addicted1 22.07.06, 13:03 Na n.w. forum zamiescilem takie wątek- pytanie: forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=25&w=45443765 Pytam Was o opinie- czy mam racje, czy mysle trzezwo czy pijano? Thnkx Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
7zahir Re: Nietypowa prosba. 22.07.06, 14:02 Nie ma papierowych dowodów, nie ma sprawy.Ja bym to podciagnela pod słowa Desideraty: Nie WYRZEKAJĄC SIE SIEBIE, bądź w dobrych stosunkach z innymi ludźmi. Odpowiedz Link Zgłoś
addicted1 Re: Nietypowa prosba. 22.07.06, 21:18 Widzisz 7zahir, ja sie wyrzeklem juz niestety:( bo po dlugich sporach ustąpiem. Uznajac, ze mialem racje poddalem sie, wolalem uniknac wojen i ogona za kilka stow. Choc kolega wyzywal mnie slowami typu "za kilka stow wyparlbys sie wszystiego". Przez Was, bo mowiiscie ze jestem tak uparty i nigdy nie mam racji wiec ustapilem:) Odpowiedz Link Zgłoś
7zahir Re: Nietypowa prosba. 22.07.06, 21:25 Typowe dla alkoholika:-))) Zwalasz winę na nas:-) Czy to znaczy , że mamy zrobić ściepkę? Odpowiedz Link Zgłoś
praktyczna_panienka Re: Nietypowa prosba. 22.07.06, 19:49 Gapowe się płaci. W tym wypadku to Twój kolega się zagapił i to jest jak najbardziej JEGO problem. P.S. Lubię Twój sposób myślenia, Addicted. Przypominasz mi mnie samą sprzed wielu lat. Odpowiedz Link Zgłoś
addicted1 Re: Nietypowa prosba. 22.07.06, 21:02 Zastanawia mnie to, ze wiele osob mowi o moim sposobie myslenia, ze myslalo kiedys tak ja ja teraz itp. Czy mozesz sprecyzowac? W czym przypominam? Ja sie moge domyslac, ze chodzi o dociekliwosc, sklonnosc do polemiki i przekonywania i pewien upór, czy tak? Odpowiedz Link Zgłoś
praktyczna_panienka Re: Nietypowa prosba. 23.07.06, 15:18 Idealizm. Według mnie, Addie, jesteś idealistą. Byłam taka sama. Ale nie martw się, kiedyś wszystko się wyjaśni. Czas jest po Twojej stronie :). Pozdro i trzymaj się. Odpowiedz Link Zgłoś
praktyczna_panienka Re: Nietypowa prosba. 23.07.06, 15:26 Ach - wyjaśni się, dlaczego trzeźwi alkoholicy z mityngów są smutni i szarzy, i nie odnoszą sukcesów, i dlaczego w ideologiii AA tyle jest uproszczeń i "magicznego myślenia", i dlaczego terapia nie przynosi rozwiązania. I czy warto pić. Ale "daj czas czasowi" ;). Odpowiedz Link Zgłoś
addicted1 Re: Nietypowa prosba. 23.07.06, 20:44 Ach - wyjaśni się, dlaczego trzeźwi alkoholicy z mityngów są smutni i szarzy, i > > nie odnoszą sukcesów, i dlaczego w ideologiii AA tyle jest uproszczeń > i "magicznego myślenia", i dlaczego terapia nie przynosi rozwiązania. I czy > warto pić. Ale "daj czas czasowi" ;). Niezła podsuma, a gdzie wynik?:) Odpowiedz Link Zgłoś
praktyczna_panienka Re: Nietypowa prosba. 23.07.06, 21:54 :) "Bardziej to czuję, niż wiem", jak śpiewała pewna pani ;). Nie lubię pisać elaboratów. W ogóle niezbyt lubię pisać poza swoją pracą, gdzie robić to muszę, dlatego kawałeczek. Aowcy są smutni i szarzy, bo AA nie ma w sobie żadnej "magicznej siły". Główną zaletą tego ruchu jest nieustanne przypominanie ludziom, że mają problem. No i dobrze, alkoholikom jest to na ogół potrzebne. Ale to są zwykli, szarzy ludzie, którze od chodzenia na AA nie staną się ani trochę mniej szarzy czy bardziej szczęśliwi. Po prostu jest mniej prawdopodobne, że się napiją, a przy okazji fundują sobie tak potrzebne niektórym poczucie "misji" i ważności swego "trzeźwościowego" poświęcenia. To oczywiście super, że ktoś nie pije, ale nie ma to nic wspólnego z gwarancją udanego życia. W końcu multum ludzi nigdy nie piło, a też nie umieją znaleźć pracy, rozwodzą się, mają wypadki. Ale niepijący alkoholik ma - przy takim samym, średnio udanym życiu - jednocześnie pewne poczucie "dziejowej niesprawiedliwości" ("jak to, jestem trzeźwy, a tu szef mnie opie.., żona zdradza, syn pyskuje" ) - stąd potrzeba mistycyzmu i wzniosłosci, którą AA niektórym zaspokaja. Gdybyś znał angielski, podesłałabym Ci link do strony opisującej historię AA i życiorysy założycieli. Bardzo pouczające. Terapia... Moim zdaniem, psychologia i psychiatria są w tej chwili na takim etapie rozwoju jak, powiedzmy, chirurgia w XVII wieku. Długo by pisać... No, ale z tym wszystkim trzeba się po prostu pogodzić. I - mimo wszystko - nie warto pić. Dlaczego? Bo tak. "Bardziej to czuję, niż wiem" ;). pa pa. Odpowiedz Link Zgłoś
e4ska Re: Nietypowa prosba. 23.07.06, 23:52 "Terapia... Moim zdaniem, psychologia i psychiatria są w tej chwili na takim > etapie rozwoju jak, powiedzmy, chirurgia w XVII wieku. Długo by pisać... > No, ale z tym wszystkim trzeba się po prostu pogodzić". No, one tam pozostaną na zawsze, i to raczej w XIII wieku. Tylko dlaczego mamy się z tym pogodzić??? Pogodzić - nie. Żadnego cofania. A przynajmniej - nie udawać, że się tego nie widzi - jeśli się widzi nieuzbrojonym okiem. Odpowiedz Link Zgłoś
praktyczna_panienka Re: Nietypowa prosba. 24.07.06, 01:13 Chodzi mi o to, że trzeba się pogodzić z brakiem istnienia Absolutu, za którym tęskni i o który dobija się Addi (pod pojęciem Absolutu bynajmniej nie mam na myśli szwedzkiej wódki ;), należy natomiast walczyć z własnymi demonami POMIMO tego, że terapeuci, że AA itp. - czego Tobie i sobie w tę upalną noc życzę :). Odpowiedz Link Zgłoś
addicted1 Re: Nietypowa prosba. 25.07.06, 11:43 Jesli Absoltu= bog, to ja mam swoj konkretny swiatopoglad. Agnostyczny. Niezachwiany od 15 lat i raczej juz do smierci mej. a ogolnie sie zgadzam. Odpowiedz Link Zgłoś
praktyczna_panienka Re: Nietypowa prosba. 25.07.06, 20:17 Oczywiście miałam na myśli Absolut którego szuka się, gdy się już stwierdziło, że Boga nie ma. Odpowiedz Link Zgłoś
addicted1 Re: Nietypowa prosba. 25.07.06, 21:50 nie wiem, czy Bog jest. nie wiem, jak "dalej" rozumiesz absolut. czy chodzi o "sens zycia"? Odpowiedz Link Zgłoś
praktyczna_panienka Re: Nietypowa prosba. 25.07.06, 22:49 Rany, Ty to lubisz gadać... ;). Chodzi o ideologię, system wartości, które nie zawiodą, nie skompromitują się i nawet Addie dziur nie znajdzie w całym. Ale takie rzeczy, panie dzieju, tylko w Erze ;)... Odpowiedz Link Zgłoś
addicted1 Re: Nietypowa prosba. 27.07.06, 19:48 praktyczna_panienka napisała: > Rany, Ty to lubisz gadać... ;). Chodzi o ideologię, system wartości, które nie > zawiodą, nie skompromitują się i nawet Addie dziur nie znajdzie w całym. Ale > takie rzeczy, panie dzieju, tylko w Erze ;)... Lubie. Wiem o co Ci chodzi, intuicyjnie zamiescilem ten cytat z Wojewodzkiego. A moze absolutem jest brak absolutu? Dostrzezenie tego? Ostatnio uswiadomilem sobie, dlaczego czasem denerwuje mnie gadanie Aowskie, takie pograzanie sie i samobiczowanie. W AA robi sie naprawde ciezka robote- przynajmniej w teorii- i wchodzi sie na poziom samoswiadomosci niedostepny dla wiekszosci smiertelnikow. To nie jest powrót do "normalnosci", to jest zupelnie nowy etap, duzo wyzej. Walkuje sie Takie pojecia jak wdzięcznosc, pokora, pycha itp- a potem na podstawie tej wysokiej poprzeczki ocenia sie swe dotychczasowe zycie przypisujac sobie cale zlo tego swiata. Niestety wiekszosc obywateli nie dosiegnie nigdy tegoi poziomu, wiec czlowiek z takimi cechami nie przystaje do swiata, przestaje go rozumiec. Tzn.rozumie inaczej niz "zwykli" ludzie. To nie jest zle tylko trudne. Nie kazdy jest gotowy na takie zmiany. Bo wtedy zycie nie jest latwiejsze, wieksza swiadomosc rodzi tez wiecej cierpienia, z ktorym sie potem trzeba uczyc "godzic". Wymyslanie nowych trudow a nastepnie ich pokonywanie. Odpowiedz Link Zgłoś
addicted1 Dodam 27.07.06, 19:52 jeszcze, ze w terapii denerwowalo mnie takie podejscie dwóch miar, dysproporcja. Jak ja mam do kogos żal- to sa moje urojenia alkoholowe, pretensje psychotyczne. Jak ktos ma do mnie- niesluszny nawet- to "daj mu prawo do bledow" albo szukaj bledow w sobie. Wiem, zmieniaj siebie, ale tez szanuj siebie. Musialem tak sie przypieprzyc. Odpowiedz Link Zgłoś
e4ska Re: Nietypowa prosba. 25.07.06, 23:39 "należy natomiast walczyć z własnymi demonami POMIMO tego, że terapeuci, że AA itp." Ja tam nie mam żadnych demonów, no chyba te, co sobie stoją w barku... kolekcja mi się dziś powiększyła... mnie to nie bierze. W świecie nie ma żadnego porządku, nawet grawitacja nie obowiązuje - co zresztą widać po pijackim chodzie... Ale co tam ład absolutu, kiedy tego ładu w leczeniu alkoholikow nie widać, a to przecież jest ludzki świat, z ustanawianymi prawami, z wartościami, nie zaś jakiś tam... kto go wie... naturalny. Kiedy proponowane są farmakologiczne sposoby walki z nałogami, od razu wrzeszczy się o ofiarach śmiertelnych. Kiedy terapeutyzowani pacjenci popełniają samobójstwa albo giną od pijaństwa, wtedy jest OK. Czy to zbrodnia? Nie, to tylko absurd. My tutaj, na forum, nie sterapeutyzowani, boimy sie kogokolwiek odwieść od terapii, przeciwnie, mówimy o takiej drodze uwolnienia od nałogu, natomiast terapeuci wmawiają klientom, że bez terapii nie da sie wytrzeźwieć. Czy to zbrodnia? Nie, to tylko absurd. Absolutny absurd, dobrze i tak, bo nie absurdalny Absolut:) Odpowiedz Link Zgłoś
praktyczna_panienka Re: Nietypowa prosba. 26.07.06, 00:20 "Ja tam nie mam żadnych demonów, no chyba te, co sobie stoją w barku... " no, to zazdroszczę ;). Ja, niestety, mam :(. Ale czułam je, zanim jeszcze usłyszałam o Salpetriere, Minnesocie i psach Pawłowa. Więc nic na nikogo zwalić nie mogę :(. Pozdro. Odpowiedz Link Zgłoś
praktyczna_panienka Re: Nietypowa prosba. 25.07.06, 20:27 www.orange-papers.org/orange-rroot030.html Odpowiedz Link Zgłoś
addicted1 Re: Nietypowa prosba. 25.07.06, 11:48 praktyczna_panienka napisała: > Idealizm. Według mnie, Addie, jesteś idealistą. Byłam taka sama. Ale nie martw > się, kiedyś wszystko się wyjaśni. Czas jest po Twojej stronie :). Pozdro i > trzymaj się. Kiedys czytalem w wywiadzie fajna autodiagnoze Kuby Wojewodzkiego: "Byłem idealistą. Stałem się cynikiem. Bo cynik to rozczarowany idealista. Odpowiedz Link Zgłoś
gooch Re: Nietypowa prosba. 23.07.06, 14:20 moje zdanie jest takie: skoro używałeś tej wody, to powinieneś dołożyć się do rachunku. sprawa jednak nie jest jasna: przez dwa lata właściciel płacił i nie upomniał sie o pieniądze? Kolega powiedział Ci, że to właściciel płaci, mimo że tego nie sprawdził? Z powodu bałaganu wodociągi przestały przysyłać rachunki? Wiem że jest już po sprawie, bo zapłaciłeś. Jednak kwota narosła z powodu zaniedbań innych ludzi, nie twoich. Na twoim miejscu zapłaciłabym jakąś część zaległego rachunku i na pewno nie płaciłabym odsetek. Odpowiedz Link Zgłoś