addicted11 Re: ha ha ha 17.02.07, 16:49 ha ha ha ha ha nic tu sie nie zmienia ha ha ha ha wiecznie to samo. jak dobrze ze mnie to juz nie kreci. niech zyje AA. p.s. Robbie Williams ostatnio trafil na odwyk przez ostatni rok chodzil- jak sam mowil- codziennie na mityngi. teraz leczy sie z uzaleznienia od red bulli, psychotropow i fajek. chyba mu te AA nie momoglo za bardzo, a moze sie myle, moze taka karma? pozdro Odpowiedz Link Zgłoś
aaugustw Re: ha ha ha 17.02.07, 17:40 addicted11 napisał: > ha ha ha ha ha > nic tu sie nie zmienia > ha ha ha ha > wiecznie to samo. > jak dobrze ze mnie to juz nie kreci. > niech zyje AA. _____________________________________. Ale widze, ze u Ciebie sie zmienilo..! Czyzby nawrot z wolnego do addi...!? ;-) Czy te osiedlowe grupy AA nie pomogly? A... ;-)) Odpowiedz Link Zgłoś
ewag52 Re: ha ha ha 17.02.07, 21:12 ha ha ha. Jakby cię nie kręciło ha ha, to byś tu nie zaglądał. ha ha ha. W osiedlowym remont Niech żyje, ha ha! Odpowiedz Link Zgłoś
yuraathor Re: ha ha ha 17.02.07, 23:23 witaj Addi 1-11 vel wolny ja wiedziałem że tak będzie Odpowiedz Link Zgłoś
addicted11 Re: ha ha ha 19.02.07, 13:37 ewag52 napisała: > ha ha ha. Jakby cię nie kręciło ha ha, to byś tu nie zaglądał. > ha ha ha. > W osiedlowym remont > Niech żyje, ha ha! W osiedlowym osrodku terapii remont? Oj, no to chyba zapijemy, co? Oczywiscie, kierujac sie najprostsza logika wydarzen mozna zapytac "skoro Cie nie kreci to co tu robbisz" Ale wbrew pozorom przyczyn moze byc wiele. Np moze zagfladam, bo sprawdzam, czy ktos tu wspomina Wolnego? taka proznosc wlasna? a moze dlatego, ze nie mam nic do roboty? powodow moze byc 100/ aczkolwiek oczywiscie wg tzw alkoholikow powod jest jeden. hahaha? hahaha Odpowiedz Link Zgłoś
aaugustw Re: ha ha ha 19.02.07, 14:06 addicted11 napisał: > ...kierujac sie najprostsza logika wydarzen mozna zapytac "skoro Cie > nie kreci to co tu robbisz" > Ale wbrew pozorom przyczyn moze byc wiele. - - - - - - - - - - - Tak, ale tylko wbrew pozorom, bo gdyby choc tylko jedna inna przyczyna byla, przytoczylbys ja tutaj...! Addi... Ciebie kreci - inaczej nie bylbys tutaj...! ;-)) A ruszysz wtedy, kiedy wiecej otrzymasz takich zaproszen, jak to teraz - ode mnie. ;-)) A... :-)) > hahaha Odpowiedz Link Zgłoś
e4ska Re: ha ha ha 18.02.07, 00:12 Ha ha ha... :))) Jak tam, czy jesteś już bogaty? zadbaj o jakąś adopcję ze strony księżnej pani - urządzimy zjazd w staroangielskim zamczysku z duchami... Bardzo tu ciekawi jesteśmy (tzn. ja i ktoś, ja jestem strasznie ciekawa do potęgi), czy przetestowałeś swój alkoholizm. Puszka piwa, wychylona przez Wolnego w celach naukowych, urosła do rangi katastrofy... aleś się, widzę, nie zapił na śmierć, chyba że stukasz z seansu spirytystycznego.., spirytus - skądś mi to znane:) Zaraz pojawi się Rauchen - w charakterze diametralnej różnicy??? Pijesz, nie pijesz - najważniejsze, żebyś nie rozgłaszał info o terapii... po co mają o tym gadać w Londynie:))) Zdrufki:))) Odpowiedz Link Zgłoś
baasil Re: ha ha ha 18.02.07, 14:49 addi. Jesteś jak moja papuga-mimo stale otwartej klatki,ciągle do niej wraca... Odpowiedz Link Zgłoś
jerzy30 baasil - ale papuga wie co robi - ona po prostu 18.02.07, 17:03 wraca do SWOJEGO domu - bo to jest JEJ dom i w nim czuje sie bezpiecznie - co sie bedzie "szlajac" po cudzych kątach - papuga jest madrzejsza po prostu od co poniektorych dwunoznych Odpowiedz Link Zgłoś
ewag52 Re: baasil - ale papuga wie co robi - ona po pros 18.02.07, 20:02 a czy to nie o to chodzi, by klatka była ciągle otwarta? Do papugi można miec zaufanie... Odpowiedz Link Zgłoś
tenjaras Re: ha ha ha 18.02.07, 16:24 e4ska napisała: > najważniejsze, żebyś nie rozgłaszał info o terapii... po co > mają o tym gadać w Londynie:))) to mnie ubawiło... i papuga... Odpowiedz Link Zgłoś
e4ska Re: ha ha ha 19.02.07, 17:08 Addi, podsumowanie czytał, a? ciekawe:))) forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=176&w=55368164&v=2&s=0 Odpowiedz Link Zgłoś
addicted11 Re: ha ha ha 19.02.07, 18:31 Podsumowanie czytal, czytal. To z capslockiem otwartym to niezly argument, rauvchen niechcacy mi komplement sprawila, uwazajac, ze "nawet wolny ulega emocjom o czym swiaczy Capslock" podczas gdy faktycznie ja bardzo czesto, za czesto ulegam emocjom. a tu wyszedlem na taki wzor racjonalne hlodnej i zimej oceny, az milo:) Powodow innych niz to, e kreci mnie 1589 odtwarzanie tego samego sporu, w ktorym padaja po raz 1589 te sme argumenty juz mnie nie kreci. To mialem na mysli, mowiac, ze mnie nie kreci, aczkolwiek kilka rzeczy jeszcze. Pojawic sie moglem z roznych powodow. -moze chcialem dac znac ze zyje w tai osobliwy sposob tu nielicznym osobom ( ale tania manipulacja) ktore mnie tu lubia? - moze chcialem zrobic sobie jaja? - moze jak napisalem wyzej chcialem zobaczyc czy ktos o mnie pamieta? - moze z nudow? - moze z przyzwyczajenia? - moze z ciekawosci cotam w temacie? - moze odruchowo? - moz przez pomylke? starczy Auguscie? A napisac chcialem sprowokonwany kilkoma rzeczami. 1. zdumiewa mnie ciagla ewolucja Augusta. Pojawil sie na forum jak jakis energetyczny "aowiec idealny", troche fanatyczny, troche dogmatyczny ale i iegrozny. powoli zaczal ujawniac cechy, ktore w AA najbardziej sie krytykuje- pyche, egocentryzm, bute wrecz.tym samy ujawnil tez hipokryzje. potem zaczal obnaza swoja twarz soby bezczelnej i chamskiej. dodatkowo wszystko polewa sosem psychologicznych sztuczek, tanich- le skutecznych. doprowadizl do skrajnsci te wszystkie rzeczy, ktore ma na sumieniu AA ( w mojej opinii)- szantaz emocjonalny, zastrazszanie, manipulacje faktami, oskarzanie, odwracanie kota ogonem. Ja niebawem sporzadze analize zachowan i metod Augusta- juz go rozpracowalem, to sa proste triki, tylko ladnie zakamuflowane. daletgo mnie to nie kreci- bo myslalem o tym i rozpracowalem je. teraz dziwie sie sobie dawniej i innym, jak z zaparciem kloca sie z czlowiekiem, ktory w taki potezny sposob nimi manipuluje ( 9moze naaet bezwiednie, chyba tak) jak traca energie na udowadnianie, ze biale jest biale. ze alfabet zaczyna sie od A a konczy na Z. ze nie sa wielbladami. wiec sie z tego teraz smieje tak samo jak smieje sie z tanich trikow Leppera czy "super" promocji w supermarkecie. bawi mie to i smuci zarazem, jak manipulacja kiruje zachowaniami ludzi. denerwuje mnie moja bezsilnosc, ale coz zrobic? a najlepszy jest tani chwyt z podawaniem telefonu nba forum i "gotowoscia" do pomcy o kazdej por ( oczywiscie na Augusta wankach). tak, to zupelnie zabija- no jak to, August pomaga, taki dobry, numer daje- wiec musi miec racje. ( swoja droga- Podobno Adolf Hitler plakal ze wzruszenia gdy sluchal Wagnera) tak samo do l rozbawil mnie Janulodz swoja "buntownicza odezwa" do Woronowicza. Nie wiem czy ktos zauwazyl, ale Januodz tanczyl tu dokladnie tak jakby mu Woronowicz zagral na nosie. probowal udowadniac, ze biale jest biale, czyli ze mozna nie pic "samotnie", chociaz nie pije i jest sam przyklaem 9soja droga jak Woronowicz fajnie glupiego udal- napisale" tak, mozna treziwec bez terapii. znam wiele osob, ktore nie yly na terapii, a nie pija- uwaga!!!- dzieki samemu AA" Rozbawil mnie argument, ze Worona nie wolno krytykowac, bo on zrobil rewoucje leczeni alkoholizmu w Polsce. Po pierwsze- czy to ze ktos zrobil ewoucje oznacza, ze ma racje zawse albo ze dzieki temu nie polega krytyce? Witamy na Kubie, Fidel wita! gdybym byl zlosliwy napoisalbym, ze Gierek zrobil rewolucje w polskich domach upowszechniajac pralki automatyczne i przeniosl gospodynie z czasow tarki i zimnej wody do super swiata. poza ym jedna rzecz- Janul Eska czy kto tam. Woronowicz sie z Was smieje. bo Wy sobie pogadacie na forum a on i tak zrobi swje. On ma glos i posluch a nie Wy. wiec tak ogolnie: ha ha ha a nawet uaha ha ua ha ha bua haha Odpowiedz Link Zgłoś
addicted11 info 19.02.07, 18:45 po tej puszce piwa nic juz nie bylo. zapomnialem ju o niej nawet. to kolejny powod do ha ha ha bo tyle atramentu tu niektorzy wylali, zeby pokazac jak to niedlugo poplyne a tu dupa. ha haha Odpowiedz Link Zgłoś
aaugustw Re: info 19.02.07, 19:16 addicted11 napisał: > po tej puszce piwa nic juz nie bylo. > to kolejny powod do > ha ha ha _____________________________________. Jak to Addi... ha ha ha...!? Do dzisiaj jeszcze smrod sie ciagnie i graja Twoje chore emocje, skoro o tym mowisz...! :-(( A... ;-)) > ha haha Odpowiedz Link Zgłoś
aaugustw Re: ha ha ha 19.02.07, 19:11 Na taki zaszczyt nie liczylem. Pisalem, ze Addi sie rozkreci po otrzymaniu wiekszej liczby "zaproszen", a tu wystarczylo jedno tylko zaproszenie zwyklego alkoholika A..., ktory swoja trzezwosc, nb. zawdziecza innym alkoholikom, dzieki ich spotkaniom, zwanym Mityngami Anonimowych Alkoholikow - AA...! ____________________________________________________________________. addicted11 napisał: > - moze chcialem zrobic sobie jaja? > - moze jak napisalem wyzej chcialem zobaczyc czy ktos o mnie pamieta? > - moze z nudow? > - moze z przyzwyczajenia? > - moze z ciekawosci cotam w temacie? > - moze odruchowo? > - moz przez pomylke? > > starczy Auguscie? - - - - - - - - - - - Gdybys byl kobieta, powiedzialbym: TAK, mi wystarczy tego "moze". ;-)) Ale, od mezczyzn wymagam otwartosci, bezposredniowosci, szczerosci, wreszcie odwagi i nie krecenia sie dookola swojego wlasnego ogona...! (wiecej czynu...!). _____________________________________________________________________. addicted11 napisał dalej: > 1. zdumiewa mnie ciagla ewolucja Augusta. - - - - - - - Szkoda, ze nie moge tego samego napisac o Tobie...! :-(( __________________________________________________. addicted11 napisał dalej: > doprowadizl do skrajnsci te wszystkie rzeczy, ktore ma na sumieniu AA ( w mojej opinii)- szantaz emocjonalny... - - - - - - - - - - - - Skad raptem ta zmiana...!? - Dlaczego raptem zaczynasz szkalowac innych alkoholikow...!? (Anonimowych Alkoholikow...!). ________________________________________________________. addicted11 napisał dalej: > Ja niebawem sporzadze analize zachowan i metod Augusta- juz go rozpracowalem, > to sa proste triki, tylko ladnie zakamuflowane. - - - - - - - - - - Musialbys wiec rozpracowac te milionowa rzesze trzezwiejacych alkoholikow, wraz z ich duchowym Programem i przede wszystkim te SW, czy Boga jakkolwiek Go kazdy z nich z osobna pojmuje...! ;-)))))))))) (jezel czytajac te slowa jeszcze nie narobiles w gacie, to stanie sie to z pewnoscia podczas tej Twojej analizy...!) ;-)))))) ________________________________________________________________. addicted11 napisał dalej: > daletgo mnie to nie kreci- bo myslalem o tym i rozpracowalem je. > teraz dziwie sie sobie dawniej i innym, jak z zaparciem kloca sie z > czlowiekiem, ktory w taki potezny sposob nimi manipuluje... - - - - - - - - - - ;-))))))))))))) Addi, lubie te Twoja dzielnosc chlopczyka...!! ____________________________________________________________________. addicted11 napisał dalej: > ...bawi mie to i smuci zarazem, jak manipulacja kiruje zachowaniami ludzi. > denerwuje mnie moja bezsilnosc, ale coz zrobic? - - - - - - - - - - - - To wszystko moze przeminac (mam na mysli te chore Twoje emocje), jezeli zamiast na innych skoncentrujesz sie tylko na sobie. (zapytaj Janu, mowilem mu juz o tym, jak to zrobic...!). A... > wiec tak ogolnie: > > ha ha ha > a nawet > uaha ha ua ha ha bua haha Odpowiedz Link Zgłoś
e4ska Re: ha ha ha 19.02.07, 19:19 sorki, ale - chyba jako jedyna osoba nie podlegam czarowi woronowicza - wybacz, Addi, gdzie ty zauważyłeś jakąś z mojej strony czołobitność - wyraźnie napisałam tutaj i tam - że dla mnie woronowicz jest nikim i niczym - on mnie nie interesuje - chyba jako zagrożenie. Gdybym zaczęła pić - leczenie przymusowe np. - i co? Zajęłaby się mną jego ferajna. Natomiast - tak samo jak ty wiem, że nikt woronowiczów od państwowego cycka nie oderwie. Jedyne, co wynikać z tego może - i kto wie, czy się nie przyda - jutro, za pięć lat, za dziesięć, dalej - że to "leczenie" oparte jest na kłamstwie, manipulacji faktami, na poniżaniu człowieka, na pogardzie. Żadnej współpracy z samodzielnymi, żadnej chęci wzbogacenia oferty - nic. Nadal będą głupim kłaść do głowy, że bez "leczenia" w ichnich ośrodkach umrzesz od alkoholu. Nadal będą administracyjnie zmuszać ludzi do uczestnictwa w terapiach czy AA, np. uzależniając pomoc mopsów od chodzenia na mityngi, leczenie przymusowe, oszukiwanie rodzin. Janu pewnie miał idealistyczne wyobrażenie o terapeutach - że oni tak z niewiedzy tylko opowiadają: bez nas nie wytrzeźwiejesz, ratujemy ci życie. No to teraz się przekonał. Też podkreślałam, nie pamiętam, tu czy na sosie, że woronowicz i reszta nie uznają osób takich jak ja np. za trzeźwych, bo albo terapia i AA, albo terapia, albo AA. Ta przewalanka była więc potrzebna. Czegoś się dowiedzieliśmy. Tu nie chodzi o niewiedzę, to jest świadome zamierzone kłamstwo w stylu augusta. woronowicz to taki august - tyle że wyżej wlazł na grzędę. Kto sobie jaki wniosek wyciągnął - jego sprawa. W każdym razie - wiemy, o co chodzi. Jasne. Odpowiedz Link Zgłoś
aaugustw Re: ha ha ha 19.02.07, 19:56 e4ska napisała: > Tu nie chodzi o niewiedzę, to jest świadome zamierzone kłamstwo w stylu augusta. woronowicz to taki august - tyle że wyżej wlazł na grzędę. ___________________________________________________________________. Eska, zaczynasz byc nudna z tym Twoim obrazaniem Dr. Woronowicza...! Jak mozesz byc taka jedza...!? Jak mozesz mnie porownywac z nim...!? Nie zapominaj, ze Dr. Woronowicz nie jest alkoholikiem i ma swoje, niepodwazalne zaslugi w leczeniu alkoholikow w Polsce...! A ja jestem zwyklym alkoholikiem...! Ta hierarchia, ta grzęda, o ktorej tak zgryzliwie i zawistnie piszesz - ona mi (mimo moich dwoch zawodow), do niczego nie jest w mojej chorobie potrzebna...! Poza tym ja nie jestem z wyksztalcenia doktorem...! Nie badz wiec zlosliwa, bo robisz sie zalosna i b. mala...! A... Ps. autentycznie wstyd mi za Ciebie...! Uwazam, ze kobiecie to nie przystoi...! Odpowiedz Link Zgłoś
janulodz Jakie tam ha, ha, ha to raczej hy hy hy 19.02.07, 23:19 addi vel wolny napisał" "tak samo do l rozbawil mnie Janulodz swoja "buntownicza odezwa" do Woronowicza. Nie wiem czy ktos zauwazyl, ale Januodz tanczyl tu dokladnie tak jakby mu Woronowicz zagral na nosie." Odpowiedz Link Zgłoś
e4ska Re: Jakie tam ha, ha, ha to raczej hy hy hy 19.02.07, 23:29 Przyznam jednak, że mnie się - mimo wszystko - zdawało: niemożliwe. Tak fiksacja na jedno kopyto. Bo: po co komuś, kto juz był na terapii, proponowac nowy odwyk - sześć tygodni. dlaczego nie tydzień????????????? dlaczego????????? kiedy oni to wreszcie wyprostują... pije alkoholik w sposób zatrważający, a potem idzie się podreperować na terapię... raz, dwa, trzy, cztery... zna już wszelkie tematy, już mędrszy:))) niż terapeuta, a i tak siedzi - robić się nie chce, państwo garnuszek pod nos podstawi. i to jest bardzo litościwy i subtelny system... i powinniśmy się zachwycać... rozwojem duchowym. Heh, jeden wielki psychiatryk. Odpowiedz Link Zgłoś
janulodz Re: Jakie tam ha, ha, ha to raczej hy hy hy 19.02.07, 23:43 "Czym się strułeś tym się lecz" - nie słyszałaś? :)))))))))))))) Odpowiedz Link Zgłoś
e4ska Re: Jakie tam ha, ha, ha to raczej hy hy hy 20.02.07, 00:06 Hahaha, fakt:))) Odpowiedz Link Zgłoś
yuraathor Re: Jakie tam ha, ha, ha to raczej hy hy hy 20.02.07, 03:17 a ja niedawno czytałem że wszystko na tym najlepszym ze światów podlega zasadzie 80/20 tzn. np że 80% dóbr tego świata jest w posiadaniu 20% jego obywateli. myślę że dotyczy to też pijących z których 20% się uzależni ale tylko jedna piąta przyjdzie na tereapię i po terapii jedna piąta nie wróci do picia.A inne 20% spróbuje samemu i z ich grona 20% się uda (?). Zresztą pracuję w zespole pięcioosobowym i padło na mnie zostac alko. jak przestałem od jakiegoś czasu to inny kolega przejał pałeczkę i jest na dobrej drodze. natura próżni nie znosi. na tym forum chyba da się zauważyc podobna prawidłowość jeśli idzie o zwolenników i przeciwników terapii. w każdym razie wśród tych 20% zawsze jest trochę ekstremistów, (20%?) to takie moje rozważania podczas nocnej zmiany, Odpowiedz Link Zgłoś
baasil Re: ha i z kogoż sie śmiejecie...z siebie się... 20.02.07, 10:05 esko,(choć pewnie zaprzeczysz)ostatnio praktycznie każdy twój post(niezależnie od tematu)zawiera totalną krytykę terapii,AA,itp.sposobów na niepicie.sprawdź sobie,czy to faktycznie nie zamienia się w fobię(co już kilkoro forumowiczów Ci sugerowało),bo byłoby przykre,gdybyś zniknęła z tego forum-na czas zamkniętego leczenia tejże[bo,o ile takiego addiego-wolnego zniknięcia w niebycie nikt za bardzo nie zauważył-to twoje byłoby dla niektórych forumowiczów katastrofą,(te wzajemne oratorskie popisy,retoryki,szpilki i riposty,niosące posłania i mieczem krzewiące nawrócenia) : ).to tego pewnie też brakuje addiemu,stąd jego rozstania i powroty,pod rozmaitymi nowymi nickami-i teraz z jakąż ideą- deszyfranta].i kończąc z mej strony ten temat,jeszcze raz(kolejny,bo wcześniej nie odpowiedziałaś mi)pytam.Czy to ,że pierwszy raz miałem kontakt z ośrodkiem terapii w 1997,potem jeszcze wielokrotnie z tymże, oraz innymi,także z psychiatrami,a dopiero(?)w 2003 r po podjęciu terapii,nie piję,świadczy o skuteczności takiego sposobu leczenia,czy o jego nieskutecznosci?(pisuje na tym forum jeszcze jeden -znany mi osobiście przypadek z taką "wadą").zdrufka... Odpowiedz Link Zgłoś
zyg_zyg_zyg Re: ha i z kogoż sie śmiejecie...z siebie się... 20.02.07, 10:29 o, ja tez chetnie poznalabym Twoje zdanie e4sko na ten temat. Tylko krotko, blagam... :-) Odpowiedz Link Zgłoś
e4ska Re: ha i z kogoż sie śmiejecie...z siebie się... 20.02.07, 10:56 "esko,(choć pewnie zaprzeczysz)ostatnio praktycznie każdy twój post(niezależnie od tematu)zawiera totalną krytykę terapii,AA,itp.sposobów na niepicie.sprawdź sobie,czy to faktycznie nie zamienia się w fobię(co już kilkoro forumowiczów Ci sugerowało),bo byłoby przykre,gdybyś zniknęła z tego forum-na czas zamkniętego leczenia tejże" Co tu gadać długo - wedle waszych standardów: skoro mam fobię:)) antyterapeutyczną - czeka mnie odwyk zamknięty. Nic to, że nie piję, że mnie do picia nie ciągnie i jestem bardzo swoja trzeźwością usatysfakcjonowana, że mam i smutki, i radości - które rozwiązuję, jak potrafię - że prowadzę życie czynne, wypełnione rozmaitymi zajęciami od rana do wieczora i szkoda mi, że doba to tylko 24 godziny - trwa mój miesiąc miodowy już 22 miesiące... może tak, zamiast na temat mojego rzekomego szamba w głowie - wreszcie raz jeden doczekałabym sie odpowiedzi na swoje pytania, wyjaśnienie problemów: np - ostatnio - dlaczego osoba, która ma za soba leczenie sześciotygodniowe na odwyku, znowu -po zapiciu - musi powtarzać sześć tygodni - a czemu nie tydzień. Pytam - dlaczego????? Powiedzcie coś ludziom, którzy chodzą na mityngi, chodzą na terapie - i nie mogą przestać pić. Dla mnie alkoholizm nie jest wyznacznikiem moich zachowań. Na co dzień - nie istnieje. Istnieje - tutaj. Forumowicze sugerują mi fobię - bo inaczej musieliby zastanowić się nad rzeczywistym problemem. Z fobią - łatwiej. Udawać, że deszcz pada. Odpowiedz Link Zgłoś
baasil Re: ha i z kogoż sie śmiejecie...z siebie się... 20.02.07, 11:42 no dobrze,zaprzeczyłaś(odnosnie krytyki terapeutyczno-psychicznej).fobia?to nie moja "diagnoza"(prosiłem byś ty to sobie sprawdziła)-.i nie podważam twojego życia,a proszę o odpowiedź,na moje pytanie(kolejny raz jej unikasz). i nie bierz tak wszystkiego na klatę(niech każdy się trzyma swojego śródczaszkowego szamba-choć przyznasz,że skłonność do grzebania w nie swoich rzuca sie w oczy) Odpowiedz Link Zgłoś
aaugustw Re: ha i z kogoż sie śmiejecie...z siebie się... 20.02.07, 13:43 e4ska napisała: > ...dlaczego osoba, która ma za soba leczenie sześciotygodniowe na > odwyku, znowu -po zapiciu - musi powtarzać sześć tygodni - a czemu nie tydzień. > Pytam - dlaczego????? ___________________________________________________________________. Takiego pytania nie postawilby nikt, kto choc 1 raz byl na terapii, lub ten, kto ma troche o tej chorobie (alkoholizm) pojecie. Obojetne przy tym, czy to laik, czy ktos zajmujacy sie ta problematyka zawodowo! Z Twoich slow Eska widze, ze za duzo" o tej chorobie nie jest Tobie wiadomo. Odpowiem Tobie z mojego punktu widzenia na to Twoje pytanie: "dlaczego????" Mam troche wiecej doswiadczenia od Ciebie, mianowicie od innych alkoholikow, gdyz uczeszczam na Mityngi AA i bylem takze 2x na terapii...! Na terapie ida alkoholicy z roznych powodow... - Ja, np. szedlem pod naciskiem rodziny, a idac tam ludzilem sie jeszcze, ze oni naucza mnie tam "kontrolowanego picia"! - (b. malo alkoholikow idzie tam z wlasnego juz przekonania i swiadomosci). Zanim – przez ten mur zaklamania - zaczelo cokolwiek do mnie docierac, mijal wlasnie okres ok. 6 tygodni pobytu na terapii - znajdowalem sie w polowie mojej terapii. Nie do wszystkich jednak chorych ta prawda potrafi sie przebic do ich wnetrza. Tym cechuje sie ta choroba, ze jedni potrzebuja 6 tygodni, inni 6 miesiecy...! Im bardziej ktos jest wyksztalconym, "kombinujacym", lub "umyslowym..." – tym gorzej dla niego przedstawia sie ta prawda, z ta "prawda"...! ;-)) To co Ty proponujesz - 1 tydzien terapii, byloby to roztrwanianiem spolecznych pieniedzy. W przeciagu tygodnia to Ty nawet kataru dobrze nie wyleczysz, a co dopiero mowic o zatrzymaniu tej smiertelnej, duchowej (psychicznej) choroby...! Tej choroby nie mozna wyleczyc. Ona mieszka we mnie. Zawsze bede alkoholikiem... - Co innego u pijakow... Jeden tydzien bylby dobry dla pijakow, ale tego juz nie musze Tobie Eska tlumaczyc, dlaczego???? ;-)) A... Ps. Wedlug mnie terapia 6 tygodniowa dla alkoholikow to stanowczo zbyt krotki okres czasu... Im krotsza, tym mniejszy jest efekt leczenia...! (a reszta jest juz polityka ekonomiczna). Odpowiedz Link Zgłoś
zyg_zyg_zyg Re: ha ha ha 20.02.07, 14:30 Czy mozesz, e4sko, wskazac ten fragment wypowiedzi Woronowicza, w ktorym stwierdza, ze nie uznaje takich jak Ty za trzezwych, bo albo aa i terapia, albo aa, albo terapia? Tak dla rozjasnienia. Mnie nie chce sie przekopywac przez wszystkie jego wypowiedzi, a Ty wiesz, kiedy tak powiedzial. To nie jest proba prowokacji, tylko neutralna prosba. Odpowiedz Link Zgłoś
magtomal Re: ha ha ha 20.02.07, 07:52 addicted11 napisał > -moze chcialem dac znac ze zyje w tai osobliwy sposob tu nielicznym osobom ( > ale tania manipulacja) ktore mnie tu lubia? Tania manipulacja czy nie - melduję, że cieszę się, gdy się odzyawasz. Odpowiedz Link Zgłoś
janulodz Re: ha ha ha 20.02.07, 13:00 Baasil zapytał: Czy to ,że pierwszy raz miałem kontakt z ośrodkiem terapii w 1997,potem jeszcze wielokrotnie z tymże, oraz innymi,także z psychiatrami,a dopiero(?)w 2003 r po podjęciu terapii,nie piję,świadczy o skuteczności takiego sposobu leczenia,czy o jego nieskutecznosci? Wg mnie to świadczy o indywidualnych skłonnościach każdego człowieka i jego "gotowości" do trzeźwienia. Pisałem już, że też w 2003 roku poszedłem do Ośrodka d/s uzależnień. Dwie rozmowy z terapeutą, jedna długa rozmowa z lekarzem, dwa "seanse" AA, były dla mnie wystarczającym bodźcem do wyjścia z ciągu i wytrzeźwienia. Inni potrzebują znacznie więcej czasu, a jeszcze inni muszą powtarzać kilkakrotnie tę samą klasę. Są też tacy, którzy uważają, że terapia za nich wytrzeźwieje. Tylko kto ma za to płacić? Czy aby krytyka terapii nie wzbudza w niektórych lęku przed jej brakiem. Pamiętacie jak się baliśmy, żeby nam nie zabrakło? Pełnej flachy? Odpowiedz Link Zgłoś
baasil Re: ha ha ha 20.02.07, 13:18 pytanie skierowałem i o odpowiedź prosiłem kogo innego... Odpowiedz Link Zgłoś
baasil Re: ha ha ha 20.02.07, 13:23 i nie o skłonności,gotowości i lęki,tylko o tak krytykowaną skuteczność... Odpowiedz Link Zgłoś
aaugustw Re: ha ha ha 20.02.07, 13:48 janulodz napisał: > Wg mnie to świadczy o indywidualnych skłonnościach każdego człowieka i jego "gotowości" do trzeźwienia. > Pisałem... Dwie rozmowy z terapeutą, jedna długa rozmowa z lekarzem, dwa "seanse" AA, były dla mnie wystarczającym bodźcem do wyjścia z ciągu i wytrzeźwienia. > Inni potrzebują znacznie więcej czasu, a jeszcze inni muszą powtarzać kilkakrotnie tę samą klasę. _________________________________________________________________________. Statystyki mowia; im wieksza inteligencja, tym dluzszy proces zatrzymania choroby alkoholowej...! A... Ps. Niektorym pijakom wystarczyla jedna rozmowa z tesciowa i wytrzezwieli! Odpowiedz Link Zgłoś
janulodz Re: ha ha ha 20.02.07, 14:12 Baasil. O skutecznosci metody świadczy procent wyleczonych. W Twoim i moim przypadku wyniósł 100. Tylko Twoje leczenie trwało dłużej. I kosztowało. Inni, zapijający po terapiach, mają ten wskaźnik mniejszy. I jeszcze wiecej kosztują Ci co zapiją bez terapii tak samo.[Przynoszą zyski z akcyzy :))] To o co chodzi? Odpowiedz Link Zgłoś
baasil Re: ha ha ha 20.02.07, 14:49 o skuteczność.czyżbyś przyznawał,że jest stuprocentowa? a pytanie skierowałem do eski-pozwól jej odpowiedzieć-myślę ,że ona nie potrzebuje,by za nią odpowiadać(ubezwłasnowalniasz ją w ten sposób : ) Odpowiedz Link Zgłoś
janulodz Re: ha ha ha 20.02.07, 15:45 Człowieku, czytaj i myśl. Napisałem w TWOIM przypadku. Jest stuprocentowa, bo CI pomogła. W MOIM przypadku moja metoda opisana piętro wyżej jest stuprocentowa, bo MI pomogła. W przypadku człowieka o nicku surogat nie zdała egzaminu. Ma powtarzać tą samą klasę, czy spróbować innej metody, bo ta okazała sie nieskuteczna? Czego się denerwujesz. I nie odpowiadam za Eskę, tylko zabieram głos na forum. Przecież mi wolno. :)) Eska sobie doskonale da rad beze mnie. Ty się już pewnie nie możesz doczekać z kolejną uszczypliwośią. Wrzuć na luz. Odpowiedz Link Zgłoś
addicted11 Re: ha ha ha 20.02.07, 17:32 do Augusta: napisalem, ze zdumiewa mnie twa ewolucja zle sie wyrazilem. zdumiewa mnie powolne odkrywanie prawdziwego oblicza czyli demaskacja. tu nie ma ewolucji postawy- tu jest powolne odkrywanie prawdy do Janu: jezlei to byla prowokacja no to soryy. piszac o twoim wpisie, mialem swiadomosc ze oskarzam cie o lekka naiwnosc, ale tez i tak to odebralem ale tez cozi o cos ineg, o czym zaraz. wierz mi, ale ostatnio naprawde rzdko zagladam tu i po prostu tak to zauwazylem i nie zstanawialem sie wiele, nie wizialem kontekstu itp. dziekuje agtomal i eska gdzie jest rauchen? :) a jeszcze raz do Janu i eski- eska, nie uwazam bys przymilala sie do worona Janu, tak precyzyjnie nie chodzlo mi o twoja naiwnosc. mowie o tym, ze Woron, AA August itd narzucili jezyk i sposob opisu alkoholowej rzeczywistci, ktory Wy przyjeliscie ( i ja tez) ktory z gory stawia Was na przegranej pozycji. wiadomo, ze jezyk i opis determinuje postzreganie rzeczywisctosci. jezeli za "norme", "dogmaty" i "prawdy" uznany pewne rzeczy to takie postawienie sprawy okresla ocene sytuacji. jezeli toczysz pojedynek z Woronwem, ale on wybiera bron, on ustala zsady walki i jescze ma publike- to od razu wiadomo, ze ta bitwa to tylko formalnosc. chodzi o to, zeby rozpieprzyc ten swiad niby dogamtow i iby prawd. zeby nie bylo- prosty rzyklad. w pewnych srodowiskach czlowiek ktory ma wiele dylematow i rozterek jest uznawany za bogatego wewnetrznie. w innych- za odmienca ktoremu nalezy sie wpierd... a jeszcze w innych w tym w terapii- za chorego psychicznie, ktorego trzeba wyleczyc. no a w AA- jak ktos za duzo mysli to jst kombinator, ma pijane myslenie itp. i jezeli uznamy za dogmat, ze myslenie= pijane myslenie a nie myslenie = zdrowe myslenie to przyjmujac takie zalozeni wyjsciowe zawse przegramy z Woronem i Augustem bo bedziemy przekonywali, ze psychiczny typ nie jest [psychiczny a on ze owsem, jest psychiczny kto ma w tym sporze latwiej??? Odpowiedz Link Zgłoś
aaugustw Re: ha ha ha 20.02.07, 18:28 addicted11 napisał: > do Augusta: > napisalem, ze zdumiewa mnie twa ewolucja > zle sie wyrazilem. > zdumiewa mnie powolne... > do Janu: > jezlei to byla prowokacja no to soryy. > piszac o twoim wpisie, mialem swiadomosc ze - - - - - - - Dlaczego zmieniasz sens swoich zdan, dopiero po naszych odpowiedziach...!? Dlaczego tanczysz tak, jak ktos zagra...!? Myslisz, ze teraz uwierze Tobie, w te nowe slowa, ubrane w biale rekawiczki...!? _______________________________________________________________. addicted11 napisał dalej: > ... wierz mi, ale ostatnio naprawde rzdko zagladam tu i po prostu tak to zauwazylem i nie zstanawialem sie wiele, nie wizialem kontekstu itp. > gdzie jest rauchen? :) _ - - - - - - - - Jezeli tak rzadko tu zagladasz, to skad wiesz, ze Rauchen ostatnio pauzuje...!? ;-)) (ja tez stesknilem sie juz za nia...!) ;-)) _________________________________________________________________. addicted11 napisał dalej: > ...to przyjmujac takie zalozeni wyjsciowe zawse przegramy z Woronem i Augustem bo bedziemy przekonywali, ze... - - - - - - - - Mowisz o "Waszej przegranej"...! Addi, a moze nie trzeba tego traktowac jako wojne...!? Moze zamiast slowa; "przegranej", powiedziec sobie; a moze "oni maja racje"...! Ktoz jednak z zyjacych zechce przyznac drugiemu racje...!? - To moze nastapic tylko po osiagnieciu dna alkoholowego...! (dlatego pijacy maja tak ciezko na tym forum...!) :-(( A... ;-)) Odpowiedz Link Zgłoś
addicted11 do bezczelnego manipulatora 20.02.07, 19:39 aaugustw napisał: > addicted11 napisał: > > > do Augusta: > > napisalem, ze zdumiewa mnie twa ewolucja > zle sie wyrazilem. > > zdumiewa mnie powolne... > > > do Janu: > > jezlei to byla prowokacja no to soryy. > > piszac o twoim wpisie, mialem swiadomosc ze > - - - - - - - > Dlaczego zmieniasz sens swoich zdan, dopiero po naszych odpowiedziach...!? > Dlaczego tanczysz tak, jak ktos zagra...!? > Myslisz, ze teraz uwierze Tobie, w te nowe slowa, ubrane w biale > rekawiczki...!? nie zmieniam sensu zdan baranie tylko precyzuje to, co MOGLO choc nie musialo byc opacznie zrozumiane. przytocze swoje wlasne slowa na Twoj temat: 1. zdumiewa mnie ciagla ewolucja Augusta. Pojawil sie na forum jak jakis energetyczny "aowiec idealny", troche fanatyczny, troche dogmatyczny ale i iegrozny. powoli zaczal ujawniac cechy, ktore w AA najbardziej sie krytykuje- pyche, egocentryzm, bute wrecz.tym samy ujawnil tez hipokryzje. potem zaczal obnaza swoja twarz soby bezczelnej i chamskiej. dodatkowo wszystko polewa sosem psychologicznych sztuczek, tanich- le skutecznych. doprowadizl do skrajnsci te wszystkie rzeczy, ktore ma na sumieniu AA ( w mojej opinii)- szantaz emocjonalny, zastrazszanie, manipulacje faktami, oskarzanie, odwracanie kota ogonem. Ja niebawem sporzadze analize zachowan i metod Augusta- juz go rozpracowalem, to sa proste triki, tylko ladnie zakamuflowane kazdy srednio inteligentny goryl po przeczytaniu tych slow zrozumie, ze pisalem o tym o czym pisalem- czyli o stopniowym obnazaniu prawdziwej twarzy, o pekaniu maski i falszywego makijazu wspanialego pokorengo Aowca. Niestety, Ty zgodnie ze swoja praktyka manipulatora wykreciles sens moich slow bazujac na samym uzycii slowa "ewolucja" i przypisales mi ( a raczej sobie) ewolucje zachowania- o czym w tresci nie bylo w ogole mowy. wiec jak idiocie napisalem, ze slowo ewoulcja bylo nie na miejscu, ze sie nieprecyzyjnie wyrazilem; nie byla to zmiana pogladow tylko przyznaie sie do pomylki jezykowej. zastosowales jedna ze swych brudnych sztuczek, polegajaca na przekrecaniu slowa autora. caly mechanizm opisze niebawem. nienawidze Cie szczerze chory idioto Odpowiedz Link Zgłoś
aaugustw Re: do bezczelnego manipulatora 20.02.07, 19:59 addicted11 napisał (do Augusta): > nienawidze Cie szczerze chory idioto. ______________________________________. Wiem...! ;-)) Nie pisalbym tak do Ciebie, gdybys nas nie klamal, ze Ci wszystko jest obojetne! Musialem dzis te maske z Ciebie zrzucic - Ha, ha, ha...! Koniec karnawalu...! ;-))) A... Ps. jestem chorym (alkoholikiem!) i chce byc nim dalej - alkohol nie jest mi juz do niczego potrzebny, a rozwoj duchowy pozostal...!! ;-)) Odpowiedz Link Zgłoś
addicted11 a teraz meritum 20.02.07, 19:47 dodam, co mialem na mysli mowiac o tych "pojeciach podstawowych" i mowieniu narzuconym jezykiem i systemem. Na przyklad: - zgodnie z ida narzucona przez terapeutow i wraz z homoseksualizmem uznana przez Who jako choroba ( i w parze z amfetamina jako lekiem) i jezeli przyjmujemy zalozenie, ze alkoholizm to choroba, i to jeszcze " choroba jak kazda inna "( szczegolnie i wyjatkowo podobna do cukrzycy, nie wiedziec czemu), to wszelkie dyskusje z Woronowiczem sa bez sensu. bo skoro zgadzasz sie ze to choroba a nie zgadzasz sie z Woronem, to wtedy wychodzi,m ze: - albo wychodzi z malo inteligentnego zalozenia, ze choroby nie trzeba leczyc - albo uwazasz, ze mozna ja leczyc "domowymi sposobami" obydwa argumenty latwo osmieszyc. reasumujac- jezeli uznajesz, ze alkoholizm to choroba, to tym samy przyznajesz, ze : - musi byc leczona- bo tak sie postepuje z chorobami - musi byc leczona przez fachowcow- bo tak sie robi z chorobami np AA upowszechnila pewne przeklamania- ze albo trzezwiejesz 2razem" albo osobno, tyle ze razem = w AA. albo inne= albo "trzezwiejesz" w domysle chodzi na mityngi, albo "nic nie robisz"- wg tej logiki nie mozna nie trzezwiec i cos robic to wykluczone. ta logika jest chora wiec hahahahah p.s. na terapii narzekalem na bezsennosc, niepokoj. terapeuta cieszyl sie jak dziecko " ooo, pacjent zdrowieje, alkoholizm wychodzi" mowilem, ze to nie tak 2ooo zaprzecza" 2 tygodnie pozniej wyniki krwi i nadczynnosc tarczycy gdybym uwierzyl debilowi to do dzis chodzilbym z nadczynna nadczynna tarczyca na mityngi i zastanawial sie, co ze mna nie tak i jak bardzo musze byc pijany ze niepokoj nie przechodzi. wiec hahaha Odpowiedz Link Zgłoś
aaugustw Re: a teraz meritum 20.02.07, 20:03 addicted11 napisał: > p.s. na terapii narzekalem na bezsennosc, niepokoj. > terapeuta cieszyl sie jak dziecko " ooo, pacjent zdrowieje... ______________________________________________________________. Dobranoc - pacjent zachorowal...! :-(( A... ;-)) > hahaha Odpowiedz Link Zgłoś
baasil Re: ha ha ha 20.02.07, 21:45 oznaki zdenerwowania widzę...u Ciebie.tak to jest forum i można na nim zabierać głos.jednak ja pytam i o odpowiedź prosiłem eskę.nie musisz tego czytać i mi odpowiadać(przecież wystarczy cyk-pilotem-i mnie nie ma). a tak na luzie:jeślibym się teraz napił,to skuteczność byłaby 0? Odpowiedz Link Zgłoś
janulodz Re: to wyżej to... 20.02.07, 22:15 Baasil zapytał: a tak na luzie:jeślibym się teraz napił,to skuteczność byłaby 0? Wprawdzie nieładnie odpowiadać pytaniem na pytanie , ale zapytam: - A masz ochotę? Odpowiedz Link Zgłoś
janulodz Re: to wyżej to... 20.02.07, 22:52 Jeszcze jedno pytanie baasil: Dlaczego dla Ciebie takie ważne jest udowodnienie, że nie mozna wytrzeźwieć bez terapii? Odpowiedz Link Zgłoś
baasil Re: a skąd wiesz czy już nie łoję? 21.02.07, 08:24 nie mam nic do udowadniania.to Ty i Twoja drużyna usiłujecie udowadniać terapeutyczną nieskuteczność.stąd moje proste przecież pytanie,które zadałem już kilkakrotnie esce.daj jej szanse na odpowiedź(Ciebie kręci,a ja mam wrażenie,że się wykręca). Odpowiedz Link Zgłoś