponarzekac...
                                            I o to chodzi, mifredo...!
                                            A...
            • aaugustw Re: Lekomania 07.09.21, 15:45
              1olga777 napisala o alkoholu:
              Z alkoholem poradziłam sobie sama, chociaż trudno w to uwierzyć...
              __________________________________________________________________.
              Wcale nie jest mi trudno w to uwierzyć, bo wiem z doswiadczenia
              wlasnego i paru milionow innych alkoholikow, ze kto jest dotkniety
              choroba alkoholowa (alkoholicy), ten jeszcze nigdy sam sobie nie
              poradzil.
              Tej "sztuki" dokonuja jedynie, tzw. oijacy naduzywajacy alkoholu.
              A...
              • 1olga777 Re: Lekomania 11.09.21, 01:59
                Chyba tak długo mi wmawiano, że jestem alkoholiczką, że w końcu w to uwierzyłam.
                Jak pojawiał się jakiś problem, to często słyszałam "najlepiej się napij, to jedno wychodzi ci dobrze.".
                Teraz już kilka lat nie piję, ale za to nadużywam leków.
                Nie potrafię ich odstawić, a może nawet nie chcę.
    • rz2014 Re: Lekomania 21.09.21, 16:55
      Zależy jakie leki? Benzodiazepiny, opiaty?
      • 1olga777 Re: Lekomania 23.09.21, 23:48
        Właśnie takie.
        Niektóre już w ogóle nie działają.
        Coraz większe dawki ; nasenne I p/bólowe.
        Odstawić nie potrafię, chociaż wiem jak bardzo mi to szkodzi.
        Choruję ciężko m.in. na serce, ale bez tego nie potrafię się pozbierać, a zresztą z tym też chyba nie...
        • mifredo Re: Lekomania 24.09.21, 08:42
          1olga777 napisał(a):

          > Właśnie takie.
          > Niektóre już w ogóle nie działają.
          > Coraz większe dawki ; nasenne I p/bólowe.
          > Odstawić nie potrafię, chociaż wiem jak bardzo mi to szkodzi.
          > Choruję ciężko m.in. na serce, ale bez tego nie potrafię się pozbierać, a z
          > resztą z tym też chyba nie...
          ~~~~~~~~~~~~~~~`
          Opiaty, benzodiazepiny i wszelkie inne,to sa leki zmieniające świadomość, podobnie jak alkohol czy narkotyki.
          Psychiatrzy wyżej je stawiają, od starego C2H5OH.
          Zarówno po jednych i po drugich, układ nerwowy jest zaburzony, nie wolno pojazdów prowadzić, na wysokościach pracować itp.
          Mój syn, przepisanych leków nie chce brać,
          woli piwem i drinkiem znieczulać swoja psychę i swój zryty beret..
          Tyle chemii wszędzie mamy i jeszcze ja sobie w lekach aplikujemy,
          no jak biedny organizm może sobie z tym poradzić?
          • aaugustw Re: Lekomania 24.09.21, 08:50
            mifredo m.in. napisala, (cyt.):
            "... no jak biedny organizm może sobie z tym poradzić?"
            _____________________________________________________.
            Z mojego doswiadczenia wiem, ze tylko wtedy; jak dusza
            jest (bedzie) zdrowa, wtedy i cialo bedzie zdrowe.
            Ale dokonac tego w pojedynke (samemu) jest niemozliwe
            A...
            • mifredo Re: Lekomania 24.09.21, 08:53
              Żyjemy w czasach, kiedy coraz to nowe choroby umysłu rozprzestrzeniają się ponad miarę, tak jak nigdy w ciągu całego biegu historii. Współczesny tryb życia narzuca ludziom stres oraz wyścig, by konsumować więcej i wydawać się lepszym niż sąsiad, a wszystko to okraszone dużymi dawkami indywidualizmu, co prowadzi do wykreowania osoby odizolowanej od innych. Ta samotność, do której wielu jest zmuszonych przez społeczne konwencje, przez presję w pracy i przez niewolnicze umowy, sprawia, że popadają oni w depresję, nerwicę, histerie, schizofrenie czy inne zaburzenia, które głęboko naznaczają przyszłość danej osoby
              evangeli.net/ewangelia/dzien/2021-09-22
              • aaugustw Re: Lekomania 24.09.21, 15:30
                Malo te choroby umyslu maja wspolnego z uzaleznieniami...
                W tych pierwszych spotykaja sie ludzie chorzy aby przekazac sobie wiedze, jakie lekarstwa sa najlepsze.
                W tych drugich spotykaja sie osoby dotkniete uzaleznieniami, aby podzielic sie swym doswiadczeniem...
                A...
                • mifredo Re: Lekomania 24.09.21, 17:24
                  Choroby umysłu jak najbardziej sa powiazane z uzależnieniami, od leków, alkoholu, narkotyków,
                  i in działan impulsywnych.
                  Chora dusza, to chore ciało, które nalezy czymś pocieszyć,
                  W czasie covidu spozycie uzywek wzrosło
                  i mnóstwo chorób psychicznych sie pojawiło.
                  Ciągle piwo reklamują i ciągle słyszę"kup więcej,":)
                  • aaugustw Re: Lekomania 25.09.21, 13:10
                    mifredo napisala, cyt:
                    Chora dusza, to chore ciało, które nalezy czymś pocieszyć,
                    _________________________________________________________.
                    Mifredo, ty jestes niereformalna. Od kiedy to materia, czyli
                    cialo ludzkie potrafi myslec, odczuwac pocieszenia, itp....?
                    Tylko tu masz racje piszac ze: "chora dusza, to chore cialo"
                    A...
                    • mifredo Re: Lekomania 25.09.21, 15:24
                      Akurat ostatnio, swego ciała sie słucham,
                      zaczynam wierzyć w drugi mózg, to znaczy czym żołądek jest,
                      i jelita, wątroba, śledziona i ślinianki
                      i im wtykam, daje to, na co ochotę mają.
                      • aaugustw Re: Lekomania 25.09.21, 18:30
                        Oooo!, widze, ze ty potrafisz juz ze swoim cialem rozmawiac.
                        Na dalekim etapie juz jestes...!
                        A... :-)
                        Ps. ten twoj drugi mózg musi byc chyba w okolicach bioder.
                        Moze w srodkowej ich czesci...(!?)
                        • mifredo Re: Lekomania 25.09.21, 18:49
                          O tak, swego ciała ostatnio sie słucham
                          i mu daje do spożycia, tylko te produkty,
                          których on chce.
                          Nad dusza tez usilnie pracuję,
                          ale nie lubię, by mi ktoś własne poglądy w związku z tym, narzucal.
                          • mifredo Re: Lekomania 26.09.21, 07:58
                            Jelita, to nasz drugi mózg, naukowcy doszli do wniosku, że nawet parkinson, depresja i inne choroby,
                            tam się zaczynają, gdyż układ pokarmowy nie produkuje dopaminy i innych związków ważnych dla neuroprzekaźników. W każdym razie, warto na ten temat poczytać,
                            googlać jelita drugi mózg.
                            Od wieków takie przysłowie znamy, "że przez żołądek do serca", nieprawdaż?
                            • aaugustw Re: Lekomania 26.09.21, 10:30
                              A nie uwazasz, ze układ pokarmowy nie produkuje dopaminy
                              poniewaz brak pogody ducha, czyli kiedy dusza zatruta?.
                              A...
                              • mifredo Re: Lekomania 26.09.21, 16:20
                                Sięgni j do internetu i sobie wygooglaj.
                                Co sie tyczy duszy i na ten temat, tam znajdziesz
                                • mifredo Re: Lekomania 27.09.21, 10:31
                                  Dusza bez ciała nie istnieje,
                                  przynajmniej tu na ziemi,
                                  tak samo jak komputer bez techniki i fizycznych podstaw.
                                  Może tam gdzies w przestworzach,
                                  dusza jakąś inkarnacje przezywa,
                                  a ciało w proch sie obraca tu na ziemi.
    • rz2014 Re: Lekomania 21.09.21, 16:57
      Uzależnienie to straszna choroba duszy.
      • mifredo Re: Lekomania 21.09.21, 19:59
        Z chorą dusza, to jedynie do Boga sie udac,
        a nie do psychiatry
        • aaugustw Re: Lekomania 22.09.21, 10:30
          mifredo napisala, cyt:
          "Z chorą dusza, to jedynie do Boga sie udac..."
          ____________________________________________.
          Podaj adres? - Slyszalem, ze gdzies w Niebie,
          ale gdzie jest to Niebo?
          A...
          • mifredo Re: Lekomania 24.09.21, 08:33
            aaugustw napisał:

            > mifredo napisala, cyt:
            > "Z chorą dusza, to jedynie do Boga sie udac..."
            > ____________________________________________.
            > Podaj adres? - Slyszalem, ze gdzies w Niebie,
            > ale gdzie jest to Niebo?
            > A...
            ~~~~~~~~~~~~~~~~
            Po prostu do jakiejś prawdy absolutnej,miłości i mądrości, gdyż Bóg tym właśnie jest,
            a nie dziadziuś siedzący na tronie.
            Sa prawdy ponadczasowe, które wyjaśniaja jak należy postępować,
            ewangelie czytam,medytuje, by jakoś nie zwariować.
            Świat jest niestabilny, pełno lęku w ludziach, obaw,
            stresu z niepotrzebnego przeciążenia i podejścia do spraw,
            gonitwa za dobrami materialnymi, porównywanie sie z innymi,
            kto wiecej ma, indywidualizm, konkurencja, wyścig szczurów,
            to zupełnie sensu nie ma,
            bo kiedyś trzeba odpaść, nie wszyscy moga być pierwszymi.

            Nadzieje trzeba mieć, na duchu sie podtrzymywać.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka