Dodaj do ulubionych

do wszystkich palaczy

IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 07.09.03, 21:00
czy nie czujecie sie dyskryminowani?
ja wcale nie uważam się za gorszą od niepalących
wiadomo, że palenie szkodzi
ale czy tylko palenie ?
najgorszy jest grzech przesady
rzucajcie sobie ten wstrętny nałóg
katujcie, męczcie siebie i swoje otoczenie
może będę żyła krócej, może jakość moich ostatnich lat życia będzie niższa
ale to też nic pewnego
Dobrze rozumiem profesora Religę, gdy widzę go na rybach z papierosem
może właśnie wtedy naprawdę jest szczęśliwy i naprawdę odpoczywa
Dzyn jesteś niewiarygodny
"paliłem 5 lat 10 dziennie, moja teściowa paliła 20 lat 30 dziennie
kup tabex kosztuje tylko 19 zł"
namolna reklama (kojarzy mi się z tele-zakupy)
podejrzewam, że jesteś akwizytorem a nie prawdziwym palaczem-nałogowcem
tylko 80% prawdziwych nałogowców wychodzi z uzależnienia
taka jest prawda
katujcie się, walczcie, może jesteście w tej 20
Obserwuj wątek
    • Gość: eva Re: do wszystkich palaczy IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 07.09.03, 21:03
      jeszcze jedno
      jak rzucicie już te wstrętne papierosy i opuścicie forum uzależnienia
      część z was trafi na forum Depresja
      • Gość: gb Re: do wszystkich palaczy IP: *.toya.net.pl / 10.0.230.* 07.09.03, 21:23
        Gość portalu: eva napisał(a):

        > jeszcze jedno
        > jak rzucicie już te wstrętne papierosy i opuścicie forum uzależnienia
        > część z was trafi na forum Depresja

        Evo, dlaczego takie pesymistyczne jest Twoje spojrzenie na twardą
        rzeczywistość? Popatrz jak piękne jest życie nie przysłonięte dymem z
        papierosa. Slogan? Bzdura? Przeciez nie dla bzdur czy tez sloganów rzucamy
        palenie. Palenie, tłumacze to w sposób przystepny, rzucamy dla siebie. Chcemy
        sie lepiej poczuć i tak tez się stanie. Skąd więc Twoje czarnowidztwo
        dotyczące depresji. Evo, zmień swoje nastawienie do życia i ludzi i nie
        sprowadzaj ich z drogi niepalenia na drogę palenia jeżeli tego sobie nie
        życzą. ROZUMIESZ?
    • dzyn81 Re: do wszystkich palaczy 07.09.03, 21:21
      Powiem brzydko: malo mnie to obchodzi ze uwazasz mnie za osobe malo wiarygodna.
      Ja pisze prawde, nie mam podstaw by klamac. Moze i reklamuje Tabex ale TYLKO i
      wylacznie dlatego by innym udalo sie rzucic. Ja nie mam z tego zadnych
      profitow, nie jestem akwizytorem i nigdy nie bede :/

      Zreszta nie tylko ja uwazam iz Tabex jest dobry. Jesli nie wierzysz - zajrzyj
      na forum (link w sygnaturce)

      Z Twojej wypowiedzi wnioskuje iz jestes osoba palaca, i zazdroscisz tym ktorzy
      rzucili, bo Ty nie masz tyle silnej woli i odwagi by to zrobic. I nie pisz ze
      nie rzucisz bo nie chcesz. To wcale nie jest takie latwe jak Ci sie wydaje
    • dzyn81 Re: do wszystkich palaczy 07.09.03, 21:23
      Gość portalu: eva napisał(a):

      > tylko 80% prawdziwych nałogowców wychodzi z uzależnienia
      > taka jest prawda
      > katujcie się, walczcie, może jesteście w tej 20

      Czy Ty kobieto wiesz co Ty piszesz??? TYLKO 80%?? Hahahahaha, co za bzdura.
      Chyba mialo byc na odwrot.

      Napisze Ci inaczej: tylko 3% udaje sie rzucic (z osob ktore probuja). Wiec
      ciezko jest rzucic palenie
      • Gość: kasiakasia Re: do wszystkich palaczy IP: *.net195-132-235.noos.fr 08.09.03, 08:39
        bardzo ci wspolczuje evo
        nawet nie zdajesz sobie sprawy z tego ze w ogolnym rozrachunku meczysz sie
        bardziej niz my...

        Twoje horyzonty myslowe sa tak ograniczone przez nalog ze nawet nie jestes w
        stanie POMYSLEC ze moglabys sie od niego uwolnic a co dopiero sprobowac to
        zrobic.
        Mimo wszystko zycze ci aby kiedys twoj uzalezniony mozg przestal toba
        manipulowac i sklaniac cie do wypisywania bzdur na forum
        a przy okazji pozdrawiam goraco wszystkich niepalacych palaczy
        kasiakasia
    • Gość: AgaRN Re: do wszystkich palaczy IP: *.sympatico.ca 08.09.03, 15:58
      Gość portalu: eva napisał(a):

      > czy nie czujecie sie dyskryminowani?
      > ja wcale nie uważam się za gorszą od niepalących
      > wiadomo, że palenie szkodzi
      > ale czy tylko palenie ?
      > najgorszy jest grzech przesady
      > rzucajcie sobie ten wstrętny nałóg
      > katujcie, męczcie siebie i swoje otoczenie
      > może będę żyła krócej, może jakość moich ostatnich lat życia będzie niższa
      > ale to też nic pewnego
      > Dobrze rozumiem profesora Religę, gdy widzę go na rybach z papierosem
      > może właśnie wtedy naprawdę jest szczęśliwy i naprawdę odpoczywa
      > Dzyn jesteś niewiarygodny
      > "paliłem 5 lat 10 dziennie, moja teściowa paliła 20 lat 30 dziennie
      > kup tabex kosztuje tylko 19 zł"
      > namolna reklama (kojarzy mi się z tele-zakupy)
      > podejrzewam, że jesteś akwizytorem a nie prawdziwym palaczem-nałogowcem
      > tylko 80% prawdziwych nałogowców wychodzi z uzależnienia
      > taka jest prawda
      > katujcie się, walczcie, może jesteście w3 tej 20

      Profesor Religa palac papierosa wyglada na szczesliwego zapewne dlatego ze w
      tym momencie zaspokaja swoj glod nikotynowy. Tak samo jak kilkoro
      torakochirurgow z ktorymi pracowalam, a ktorzy zapalali papierosa po powrocie z
      sali operacyjnej, na ktorej wlasnie otworzyli i zamkneli klatke piersiowa
      pacjenta ktory mial nieoperacyjnego raka pluc. Tak samo jak wygladam ja sama,
      pielegniarka z intensywnej terapii medycznej, biegnaca na przerwie na
      papierosa, chociaz na codzien mialam do czynienia z niejednym pacjentem na
      respiratorze, ktorego nie mozna bylo od tego respiratora odzwyczaic wlasnie z
      powodu problemow spowodowanych paleniem.
      Nalog - nic wiecej. Baaardzo czesto wstret do samego siebie, za bycie
      niewolnikiem. I zazdrosc - tego ze inni nie pala, ze udalo im rzucic.
      Co do depresji - owszem, czesto sie zdarza w poczatkowym okresie. Mozna temu
      zapobiec (np. sluchajac naszego dyzurnego akwizytora Dzyna - hihihi Dzyn, ale
      sie usmialam - i kupujac Tabex), lub Zyban ktory np. ja polecam z calego serca,
      tyle ze drogi. Ale na dluzsza mete zadnych prochow nie potrzeba - poczucie
      szczescia i dumy przyjdzie samo ...
      Pozdrowienia
      Aga RN
      (20 lat - 25-30 papierosow dziennie, prawie jak Dzynowa tesciowa ;), tyle ze
      rzucila z Zybanem, niepalaca od 15 maja 2003, bez Zybanu od tygodnia,
      szczesliwa i baaardzo dumna z siebie :))) )
    • Gość: eva Re: do wszystkich palaczy IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 08.09.03, 18:28
      pomyliłam się, wam nie grozi depresja tylko agresja
      ja nikogo nie obrażałam
      chyba, że obraźliwe jest nazwanie kogoś akwizytorem, no cóż ileś tam ludzi w
      Polsce z tego żyje i ja akurat ich szanuję - bardzo cięzka praca
      tak pomyliłam się - 20% z tego wychodzi
      Dzyn podaje, ze 3%
      Więc tym bardziej nie widzę powodu dla którego mam sobie psuć ileś tam lat
      zycia (nie wiem ile mi zostało - ale wy tez nie wiecie)
      nikogo nie namawiam do palenia
      ktos nie chce palić to nie pali, ktoś chce palić to pali (moje ograniczenie
      umysłowe nie pozwala mi kasiu precyzyjniej tego określić)
      i jeszcze jedno skoro tak dobrze wam idzie z tym niepaleniem i tak świetnie
      się czujecie, to po co ciagle o tym pisać
      ja wczoraj byłam tu po raz pierwszy (chyba niepotrzebnie), dzisiaj zajrzałam i
      spadam
      pa, do niezobaczenia
      • Gość: AgaRN Re: do wszystkich palaczy IP: *.sympatico.ca 08.09.03, 18:40
        Evo
        przeciez to Ty zaatakowalas i rzucajacych, i niepalacych palaczy i jeszcze
        osobiscie Dzyna !!!
        Czego sie spodziewalas po swoim pierwszym poscie ?
        No i skoro tak sie dobrze czujesz ze swoim paleniem, to po co w ogole
        ta "wizyta" na forum UZALEZNIENIA ?
        AgaRN
      • Gość: kasiakasia Re: do wszystkich palaczy IP: *.net195-132-235.noos.fr 09.09.03, 16:17
        Gość portalu: eva napisał(a):

        > ktos nie chce palić to nie pali, ktoś chce palić to pali (moje ograniczenie
        > umysłowe nie pozwala mi kasiu precyzyjniej tego określić

        droga evo
        chyba to jest raczej tak ze sa tacy co nie chca palic i nie pala, sa tacy co
        musza palic i pala
        i na upartego moznaby wyodrebnic jeszcze trzecia grupe tych co musza palic i w
        dodatku chca palic ale jezeli przy dzisiejszym stanie wiedzy na temat
        szkodliwosci palenia oraz mechanizmow dzialania nalogu ktos nadal CHCE palic
        to musi byc odrobine ograniczony
        chyba pisze w proznie bo nam eva uciekla
        evooooooooooo, wroooooooooooooooc!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
        jak bedziesz madrzejsza to moze nawet pomozemy ci przestac smierdziec

        ps. i nie bron sie naiwnie myslac ze ktos ci uwierzy, slowa akwizytor uzylas
        jaknajbardziej obrazliwie
    • Gość: joann Re: do wszystkich palaczy IP: *.gdansk.cvx.ppp.tpnet.pl 08.09.03, 23:24
      O, oj, jeju! A czemuz to eve w ogole zawdzieczamy Twoj wpis na TYM forum? No,
      pewnie sie nie doczytalam, masz racje - kazdy tu moze wejsc. Ale.... po co?
      Eve, kazdemu wolno kochac, jak niesie piosenka przedwojenna... Kazdemu wolno
      tez sie odkochac! No, nudziarze my jestesmy, prawda? Napisalas co prawda, ze tu
      juz nie zawitasz, ale moze ??? Wiesz, co prawda nikt nie dal mi do tego prawa,
      ale pozwole sobie napisac: NIE, nie czujemy sie dyskryminowani. A niby dlaczego
      i dlaczego w ogole o to pytasz? Mnie sie zdaje - i to jest akurat tylko moje
      zdanie - ze to nie nas dyskryminuja, ale MY wlasnie, PALACZE, dyskryminujemy
      tych, ktorzy nie pala. My sie fajnie bawimy, naszymi rytualami, ewt.
      terroryzujemy otoczenie, mowiac -"ja teraz musze/ide sobie zapalic". I to nie
      jest forma wyboru - ani dla nas, ani tych, ktorzy z nami zyja. To jest po
      prostu ohydny nalog, forma bezmozgowia i odmozdzenia. A jednak, wbrew
      statystykom, ktore Ty podajesz - wiekszosc / pewnie, ze wliczono w to
      niemowlaki i starcow/ ludzi nie pali. A MY tu wlasnie mamy chec sie domozdzyc,
      Dear Eve, nie staraj sie nam w tym przeszkadzac. Po co Ci to? Dobranoc, zyj
      sobie pieknie, ale nie pal papierosow tam, gdzie sa ludzie, ktorzy nie pala.
      Przynajmniej tyle.
    • dzyn81 Re: do wszystkich palaczy 09.09.03, 03:24
      Eva ja jestem agresywny?? Zobaczmy kto zaczal...


      Gość portalu: eva napisał(a):

      > Dzyn jesteś niewiarygodny
      > "paliłem 5 lat 10 dziennie, moja teściowa paliła 20 lat 30 dziennie
      > kup tabex kosztuje tylko 19 zł"
      > namolna reklama (kojarzy mi się z tele-zakupy)

      TO sa fakty - nie wierzysz?? Przyjedz to sie przekonasz, choc i tak nie wiem
      czy chcialbym z Toba rozmawiac, skoro mnie obrazasz

      > podejrzewam, że jesteś akwizytorem a nie prawdziwym palaczem-nałogowcem

      Akwizytor to jeden (prawie jedyny) zawod, ktorego nie bede wykonywac. Jak widac
      ciezko u Ciebie z mysleniem, lub z kobieca intuicja. Ale to juz Twoj problem.

      Chcialem tego uniknac, ale...
      piszesz tak, bo ZAL CI DUPE SCISKA, ze nam sie udaje jak na razie nie palic, a
      Ty pewnie nie probowalas, bo myslisz ze to latwe, lub probowalas i Ci sie nie
      udalo.
      • Gość: forty Re: do wszystkich palaczy IP: 217.153.130.* 09.09.03, 10:29
        Witajcie, jestem palaczem. Nigdy nie myślałam o rzuceniu palenia, bo papierosy
        po prostu mi smakują. Jedyna wada tego nałogu w moim przypadku dotyczy ilości;
        chciałabym zejść do 10 szt. dziennie.
        Oprócz tego, że lubię palić, przyczyną tkwienia w nim jest obawa, że nie będę w
        stanie wytrzymać bez papierosa, że jeśli ja wytrzymam to moja córka nie
        wytrzyma ze mną. Już teraz wpadam często w złość, a co będzie później.
        Cieszę się, że inni rzucają i może zazdroszczę im po cichu. Może za kilka lat
        spróbuję to rzucić.
        Zauważyłam ciekawą rzecz - najbardziej zawzięci na palaczy są ci, którzy sami
        rzucili palenie ( czy to zazdrość?)i wcale nie mówię o sytuacji dmuchania dymem
        niepalaczowi z odzysku, chodzi o sam fakt.
        • Gość: joann Re: do wszystkich palaczy IP: *.gdansk.cvx.ppp.tpnet.pl 09.09.03, 11:16
          To fakt, najbardziej zawzieci zawsze sa nawroceni neofici /dotyczy to kazdej
          dziedziny zycia/. Chca byc bardziej swieci od Papieza. Moze ma to zwiazek z
          tym, ze chca "nadrobic" zaleglosci, a moze podswiadomie czuja sie winni za
          lata "grzechow", a moze przyczyna tkwi gdzie indziej...
        • dzyn81 Re: do wszystkich palaczy 09.09.03, 12:53
          Zawzieci jestesmy dlatego, by nawrocic innych palacacych, aby rzucili :)
        • Gość: AgaRN Re: do wszystkich palaczy IP: *.sympatico.ca 09.09.03, 20:04
          Gość portalu: forty napisał(a):

          > Witajcie, jestem palaczem. Nigdy nie myślałam o rzuceniu palenia, bo
          papierosy
          > po prostu mi smakują. Jedyna wada tego nałogu w moim przypadku dotyczy
          ilości;
          > chciałabym zejść do 10 szt. dziennie.
          > Oprócz tego, że lubię palić, przyczyną tkwienia w nim jest obawa, że nie będę
          w
          >
          > stanie wytrzymać bez papierosa, że jeśli ja wytrzymam to moja córka nie
          > wytrzyma ze mną. Już teraz wpadam często w złość, a co będzie później.
          > Cieszę się, że inni rzucają i może zazdroszczę im po cichu. Może za kilka lat
          > spróbuję to rzucić.
          > Zauważyłam ciekawą rzecz - najbardziej zawzięci na palaczy są ci, którzy sami
          > rzucili palenie ( czy to zazdrość?)i wcale nie mówię o sytuacji dmuchania
          dymem
          >
          > niepalaczowi z odzysku, chodzi o sam fakt.
          Hej forty, z ta zazdroscia to jest chyba tak, ze wiekszosc palaczy, swiadomie
          czy podswiadomie zazdrosci niepalacym tej "wolnosci", od nalogu. Natomiast po
          rzuceniu, w poczatkowym okresie "odwykowym" moze pojawic sie takie uczucie
          zazdrosci wobec palacych - tego ze moga sobie zapalic, ze im do glowy nie
          przyszlo rzucanie i wszelkie trudnosci z tym zwiazane, ze nie musza sie meczyc,
          i ze po prostu sobie moga beztrosko robic puff puff ;) To wszystko wina tego
          malego, wstretnego niko-demona ktory caly czas siedzi w naszej glowie i
          chcialby odzyskac wladze nad nami ;)
          Nie pale 3.5 miesiaca i w tym momencie ja po prostu wspolczuje kazdemu kto
          jeszcze pali i nie moze sie zdecydowac na rzucenie. Do glowy by mi teraz nie
          przyszlo zazdroscic komus ze wciaz pali - raczej uzalic sie ze wciaz ma klapki
          na oczach. Bo ja tez mialam swoje wytlumaczenie - pale bo mam tyle stresow w
          swoim zyciu ze nie dam rady jeszcze zmagac sie z nikotynowa abstynencja. No i
          tez mi papierosy "smakowaly" - bo zaspokajalam nimi moj glod nikotynowy !!!
          Mnie np. strasznie wkurzali ludzie ciosajacy mi kolki na glowie "rzuc to
          swinstwo" - do rzucenia trzeba dojrzec i decyzje podjac samemu, nie dla kogos
          (nic z tego nie wyjdzie), ale tak samo demoralizujace jest takie wejscie jak
          Evy, i szydzenie z tych ktorzy probuja sie od tego cholerstwa uwolnic.
          Wiekszosc ludzi ktorzy tutaj zagladaja/pisza, sa w poczatkowym, cholernie
          trudnym i kruchym okresie odwyku, latwo wtedy zboczyc z obranej drogi.
          Czytanie takich tekstow im nie pomoze a wrecz moze zaszkodzic. Papierosy to
          jest nalog, chocbysmy nie wiem jak probowali sobie mydlic oczy (a ze lubimy, ze
          nam smakuja, ze to czy tamto ;) i kazda wymowka jest dobra dla uzaleznionego
          zeby tego "jednego" zapalic. I wracamy do punktu wyjscia ...
          Pozdrowienia,
          Agnieszka (wcale nie zawzieta na palaczy - sama nia jestem tyle ze niepalaca ;)

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka