marcinyst
26.02.07, 00:51
Tak patrzą na mnie inni, bo wogóle nie pije. Nie ma w tym żasnego drugiego
dna. Niewiem dlaczego, ale nie piję. Kiegyś zdażało sie, ale sporadycznie i mało.
Ale do rzeczy. Piszę to, bo i ja mam pewnego rodzaju problem związany z
alkocholem.Może mi poradzicie. NIestety Polskie społeczeństwo nie toleruje
abstynentów. Nie pijąc jestem traktowany jak dziwadło, nie jestem swojak, nie
mam dobrych - kumpelskich kontaktów w frmie, nie chlam z szefem na imprezach
integracyjnych... Nie muszę dodawać jakie tyły mam z tego powodu. Już sam nie
wiem co mam z tym zrobić. Nikt mnie nie rozómie, nie dopuszcza myśli, że ja
poprostu nie pije. Nie lubię. Co mam zrobić, możezacznę udawać AA. Możę to
pomoże. Jak myślicie?