Dodaj do ulubionych

jestem uzalezniona czy głupia?

10.11.03, 15:45
jestem uzalezniona od alkoholu,od meza i kochanka,jestem mezatka 10 lat mam
dwóch synów z mezem przestałam sie dogadywac juz dawno temu poniewaz zyjemy
w dwóch odrebnych swiatach,jestesmy na dwóch róznych poziomach
swiadomosci ,dojrzałosci emocjonalnej,fizycznej i psychicznej,to co mówie
jest dla niego głupie i nie do zaakceptowania bo poprostu mnie nie jest w
stanie zrozumiec,powiedział mi,ze moge odejsc po czym sie wycofał i widze ze
sam nie moze sobie poradzic ze soba ,sytuacja i ze mna,mam faceta o którym
on nic nie wie i tutaj tez sprawa jest skomplikowana bo on tez ma
rodzine,dzieci,zone która wie o mnie,tnie sie i truje na przemian i w
zasadzie chodzi jej o to,zeby nie przegrac w rywalizacji ,moze ktos mi powie
co mam zrobic?bo ja juz nie moge,poprostu nie mam siły,wdepnełam w bagno i
nie widze wyjscia
Obserwuj wątek
    • s_a Re: jestem uzalezniona czy głupia? 10.11.03, 18:47
      głupia
      • Gość: hepik Re: jestem uzalezniona czy głupia? IP: *.katowice.cvx.ppp.tpnet.pl 10.11.03, 20:48
        Zagubiona?
    • Gość: gb Re: jestem uzalezniona czy głupia? IP: *.toya.net.pl / 10.0.230.* 11.11.03, 10:35
      Sytuacja jak wiele innych, może tylko urozmaicenie większe. Zacznij od
      alkoholu, reszta to tylko konsekwencje tegoż.
      • hepik1 Re: jestem uzalezniona czy..? 11.11.03, 10:59
        Skąd ty to już wiesz?
        • Gość: gb Re: jestem uzalezniona czy..? IP: *.toya.net.pl / 10.0.230.* 11.11.03, 11:30
          hepik1 napisał:

          > Skąd ty to już wiesz?

          A Ty.....raptem zrobiłeś się bardzo empatyczny :)
        • Gość: gb Re: jestem uzalezniona czy..? IP: *.toya.net.pl / 10.0.230.* 11.11.03, 11:43
          Przypominę tylko, że nałożyłeś sobie pewne ograniczenia związane z moją
          osobą.....cóż za brak konsekwencji, to źle wróży Twojej przyszłości:)))
          • hepik1 Re: jestem uzalezniona czy..? 11.11.03, 15:14
            No właśnie.Czasami tak jest,że coś się robi z samości-po -wstaje same albo
            otwiera same.
            • Gość: gb Re: jestem uzalezniona czy..? IP: *.toya.net.pl / 10.0.230.* 11.11.03, 15:39
              hepik1 napisał:

              > No właśnie.Czasami tak jest,że coś się robi z samości-po -wstaje same albo
              > otwiera same.

              I zamyka też samo.
              • hepik1 Re: jestem uzalezniona czy..? 11.11.03, 15:52
                Nie wyobrażam sobie co ja bym zrobił,gdybyś nagle wpadła np pod tramwaj?
                • Gość: gb Re: jestem uzalezniona czy..? IP: *.toya.net.pl / 10.0.230.* 11.11.03, 15:54
                  hepik1 napisał:

                  > Nie wyobrażam sobie co ja bym zrobił,gdybyś nagle wpadła np pod tramwaj?

                  Wiesz, ze też o tym myślałam :))))))
                  • hepik1 Re: jestem uzalezniona czy..? 11.11.03, 17:48
                    Ale o czym ? Czy o tym co ja bym zrobił czy tylko o sobie pod tym tramwajem?
                    • Gość: gb Re: jestem uzalezniona czy..? IP: *.toya.net.pl / 10.0.230.* 11.11.03, 18:00
                      hepik1 napisał:

                      > Ale o czym ? Czy o tym co ja bym zrobił czy tylko o sobie pod tym tramwajem?


                      Co Ty byś zrobił :)
                      >
                      • hepik1 Re: jestem uzalezniona czy..? 11.11.03, 20:18
                        Ja spadam,tylko julki szkoda...za wiele to się juz w tym wątku nie dowie..
                        • Gość: gb Re: jestem uzalezniona czy..? IP: *.toya.net.pl / 10.0.230.* 11.11.03, 20:19
                          hepik1 napisał:

                          > Ja spadam,tylko julki szkoda...za wiele to się juz w tym wątku nie dowie..

                          Oczywiście temat rozmylam ja a nie Ty. Gratuluję samozadowolenia.
                          • fredt Re: jestem uzalezniona czy..? 11.11.03, 22:17
                            No to sobie pogadaliście :(
            • nightcomer Re: jestem uzalezniona czy..? 12.11.03, 02:42
              hepik1 napisał:

              > coś się robi z samości-po -wstaje same albo
              > otwiera same.

              topic denny jak wszystkie nt alko na forum, więc z nudów można poczytać pana na
              samo h.
              niech coś się dzieje.
    • 4friday do julki - 11.11.03, 21:35
      - jesli naprawde jestes, i do tego - piszac swoj post mialas nadzieje, ze cos
      sie Tobie wyjasni - odezwij sie raz jeszcze. Akurat, przypadkiem, miala tu
      miejsce walka Tytanow. /Jeden odpowiedzial odruchowo, po ludzku, drugi - wylazl
      spod sniegu, jak na wiosne przebisniegi/. A o to zdaje sie Tobie nie chodzilo?
      Od czego, Julko, jestes wlasciwie uzalezniona? Od niemoznosci odejscia od
      meza, / bo synowie, bo rodzina i przyzwyczajenie?/, czy od kochanka /bo dreszcz
      przyjemny, bo uzupelnienie jalowej codziennosci, bo jedyne wyzwanie walki?/.
      A co do tego ma alkohol? Mozemy tu Tobie/sobie pisac malo-wiele, ale czy Ty
      tego w ogole chcesz? A moze tylko chcialas TO w ogole powiedziec glosno, zeby
      sie lzej Tobie zrobilo? Pozdrawiam.
      • Gość: julka858 Re: do julki - IP: *.tsi.tychy.pl / 80.55.249.* 11.11.03, 22:38
        dziekuje,naprawde szukam jakiegos rozwiazania,jestem zagubiona i nie
        wytrzymuje juz napiecia,alkohol jest chyba motorem w tej sprawie,nie mysle
        logicznie ,do tego doszły jeszvze sprawy rodzinne,zmarl mi ojciec i chodzi o
        spade,rodzina mne gnebi,chca zebym sie zrzekła,przepraszam nie jestem w
        formie,dziekuje za dobre słowa
        • 4friday Re: do julki - 11.11.03, 23:08
          No, dobra, poczekam, az sie prawdziwa J858 odezwie - albo i nie...
          • Gość: gb Re: do julki - IP: *.toya.net.pl / 10.0.230.* 12.11.03, 11:25
            4friday napisała:

            > No, dobra, poczekam, az sie prawdziwa J858 odezwie - albo i nie...

            Otwierasz ramiona i chcialbyś utulić w nich wszystkie nieszczęścia świata? Czy
            to nie nadmiar w przypadku Julki? Dwóch mężczyzn, alkohol.....to za mało by
            ukoić żale i uciszyć wyrzuty sumienia?
          • Gość: hepik Re: do friday - IP: *.visp.energis.pl 12.11.03, 14:53
            Może i prawdziwa?Tylko bez zalogowania?Ale w takim razie nie zaszkodzi poczekać.
            • julka858 Re: do friday - 12.11.03, 20:36
              jestem tu od kilku dni i czekam,niestety nie doszłam jeszcze do tego,ze trzeba
              sie logowac,patrze co piszecie i nie wiem czy dobrze trafiłam,szukam wyjscia
              ze swojej chorej sytuacji,naprawde szukam
              • 4friday do julki? 12.11.03, 21:22
                ? Ja tez nie wiem, czy dobrze, ze akurat tutaj trafilas. Bo juz sama nazwa
                forum sugeruje, ze wiekszosc jego uczestnikow - nie jest zdrowych /fizycznie,
                psychicznie, emocjonalnie/. A Ty akurat potrzebujesz kogos o zdrowym
                kregoslupie, czyje ewentualne rady beda zdrowe, /o ile ktos w ogole moze orzec,
                czym jest norma zachowan?/. Mysle rownoczesnie, ze sa tu ludzie, ktorzy moga z
                Toba rozmawiac. Ale, czy sama tylko forma rozmowy Tobie wystarczy? To znaczy,
                czy rozmowa Tobie samej cos wyjasni, czy moze potrzebowac bedziesz istotnych
                sugestii - co do Twojego bytowania i reakcji codziennych? A w takim wypadku
                moze Tobie pomoc tylko specjalista. Psycholog, psychoterapeuta. lekarz,
                prawnik. Nie sadze, zeby pomagala Tobie zwykla przepychanka slowno-forumowa.
                Bo, chocby najlepsze intencje mieli - nie znaja Cie, ani Twoich spraw. Dodaj do
                tego swiadomosc, ze Twoje slowa, /jak i cale to forum/, czytac moze zupelnie
                przypadkowa zbieranina ludzi /ciekawskich, umeczonych, cierpiacych, swirow,
                dennych, itd./. Moze pisanina na priva bywa bezpieczniejsza, ale tez nie jestem
                do konca o tym przekonana. Przemysl to, prosze, i - jesli bedziesz chciala -
                odpowiedz. Pozdrawiam i zycze spokoju, przynajmniej emocjonalnego.
              • Gość: stachu34 a na czym... IP: *.internetdsl.tpnet.pl 12.11.03, 21:22
                polega to Twoje uzależnienie?Spożywasz w nadmiarze napoje alkoholowe?
                Czy to uzleżnienie może objawia się w inny sposób?
              • Gość: gb Re: do friday - IP: *.toya.net.pl / 10.0.230.* 12.11.03, 22:01
                julka858 napisała:

                > jestem tu od kilku dni i czekam,niestety nie doszłam jeszcze do tego,ze
                trzeba
                > sie logowac,patrze co piszecie i nie wiem czy dobrze trafiłam,szukam wyjscia
                > ze swojej chorej sytuacji,naprawde szukam

                Julko! Czy zdajesz sobie sprawę jak wielkie szczęście Cię spotkało, że wśród
                tej całej zbieraniny świrów, kalek emocjonalnych i fizycznych, spotkałaś
                jednego normalnego??? Radzę już teraz na kolanach zacząć wędrować....kierunek
                obojętny.
                • Gość: julka858 Re: do friday - IP: *.tsi.tychy.pl / 80.55.249.* 12.11.03, 22:15
                  jestem fizycznie i psychicznie wyczerpana,wiem,ze to załosne ,ciagle
                  narzekam,jednak naprawde potrzebuje pomocy i nie wiem do kogo mam sie
                  zwrócic,wstydze sie ludzi,nie mam z kim o tym pogadac,nie wiem co robic
                  • 4friday Do Nikad i Nikogo, 12.11.03, 22:39
                    choc to brutalnie brzmi. Napislam juz nadto wiele, gdyby tylko sie Tobie
                    chcialo poczytac. /Z przebisniegami nie rozmawiam, chociaz lubie przyrode, a
                    wiosne - osobliwie/.
    • gzeciarz Re: jestem uzalezniona czy głupia? 13.11.03, 07:54
      sprobuj zaczac od alkocholu, porozmawiaj z lekarzem, zainteresuj sie yoga
      • Gość: hepik Re: jestem uzalezniona czy głupia? IP: *.visp.energis.pl 14.11.03, 19:17
        Jak zechcesz zacząć od alkoholu to na forum coś zawsze znajdziesz.Jeśli o inne
        problemy chodzi,to zgadzam się z friday-potrzebni być może specjaliści.Samo
        zaprzestanie picia też samo z siebie niczego nie rozwiąże -mąż nie zacznie
        rozumieć i kochać,świat wcale nie zrobi się lepszy a problemy widziane na
        trzeźwo będą nawet większe.Ale na trzeźwo jest jakaś szansa na systematyczne
        porządkowanie.Zapijając problem szans nie ma żadnych.Pozdr.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka