Dodaj do ulubionych

glod jest jak chinczyk

13.10.07, 22:04
niepale 10 dni.

rano i w ciagu dnia nie ma zadnych problemow. wieczorem glod mnie dopada.
gardlo mi puchnie. mam wrazenie ze glod coraz mocniejszy. chinska tortura
polega na tym ze osobnika sadza sie na krzesle i z gory kapie mu woda na
glowe. poczatkowo tego nie odczuwa nawet ale z czasem kazda krople odczuwa jak
spadajacy kamien rozsadzajacy glowe. chinczycy slynna z cierpliwosci. glod tez
jest cierpliwy. w koncu dostanie co chce :((((
Obserwuj wątek
    • deoand Re: glod jest jak chinczyk 13.10.07, 23:42
      Pij szklanke herbaty na noc i przygotuj sobie coś do
      picia po łyku ... głod głodem ale trzeba go przetrzymać ..
      po miesiącu będzie łatwiej ...

      oczywiście nie chodź tam gdzie namiętnie palą

      ja już nie palę 13 lat ... i mozna tylko trzeba stosowac
      sie do zasad ...

      zawsze głośno do innych i do siebie mówię NIE PALĘ

      i oczywiście nie palę

      pzdr deo
      • addicted11 Re: glod jest jak chinczyk 14.10.07, 07:35
        Deo nie wyzwoliles sie od fajek, bo masz obsesje niepalenia, zzera
        Cie to, ciagle o tym myslisz, uwazaj bo kiedys "zapalisz", a kazde
        zapalenie jest gprsze od poprzedniego, bedziesz palil 3 razy tyle co
        wczesniej, nie zycze Ci tego, moze przepracuj to zeby traktowac na
        luzie bardziej.
        • rozzalona_norka Re: glod jest jak chinczyk 14.10.07, 08:40
          jaja sobie robisz czy juz cie przekabacili.
    • ela_102 Re: glod jest jak chinczyk 14.10.07, 00:46

      Gratuluję 10 dni :-)
    • nie_ty Re: glod jest jak chinczyk 14.10.07, 10:00
      norka, ja sobie myślałam tak "no niesamowite jakie jazdy organizm robi tylko po
      to, zebym zapaliła, ciekawe, co jeszcze wymyśli" i starałam sie nie zapominać,
      że moj organizm jest na głodzie i zrobi wszystko, żeby dostać swoją nikotynę.
      Ale JA zdecydowałam, że nie chcę palić:) Ale rzeczywiście zgadzam się z Tobą, że
      głód jest potworny, tylko, że mam wrażenienie, że jest to głód uzależnieniowy -
      bardziej jakby w psychice się to dzieje, z tym, że objawy są ciężkie. Nawet
      gdzieś tam wyczytałam, że nikotyna jest narkotykiem uzależniającym podobnie
      silnie co kokaina.
      Mojemu mężowi tak po 2 miesiącach niepalenia zaczęło się śnić, że pali cygaro,
      czego nigdy w życiu nie robił. Wstawał rano i mówił "znowu mózg usiłuje mnie
      przekonać, że palenie jest fajne:)", bo tak wkręcił sobie, że nie pali
      PAPIEROSÓW, że nawet w podświadomości sobie to zakodował:)
      Powtorze znowu to samo: tak naprawde wszystko zależy od tego, czy NAPRAWDE
      chcesz nie palić. Bo jak nie chcesz, to zapal sobie, po co się tak męczyć;)
      • rozzalona_norka Re: glod jest jak chinczyk 14.10.07, 10:10
        co to znaczy "naprawde chcesz niepalić"? skoro uzalezniony "naprawde chcialby
        niepalic" to niebylby uzalezniony. chce sie niepalic z jakis powodow i z tych
        powodow chce sie zlikwidowac prawdziwa chec palenia.
        • nie_ty Re: glod jest jak chinczyk 14.10.07, 10:25
          To jest tylko skrót myślowy. Trudno to opisać, ja czuję, że mogę teraz
          powiedzieć, że "naprawdę chcę nie palić", tak po prostu czuję, to tak, jakby
          gdzieś we mnie była decyzja jak skała i wszystko się może walić, ale skała
          zostaje. Oczywiście nie wiem, czy bym zapaliła, gdyby zgwałcili mi żonę;)
          Twoja świadomość programuje podświadomość. TY chcesz nie palić. To wszystko. Ja
          kiedyś chciałam niepalić, ale tylko trochę. Czyli chciałam sobie palić np. przy
          piwku. I rzucałam palenie i cały tydzien na to piwko właściwie czekałam. A potem
          paliłam równiez i wtedy, kiedy sie zdenerwowałam itd. I ciągle nie udawało mi
          się rzucić. Aż zrozumiałam, że NIE CHCĘ palic. Nie mówię, że nie było ciężko na
          poczatku, ale właściwie jak tak poczujesz do głębi to nagle rzucenie palenia
          jest możliwe. To jest takie dziwne uczucie - nie dziwię sie, że niektórzy piszą,
          że pomógł im Pan Bóg albo jakiś cud się stał. Ja tam nie wierzę w cuda, ale
          wierzę w człowieka:) a i tak uczucie jest dziwne, jakbyś po 3 tygodniach walki z
          samym sobą nagle zobaczył, że twój przeciwnik nie istnieje i możesz z sobą samym
          piątkę przybić:)
          Czasem bardzo trudno wyrazić coś słowami, więc wybacz, jeśli nadal nie rozumiesz
          o co mi chodzi.
        • deoand Re: glod jest jak chinczyk 14.10.07, 10:25
          Naprawdę rzucić ... jeżeli masz jakiś powód rzucenia i
          palenie ci w czymś przeszkadza ... najczęsciej w zdrowiu
          może urodzie albo licho wie w czym ... w każdym razie
          naprawde chcesz nie palić ... jak z miesiąc nie będziesz
          paliła i odejdzie ci głód nikotynowy to wtedy będziesz nie
          paląca ... palaczką ...

          tak jak trzeźwa alkoholiczka ...

          kilka dni i tygodni nawet to każdy palacz od czasu do
          czasu wytrzymuje ...

          ano przyszłośc pokaże ...

          najważniejsze jest twarde i zdecydowane NIE PALĘ zawsze i
          wszędzie ...

          deo
          • rozzalona_norka Re: glod jest jak chinczyk 14.10.07, 10:30
            > najważniejsze jest twarde i zdecydowane NIE PALĘ zawsze i
            > wszędzie ...

            oczyma duszy widze augusta malujacego na murze napis :

            "KASZANA FOREVER!!!"
            • deoand Re: glod jest jak chinczyk 14.10.07, 10:36
              Nie ma jeszcze Anonimowych Palaczy bo Billi z Willim
              jeszcze sie nie spotkali ... może kiedys ...
              na razie ... tylko jest tylko jedno

              NIE PALĘ !!!!!

              Bardzo wążnym testem i potwierdzeniem , że jakoś udaje się
              z tym niepaleniem jest test alkoholowy czyli wypicie
              piwa albo brandy bez papierosa ....

              pzdr deo
              • ela_102 Re: glod jest jak chinczyk 14.10.07, 10:44
                Norka:-)

                Pozdrawiam nieustajaco...:-)
                wiem ze bardziej od rad..potrzebujesz zwyklego wsparcia...
                ja by sie kto nie "madrzyl:" Ty i tak zostajesz sam z swoimi myslami
                i swoim zyciem...
                Najlepsze zawsze co mozna zrobic w takiej sytuacji to wysluchac...
                Ja przestalam palic z rozsadku...
                bo fajka przywolywala mi glod alkoholowy...(tak jak pisze deo)
                a do picia nie chcialam wracac za zadne skarby...

                Zawsze bardziej skupialam sie na swoim podstawowym nalogu..
                wiec ten glod nikotynowy byl gdzies w tle...

                pisama przez dwa lata..."dziennik uczuc"
                prowadzilam "dziennik glodu"
                oplacilo sie...i bardzo pomoglo rozszyfrowac mi mnie sama...

                dzis nie mam problemow z glodami...nawrotami...

                tzego wlasnie Ci zycze:-)
                • rozzalona_norka Re: glod jest jak chinczyk 14.10.07, 12:43
                  pozdrawiam
              • rozzalona_norka Re: glod jest jak chinczyk 14.10.07, 12:33
                tylko jest tylko jedno
                >
                > NIE PALĘ !!!!!

                nie wiem, mimo wszystko to nie alkohol. nie wiem czy takie budowanie ideologii
                niepalacego palacza jest dobre, czy to czasem nie jest wkrecanie sie.

                Bardzo wążnym testem i potwierdzeniem , że jakoś udaje się
                > z tym niepaleniem jest test alkoholowy czyli wypicie
                > piwa albo brandy

                to o niczym nie swiadczy. glod ma swoje sciezki. ja nie palilem kiedys 4 miechy,
                a jednoczesnie kiedys wypijalem prawie codziennie butelke wina albo dwie. i
                przez okres niepalenia tez pilem i wytrzymywalem. a jakos innego dnia peklem. tu
                zadnych regul nie ma.
                • rozzalona_norka Re: glod jest jak chinczyk 14.10.07, 12:36
                  teraz sobie przypomnialem, ze poznalem dwoch alkoholikow, i to bardzo mocno
                  zaawansowanych, a jednoczesnie rzucili fajki, co dla mnie jest zadziwiajace i
                  niezrozumiale.
          • nie_ty Re: glod jest jak chinczyk 14.10.07, 10:40
            Tu muszę się zgodzić z Deo: twarde i zdecydowane NIE PALĘ. Dla mnie tak jest:)
            Jak tylko to moje "nie palę" słabło i pozwalałam sobie na tego jednego, to
            zaczynałam znowu nałogowo palić.
            Na tym chyba polega bycie nałogowcem.
            Może inni mogą sobie czasem jednego zapalić - ja nie mogę, bo skończy się na
            półpaczki dziennie w najlepszym przypadku.
            • rozzalona_norka Re: glod jest jak chinczyk 14.10.07, 12:40
              nie_ty napisała:

              > Tu muszę się zgodzić z Deo: twarde i zdecydowane NIE PALĘ

              ok, w czasie glodu tez tylko mysl mnie trzyma zeby nie zapalic, przed
              niepaleniem, coc ona abstrakcyjna sie wydaje wtedy. ale budowanie wobec rzacania
              papierosow takiej ideologii jak wokol alkoholu mam wrazenie odnosi odwrotny
              skutek, wkrecanie sie.
              • ela_102 Re: glod jest jak chinczyk 14.10.07, 13:11
                Norka:-)
                a ja mam koleżanke "internistkę"...ktora normalnie pali fajki..i to
                sporo choc ciagle podkresla ze wie jak jej szkodza...twierdzi jednak
                ze na cos umrzec trzeba...
                i Ona wlasnie jak pije alkohol to przestaje palic fajki...
                i twierdzi ze zwyczajnie wlasnie wtedy jej sie odechciewa...

                Nigdy tez nie miala kaca..takiego jak ja...gdy pilysmy razem..
              • deoand Re: glod jest jak chinczyk 14.10.07, 13:12
                Ideologia ostrego i zdecydowanego NIE PALĘ jest ideologią skierowaną
                do siebie samego ... a nie do innych ... inni sa nieważni ...

                teraz już nie ma chyba mody na palenie gdzie na dzień dobry każdy
                każdego częstował fajką ... dziś przyjechali kowboje - każdy pali swoje
                ...

                więc NIE PALĘ musi dzwonic mocno w twojej głowie ...

                a dlaczego nie palisz to juz sobie zbuduj własną ideologię ...

                mnie akurat piwo w Anglii z papierosem smakowało bardzo a już bez
                papierosa wcale .. więc piwa nie pijam

                pzdr deo

                teraz to nawet modne jest nie palenie ...
                • rozzalona_norka Re: glod jest jak chinczyk 14.10.07, 13:25
                  deoand napisał:

                  > Ideologia ostrego i zdecydowanego NIE PALĘ jest ideologią skierowaną
                  > do siebie samego

                  ideologia polityki abstynenckiej prowadzonej nie na kolanach, kelnerowania i bez
                  postawy hab acht jakos mnie nie pociaga. szukam trzeciej drogi.
              • nie_ty ... trzymają się mocno 14.10.07, 13:24
                hehe, znowu muszę sie zgodzić z Deo - to nie ideologia, to postanowienie i
                wiedza o sobie:) Ale mysle, ze ty też masz racje - jak tylko sobie pomyślę, że
                to ideologia, to chce mi się zapalić, choćby na przekór;)
                Masz rację, że budowanie ideologii jest niedobre. I ja wcale nie chcę jej
                budować - po prostu piszę Ci o tym co mnie pomogło, choć wcale nie musi tak być
                z Tobą.
                Osobiście znam jednego alkoholika, który rzucił palenie z dużo mniejszymi
                problemami, niż ja - więc nie jest tak, ze jak ma się osobowośc "nałogowca" to
                wszystko jedno jaki nałóg, mechanizmy te same działają.
                Ja ci tylko piszę, co mi pomaga i jak to odczuwam.
                A najbardziej to pomaga mi to, o czym pisałam wcześniej - zajebiste poczucie
                zaufania do samej siebie:) Że to zrobiłam. Że mogę na sobie polegać. Że jestem
                bossem;)
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka