Dodaj do ulubionych

czy mam problem??

31.08.09, 20:22
ostatnio zaczelam sie zastanawiac nad tym czy jestem uzalezniona od
alkoholu.. przed impreza zawsze postanawiam sobie ze nie wypije za
duzo i gdy poczuje ze juz nie powinnam to przestane pic zeby sie za
bardzo nie upic ale zwykle konczy sie tak ze jestem strasznie pijana
i na drugi dzien nie pamietam co sie dzialo na imprezie:/ czasami
robie glupie rzeczy po pijaku za ktore sie wstydze przed znajomymi..
czuje ze nie potrafie kontrolowac picia i zawsze mi malo.. nie wiem
co z tym zrobic i boje sie ze nastepnym razem skonczy sie gorzej..
prosze o pomoc!
Obserwuj wątek
    • wojtech451 Re: czy mam problem?? 31.08.09, 21:24
      "Kobieta pijana .... sprzedana"

      1. Chodzić na impry z aniołem stróżem a anioł z alkomatem,
      2. Chodzic na impry ale nie pić,
      3. Nie chodzić na impry, można na koło rożańcowe.
      • mloda-zagubiona87 Re: czy mam problem?? 31.08.09, 22:13
        nie pomagasz takim gadaniem.. na imprezy nie potrafie przestac
        chodzic bo to lubie, kocham tanczyc i sluchac ulubionej muzyki w
        gronie znajomych.. a nie pic tez sie nie da na imprezach bo wtedy
        nie potrafie sie wyluzowac i przystosowac do otoczenia..
        • drak02 Re: czy mam problem?? 31.08.09, 22:29
          Jeżeli tracisz kontrolę nad iloscią wypijanego alkoholu to raczej nie jest to
          dobrze. W jakims sensie tracisz rwoniez kontrole nad swoim życie- pewnie bywa
          tak , ze nie pamietasz co robiłaś. Zdarza się , ze sie wygłupisz i
          skompromitujesz. Potem trzeba sie koniecznie napic any zagłuszyc wyrzuty
          sumienia , zagłuszającje znowu tracisz kontrole i tak zamyka się koszmarne koło.
          Nie wiem czy jestes uzalezniona czy pijesz w sposób szkodliwy , jezeli nie
          przystopujesz to moze sie skonczyc kiepsko. Moze warto ograniczyc ilosci imprez,
          wyjsc wczesniej nieco - co ktorzy zostaja najdluzej najczescie bywają
          najbardziej nawaleni.
          Optymalnym rozwiazaniem byłaby abstynencja - ale raczej w twoim przypadku to
          chyba nieraelne bo ciagle alkohol dostarcza ci wiecej pozornych korzysci niz
          strat. Z czasem korzysci ubywa i zostaja tylko straty - alewtedy to jest juz
          zjazd coraz blizej dna.
          Bedac na impreziez zaobserwuj swoje zachowanie, czy po wypiciu de=rinka czujesz
          przymus wypicia nastepnego. Czy ograniczenie sie do jednego drinka jest w
          twoimprzypadku realne czy raczej wymaga heroicznej samokontroli. Jezeli to
          drugie to gdybym byl na twoim mijscu zainteresowałbym sie objawami uzaleznienia.
        • aaugustw Re: czy mam problem?? 01.09.09, 10:23
          mloda-zagubiona87 napisała:
          ...przed impreza zawsze postanawiam sobie ze nie wypije za
          duzo i gdy poczuje ze juz nie powinnam to przestane pic zeby sie za
          bardzo nie upic ale zwykle konczy sie tak ze jestem strasznie pijana
          ...> nie pomagasz takim gadaniem.. na imprezy nie potrafie przestac
          > chodzic bo to lubie, kocham tanczyc i sluchac ulubionej muzyki w
          > gronie znajomych.. a nie pic tez sie nie da na imprezach bo wtedy
          > nie potrafie sie wyluzowac i przystosowac do otoczenia..
          ____________________________________________________.
          Ty masz problem wiekszy, anizeli potrafisz to dostrzec... -
          Taka postawa nikt nie jest w stanie Tobie pomoc na dzien
          dzisiejszy...! - Przed Toba daleka droga cierpienia... -
          Ty musisz pic...!
          A...
    • adamah71 Re: czy mam problem?? 01.09.09, 04:10
      Myślę, ze masz! Zapraszam na moją stronę:
      http://adamolejnik.com/blog,
      myślę, że znajdziesz tam wiele ciekawych wpisów dla Siebie!
      Pozdrawiam!
    • 7zahir Re: czy mam problem?? 01.09.09, 11:00
      Tez tak miałam i zstanawialam sie
      dlaczego inni moga przestać,
      a ja musze jeszcze i jeszcze.

      Nie wiedziałam wtedy,że juz jestem
      alkoholiczką.

      Ty masz szansę powaznie zająć sie swoim
      uzaleznieniem - nie zmarnuj jej, szkoda życia!

      Poczytaj w watku HALT.
      Tam znajdziesz odpowiedzi na wszystkie swoje pytania.
      • mloda-zagubiona87 Re: czy mam problem?? 01.09.09, 11:52
        Tyle ze ja nie pije codziennie. Chodze na imprezy w weekend
        zazwyczaj, ale nie w kazdy, poprostu roznie, jak sie trafi, czasem
        sie zdazalo ze 2 razy w tygodniu a czasem w ogole.. i nie jest tez
        tak, ze na kazdej imprezie sie tak zalatwie ze potem nie pamietam
        wszystkiego co sie dzialo.. to sie zdarza tylko czasami. Ostatnio w
        ogole nie chodzilam na imprezy bo mialam zalobe 3 miesiace. Na
        tygodniu pije czasami ale w malych ilosciach (2-3 piwka lub wino) i
        nigdy tez nie pije sama. Powiedzmy ze pije 3 razy w ciagu tygodnia a
        czasem mniej no i w tym czasem trafi sie impreza na ktorej pije
        wiecej. Moi znajomi tez tak pija a niektorzy nawet w wiekszych
        ilosciach i czesciej wiec chyba nie ma w tym nic dziwnego? Martwi
        mnie tylko to, dlaczego zdazalo mi sie miec urwany film? moze
        dlatego ze mieszalam alkohol i na poczatku pilam piwo a potem juz
        wodke? nie sadze ze jestem alkoholiczką bo jak chce to nie pije nic.
        • 7zahir Re: czy mam problem?? 01.09.09, 12:03
          Nie jest ważne jak często pijesz,
          tylko jak pijesz.

          Syndrom JESZCZE i JESZCZE - jest typowy dla
          uzaleznionego umysłu.

          Z czasem - tak jak ja kiedyś - bedziesz piła coraz częściej,
          a Twój umysł będzie " wymyślał" setki usprawiedliwień.
    • 7zahir Fazy rozwoju alkoholizmu. 01.09.09, 11:50
      W rozwoju alkoholizmu wyróżnia się następujące fazy:

      1. symptomatyczną, w której wzrasta stopniowo ilość alkoholu, jaka musi być spożyta dla uzyskania efektu odprężenia;

      2. zwiastunową, kiedy pojawiają się coraz częściej nieprzewidywalne przez pijącego stany ostrego upojenia alkoholowego stanowiące Wyraz utraty samokontroli;

      3. krytyczną, w której stany ostrego upojenia alkoholowego są rezultatem każdorazowego podejmowania picia;

      4. chroniczną, kiedy zdobywanie i picie alkoholu Staje się jedyną potrzebą alkoholika, u którego obserwuje się objawy psychodegradacji alkoholowej;
      • joaska_wawa Re: Fazy rozwoju alkoholizmu. 01.09.09, 17:33
        Ja jestem absolutnie "zielona" w tym temacie ale tak na logikę - wydaje mi się
        (może się mylę?) ze mniejszym problemem jest że się "nawalisz" na imrezie raz
        czy dwa jesli z takim zamiarem "nawalenia" się tam pojechałas a większym (i
        świadczacym o tym ze masz problem) jest to ze pomimo obietnic składanych sobie
        samej ze tym razem wypijesz 2 drinki a nie 10 i nie nawalisz sie tak jak
        ostatnio - nie umiesz tego zrealizować.
        I kończy sie czymś czego raż że nie planowałaś, a dwa!- starałas się (jak
        jeszcze byłaś trzeźwa) uniknąć.
        Nie wiem czy dobrze rozumuje ale mnie bardziej to by niepokoiło.
        • yuraathor Re: Fazy rozwoju alkoholizmu. 01.09.09, 18:02
          dobrze kombinujesz, ktos kto nie ma problemu- po prostu idzie na imprezę nawali
          sie bo tak chce a na drugi dzień ogoli się czy umaluje i do pracy podąża. a na
          następną imprezę idzie jak sie nadarzy i nie liczy ile wypije, tak jak ja np nie
          llczę schabowych na weselu zjedzonych.

          a alkoholik liczy, myśli o ilości wypitego alkoholu, mało tego patrzy ile inni
          piją, i jeszcze ma nadzieję że tym razem się nie uwali, a tu dupa blada znowu
          nie wyszło a koleś co niby więcej pił wszystko pamięta i się nie uwalił
        • 7zahir Re: Fazy rozwoju alkoholizmu. 01.09.09, 18:18
          Alkoholik to człowiek,
          który na skutek uzaleznienia organizmu
          uracił
          mozliwośc kontrolowania ilosci wypijanego alkoholu.
          Dlatego nie powinien wypijac tego pierwszego łyku.
          • pierzchnia Re: Fazy rozwoju alkoholizmu. 01.09.09, 19:00
            Knajpowałem przez pięć lat, prawie codziennie.
            Uzależnienie nie dotyczy wyłacznie alkoholu-tutaj wchodzą,w grę
            silne wibracje-podświadoma chęć powtórzenia "dobrej zabawy",tęsknota
            za świetną atmosferą.
            Jeżeli już musisz tam chodzić, to rozcieńczaj piwo wodą z sokiem,nie
            pij wysokoprocentowych alkoholi/porter również/.
            Generalnie to wiej stamtąd!
            • 7zahir Re: Fazy rozwoju alkoholizmu. 01.09.09, 21:58
              pierzchnia napisał:

              <Jeżeli już musisz tam chodzić, to rozcieńczaj piwo wodą z sokiem,nie pij wysokoprocentowych alkoholi/porter również/.
              Generalnie to wiej stamtąd!>

              Czy naprawdę zrozumiałeś mechanizm choroby Pierzchnia???

              "0" Picia i wizyt w knajpach
              jeżeli dziewczyna ma miec wogóle szansę.
              • pierzchnia Re: Fazy rozwoju alkoholizmu. 01.09.09, 22:22


                "nie pomagasz takim gadaniem.. na imprezy nie potrafie przestac
                chodzic bo to lubie, kocham tanczyc i sluchac ulubionej muzyki w
                gronie znajomych.. a nie pic tez sie nie da na imprezach bo wtedy
                nie potrafie sie wyluzowac i przystosowac do otoczenia.. "
                Tu znajduje się odpowiedź.
                • aaugustw Re: Fazy rozwoju alkoholizmu. 01.09.09, 22:32
                  pierzchnia napisał:
                  > .. na imprezy nie potrafie przestac
                  > chodzic bo to lubie, kocham tanczyc i sluchac ulubionej muzyki w
                  > gronie znajomych.. a nie pic tez sie nie da na imprezach bo wtedy
                  > nie potrafie sie wyluzowac i przystosowac do otoczenia.. "
                  > Tu znajduje się odpowiedź.
                  ___________________________.
                  Tu znajduje się uzaleznienie...
                  A...
                • 7zahir Re: Fazy rozwoju alkoholizmu. 01.09.09, 22:49
                  pierzchnia napisał:


                  > "nie pomagasz takim gadaniem.. na imprezy nie potrafie przestac
                  > chodzic bo to lubie, kocham tanczyc i sluchac ulubionej muzyki w
                  > gronie znajomych.. a nie pic tez sie nie da na imprezach bo wtedy
                  > nie potrafie sie wyluzowac i przystosowac do otoczenia.. "
                  > Tu znajduje się odpowiedź.>


                  Rozumiem Twoje intencje,
                  dobrze o Tobie świadczą.

                  Uważasz, że ja nie pomagam,
                  a Ty szkodzisz
                  swoją błędną
                  choć wynikająca z odruchu serca radą.


                  To tak jakby cukrzykowi powiedzieć,
                  co prawda cukier Cie zabije,
                  ale jedz słodycze małymi porcjami.
                  • pierzchnia Re: Fazy rozwoju alkoholizmu. 01.09.09, 22:58
                    My wiemy-Ona nie,po prostu wybrałem mniejsze zło.
                    • 7zahir Re: Fazy rozwoju alkoholizmu. 01.09.09, 23:05
                      Myslisz sercem Pierzchnia - zaczynam Cie lubieć.
                      To nie było mniejsze, a gorsze zło.

                      Zastrzyki nie są przyjemne,
                      ale ratują życie.
              • aaugustw Re: Fazy rozwoju alkoholizmu. 01.09.09, 22:25
                pierzchnia napisał:
                Jeżeli już musisz tam chodzić, to rozcieńczaj piwo wodą z sokiem,nie
                pij wysokoprocentowych alkoholi/porter również/.
                _______________________________________________.
                Porownujesz ze swoim rozcieńczonym rozumem pierzchnia...!?
                A... ;-))
    • 7zahir Wiekszośc z nas - miała jak Ty.... 01.09.09, 23:03
      problemy z poczuciem wartości,
      które znieczulał alkohol
      i dopiero wtedy świetnie się bawiliśmy
      w towarzystwie znajomych do czasu,
      gdy urywał nam sie film
      i wtedy znajomi swietnie sie bawili naszym kosztem.


      Żałuję, że nie miałam takiej szansy na zdobycie informacji
      i leczenie na poczatku mojego pijanego życia.
      • pierzchnia Re: Wiekszośc z nas - miała jak Ty.... 01.09.09, 23:09
        Na tym forum ,pełno jest wpisów partnerek alkoholików,którzy mają
        dostateczną wiedzę o alkoholiźmie, a mimo tego piją dalej.
        • 7zahir Re: Wiekszośc z nas - miała jak Ty.... 01.09.09, 23:13
          Co nie znaczy, że tak musi być.

          Żeby zacząć trzeźwieć - tzn zmieniać pijane myslenie
          trzeba miec motywację.

          Najczęściej jest to dno w które się walnęło
          i od którego niektórzy się odbijaja w górę,
          a nie którzy spadaja niżej.
          • pierzchnia Re: Wiekszośc z nas - miała jak Ty.... 01.09.09, 23:19
            Nie można tego sobie uświadomić gdy umysł zatruty jest alkoholem.
            • 7zahir Re: Wiekszośc z nas - miała jak Ty.... 01.09.09, 23:22
              Wtedy to już nie pijany umysł,
              ale organizm ,
              ktory odebrał mu władzę woła o ratunek.
              forum.gazeta.pl/forum/w,210,40978680,40978680,dlaczego_trzeba_napierw_znalezc_sie_na_dnie.html
              • pierzchnia Re: Wiekszośc z nas - miała jak Ty.... 01.09.09, 23:30
                Mnie nie trzeba tego tłumaczyć.
                Dla mnie to jest bardziej złożone-samo dno to za mało-wierzę,w jakąś
                Siłę,która potrafi wyrwać człowieka ze szponów tej besti.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka