Dodaj do ulubionych

to tylko piwo

IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.11.04, 21:31
Zastanawiam się czy mój mąż ma problem.
Pod każdym pretekstem pije piwo, w piątek do niedzieli bo weekend, a w
tygodniu bo po pracy. Udało mi się już wywalczyć żeby to robił wieczorem na
koniec dnia, ale i tak gdy jest jakieś spotkanie towarzyskie to korzysta z
okazji. Mąż twierdzi, że to żaden problem bo się nie upija. Denerwuje mnie ta
ciągła obecność piwa w naszym życiu.
Jeśli ktoś miał podobne doświadczenia to proszę o odpowiedź.
Obserwuj wątek
    • hepik1 Re: to tylko piwo 04.11.04, 10:15
      Takie abecadło problemu:
      alkoholizm.akcjasos.pl/8.php
      Proponuję poczytac i potem powrócic tutaj na forum.Albo podrążyc tamten serwis:)
      Pozdr
    • Gość: stachu34 Re: to tylko piwo IP: *.gda.pl / *.internetdsl.tpnet.pl 04.11.04, 10:59
      Nie pisz cyt. „Denerwuje mnie ta ciągła obecność piwa w naszym życiu.”, napisz
      prawdę – boisz się... I masz absolutnie rację. Alkohol wymaga całkowitej
      prawdy, nawet tej do bólu. Nie wolno uciekać od problemu, szukać uzasadnień czy
      bagatelizować, otwierać różne furtki. Nie ma połowicznych rozwiązań
      Nie jest sukcesem, a błędem zepchnięcie piwkowania na późne godziny wieczorne.
      To jest swoista akceptacja mężowskich upodobań. Jednym słowem 1:0 dla męża.
      Jeżeli zwróciłaś uwagę na sposób i jakość przewijania się alkoholu w życiu
      męża, to znaczy że, coś w tym jest...Jednak zanim przyjmiesz jakiekolwiek
      oceny, przyjrzyj się sobie. Czy w Twojej rodzinie nie było nikogo, kto
      nadużywał alkoholu. Konkretnie czy dzieciństwo nie było tym obciążone. Czy nie
      jesteś „dda” (dorosłe dziecko alkoholików). To ważne...

      • Gość: trzezwy umysl Re: to tylko piwo IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.11.04, 12:15
        No tak, kolejne odpowiedzi z cyklu : dajcie mi czlowieka paragraf sie znajdzie.
        Biedny maz juz nawet nie moze sobie piwa otworzyc wieczorem bo jest na krawedzi
        degenracji.
        Ja odpowiem tak : zono daj zyc.
        Jedno, dwa, czy kilka piwek na dzien to zaden powod do niepokoju jezeli maz sie
        upija. I rzeczywiscie najpierw przyjrzyj sie sobie, droga malzonko bo z czegos
        ta histeria musi wynikac. Jak tak dalej bedzie postepowac to z twojego
        malzenstwa wkrotce nic nie zostanie.
        • hepik1 Re: to tylko piwo 04.11.04, 14:33
          Na tym polega forum- Trzeźwy umyśle.Ktoś odczuwa dyskomfort bo jego bliski pije
          wg te osoby zbyt wiele.,w związku z tym szuka wiedzy.Nie pisze tego na forum "Na
          plażę" czy Turystycznym w watku Oktoberfest.Czyli pewne niepokojące rzeczy sie w
          tym małżeństwie czy w tej rodzinie dzieją.A jeśli ktoś pyta czy szuka pomocy na
          forum Uzależnienia to odzywają sie Ci ,którzy pewne rzeczy maja juz za
          soba.Rownież np codzienne piwko wieczorem albo z rana.I następne etapy też.I
          jeszcze w dodatku od jakiegos czasu nie piją w ogóle(chodzi o napoje alkoholowe;)
          Nie ma żadnych przeciwskazań byś i Ty swoją opinię taką a nie inną
          wyraził.Natomiast komentowanie tego co akurat piszą inni -nie wydaje sie potrzebne.
          Reasumując -my o tym -co powinno sie robić ,gdy problem alkoholowy jest albo
          będzie za chwilę,Ty co robic ma pani gdy problemu nie ma żadnego.
          Reszta juz należy do samej zainteresowanej.
          W każdym bądź razie doświadczenie mówi-jeśli partnerka zaczyna dostrzegać
          problem,to jest on juź dużo większy jak sie wydaje na pierwszy rzut oka.Pozdr
          • Gość: minka Re: to tylko piwo IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.11.04, 16:31
            Dziękuję za odpowiedzi.
            Tak boję się, bo nie jest dla mnie normalną rzeczą picie piwa prawie codziennie.
            Nie jest to kwestia analizy związku nie o to mi chodzi. Alkohol wg. mnie to nic
            złego pod warunkiem, że się go nie nadużywa.
            Ja sama pamiętam czasy studenckie kiedy alkohol był na porządku dziennym, ale
            to co innego swoboda, beztroska i zero obowiązków. Alkohol to alkohol obojętnie
            pod jaką postacią i zmienia stan świadomości dlatego się martwię.

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka