Gość: aneta
IP: *.anax.pl / *.gazeta.pl
07.03.03, 23:45
14-letnia dziewczyna zbuntowała się przeciwko wszystkiemu i wszystkim. Pali
papierosy i trawkę, nie słucha nikogo - matki, ojca, dziadków, ucieka z domu
nie chce się uczyć, kradnie pieniądze. Zatrzymała ją policja i na pytanie od
kogo ma towar powiedziała, że nikogo nie wsypie a policja i tak jej nic nie
zrobi. Powiedziała, że woli iść do poprawczaka niż mieszkać w domu. Rodzicom
grozi sprawa o pozbawienie praw rodzicielskich. Rozmowa z psychologiem nic
nie dała. Mała twierdzi, że ci co dają jej towar bardziej o nią dbają niż
rodzice, może im zaufać i o wszystkim powiedzieć. To są jej przyjaciele tyle,
że teraz już każą jej płacić za towar więc ona kombinuje pieniądze np.
kradnie a co robi jeszcze niewiadomo - na razie? Jak jej pomóc? Może ktoś
miał takie przejścia i pokieruje nas jak postępować w takiej sytacji? Może
znacie jakieś ośrodki pomocy takiej młodzieży?