Dodaj do ulubionych

trzęsące się ręce

04.06.05, 15:19
Mam czasami taki problem, że w publicznych sytuacjach dopada mnie panika-
wali mi serce i trzęsą mi się strasznie ręce.
Miałem w zwyczaju zabezpieczać się alkoholem w takich sytuacjach, ale
zauważyłem, że na tzw kacu lęk jeszcze gorszy i ręce trzęsą się podwójnie.
I uświadomiłem sobie, ze te ataki powstały częściowo w związku z piciem.
Takie błędne koło.
Więc postanowilem odstawic picie, właściwie głównie po to, by to wyeliminować.
Zawsze mi się kojarzyło, że to ma związake z piciem.
Ale nic to nie dało.
minęło kilka tygodni od odstawienia, ale to mi nadal nie przeszło.

Czy ktoś miał podobne symptomy?
Czy to możliwe, że to przez alkohol? Bo tak mi mówił kiedyś lekarz.
Obserwuj wątek
    • lechkonrad Re: trzęsące się ręce 04.06.05, 20:15
      Oczywiscie nie wiem, z jakiego powodu trzęsą się Twoje ręce, ale jedno wiem
      napewno: alkohol - kiedy jestes pod jego wpływem - łagodzi wszelkie deficyty,
      ale tylko pozornie. On Cię znieczula. Po wytrzeźwieniu wszystki obiawy nasilają
      się - na krótką metę jest to działanie minimalne - ale po czasie różnica
      okazuje sie olbrzymia.
      Jesli lekarz twierdzi, że przyczyną jest alkohol. To nie oczekuj, że po
      tygodniu wszystko będzie ok! Myslę, że masz problem - idź do fachowca.
    • paulsixtus Re: trzęsące się ręce 05.06.05, 00:14
      Po jakiego "grzyba" mnozysz posty, zamiast czytac podpowiedzi i sie nad nimi raz
      porządnie zastanowic?
      PaulSixtus
      • addicted1 Re: trzęsące się ręce 06.06.05, 12:44
        Tego zarzutu nie rozumiem.
        W tym poście napisałem o problemie, o którym nie ma słowa w innych moich
        postach.
        Może mi podpowiesz, jakie wątki można zakładać, a jakie są "mnożeniem" postów?
        A może mi powiesz, gdzie miałem niby przeczytać o problemie trzęsących się rąk
        przed napisaniem tego postu?
        W ogóle nie wiem, o jakie podpowiedzi chodzi?
        W każdym swoim poście poruszam inny problem- w jednym piszę o Terapiach, w
        drugim poruszam sprawę w.w., w innym zastanawiam się nad jeszcze innymi
        rzeczami.
        Nie wiem, co w tym złego. Spokojnie, zanim tworzę post sprawdzam, czy nie było
        takiego wcześniej.
        A tak swoją drogą to próbuję dotykać problemu nałogów z różnych stron- ponieważ
        chcę uniknąć sztampowych odpowiedzi takich samych na każde pytanie.
        Gdyby wszyscy tak podchodzili jak niektórzy tu na forum- że wiedza o np.
        alkoholizmie jest nauką objawioną, wszystkp jest oczywiste, jednoznaczne i nie
        można niczego kwestionowąc- ba, nawet o nic pytać- to leczenie stałoby dziś na
        poziomie z XIX wieku.
        Nie ci rozwijają naukę, którzy bezkrytycznie wszystko przyjmują, lecz Ci którzy
        szukają, pytają, sprawdzają i się zastanawiają. Czy naprawdę muszę pisać takie
        oczywistości?
        Pisałem wielokrotnie, że nie neguję olbrzymiej wiedzy i doświadczeń nt
        problemów alkoholowych, ale potępiając czy wyśmiewając moje pytania wpada sie w
        sprzeczność- bo oto z jednej strony to taka niepoznana choroba, a z drugiej- o
        co by nie zapytać, wszystkie odpowiedzi muszą być bezkrytycznie przyjmowane, a
        wszelka próba dyskusji to dywagacje, mnożenie postów i marnowanie czasu.
        Howgh.
        • paulsixtus Re: trzęsące się ręce 07.06.05, 04:26
          Ja, osobiscie nie widze sensu w zadawaniu poszczegolnych pytan, Wszystkie
          twojego autorstwa, moznaby zebrac w jedna wiadomosc. Z niej wylonilby sie pelen
          obraz osoby uzaleznionej. Nie mozna tych objawow traktowac oddzielnie, tak jak
          Ty to robisz - moze nieswiadomie.
          Sprobuj zebrac mysli ze wszystkich Twoich postow i zapytac siebie.
          Bycmoze to wystarczy
          pozdrawiam
          SIxtus
          • jerzy30 Re: trzęsące się ręce 07.06.05, 08:42
            łapy Ci się trzęsą nie z powodu gorzały ale po prostu tak masz - osoba
            nieŚmiała - to po prostu trema [gorzała to łagodzi bo alkohol otępia zmysły].
            Do tego jak o tym myślisz że Ci się łapy trzęsą [lub będą trzęsły] w
            opisywanych przez Ciebie sytuacjach dochodzi to że ci się trzęsą podwójnie.
            Podchodzisz do różnych sytuacji już zestresowany. Zrób tak - jak Ci się uda to
            pomyśl sobie "skoro te moje łapy chcą się tząść to niech się trzęsą - ja jestem
            ok i opanowany. Po prostu wyluzuj.
          • addicted1 Re: trzęsące się ręce 07.06.05, 17:23
            paulsixtus napisał:

            > Ja, osobiscie nie widze sensu w zadawaniu poszczegolnych pytan, Wszystkie
            > twojego autorstwa, moznaby zebrac w jedna wiadomosc. Z niej wylonilby sie
            pelen
            > obraz osoby uzaleznionej. Nie mozna tych objawow traktowac oddzielnie, tak jak
            > Ty to robisz - moze nieswiadomie.



            Widzisz, robię to świadomie, z przyczyn opisanych wyżej. Po to właśnie, by
            uniknąć schematów.
            No bo tak naprawdę to każdy objaw można przypisac do alkoholizmu- od bólu głowy
            do biegunki, wszakże wiadomo, że na różnych etapach trunki źle działają na
            wszystko.
            Więc uważam, że to trochę tendencyjne tak iść na łatwiznę i wszystko zwalać na
            wódkę- nie rozgrzeszając jej ani trochę za faktyczne zło.
            Pewien narkoman kiedyś powiedział, ze jest wdzieczny losowi, ze wpadł w nałóg,
            bo dzięki temu mógł zobaczyć zwichnięcia swojej osobowości.
            Duża częśc uzależnionych zaczyna pić/brac/grać itp z obiektywnych powodów, i
            dopiero potem, juz na etapie fizycznym właściwie upodobniają się do siebie.
            Nie kupuję teorii, wedle której gdyby nie alkohol to ktoś tam byłby śmiały,
            asertywny itp.

            Dlatego w moich postach zastanawiam się, jaki jest mechanizm uzaleznienia.
            Ty mówisz o diagnozie, a ja szukam przyczyn. Ty na wlasne potrzeby znasz
            odpowiedz, a ja nie.
            Dlatego szukam.
            • paulsixtus Re: trzęsące się ręce 08.06.05, 01:31
              > No bo tak naprawdę to każdy objaw można przypisac do alkoholizmu- od bólu głowy
              >
              > do biegunki, wszakże wiadomo, że na różnych etapach trunki źle działają na
              > wszystko.

              Jesli wystepuje jeden objaw, to nie musi znaczyc problemow z alkoholem, co
              innego jesli jest ich wiecej.
              Zastanawiam sie tylko, jakich to schematow chcesz uniknac. Alkoholizm jest
              akurat bardzo schematyczny, choc schematow akurat jest pare.
              Pije sie na wiele sposobow, uzaleznienie przebiega w roznym tempie i nasileniu,
              ale mozesz byc pewnym,ze jest na swiecie bardzo wiele osob, ktore pily/pija
              dokladnie tak , jak Ty.
              Alkoholicy upodabniaja sie nie na pewnym etapie , lecz sa do siebie bardzo
              podobni OD POCZATKU. Podobienstwo polega na tym, ze brna w alkohol,by "poradzic"
              sobie z tym, z czym nie radza sobie na trzezwo. Zawsze chodzi tutaj o nadrzedny
              i podstawowy system samowartosciowania sie.

              > Nie kupuję teorii, wedle której gdyby nie alkohol to ktoś tam byłby śmiały,
              > asertywny itp.

              I bardzo dobrze. Bo nie jest tak,ze jak ktos przestaje pic, to automatycznie
              super-hiper. Wrecz przeciwnie! Trzezwiejac, widzi sie wlasna dusze, psychike,
              jak w zwierciadle. Dla mnie, osobiscie - to jest wielkie odkrycie trzezwienia -
              przeciez moge sie zmieniac. Niczego nie musze robic na sile.

              > Więc uważam, że to trochę tendencyjne tak iść na łatwiznę i wszystko zwalać na
              > wódkę- nie rozgrzeszając jej ani trochę za faktyczne zło.

              Nie ma w tym zadnej tendencji. Psychika pijacego nalogowo, bardzo sie zmienia.
              Czasem az zazenowanie chwyta, jak sie czlowiek zastanowi, do czego byl zdolny w
              okresie picia.Czym innym jest motyw siegniecia po alkohol, czym innym zmiana
              psychiki.
              > Dlatego w moich postach zastanawiam się, jaki jest mechanizm uzaleznienia.
              Bardzo prosty. Tutaj naprawde nie odkryjesz nowej Ameryki.
              Pijesz,zeby nie bylo ci zle.Pijesz, jest chwilowo dobrze. Wiec do tego wracasz.
              Pijesz coraz czesciej/wiecej, jest dalej fajnie, ale tylko dla Ciebie. Otoczenie
              juz czasem/coraz czesciej ma cie dosyc. Potem nie jest fajnie juz ani tobie,
              ani otoczeniu.Wmawiasz sobie,ze jest fajnie (mechanizm iluzji i
              zaprzeczen).Otoczenie znika. Juz nawet nie probujesz sobie wmawiac,ze jest
              fajnie. Pijesz tyle,ze najchetniej bys nie trzezwial w ogole. Pijesz by
              trzezwiec, jestes trzezwy by znowu sie napic.W ktorym miejscu sie ockniesz,
              tylko Ty wiesz.
              pozdrawiam
              PSIxtus


              • aril1 Re: trzęsące się ręce 09.06.05, 10:47
                Mojemu mężowi też trzęsą się ręce i to dość bardzo. Zaznaczam, że nie jest
                uzależniony od alkoholu (i innych używek) i nie denerwuje się po prostu trzęsą
                się i tyle.

                A dlaczego to nie wiem
                może boi się żony ;)
                • slow5 Re: trzęsące się ręce 09.06.05, 11:22

                  • slow5 Re: trzęsące się ręce 09.06.05, 11:25
                    a co dopiero ma powiedzieć młoda osoba, która nie jest uzależniona a ręce się
                    tak trzęsą, Jest to "pewien urok", który należy skonsultować z neurologiem.
                • hepik1 Re: trzęsące się ręce 09.06.05, 16:27
                  Sekcja Schorzeń Pozapiramidowych

                  CO TO JEST CHOROBA PARKINSONA?


                  * Objawy
                  * Występowanie
                  * Przyczyny



                  * Rozpoznanie
                  * Leczenie
                  * Słownik

                  Choroba Parkinsona

                  * specyficzny rodzaj drżenia palców i kciuka określany jako "kręcenie pigułek"
                  * trudności w inicjacji ruchów dowolnych
                  * przodopochylenie tułowia
                  * zaburzenia chodu: małe, szurające kroczki i brak balansowania kończyn górnych
                  * zaburzenia równowagi - u chorych z chorobą Parkinsona często zdarzają się
                  upadki
                  * niewyraźna, cicha mowa
                  * trudności w połykaniu (rzadko)
                  * brak mimiki twarzy
                  * rzadkie mruganie.

                  Jak często występuje choroba Parkinsona?
                  Oceniono, że w roku 1990 było ok. 4.000.000 osób dotkniętych tym schorzeniem.
                  Ponieważ jest to choroba występująca głównie w starszym wieku, ok. 2/3 chorych
                  ma ponad 65 lat. Częstość występowania w Europie, u osób powyżej 60 roku życia
                  oceniana jest na ok. 1,6%. Jednak, co najmniej 1 z 10 chorych zachorował przed
                  50 rokiem życia

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka