Dodaj do ulubionych

Palenie Papierosow-jak rzucic??????????

03.08.02, 07:39
Pale te swinstwa juz 17 lat,az 17 lat!!!Bardzo bym chciala pozbyc sie tego
wstretnego nalogu.Jesli komus sie udalo,a napewno sa tutaj takie osoby na
forum,to prosze podzielcie sie radami.
Kolezanka moja zaproponowala mi lek o nazwie TABEX,czy ktos z Was o tym
slyszal?czy rzeczywiscie pomaga?Za wszystkie "madre"porady dziekuje.
Obserwuj wątek
    • deotyma23 Re: Palenie Papierosow-jak rzucic?????????? 03.08.02, 20:01
      Paliłam bardzo dużo- ok 2 paczek dziennie i długo ok.16 lat teraz od 11 lat NIE
      PALĘ.
      W czasie gdy paliłam nie raz mnie nachodziło żeby "rzucić to gówno" no i
      rzucałam. Każdy palacz jest dobry w rzucaniu ale problem nie na tym polega.
      Ważne jest podejście psychiczne!
      NIE WOLNO MÓWIĆ SOBIE RZUCAM PALENIE- w to miejsce wtłoczyć sobie do mózgu taki
      slogan:
      JESTEM OSOBĄ NIE PALĄCĄ i spróbować to sobie wyobrazić. Ja jako człowiek nie
      palący wchodzę np. do pracy ktoś tam mnie częstuje papierosami a ja mówię-
      Dziękuję nie palę .
      Broń Boże "rzuciłem palenie" to ma straszny wydzwięk rzuciłem palenie- GROZA!!!
      a dlaczego rzuciłem?, to ja już nigdy nie zapalę?- rodzi się sprzeciw i
      wcześniej czy później okazuje się że próba rzucania - kolejny raz się nie
      powiodła.
      Przyznam się że mi w odejściu od nałogu pomogli- Adwentyści dnia siódmego- oni
      organizowali takie kursy. Jestem kaltoliczką i uczciwie przyznaję że na tych
      kursach słowa nie powiedzieli o swojej wierze- żadnego kaptowania.Gdyby Ci się
      udało zapisać się do nich na taki kurs to polecam. Wcześniej próbowałam
      akupunktury, tabletek Tabax, gumy Nicoret a nawet hipnozy- nic nie pomogło.
      Tylko jak sobie wbiłam do głowy że jestem nie paląca- pomogło.
      Życzę sukcesów.
      Pozdr.
      • Gość: człowiek wolny Re: Palenie Papierosow-jak rzucic?????????? IP: 217.98.124.* 26.11.02, 22:39
        1/2 ROKU... uff.Na razie wygrywam!
        Nie zapaliłem nawet 1/2 papierosa!
        .. i nawet piwo ograniczyłem...
        Czym ja to wszystko zastapię??
        ma ktoś jakąś radę?
        pzdr.
    • tripper plastry 05.08.02, 11:57
      palilem przez 7 lat, pod koniec po 2 paczki dziennie.
      probowalem rzucac palenie miliard razy. teraz jestem
      podczas kolejnejj proby. probowalem z plastrami, hipnoza,
      homeopatia, wlasna silna wola ;) teraz stosuje autorska
      terapie plastrami.

      nie wiem, jak wy, ale mam potworna paranoje i stany
      lekowe, gdyy rzucam palenie. doskwiera mi to bezsennosc.
      jak dac sobie z tym rade nie popadajac w alkoholizm???
      • aneta-k Re: plastry 06.08.02, 02:39
        slyszalam tez,ze jak czlowiek rzuca palenie to jest bardzo nerwowy...?
        • Gość: Bejot Re: plastry IP: 213.241.45.* 06.08.02, 12:57
          tak- ale tylko przez pierwsze dni (3-4). W tym czasie polecam jeść marchewkę,
          selera ( w słupki), miętówki, szklanka wody, WSZYSTKO tylko żeby nie zapalić.
          Poza tym zgadzam się z DEOTYMĄ i podpisuję się dwiema rękami. Rzucanie palenia
          zaczyna się od głowy.
          Pozdr.
    • Gość: tabaka Re: Palenie Papierosow-jak rzucic?????????? IP: *.we.client2.attbi.com 07.08.02, 05:32
      Nie wiem, czy mi sie uda!! ZNOWU podejscie. Dzisiaj jest pierwszy tydzien(=7
      dni). Nie bylo az tak ciezko ale tez i nie jest latwo. Mysle bardzo
      logicznie : nie potrzebuje tego swinstwa i jest OK. W nastepnej sekundzie
      przychodzi: a teraz walne sie na kanape i zapale papierosa!!! I w tym momencie
      jest jak by tamta poprzednia mysl zupelnie nie istniala !! Gdy pierwszy raz
      zdalam sobie z tego sprawe, po prostu oslupialam !! To tak? To bylo jak
      walniecie ponizej pasa!! Serduszko mi jednak przypomina ,ze TRZEBA! Kujnie od
      czasu do czasu bolesnie i moze dobrze !! Przypomina, ze to wszystko robie dla
      siebie !! Nie wiem, czy sie uda ale kazdy dzien to zwyciestwo.
      • deotyma23 Re: Palenie Papierosow-jak rzucic?????????? 07.08.02, 19:38
        Tabaka- trzymaj się!!!!!!!!!!!- jesteś na najlepszej drodze żeby :STAĆ SIĘ
        CZŁOWIEKIEM NIEPALĄCYM- teraz tylko musisz nauczyć się myśleć jak nie palący,
        mówić jak nie palący, żyć jak niepalący. Rozejrzyj się naakoło Ciebie jest
        mnóstwo osób nie palących i świetnie żyjących- a zatem to możliwe!- Tobie też
        się to uda!!!
        Trzymam kciuki :-)))
        Pozdr.
    • Gość: beta Re: Palenie Papierosow-jak rzucic?????????? IP: *.cpu-zeto.com.pl 07.08.02, 09:25
      Paliłam długo i dużo.W rzuceniu nałogu pomogły mi tabletki Zyban.Są
      drogie,tylko na receptę, ale mi maprawde pomogły.Nie palę już 2 lata. Polecam.
      • Gość: tabaka Re: Palenie Papierosow-jak rzucic?????????? IP: *.we.client2.attbi.com 08.08.02, 03:54

        Dzisiaj jest 9 dni!! Przy probie gumy z nikotyna okazalo sie, ze mam....
        uczulenie na nikotyne , to samo ogloszono przy plastrach !! Mysle sporo na
        ten temat ( palenia) , nie obsesyjnie ale tak po prostu, aby wroga zrozumiec.
        Zobaczymy !!! Moj rekord byl 11 miesiecy !! To chyba nawet nie chodzi o
        nikotyne ,to chodzi o podejscie do samego siebie i swiata wokol. Gdy
        wszystko " jest zle" , jeszcze jedna zla sprawa w zyciu idjotycznie "pasuje",
        ma sens. Jedni pala, inni pija, jeszcze inni biora narkotyki, inni jedza,
        gwalca, kradna - ciekawe, co ludzie kiedys robili , gdy ich " nachodzilo"?
        Ruszali do bitwy, wyciskali sok z kolka , karczowali pole ? Za rok "zaprosze
        siebie " na wycieczke za zaoszczedzone pieniadze.
      • Gość: spes tabex vs zyban IP: *.acn.waw.pl 26.10.02, 10:07
        Gość portalu: beta napisał(a):

        > Paliłam długo i dużo.W rzuceniu nałogu pomogły mi tabletki Zyban.Są
        > drogie,tylko na receptę, ale mi maprawde pomogły.Nie palę już 2 lata. Polecam.

        serdecznie gratuluję:)
        ja niestety możnaby rzec - miałam pecha. po Zybanie mmiałam wszystkie możliwe
        objawy uboczne, poza padaczką (na szczęście) :( po 4 tygodniach byłam tak
        zestresowana i zmęczona ciągłymi atakami nerwicy, bólami głowy i ogromnym
        uciskiem w klatce piersiowej, że ponownie sięgnęłam po papierosa. przyznam że
        trochę mnie to zniechęciło, to tak jakbym 250 zeta spuściła w toalecie. czy
        ktoś mógłby coś więcej napisać na temat tego tabex'u? jaka cena, jakie objawy
        uboczne. chcę spróbować jeszcze raz..

        dzięki
        pozdrawiam
      • Gość: Mark Re: Palenie Papierosow-jak rzucic?????????? IP: *.zamosc.cvx.ppp.tpnet.pl 05.11.02, 13:52
        Ja palilem 20 lat i sam nie wierzylem że kiedyś mi się uda. W internecie
        znalazłem ogloszenie o książce(która niby miała mi w tym pomóc). Możecie
        wierzyć lub lub nie ale to był mój natrafniejszy zakup w życiu. Krok po kroku
        opisane było w niej jak mam się do zerwania z nalogiem przygotować, jaką
        stosować dietę, a co najważniejsze jak przygotować się psychicznie. Naprawdę
        polecam.(3 miesiące temu książka kosztowała 69zł,teraz niewiem) Niestety nie
        pamietam adresu strony na której znejduje się oferta, mam jednak e-mail pod
        którym zamawialem książkę: stadko@poczta.onet.pl
      • Gość: BG Re: Palenie Papierosow-jak rzucic?????????? IP: *.garwolin.sdi.tpnet.pl 30.11.02, 10:09
        Jak długo je brałaś?
    • alfalfa Re: Palenie Papierosow-jak rzucic?????????? 12.08.02, 00:04
      Ja sobie konsekwentnie wmawiałem, ze to obleśne, wstrętne, śmierdzące itp.
      Działa od 3 lat (z małymi incydentami - niesmaczne, rzygać się chciało itp.).
      Może się przyda? Aaa, i jeszcze że nie działa (tak jak np. marycha) i że szkoda
      zdrowia (bo tyle super marychy by można przypalić...).
      pzdr.
    • Gość: tabaka Re: Palenie Papierosow-jak rzucic?????????? IP: *.we.client2.attbi.com 16.08.02, 15:36

      To juz ponad 3 1/2 tygodnia !! Mam jedna brudna popielniczke jako " pomoc".
      Gdy mi sie chce naprawde BARDZO palic , to wacham to swinstwo i od razu mnie
      odpycha. Pomaga trzymanie i obgryzanie slomek do picia - zawsze cos te
      paluszki maja do roboty !!! Oddycha mi sie o wiele lepiej. Moze nawet w gory na
      urlop wyjade ? Poprzednio myslalam o miejscu z winda.
      • Gość: Mark Re: Palenie Papierosow-jak rzucic?????????? IP: *.zamosc.cvx.ppp.tpnet.pl 05.11.02, 13:55
        Ja palilem 20 lat i sam nie wierzylem że kiedyś mi się uda. W internecie
        znalazłem ogloszenie o książce(która niby miała mi w tym pomóc). Możecie
        wierzyć lub lub nie ale to był mój natrafniejszy zakup w życiu. Krok po kroku
        opisane było w niej jak mam się do zerwania z nalogiem przygotować, jaką
        stosować dietę, a co najważniejsze jak przygotować się psychicznie. Naprawdę
        polecam.(3 miesiące temu książka kosztowała 69zł,teraz niewiem) Niestety nie
        pamietam adresu strony na której znejduje się oferta, mam jednak e-mail pod
        którym zamawialem książkę: stadko@poczta.onet.pl
        • Gość: - Re: Palenie Papierosow-jak rzucic?????????? IP: cmk:* 25.06.03, 02:48
    • Gość: człowiek wolny papierosy sa cool? IP: 217.98.124.* 19.08.02, 11:06
      Słuchajcie rzuciłem fajki po 10 latach systemtycznego palenia z koncem maja (
      wmówiłem sobie że robie prezent na dzień dziecka synowi-każdy pretekst
      dobry;) ). Wczesniejsze podejscia konczyły się fiaskiem po max 1.5 miesiąca.
      Dzis jestem zdeterminowany by do tego świństwa nie wracac- i mam nadzieje ze
      nie wróce. W pokonaniu głodu nikotynowego w pierwszym tygodniu pomogły mi
      plastry nicorette- naprawde działają! Najważniejsze jest jednak uswiadomienie
      bezsensu palenia ( o szkodliwosci nic nie powiem bo to jest oczywiste) no i
      trzeba miec charakter; kolezanki z pracy które rzuciły razem ze mną wróciły do
      nałogu po 3 tygodniach - KRETYNKI! Dzis kiedy sobie tak nie palę mam takie
      poczucie wyzszości - wszyscy mi zazdrozczą zaimponowałem znajomym bardziej niz
      super furą którą sobie kupiłem rok temu !, patrze na palących jak na SOŃCZONYCH
      FRAJERÓW i szkoda mi ich ! Wmówilem sobie że tylko mnie -SUPER GOŚCIA - stać
      było na rzucenie palenia , na palaczy patrze jak na ludzi CHORYCH z
      politowaniem (np stewardessa lini WEA Niemczyckiego - może 20 lat - uroda
      lolitki jarająca na lotnisku -oj szkoda mi jej było ). Trzeba sobie jasno
      powiedziec ze cały przemysł nikynowy to JEDNE WIELKIE KURESTWO - zbiorowa
      eutanazja ludzi którzy w swojej nieswiadomości biora sie za to swinstwo - gro
      zaczyna palic w młodym wieku.Palenie w tym wieku to jest oznaka ogólnie mowiąc
      twardzielstwa (model niepalacego MŁODEGO człowieka nie jest gloryfikowany -
      czesto postrzegany jest taki człowiek jako mięczak, nie cool...)gdy sie
      wciagnie pali , po paru latach dopiero większośc palących gdy dostrzeże że
      nałóg im nie służy - a wprost przeciwnie - jest to kompletne zniewolenie i
      dewastacja zdrowia, nadchodzi pomysł RZUCENIA palenia !!! Nie wszystkim se to
      jednak udaje , ludzi których zmusza choroba do rzucenia palenia jest tez sporo
      ( najbardziej debilna chorobą jest ZAWAŁ SERCA np. w wieku 42-45 lat! ha ha,
      widziałem takich frajerów dziesiątki - z dnia na dzień z twardzieli zamieniaja
      się na spłoszone bojące sie śmierci dupotrząsy..... MOIM ZDANIEM TWARDZIELEM
      JEST TEN KTO MAJĄC 40 LAT NIE PALI, WOLNOŚC polega na braku przymusu latania
      do kiosku po kolejna paczkę ślicznie opakowanych papierosów-KURWA MAĆ -
      ŚMIERDZĄCYCH PETÓW! Duzo moich znajomych podnosi aspekt ekonomiczny palenia -
      bo czy jest, w dupe jeża, sens robić cały miesiąc za, dajmy na to 800 zł i 150-
      200 zł z tego przepalać -I NARZEKAĆ ŻE SIE KASY NIE MA????!
      Nikotynizm to jest NIESTETY CHOROBA , choroba celowo zaszczepiana przez
      monopole nikotynowe i struktury państwowe (czemu kurwa nie usankcjonują
      narkotyków - toż to jest schizofrenia i niekonsekwencja!) w celu zrobienia kasy
      na społeczeństwie - jak by sie to nie opłacało to by zamkneli fabryki fajek -
      nie łudzmy się!Ludzie nie dajmy sie , nie palcie! stwórzmy ruch na rzecz
      zamknięcia fabryk tytoniowych w Polsce , wymordujmy prezesów w/w fabryk i
      koncernów, podkładajmy bomby pod kioski które handlują papierosami, róbmy coś!
      Kolejne rzesze nastolatków, ludzi młodych (kurde często fajne laski) biora sie
      za to gówno- NIE BĄDZCIE FRAJERAMI ,
      Acha jeszcze jedno - jak rzuciłem powiedziałem sobie że w życiu nie wezme fajki
      do ust- to jest myśle źródłem mojej siły - nie dam sie , żadne okoliczności
      nawet bardzo stresujące i przykre nie powinny być pretekstem do siegnięcia po
      fajki - tak myslę.
      acesan@wp.pl

      • gb15 Re: papierosy sa cool? 26.08.02, 09:40
        Myśl Człowieku Wolny i to intensywnie bo im wyżej wchodzisz, tym upadek może
        być bardziej bolesny. Czy nazwiesz sie kretynem gdy zaczniesz palić i dołożysz
        sobie tak jak teraz dokładasz innym? Uważaj to grozi depresją. Nie podbudowuj
        się tym że inni palą oni nie są gorsi od Ciebie - po prostu mają problem i Ty
        też go masz. Ja nie paliłam 3 lata i muszę przyznać że tyle samo wysiłku
        włożyłam w rzucenie palenia co w przywrócenie stanu palenia - mój organizm
        protestował. Dwa następne lata udało mi się przetrwać na paleniu kontrolowanym
        (około 5 szt. na tydzień) ale wystarczyły sprzyjające okoliczności bym na
        dobre wróciła do nałogu. Wierzę jednak że będe musiała bardzo ograniczyć
        palenie i to w niedługim czasie bo taka konieczność. Życzę szczęścia.
        • Gość: darkness Re: papierosy sa cool? IP: 217.98.124.* 27.08.02, 22:51
          to ja człek nadal wolny , ucieszyły mnie wasze emocjonalnie napisane posty,
          jeszce raz to kolejny dowód na to że papierośnicy (uświadomieni) to cierpiący
          ludzie, którzy staraja sie walczyć z nałogiem. Nie powinniście odbierac mych
          ostrych słów krytyki na temat ludzi palących jako poniżania ich, nie będe tutaj
          pisał ile- sam JEBANY NAŁOGOWIEC- zrobiłem dla nawrócenia na abstynencje całego
          mojego otoczenia, ile walki kosztowało mnie wyrwanie z objęć nałogu już lekko
          licząc ok. 10 osób nałogowo palących. Każda uratowana dusza to sukces- nie
          dajmy sie!
      • Gość: GESI Stary, troszkę szacunku IP: 172.25.35.* 26.08.02, 12:36
      • Gość: GESI aha IP: 172.25.35.* 26.08.02, 12:48
        Na pewno masz racje o poczuciu wyzszości, wkońcu rzuciłeś to gówno. Wiem bo
        pamiętam swoje odczucia gdy nie paliłem przez pół roku (niestety coś mnie
        podkusiło i wróciłem do nałogu). Nie wiem czy zauważyłeś ale ja wyzywam to
        pierdolone śewinstwo a nie ludzi którzy je palą, to jest okropny nałóg, ty też
        się nad tym zastanów bo papierosy na ciebie też kiedyś zrzuciły sidła, i co??/
        Miło by ci było gdybym powiedział do Ciebie ty pierdolony były ścierwojadzie???
        Oczywiście już nim nie jesteś, ale byłeś. Więc nie osądzaj tak pochopnie ludzi
        którzy palą, oni też naprawdę (przynajmniej większość) chcieliby skończyć z tym
        gównem, ale jest naprawdę trudno.
        Ja mam 19 lat a palę od 8, kiedyś nie było sloganów że palenie szkodzi. Brało
        się je za dorosłość, to one podwyższało poczucie wyższości, kiedyś mogli palić
        tylko mężczyźni, paląca kobieta była uważana na czasy obecne za kurwe.
        Daltego chcę ci pogratulować sukcesu, naprawdę dużego SUKCESU. Ale mam prośbę,
        do ludzi zwracaj się z szacunkiem a szczególnie do palących bo wiesz co oni
        przeżywają.
        Obiecaj synkowi na gwiazdkę że nie będziesz się tak odnosił, bo z perspektywy
        nauk psychologicznych jest duze prawdopodobieństwo że jak ci syn czymś
        podpadnie, zrobi coś nie tak, możesz go również nie świadomie poniżyć. Wiem co
        mówiem, a to bardzo boli gdy w ten sposób ojciec zwraca się do syna.
        Życzę powodzenia i jeszcze raz winszuję za wiktorię nad nałogiem.
        Gratuluję!!!!!!!
      • Gość: GESI powinszować IP: 172.25.35.* 26.08.02, 12:49
        Na pewno masz racje o poczuciu wyzszości, wkońcu rzuciłeś to gówno. Wiem bo
        pamiętam swoje odczucia gdy nie paliłem przez pół roku (niestety coś mnie
        podkusiło i wróciłem do nałogu). Nie wiem czy zauważyłeś ale ja wyzywam to
        pierdolone śewinstwo a nie ludzi którzy je palą, to jest okropny nałóg, ty też
        się nad tym zastanów bo papierosy na ciebie też kiedyś zrzuciły sidła, i co??/
        Miło by ci było gdybym powiedział do Ciebie ty pierdolony były ścierwojadzie???
        Oczywiście już nim nie jesteś, ale byłeś. Więc nie osądzaj tak pochopnie ludzi
        którzy palą, oni też naprawdę (przynajmniej większość) chcieliby skończyć z tym
        gównem, ale jest naprawdę trudno.
        Ja mam 19 lat a palę od 8, kiedyś nie było sloganów że palenie szkodzi. Brało
        się je za dorosłość, to one podwyższało poczucie wyższości, kiedyś mogli palić
        tylko mężczyźni, paląca kobieta była uważana na czasy obecne za kurwe.
        Daltego chcę ci pogratulować sukcesu, naprawdę dużego SUKCESU. Ale mam prośbę,
        do ludzi zwracaj się z szacunkiem a szczególnie do palących bo wiesz co oni
        przeżywają.
        Obiecaj synkowi na gwiazdkę że nie będziesz się tak odnosił, bo z perspektywy
        nauk psychologicznych jest duze prawdopodobieństwo że jak ci syn czymś
        podpadnie, zrobi coś nie tak, możesz go również nie świadomie poniżyć. Wiem co
        mówiem, a to bardzo boli gdy w ten sposób ojciec zwraca się do syna.
        Życzę powodzenia i jeszcze raz winszuję za wiktorię nad nałogiem.
        Gratuluję!!!!!!!
    • Gość: tabaka Re: Palenie Papierosow-jak rzucic?????????? IP: *.we.client2.attbi.com 21.08.02, 20:39
      No i w dalszym ciagu NIE PALE !! Nie powiem, ze jest latwo !! " Rozmawiam"
      sama z soba, wewnetrznie na ten temat! Musze siebie przekonac ! To jedyne, co
      dziala !!
    • Gość: Piotr K. Re: Palenie Papierosow-jak rzucic?????????? IP: 195.205.37.* 23.08.02, 17:06
      Być może zabrzmi to śmiesznie, ale moim zdaniem do rzucenia każdego nałogu
      trzeba podejść tak, jak do bardzo poważnej operacji wojskowej.
      Najpierw trzeba się z całą świadomością do tego przygotowywać: tj. gromadzić
      informacje, rady, sporządzać plany awaryjne, przewidzieć wszystko to, co może
      się zdarzyć od momentu rzucenia. Oczywiście przygotowania robimy cały czas
      paląc, tkwiąc w nałogu...
      Zaplanować datę w przyszłości, tzw. godzinę 0, zaangażować w projekt swoich
      bliskich (wystarczy ich wsparcie psychiczne). Należy przygotowywać się
      mentalnie, że już za parę dni będę osobą np. niepalącą, wolną od nałogu.
      Wyczekiwać tego dnia tak, jak się wyczekuje Świąt Bożego Narodzenia lub wyjazdu
      na wakacje. Codziennie sprawdzamy, czy wszystko mamy zapięte na ostatni guzik,
      tj. czy wiemy, jak zareagujemy w krytycznych momentach, czy wystarczą nam takie
      czy inne wyjaśnienia, zaplanowane środki zaradcze i tzw. plany awaryjne...
      Nie ma sensu rzucać nałogu, jeżeli NIE CHCEMY go rzucić. To nic nie da. To jest
      warunek sine qua non całej operacji - chcieć, rozwinięte do pragnąć!
      Człowiek, który był uzależniony przez conajmniej 5 lat, jest za słaby, żeby
      obronić się samym wyjaśnieniem, że coś jest złe. Potrzeba czegoś na wzór
      zmasowanego ataku, szeroko zakrojonego na wzór operacji militarnej. Trzeba z
      góry wiedzieć i to dokładnie zaplanować jak zachowam się w trudnej sytuacji,
      np. czasie przesilenia dziennego (godz. 14.00-16.00), jak w razie sporu z
      małżonkiem, jak wtedy, gdy coś mi się nie uda, jak wtedy, gdy jestm zmęczony
      itp.
      Bez takiego przygotowania, nie ma co się zabierać za rzucanie silnego nałogu.
      Lepiej w nim dłużej tkwić, ale za to pożądnie się do niego przygotować
      mentalnie i praktycznie. Dlaczego? Bo tak naprawdę nałogowiec nie wie, jak żyć
      na wolności. Musi się o niej dużo nauczyć, zanim wybije godzina zero.
      • Gość: SA Re: Palenie Papierosow-jak rzucic?????????? IP: *.proxy.aol.com 25.08.02, 03:50
        palilem ok 20 lat.
        Rzucilem ok.10 lat temu.
        Co mnie zmusilo?Kilka razy przebudzilem sie w nocy
        ze swiadomoscia ze umieram.Myslalem wtedy o tym jak oni przezyja
        na tej emigracji gdy mnie zabraknie.
        Zona i moje dzieci spaly spokojnie podczas gdy ja chodzilem po domu bo
        obawialem sie polozyc spac bo mialem swiadomosc ze moge wiecej sie nie obudzic.
        Pomyslalem nawet za co oni zrobia mi pogrzeb bo przeciez oszczednosci nie
        mielismy.Wiec rzucilem i wykupilem polise na zycie za zaoszczedzone na
        papierosach pieniadze.Najgorsze byly pierwsze dwa tygodnie.Do papierosow ciaglo
        mnie chyba ponad 3 lata-szczegolnie po pracy w tzw.tutaj muller time.
        Po pewnym czasie cudze palenie mi zaczelo po prostu smierdziec.
        Itak jest do dzisiaj.Powodzenia.
        • Gość: Izabella Re: Palenie Papierosow-jak rzucic?????????? IP: *.vgernet.net 26.08.02, 03:23
          Ja przestalam palic 1 stycznia tego roku. A wiec dokaldnie 7 miesiecy i 25
          dni :))Postanowienie noworoczne ?? Chyba raczej nie, planowalam zajsc w ciaze w
          tym roku, widac ze latwiej przestac palic niz zajsc w ciaze :)) Zarty zartami
          ale jak tu juz ktos wspomnial do rzucenia tego swinstwa trzeba podejsc
          od "wewnatrz" od psychiki. Nic nie da, jak to sie mowi "ja chce wiecej nie
          palic", trzeba to sobie przemyslec dlaczego, wejsc w siebie glebiej. Nie jest
          to zdrowe, smierdzace, boje sie umrzec, do czego mi to potrzebne, co mi to daje
          chyba najlepsze sa takie rozmyslania po jakiejs imprezce i po wiekszej ilosci
          papierosow gdzie sie budzisz z papierosowym kacem i wowczas sie zastnow??/
          Przemow do siebie. Kazdy musi znalesc wlasna droge. Pozdrawiam wszystkich
          niepalacych, czy wam tez papierosy tak smierdza jak mnie teraz ??
    • Gość: Mike Re: Palenie Papierosow-jak rzucic?????????? IP: *.plock.cvx.ppp.tpnet.pl 29.08.02, 22:13
      Ja nie palę ponad 13 miesięcy... Po motywację sięgnąłem w kierunku mojej
      rodziny-moja córeczka miała obchodzić roczek. Przestałem w przeddzień jej
      urodzin i jak na razie wytrzymuję...Dość długo żułem gumy Nicorette, najpierw 4
      mg, potem 2 mg, potem odstawiłem, ale wydałem fortunę. Dziś z jednej strony
      jestem z siebie zadowolony, z drugiej muszę zadać kłam stwierdzeniom, że
      najgorszy jest pierwszy tydzień, czy miesiąc. Do dziś mam takie chwile, że
      gdybym miał to może bym zapalił. Po pierwsze mam stresującą i wymagającą
      nocnego siedzenia przy komputerzepracę, po drugie są sytuacje w których
      szczególnie brak mi papierosa, na przykład na rybach, podczas samotnej jazdy
      samochodem (zwłaszcza w nocy), w pracy, gdy nadchodzi kres pomysłów(kryzys
      twórczy)... I muszę się przyznać, że coraz poważniej myślę o powrocie do fajki
      i dobrych tytoni.
      A tobie życzę powodzenia i polecam Nicorette...mnie pomogły...
      • Gość: bodo Re: Palenie Papierosow-jak rzucic?????????? IP: *.pl 30.08.02, 12:26
        Ale ważne jest, moim zdaniem, żeby nie zdawać się na gumy nikotynowe jako na
        środek który za nas "rzuci palenie"! One mogą pomóc "nie dostać świra" w
        pierwszych dniach po odstawieniu papierosów, ale ich nie zastąpią. Trzeba
        rzucić palenie "psychicznie" jak pisała o tym pewna tu osoba, chyba Deotyma.
        Cieszyć się czystym oddechem, wybrażac sobie wypoczęte płuca, przywoływać do
        wyobraźni ogrom syfu i brudu jakim się karmiliśmy... itp. Powodzenia!
    • Gość: GP TABEX IP: 217.153.60.* 05.09.02, 11:26
      Sa to tabletki dostępne na receptę. Są bardzo skuteczne.
      nie tylko eliminują potrzebę palenia, to powodują,że papierosy są niesmaczne,
      śmierdzące. Po zapaleniu (w pierwszych pięciu dniach kuracji to dopuszczalne)
      miałem mdłości i czułam jak śmierdzę papierochami. To skutecznie zniechęca do
      sięgania po kolejnego papierosa. W dodatku nie odczuwałem typowego podczas
      odstawienia podenerwowania. NIe palę 5-6 tygodni (nie liczę dokładnie żeby nie
      obchodzić "rocznic") i co bardzo ważne nie mam potrzeby palenia (nawet wychodzę
      czasem z kolegami "na papierosa" i wtedy niepalenie nie sprawia kłopotu)
      Dodatkowo od pierwszego dnia zacząłem chodzić na pływalnię. Jest to doskonała
      dodatkowa motywacja.
      Natomiast w moim wypadku wszelkie metody autosugestii były nieskuteczne
      (próbowałem wielokrotnie). Do tego trzeba mieć piekielnie silną osobowość i
      determinację której większości pallaczy brakuje.
    • Gość: człek wolny Re: Palenie Papierosow-jak rzucic?????????? IP: 217.98.124.* 25.09.02, 22:13
      Jutro mija 4 miechy jak rzuciłem palenie papierosów, JESTEM BOSKI, co wiecej
      już mi fajki smierdzą!NIE NIE MOGE W TO UWIERZYC!!!dLACZEGO INNYM SIE TO nie
      udaje? Może jest ze mną coś nie tak , a może jestem SUPERMENEM???
      pozdr. wsystkich chcących - uda wam sie!!
    • jasiek_koc Re: Palenie Papierosow-jak rzucic?????????? 26.09.02, 21:03
      Jest taki dowcip
      "Rzucanie palenia latwizna ,1000 razy to robilem"
      i chyba tak jest naprawde po 2 miesiacach znowu zapalilem nie wytrzymalem mowie
      sobie ze bede ograniczal ale chyba skonczy sie jak zwykle.

      polecam jazde na rowerze przez 2 miesiace wakacji duzo jezdzilem i sie udawalo
      teraz nie moge to znowu pale
      • Gość: GP Re: Palenie Papierosow-jak rzucic?????????? IP: 217.153.60.* 27.09.02, 11:50
        Zastąp jazdę rowerem na pływalnię (naprzykład)
        • Gość: Kretynek Re: Palenie Papierosow-jak rzucic?????????? IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 28.09.02, 21:52
          Gość portalu: GP napisał(a):

          > Zastąp jazdę rowerem na pływalnię (naprzykład)

          A po co rzucać?Życie i tak jest smutne.Papierosiki są smaczne i tak naprawdę
          wcale tak bardzo nie szkodzą.Ich dymek jest nikłym złem wobec absurdu i
          nonsensu Wszechświata.Kiedy pale czuje sie twardy a dziunie to lubią.Nigdy nie
          rzuce.Palić można nawet z dziurą w szyi - nawet jest lepiej.Dlatego jarać
          papierosunie będę zawsze.


          • Gość: człowiek wolny pewna grupa osób powinna palic IP: 217.98.124.* 28.09.02, 22:34
            Gość portalu: Kretynek napisał(a):

            >
            > A po co rzucać?Życie i tak jest smutne.Papierosiki są smaczne i tak naprawdę
            > wcale tak bardzo nie szkodzą.Ich dymek jest nikłym złem wobec absurdu i
            > nonsensu Wszechświata.

            Masz racje, póki tak uważasz bardziej szkodziloby ci rzucenia palenia, ja
            niestety nigdy nie miałem tak komfortowj sytuacji, zawsze wiedziałem że palenie
            szkodzi, palennie było dla mnie dlatego datkowym powodem kaca psychicznego i
            dlatego ( tak myśle ) szkodziło mi w podwójnie.
            Osób które uwazaja że jaranie jest ok, nie nawraca się na "wiarę"
            niepalenia :) , jest to bezsensu...
            Szkoda mi tylko zupełnie młodych ludzi - czasem oni nie zdążą się dowiedzieć
            nic o szkodliwości zanim się uzleżnią.
            Kiedy pale czuje sie twardy a dziunie to lubią.Nigdy nie
            > rzuce.Palić można nawet z dziurą w szyi - nawet jest lepiej.

            jestes na prawde twardzielem ....

            Dlatego jarać
            > papierosunie będę zawsze.

            i mysle ze zrobisz dobrze nierzucając

            cze!
            dymek!!
    • martyna14 Re: Palenie Papierosow-jak rzucic?????????? 03.10.02, 00:32


      Ja palilam 12 lat ale zaczelam bardzo wczesnie ( 15). Napisze Ci tylko, ze
      bys sie nie zniechecala i probowala bo kazda nastepna proba moze okazac sie
      udana. Ja probowalam rzucic palenie tysiace razy zwykle od poniedzialu az w
      koncu sie udalo.

      Poza tzw wewnetrzna dyscyplina pomoglo mi to ze zmienilam srodowisko i nikt
      naokolo mnie nie pali wiec nie musialam patrzec na papierosy i bylo jakos
      latwiej. Moj facet rowniez z tych niepalacych co ulatwia znacznie sprawde bo
      trudno by bylo przestac mieszkac z palaczem.

      Nie pale juz 11 miesiecy i poprawila mi sie cera oraz czuje sie znacznie lepiej.

      Na poczatku bylo trudno ale po jakims czasie nie palenia przestajesz myslec o
      papierosach i nie meczy Cie ta ciagla ochota na zapalenie. Najgorsze jest
      wlasnie przetrwac ten okres ja nazywam go odtruciem.U MNIE BYLO TO OKOLO
      MIESIACA w ciagu ktorego staralam sie myslec o dniu dzisiejszym a nie o calym
      zyciu bez papierosa. Jesli nachodzila mnie ochota any zapalic mowilam sobie ok
      zapale jutro musze wytrzymac ten dzien do konca .Nastepnego dnia mowilam sobie
      zapale jutro i tak przez caly miesiac. Sama nie wiem jak udawalo mi sie
      oszukiwac sama siebie z dnia na dzien.
      Ale dzieki Bogu metoda poskutkowala i dzisiaj jestem wolna od tego smierdzacego
      nalogu ale nawet teraz czasami czuje obawe przed wyjsciem do klubu, piciem bo w
      przeszlosci byly to sytuacje, w ktorych najbardziej lubialam palic.

      Zycze powodzenia i wytrwalosci
    • Gość: człowiek wolny Re: Palenie Papierosow-jak rzucic?????????? IP: 217.98.124.* 24.10.02, 17:29
      trudno w to uwierzyć ale mineło 5 miesiecy!!
      ludzie można ! jestem super!!!! IDŹCIE W ME ŚLADY! PLECAM!
      NIEPALENIE JEST BOSKIE!!!!!!
      • Gość: ww Re: Palenie Papierosow-jak rzucic?????????? IP: *.wroclaw.cvx.ppp.tpnet.pl 04.11.02, 18:25
        wg jedyny, skuteczny sposob - z dnia na dzien calkowicie,
        bez plastrow, gum itp. To wymaga mocnego nastawienia
        psychicznego i niezlomnosci. Moge mowic o sobie jako
        czesciowym zwyciezcy bo nie palilem rowno 4 lata (ani
        macha) a potem zmieklem i palilem ostatnie 7 miesiecy.
        Znowu rzucilem 4 dni temu i jest dobrze. A im dluzszy
        czas od niepalenia, tym wieksza pewnosc ze jest dobrze.
        Jest tylko jedno ale: nawet po 4 latach niekopcenia,
        czulem gdzies ta gleboko chowana i wypierana przyjemnosc
        z zaciagania sie - dlatego nawet po 4 latach wrocilem.
        Palenie to jak AA - do konca zycia trzeba sie uwazac za
        palacza, tylko z duma podkreslac ze mam przerwe
        od....lat, miesiecy :))
        • Gość: Andy Re: Palenie Papierosow-jak rzucic?????????? IP: *.pl 14.11.02, 20:56
          Udalo mi sie po ponad 30-tu/!/ latach kopcenia.Kilka prob mialem nieudanych,
          ale wreszcie wyszlo dobrze.Pare dobrych rad przydalo sie, guma do
          zucia "nicorett", i przyklad kolegow ktorzy osiagneli sukces przede mna.
          W kilku zdaniach nie da sie opisac jak to bylo, ale po okolo 8-miu miesiacach
          snilo mi sie ze ":burcham" az dym leci klebami...Przyjemnie bylo obudzic sie i
          stwierdzic ze to tylko sen....Tak powtorzylo sie kilka razy - czy ktos tez tak
          mial z tym snem?
          Pozdrawiam, - nie pale juz od 6-ciu lat i nie ciagnie mnie do tego....
      • Gość: stary_nałóg Re: Palenie Papierosow-jak rzucic?????????? IP: *.future-net.pl 09.02.03, 09:44
        Gość portalu: człowiek wolny napisał(a):

        > trudno w to uwierzyć ale mineło 5 miesiecy!!
        > ludzie można ! jestem super!!!! IDŹCIE W ME ŚLADY! PLECAM!
        > NIEPALENIE JEST BOSKIE!!!!!!
        Nie wpadaj w zachwyt, to prowadzi do nawrotow...........Pozdrawiam
    • Gość: jola Re: Palenie Papierosow-jak rzucic?????????? IP: *.rzeszow.sdi.tpnet.pl 18.11.02, 14:36
      Od 5 tygodni ograniczyłam palenie z 1 paczki do 1-2 papierosów dziennie. Co
      robić dalej aby rzucić definitywnie? Może jak zostanę przy 1-2 to już
      osiągnęłam sukses? Palę 15 lat.
      • Gość: GP Re: Palenie Papierosow-jak rzucic?????????? IP: 217.153.60.* 19.11.02, 08:02
        Za chwilę wrócisz do dwóch paczek dziennie.
        Jedyna rada: przestać definitywnie.
        • Gość: piasia Re: Palenie Papierosow-jak rzucic?????????? IP: router:* / *.gazeta.pl 05.12.02, 18:25

          Jola napisała: Od 5 tygodni ograniczyłam palenie z 1 paczki do 1-2
          papierosów dziennie. Co robić dalej aby rzucić definitywnie? Może jak zostanę
          przy 1-2 to już osiągnęłam sukses? Palę 15 lat.

          Co za ciekawy podział: 1 paczka dziennie = jestem palaczem, 2 papierosy
          dziennie = prawie nie palę.
          Kochana, nie można być "trochę palaczem" tak jak nie można być "trochę w
          ciąży"...

          Czytam Wasze posty, i opisy zmagań z nałogiem, zwłaszcza posty "Człowieka
          wolnego". Podpisuję się pod jego postami obiema rękami (do rymu mi wyszło).

          Piszecie, że za ostro wyraża się o palaczach, z pozycji czlowieka niepalącego.
          Ja jestem tez niepaląca i o ludziach zatruwających mi powietrze wyrażam się
          podobnie (choć nie do nich, tylko w gronie innych niepalących). Papierosy to
          jest jedno wielkie śmierdzące gówno. A palenie, niestety, niszczy wrażliwość na
          potrzeby drugiego czlowieka. Stąd mój wątek "Dlaczego palacze nie szanują
          niepalących" - przeczytajcie, proszę, jak wygląda świat z perspektywy
          czlowieka, który nie pali i jest uczulony na dym.

          A teraz porada jak rzucić palenie - jesli ktoś CHCE - pomaga biorezonans.
          Wybrały się na to trzy moje koleżanki z pracy. Jedna szła jak na ścięcie, paląc
          po drodze papierosa za papierosem, druga szła z ciekawości, a trzecia, ŻEBY
          RZUCIĆ.

          Ta pierwsza zapaliła zaraz po wyjściu z gabinetu, druga wytrzymała dwa
          tygodnie, trzecia nie pali już prawie rok. I wcale jej nie ciągnie. Raz miała
          kryzys, gdy czekała na koleżankę w kawiarni, a wszyscy wokół palili - nie maiła
          czym zająć rąk. Ale zaczęła rozwiązywać krzyżówkę i przeszło. Teraz sama się
          dziwi - jak mogła tyle lat robić cos tak obrzydliwego.

          Pozdrawiam i trzymam za was kciuki.
          Im więcej niepalących - tym zdrowsze moje oskrzela. A jestem do nich bardzo
          przywiązana ;)

    • Gość: czowiek wolny uda wam się!!! IP: 217.98.124.* 05.01.03, 14:39
      Z okazji nowego roku wracam do wątku :))
      Od końca maja nie zapaliłem nawet 1/2 papierosa, zaomniałem że kiedykolwiek
      paliłem...
      A BYŁEM PIER.... NAŁOGOWCEM...
      Sam sie dziwię jak mogłem w takim syfie wytrwac 10 lat ....
      brrr.
      No i cóz wszysy mi zazdroszczą .... i się dziwią - niektórzy nawet utrzymują że
      to jest niemożliwe... że na pewno podpalam.... he he NIE!!!!!
      ja juz nie palę...
      I Wam tego samego życzę w NOWYM ROKU !!!!!

    • Gość: krasti Re: Palenie Papierosow-jak rzucic?????????? IP: *.szczecin.sdi.tpnet.pl 06.01.03, 12:54
      Ciekaw jestem czy gdyby ktoś zaproponował wam milion baksów za zerwanie z
      nałogiem to czy też byscie mieli takie kłopoty z rzuceniem, wątpię
      Silna motywacja i świadomość "non possumus" przejdą w imperatyw. Ot co.
      Ja po wielu latach palenia i kilku próbach rzucania bez wiary w sukces,
      radykalnie uciąłem temat, mówiąc sobie, że jeśli następnego dnia zapalę to będę
      cwelem ciotą i parówą. Nie palę 3 lata
      kurde ludzie przecież to proste
    • Gość: Robert Re: Palenie Papierosow-jak rzucic?????????? IP: *.astercity.net 10.01.03, 10:11
      Najprosciej to do smietnika.
    • Gość: Q Re: Palenie papierosow - jak rzucic? Rzucic! IP: BNPDCOM* / *.bmts.com 21.01.03, 20:36
      Palilem przez kilkanascie lat, paczka dziennie. Pewnego dnia zadzwonil do mnie
      moj dobry przyjaciel. Powiedzial krotko, ze wlasnie uslyszal diagnoze: rak
      pluc. W tym momencie palilem papierosa, zgasilem go i byl to moj ostatni pet.
      Nie bylo zadnych problemow. Po prostu pieprznalem ten beznadziejny nalog raz na
      zawsze. To bardzo proste.
      Moj przyjaciel odszedl w dwa lata po tamtym telefonie. Od tamtego czasu minelo
      juz kilkanascie lat.
      To chyba najprostszy sposob. Bez dorabiania zadnej ideologii trzeba sobie
      powiedziec, ze palenie to syf, ktory nic nie daje, a powoli zabija. Pety
      gwarantuja jedynie nikczemny, popielniczkowy zapach wokol palacza, krotki
      oddech i pluca wylozone smola.
      Powodzenia.
      • Gość: Bebiak Do wszystkich w tym wątku... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.01.03, 22:35
        .. z podziękowaniami za wszystkie porady. To budujące, jak się ma świadomość,
        że można, naprawdę można. Zaczynam poważnie o tym myśleć (po 20-tu latach i 2
        paczkach dziennie). Tak w granicach maja - czerwca chcę się zmierzyć z moim
        nałogiem. Narazie wmawiam sobie (mówię prawdę, ale mój umysł musi to pojąć),
        że jestem zniewolona, a dla mnie nie ma nic gorszego od zniewolenia przez
        cokolwiek czy kogokolwiek. Jestem ZNIEWOLONA i to doprowadza do upadku mają
        filozofię życiową. Jak mogłam dopuścić do zniewolenia?!?! Jak mogłam sama do
        tego dopuścić?!?! To rozpacz mojej duszy, to krzyk do rozumu z prośbą o
        ratunek. Pomogę sobie, bo wierzę w swoje ideały - muszę być wolna. Będzie mi
        trudno, ale wierzę, że się uda. Zniewolenie mnie męczy, zadręcza każdego dnia,
        kiedy tylko o tym myślę.
    • Gość: palacz Re: Palenie Papierosow-jak rzucic?????????? IP: *.commedia.pl 27.06.03, 01:20
      nie da się
      • Gość: palacz47 Re: Palenie Papierosow-jak rzucic?????????? IP: cmk:* 27.06.03, 03:12
        Gość portalu: palacz napisał(a):

        > nie da się


        da się
        • dzyn81 Re: Palenie Papierosow-jak rzucic?????????? 28.06.03, 02:02
          Da sie, trzeba tylko chciec, i miec silna wole. Ja juz nie pale 32 dzien, a
          wyleczylem sie z tego nalogu, bo kupilem tabletki "Tabex"
          • Gość: palacz47 Re: Palenie Papierosow-jak rzucic?????????? IP: cmk:* 28.06.03, 12:02
            masz racje tabex jest tani
            i ma rewelacyjne działanie
            jak się bardzo chce to po tabexie
            można nie palić ale trzeba chcieć

            znam takich co zjedli 100 tabletek
            i dałej palili oni nie mieli motywacji
            ale większość mojch znajomych po tabexe
            nie pali i każdy mówi,że gdy brał tabletki
            przez pierwsze kilka dni to nie wierzył
            że nie będzie palił ale w dniu kiedy postanowił
            nie palić każdy był zdziwiony,że dzięki temu
            że bieże tabeź od kilku dni można bez większego
            problemu wytrzymać bez papierosa
            TRZEBA TYLKO CHCIEĆ NIE PALIĆ
            I PO KILKU DNIACH BEZ WIĘKSZEGO
            PROBLEMU ŻYJE SIĘ NIE PALĄC

            JA DALEJ NIE PALĘ I CORAZ ŻADZIEJ MI SIĘ CHCE

            I NIE JEM TABLETEK WIĘĆ TABEX JEST LEPSZY

            TAŃSZY OD ZYBANU WIĘC PO CO SIĘ TRUĆ
            DROGIM ZYBANEM JAK PO TANIM TABEXE JA I MOJ ZNAJOMI
            KTÓRZY CHCIELI NIE PALĄ
            • Gość: palacz47 Re: Palenie Papierosow-jak rzucic?????????? IP: *.itcomp.pl 26.08.03, 09:20
              jak żucić bardzo prosto.
              Trzeba bardzo chcieć
              kupić tabex za 18 zł
              i po prostu nie paliuć

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka