17.02.07, 16:47
Obserwuj wątek
    • myszabrum Re: ha ha ha 17.02.07, 16:48
      11 a nie 1
      • zyg_zyg_zyg Re: ha ha ha 17.02.07, 17:32
        jedenaste wcielenie...?
    • addicted11 Re: ha ha ha 17.02.07, 16:49
      ha ha ha ha ha


      nic tu sie nie zmienia
      ha ha ha ha

      wiecznie to samo.

      jak dobrze ze mnie to juz nie kreci.


      niech zyje AA.

      p.s. Robbie Williams ostatnio trafil na odwyk
      przez ostatni rok chodzil- jak sam mowil- codziennie na mityngi.

      teraz leczy sie z uzaleznienia od red bulli, psychotropow i fajek.

      chyba mu te AA nie momoglo za bardzo, a moze sie myle, moze taka karma?


      pozdro
      • aaugustw Re: ha ha ha 17.02.07, 17:40
        addicted11 napisał:
        > ha ha ha ha ha
        > nic tu sie nie zmienia
        > ha ha ha ha
        > wiecznie to samo.
        > jak dobrze ze mnie to juz nie kreci.
        > niech zyje AA.
        _____________________________________.
        Ale widze, ze u Ciebie sie zmienilo..!
        Czyzby nawrot z wolnego do addi...!? ;-)
        Czy te osiedlowe grupy AA nie pomogly?
        A... ;-))
      • ewag52 Re: ha ha ha 17.02.07, 21:12
        ha ha ha. Jakby cię nie kręciło ha ha, to byś tu nie zaglądał.
        ha ha ha.
        W osiedlowym remont
        Niech żyje, ha ha!
        • yuraathor Re: ha ha ha 17.02.07, 23:23
          witaj Addi 1-11 vel wolny
          ja wiedziałem że tak będzie
        • addicted11 Re: ha ha ha 19.02.07, 13:37
          ewag52 napisała:

          > ha ha ha. Jakby cię nie kręciło ha ha, to byś tu nie zaglądał.
          > ha ha ha.
          > W osiedlowym remont
          > Niech żyje, ha ha!



          W osiedlowym osrodku terapii remont?

          Oj, no to chyba zapijemy, co?


          Oczywiscie, kierujac sie najprostsza logika wydarzen mozna zapytac "skoro Cie
          nie kreci to co tu robbisz"

          Ale wbrew pozorom przyczyn moze byc wiele.

          Np moze zagfladam, bo sprawdzam, czy ktos tu wspomina Wolnego?
          taka proznosc wlasna?

          a moze dlatego, ze nie mam nic do roboty?

          powodow moze byc 100/ aczkolwiek oczywiscie wg tzw alkoholikow powod jest jeden.


          hahaha?

          hahaha
          • aaugustw Re: ha ha ha 19.02.07, 14:06
            addicted11 napisał:
            > ...kierujac sie najprostsza logika wydarzen mozna zapytac "skoro Cie
            > nie kreci to co tu robbisz"
            > Ale wbrew pozorom przyczyn moze byc wiele.
            - - - - - - - - - - -
            Tak, ale tylko wbrew pozorom, bo gdyby choc tylko jedna inna
            przyczyna byla, przytoczylbys ja tutaj...!
            Addi... Ciebie kreci - inaczej nie bylbys tutaj...! ;-))
            A ruszysz wtedy, kiedy wiecej otrzymasz takich zaproszen,
            jak to teraz - ode mnie. ;-))
            A... :-))
            > hahaha
      • e4ska Re: ha ha ha 18.02.07, 00:12
        Ha ha ha... :))) Jak tam, czy jesteś już bogaty? zadbaj o jakąś adopcję ze
        strony księżnej pani - urządzimy zjazd w staroangielskim zamczysku z duchami...
        Bardzo tu ciekawi jesteśmy (tzn. ja i ktoś, ja jestem strasznie ciekawa do
        potęgi), czy przetestowałeś swój alkoholizm. Puszka piwa, wychylona przez
        Wolnego w celach naukowych, urosła do rangi katastrofy... aleś się, widzę, nie
        zapił na śmierć, chyba że stukasz z seansu spirytystycznego.., spirytus - skądś
        mi to znane:)

        Zaraz pojawi się Rauchen - w charakterze diametralnej różnicy???

        Pijesz, nie pijesz - najważniejsze, żebyś nie rozgłaszał info o terapii... po co
        mają o tym gadać w Londynie:)))

        Zdrufki:)))
        • baasil Re: ha ha ha 18.02.07, 14:49
          addi.
          Jesteś jak moja papuga-mimo stale otwartej klatki,ciągle do niej wraca...
          • jerzy30 baasil - ale papuga wie co robi - ona po prostu 18.02.07, 17:03
            wraca do SWOJEGO domu - bo to jest JEJ dom i w nim czuje sie bezpiecznie - co
            sie bedzie "szlajac" po cudzych kątach - papuga jest madrzejsza po prostu od co
            poniektorych dwunoznych
            • ewag52 Re: baasil - ale papuga wie co robi - ona po pros 18.02.07, 20:02
              a czy to nie o to chodzi, by klatka była ciągle otwarta?
              Do papugi można miec zaufanie...
        • tenjaras Re: ha ha ha 18.02.07, 16:24
          e4ska napisała:

          > najważniejsze, żebyś nie rozgłaszał info o terapii... po co
          > mają o tym gadać w Londynie:)))

          to mnie ubawiło...
          i papuga...
    • e4ska Re: ha ha ha 19.02.07, 17:08
      Addi, podsumowanie czytał, a? ciekawe:)))
      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=176&w=55368164&v=2&s=0
      • addicted11 Re: ha ha ha 19.02.07, 18:31
        Podsumowanie czytal, czytal.

        To z capslockiem otwartym to niezly argument, rauvchen niechcacy mi komplement
        sprawila, uwazajac, ze "nawet wolny ulega emocjom
        o czym swiaczy Capslock"
        podczas gdy faktycznie ja bardzo czesto, za czesto ulegam emocjom.

        a tu wyszedlem na taki wzor racjonalne hlodnej i zimej oceny, az milo:)



        Powodow innych niz to, e kreci mnie 1589 odtwarzanie tego samego sporu, w
        ktorym padaja po raz 1589 te sme argumenty juz mnie nie kreci.
        To mialem na mysli, mowiac, ze mnie nie kreci, aczkolwiek kilka rzeczy jeszcze.

        Pojawic sie moglem z roznych powodow.
        -moze chcialem dac znac ze zyje w tai osobliwy sposob tu nielicznym osobom (
        ale tania manipulacja) ktore mnie tu lubia?
        - moze chcialem zrobic sobie jaja?
        - moze jak napisalem wyzej chcialem zobaczyc czy ktos o mnie pamieta?
        - moze z nudow?
        - moze z przyzwyczajenia?
        - moze z ciekawosci cotam w temacie?
        - moze odruchowo?
        - moz przez pomylke?

        starczy Auguscie?


        A napisac chcialem sprowokonwany kilkoma rzeczami.
        1. zdumiewa mnie ciagla ewolucja Augusta. Pojawil sie na forum jak jakis
        energetyczny "aowiec idealny", troche fanatyczny, troche dogmatyczny ale i
        iegrozny. powoli zaczal ujawniac cechy, ktore w AA najbardziej sie krytykuje-
        pyche, egocentryzm, bute wrecz.tym samy ujawnil tez hipokryzje. potem zaczal
        obnaza swoja twarz soby bezczelnej i chamskiej.
        dodatkowo wszystko polewa sosem psychologicznych sztuczek, tanich- le
        skutecznych.
        doprowadizl do skrajnsci te wszystkie rzeczy, ktore ma na sumieniu AA ( w mojej
        opinii)- szantaz emocjonalny, zastrazszanie, manipulacje faktami, oskarzanie,
        odwracanie kota ogonem.
        Ja niebawem sporzadze analize zachowan i metod Augusta- juz go rozpracowalem,
        to sa proste triki, tylko ladnie zakamuflowane.

        daletgo mnie to nie kreci- bo myslalem o tym i rozpracowalem je.
        teraz dziwie sie sobie dawniej i innym, jak z zaparciem kloca sie z
        czlowiekiem, ktory w taki potezny sposob nimi manipuluje ( 9moze naaet
        bezwiednie, chyba tak)
        jak traca energie na udowadnianie, ze biale jest biale.
        ze alfabet zaczyna sie od A a konczy na Z.
        ze nie sa wielbladami.

        wiec sie z tego teraz smieje tak samo jak smieje sie z tanich trikow Leppera
        czy
        "super" promocji w supermarkecie.

        bawi mie to i smuci zarazem, jak manipulacja kiruje zachowaniami ludzi.
        denerwuje mnie moja bezsilnosc, ale coz zrobic?

        a najlepszy jest tani chwyt z podawaniem telefonu nba forum i "gotowoscia" do
        pomcy o kazdej por ( oczywiscie na Augusta wankach).

        tak, to zupelnie zabija- no jak to, August pomaga, taki dobry, numer daje- wiec
        musi miec racje.

        ( swoja droga- Podobno Adolf Hitler plakal ze wzruszenia gdy sluchal Wagnera)





        tak samo do l rozbawil mnie Janulodz swoja "buntownicza odezwa" do Woronowicza.
        Nie wiem czy ktos zauwazyl, ale Januodz tanczyl tu dokladnie tak jakby mu
        Woronowicz zagral na nosie.
        probowal udowadniac, ze biale jest biale, czyli ze mozna nie pic "samotnie",
        chociaz nie pije i jest sam przyklaem
        9soja droga jak Woronowicz fajnie glupiego udal- napisale" tak, mozna treziwec
        bez terapii. znam wiele osob, ktore nie yly na terapii, a nie pija- uwaga!!!-
        dzieki samemu AA"

        Rozbawil mnie argument, ze Worona nie wolno krytykowac, bo on zrobil rewoucje
        leczeni alkoholizmu w Polsce.

        Po pierwsze- czy to ze ktos zrobil ewoucje oznacza, ze ma racje zawse albo ze
        dzieki temu nie polega krytyce?
        Witamy na Kubie, Fidel wita!

        gdybym byl zlosliwy napoisalbym, ze Gierek zrobil rewolucje w polskich domach
        upowszechniajac pralki automatyczne i przeniosl gospodynie z czasow tarki i
        zimnej wody do super swiata.

        poza ym jedna rzecz- Janul Eska czy kto tam.
        Woronowicz sie z Was smieje.
        bo Wy sobie pogadacie na forum a on i tak zrobi swje.
        On ma glos i posluch a nie Wy.

        wiec tak ogolnie:

        ha ha ha
        a nawet
        uaha ha ua ha ha bua haha

        • addicted11 info 19.02.07, 18:45
          po tej puszce piwa nic juz nie bylo.

          zapomnialem ju o niej nawet.

          to kolejny powod do
          ha ha ha

          bo tyle atramentu tu niektorzy wylali, zeby pokazac jak to niedlugo poplyne

          a tu dupa.

          ha haha
          • aaugustw Re: info 19.02.07, 19:16
            addicted11 napisał:
            > po tej puszce piwa nic juz nie bylo.
            > to kolejny powod do
            > ha ha ha
            _____________________________________.
            Jak to Addi... ha ha ha...!?
            Do dzisiaj jeszcze smrod sie ciagnie i
            graja Twoje chore emocje, skoro o tym
            mowisz...! :-((
            A... ;-))

            > ha haha

        • aaugustw Re: ha ha ha 19.02.07, 19:11
          Na taki zaszczyt nie liczylem. Pisalem, ze Addi sie rozkreci po
          otrzymaniu wiekszej liczby "zaproszen", a tu wystarczylo jedno
          tylko zaproszenie zwyklego alkoholika A..., ktory swoja trzezwosc, nb.
          zawdziecza innym alkoholikom, dzieki ich spotkaniom, zwanym Mityngami
          Anonimowych Alkoholikow - AA...!
          ____________________________________________________________________.
          addicted11 napisał:
          > - moze chcialem zrobic sobie jaja?
          > - moze jak napisalem wyzej chcialem zobaczyc czy ktos o mnie pamieta?
          > - moze z nudow?
          > - moze z przyzwyczajenia?
          > - moze z ciekawosci cotam w temacie?
          > - moze odruchowo?
          > - moz przez pomylke?
          >
          > starczy Auguscie?
          - - - - - - - - - - -
          Gdybys byl kobieta, powiedzialbym: TAK, mi wystarczy tego "moze". ;-))
          Ale, od mezczyzn wymagam otwartosci, bezposredniowosci, szczerosci,
          wreszcie odwagi i nie krecenia sie dookola swojego wlasnego ogona...!
          (wiecej czynu...!).
          _____________________________________________________________________.
          addicted11 napisał dalej:
          > 1. zdumiewa mnie ciagla ewolucja Augusta.
          - - - - - - -
          Szkoda, ze nie moge tego samego napisac o Tobie...! :-((
          __________________________________________________.
          addicted11 napisał dalej:
          > doprowadizl do skrajnsci te wszystkie rzeczy, ktore
          ma na sumieniu AA ( w mojej opinii)- szantaz emocjonalny...
          - - - - - - - - - - - -
          Skad raptem ta zmiana...!? - Dlaczego raptem zaczynasz
          szkalowac innych alkoholikow...!?
          (Anonimowych Alkoholikow...!).
          ________________________________________________________.
          addicted11 napisał dalej:
          > Ja niebawem sporzadze analize zachowan i metod Augusta- juz go rozpracowalem,
          > to sa proste triki, tylko ladnie zakamuflowane.
          - - - - - - - - - -
          Musialbys wiec rozpracowac te milionowa rzesze trzezwiejacych alkoholikow,
          wraz z ich duchowym Programem i przede wszystkim te SW, czy Boga jakkolwiek
          Go kazdy z nich z osobna pojmuje...! ;-))))))))))
          (jezel czytajac te slowa jeszcze nie narobiles w gacie, to stanie sie to
          z pewnoscia podczas tej Twojej analizy...!) ;-))))))
          ________________________________________________________________.
          addicted11 napisał dalej:
          > daletgo mnie to nie kreci- bo myslalem o tym i rozpracowalem je.
          > teraz dziwie sie sobie dawniej i innym, jak z zaparciem kloca sie z
          > czlowiekiem, ktory w taki potezny sposob nimi manipuluje...
          - - - - - - - - - -
          ;-))))))))))))) Addi, lubie te Twoja dzielnosc chlopczyka...!!
          ____________________________________________________________________.
          addicted11 napisał dalej:
          > ...bawi mie to i smuci zarazem, jak manipulacja kiruje zachowaniami ludzi.
          > denerwuje mnie moja bezsilnosc, ale coz zrobic?
          - - - - - - - - - - - -
          To wszystko moze przeminac (mam na mysli te chore Twoje emocje), jezeli
          zamiast na innych skoncentrujesz sie tylko na sobie. (zapytaj Janu,
          mowilem mu juz o tym, jak to zrobic...!).
          A...

          > wiec tak ogolnie:
          >
          > ha ha ha
          > a nawet
          > uaha ha ua ha ha bua haha

        • e4ska Re: ha ha ha 19.02.07, 19:19
          sorki, ale - chyba jako jedyna osoba nie podlegam czarowi woronowicza - wybacz,
          Addi, gdzie ty zauważyłeś jakąś z mojej strony czołobitność - wyraźnie napisałam
          tutaj i tam - że dla mnie woronowicz jest nikim i niczym - on mnie nie
          interesuje - chyba jako zagrożenie. Gdybym zaczęła pić - leczenie przymusowe np.
          - i co? Zajęłaby się mną jego ferajna.

          Natomiast - tak samo jak ty wiem, że nikt woronowiczów od państwowego cycka nie
          oderwie. Jedyne, co wynikać z tego może - i kto wie, czy się nie przyda - jutro,
          za pięć lat, za dziesięć, dalej - że to "leczenie" oparte jest na kłamstwie,
          manipulacji faktami, na poniżaniu człowieka, na pogardzie. Żadnej współpracy z
          samodzielnymi, żadnej chęci wzbogacenia oferty - nic. Nadal będą głupim kłaść do
          głowy, że bez "leczenia" w ichnich ośrodkach umrzesz od alkoholu. Nadal będą
          administracyjnie zmuszać ludzi do uczestnictwa w terapiach czy AA, np.
          uzależniając pomoc mopsów od chodzenia na mityngi, leczenie przymusowe,
          oszukiwanie rodzin.

          Janu pewnie miał idealistyczne wyobrażenie o terapeutach - że oni tak z
          niewiedzy tylko opowiadają: bez nas nie wytrzeźwiejesz, ratujemy ci życie. No to
          teraz się przekonał. Też podkreślałam, nie pamiętam, tu czy na sosie, że
          woronowicz i reszta nie uznają osób takich jak ja np. za trzeźwych, bo albo
          terapia i AA, albo terapia, albo AA.

          Ta przewalanka była więc potrzebna. Czegoś się dowiedzieliśmy. Tu nie chodzi o
          niewiedzę, to jest świadome zamierzone kłamstwo w stylu augusta. woronowicz to
          taki august - tyle że wyżej wlazł na grzędę.

          Kto sobie jaki wniosek wyciągnął - jego sprawa. W każdym razie - wiemy, o co
          chodzi. Jasne.
          • aaugustw Re: ha ha ha 19.02.07, 19:56
            e4ska napisała:
            > Tu nie chodzi o niewiedzę, to jest świadome zamierzone kłamstwo w stylu
            augusta. woronowicz to taki august - tyle że wyżej wlazł na grzędę.
            ___________________________________________________________________.
            Eska, zaczynasz byc nudna z tym Twoim obrazaniem Dr. Woronowicza...!
            Jak mozesz byc taka jedza...!?
            Jak mozesz mnie porownywac z nim...!?
            Nie zapominaj, ze Dr. Woronowicz nie jest alkoholikiem i ma swoje,
            niepodwazalne zaslugi w leczeniu alkoholikow w Polsce...!
            A ja jestem zwyklym alkoholikiem...!
            Ta hierarchia, ta grzęda, o ktorej tak zgryzliwie i zawistnie piszesz -
            ona mi (mimo moich dwoch zawodow), do niczego nie jest w mojej chorobie
            potrzebna...!
            Poza tym ja nie jestem z wyksztalcenia doktorem...!
            Nie badz wiec zlosliwa, bo robisz sie zalosna i b. mala...!
            A...
            Ps. autentycznie wstyd mi za Ciebie...!
            Uwazam, ze kobiecie to nie przystoi...!
            • ewag52 Re: ha ha ha 19.02.07, 20:43
              z tą grzędą, to jakaś obsesyja.
              ha ha
              • janulodz Jakie tam ha, ha, ha to raczej hy hy hy 19.02.07, 23:19
                addi vel wolny napisał"
                "tak samo do l rozbawil mnie Janulodz swoja "buntownicza odezwa" do Woronowicza.
                Nie wiem czy ktos zauwazyl, ale Januodz tanczyl tu dokladnie tak jakby mu
                Woronowicz zagral na nosie."
                • e4ska Re: Jakie tam ha, ha, ha to raczej hy hy hy 19.02.07, 23:29
                  Przyznam jednak, że mnie się - mimo wszystko - zdawało: niemożliwe. Tak fiksacja
                  na jedno kopyto.

                  Bo: po co komuś, kto juz był na terapii, proponowac nowy odwyk - sześć tygodni.
                  dlaczego nie tydzień?????????????
                  dlaczego?????????

                  kiedy oni to wreszcie wyprostują... pije alkoholik w sposób zatrważający, a
                  potem idzie się podreperować na terapię... raz, dwa, trzy, cztery... zna już
                  wszelkie tematy, już mędrszy:))) niż terapeuta, a i tak siedzi - robić się nie
                  chce, państwo garnuszek pod nos podstawi.

                  i to jest bardzo litościwy i subtelny system... i powinniśmy się zachwycać...
                  rozwojem duchowym. Heh, jeden wielki psychiatryk.
                  • janulodz Re: Jakie tam ha, ha, ha to raczej hy hy hy 19.02.07, 23:43
                    "Czym się strułeś tym się lecz" - nie słyszałaś? :))))))))))))))
                    • e4ska Re: Jakie tam ha, ha, ha to raczej hy hy hy 20.02.07, 00:06
                      Hahaha, fakt:)))
                      • yuraathor Re: Jakie tam ha, ha, ha to raczej hy hy hy 20.02.07, 03:17
                        a ja niedawno czytałem że wszystko na tym najlepszym ze światów podlega
                        zasadzie 80/20 tzn. np że 80% dóbr tego świata jest w posiadaniu 20% jego
                        obywateli. myślę że dotyczy to też pijących z których 20% się uzależni ale
                        tylko jedna piąta przyjdzie na tereapię i po terapii jedna piąta nie wróci do
                        picia.A inne 20% spróbuje samemu i z ich grona 20% się uda (?). Zresztą pracuję
                        w zespole pięcioosobowym i padło na mnie zostac alko. jak przestałem od
                        jakiegoś czasu to inny kolega przejał pałeczkę i jest na dobrej drodze. natura
                        próżni nie znosi.
                        na tym forum chyba da się zauważyc podobna prawidłowość jeśli idzie o
                        zwolenników i przeciwników terapii.
                        w każdym razie wśród tych 20% zawsze jest trochę ekstremistów, (20%?)
                        to takie moje rozważania podczas nocnej zmiany,
          • baasil Re: ha i z kogoż sie śmiejecie...z siebie się... 20.02.07, 10:05
            esko,(choć pewnie zaprzeczysz)ostatnio praktycznie każdy twój post(niezależnie
            od tematu)zawiera totalną krytykę terapii,AA,itp.sposobów na niepicie.sprawdź
            sobie,czy to faktycznie nie zamienia się w fobię(co już kilkoro forumowiczów Ci
            sugerowało),bo byłoby przykre,gdybyś zniknęła z tego forum-na czas zamkniętego
            leczenia tejże[bo,o ile takiego addiego-wolnego zniknięcia w niebycie nikt za
            bardzo nie zauważył-to twoje byłoby dla niektórych forumowiczów katastrofą,(te
            wzajemne oratorskie popisy,retoryki,szpilki i riposty,niosące posłania i
            mieczem krzewiące nawrócenia) : ).to tego pewnie też brakuje addiemu,stąd jego
            rozstania i powroty,pod rozmaitymi nowymi nickami-i teraz z jakąż ideą-
            deszyfranta].i kończąc z mej strony ten temat,jeszcze raz(kolejny,bo wcześniej
            nie odpowiedziałaś mi)pytam.Czy to ,że pierwszy raz miałem kontakt z ośrodkiem
            terapii w 1997,potem jeszcze wielokrotnie z tymże, oraz innymi,także z
            psychiatrami,a dopiero(?)w 2003 r po podjęciu terapii,nie piję,świadczy o
            skuteczności takiego sposobu leczenia,czy o jego nieskutecznosci?(pisuje na tym
            forum jeszcze jeden -znany mi osobiście przypadek z taką "wadą").zdrufka...
            • zyg_zyg_zyg Re: ha i z kogoż sie śmiejecie...z siebie się... 20.02.07, 10:29
              o, ja tez chetnie poznalabym Twoje zdanie e4sko na ten temat. Tylko krotko,
              blagam... :-)
            • e4ska Re: ha i z kogoż sie śmiejecie...z siebie się... 20.02.07, 10:56
              "esko,(choć pewnie zaprzeczysz)ostatnio praktycznie każdy twój post(niezależnie
              od tematu)zawiera totalną krytykę terapii,AA,itp.sposobów na niepicie.sprawdź
              sobie,czy to faktycznie nie zamienia się w fobię(co już kilkoro forumowiczów Ci
              sugerowało),bo byłoby przykre,gdybyś zniknęła z tego forum-na czas zamkniętego
              leczenia tejże"

              Co tu gadać długo - wedle waszych standardów: skoro mam fobię:))
              antyterapeutyczną - czeka mnie odwyk zamknięty. Nic to, że nie piję, że mnie do
              picia nie ciągnie i jestem bardzo swoja trzeźwością usatysfakcjonowana, że mam i
              smutki, i radości - które rozwiązuję, jak potrafię - że prowadzę życie czynne,
              wypełnione rozmaitymi zajęciami od rana do wieczora i szkoda mi, że doba to
              tylko 24 godziny - trwa mój miesiąc miodowy już 22 miesiące...

              może tak, zamiast na temat mojego rzekomego szamba w głowie - wreszcie raz
              jeden doczekałabym sie odpowiedzi na swoje pytania, wyjaśnienie problemów: np -
              ostatnio - dlaczego osoba, która ma za soba leczenie sześciotygodniowe na
              odwyku, znowu -po zapiciu - musi powtarzać sześć tygodni - a czemu nie tydzień.
              Pytam - dlaczego?????

              Powiedzcie coś ludziom, którzy chodzą na mityngi, chodzą na terapie - i nie mogą
              przestać pić.

              Dla mnie alkoholizm nie jest wyznacznikiem moich zachowań. Na co dzień - nie
              istnieje. Istnieje - tutaj.

              Forumowicze sugerują mi fobię - bo inaczej musieliby zastanowić się nad
              rzeczywistym problemem. Z fobią - łatwiej. Udawać, że deszcz pada.
              • baasil Re: ha i z kogoż sie śmiejecie...z siebie się... 20.02.07, 11:42
                no dobrze,zaprzeczyłaś(odnosnie krytyki terapeutyczno-psychicznej).fobia?to nie
                moja "diagnoza"(prosiłem byś ty to sobie sprawdziła)-.i nie podważam twojego
                życia,a proszę o odpowiedź,na moje pytanie(kolejny raz jej unikasz).
                i nie bierz tak wszystkiego na klatę(niech każdy się trzyma swojego
                śródczaszkowego szamba-choć przyznasz,że skłonność do grzebania w nie swoich
                rzuca sie w oczy)
              • aaugustw Re: ha i z kogoż sie śmiejecie...z siebie się... 20.02.07, 13:43
                e4ska napisała:
                > ...dlaczego osoba, która ma za soba leczenie sześciotygodniowe na
                > odwyku, znowu -po zapiciu - musi powtarzać sześć tygodni - a czemu
                nie tydzień. > Pytam - dlaczego?????
                ___________________________________________________________________.
                Takiego pytania nie postawilby nikt, kto choc 1 raz byl na terapii,
                lub ten, kto ma troche o tej chorobie (alkoholizm) pojecie. Obojetne
                przy tym, czy to laik, czy ktos zajmujacy sie ta problematyka zawodowo!
                Z Twoich slow Eska widze, ze za duzo" o tej chorobie nie jest Tobie wiadomo.
                Odpowiem Tobie z mojego punktu widzenia na to Twoje pytanie: "dlaczego????"
                Mam troche wiecej doswiadczenia od Ciebie, mianowicie od innych alkoholikow,
                gdyz uczeszczam na Mityngi AA i bylem takze 2x na terapii...!
                Na terapie ida alkoholicy z roznych powodow... - Ja, np. szedlem pod
                naciskiem rodziny, a idac tam ludzilem sie jeszcze, ze oni naucza
                mnie tam "kontrolowanego picia"! - (b. malo alkoholikow idzie tam
                z wlasnego juz przekonania i swiadomosci).
                Zanim – przez ten mur zaklamania - zaczelo cokolwiek do mnie docierac,
                mijal wlasnie okres ok. 6 tygodni pobytu na terapii - znajdowalem sie
                w polowie mojej terapii.
                Nie do wszystkich jednak chorych ta prawda potrafi sie przebic do ich
                wnetrza. Tym cechuje sie ta choroba, ze jedni potrzebuja 6 tygodni, inni
                6 miesiecy...!
                Im bardziej ktos jest wyksztalconym, "kombinujacym", lub "umyslowym..."
                – tym gorzej dla niego przedstawia sie ta prawda, z ta "prawda"...! ;-))
                To co Ty proponujesz - 1 tydzien terapii, byloby to roztrwanianiem
                spolecznych pieniedzy.
                W przeciagu tygodnia to Ty nawet kataru dobrze nie wyleczysz, a co dopiero
                mowic o zatrzymaniu tej smiertelnej, duchowej (psychicznej) choroby...!
                Tej choroby nie mozna wyleczyc. Ona mieszka we mnie. Zawsze bede
                alkoholikiem... - Co innego u pijakow...
                Jeden tydzien bylby dobry dla pijakow, ale tego juz nie musze Tobie Eska
                tlumaczyc, dlaczego???? ;-))
                A...
                Ps. Wedlug mnie terapia 6 tygodniowa dla alkoholikow to stanowczo
                zbyt krotki okres czasu...
                Im krotsza, tym mniejszy jest efekt leczenia...!
                (a reszta jest juz polityka ekonomiczna).

          • zyg_zyg_zyg Re: ha ha ha 20.02.07, 14:30
            Czy mozesz, e4sko, wskazac ten fragment wypowiedzi Woronowicza, w ktorym
            stwierdza, ze nie uznaje takich jak Ty za trzezwych, bo albo aa i terapia, albo
            aa, albo terapia? Tak dla rozjasnienia. Mnie nie chce sie przekopywac przez
            wszystkie jego wypowiedzi, a Ty wiesz, kiedy tak powiedzial.

            To nie jest proba prowokacji, tylko neutralna prosba.
        • magtomal Re: ha ha ha 20.02.07, 07:52
          addicted11 napisał

          > -moze chcialem dac znac ze zyje w tai osobliwy sposob tu nielicznym osobom (
          > ale tania manipulacja) ktore mnie tu lubia?

          Tania manipulacja czy nie - melduję, że cieszę się, gdy się odzyawasz.
          • janulodz Re: ha ha ha 20.02.07, 13:00
            Baasil zapytał:
            Czy to ,że pierwszy raz miałem kontakt z ośrodkiem terapii w 1997,potem jeszcze wielokrotnie z tymże, oraz innymi,także z psychiatrami,a dopiero(?)w 2003 r po podjęciu terapii,nie piję,świadczy o skuteczności takiego sposobu leczenia,czy o jego nieskutecznosci?

            Wg mnie to świadczy o indywidualnych skłonnościach każdego człowieka i jego "gotowości" do trzeźwienia.
            Pisałem już, że też w 2003 roku poszedłem do Ośrodka d/s uzależnień. Dwie rozmowy z terapeutą, jedna długa rozmowa z lekarzem, dwa "seanse" AA, były dla mnie wystarczającym bodźcem do wyjścia z ciągu i wytrzeźwienia.
            Inni potrzebują znacznie więcej czasu, a jeszcze inni muszą powtarzać kilkakrotnie tę samą klasę. Są też tacy, którzy uważają, że terapia za nich wytrzeźwieje.
            Tylko kto ma za to płacić?

            Czy aby krytyka terapii nie wzbudza w niektórych lęku przed jej brakiem.
            Pamiętacie jak się baliśmy, żeby nam nie zabrakło?
            Pełnej flachy?


            • baasil Re: ha ha ha 20.02.07, 13:18
              pytanie skierowałem i o odpowiedź prosiłem kogo innego...
              • baasil Re: ha ha ha 20.02.07, 13:23
                i nie o skłonności,gotowości i lęki,tylko o tak krytykowaną skuteczność...
                • janulodz Re: ha ha ha 20.02.07, 13:24
                  a nie zgadzasz się z tym?
            • aaugustw Re: ha ha ha 20.02.07, 13:48
              janulodz napisał:
              > Wg mnie to świadczy o indywidualnych skłonnościach każdego człowieka i
              jego "gotowości" do trzeźwienia.
              > Pisałem... Dwie rozmowy z terapeutą, jedna długa rozmowa z lekarzem,
              dwa "seanse" AA, były dla mnie wystarczającym bodźcem do wyjścia z ciągu i
              wytrzeźwienia.
              > Inni potrzebują znacznie więcej czasu, a jeszcze inni muszą powtarzać
              kilkakrotnie tę samą klasę.
              _________________________________________________________________________.
              Statystyki mowia; im wieksza inteligencja, tym dluzszy proces zatrzymania
              choroby alkoholowej...!
              A...
              Ps. Niektorym pijakom wystarczyla jedna rozmowa z tesciowa i wytrzezwieli!

              • janulodz Re: ha ha ha 20.02.07, 14:12
                Baasil.
                O skutecznosci metody świadczy procent wyleczonych.
                W Twoim i moim przypadku wyniósł 100.
                Tylko Twoje leczenie trwało dłużej. I kosztowało.
                Inni, zapijający po terapiach, mają ten wskaźnik mniejszy. I jeszcze wiecej kosztują
                Ci co zapiją bez terapii tak samo.[Przynoszą zyski z akcyzy :))]
                To o co chodzi?
                • baasil Re: ha ha ha 20.02.07, 14:44
                  o skuteczność.
                • baasil Re: ha ha ha 20.02.07, 14:49
                  o skuteczność.czyżbyś przyznawał,że jest stuprocentowa?
                  a pytanie skierowałem do eski-pozwól jej odpowiedzieć-myślę ,że ona nie
                  potrzebuje,by za nią odpowiadać(ubezwłasnowalniasz ją w ten sposób : )
                  • janulodz Re: ha ha ha 20.02.07, 15:45
                    Człowieku, czytaj i myśl. Napisałem w TWOIM przypadku. Jest stuprocentowa, bo CI pomogła. W MOIM przypadku moja metoda opisana piętro wyżej jest stuprocentowa, bo MI pomogła. W przypadku człowieka o nicku surogat nie zdała egzaminu. Ma powtarzać tą samą klasę, czy spróbować innej metody, bo ta okazała sie nieskuteczna? Czego się denerwujesz. I nie odpowiadam za Eskę, tylko zabieram głos na forum. Przecież mi wolno. :)) Eska sobie doskonale da rad beze mnie. Ty się już pewnie nie możesz doczekać z kolejną uszczypliwośią. Wrzuć na luz.
                    • addicted11 Re: ha ha ha 20.02.07, 17:32
                      do Augusta:
                      napisalem, ze zdumiewa mnie twa ewolucja
                      zle sie wyrazilem.
                      zdumiewa mnie powolne odkrywanie prawdziwego oblicza czyli demaskacja.
                      tu nie ma ewolucji postawy- tu jest powolne odkrywanie prawdy

                      do Janu:
                      jezlei to byla prowokacja no to soryy.
                      piszac o twoim wpisie, mialem swiadomosc ze oskarzam cie o lekka naiwnosc, ale
                      tez i tak to odebralem ale tez cozi o cos ineg, o czym zaraz.

                      wierz mi, ale ostatnio naprawde rzdko zagladam tu i po prostu tak to zauwazylem
                      i nie zstanawialem sie wiele, nie wizialem kontekstu itp.

                      dziekuje agtomal i eska

                      gdzie jest rauchen?
                      :)


                      a jeszcze raz do Janu i eski-
                      eska, nie uwazam bys przymilala sie do worona
                      Janu, tak precyzyjnie nie chodzlo mi o twoja naiwnosc.

                      mowie o tym, ze Woron, AA August itd narzucili jezyk i sposob opisu alkoholowej
                      rzeczywistci, ktory Wy przyjeliscie ( i ja tez)
                      ktory z gory stawia Was na przegranej pozycji.
                      wiadomo, ze jezyk i opis determinuje postzreganie rzeczywisctosci.

                      jezeli za "norme", "dogmaty" i "prawdy" uznany pewne rzeczy to takie
                      postawienie sprawy okresla ocene sytuacji.



                      jezeli toczysz pojedynek z Woronwem,
                      ale on wybiera bron,
                      on ustala zsady walki
                      i jescze ma publike- to od razu wiadomo, ze ta bitwa to tylko formalnosc.



                      chodzi o to, zeby rozpieprzyc ten swiad niby dogamtow i iby prawd.

                      zeby nie bylo- prosty rzyklad.

                      w pewnych srodowiskach czlowiek ktory ma wiele dylematow i rozterek jest
                      uznawany za bogatego wewnetrznie.
                      w innych- za odmienca ktoremu nalezy sie wpierd...

                      a jeszcze w innych w tym w terapii- za chorego psychicznie, ktorego trzeba
                      wyleczyc.

                      no a w AA- jak ktos za duzo mysli to jst kombinator, ma pijane myslenie itp.

                      i jezeli uznamy za dogmat, ze myslenie= pijane myslenie a nie myslenie = zdrowe
                      myslenie

                      to przyjmujac takie zalozeni wyjsciowe
                      zawse przegramy z Woronem i Augustem

                      bo bedziemy przekonywali, ze psychiczny typ nie jest [psychiczny a on ze owsem,
                      jest psychiczny

                      kto ma w tym sporze latwiej???


                      • aaugustw Re: ha ha ha 20.02.07, 18:28
                        addicted11 napisał:

                        > do Augusta:
                        > napisalem, ze zdumiewa mnie twa ewolucja > zle sie wyrazilem.
                        > zdumiewa mnie powolne...

                        > do Janu:
                        > jezlei to byla prowokacja no to soryy.
                        > piszac o twoim wpisie, mialem swiadomosc ze
                        - - - - - - -
                        Dlaczego zmieniasz sens swoich zdan, dopiero po naszych odpowiedziach...!?
                        Dlaczego tanczysz tak, jak ktos zagra...!?
                        Myslisz, ze teraz uwierze Tobie, w te nowe slowa, ubrane w biale
                        rekawiczki...!?
                        _______________________________________________________________.
                        addicted11 napisał dalej:
                        > ... wierz mi, ale ostatnio naprawde rzdko zagladam tu i po prostu tak to
                        zauwazylem i nie zstanawialem sie wiele, nie wizialem kontekstu itp.
                        > gdzie jest rauchen? :)
                        _ - - - - - - - -
                        Jezeli tak rzadko tu zagladasz, to skad wiesz, ze Rauchen ostatnio
                        pauzuje...!? ;-))
                        (ja tez stesknilem sie juz za nia...!) ;-))
                        _________________________________________________________________.
                        addicted11 napisał dalej:
                        > ...to przyjmujac takie zalozeni wyjsciowe zawse przegramy z Woronem
                        i Augustem bo bedziemy przekonywali, ze...
                        - - - - - - - -
                        Mowisz o "Waszej przegranej"...!
                        Addi, a moze nie trzeba tego traktowac jako wojne...!?
                        Moze zamiast slowa; "przegranej", powiedziec sobie;
                        a moze "oni maja racje"...!
                        Ktoz jednak z zyjacych zechce przyznac drugiemu racje...!? -
                        To moze nastapic tylko po osiagnieciu dna alkoholowego...!
                        (dlatego pijacy maja tak ciezko na tym forum...!) :-((
                        A... ;-))
                        • addicted11 do bezczelnego manipulatora 20.02.07, 19:39
                          aaugustw napisał:

                          > addicted11 napisał:
                          >
                          > > do Augusta:
                          > > napisalem, ze zdumiewa mnie twa ewolucja > zle sie wyrazilem.
                          > > zdumiewa mnie powolne...
                          >
                          > > do Janu:
                          > > jezlei to byla prowokacja no to soryy.
                          > > piszac o twoim wpisie, mialem swiadomosc ze
                          > - - - - - - -
                          > Dlaczego zmieniasz sens swoich zdan, dopiero po naszych odpowiedziach...!?
                          > Dlaczego tanczysz tak, jak ktos zagra...!?
                          > Myslisz, ze teraz uwierze Tobie, w te nowe slowa, ubrane w biale
                          > rekawiczki...!?

                          nie zmieniam sensu zdan baranie tylko precyzuje to, co MOGLO choc nie musialo
                          byc opacznie zrozumiane.
                          przytocze swoje wlasne slowa na Twoj temat:

                          1. zdumiewa mnie ciagla ewolucja Augusta. Pojawil sie na forum jak jakis
                          energetyczny "aowiec idealny", troche fanatyczny, troche dogmatyczny ale i
                          iegrozny. powoli zaczal ujawniac cechy, ktore w AA najbardziej sie krytykuje-
                          pyche, egocentryzm, bute wrecz.tym samy ujawnil tez hipokryzje. potem zaczal
                          obnaza swoja twarz soby bezczelnej i chamskiej.
                          dodatkowo wszystko polewa sosem psychologicznych sztuczek, tanich- le
                          skutecznych.
                          doprowadizl do skrajnsci te wszystkie rzeczy, ktore ma na sumieniu AA ( w mojej
                          opinii)- szantaz emocjonalny, zastrazszanie, manipulacje faktami, oskarzanie,
                          odwracanie kota ogonem.
                          Ja niebawem sporzadze analize zachowan i metod Augusta- juz go rozpracowalem,
                          to sa proste triki, tylko ladnie zakamuflowane


                          kazdy srednio inteligentny goryl po przeczytaniu tych slow zrozumie, ze pisalem
                          o tym o czym pisalem- czyli o stopniowym obnazaniu prawdziwej twarzy, o pekaniu
                          maski i falszywego makijazu wspanialego pokorengo Aowca.

                          Niestety, Ty zgodnie ze swoja praktyka manipulatora wykreciles sens moich slow
                          bazujac na samym uzycii slowa "ewolucja" i przypisales mi ( a raczej sobie)
                          ewolucje zachowania- o czym w tresci nie bylo w ogole mowy.

                          wiec jak idiocie napisalem, ze slowo ewoulcja bylo nie na miejscu, ze sie
                          nieprecyzyjnie wyrazilem; nie byla to zmiana pogladow tylko przyznaie sie do
                          pomylki jezykowej.


                          zastosowales jedna ze swych brudnych sztuczek, polegajaca na przekrecaniu
                          slowa autora.
                          caly mechanizm opisze niebawem.

                          nienawidze Cie szczerze chory idioto
                          • aaugustw Re: do bezczelnego manipulatora 20.02.07, 19:59
                            addicted11 napisał (do Augusta):

                            > nienawidze Cie szczerze chory idioto.
                            ______________________________________.
                            Wiem...! ;-))
                            Nie pisalbym tak do Ciebie, gdybys nas
                            nie klamal, ze Ci wszystko jest obojetne!
                            Musialem dzis te maske z Ciebie zrzucic - Ha, ha, ha...!
                            Koniec karnawalu...! ;-)))
                            A...

                            Ps. jestem chorym (alkoholikiem!)
                            i chce byc nim dalej - alkohol nie jest mi juz do niczego potrzebny,
                            a rozwoj duchowy pozostal...!! ;-))
                        • addicted11 a teraz meritum 20.02.07, 19:47
                          dodam, co mialem na mysli mowiac o tych "pojeciach podstawowych" i mowieniu
                          narzuconym jezykiem i systemem.

                          Na przyklad:
                          - zgodnie z ida narzucona przez terapeutow i wraz z homoseksualizmem uznana
                          przez Who jako choroba ( i w parze z amfetamina jako lekiem)
                          i jezeli przyjmujemy zalozenie, ze alkoholizm to choroba,
                          i to jeszcze " choroba jak kazda inna "( szczegolnie i wyjatkowo podobna do
                          cukrzycy, nie wiedziec czemu),

                          to wszelkie dyskusje z Woronowiczem sa bez sensu.

                          bo skoro zgadzasz sie ze to choroba a nie zgadzasz sie z Woronem, to wtedy
                          wychodzi,m ze:

                          - albo wychodzi z malo inteligentnego zalozenia, ze choroby nie trzeba leczyc
                          - albo uwazasz, ze mozna ja leczyc "domowymi sposobami"

                          obydwa argumenty latwo osmieszyc.

                          reasumujac- jezeli uznajesz, ze alkoholizm to choroba, to tym samy przyznajesz,
                          ze :
                          - musi byc leczona- bo tak sie postepuje z chorobami
                          - musi byc leczona przez fachowcow- bo tak sie robi z chorobami

                          np AA upowszechnila pewne przeklamania- ze albo trzezwiejesz 2razem" albo
                          osobno, tyle ze razem = w AA.

                          albo inne= albo "trzezwiejesz" w domysle chodzi na mityngi, albo "nic nie
                          robisz"-

                          wg tej logiki nie mozna nie trzezwiec i cos robic
                          to wykluczone.

                          ta logika jest chora wiec

                          hahahahah


                          p.s. na terapii narzekalem na bezsennosc, niepokoj.
                          terapeuta cieszyl sie jak dziecko " ooo, pacjent zdrowieje, alkoholizm wychodzi"
                          mowilem, ze to nie tak
                          2ooo zaprzecza"


                          2 tygodnie pozniej wyniki krwi i nadczynnosc tarczycy

                          gdybym uwierzyl debilowi to do dzis chodzilbym z nadczynna nadczynna tarczyca
                          na mityngi i zastanawial sie, co ze mna nie tak i jak bardzo musze byc pijany
                          ze niepokoj nie przechodzi.


                          wiec

                          hahaha


                          • aaugustw Re: a teraz meritum 20.02.07, 20:03
                            addicted11 napisał:
                            > p.s. na terapii narzekalem na bezsennosc, niepokoj.
                            > terapeuta cieszyl sie jak dziecko " ooo, pacjent zdrowieje...
                            ______________________________________________________________.
                            Dobranoc - pacjent zachorowal...! :-((
                            A... ;-))

                            > hahaha
                    • baasil Re: ha ha ha 20.02.07, 21:45
                      oznaki zdenerwowania widzę...u Ciebie.tak to jest forum i można na nim zabierać
                      głos.jednak ja pytam i o odpowiedź prosiłem eskę.nie musisz tego czytać i mi
                      odpowiadać(przecież wystarczy cyk-pilotem-i mnie nie ma).
                      a tak na luzie:jeślibym się teraz napił,to skuteczność byłaby 0?
                      • baasil Re: to wyżej to... 20.02.07, 21:49
                        to wyżej to janulodza z 15.45
                        • janulodz Re: to wyżej to... 20.02.07, 22:15
                          Baasil zapytał:
                          a tak na luzie:jeślibym się teraz napił,to skuteczność byłaby 0?

                          Wprawdzie nieładnie odpowiadać pytaniem na pytanie , ale zapytam:
                          - A masz ochotę?
                          • janulodz Re: to wyżej to... 20.02.07, 22:52
                            Jeszcze jedno pytanie baasil:
                            Dlaczego dla Ciebie takie ważne jest udowodnienie, że nie mozna wytrzeźwieć bez terapii?

                            • baasil Re: a skąd wiesz czy już nie łoję? 21.02.07, 08:24
                              nie mam nic do udowadniania.to Ty i Twoja drużyna usiłujecie udowadniać
                              terapeutyczną nieskuteczność.stąd moje proste przecież pytanie,które zadałem
                              już kilkakrotnie esce.daj jej szanse na odpowiedź(Ciebie kręci,a ja mam
                              wrażenie,że się wykręca).
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka