Dodaj do ulubionych

deo klamalem

01.09.07, 02:19
wcale nie chce sie zabic, wcale duzo nie pije, co to jest 4 browarki
na wieczor, pieprz sie ze swoimi teoriami, nie jestem alkoholikiem,
po co ja sie doluje, pije bo chce i juz a tobie nic do tego i
wszystkim ludziom i rodzinie tez, nic mnie nie obchodzi, nie zabije
sie tylko bede pil ile chcial a ty sie chowaj do budy.
pje bo sie dobrze relaksuje, poza tym jak mam taie klopoty jak mam
to kazdy by sie chyba napil, normalne, albo jak uda sie dzien w
pracy to chyba normalny czlowiek normalne ze pije sam napisales-
prawdziwy facet musi sie napic no to i ja, chlup!
Obserwuj wątek
    • baasil Re: będzie terapeutycznie: 01.09.07, 10:20
      w innym wątku pisałeś o manipulacji,więc ten mechanizm jest ci
      doskonale znany( iluzja i zaprzeczanie).
      a wiesz co to "mechanizm rozproszonego ja?"
      • tranzyt80 Re: będzie terapeutycznie: 01.09.07, 10:43
        Baasilu!Naprawde!Wez odskocz z takimi gadkami i daj sobie na
        wstrzymanie.O czym Ty mowisz...???!
        • baasil Re: zaznaczyłem- będzie terapeutycznie: 01.09.07, 10:49
          zapytałem adiego.o konkretną sprawę.nie musi odpowiadać.
          • addicted11 Re: zaznaczyłem- będzie terapeutycznie: 01.09.07, 10:57
            powaznie:
            teraz przeczytlaem co to jest- ze to niby czlowiek ma dwie rozne
            twarze, jedna po pijanemu druga po trzezwemu.
            Nie bylem pijany od 2 lat wiec nie wiem czy teraz to mam, a kiedys?
            Kiedys to oczywiscie ze tak- po co w ogole w innym razie mialbym
            pic, gdybym byl tym samym czlowiekiem co na trzezwo?
            Po alkoholu bylem wyluzowany, nie czulem stresu, bylem bardziej
            odwazny, czuly, no w stanie ostrym to juz wrecz namolny i upierdliwy.

            Czy to tak naprawd inna twarz?
            Nie mam pojecia.
            To chyba moja prawdziwa twarz, na trzezwo chroni mnie przed nia
            czeste odczuwanie strachu i nieufnosci.

            Ale jesli chcesz sobie moje 5 postow z Deoanda jako dowod wziac to
            sprawdz, ile czasu uplynelo miedzy ich wpisaniem.
            Niezly jestem, co, osobowosc zmienia sie co 4 minuty, i to
            diametralniem i to nie 2 ale ze 4 twarze mam.
      • addicted11 Re: będzie terapeutycznie: 01.09.07, 10:52
        baasil napisał:

        > w innym wątku pisałeś o manipulacji,więc ten mechanizm jest ci
        > doskonale znany( iluzja i zaprzeczanie).
        > a wiesz co to "mechanizm rozproszonego ja?"



        Nie mam bladego pojecia.
        Nazwa mi sie podoba, po nazwie to chcialbym to miec, tak brzmi to
        bardzo naukowo ze wstyd nie miec.
        A Ty Basil masz?
        Nie masz????
        Ale slaby, nie ma.
        • baasil Re: będzie terapeutycznie: 01.09.07, 11:03
          eee,no jakże by to -ja alkoholik i miałbym nie mieć?oczywiście ,że
          mam.ale jak to u alkoholika jest toto,uśpione i w kazdej chwili
          gotowe groźnie zaatakować.do d..py ta twoja terapia jak ci tego nie
          dali...,ale piszesz,że chciałbyś mieć,to mogę ci oddać swoje,tylko
          nie wiem gdzie to siedzi-może pod wątrobą?i czy poczta by przyjeła
          do wysyłki,bo ja żem z Polszy.
          • addicted11 Re: będzie terapeutycznie: 01.09.07, 11:20
            baasil napisał:

            > eee,no jakże by to -ja alkoholik i miałbym nie mieć?oczywiście ,że
            > mam.ale jak to u alkoholika jest toto,uśpione i w kazdej chwili
            > gotowe groźnie zaatakować.do d..py ta twoja terapia jak ci tego
            nie
            > dali...,ale piszesz,że chciałbyś mieć,to mogę ci oddać swoje,tylko
            > nie wiem gdzie to siedzi-może pod wątrobą?i czy poczta by przyjeła
            > do wysyłki,bo ja żem z Polszy.
            >


            Basli, ja Ciebie naprawde czesto lubie czytac, ale gdybys mial nieco
            mniej terapii za soba bylbys bardziej autentyczny, mialbys ten nerw,
            terapia ci go stepila.

            A czy mi dali- oj bardzo sie starali, starali sie zebym po jednym
            piwie zamienil sie w wsysarke do alkoholu, a po wessaniu alkoholu
            abym zamienil sie w gotowego na wszytko stracenca desperata, jak
            ktos komu wlasnie ktos zamordowal cala rodzine, podejrzewam ze
            wlasnie o taki stan psychiczny u mnie po ewentualnym wypiciu im
            chodzilo.
            Podejrzewam nawet, ze bardzo by chcieli abym przyszedl z ceglami pod
            okno woranowicza, podejrzewam ze maja zapas szyb i zbior cegiel
            rzuconych przez ludzi, a za tymi ceglami idzie smierc,
            Ceglana Kostucha,
            Smierc Klinkierowa,

            a tu nic, nie zmienilem sie w takiego goscia, sam szczerze mowiac
            jestem zdziwiony nieco, bo wlasnie sie tego spodziewalem- a tu nic,
            nie wyszlo, moze nastapna raza.


            • e4ska Re: będzie terapeutycznie: 01.09.07, 14:43
              addicted11 napisał:
              bardzo by chcieli abym przyszedl z ceglami pod
              > okno woranowicza, podejrzewam ze maja zapas szyb i zbior cegiel
              > rzuconych przez ludzi, a za tymi ceglami idzie smierc,
              > Ceglana Kostucha,
              > Smierc Klinkierowa,

              Addi... i jak ja mam nie uzależnić się od FU... :))))))))
              "Ceglana Kostucha", "Śmierć Klinkierowa" - jak to brzmi... jakoś prawdziwie -
              absurd to wszytko, absurd nad absurdami...

              Jednak o pijaństwie najpiękniej pisują poeci... prozaicy wielcy... Taka
              Katarzyna Iwanowna ze Zbrodni..., która przepuszcza pieniądze na stypę po swoim
              pijaku, która zmusza dzieci do błazeństw na ulicy... co mozna tu dodać - ani
              jednego słowa więcej.

              Twoja "Ceglana Kostucha", wornozowiczów "zepsuliśmy im komfort picia"...
              Komu bliżej prawdy? addiemu i poetom:)
              • aaugustw Re: będzie terapeutycznie: 02.09.07, 09:31
                e4ska napisała:

                > addicted11 napisał:
                > > ...Ceglana Kostucha,
                > > Smierc Klinkierowa,
                >
                > Addi... i jak ja mam nie uzależnić się od FU... :))))))))
                > Twoja "Ceglana Kostucha", wornozowiczów "zepsuliśmy im
                komfort picia"... Komu bliżej prawdy? addiemu i poetom:)
                ______________________________________________________.
                Alez Wy sie lubujecie w tym swoim pijanym belkocie....! ;-))
                A... ;-)))
    • barbarasz3 Re: deo klamalem 01.09.07, 10:41
      ja nie jestem uzależniona , a Ty jesteś bardzo zakręcony choćby
      dlatego że tak mocno reagujesz na picie i osądy,a to już świadczy o
      tym,że masz problem .Jaka jest różnica między pijakiem a
      alkoholikiem?Pijak pije bo chec a alkoholik bo musi.Pozdrawiam
      • tranzyt80 Re: deo klamalem 01.09.07, 10:57
        nie przejmuj sie az tak,Ty od razu wszystko na powaznie,a Addi jest
        wesoly,lubi towarzystwo,lubi byc w "srodku",taki jest ;)
        • baasil Re: to tak przy sobocie... 01.09.07, 11:15
          wbrew pozorom powagi we mnie akurat tyle ,by nie być ponurakiem,ale
          i do błazna mi daleko(choć nie powiem,czasem sie zdarza).na dziś
          jest mi bliżej do Hannibala Lectera,niżli do Jima Carrey'a(związane
          jest to z tym co się dzieje w mym życiu,ale to przecież normalne ,że
          raz jest z góry,a raz pod)
          na temat adiego(jemu juz to pisałem)mam swoją teorię(zachowam ją
          dla siebie)
          adi,"rozproszone ja" nie zależy od bycia trzeźwym lub pod wpływem-i
          może na tym zakończmy.dostałem odpowiedź
          • addicted11 Re: to tak przy sobocie... 01.09.07, 11:27
            baasil napisał:

            > wbrew pozorom powagi we mnie akurat tyle ,by nie być
            ponurakiem,ale
            > i do błazna mi daleko(choć nie powiem,czasem sie zdarza).na dziś
            > jest mi bliżej do Hannibala Lectera,niżli do Jima Carrey'a
            (związane
            > jest to z tym co się dzieje w mym życiu,ale to przecież
            normalne ,że
            > raz jest z góry,a raz pod)
            > na temat adiego(jemu juz to pisałem)mam swoją teorię(zachowam ją
            > dla siebie)



            Basilu, jestes nieco zalosny jednak.
            Na podstawie moich wpisow, ktore troche sa kpina z deoanda, troche
            jak pisal tranzyt moze checia zablysniecia, a troche taka siedzaca
            we mnie od dziecinstwa sklonnoscia do psot, stawiasz super powazne
            diagnozy.
            Jak nie wiesz to Ci powiem- ja wiem dobrze to,czego myslisz ze nie
            wiem:
            - ze zachopwuje sie niepowaznie- taka strategia
            - ze zachowuje sie egocentrycznie- paskudze na forum- tu wiem ale
            cel uswieca srodki
            - ze zachowuje sie niezrozumiale- ale ja nie jestem artysta disco
            polo, nie pisze dla mas

            A tak swoja droga- widziales Ty kiedykolwiek mityngowego alkoholika,
            ktorego ulubionymi srodkami wypiwiedzi jest ironia, parodia i
            groteska?
            moze powinni dopisac objaw alkoholizmu- objawem zaawansowanego
            alkoholizmu jest uzywanie takich srodkow jak ironia, groteska,
            drwina, metafora.
            Trzezwy czlowiek zartuje jak marcin daniec.




            > adi,"rozproszone ja" nie zależy od bycia trzeźwym lub pod wpływem-
            i
            > może na tym zakończmy.dostałem odpowiedź
            >
            • tranzyt80 Re: to tak przy sobocie... 01.09.07, 11:38
              addicted11 napisał:
              > A tak swoja droga- widziales Ty kiedykolwiek mityngowego
              alkoholika,
              > ktorego ulubionymi srodkami wypiwiedzi jest ironia, parodia i
              > groteska?


              -to by dopiero byla checa...i sprawdzian dla terapeuty,
              gdyby grupa terapeutyzowanych alkoholikow na mittingu,skladala sie
              wylacznie z samych "indywidualnosci" typu Eska,Addi... ;)))
            • baasil Re: to tak przy sobocie... 01.09.07, 12:04
              najgorszą rzeczą którą wg.mnie robią ludzie ,jest przekonanie,że
              wiedzą co myślą inni lub co powinni mysleć i robić.dlatego nie
              zgodzę się z tobą iż wiem,że czegoś nie wiesz.bo nie wiem.i na
              szczęście nie mam już tej skłonnosci(choć zdarza mi się
              interpretowac,czasem też mylnie-przyznaję).i zachowuję
              dystans,zarówno do siebie,jak i innych(ta moja teoria na twoj temat
              jest przeciez tylko jakąśtam moją teorią,a nie faktem-nieprawdaż?).
              potrafię równierz się śmiać ze swojego alkoholizmu.
              nie jestem często lubiany,gdy wchodząc na mityng rzucam "cześć
              pijaki","ale mnie dzis rura pali","flaszka,browarek,bełt"zamiast
              alkohol,lubię prowokować(już to gdzieś pisałem,bliżej mi do punka
              niż do grzesznych żali na fujarce).i znam dużo mityngowych ironisto-
              parodiujaco-groteskowych.tych właśnie z dystansem nazywam
              zdrowymi,naturalnymi,normalnymi.
              inną jednakże rzeczą jest,gdy ktoś przeczy oczywistym
              faktom.np.spróbuj powiedzeć,wierzącemu,że dramatyczna scena,gdy
              Piotr zdradza Jezusa,zanim kogut trzy razy nie zapieje,nie może być
              prawdziwa,gdyż w historycznych czasach Jezusa,w Jerozolimie nie gyło
              drobiu.i jest to fakt.i ten fakt świadczy o tym ,iż albo jest to
              historia zmyślona albo,że odbyło sie to w innym czasie lub miejscu
              albo zostało błędnie przetłumaczone albo ewangelia czytana
              literalnie jest beletrystyką,nie majacą wiele wspólnego z jej
              symbolicznym przesłaniem.i człowiek myślący zastanowi się-"o w
              mordę,rzeczywiście,warto to przemyśleć".a inny powie-"szatan,przez
              ciebie przemawia" i kończy się dyskusja. apage więc ,bo muszę
              kończyć.
              • addicted11 Re: to tak przy sobocie... 01.09.07, 12:21
                Basilu, wiesz to Twoja teoria na moj temat to jak czarna teczka
                Stana Tyminskiego, w ktorej sa podobno jakies materialy:)

                Z tym drobiem to idealnie ujalaes to, z czym spotykam sie wlasnie ja
                czy Eska- gdy zadaje konkretne pytania @ dlaczego jest tak i tak@ to
                w odpowiedzi slysze caly arsenal- ze lekcewaze alkoholizm, ze mam
                nawrot, ze tam jakies drugie dno- normalnie w;lasnie dokladnie jakby
                to wrzucil do worka to wyjdzie, ze szatan do mnie przemawia.

                Pytania za 100 punktow.
                Pytalem juz wiele razy o taki prosty fakt- wieksozsc osob po terapii
                zapija, co z tym zrobic.
                I co?
                I nic, nikt nie tyka merytorycznie tematu, jedynie dociekania nt
                moich motywow albo drwiny.
                Nawet sie schemat ulozyl. Deoand powie, ze niech sie zapijaja, jaras
                ze cos mam ukrytegona mysli, rauchen zakpi a August powie ze 99.9%
                nie zapija.
                A fakt- dowod naukowy, potwierdzi go nawet Woronowicz- stoi
                nietkniety.
                No czasem jedynie ktos sie melancholijnie zaduma"jak straszny ten
                alkoholizm".

                ja lubie rozmawiac o faktach a nie o intepretacjach.
                interpretujemy fakty a nie interpretujemy czyjes interpretacje, taka
                powinna byc kolejnosc.

                ja sobie drwie z tych mechanizmow typu rozproszenie czy iluzje- nei
                dlatego, ze uwazam ze ich nie ma.
                Oczywiste ze sa, ale dyskutujmy o tym co jest czym a nie czarne i
                biale.
                • aaugustw Re: to tak przy sobocie... 01.09.07, 12:45
                  addicted11 napisał:
                  > Pytalem juz wiele razy o taki prosty fakt- wieksozsc osob po
                  terapii zapija, co z tym zrobic. I co?
                  > I nic, nikt nie tyka merytorycznie tematu, jedynie dociekania nt
                  > moich motywow albo drwiny. >... August powie ze 99.9% nie zapija.
                  __________________________________________________________________.
                  Naciagasz z tymi procentami, jak pijany o piwo na krzywy ryj. To, ze
                  ludzie po terapii zapijaja nalezy do tej choroby, podobnie jak
                  ludzie leczeni terapia chorobe raka, ktora stale w nich "drzemie".
                  A co z tym robic - pytasz. Otoz dla tych paru, ktorym to pomaga i
                  ktorzy potem trafiaja do grup trzezwosciowych, np. do AA (Anonimowi
                  Alkoholicy), warto to dalej robic...! Nawet gdyby tylko mala garstke
                  udalo sie uratowac - warto...!
                  (sama Wspolnota AA liczy grubo ponad dwa (2) milony takich ludzi!).
                  A...
                  • addicted11 Re: to tak przy sobocie... 01.09.07, 14:51
                    Naciagasz z tymi procentami, jak pijany o piwo na krzywy ryj. To, ze
                    > ludzie po terapii zapijaja nalezy do tej choroby, podobnie jak
                    > ludzie leczeni terapia chorobe raka, ktora stale w nich "drzemie".
                    > A co z tym robic - pytasz. Otoz dla tych paru, ktorym to pomaga i
                    > ktorzy potem trafiaja do grup trzezwosciowych, np. do AA
                    (Anonimowi
                    > Alkoholicy), warto to dalej robic...! Nawet gdyby tylko mala
                    garstke
                    > udalo sie uratowac - warto...!
                    > (sama Wspolnota AA liczy grubo ponad dwa (2) milony takich ludzi!).
                    > A...



                    August i jak cie nie czytac?


                    pilka nozna to taka gra, gdzie 22 facetow kopie pilke a na koncu i
                    tak wygrywaja Niemcy.
                    • aaugustw Re: to tak przy sobocie... 02.09.07, 09:36
                      addicted11 napisał:

                      > August napisal:
                      > Naciagasz z tymi procentami, jak pijany o piwo na krzywy ryj. To,
                      ze ludzie po terapii zapijaja nalezy do tej choroby, podobnie jak
                      ludzie leczeni terapia chorobe raka, ktora stale w nich "drzemie".
                      A co z tym robic - pytasz. Otoz dla tych paru, ktorym to pomaga i
                      > > ktorzy potem trafiaja do grup trzezwosciowych, np. do AA
                      > (Anonimowi Alkoholicy), warto to dalej robic...! Nawet gdyby tylko
                      mala garstke udalo sie uratowac - warto...!
                      (sama Wspolnota AA liczy grubo ponad dwa (2) milony takich ludzi!).
                      A...

                      August i jak cie nie czytac?
                      pilka nozna to taka gra, gdzie 22 facetow kopie pilke a na koncu i
                      tak wygrywaja Niemcy.
                      __________________________________________________________.
                      A ci przegrani wtedy mowia:
                      "to nic, ze przegralismy zato zdeptalismy im murawe".
                      A...
                • ariel48 Re: to tak przy sobocie... 01.09.07, 14:19
                  > Pytania za 100 punktow.
                  > Pytalem juz wiele razy o taki prosty fakt- wieksozsc osob po terapii
                  > zapija, co z tym zrobic.

                  Ano zapija. I ja zapiłam.
                  Wiesz dlaczego ? Bo byłam uzależniona fizycznie również.
                  Działała chemia jeszcze . Organizm zwyczajnie się domagał.
                  A ja olałam wskazówki terapeuty i sięgnęłam po kieliszek.
                  Poszłam sobie na łatwiznę.
                  Proste ? Proste...
                  Cudów nie ma ... tylko rozum i rozsądek.
                  Terapeuci nie są cudotwórcami. Choćby na głowie stanęli ... za nas samych nic
                  nie zrobią.
                  • addicted11 Re: to tak przy sobocie... 01.09.07, 14:52
                    ariel48 napisała:

                    > > Pytania za 100 punktow.
                    > > Pytalem juz wiele razy o taki prosty fakt- wieksozsc osob po
                    terapii
                    > > zapija, co z tym zrobic.
                    >
                    > Ano zapija. I ja zapiłam.
                    > Wiesz dlaczego ? Bo byłam uzależniona fizycznie również.
                    > Działała chemia jeszcze . Organizm zwyczajnie się domagał.
                    > A ja olałam wskazówki terapeuty i sięgnęłam po kieliszek.
                    > Poszłam sobie na łatwiznę.
                    > Proste ? Proste...
                    > Cudów nie ma ... tylko rozum i rozsądek.
                    > Terapeuci nie są cudotwórcami. Choćby na głowie stanęli ... za nas
                    samych nic
                    > nie zrobią.
                    >


                    To ze nie sa cudotrorcami to ja wiem, tylko oni niestety nie wiedza
                    i w tym caly problem.
                    • tranzyt80 Re: to tak przy sobocie... 01.09.07, 16:58
                      addicted11 napisał:

                      > ariel48 napisała:
                      >
                      > > > Pytania za 100 punktow.
                      > > > Pytalem juz wiele razy o taki prosty fakt- wieksozsc osob po
                      > terapii
                      > > > zapija, co z tym zrobic.
                      > >
                      > > Ano zapija. I ja zapiłam.
                      > > Wiesz dlaczego ? Bo byłam uzależniona fizycznie również.
                      > > Działała chemia jeszcze . Organizm zwyczajnie się domagał.
                      > > A ja olałam wskazówki terapeuty i sięgnęłam po kieliszek.
                      > > Poszłam sobie na łatwiznę.


                      -Ty nie poszlas na latwizne!Zaczelas sie znowu "wspinac" po pionowej
                      scianie.Wiadomo.Woda,jedna,druga... i znowu spad,na sam dol!
                      Zwielokrotniony bol i zwatpienie,gwarantowane!

                      > > Wiesz dlaczego ? Bo byłam uzależniona fizycznie


                      -fizycznie...?to trzeba bylo wszesniej wypic wiadro wody,a tuz po
                      tym,zabrac sie tylko za piwo,powoli,jedno,drugie,wiecej i tak bys
                      bys nie wypila :))),
                      Fizycznie...znaczy trzeba trenowac,tylko ze w odwrotna strone...;)
                    • aaugustw Re: to tak przy sobocie... 02.09.07, 09:40
                      addicted11 napisał:
                      > To ze nie sa cudotrorcami to ja wiem, tylko oni niestety nie
                      wiedza i w tym caly problem.
                      __________________________________________________________.
                      Kto to sa ci "oni"...!? - Tu nikt nie wie...!
                      W tej chorobie nie rozum decyduje.
                      Przypomne, ze dostrzegl to jako pierwszy Yung:
                      "Spiritum contra spiritus"
                      A...
    • aaugustw Re: deo klamalem 01.09.07, 12:34
      addicted11 napisał:
      deo klamalem
      __________________________________________.
      Addi. Tobie nie grozi (takze) trzezwosc...!
      A...
      • tetranode Re: deo klamalem 01.09.07, 16:23
        Zacznij siebie samego szanować August i przestań głupoty pieprzyć! Po co ci to? Lubisz jak się ludzi z ciebie śmieją?
        • aaugustw Re: deo klamalem 02.09.07, 09:42
          tetranode napisał:
          > Zacznij siebie samego szanować August i przestań głupoty pieprzyć!
          Po co ci to? Lubisz jak się ludzi z ciebie śmieją?
          _________________________________________________.
          A Ty Filipie, z jakich konopii...!?
          Z jakiej planety nam sie tu wziales...!?
          A...

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka