w2006
10.01.06, 22:48
Pije wlasnie niedrogie Chianti (nie jest takie zle, bo mialo banderole
deniminazione di origine controlata e garantita, pisze z pamieci przepraszam
za ewentualne bledy). Kupilam w Stanch za ok. $7 za butelke. Chyba nie jestem
koneserem, bo pilam kiedys o wiele drozsze i mniej mi smakowalo. Nie mam
funduszow zeby pic drogie wina, jak np. pewne Bordeaux. Czy warto kupic
drogie Bordeauc. Uwielbiam Chianti kazdego producenta, bo jest wytrawne, a
jednoczesnie lekkie. Co Wy na to? Moze zapisze sie do klubu gdzie za
niewielka oplata mozna probowac wina, na ktore normalnie nas nie stac. Sa
takie kluby w Polsce? Jesli nie to trzeba koniecznie zalozyc.