gocharl
05.02.08, 18:59
Forum Uzależnień = Forum Udowadniania....swojej racji....
Wygląda na to , że na tym forum oczekuje się uznania własnej racji
przez innych ....do czego ? myślę,że do podtrzymania
własnej "wysokiej" samooceny....
Z łatwością można tu zauważyć brak merytorycznych dyskusji…równie
łatwo dają się zauważyć ciągłe kłótnie …kłótnie za wszelką cenę ,
aby udowodnić swoją rację ….nikt nie zauważa potrzeby dojścia do
konstruktywnych wniosków ?...i ta nuda….ktoś już o niej pisał…że
inny forumowicz ciągle pisze to samo i to jest już nudne,ale z
nieprzerwana ciągłością dalej chodzi za tym „nudziarzem”…czyta
te „nudy”…i na nie odpowiada…odpowiada na nudy nudziarzowi…jaki w
tym sens ?....nie wiem doprawdy…
I tak sobie tkwią tu forumowicze w zaawansowanym stadium nałogu
posiadania "racji"....nie ważne czy obiektywnej, nie ważne czyjej...
Ciągle na pierwszym planie forumowego zainteresowania
triumfuje "racja"….a z racją to jak z prawdą….zawsze po środku….aby
nie powiedzieć inaczej:)
Przydałby się kompromis…chociaż również nie wiem czy udałoby się
wyciągnąć jakieś wnioski….wnioski konstruktywne….bo np.siedząc przy
jednym stole na którym leży pomarańcz , kłócąc się o nią można
osiągnąć upragniony kompromis…kłócący dzielą owoc na pół….jeden z
nich zjada cały środek a skórkę wyrzuca do śmieci…drugi wyrzuca do
śmieci cały środek a skórkę zabiera do ciasta….
Piszę to wszystko z powodu dawnych moich reakcji…też racja brała u
mnie prym…oczywiście moja racja,która dzisiaj dla mnie tak naprawdę
nic nie znaczy…”racja” jest dla mnie zwykłym terminem, zupełnie
niepraktycznym i raczej bezużytecznym…przedstawianie swoich racji ma
sens wyłącznie wtedy gdy na horyzoncie da się zauważać możliwość
porozumienia ….jak widok horyzontu zerowy – odpuścić….dla
czego ?.../ kogo ? czego ? / dla swojego spokoju…bo granie w nie
swoją grę nie przynosi mi żadnej radości…
Hejka Gocha