mifredo
01.06.22, 09:37
MEDYTACJA - 01.06.
Pewnego wieczoru jedna z naszych czlonkin przypomniala historie z
ksiazki Al.-Anon wobec alkoholizmu, mowiacej o pewnej pasazerce, ktora
kazdego dnia, jadac do pracy pociagiem rozmawiala z nieznajomymi.
W czasie kazdej podrozy znajdowala kogos z problemem alkoholowym:
mlodego ojca, ktory odwozil dziecko pod opieke swej matki; starszego
mezczyzne, ktorego doskonale prosperujacy interes zalamal sie z powodu
jego pijacego wspolnika; kobiete, ktora w wieku szescdziesieciu lat
musiala zaopiekowac sie wnukami, poniewaz zarowno syn jak i jego zona
byli alkoholikami. „Ten krotki szkic nasunal mi pewna mysl” –
powiedziala ta czlonkini. „Kiedy zdamy sobie sprawe, jak
rozpowszechniony jest to problem, naszym zadaniem bedzie, aby pomoc
komus – sasiadowi, krewnemu, przyjacielowi lub nawet nieznajomemu, gdyz
ma to wielkie znaczenie dla naszego osobistego rozwoju”.
Rozwazanie na dzisiaj
Program Al.-Anon jest cennym darem, wiec pragne sie nim dzielic. Nie
pozbawie siebie mozliwosci niesienia pomocy tym, ktorzy jej potrzebuja.
„To, co moge ofiarowac, nie dorownuje temu, co sama otrzymuje od tego,
komu daje”.