Forum Kuchnia Wino
ZMIEŃ
    Dodaj do ulubionych

    WAKACJE Z WINEM.

    11.06.04, 08:41
    Witam wszystkich.

    Zbliżają się wakację więc mam takie pytanko jak myślicie gdzie najlepiej udac
    się aby pozwiedzać winnice i napić się fajnego wina. Zakładam, że mam tylko
    7dni i jadę samochodem. Oczywiście kalkulacja kosztów z będzię wskazana.
    Proszę więc o wyczerpujące wypowiedzim, gdyż jak na razie nie mam konkretnego
    pomysłu na taki wyjazd.

    pozdr

    LORDOFGRILL
    Obserwuj wątek
      • ducale Re: WAKACJE Z WINEM. 11.06.04, 09:33
        Hm, ja cos planuje na ok. tydzien, baza w Mikulowie,a w programie tamtejsze
        okolice + Znojmo,a takze wypad do Austrii i moze Eger. Ale jeszcze nie mam nic
        konkretnego
        pozdr
        • svetomir Re: WAKACJE Z WINEM. 12.06.04, 10:33
          Z Mikulova to chyba i do Modrej na Slovensku warto by wyskoczyć?
          Swoja drogą, chętnie poczytam relację z czyjejś tam wyprawy, bo i ja sie
          wybieram
          • nerodavola do ducale i lordofgrill 13.06.04, 17:11
            Polecam w Mikulowie czerwone wino miejscowe, nie pamiętam nazwy ale nie możecie
            się pomylić. Wino za takie pieniądze powiem bardziej niz przyzwoite w piciu ,
            jednym słowem polecam
            • Gość: 55marek Re: do ducale i lordofgrill IP: 217.11.136.* 14.06.04, 12:34
              Witam wszystkich.
              Oto moje uwagi na gorąco.
              Właśnie wczoraj wieczorem wróciłem z Mikulova / dokładnie 7 dniowy pobytu w
              Mikulowie na Morawach.
              Jechałem z żoną co ma znaczenie w mojej opowieści gdyż nie tylko była to
              wyprawa enologiczna lecz również turystyczna .
              Po drodze nocowałem w Ustroniu . Miejscowość ta może nie słynie z win ale dla
              naleśników warto się tam zatrzymać /do naleśnikarni trafi się bez kłopotów /.
              Granice w poniedziałek przekraczałem pierwszy raz na podstawie dowodu
              osobistego . Kłopotów nie było.
              Drogą przez Ołomuniec i Brno ruszyłem w kierunku Bratysławy. Wyjazd z
              autostrady / Breclav / i spokojny dojazd przez Valtice do Mikulova. .
              Od granicy w Cieszynie do Mikulova droga zajmuje 2.5 – 3 godziny.
              Zatrzymałem się w pensjonacie Ruzie www.penzionruze.cz/ Doba ze
              śniadaniem 860 koron czyli około 120 złotych. Pensjonat spokojnie polecam.
              Sklepów z winem w Mikulovie zatrzęsienie :
              www.mikulov.cz/main_pl.php?Akce=sluzby_databaze_vinarstvi&Menu=sluzby
              Mnie najbardziej podobał się firmowy sklep spółdzielni winiarskiej z Mikulova –
              koło marketu Albert – łatwo trafić.
              Ceny win markowych od 80 koron / 12 złotych / do ponad 200 za bardzo dobre plus
              około 400 za lodowe i słomowe / czyli winogrona suszone na słomie /.
              Degustację można zacząć od małych buteleczek 0.2 litra.
              Po „ solidnie i uczciwie pod względem enologicznym " spędzonym poniedziałku we
              wtorek wycieczka do Gyor oczywiście na Węgrzech. Z Mikulova droga zajmuje około
              1.5 godziny.
              Na granicy Słowacy z ogromną uwagą przez ponad pół minuty oglądali mój stary
              dowód osobisty . Zrobili nawet konsylium wołając posiłki. Okazało się , że
              szukali „ platnosc”. Nie kryję , że ten tekst mnie trochę zdenerwował – ale
              okazało się , że „ platnosc „ to po słowacku ważność czyli termin ważności
              dowodu. Trochę to trwało zanim wyjaśniłem , że stare dowody nie miały wpisanej
              daty ważności. Uwaga więc na Słowaków – dla enologów ze starymi dowodami
              osobistymi.
              W Gyor byłem samochodem więc ograniczałem się tylko do kupowania win.
              Uliczki Starego Miasta są zamienione na deptak ,sklepów z winem „ na chybił
              trafił „ znalazłem trzy.
              Ceny win niestety większe iż się spodziewałem. Trzeba się liczyć , ze większość
              znanych win znacznie przekracza 2000 forintów , sporo win za 5-6 tysięcy ft. /
              1000 forintów to około 20 złotych /., średnio ceny tylko o 20 % mniejsze niż w
              Polsce za te same wina.
              Tokay Aszu 5 puttonów Oremusa za 10 tys., forintów – czyli żadna atrakcyjna
              cena. Tokayu Disznoko niestety nigdzie nie znalazłem.
              Wtorek - wycieczka do Austrii rejon Weinviertel.
              Mała nieprzyjemność na granicy. Wszyscy Czesi i Polacy płacą po 20 euro –
              oficjalnie za to , że zbyt szybko podjeżdżają do kontroli / tak jak na każdej
              granicy ograniczenie do 30km/godz. / - nieoficjalnie dlatego / a przynajmniej
              ja tak to odczułem / : „ żebyście swoje miejsce w szeregu znali - wy
              Europejczycy klasy „ B „ . Przy okazji Niemcy i Austriacy nie są kontrolowani
              przez Wopistów Austriackich.
              Miałem jechać do miejscowości Krems / rejon Wachau i inne obok rejony / ale
              Żona obraziła się na Austriaków.
              Ponieważ ja nie obraziłem się na wina austriackie przekonałem Żonę do 15
              kilometrowej jazdy do miasteczka Poysdorf.
              Przy głównej ulicy z dala widoczny jest sklep z winami. W środku osobne stosika
              około 40 miejscowych producentów.
              Ceny od 3 euro do 8-10 i ponad 15 za Ausslese i Eiswina.
              Po zapakowaniu 2 kartonów wróciłem do Mikulova.
              Następnego dnia wycieczka do Bratysławy. Akurat trwał festiwal win słowackich
              więc „ bezpośrednio na festiwalu „ zaopatrzyłem się w - mam nadzieje - dość
              szerokie spektrum.
              Udało mi się wreszcie kupić słowackiego Tokayu Aszu czyli Tokajski Vyber 5
              puttonów.2- puttony na ponad 200 koron / ok. 25 złotych/ , 5 puttonów za 500
              koron. Zawsze mnie ciekawiło czy faktycznie nie umywa się do węgierskiego
              oryginału.
              Przez resztę dni robiłem wycieczki po Mikulovie i okolicach. Polecam zamek i
              park w Lednicach i zamek w Valticach. Na zamku w Valticach bardzo dobrze
              zaopatrzony sklep z winami. Zwłaszcza wina z lat 90-tych po przystępnej cenie
              do 300 koron Wygląd etykietek tych win wskazał na uczciwe trzymanie przez wiele
              lat w zimnych piwnicach.
              Dla entuzjasty wina zwłaszcza radujące serce jest widok największej beczki na
              wino / na zamku w Mikulovie / którą aby opróżnić należałoby pić po dwa litry
              wina przez 80 lat.
              Bezpośredni powrót do Warszawy z Mikulova zajął mi spokojnie 7 godzin. Około 50
              butelek przewiozłem bez kłopotów przez granicę. Zresztą nikt się nie pytał co
              wiozę.
              Jesteśmy więc w Europie.
              Polecam wszystkim pobyt w Mikulovie. Miasto bardzo ładne. Wina dobre ,tanie i
              co najważniejsze bardzo blisko do innych rejonów winiarskich.
              Przepraszam , że tak mało pisałem o konkretnych gatunkach wypitych win. Na
              początku napisałem , że byłem z Żoną co jest ważne w mojej opowieści. Ważne
              oczywiście dlatego , że Żona nie podziela mojej pasji do wina , więc za mało
              mogłem wypić na miejscu win abym mógł przynajmniej z grubsza – występować na
              Forum jako „ biegły i bywały „.
              Myślę jednak , ze po uporaniu się z przywiezionym zapasem – podejmę ten temat
              na Forum.
              Pozdrawiam
              55marek


              • marghot Re: do 55Marka 15.06.04, 08:00
                czy oprócz pensjonaru Ruze nocowaliście gdzieś podczas wojaży?
                mógłbyś podać linki lub inne namiary?
                chcemy z mężem wybrać się w podobną podróż w połowie września
                • Gość: 55marek Re: do Marghot IP: 217.11.136.* 15.06.04, 10:55
                  Witam Panią Pani Marghot
                  Przez cały 7 dniowy pobyt nocowaliśmy tylko w pensjonacie Ruze traktując go
                  jako swoistą „ bazę „ do dalszych wycieczek. Pensjonat wybrałem " na chybił
                  trafił" ze strony internetowej www.mikulov.cz , po wybraniu języka polskiego
                  łatwo już trafić do podkatalogu : usługi turystyczne.
                  W Mikulovie są raczej pensjonaty z których największy wydawał mi się Ruze.
                  Widziałem również hotel w zabytkowej kamienicy o wesołej nazwie Rohaty
                  Krokodyl. www.rohatykrokodyl.cz/ . Do środka nie wchodziłem więc z
                  odpowiedzialnością nie mogę go polecić - z zewnątrz wydawał się porządny i co
                  ważniejsze położony jest w samym centrum.
                  W okolicach Mikulova – praktycznie w każdej turystycznej miejscowości widziałem
                  dużo hoteli , hotelików i pensjonatów. Gdy parkowałem i wracałem do samochodu ,
                  za wycieraczką włożonych było kilka reklamówek miejscowych hoteli.
                  Myślę więc , że wystarczy zarezerwować z Polski hotel na jedną noc- chociażby
                  w Mikulovie – a później bez kłopotów znajdzie Pani coś bardziej odpowiedniego.
                  Z ciekawszych hoteli które widziałem / jeszcze raz się asekuruję , że tylko z
                  zewnątrz / - polecam hotel / niestety cztero gwiazdowy więc pewno droższy ,
                  chociaż jak na czeskie ceny to i tak tańszy niż w Polsce / - położony na samym
                  zamku w Valticach.
                  Valtice są położone 10 minut samochodem od Mikulova , składają się z naprawdę
                  wspaniałego zamku / których właścicielami byli źle się kojarzący w Polsce
                  Lichtensteinowie / i ogromnego rynku . W zamku jest bardzo dobrze zaopatrzony
                  sklep z winami , na rynku obok siebie są dwa dalsze sklepy winiarskie i kilka
                  winiarni.
                  Prosto z Valtic drogą o łatwej do zapamiętania nazwie Jana Bezrukiego jedzie
                  się 15 minut do Lednic . Oprócz zamku w Lednicah jest ogromny park z którego
                  moja żona w ogóle nie chciała wychodzić.
                  Ja raczej szukałem ciszy i spokoju – oczywiście ciszy i spokoju w Okręgu
                  Winiarskim
                  Wyjeżdżając na tydzień o tak nietypowo wakacyjnej porze jak początek czerwca
                  chciałem chociaż na tydzień odpocząć od kłopotów dnia codziennego. Zostawiłem
                  syna z jego problemami dorastania i kota z jego problemami egzystencjalnymi –
                  pod opieka babci , wysłałem esemesy do klientów , że pierwszy raz od wielu lat
                  na tydzień jestem nieuchwytny – i przez tydzień - tylko Żona , „ okoliczności
                  przyrody „ i oczywiście wino.
                  Jeżeli Pani wybiera się we wrześniu i taki sam cel Pani przyświeca jak mnie –
                  to uważam , że zamek w Valticach będzie najbardziej odpowiednim miejscem.
                  Jeśli chce Pani nocować „ po austriackiej stronie „ myślę , że również w Krems
                  znajdzie Pani odpowiednie hotele – ja je analizowałem tylko teoretycznie
                  korzystając z bazy www.krems.at/ .
                  Przesyłam pozdrowienia i życzę udanej wyprawy szlakiem wina
                  55marek




                  • marghot Re: do 55Marek 15.06.04, 11:02
                    panie Marku, serdecznei dziękuję za wyczerpujące opisy.
                    Oboje z mężem jesteśmy sympatykami wina, a Morawy mają tę zaletę, że są
                    blisko :)
                    Mnie przypadł do gustu pensjonat Moravia. Dowiedziałam się, że za pokój 2os.
                    trzeba zapłacić 700 koron. www.moravia.penzion.com
                    Pan wybrał największy, a my wolimy nieco mniejsze hoteliki. Zastanawiam się nad
                    możliwością pojechania w ciemno tzn. bez rezerwowania noclegów, ale chyba
                    jestem zbyt wielkim strachliwcem i wolę mieć spanie z góry zapewnione.
                • Gość: juancruz Re: do 55Marka IP: *.axelspringer.com.pl / *.axelspringer.com.pl 16.06.04, 17:19
                  polecam www.vecafe.cz
                  tanio, milo!
              • tomekszmit Re: do ducale i lordofgrill 15.06.04, 15:32
                Witam,
                Kupowales moze cos w Znojmo ?
                Bede tam za jakis czas przejazdem, ale bardzo krotko wiec nie bede mogl sobie
                pozwolic na poszukiwania. Jesli moglbys mi cos polecic z tamtejszych winnic,
                bede niezmiernie wdzieczny..
                pzdr.
                T.
      • Gość: Danio Re: WAKACJE Z WINEM. IP: *.healey / 217.8.161.* 14.06.04, 15:57
        Przeczytaj tu:
        forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=18&w=12898107
        Pozdrawiam,
        TOMEK
      • Gość: kohei Re: WAKACJE Z WINEM. IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 18.06.04, 13:03
        Tak się składa, że właśnie wróciłem z Mikulova, może więc komus przyda się mój
        raport. Jako enoturysta niezmotoryzowany nie dotarłem do wielu lokalnych
        producentów, ale i tak program był napięty:-)
        Mikulov:
        Gdzie degustować:
        - Zamecka Vinarna; jak sama nazwa wskazuje, na mikulowskim zamku. Repertuar
        otwartych butelek zależy chyba tylko od fantazji gospodarza, ale można
        wymarudzić otwarcie praktycznie każdej butelki z piwnicy. Cena próbki 15 KCz.
        - Vinoteka Svateho Urbana; Piaristu 2. Piwnica należąca do Vino Mikulov, można
        spróbować praktycznie wszystkiego ich aktualnej oferty (choćby po to, by
        przekonać się, że lepiej robić zakupy u konkurencji;-). Otwarte tylko w piątki
        od 19.00. Cena za całość degustacji 100KCz od osoby.
        - Vinarske Centrum Mikulov, Namesti 11. Zmieniany co tydzień zestaw kilku win do
        degustacji. Najprawdopodobniej liczba butelek ograniczona, bo w środku tygodnia
        już nic nie mieli. Cena próbki 10 KCz.
        - Vinarstvi Bavory, Bavory 132. Wybór ośmiu win z aktualnej oferty. Zdecydowanie
        warto. Cena próbki od 10 do 30 KCz.
        Gdzie kupować:
        - Vinarske Centrum Mikulov, Namesti 11. Wybór dość szeroki, przede wszystkim
        Tanzberg, Tetur, Moravino, Kovacs, sporo materiałów informacyjnych, jednak ceny
        dość „turystyczne”.
        - Wine Shop, Swobody 9. Również szeroka oferta, sporo Mikrosu, ceny również
        „turystyczne”.
        - Zamecka Vinarna. Wybór skromniejszy, jednak ceny wydają się uczciwe. Najtańsze
        ledove vina jakie znaleźliśmy – 390 KCz za 0,2 l (Siedlecka Vina).
        - Vinoteka pod Radnici, Namesti 1. Firmowa winoteka Vinarstvi rodu Puzderku.
        - Stacja benzynowa Shell przy Motorest Mikulov. Brzmi groźnie, ale stację
        prowadzi firma Vino Marcincak; mają tam firmowy regał Marcincaka z przyzwoitymi
        cenami.
        - Vinarstvi Bavory, Bavory 132. Doskonały producent, a w firmowym sklepie ceny
        więcej niż dobre.

        Gdzie indziej:
        W Valticach warto odwiedzić Salon Win Czeskiej Republiki (na zamku). Za 249 KCz
        dostaje się kieliszek, koszyk pieczywa i zostaje się sam na sam z ok. 100
        uznanymi za najlepsze w danym sezonie win CzR. Teoretycznie na półtorej godziny,
        ale przekroczyliśmy czas i nikt nas siłą nie wyprowadził:-) Wbrew pozorom warto
        tam również kupować – ceny niższe niż w winotekach, porownywalne z producenckimi.
        Również w valtickim zamku jedna z piwnic Vinne Sklepy Valtice – degustacja
        kosztuje 50 KCz.
        W Znojmie degustować i kupować warto w Znojemskym Vinnym Sklepie (Horni Namesti
        19). Przede wszystkim Znovin, ale również trochę mniejszych producentów. Uwagę
        zwraca Jaroslav Tichy (Vinny sklep Rybniki).

        Oczywiście znaleźliśmy piwnic i winotek znacznie więcej, ale sił nie starczyło,
        by wszystko sprawdzić i opić.
        • marghot Re: WAKACJE Z WINEM. 18.06.04, 15:12
          Serdeczne dzięki za informacje! Wybieramy się z mężem na tydzień we wrześniu.
          Już sobie wydrukowałam, gdzie warto pójść i gdzie kupować.
          Czy kupując kilka szkrzynek w jednym miejscu, w jednej piwnicy można liczyć na
          zniżki?

          A jakie rady odnośnie noclegu i jedzonka- to tak przy okazji.
          • nerodavola Re: WAKACJE Z WINEM. 18.06.04, 15:44
            dosc tanio jest w pensjonatach tam ok. 35 pln ze sniadaniem, ja bywam zawsze w
            pensjonacie "zielony strom" tel. 0042519510246 w miare rozumieja po polsku.
            Ja równiez polecam wina z winiarni Marcincaka, czerwone 2001 i 2002 rocznik, a
            w Motelu Motorest Maja naprawdę pyszną kuchnię- i o zgrozo dla nas miłośników
            wina wspaniałe wino Starobrno (nie powiem piłem i to z miłą checią)
            • marghot Re: WAKACJE Z WINEM. 18.06.04, 15:52
              ja coś nie mogę znaleźć tańszych pensjonatów niż 120zł za pok 2os.
              ze stronki www.mikulov.cz
            • Gość: docg Starobrno IP: 212.160.147.* 18.06.04, 16:00
              nerodavola napisała:
              > w Motelu Motorest Maja naprawdę pyszną kuchnię- i o zgrozo dla nas miłośników
              > wina wspaniałe wino Starobrno

              • nerodavola Re: Starobrno 19.06.04, 14:23
                Gość portalu: docg napisał(a):

                >>
            • Gość: kohei Re: WAKACJE Z WINEM. IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 18.06.04, 22:58
              > dosc tanio jest w pensjonatach tam ok. 35 pln ze sniadaniem, ja bywam zawsze w
              > pensjonacie "zielony strom" tel. 0042519510246
              To się ciekawie składa, bo i my zatrzymaliśmy się w Zeleným stromie. Faktycznie,
              z czystym sumieniem polecam: zeleny-strom.unas.cz/
              W minibarku mają wino Krusovice, apelacji svetly lezak :-D
              A oprócz tego całkiem niezłe wino od sąsiada, pana Kurki (ciekawe
              svatovavrinecke pozdny sber).
              Tak gwoli uzupełnienia mojego poprzedniego postu: Vinarstvi Bavory produkuje
              wina pod marką Tanzberg Mikulov i pod nią firma była juz tu chyba polecana.
      • Gość: novo Re: WAKACJE Z WINEM. IP: *.proxy.aol.com 19.06.04, 18:52
        organizuje wakacje pod tytulem médoc+ ocean
        novo bordeaux
        • lordofgrill Re: WAKACJE Z WINEM. 20.06.04, 11:39
          Witaj

          A czy kalkulowałeś ile taki wyjazd będzię Cię kosztował i co dokładnie
          zamierzasz zwiedzać, gdzie spać no i najważniejsze co pić?

          pozdr

          LORDOFGRILL

          • Gość: docg byłem tam IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.06.04, 12:58
            tzn.w okolicach bordeaux, koszty - oprócz przejazdu (2200km z Wrocławia) nie
            muszą być wysokie, baza noclegowa jest bogata i zróżnicowana, jeśli tylko nie
            musisz mieszkać w centrum wioski turystycznej to może być niedrogo. Problem "co
            zwiedzać" polega jedynie na trudnościach z wyborem, bo miejsc do zwiedzania
            jest nadmiar, zarówno po drodze jak i w okolicach Bordeaux.
            Dla mniej wymagających, którzy w dodatku mogą jechać po sezonie, dobrym wyborem
            jeśli chodzi o nocleg może być coś z ofertu Eurocampu (namioty lub przyczepy).
            W ogóle to jest świetne miejsce na wakacje.
            pozdrawiam
          • Gość: novo Re: WAKACJE Z WINEM. IP: *.proxy.aol.com 20.06.04, 15:27
            czesc,
            w wersji ktora ja uprawiam (namiot i rower do zwiedzania poszczegolnych
            châteaux i dojazdu na plaze) niewiele. Najlepsza pora jest druga polowa sierpnia
            pozdrawiam
            novo
    Inne wątki na temat:

    Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


    Nakarm Pajacyka