05.02.08, 18:59
Forum Uzależnień = Forum Udowadniania....swojej racji....

Wygląda na to , że na tym forum oczekuje się uznania własnej racji
przez innych ....do czego ? myślę,że do podtrzymania
własnej "wysokiej" samooceny....

Z łatwością można tu zauważyć brak merytorycznych dyskusji…równie
łatwo dają się zauważyć ciągłe kłótnie …kłótnie za wszelką cenę ,
aby udowodnić swoją rację ….nikt nie zauważa potrzeby dojścia do
konstruktywnych wniosków ?...i ta nuda….ktoś już o niej pisał…że
inny forumowicz ciągle pisze to samo i to jest już nudne,ale z
nieprzerwana ciągłością dalej chodzi za tym „nudziarzem”…czyta
te „nudy”…i na nie odpowiada…odpowiada na nudy nudziarzowi…jaki w
tym sens ?....nie wiem doprawdy…

I tak sobie tkwią tu forumowicze w zaawansowanym stadium nałogu
posiadania "racji"....nie ważne czy obiektywnej, nie ważne czyjej...

Ciągle na pierwszym planie forumowego zainteresowania
triumfuje "racja"….a z racją to jak z prawdą….zawsze po środku….aby
nie powiedzieć inaczej:)

Przydałby się kompromis…chociaż również nie wiem czy udałoby się
wyciągnąć jakieś wnioski….wnioski konstruktywne….bo np.siedząc przy
jednym stole na którym leży pomarańcz , kłócąc się o nią można
osiągnąć upragniony kompromis…kłócący dzielą owoc na pół….jeden z
nich zjada cały środek a skórkę wyrzuca do śmieci…drugi wyrzuca do
śmieci cały środek a skórkę zabiera do ciasta….

Piszę to wszystko z powodu dawnych moich reakcji…też racja brała u
mnie prym…oczywiście moja racja,która dzisiaj dla mnie tak naprawdę
nic nie znaczy…”racja” jest dla mnie zwykłym terminem, zupełnie
niepraktycznym i raczej bezużytecznym…przedstawianie swoich racji ma
sens wyłącznie wtedy gdy na horyzoncie da się zauważać możliwość
porozumienia ….jak widok horyzontu zerowy – odpuścić….dla
czego ?.../ kogo ? czego ? / dla swojego spokoju…bo granie w nie
swoją grę nie przynosi mi żadnej radości…

Hejka Gocha
Obserwuj wątek
    • 62wolf Re: FU = FU 05.02.08, 19:51
      zgadzam się z Tob a Gocha w 100%
      i nawet czuję się w jakiś sposób winny,ze sam biore w
      tym udział
      ale odpowiem Ci tak:
      mam sporo nabrojone w zyciu
      mam sporo próbowania wychodzenia z alkoholizmu -nieudanego
      mam też sporo tak zwanego szczęścia
      i nie mam zbyt wiele ufnności
      a na wszelkie fora o uzależnieniach często wchpodza ludzie
      kompletnie rozbici, zagubieni, szukający odrobiny nadziei
      i co widzą?
      najczęściej widzą IDIOTÓW -rozpisujących się "w imieniu" , lub
      na "konto" różnych wspólnot, rodzaji terapii, róznej
      maści "guru", natchnionych mówiących podobno o trosce i
      niesieniu pomocy
      a efekt tego jest taki: gdyby na uzależnieniowych forach
      pozostawić samych oszołomów-to skutki tego byłyby o wiele
      gorsze, niż poczucie niesmaku jaki tu czasami mam ....sam
      do siebie, lub wszelkiej maści natchnionych pajaców.
      • daleh Re: FU = FU 05.02.08, 20:02
        wolf...
        a efekt tego jest taki: gdyby na uzależnieniowych forach
        pozostawić samych oszołomów-to skutki tego byłyby o wiele
        gorsze, niż poczucie niesmaku jaki tu czasami mam ....sam
        do siebie, lub wszelkiej maści natchnionych pajaców.
        -------------------------------
        Pozostaje ewakuacja na z gory upatrzone pozycje czyli do normalnosci...
        To wirtualny swiat i uczestnictwo w nim nie jest obowiazkowe.Gdybym musial
        przebywac z tymi nawiedzonymi oszolomami w realu,to puszka pewna...
        • ariel48 Re: FU = FU 05.02.08, 20:05
          Daleh:

          > Pozostaje ewakuacja na z gory upatrzone pozycje czyli do normalnosci...

          Jest inny sposób.
          Postaraj się ignorować oszołomów , bez względu na to , co piszą.
          Gucio pisze sam ze sobą ...to niech sobie pisze.
          A ty pisz z tymi , z ktorymi przyjemnie Ci się rozmawia.


          ************************************************

          To jest moje zdanie i ja je całkowicie popieram.
          • 62wolf Re: FU = FU 05.02.08, 20:21
            weźcie pod uwagę,ze kompromis o jakim pisze Gosia-jest tu
            dośc często osiagany
            Ariel, rózni się bardzo ode mnie, ja róznię się zasadniczo
            od Daleha itd itd
            mam całkiem rózne oczekiwania od zycia, od bliskich nam
            osób, nawet trzeźwieć hcemy, lub już Wy jesteście całkiem
            inaczej
            a rozxmawiamy
            jest jednak kilka osób ,które kochają wtryniać się wszędzie
            gdzie się da ze swoimi "pomysłami"
            bo treśc ich bytowania tutaj
            jak myslicie ,czemu wiele for alkoholowych -które oglądałem
            jest martwych?zupełnie?
            bo prowadzą je bardzo często właśnie tacy , jak
            nasi "ulubieńcy"
            tam nie ma rozmów
            dyskusji
            pytań
            jest nieustanny mityng i NIEPROFESJONALNA TERAPIA DOMOROSŁA
            nie ma tam dużej fluktuacji ludzi
            bo jest poprostu zaledwie 4-5 osób-które
            niesutannie...........nic nie piszą
            • 62wolf Re: FU = FU 05.02.08, 20:25
              zapomniałem dodać-dlatego własnie na każdym forum alkholowym
              spotkacie Jarasa, aaugustopodobnych itd itd---------bo jesli
              nie napiszą tutaj to gdzie?
              tylko na takich forach jak takie,lub na "sos" moga
              zaistnieć, znaleźć znó kogoś naiwnego i pobłyszczeć swym
              rzekomym duchem i trzeźwym okiem

              kiedyś wszedłem na pewne forum pewnego faceta, który dopadł
              nawet forum Ogryzkowe-i co?
              i pusto.
              slogany
              banały
              wzajemne klepanie się po plecach przez 4 osoby -a ostatni wpis
              na tym forum był sprzed roku
          • daleh Re: FU = FU 05.02.08, 20:23
            ariel...
            Gucio pisze sam ze sobą ...to niech sobie pisze.
            A ty pisz z tymi , z ktorymi przyjemnie Ci się rozmawia.
            ----------------
            Mylisz sie...Ta meda wie ze jego byc albo nie byc zalezy od tego czy znajdzie
            miejsce,aby odreagowac cos z czymmu ciezko mu zyc tj. swoja
            trzezwosc...Cierpi,ze nie moze juz kontrolnie pic...
            Zycze milej zabawy...
    • daleh Re: FU = FU 05.02.08, 19:56
      gocha...
      nieprzerwana ciągłością dalej chodzi za tym „nudziarzem”…czyta
      te „nudy”…i na nie odpowiada…odpowiada na nudy nudziarzowi…jaki w
      tym sens ?....nie wiem doprawdy…
      --------------------------
      Dzis postanowilem pozegnac to forum na jakis czas,a moze dluzej...
      Uprzedzilas mnie,wiec podlacze sie pod Twoje spostrzezenia.Dokladnie nad tym
      myslalem,po kiego grzyba wdaje sie w dyskusje z zadymiarzem i oszolomem.W realu
      nie angazuje sie w rozmowy z ludzmi,ktorzy maja takie odchyly od normy jak
      swietobliwy August...Pijaczyna sprowadzil swoja osoba spelune na forum,aby w
      realu grac bogobojnego nawroconego pijaczyne.Jemu to jest potrzebne,aby choc
      przez chwile byc soba.
      Ale po co mi taki kutafon jest potrzebny.Jeszcze chwila i bym sie mogl upodobnic
      do tego indywidum,aby probowac sie z nim porozumiec w jego jezyku i znizyc sie
      do jego poziomu...Spotkalem tu wielu interesujacych ludzi i byloby o czym
      podyskutowac,ale w interesie niektorych osobnikow jest aby zmarginalizowac i
      rozlozyc to forum...
      Do nastepnego...
    • ariel48 Re: FU = FU 05.02.08, 19:59
      ocha:
      > I tak sobie tkwią tu forumowicze w zaawansowanym stadium nałogu
      > posiadania "racji"....nie ważne czy obiektywnej, nie ważne czyjej...

      Jak można nie mieć racji , skoro nie wiadomo, co jest racją ? :-)
      Moja racja ... czyjaś racja ...to dwie racje.
      Wychodzi na to , że wszyscy mamy rację . Przemyśl to , a uznasz , że coś w tym
      jest .
      Narzucanie komuś swojego poglądu, prowadzi do takich własnie dyskusji
      .Przekonanie kogoś do czegoś nie polega na narzucaniu na siłę. Ja chcę sama
      dokonywać wyboru. Mogę przyjąć coś , co zostanie mi zaoferowane. Ale oferta nie
      powinna polegać na wywyższaniu się , czy kpieniu - bo nie przyjmuję oferty , lub
      nie jestem do niej przekonana . Tak wiele niektórzy mówią tutaj o uczciwości .
      A uczciwość wymaga , by uznać , że nie jesteśmy tacy sami .

      Gosiu - wbrew temu , co piszesz - tutaj jest dyskusja.
      Nie ma jedynie dialogu ...

      Ale o tym już kiedyś pisałam .

      ************************************************

      To jest moje zdanie i ja je całkowicie popieram.
      • gocharl Re: FU = FU 05.02.08, 22:37
        ariel48 napisała:
        > Gosiu - wbrew temu , co piszesz - tutaj jest dyskusja.

        Tutaj tak Ariel...ale tam gdzie jej nie ma jest "racja"..ale tak
        naprawdę co mnie to:))

        Każdy jest panem swojej racji...ważne aby tą rację umiał
        wyeksponować nie robiąc z siebie głupka...ale czy ja wiem ?...jego
        sprawa z tym głupkiem...jego klawiatura...jego palce wstukające
        litereczki...jego życzenie pisać to chce...jego wybór...a ja mam
        swój...wolność i swoboda:):):)

        Buziaki Gocha
    • hepik1 Re: FU = FU 05.02.08, 20:44
      Gocha,a ty czytasz to racjonowanie???
      Ja tylko eskę,bo ma u mnie przechlapane,jak pragnienie u sprita ;))
      No,może jeszcze kilka osób ...resztę wskazującym po rolce w myszy i nie ma problemu.
      A rozwiązanie dla posiadaczy myszek bezrolkowych leży w ustawieniach w profilu
      ale się nie będę powtarzał bo nie lubię .

      A pomyśleć,że w takim Iranie żadne FU niepotrzebne wcale ;)

      "22-latek skazany na śmierć za picie alkoholu

      Irański sąd skazał na śmierć 22-letniego mężczyznę, który kilka razy pił
      alkohol, łamiąc obowiązujący w Islamskiej Republice zakaz - podała irańska
      agencja ISNA.
      W myśl obowiązującego w Iranie szariatu (muzułmańskiego prawa), osobie, która
      zostanie przyłapana po raz czwarty na piciu alkoholu, grozi kara śmierci.
      • 62wolf Re: FU = FU 05.02.08, 20:52
        znakiem tego Hepik-wedle prawa koranicznego dla sunnitów -
        wszyscy jestesmy wielokrotnie skazani na smierć
        poniewaz w islamie nie istnieje przedawnienie zbrodni


        oj Hepik Hepik
        musisz przyznac jednak w jednym Goście racje
        komromis to rzecz pozyteczna
        ja jedynie dodam ,że niekonieczna

        insz allah
        • 62wolf Re: FU = FU 05.02.08, 20:59
          errata:
          stary ,a głupi: miałem na mysli szyitów, bo o nich wszak
          mowa
          sory
          hej
          • hepik1 Re: FU = FU 05.02.08, 21:29
            Chciałbym cię pocieszyć,wolf :
            "Eksperci od prawa twierdzą jednak, że egzekucje w takich przypadkach są bardzo rzadkie."

            A jeśli już to gdzies w ustronnym miejscu:
            "W ubiegłym tygodniu Szahrudi zarządził, że egzekucje nie będą już w Iranie przeprowadzane publicznie."
            • aaugustw Wstapilem tu, ale stad trzeba uciekac...! 05.02.08, 21:51
              hepik1 napisał (do wolfika):
              > Chciałbym cię pocieszyć,wolf :
              > "Eksperci od prawa twierdzą jednak, że egzekucje w takich
              przypadkach są bardzo rzadkie."
              A jeśli już to gdzies w ustronnym miejscu...
              ____________________________________________.
              Przyjdzie wolfowi wyzionac bez publiki - w samotnosci...! :-((
              A... ;-))
              • 62wolf [...] 05.02.08, 21:55
                Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
            • 62wolf Re: FU = FU 05.02.08, 21:52
              nie bardzo wiem dlaczego mnie chcesz pocieszać
              sam siebie też powinieneś
              bo jak już pisałem u nich nie ma przedawnienia
              pijak to pijak
              trzeźwy czy pijany wsio rawno
              reka sprawiedliwości obu by nas tam dopadła

              niezła perspektywa no nie?
              gdzieś czytałem, że jedynym ratunkeim w takich wypadkach to
              zostać eunuchem
          • janulodz Re: FU = FU 05.02.08, 21:42
            a jak ja pół roku temu pisałem, ze idiota rozwalił to forum to mi nie pamietam kto odpisał, ze mamy demokrację. A ja w d...e mam taką demokrację, jak każdy może mówic co chce :))))))))))))))
            U szyitów to przynajmniej jest demokracja.
            Zamykamy ten kramik, a ostatni gasi światło
            • myszabrum Re: FU = FU 05.02.08, 21:58
              Jak o demokracji, to ja pewnie ;))

              Cóż, jest jak jest. Ja od paru miesięcy Augusta nie czytam w ogóle (chyba, że go kto zacytuje). Ale w ogóle FU czytam rzadko i wyrywkowo. Kiedyś studiowałam wszystko, od deski do deski.

              Eska wydawała się jedynym skutecznym antidotum - coś jednak zaszło, nie wiem, co. Myślisz, że jakby nie było Augusta, to by nam się nie znudziło? Każde forum się nudzi prędzej czy później.

              Grunt, żebyśmy nie mieli POWODU tu siedzieć ;))
              • 62wolf Re: FU = FU 05.02.08, 22:07
                myszabrum napisała:

                > Jak o demokracji, to ja pewnie ;))
                >
                Każde forum
                > się nudzi prędzej czy później.
                >
                > Grunt, żebyśmy nie mieli POWODU tu siedzieć ;))

                ..............to znaczy? jakiego powodu?
                bo alkoholikami bedziemy do końca zycia podobno-wiec POWÓD
                bedzie zawsze
                do tego dochodza inne powody
                kazdy ma swoje i nie nam je oceniac
                możemy jedynie oceniac ich skutki
                to akurat nam wolno
                to własnie demokracja
                gdzies czytałem ,że są dwa rodzaje nudy:
                jedna jest efektem lenistwa
                druga wynikiem rozwoju
                .....no i kiedyś byli jeszcze nudyści
                ale nie wiem czy to był leniwy rozwój
                czy rozwój lenistwa do ubierania sie
                • janulodz Re: FU = FU 05.02.08, 22:48
                  To ja się już chyba rozwinąłem.
                  Pora się zwinąć definitywnie , bo tak własciwie to nic tu po mnie. Cokolwiek by sie napisało zostanie zlane pomyjami bełkotliwymi i pozbawionymi sensu dyrdymałami. Łapię się na tym, ze odpowiadam tym samym językiem i potem sie czuję jak na kacu. Idiotyczne dyskusje na poziomie klozetu.
                  Kiedyś to było MOJE forum, wiele mi pomogło, wiele się na nim nauczyłem. Poznałem fajnych ludzi, ale życie toczy się naprzód. Bankowo na coś to forum zamienię, może na inne, pozbawione oszołomstwa i nawiedzonych ortodoksów. Jak się tacy pojawią, to znów zamienie na cos innego. Lubię zmiany, choc przywiązuje się do miejsc i ludzi. Tyle, ze takich z którymi jest mi po drodze. Ale to co się tutaj odbywa z udziałem nas wszystkich sprowokowanych i podjudzonych wykracza poza wszelkie normy.
                  Co komu przeszkadza, jak doszliśmy do naszej trzeźwości. Żeby jakiś luj uczepiwszy się mnie, jak sam pisze g...o okretu łaził za każdym moim postem i wypisywał kretynizmy wylegajace się w jego chorej czaszce. Nie jestem za usunieciem i zabanowaniem Augusta idioty. Mamy przecież demokrację.
                  Jestem za całkowitym i absolutnym ignorowaniem kretyna.
                  Nie polegającym na zablokowaniu jego nicka w moim komputerze, ale na całkowitym jego bojkocie. To forum umiera.
                  • gocharl Re: FU = FU 05.02.08, 23:05
                    janulodz napisał:
                    Ale to co się tuta
                    > j odbywa z udziałem nas wszystkich sprowokowanych i podjudzonych
                    wykracza poza
                    > wszelkie normy.

                    Janu....widzisz co piszesz?...sprowokowanych...jakbyś kliknął ignora
                    to i prowokować nie miałby kto...ale to łatwizna....po prostu nie
                    daj się...to zadanie na wiosnę...ode mnie:))...myślisz,że się nie
                    da?...da się...chcesz to czytaj i pokiwaj głową w geście
                    politowania...nie chcesz to omijaj...nie da się?...korci?...o to w
                    tym chodzi...dystans i zdrowe reakcje...bez ładowania się w
                    prowokację...i uśmiech na tych ,którzy chcą prowokować...kogo
                    prowokują? Ciebie?...nie...to Ty poddajesz się tej
                    prowokacji...no,ale masz ode mnie zadanie...na całą wiosnę...potem
                    opowiesz...oki ?

                    Hejka Gocha
                    • janulodz Re: FU = FU 05.02.08, 23:08
                      Cicho... wiem, ale......
                    • aaugustw Re: FU = FU 06.02.08, 10:51
                      gocharl napisała (do janu...):
                      > Janu....widzisz co piszesz?...sprowokowanych...jakbyś kliknął
                      ignora to i prowokować nie miałby kto...ale to łatwizna....po prostu
                      nie daj się...to zadanie na wiosnę...ode mnie:))...
                      _____________________________________________.
                      janu sprobuj, zacznij wreszcie trzezwiec...!! ;-))
                      A...
                  • aaugustw Re: FU = FU 06.02.08, 10:49
                    janulodz napisał:
                    > To ja się już chyba rozwinąłem. Pora się zwinąć definitywnie...
                    - - - - - - - - - - - - - -
                    Wlaczylem stoper...! ;-)) - Czas leci...????
                    ___________________________________________.
                    janulodz napisał dalej:
                    > ... bo tak własciwie to nic tu po mnie.
                    - - - - - - - - - - - - - -
                    Jestem tego samego zdania...! ;-))
                    (trutnie sa potrzebne gdzie indziej...!)
                    _______________________________________.
                    janulodz napisał dalej:
                    > Łapię się na tym, ze odpowiadam tym samym językiem
                    - - - - - - - - - - - -
                    Bo nie masz wlasnego... - Potrafisz tylko malpowac...!
                    _____________________________________________________.
                    janulodz napisał dalej:
                    > Kiedyś to było MOJE forum...
                    - - - - - - - - - - - - - - - -
                    Ha, ha, ha... ;-))) Mogles wtedy nadymac swe EGO jak balon..!
                    ___________________________________________________________.
                    janulodz napisał dalej:
                    > Nie jestem za usunieciem i zabanowaniem Augusta idioty. Mamy
                    przecież demokrację.
                    - - - - - - - - - - - - - -
                    A co ty palancie masz tu do gadania...!? ;-))
                    A...
              • cortona Re: FU = FU 06.02.08, 09:29
                Prawie nie czytam już FU, ale zawsze zrobię wyjątek Myszabrum-:)

                A forum zrobiło się prawie polityczne.
                Ta sama atmosfera jazgotu i nienawistnictwa.
                Janu, szkoda Cię na takie dyskusje.
                • cortona Re: FU = FU 06.02.08, 09:43
                  Miało być "wyjątek dla Myszabrum".
                  Jeszcze raz uśmiech dla Myszki i Janu:
                  -:)))
                • aaugustw Re: FU = FU 06.02.08, 11:13
                  cortona napisała:
                  > Prawie nie czytam już FU...
                  - - - - - - - - - - - - - -
                  Tylko tam gdzie trzeba zabrac glos...! ;-))
                  _____________________________________.
                  cortona napisała dalej:
                  > Janu, szkoda Cię na takie dyskusje.
                  - - - - - - - - - - - - - - - -
                  janu... ona dobrze ci radzi... - Wate z uszu i do geby...!
                  Ucz sie najpierw i siedz cicho... - Czesc...!
                  A...
                  • 62wolf Re: FU = FU 06.02.08, 11:16
                    powiedz mi tylko jedno AAugust
                    czy jak tak siedziesz i piszesz sam do siebie monologi,
                    to na głos rozmawiasz z monitorem i sam się smiejesz z
                    własnych odpowiedzi na własne pytania?
                    • aaugustw Re: FU = FU 06.02.08, 11:22
                      62wolf napisał:
                      > powiedz mi tylko jedno AAugust czy jak tak siedziesz i piszesz sam
                      do siebie monologi, to na głos rozmawiasz z monitorem i sam się
                      smiejesz z własnych odpowiedzi na własne pytania?
                      ________________________________________________.
                      Nie sam... - Razem z moja Sila Wyzsza smiejemy sie
                      z takich depow, jak ty...!
                      A... ;-))
                      Ps. addi, nazywal takich; "mebel stajenny"...! ;-))
                      (to mi sie najbardziej podobalo z tych wszystkich "komplementow").
      • gocharl Re: FU = FU 05.02.08, 22:30
        hepik1 napisał:

        > Gocha,a ty czytasz to racjonowanie???

        Czytałam....a i również wdawałam sie w tą swoją rację...dziś wolę
        inne gry...związane z prawdziwym życiem...i dokładnie nie chcę
        zagłębiać się w racyjki innych...zależy mi wyłącznie na korzyściach
        duchowo-poznawczych...ciekawych ....i tak...odpowiada mi duch to
        czerpię te jego racje:)...nie odpowiada to szukam następnej
        duszyczki...kedyś / jak pamiętasz / musiałam
        inaczej...musiałam..haha....dziś już nie jestem pewna czy
        musiałam...dziś to już nie ważne....a do histori to zaglądam w
        książkach...jak mam chcicę na poczytanie .....

        Tak się zastanawiam,kto / nie co /tak naprawdę jest pożywieniem dla
        tych,którzy mają nieodpartą chęć zademonstrować swoją rację.../
        pytanie retoryczne /

        Hejka Gocha
        • janulodz Re: FU = FU 05.02.08, 23:29
          Ciekawy wątek założyłas Gocha.
          Napisz jeszcze, bo sądze, że wiesz, po co August to robi?
          • gocharl Re: FU = FU 05.02.08, 23:37
            janulodz napisał:
            > Napisz jeszcze, bo sądze, że wiesz, po co August to robi?

            O nie...jasnowidzem nie jestem :))...nie jestem ?...no może
            trochę:))...ale pozwolisz,że nie podzielę się swoimi spostrzeżeniami
            na temat Augusta bo i po co ?...August jest jaki jest...co Ci
            szkodzi?...to Twoje wybory z kim chcesz a z kim nie
            chcesz...rozumiem,że taka wiedza przydałaby się Ci aby ustrzec się
            przed popełnieniem sepuku...po prostu patrz uważnie i jak Ci to nie
            odpowiada nie bierz przykładu...to Ty wybierasz...

            Hejka Gocha
            • janulodz Re: FU = FU 05.02.08, 23:47
              Uwarzasz, że to jest normalne?
              • janulodz Re: FU = FU 05.02.08, 23:49
                Byłem nieuważny, ale to ważne , czy uważasz, że on jest przy zdrowych zmysłach?
                • janulodz Re: FU = FU 05.02.08, 23:53
                  Na poczatku Twojej bytności na tym forum, niszczyłaś go systematycznie, by potem stanąć za nim i okopac się na pozycjach w jego obozie Po co?
                  Czyżbyście mieli wspólnego wroga a w kupie łatwiej?
                  • gocharl Re: FU = FU 06.02.08, 00:23
                    janulodz napisał:
                    > Na poczatku Twojej bytności na tym forum, niszczyłaś go
                    systematycznie, by pote
                    > m stanąć za nim i okopac się na pozycjach w jego obozie Po co?
                    > Czyżbyście mieli wspólnego wroga a w kupie łatwiej?

                    Nie Janu...nic na to nie poradzę,że tam mnie
                    odebrałeś...kiedyś...teraz...to że jestem miła dla kogoś i nie
                    dowalam nie znaczy,że zgadzam się lub nie zgadzam się z nim...Twój
                    odbiór mojego niszczenia to tylko Twój odbiór...nic więcej
                    Janu...dzisiaj nie mam zamiaru nikogo niszczyć ani stawać za
                    nikim...każdy pisze jak pisze i każdy ma wybór...ja też.../
                    powtarzam się /...ale co Ty Janu tak się interesujesz Nim ?...wlazł
                    Ci w głowę tak dalece ,że nie możesz się zająć kimś
                    innym ?...np.tylko sobą:):):)...wiesz kto to alkohofob ?... to
                    niezmiernie trudny do zniesienia typ człowieka, który w każdym widzi
                    alkoholika i dołuje opowieściami o patologiach.... alkoholicy od
                    takich nawiedzonych zwiewają gdzie pieprz rośnie....a Ty ciągle o
                    Nim i o Nim...

                    Myślisz,że Go obchodzisz ?...potkij się tylko raz a zobaczysz co od
                    Niego dostaniesz...

                    Idę do łóżka a Ciebie pozostawiam na straży samego...hejka Gocha
                    • janulodz Re: FU = FU 06.02.08, 00:34
                      Mam dejawu, jak Cię czytam, niestety.
                      Już to gdzieś było przerabiane. Szkoda.
                      Znowu się pomyliłem co do osoby. Odebrałem cię tak jak pisałas. Systematycznie udowadniałas mu nieuctwo i niekonsekwencje, a potem nagle wlazłaś mu do ...namiotu :))
                      Nie umiem przejsc wobec pewnych patologii obojetnie. I to nie ma nic wspólnego z włażeniem do mojej głowy. Raczej do mojego świata. Ktoś go chce zbrukać, a ja na to nie daje pozwolenia. Nie rozumiemy sie, Gośka.
                      • aaugustw No i co Gocha FU wcale nie = FU...! ;-)) 06.02.08, 11:09
                        janulodz napisał:
                        > Mam dejawu, jak Cię czytam, niestety.
                        > Już to gdzieś było przerabiane. Szkoda.
                        > Znowu się pomyliłem co do osoby. Odebrałem cię tak jak pisałas.
                        > ... a potem nagle wlazłaś mu do ...namiotu :))
                        > Nie umiem przejsc wobec pewnych patologii obojetnie. I to nie ma
                        nic wspólnego z włażeniem do mojej głowy. Raczej do mojego świata.
                        Ktoś go chce zbrukać, a ja na to nie daje pozwolenia. Nie rozumiemy
                        sie, Gośka.
                        _______________________________________.
                        Gocha - dobrze Ci radze - daj se spokoj
                        z tym drobnopijoczkiem...! :-\
                        A... ;-))
                      • gocharl Re: FU = FU 06.02.08, 12:20
                        janulodz napisał:
                        Nie rozumiemy sie, Gośka.

                        Pewnie i tak jest...może nie czas na wzajemne zrozumienie...może
                        kiedyś Janu...ja dzisiaj już nie lubię rozdrabniania:))

                        Powodzenia Janu

                        Hejka Gocha
                        • 62wolf Re: FU = FU 06.02.08, 12:24
                          cześć Gocha
                          tolerancja nie wymaga obopólnego zrozumienia.
                          ale zdaje się ,że zrozumienie nie jest tożsame z tolerancją

                          hej i wszystkiego dobrego
                          • gocharl Re: FU = FU 06.02.08, 12:35
                            62wolf napisał:
                            > tolerancja nie wymaga obopólnego zrozumienia.
                            > ale zdaje się ,że zrozumienie nie jest tożsame z tolerancją

                            Jasne,że nie...dla mnie tolerancja to akceptacja....bez młynka
                            rozdrabniającego słowa na zadane pytanie "dlaczego"

                            Dla Cię również wszystkiego dobrego:)

                            Hejka Gocha
                            • 62wolf Re: FU = FU 06.02.08, 12:43
                              spora część naszego zycia-podlega naszemu temperamentowi
                              dlatego jedni przymykają oko na zaczepki,
                              inni znów dają po sobie jeździć jak po łysej kobyle,
                              jeszcze inni bardzo długo nosza w środku uraze,ale ją
                              głeboko chowają i przy najbliższej okazji dopadają ,tego kto
                              im zawinił,
                              jeszcze,jeszcze inni- walą na odlew każdego , kto ich zaczepi
                              takie jest zycie

                              ja to wiem
                              jestem jaki jestem
                              czasami nad sobą panuję
                              czasami mi się nie chce
                              a czasami nie ma żadnego powodu by nad sobą panować
                              przynajmniej w moim własnym odczuciu.
                              przeciez tylko własne odczucia , ewentulanie osób bardzo mi
                              bliskich i dobrze znanych mogę współodczuwać.
                              empatia jako wartość uniwersalna,pewnie gdzieś się tam
                              mieści, ale wątpię , by empatia była obowiązkiem w każdej
                              sytuacji
                              • ariel48 Re: FU = FU 06.02.08, 19:49
                                Wolf :

                                > ja to wiem
                                > jestem jaki jestem


                                Ja też wiem , jaka jestem.
                                A Gucio NIE WIE , że robi z siebie ,,gupka ,, .
                                I to jest przerażające. Zero samokrytycyzmu.



                                ************************************************

                                To jest moje zdanie i ja je całkowicie popieram.
                                • aaugustw Re: FU = FU 06.02.08, 21:23
                                  ariel48 napisała (do wolfika):
                                  > Ja też wiem , jaka jestem.
                                  > A Gucio NIE WIE , że robi z siebie ,,gupka ,, .
                                  ________________________________________________.
                                  To ty wiesz wszystko; Ty wiesz jaka ty jestes,
                                  Ty wiesz co ja robie z siebie... - Tylko ja nie wiem...! :-((
                                  Ale, pociesze sie tym, jak mowia starozytni rosjanie:
                                  "lepiej za gupka, jak za nic...!" ;-))
                                  A...
                            • aaugustw Re: FU = FU 06.02.08, 14:09
                              gocharl napisała (do wolfika):
                              > Jasne,że nie...dla mnie tolerancja to akceptacja....bez młynka
                              > rozdrabniającego słowa na zadane pytanie "dlaczego"
                              > Dla Cię również wszystkiego dobrego:)
                              _____________________________________.
                              wolfik, z Al-Anonkami nie ma zartow..!
                              A... ;-))
                          • aaugustw Re: FU = FU 06.02.08, 13:56
                            62wolf napisał:
                            > cześć Gocha
                            > tolerancja nie wymaga obopólnego zrozumienia.
                            > ale zdaje się ,że zrozumienie nie jest tożsame z tolerancją
                            _______________________________________________.
                            Beka cie polubi, zaczynasz jak terapeuta...! ;-))
                            Musisz jeszcze tylko nabrac pewnosci wypowiedzi,
                            ale masz czas, zeby sie zaczac teraz uczyc...!
                            A...
                        • ariel48 Re: FU = FU 06.02.08, 12:39
                          Gocha :

                          > ja dzisiaj już nie lubię rozdrabniania:))

                          W realu też nie czepiam się głupot.
                          A może nie otaczam się po prostu głupcami.
                          A tutaj nie mam wyboru.
                          Nie będę dla jednego , czy drugiego ćmoka rezygnowała z rozmów z
                          fajnymi ludżmi. Bo niby dlaczego mam rezygnować ?
                          Dlaczego ja ? :-)
                          Poza tym ...boli mnie ,ewentualnie i jedynie, niesłuszna opinia na mój temat ,
                          jeżeli jest to opinia osoby,na której mi chociaż trochę zależy. Niesłuszna
                          opinia pozostałych osób - nie boli , ani nie drażni mnie.
                          ,,Wyrosłam,, z tego . :-)

                          Także - Gustlik / i jemu podobni / ..mogą sobie wyłazić ze skóry i stawać obok -
                          nie są w stanie mnie obrazić.
                          Tak mam po dwóch latach bycia na FU.
                          Tego się nauczyłam - to jeden z powodów dalszego bycia ...mimo wszystko - NAUKA.



                          ************************************************

                          To jest moje zdanie i ja je całkowicie popieram.
                          • aaugustw Re: FU = FU 06.02.08, 14:12
                            ariel48 napisała:
                            > Także - Gustlik / i jemu podobni / ..mogą sobie wyłazić ze skóry i
                            stawać obok nie są w stanie mnie obrazić. Tak mam po dwóch latach
                            bycia na FU. Tego się nauczyłam - to jeden z powodów dalszego
                            bycia ...mimo wszystko - NAUKA
                            ______________________.
                            I o to chodzi Ariel...! ;-))
                            Ty mloda, wiec musisz sie jeszcze duzo uczyc...!
                            Lenin powiedzial: Nauka, Nauka, Nauka!!!
                            A... ;-))
                            • ariel48 Re: FU = FU 06.02.08, 14:34
                              August :
                              > I o to chodzi Ariel...!

                              Tobie Lenin powiedział , że nauka - to potęgi klucz ?
                              A może Bill ?
                              Mnie o tym powiedziała mama i tata.

                              ************************************************

                              To jest moje zdanie i ja je całkowicie popieram.
                              • 62wolf Re: FU = FU 06.02.08, 15:18
                                ariel48 napisała:

                                >
                                > To jest moje zdanie i ja je całkowicie popieram.
                                .........................................
                                "bo to jest tak Ariel:
                                siedzi sobie dwóch kumpli i rozmawia o ich wspólnej pasji
                                rowerowej-gadają sobie gadają ,omawiają przyszły wypad za
                                miasto , ale zawsze znajdzie się wtedy obok jakiś gościu, co
                                podejdzie i powie coś takiego:
                                "e tam chłopaki, nie znacie się,najlepiej to jechać na ryby"
                                i potem zacznie snuć wizje połowu dorsza w jeziorze Gopło.
                                gdy dwóch pierwszych nadal sobie gada o rowerach, tamten
                                cymbał zaczyna się niespokojnie wiercić i znów nawija o
                                wedkarstwie.
                                normalnie jakby był głuchy i ślepy.
                                i powiedz Ariel sama? jak takiemu nie jeb,,?
                                a gdy mu się grzmotnie ,to on zaraz w płacz, lub na
                                skargę do ormo

                                ja rozumiem,można być "ponad" takiego glindołe-niech se zyje,
                                ale kurde niech polezie do innego stolika

                                • beka.smiechu-w.sali.obok Re: FU = FU 06.02.08, 15:24
                                  62wolf napisał:

                                  > ariel48 napisała:
                                  > > ja rozumiem,można być "ponad" takiego glindołe-niech se
                                  zyje,
                                  > ale kurde niech polezie do innego stolika
                                  >


                                  ALe coz, anatomiczna cecha pijaka to byc namolnym i natretnym,
                                  niektorzy z tego nigdy nie wyrastaja.
                                  • 62wolf Re: FU = FU 06.02.08, 15:37
                                    beka.smiechu-w.sali.obok napisała:

                                    >>
                                    > ALe coz, anatomiczna cecha pijaka to byc namolnym i natretnym,
                                    > niektorzy z tego nigdy nie wyrastaja.

                                    no tak,ale temat jest o udowadnianiu
                                    czyli co?................niech se stoi obok , parska sliną
                                    na mój , flika nosem i bełkoce. a ja będe ścierał ze
                                    stolika to , co mi zapluje.
                                    albo?.......być ponad i wyjść z lokalu.
                                    dać w ryja?

                                    jest takie polskie przysłopwie-/wolne tłumacznie zresztą chyba
                                    jakiegoś stoika/
                                    "mądry głupiemu ustepuje,głupi się z tego raduje"
                                    tylko ,że zawsze mnie wkurzało,że to ja jednak musze
                                    ustąpić,a jakoś nie mam upodobania w ustepowaniu głupkom.
                                    choć przyznam tracę przy tym czas,nerwy,zdrowie,spokój
                                    ale jaką czasami mam z tego radochę, jak tak jeb..głupiemu,
                                    tego mi nikt nie odbierze
                                    • aaugustw Re: FU = FU 06.02.08, 16:41
                                      62wolf napisał:
                                      > tego mi nikt nie odbierze
                                      ___________________________.
                                      Widziales juz, zeby z pustego
                                      czerepa mozna bylo cos zabrac...!?
                                      A...
                                      Ps. "Z pustego nawet Salomon nie naleje" ;-))
                                    • aaugustw Odwaga pijanego...! :-(( 06.02.08, 18:11
                                      62wolf napisał:
                                      > jest takie polskie przysłopwie-/wolne tłumacznie zresztą chyba
                                      > jakiegoś stoika/"mądry głupiemu ustepuje,głupi się z tego raduje"
                                      > tylko ,że zawsze mnie wkurzało,że to ja jednak musze
                                      > ustąpić,a jakoś nie mam upodobania w ustepowaniu głupkom.
                                      > choć przyznam tracę przy tym czas,nerwy,zdrowie,spokój
                                      > ale jaką czasami mam z tego radochę, jak tak jeb..głupiemu,
                                      > tego mi nikt nie odbierze
                                      ________________________________________________________________.
                                      Niektorzy pijani porownuja upor i gwaltownosc z sila i odwaga...!
                                      A... ;-))

                                      • 62wolf Re: Odwaga pijanego...! :-(( 06.02.08, 18:40
                                        gdybyś Ty , lub Jaras , lub nawet ta biedna zagubiona
                                        pomiędzyWami kobitka Ela 102--gadali te swoje bzdury
                                        chocby największe -było by całkiem miło i wesoło
                                        ale Wy koniecznie usiłujecie podeprzeć sie autorytetem ducha,
                                        AA i kto wie jeszcze czego
                                        a to niestety śmieszne już nie jest
                                        miejsce takich czubków jest w szpitalu dla czubków, lub w
                                        kręgi najbliższej rodziny


                                        a biednej Eli powiem tylko jedno-------zapłaczesz za jakiś
                                        czas ,że Cie wpuścili w maliny,że CVię znó ktoś
                                        wykorzystał,.....popłaczesz, ponarzekasz,a potem znów
                                        znajdziesz sobie dokładnie takiego samego autoryteta
                                        i nic do końca zycia tego nie zmieni Elu
                                        taka już się urodziłaś i tak umrzesz-jako wieczna pożywka
                                        dla cwaniaków i błyskotliwych idiotów
                                  • aaugustw Re: FU = FU 06.02.08, 16:37
                                    beka.smiechu-w.sali.obok napisała:
                                    > ALe coz, anatomiczna cecha pijaka to byc namolnym i natretnym,
                                    > niektorzy z tego nigdy nie wyrastaja.
                                    ________________.
                                    Dobre to, beka..! ;-))
                                    A...

                              • aaugustw Re: FU = FU 06.02.08, 16:34
                                ariel48 napisała:
                                > Tobie Lenin powiedział , że nauka - to potęgi klucz ?
                                A może Bill ? Mnie o tym powiedziała mama i tata.
                                _____________________.
                                A im z kolei Lenin...! ;-))
                                A...

                    • hepik1 Re: FU = FU 06.02.08, 10:01
                      janulodz napisał:
                      > Na poczatku Twojej bytności na tym forum, niszczyłaś go
                      systematycznie, by pote
                      > m stanąć za nim i okopac się na pozycjach w jego obozie Po co?
                      > Czyżbyście mieli wspólnego wroga a w kupie łatwiej?

                      Niedobrze się dzieje gdy czerwona mgiełka wzrok zasnuwa...
                      Sam pamiętam ,jak zostałem zbluzgany przez Janu za wstąpienie do wrogiego obozu,gdy po kilku miesiącach nieobecności na forum,kiedy poczytałem aaugusta i coś mi się tam skojarzyło,z czystej ciekawości zadałem pytanie czy august to ten sam august ,który sie krasnoludkował z Napoleonem przed laty i na zupełnie innym forum ;)
                      • janulodz Re: FU = FU 06.02.08, 10:29
                        Biedny Hepik, zbluzgany przez Janu za Napoleona. Poskarż się mamusi, albo Hansowi Klosowi.
                        I uważaj na Marię Antoninę. Może zacznij leczyć swoją niemoc.
                        Pozdrowienia od Agenta J/07
                        • aaugustw Re: FU = FU 06.02.08, 11:16
                          janulodz napisał:
                          Bla, bla, bla...
                          ________________.
                          A co ty tu jeszcze robisz - janu...?
                          Mialo cie juz tutaj nie byc, a moze
                          sondowales ilu bedzie za toba plakac jak odejdziesz...!?
                          A.. ;-))
                    • aaugustw Re: FU = FU 06.02.08, 11:05
                      gocharl napisała do janu... - (caly czas mowa o A...!): ;-))

                      > janulodz napisał:
                      > > Na poczatku Twojej bytności na tym forum, niszczyłaś go
                      > systematycznie, by potem stanąć za nim i okopac się na pozycjach w
                      jego obozie Po co?Czyżbyście mieli wspólnego wroga a w kupie łatwiej?
                      - - - - - - - -
                      > Nie Janu...nic na to nie poradzę,że tam mnie odebrałeś...
                      > ... Ty ciągle o Nim i o Nim...
                      > Myślisz,że Go obchodzisz ?...potkij się tylko raz a zobaczysz co
                      od Niego dostaniesz...
                      > Idę do łóżka a Ciebie pozostawiam na straży samego...hejka Gocha
                      ______________________________________________________.
                      A on durny faktycznie bedzie stal na strazy, zamiast isc
                      do lozka... ;-))
                      Przestan janu wreszcie gadac o tym A... - Nie widzisz tuku,
                      co ona do ciebie mowi...!?
                      A... ;-))

                  • aaugustw Re: FU = FU 06.02.08, 11:00
                    janulodz napisał:
                    > Na poczatku Twojej bytności na tym forum, niszczyłaś go
                    systematycznie, by potem stanąć za nim i okopac się na pozycjach w
                    jego obozie Po co? Czyżbyście mieli wspólnego wroga a w kupie
                    łatwiej?
                    ____________________________________.
                    Janu to co napisales jest durniejsze nawet od samego ciebie...! ;-))
                    A...
                • aaugustw Re: FU = FU 06.02.08, 10:58
                  janulodz napisał:
                  > Byłem nieuważny, ale to ważne , czy uważasz, że on jest przy
                  zdrowych zmysłach?
                  _______________________________________________.
                  Powiec mu rze on nie jezd pszy zdrowych zmyslach,
                  ale za to on jezd tzerzwy...! ;-))
                  A... ;-))

              • aaugustw Re: FU = FU 06.02.08, 10:56
                janulodz napisał:

                > Uwarzasz, że to jest normalne?
                _______________________________.

                Ja uwarzam rze to nie. Rzegnales
                siem z nami i dalej jezdesz...!
                A... ;-))
          • aaugustw Re: FU = FU 06.02.08, 10:53
            janulodz napisał:
            > Ciekawy wątek założyłas Gocha.
            > Napisz jeszcze, bo sądze, że wiesz, po co August to robi?
            ____________________________________.
            Cieplo, cieplo... - Ona wie, ja od dawna zyje w jej glowie...! ;-))
            A...
            • janulodz Auguścik 06.02.08, 11:14
              Przeoczyłes i nie skomentowałeś jeszcze tej mojej wypowiedzi.
              forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=176&w=75321082&a=75332133
              Karygodny błąd. Nie dostaniesz dziś nagrody. Cały dzień bedziesz w kaftaniku i żadnego cukiereczka.
              Brzydki august.
              Jutro będą pasy i prądem po piętach.
              • aaugustw Re: Auguścik 06.02.08, 11:19
                janulodz napisał:
                > Przeoczyłes i nie skomentowałeś jeszcze tej mojej wypowiedzi.
                _______________________________________.
                Bo ja, podobnie jak cortona prawie nie czytam tego forum...!
                A... ;-))

    • tenjaras Re: FU = FU 06.02.08, 11:19
      wczoraj trafiłem na zdanie "demokracja polega na zawiści" i
      pomyślałem, że ja demokracji uczyłem się w AA, ale bardziej
      przypisałbym tej demokracji zazdrość niż zawiść

      po wpisie FU = FU pomyślałem, że to forum jest swego rodzaju nowum
      dla mnie, może dlatego, że do tej pory nie brałem udziału w takich
      przepychankach, więc tutaj owładnęła mną zawiść, to porównanie do
      polityki wydaje mi się trafne i podobnie dostrzegam "moja racja jest
      mojsza, a moja najmojsza"

      wszystko polega na sztucznym i nikomu nie potrzebnym podtrzymywaniu
      podziału, na jakichś jednych i jakichś drugich, ja się nie zapisałem
      do żadnego obozu, jedynie zostałem przypisany i czytam u
      podtrzymywaczy podziału jak powinienem myśleć, zachowywać się i
      jakim jestem człowiekiem, bo wymykam się spod kontroli i psuję
      nastrój - to próżny trud, jedyne czemu w życiu się zaprzedałem, to
      alkohol i więcej tego błędu nie popełnię, dlatego, że to, co pomogło
      wyzwolić mi się spod kurateli uzależnienia, pozwala pozostać wolnym
      w każdym innym aspekcie życia, w końcu uzależnienie to funkcja
      mózgu, którą można zmienić, każdy sposób myślenia można zmienić,
      przy niezbędnym minimum zaangażowania

      czasem próbuję prostować myślenie na mój temat i widzę, że to bez
      sensu, bo prowokuję walkę "na smierć i życie", najczęściej proponuję
      mówić całą prawdę, dogłębnie, o istocie rzeczy, a nie jedynie
      powierzchownie i pozorancko, czasem to narzucam siłowo, bo
      powierzchownie i zbywczo w temacie uzależnienień, uważam osobiście,
      nie powinno się mówić, rzeczywiście ten temat traktuje poważnie, ale
      zwyczajnie, znam cenę powierzchownego traktowania uzależnienia

      i tutaj piszę o uzależnieniu, a nie, że jestem ortodoksem ;-) hehehe

      tak więc zazdrość, czy zawiść?
      • 62wolf Re: FU = FU 06.02.08, 11:26
        tenjaras-napisał:
        "najczęściej proponuję
        mówić całą prawdę, dogłębnie, o istocie rzeczy, a nie jedynie
        powierzchownie i pozorancko"
        ........................................
        i tu się zgadzam z Tobą-------byle nie rozmydlać rzeczy w
        natłoku "udziwnionych" teorii
        więc zacznę od siebie-istotą rzeczy złych u mnie-nie był
        alkohol . alkohol stał się dodatkowym ekscesem-------takim
        swego rodzaju dopalaczem
        przez wiele lat udawało mi się mieć to pod jakąs tam
        kontrolą.ale w końcu przestałem to zupełnie kontrolować. i
        wtedy przełozyło się to nawet na takie momenty w moim
        zyciu, kiedy nie piłem. suma błędów dokonanych po pijanemu -
        przewazyła te dokonane na trzeźwo. a ostatnie 2 lata bardzo
        wiele się zmieniło---------właściwe na lepsze, z punktu
        widzenia choćby moich bliskich i mojego własnego komfortu
        zycia. tylko nie potrafię jak dotąd usunąć z umysłu chemii.
        to strasznie dla mnie trudne
      • janulodz Re: FU = FU 06.02.08, 11:32
        W twoim przypadku jaras , ani jedno ani drugie. Nazwałbym to ignorancją , połaczoną z aroganctwem.
        Przepychanek na tym forum nie było, dokad nie odezwaliśmy się My, czyli osoby potrafiące wytrzeźwieć bez żadnej ideologii. Ot tak po prostu dla siebie. Kiedy zaczęliśmy się swoimi doświadczeniami dzielić na tym forum podniósł się jazgot ortodoksów AA owskich.
        I jeszcze jedna kolosalna przepaść nas dzieli jaras.
        Ja demokracji uczyłem się w marcu 1968 na łódzkiej uczelni, potem w roku 1970 , potem w 1976.
        A Ty w AA.
        A psujesz rzeczywiście. Powietrze
        • 62wolf Re: FU = FU 06.02.08, 11:39
          ale musisz przyznac Janu jedno-to nie wina Jarasa,że jest
          młodszy
          więc gdzie się miał uczyć w polsce demokracji?
          ja co prawda też nie jestem aż taki zgred by
          pamietac '68 , bo choc to pamietam to raczje jako ciche
          rozmowy mojej mamy gdy wracała do domu po pracy, a
          pracowała wtedy w okolicach uniwerku w warszawie. '70 rok to
          dla mnie tez swego rodzaju legenda rodzinna-w końcu
          pochodze z Gdyni-ale już na przykład'76 pamietam dobrze.
          domkracja to właściwie prostacki system,----ale dośc spójny
          większośc decyduje-i na tym to polega
          cos się jednak w tej maszynie demokratycznej popsuło-
          zwłaszcza gdy status uprzywilejowania otyrzymały wszelkiej
          maści mniejszości---to taki paradoks
          i wśród alkoholików jest tak samo------naduzywających alkohol
          jest bardzo wielu-=a wśród tych którzy przetają pić by sie
          ratować-mniejszocią są wszelkiej maści "zorganizowani"-lecz oni
          nadają ton wszelkiej dyskusji na ten temat
          może na tym polega istota
          na "zorganizowaniu" sie
          • aaugustw Re: FU = FU 06.02.08, 11:47
            62wolf napisał:
            > ... naduzywających alkohol jest bardzo wielu-=a wśród
            tych którzy przetają pić by sie ratować-mniejszocią są
            wszelkiej maści "zorganizowani"-lecz oni nadają ton wszelkiej
            dyskusji na ten temat może na tym polega istota na "zorganizowaniu"
            sie
            _______________________________________________.
            Jezel ty to widzisz wolfie, czemu nie uwierzysz
            w to...!
            A...
            Ps. O tym samym czasie, (w tej samej minucie, co i ty),
            napisalem w innym watku cos wlasnie podobnego...!
          • janulodz Re: FU = FU 06.02.08, 12:00
            Ty widzę Wolf też niekumaty jesteś. Chodzi o cały ten zgiełk.
            Nie dmijmy w wielkie trąby.
            Jestem trzeźwy dzięki sobie i kilku pomyślnym zbiegom okolicznosci.
            Miałem dużo szcześcia i silnej woli. Kolejnośc dowolna. Nie upieram sie. Wygrałem z alkoholem, ze swoim uzależnieniem. Nie pije i mi sie nie chce. Żyje. Tak, jak chcę. I jest mi z tym dobrze. Nie muszę pisać, że dobry dzień to taki w którym nikogo nie skrzywdziłem, bo ja nikogo nie krzywdzę z zasady.
            A głąb jeden z drugim wie lepiej ode mnie co mi jest.
            Szpital dla obłąkanych.

            • 62wolf Re: FU = FU 06.02.08, 12:12
              dlatego też Janu napisałem,że mniejszość"zorganizowanych" nadaje
              ton wszelkiej rozmowie na temat alkoholizmu
              i zobacz sam jak to się potem dalej dzieje
              powiesz,że zawdzieczasz sobie cokolwiek-lub tak jak Ariel
              coś napiszez-zaraz znajdzie się jakiś ortodoks ,który
              mniej ,lub bardziej otwarcie będzie to dyskredytował, usiłował
              udowodnić publicznie ,że bredzisz itd itd
              ja Ciebie rozumiem-mnie to też wyprowadza niekeidy
              z "równowagi" w realu to jest inaczej-------wiesz? kiedyś na
              przerwie w mityngu./czasami tam bywałem/ gadaliśmy o tym i
              owym i .nagle niz gruchy niz piertruchy podszedł do mnie
              taki własnie ortodoks,poklepał mnie przyjacielsko po ramieniu
              i powiedział bym się nie trapił -ble ble, że siła wyższa
              w końcu zawsze daje znać itakie tam.pewnie sam wiesz co
              mam na mysli.
              a ja mu na to ,by mnie dotykał i klepał po ramieniu bo
              mu jebne......no to się kurde obraził
              a co ja? jestem jakiś jegop kumpel?
              ja obcych ludzi protekcjonalnie nie poklepuje
              ani im nie mówię,że są bardzi j pijani ode mnie
              natomaist głupim mówię wprost co o nich mysle
              mnie osobiście najbardziej bawi,a czasami drażni-gdy
              wszelkiej maści "wyteraputyzowani" i po Strzyzyńskich naukach--
              --co to niby są tacy "super"-------wbiją komuś szpile,
              dzadzą wirtualnie po ryju.............ale za boga się do
              tego nie przyznają
              jedyne co ich rózni............to starają się nie bluzgać-by
              ich nikt nie posądził otwarcie i nie zbanował
              ot taka kolej rzeczy
              • 62wolf Re: FU = FU 06.02.08, 12:14
                errata:miało być:
                "ni z gruchy,ni z pietruchy".zeby mi żaden oszołom potem kitu
                nie wciskał uszczęśliwiony ,że mnie na błędach przyłapał
                bo to ich ulubiona zabawa
                hej
                • aaugustw Re: FU = FU 06.02.08, 13:01
                  62wolf napisał:
                  > errata:miało być:
                  > "ni z gruchy,ni z pietruchy".zeby mi żaden oszołom potem kitu
                  > nie wciskał uszczęśliwiony ,że mnie na błędach przyłapał
                  __________________________________________________________.
                  A tego nie korygujesz, cos nam tu napisal...? (cyt.):
                  > "a ja mu na to ,by mnie dotykał i klepał po ramieniu..." <
                  No, no ,no wilczku... - (nie przejmuj sie ja i takich toleruje...!)
                  A... ;-))
              • aaugustw Re: FU = FU 06.02.08, 12:55
                62wolf napisał:
                > dlatego też Janu napisałem,że mniejszość"zorganizowanych" nadaje
                > ton wszelkiej rozmowie na temat alkoholizmu
                > i zobacz sam jak to się potem dalej dzieje...
                ______________________________________________.
                W Za tym musi kryc sie jakas Sila Wyzsza...!??? :-\
                A... ;-))
            • hepik1 Re: FU = FU 06.02.08, 12:17
              janulodz napisał:
              >Ja demokracji uczyłem się w marcu 1968 na łódzkiej uczelni, potem w roku 1970 , potem w 1976.

              > Nie dmijmy w wielkie trąby.

              ;))
              • 62wolf Re: FU = FU 06.02.08, 12:19
                hepik?..............podobno jesteś laikiem w temacie "narkotyki"
                a mądrzysz się tam i krygujesz przed panienką jak co złego
                idź se walnij jointa
                niuch z koki
                zapal marysie
                walnij pigułke extasy i spadaj
                bo jak Cię gwizdne .to będziesz trąby słyszał do końca zycia
                /do dowcip/ hej
              • aaugustw Re: FU = FU 06.02.08, 13:03
                hepik1 napisał:

                > janulodz napisał:
                > >Ja demokracji uczyłem się w marcu 1968 na łódzkiej uczelni,
                potem w roku 1970 , potem w 1976.
                - - - - - - - - - - - - - - - -
                > > Nie dmijmy w wielkie trąby. ;))
                _______________________________.
                Taaak. On luubi nadymac to swoje EGO, jak traba Jerychonska...! ;-)
                A... ;-))
                • 62wolf Re: FU = FU 06.02.08, 13:10
                  a może coś na temat byś napisał AAugust?
                  temat brzmi"forum uzależnień=forum udowodnień"
                  masz jakieś przemyślenia w tym względzie?
                  • aaugustw Re: FU = FU 06.02.08, 14:16
                    62wolf napisał:
                    > a może coś na temat byś napisał AAugust?
                    > temat brzmi"forum uzależnień=forum udowodnień"
                    > masz jakieś przemyślenia w tym względzie?
                    _____________________________________________.
                    Zaczniemy, kiedy zechcesz juz trzezwiec, kiedy
                    okazesz juz swoja gotowosc i pokore...!
                    Kiedy pokornie nas tutaj o tym powiadomisz...!
                    A...
            • ariel48 Re: FU = FU 06.02.08, 12:27
              Janu :

              > A głąb jeden z drugim wie lepiej ode mnie co mi jest.

              Janu ...Gucio robi sobie publiczny obciach.
              I niech robi.Ponoć jest ważna figura w AA .
              Ważna fogura wiina byc przykładem .A nie jest.
              Jest OBCIACHEM.Nie dla mnie , nie dla Ciebie ...



              ************************************************

              To jest moje zdanie i ja je całkowicie popieram.
              • aaugustw Re: FU = FU 06.02.08, 14:07
                ariel48 napisała:

                > Janu :
                > > A głąb jeden z drugim wie lepiej ode mnie co mi jest.
                - - - - - - - -
                > Janu ...Gucio robi sobie publiczny obciach.
                > I niech robi.Ponoć jest ważna figura w AA .
                > Ważna fogura wiina byc przykładem .A nie jest.
                > Jest OBCIACHEM.Nie dla mnie , nie dla Ciebie ...
                _________________________________________________.
                A skad Ariel ty mozesz o tym wiedziec, ze janu nie
                pisze takze do ciebie...!? - On pisze anonimowo, w l.mn. !
                Czyzbys tez byla juz głąbica, skoro wiesz lepiej od janu,
                co janu jest...!? - Ale Ty nawet nie wiesz o tym...!? :-((
                A co do figury w AA...! - Wiesz kim ja tam jestem,
                kiedy ide na taki Mityng AA...? Jestem wtedy jednym
                z tych wielu milionow trzezwych juz alkoholikow, ktorym
                dane bylo otrzymac laske trzezwosci...!
                A... ;-))
            • aaugustw Re: FU = FU 06.02.08, 12:53
              janulodz napisał:
              > Ty widzę Wolf też niekumaty jesteś.
              > Miałem dużo szcześcia i silnej woli. Kolejnośc dowolna. Nie
              upieram sie. Wygrałem z alkoholem...
              ________________________________________.
              Moze drobnopijaczki tak maja, ja jednak jestem alkoholikiem
              i moja silna wola byla tak silna we mnie, ze robila ze mna
              co chciala...! (jak to ktos juz powiedzial!) ;-))
              Janu... - ty nie pijesz i za to ci chwala, ale nie pier-dziel mi
              o tym, ze ty trzezwiejesz...!
              "Trzezwosc bedzie dla nas nieosiagalna tak dlugo, dopoki bedziemy
              wierzyli, ze musimy ja osiagnac o wlasnych silach i przy pomocy
              wlasnej woli".
              A... ;-))
    • ela_102 Gocha:-) 06.02.08, 16:39
      Gochar:

      Piszę to wszystko z powodu dawnych moich reakcji…też racja brała u
      mnie prym…

      Witaj Gosia:-)
      nie mam czasu czytać wypowiedzi ...
      ale szczególnie na to zdanie zwróciłam uwagę...
      i nic dodać nic ująć...to że Ty masz już "coś" za sobą wcale nie
      znaczy że INNI są w tym samym miejscu...lub że "nauczą" się tego od
      Ciebie...to było by zbyt proste...
      a nasze dzieci nie powielałyby naszych błędów...;-)
      Ciesz się ze potrafisz już zachować dystans i madrość...nie każdemu
      jest dane dojść do tego.

      Mysza w którymś wątku pisała ze tak naprawde każdy tu pisze dla
      siebie...bo coś sobie załatwia...jedni chcą poznać bardziej
      siebie...inni chcą oswoić się agresywnością ludzi lub ich "podłoscią"
      a jeszcze inni chca się tylko boksować...
      ja pobyłam tutaj z powodów bardzo egoistycznych.."załatwiłam" sobie
      przeszłość ..w jej malutkim obszarze...ale na tyle ważnym...ze
      przestały mnie męczyć "torsje" na myśl o rodzinie...uwolniłam
      się..pd zmory przeszlosci:-)

      Tylko tutaj (jak dotąd) spotkałam tyle nie przychylnych wobec siebie
      osób...nawet te które deklarują sympatię miedzy sobą...nie potrafia
      tutaj prowadzić dialogu...i byc wobec siebie życzliwymi...jednoczą
      się tylko wtedy gdy trzeba komuś "dokopać"...

      Poza tym...oprócz emocji które tutaj w sobie zrozumiałam...przeżyłam
      i uwolniłam się od nich...jestem GOTOWA do kolejnych procesów...na
      niwie realnej..
      może to na tyle..
      jakby ktoś coś ode mnie chciał...to nie będzie mnie...ani aby
      czytać...ani aby pisać...z tym kimś...

      August...coraz wiekszy masz u mnie podziw..
      Ty jakbyś coś chciał wiesz gdzie pisać:-)NARKA:-)




      ***I rym cym cym i tra la la idziemy przez życie w podskokach***
      • aaugustw Do Eli na 102...! ;-)) 06.02.08, 16:46
        Elu na 102, nie wyobrazasz sobie jak wiele ja czerpie
        z Twoich postow...!!!
        Pozdrawiam serdecznie: A...
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka