01.06.09, 12:08
nawrót i w ciągu jednego tygodnia jeden człowiek potrafi narobić takiego
bałaganu -ale z uporem powtarza że on nikomu krzywdy nie robi -tylko sobie.To
przecież nic że trzech gliniarzy przychodzi do mojego domu i robią rewizje bo
jak twierdzą szukają jakiś dokumentów.To przecież nic że jestem wzywana na
komisariat policji,to przecież nic że telewizor wyje całą noc .To nic że można
przechlać tyle kasy .To nic.Cierpi tylko alkoholik.To nic że butelki walą się
po mieszkaniu i mój syn patrzy na to wszystko.A póżniej wytrzeżwieje i będzie
wymagał od tego chłopca szacunku.Jestem al-anonką ale w takich sytuacjach
jedynie co odczuwam to złość.Zadaje sobie pytanie ile takich nawrotów jestem w
stanie znieść.
Obserwuj wątek
    • kajda28 Re: Jeden ... 01.06.09, 15:51
      Jestem al-anonką ale w takich sytuacjach
      > jedynie co odczuwam to złość.Zadaje sobie pytanie ile takich
      nawrotów jestem w
      > stanie znieść.

      Jeżeli tego uczą na al-anonie to bardzo się cieszę że nigdy tak nie
      trafiłam.
      • jerzy30 no zamiast na al-anon mozesz 01.06.09, 17:25
        trafic do psychiatry albo jeszcze gorzej - dziewczyno jak czegos nie
        znasz to nie bredz idiotyzmow
        • kajda28 Re: no zamiast na al-anon mozesz 01.06.09, 18:52
          Nie ja akurat zamisat do al-alonek trafiłam na grupę dla kobiet
          doświadczających przemocy w rodzinie i tam się nauczyłam że mam
          prawo do spokoju, bezpieczeństwa i wypoczynku. Że nikt nie ma prawa
          mnie budzić w nocy- bo mu się gadać chce, że MUSZĘ zapewnić moim
          dzieciom spokojny dom- a nie taki w którym panoszy się alkoholik.
          To że ktoś miał nawrót choroby nie znaczy że może robić wszystko co
          mu się podoba, a mam wrażenie że partner Darii właśnie tak ma. Kiedy
          jest trzeźwy ma obowiązki, musi zrobić to czy tamto, a kiedy jest
          pijany ma tylko prawa
    • 7zahir Re: Jeden ... 01.06.09, 18:44
      A musisz znosić te nawroty?
    • rushmoore Re: Jeden ... 01.06.09, 21:32
      czy nie jest trochę tak, że Ty też straciłaś kontrolę nad życiem? Bo dziwnie
      przebija mi tu bezradność.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka