Forum Kuchnia Wino
ZMIEŃ
    Dodaj do ulubionych

    Kieliszki. Duzy czy maly problem?

    IP: 80.51.21.* 16.01.03, 22:04
    Chcialem rozpoczac ten nowy watek, poniewaz niezwykleczesto


    gdy jestem gdzies z wizyta i przynosze ze soba wino z mysla:


    "Fajnie bedzie z nim/nia to wspolnie sprobowac, pokazac jakie


    dobre moze byc winko, jaka roznica jest miedzy nim a tymi, ktore


    to osoba wczesniej pila." Wowczas czesto spotyka mnie przykra sytuacja.


    Mianowicie okazuje sie, ze chyba nie to wino wzialem co chcialem, albo


    ono zwyczajnie inaczej smakuje. Jest to nie mozliwe, gdyz etykieta


    jest ta sama, rocznik ten sam, nawet producent sie zgadza:). Gdzie


    lezy problem? Moim zdaniem w kieliszkach. Dobre kieliszki to 50% sukesu.


    W arcorocu, nie wydobedziemy tego aromatu co z prawdziwego kieliszka


    do wina, z krysztalów prababci rowniez.


    Chcialem dlatego zapytac, czy macie podobnie zdanie do mnie? Jakich


    Wy kieliszkow uzywacie o jakich marzycie, jakich nie lubicie?


    Obserwuj wątek
      • Gość: docg Re: Kieliszki. Duzy czy maly problem? IP: 212.160.147.* 17.01.03, 08:33
        Gość portalu: prezesus napisał(a):

        (...)> Wy kieliszkow uzywacie o jakich marzycie, jakich nie lubicie?
        *******
        używam dużych kieliszków z IKEA, w lepsze nie inwestuję bo mi sie kieliszki
        okropnie często tłuką. Marzę oczywiście o porządnych Riedlach sommelier,
        najlepiej z arcorocu :)))
        pozdrawiam
      • spol Re: Kieliszki. Duzy czy maly problem? 17.01.03, 09:14
        Też używam ikeowskiego szkła. Ale coraz częściej kombinuję, jak tu naciągnąć
        mojego Ministra Finansów na jakieś poważniejsze naczynia, choćby Divy od
        Schotta... A jeśli chodzi o wina pite w gościach - dobrze jest zacząć od
        obdarowywania przyjaciół kompletami kieliszków, jeśli nie posiadają
        odpowiedniego szkła. Zawsze jakaś okazja się znajdzie.
      • hania_76 Re: Kieliszki. Duzy czy maly problem? 17.01.03, 09:31
        Kieliszki z Ikei - co prawda mają niezbyt zgrabny rant ale... Przynajmniej nie
        szkoda, kiedy się tłuką. Może kiedyś sprawimy sobie lepsze.
      • Gość: Alchemik Re: Kieliszki. Duzy czy maly problem? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.01.03, 09:59
        Gość portalu: prezesus napisał(a):

        > Dobre kieliszki to 50% sukesu.

        Chyba mocno przeceniłeś role kieliszka. Ja bym mu dał max 10%. Wydaje mi się,
        że kieliszki to bardziej sprawa hedonistyczna.
        Ja takze czasami odnoszę wrażenie, że piję nie to samo wino (w tym samym
        kieliszku). Wydaje mi się, że bardziej jest to spowodowane: jedzeniem,
        temperaturą, nastrojem.

        Używam Riedela serii Sommeliers i Vinum. Serii Vinum chyba już nie kupię mają
        bardzo słabe nużki jedna mi pękła podczas stawiania na stole, a druga podczas
        ręcznego mycia. Sommelier jest niezniszczalny (odpukać).

        pzdr
        Alchemik
        • Gość: prezesus Re: Kieliszki. Duzy czy maly problem? IP: *.acn.waw.pl 17.01.03, 11:34
          > Gość portalu: Alchemik napisał(a):

          > Chyba mocno przeceniłeś role kieliszka. Ja bym mu dał max 10%. Wydaje mi się,
          > że kieliszki to bardziej sprawa hedonistyczna.

          Moze faktycznie troszke mnie poniosły emocje, ale na 10% sie zgodzic nie moge:)
          Podam moze konkretny przyklad: "Szedlem do kolegi, ktory ledwo co zamieszkal
          w kawalerce i nic tam kompletnie nie ma. Zapytałem czy ma kieliszki, a on
          powiedzial ze tak. Zatem caly zadowolony, wzialem butelke Porta Reserva Cab.Sauv. (winko naprawde bardzo dobre, o mocnym owocowo - korzennym aromacie).
          Juz mialem wychodzic, gdy wpadlen na znakomity pomysl, zabrania ze soba,
          swojego narzędzia pracy - Schott Sensus. U tego kolegi najpierw sprobowalem
          wina w jego kieliszku (nawet przypominal taki do wina :-)), a potem w swoim.
          To dwa zupełnie inne wrazenia. Mam na mysli oczywiscie glownie aromat, w
          tamtych plaski, nieciekway, prosty, banalny, zwykly. W moim, rowniez nie
          jakims tam "super" szkle, tylko zwyklym degustacyjnym kieliszku za 20pln
          za sztuke, byla glebia, byly nuty w tamtym niewyczowalnej korzennosci, po
          prostu inne wino. Od razu mowie, ze nie mogl byc to wplyw dlugosci otwartej
          butelki poniewaz odstala godzinke, a nalalem wino do kieliszkow w tym samym
          momencie. Polecam samemu zrobic taki eksperyment i przekonac sie ile
          procent sukcesu to kieliszek.
          >>
          > Używam Riedela serii Sommeliers i Vinum. Serii Vinum chyba już nie kupię mają
          > bardzo słabe nużki jedna mi pękła podczas stawiania na stole, a druga podczas
          > ręcznego mycia. Sommelier jest niezniszczalny (odpukać).

          Do drogich kieliszkow tez mam jakiegos pecha, to tluczenie wynika chyba z
          grubosci szkla. Czesto zdaza sie rowniez ze puchar odpada od nozki.
          Szczegolnie w Divie. Co do Riedla nie mam zdania.

          pzdr.
          >
          > pzdr
          > Alchemik
        • Gość: prezesus Re: Kieliszki. Duzy czy maly problem? IP: *.acn.waw.pl 17.01.03, 11:35
          > Gość portalu: Alchemik napisał(a):

          > Chyba mocno przeceniłeś role kieliszka. Ja bym mu dał max 10%. Wydaje mi się,
          > że kieliszki to bardziej sprawa hedonistyczna.

          Moze faktycznie troszke mnie poniosły emocje, ale na 10% sie zgodzic nie moge:)
          Podam moze konkretny przyklad: "Szedlem do kolegi, ktory ledwo co zamieszkal
          w kawalerce i nic tam kompletnie nie ma. Zapytałem czy ma kieliszki, a on
          powiedzial ze tak. Zatem caly zadowolony, wzialem butelke Porta Reserva Cab.Sauv. (winko naprawde bardzo dobre, o mocnym owocowo - korzennym aromacie).
          Juz mialem wychodzic, gdy wpadlen na znakomity pomysl, zabrania ze soba,
          swojego narzędzia pracy - Schott Sensus. U tego kolegi najpierw sprobowalem
          wina w jego kieliszku (nawet przypominal taki do wina :-)), a potem w swoim.
          To dwa zupełnie inne wrazenia. Mam na mysli oczywiscie glownie aromat, w
          tamtych plaski, nieciekway, prosty, banalny, zwykly. W moim, rowniez nie
          jakims tam "super" szkle, tylko zwyklym degustacyjnym kieliszku za 20pln
          za sztuke, byla glebia, byly nuty w tamtym niewyczowalnej korzennosci, po
          prostu inne wino. Od razu mowie, ze nie mogl byc to wplyw dlugosci otwartej
          butelki poniewaz odstala godzinke, a nalalem wino do kieliszkow w tym samym
          momencie. Polecam samemu zrobic taki eksperyment i przekonac sie ile
          procent sukcesu to kieliszek.
          >>
          > Używam Riedela serii Sommeliers i Vinum. Serii Vinum chyba już nie kupię mają
          > bardzo słabe nużki jedna mi pękła podczas stawiania na stole, a druga podczas
          > ręcznego mycia. Sommelier jest niezniszczalny (odpukać).

          Do drogich kieliszkow tez mam jakiegos pecha, to tluczenie wynika chyba z
          grubosci szkla. Czesto zdaza sie rowniez ze puchar odpada od nozki.
          Szczegolnie w Divie. Co do Riedla nie mam zdania.

          pzdr.
          >
          >
        • Gość: MaciejM Re: Kieliszki. Duzy czy maly problem? IP: *.umultowo.sdi.tpnet.pl 17.01.03, 15:28
          Podzielam Twoj poglad na temat Vinum. Mialem kiedys 2 kieliszki (dostalem w
          takim ladnym opakowaniu z winem) i w obu pekly nozki. Moja zona pamieta to do
          dzis. Wycierala kieliszek i nozka tak pekla, ze przeciela Jej zyle w
          nadgarstku. Krew sie polala. Na pogotowiu podejrzewali Ja o probe samobojcza.
          Teraz pijemy z Schotta lub Nachtmanna.
          • giorgio_primo Re: Kieliszki. Duzy czy maly problem? 17.01.03, 15:43
            Cos mi sie wydaje, ze ten Nachtmann MaciejaM to Marc Aurel )))
          • winoman na tym można zarobić! 17.01.03, 15:49
            Wcale nie proponuję pozywania Riedela do sądu! Mój
            pomysł to sprzedanie pomysłu na horror "Krwiożercze
            kieliszki"!

            Pozdrawiam!
            • hania_76 Re: na tym można zarobić! 17.01.03, 15:56
              winoman napisał:

              > Wcale nie proponuję pozywania Riedela do sądu! Mój
              > pomysł to sprzedanie pomysłu na horror "Krwiożercze
              > kieliszki"!
              >
              > Pozdrawiam!

              Można i pozwać i horror napisać - pecunia non olet!
              A jeszcze później prawa autorskie do Hollywood sprzedać, żeby film i sequele
              kręcili. I jak to mawiał Nikodem Dyzma "nic nie robic i żyć jak jaśnie pan!"
              • amsti Re: na tym można zarobić! 17.01.03, 15:59
                hania_76 napisała:

                > > A jeszcze później prawa autorskie do Hollywood sprzedać, żeby film i
                sequele
                > kręcili. I jak to mawiał Nikodem Dyzma "nic nie robic i żyć jak jaśnie pan!"

                O tym samym pomyslalem :):D




      • Gość: AST Re: Kieliszki. Duzy czy maly problem? IP: *.54.215.130.tisdip.tiscali.de 17.01.03, 12:35
        Nie tylko kieliszki ale caly nastroj oraz nasze osobiste samopoczucie wplywa na
        to, jak odbieramy smak wina.
        Picie dobrego wina potrzebuje odpowiedniej oprawy, celebracji. Kieliszki sa
        glownym elementem tej celebracji i oczywiscie musza byc dobrane do gatunku
        wina, ale tez do calosci wystroju.
        Pisalam juz kiedys o tym- dobre chianti pite w jakiejkolwiek trattoria w
        Toskanii smakuje nawet w zwyklych kieliszkach. To samo chianti pite w
        luksusowej restauracji wymaga cienkiego szkla, duzych kieliszkow, zamieszania i
        tym podobnych ceregieli.
        Liczy sie calosc- to, co odbieramy wszystkimi zmyslami.

        Ale zlego wina nawet najlepsze ambiente nie uratuje.
        • Gość: the_f_d Re: Kieliszki. Duzy czy maly problem? IP: *.telia.com 20.01.03, 17:29
          Uwazam, ze absolutnie duzy problem. Najczesciej pijemy wino w niewlasciwych
          kieliszkach, ktore niwecza wszystkie walory.
          W koncu wino jest jak gdyby korona tego co spozywamy, wysublimowaniem naszych
          zmyslow smakowych i zapachowych. Naistotniejszy jest ich ksztalt i grubosc
          szkla.Inne do win czerwonych dojrzalych, inne do win czerwonych
          sredniodojrzalych, inne do bialych win czy rosé i jeszcze inne do porto, nie
          mowiac juz o winach musujacych czy champagne. Inne walory wizualne sa juz
          raczej oddaniem fantazji designers, a jak wiemy gusta sa rozne.
          Jeszcze jeden watek ktory jest bardzo istotny, a mianowicie umiejetnosc
          degustowania win. Inaczej degustujmy wina biale, a jeszcze inaczej czerwone
          chociaz uzywamy takich samych kieliszkow.
          • ducale Re: Kieliszki. Duzy czy maly problem? 20.01.03, 18:52
            Gość portalu: the_f_d napisał(a):

            Jeszcze jeden watek ktory jest bardzo istotny, a mianowicie umiejetnosc
            > degustowania win. Inaczej degustujmy wina biale, a jeszcze inaczej czerwone
            > chociaz uzywamy takich samych kieliszkow.

            czy mógłbyś rozwinąc ową myśl na temat róznic degustacyjnych i umiejetności
            samej degustacji?
            pozdr
            • Gość: the_f_d Re: do ducale - degustacja IP: *.telia.com 26.01.03, 12:00
              Wybacz, nie jestem ekspertem ale kiedys czytalem ksiazke o malych rzeczach
              ktore czynia zycie wielkim i tam byl watek o degustowaniu win i postanowilem
              zastosowac sie do udzielanych tam rad degustwoania win. Rezultat - bogatsze
              doznania smakowe. Zatem polecano tam smakowac winna biale czubkiem jezyka a
              nastepnie odbierac walory smakowe podniebieniem. Wina czerwone natomiast przy
              smakowaniu powinne rozlewac sie wokol rzuchwy. Wskazane jest nawet jakgdyby
              przeplukanie rzuchwy co raczej moze oburzyc estetow czulych na maniery przy
              stole. Jezeli mamy taka mozliwosc i zostanie nam to wybaczone w sytuacji kiedy
              juz i tak zostalismy wybrani przez innych gosci do degustacji serwowanego wina
              warto sobie pozwolic na troche egoizmu i zrobic ten nieelegancki grymas.
              Powodzenia
      • walet Re: Kieliszki. Duzy czy maly problem? 20.01.03, 23:35
        Tak mi sie zdaje ,ze z kieliszkami jest dokladnie tak samo jak z winem.
        Dopoki nie wypijemy lepszego , wydaje nam sie ,ze juz poznalismy wszystko i nic
        nas juz nie zaskoczy.
        Dopoki pijemy w Ikei , wydaje nam sie, ze zakup drozszych nie ma wiekszego
        sensu ,toz sie tluką (wiem,bo sam dokladnie tak kiedys myslalem ).
        Ktoregos dnia łapiemy sie na tym,(ktos to juz tu na forum opisywal) że wina
        pite w restauracjach smakuja wyraznie lepiej i nie jest to sprawa li tylko
        towarzystwa.
        Odkrywamy,ze te restauracyjne sa z reguly duzo wieksze od naszych w domu .

        Potem porownujemy wage , cienkosc szkla , ksztalt - zaczynamy byc przekonani ,ze
        to jednak ma znaczenie i decydujemy sie na zakup jakiejs uznanej marki.

        No... i zaczynamy miec takie rozterki jak Prezesus w poscie inaugurujacym watek-
        u znajomych, nasze przyniesione wspaniale winko smakuje wyraznie gorzej...
        Bo podali jakies niewielkie ,ciezkie , z rznietego krysztalu ,brrrr ...
        podkreslajac ,ze w koncu kieliszki od Babci doczekaly sie "nalezytego" uzycia .
        Powstrzymujemy sie jednak z uwagami , mamy przeciez pełną swiadomosc ,
        ze nasza uwaga o smaku wina zaleznym od szkla ,z ktorego je pijemy ,
        zrobi z nas ,w oczach znajomych, absolutnie maniakalnych snobow.

        Czy tez macie takie doswiadczenia ?

        Generalnie, zachecam do :
        1. w pierwszej kolejnosci : do jak najwiekszych
        2. w drugiej kolejnosci : do jaknajwiekszych i do jak najcienszych

        Marki,fasony,serie,typy , w koncu ceny to sprawa wtorna .
        Przeciez to jak z winem , czasem za niewielkie pieniadze trafia sie
        naprawde urzekajace ..

        Aha, aby uniknac rozterek autora wątku nalezy pic wino albo w domu albo u
        znajomych bedacych na podobnym etapie winnego zboczenia .

        Pozdrawiam .




        • Gość: AST Re: Kieliszki. Duzy czy maly problem? IP: *.54.222.244.tisdip.tiscali.de 21.01.03, 09:48
          Panowie, zejdzcie na ziemie!
          Gdzie w przecietnym gospodarstwie domowym jest miejsce na iles tam typow
          duzych, pekatych kieliszkow? Po 12 sztuk z kazdego typu?
          A do tego kieliszki do szampana, do koniaku, do whisky, do wodki, do piwa, do
          martini, do long drinkow, do grappy, do likieru. Zapomnialam o czyms?

          • Gość: docg Re: Kieliszki. Duzy czy maly problem? IP: 212.160.147.* 21.01.03, 12:30
            Gość portalu: AST napisał(a):

            > Panowie, zejdzcie na ziemie!
            > Gdzie w przecietnym gospodarstwie domowym jest miejsce na iles tam typow
            > duzych, pekatych kieliszkow? Po 12 sztuk z kazdego typu?
            > A do tego kieliszki do szampana, do koniaku, do whisky, do wodki, do piwa, do
            > martini, do long drinkow, do grappy, do likieru. Zapomnialam o czyms?
            ******
            tak, zapomniałaś :))) o tym, że do degustacji wystarczy 4 - 6 kieliszków, bo w
            12-osobowym gronie trudno jest cokolwiek zdegustować (mówię o tzw. imprezie, a
            nie o spotkaniu np. w klubie miłośników wina), więc w sumie można mieć 12
            uniwersalnych + 12 lepszych do degustacji (6 do białego i 6 do czerwonego) +
            ewentualnie 2 super-kieliszki tylko dla siebie. Co do innych trunków - jak kto
            lubi, ale ja np. martini, long drinków, grappy i likierów nie piję nawet jak
            mam za darmo :))
            pozdrawiam
            • anawa21 Re: Kieliszki. Duzy czy maly problem? 21.01.03, 14:53
              najlepiej takie aby butelka wina weszla do 6 kieliszkow, nie przekraczajac 1/3
              zawartosci wina w kieliszku - w kazdym razie ponizej najszerszej czesci
            • Gość: AST Re: Kieliszki. Duzy czy maly problem? IP: *.54.220.164.tisdip.tiscali.de 21.01.03, 18:44
              Gość portalu: docg napisał(a):

              > Gość portalu: AST napisał(a):
              >
              ?
              > ******
              > tak, zapomniałaś :))) o tym, że do degustacji wystarczy 4 - 6 kieliszków, bo
              w
              > 12-osobowym gronie trudno jest cokolwiek zdegustować (mówię o tzw. imprezie,
              a
              > nie o spotkaniu np. w klubie miłośników wina), więc w sumie można mieć 12
              > uniwersalnych + 12 lepszych do degustacji (6 do białego i 6 do czerwonego) +
              > ewentualnie 2 super-kieliszki tylko dla siebie. Co do innych trunków - jak
              kto
              > lubi, ale ja np. martini, long drinków, grappy i likierów nie piję nawet jak
              > mam za darmo :))

              Widzisz, nasze grono degustatorow to juz 8 osob... A kieliszkow kupuje sie na
              ogol troche wiecej, bo sie latwo tluka i trzeba miec zapas takich samych.
              Moje "wielkie i pekate" jak i karafka do dekantowania stoja w kartonikach w
              piwnicy i sa wyciagane na okazje.
          • Gość: Alchemik Re: Kieliszki. Duzy czy maly problem? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.01.03, 13:13
            Gość portalu: AST napisał(a):

            > Panowie, zejdzcie na ziemie!

            Schodzimy
            Wiele kieliszków jest tak naprawdę uniwersalna nawet w serii Sommeliers Riedela
            można znaleźć następujące przykłady
            kieliszek 400/15 do picia Chianti Classico oraz Riesling Grand Cru
            kieliszek 400/0 do picia Bordeaux i Chardonnay
            kieliszek 400/7 do picia Bourgogne i Montrachet

            Wydaje mi się, że szczególnie model 400/0 może być nie tylko ozdobą stołu ale
            także uniwesalnym nabytkiem do picia wina białego i czerwonego.


            > Gdzie w przecietnym gospodarstwie domowym jest miejsce na iles tam typow
            > duzych, pekatych kieliszkow? Po 12 sztuk z kazdego typu?

            Z moich doświadczeń wynika, że wystarcza 6 szt. i tak w 90% przypadków popija
            się w 2-4 osób.

            > A do tego kieliszki do szampana, do koniaku, do whisky, do wodki, do piwa, do
            > martini, do long drinkow, do grappy, do likieru. Zapomnialam o czyms?

            o wodzie

            pozdrawiam

            Alchemik

            • ducale Re: Kieliszki. Duzy czy maly problem? 22.01.03, 13:26
              Gość portalu: Alchemik napisał(a):

              > Gość portalu: AST napisał(a):
              >
              > > Panowie, zejdzcie na ziemie!
              >
              > Schodzimy
              > Wiele kieliszków jest tak naprawdę uniwersalna nawet w serii Sommeliers
              Riedela
              >
              > można znaleźć następujące przykłady
              > kieliszek 400/15 do picia Chianti Classico oraz Riesling Grand Cru
              > kieliszek 400/0 do picia Bordeaux i Chardonnay
              > kieliszek 400/7 do picia Bourgogne i Montrachet

              Super, tylko powiedz tak szczerze ile osób w Polsce pije Montrachet?
              • Gość: docg Re: Kieliszki. Duzy czy maly problem? IP: 212.160.147.* 22.01.03, 14:15
                ducale i amsti napisali:

                (...)> > kieliszek 400/7 do picia Bourgogne i Montrachet
                >
                > Super, tylko powiedz tak szczerze ile osób w Polsce pije Montrachet?

                - pewnie tyle samo, ile ma odpowiedniego riedla z serii sommelier :)
                • Gość: Alchemik Re: Kieliszki. Duzy czy maly problem? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.01.03, 15:35
                  Gość portalu: docg napisał(a):

                  > - pewnie tyle samo, ile ma odpowiedniego riedla z serii sommelier :)

                  Do moich ulubionych win mam odpowiedni kieliszek serii Sommeliers :-))). Dobre
                  wino jest warte dobrego kieliszka. Ceny kieliszków Riedela są w/g mnie
                  demonizowane nie trzeba zaopatrywać się w Polsce warto przy okazji pobytu w
                  Austrii kupić sobie to szkło za pół ceny.

                  pzdr
                  Alchemik
              • Gość: Alchemik Re: Kieliszki. Duzy czy maly problem? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.01.03, 15:27
                ducale napisał:

                > Super, tylko powiedz tak szczerze ile osób w Polsce pije Montrachet?

                Nie o to chodziło. Chciałem pokazać, że jest wiele kieliszków, które są
                uniwesalne. Czepiasz się. Odpowiedz więc na pytanie ile ludzi w polsce pije
                Bordeaux i Chardonnay podałem także ten przykład nawet go specjalnie
                wyeksponowałem.

                pzdr
                Alchemik
                • ruotsi Re: Kieliszki. Duzy czy maly problem? 26.01.03, 21:52
                  Do Ducale.
                  Wybacz, nie jestem ekspertem ale kiedys czytalem ksiazke o malych rzeczach
                  ktore czynia zycie wielkim i tam byl watek o degustowaniu win i postanowilem
                  zastosowac sie do udzielanych tam rad degustwoania win. Rezultat - bogatsze
                  doznania smakowe. Zatem polecano tam smakowac winna biale czubkiem jezyka a
                  nastepnie odbierac walory smakowe podniebieniem. Wina czerwone natomiast przy
                  smakowaniu powinne rozlewac sie wokol rzuchwy. Wskazane jest nawet jakgdyby
                  przeplukanie rzuchwy co raczej moze oburzyc estetow czulych na maniery przy
                  stole. Jezeli mamy taka mozliwosc i zostanie nam to wybaczone w sytuacji kiedy
                  juz i tak zostalismy wybrani przez innych gosci do degustacji serwowanego wina
                  warto sobie pozwolic na troche egoizmu i zrobic ten nieelegancki grymas.
                  Powodzenia
      • miszka44 Re: Kieliszki. Tylko nie IKEA 26.01.03, 22:38
        Kilka osob pisalo, ze uzywa szkla z IKEA. To badziewie szybko sie tlucze, wiec
        na tej podstawie rzeczywiscie mozna dojsc do wniosku, ze "u nas to kieliszki
        dlugo nie posluza, wiec nie warto inwestowac". Jesli nie chcecie sie
        wykosztowywac [kto by chcial :-)?], to niezla alternatywa sa supermarketowe
        kieliszki produkcji... tureckiej. Nazwy nie pamietam, pakowane na niebiesko po
        trzy sztuki. Cena ok. 17 zl/opak. pozwoli podac gosciom nie-ortodoksom, a
        calkiem spory rozmiar zrobi wrazenie. U nas sie sprawdza.
        Z zona uzywamy Riedla [sorry GP :-)))], ale juz widze, ze seria Vinum (u mnie
        Bordeaux) to niekoniecznie to, co tygrysy lubia najbardziej. Przydaloby sie cos
        wiekszego.
        Pzdr
        M44
        • Gość: JK Re: Kieliszki. Tylko nie IKEA IP: *.acn.pl 26.01.03, 23:09
          Ja mam kieliszki z Ikei od ponad 6 lat (caly zestaw, do wszystkiego)i jestem z
          nich zadowolona. Uzywamy ich bardzo czesto (moze nawet za czesto) w roznych
          okolicznosciach i nic. W ciagu tych paru lat zbily mi sie chyba 2 sztuki. Pare
          miesiecy temu dokupilam nawet te wielkie do wina i tez jestem zadowolona.
          • Gość: docg Ikea ikei nierówna IP: 212.160.147.* 27.01.03, 08:35
            wszyscy ogólnie piszą "ikea" mając chyba na myśli te typowe, małe, "firmowe"
            kieliszki, a tymczasem we wrocławskiej ikei (bielany) są w cenie ok. 9 - 10 zł
            takie "balony" a'la Schott, są 2 rodzaje (do białego i do czerwonego). Fajne
            kieliszki tylko tłuką się jak cholera.
            pozdrawiam
            • Gość: JK Re: Ikea ikei nierówna IP: *.acn.pl 03.02.03, 19:52
              Tak jak napisalam male mam od ponad 6 lat i nic mi sie nie tlucze. Od dluzszych
              paru miesiecy mam tez te wielkie do bialego i czerwonego wina i tez mi sie nic
              nie tlucze. Nie wiem co wy robicie z tymi kieliszkami ;)
        • spol Re: Kieliszki. Tylko nie IKEA 27.01.03, 08:54
          miszka44 napisał:

          >niezla alternatywa sa supermarketowe kieliszki produkcji... tureckiej. Nazwy
          nie pamietam, pakowane na niebiesko po
          > trzy sztuki. Cena ok. 17 zl/opak.

          A supermarket może pamiętasz?
          • miszka44 Re: Kieliszki. Tylko nie IKEA 27.01.03, 10:33
            spol napisał:

            > miszka44 napisał:
            >
            > >niezla alternatywa sa supermarketowe kieliszki produkcji... tureckiej. Nazw
            > y
            > nie pamietam, pakowane na niebiesko po
            > > trzy sztuki. Cena ok. 17 zl/opak.
            >
            > A supermarket może pamiętasz?

            Kupowalem jeszcze w Hicie, nie wiem czy Tesco to ma. Dzisiaj sprawdze i podam
            nazwe.
            Ale uprzedzam, ze to nie jest jakas rewelacja - szklo raczej grubawe. Ale to
            akurat moze byc zaleta, jesli mamy zle doswiadczenia przy myciu kieliszkow lub
            niezbyt ostroznych gosci :-). Podsumowujac: na imprezy dla nie-wariatow-od-wina
            w sam raz.
            M44
            • amsti Re: Kieliszki. Tylko nie IKEA 28.01.03, 13:19
              miszka44 napisał:

              > > Kupowalem jeszcze w Hicie, nie wiem czy Tesco to ma. Dzisiaj sprawdze i
              podam
              > nazwe.
              > Ale uprzedzam, ze to nie jest jakas rewelacja - szklo raczej grubawe. Ale to
              > akurat moze byc zaleta, jesli mamy zle doswiadczenia przy myciu kieliszkow
              lub
              > niezbyt ostroznych gosci :-). Podsumowujac: na imprezy dla nie-wariatow-od-
              wina
              >
              > w sam raz.
              > M44

              Widzialem je chyba tez w Carrefurze

      • kochamwino Re: Kieliszki. Duzy czy maly problem? 27.01.03, 13:19
        Alternatywa dla Riedla: Enoteca Schotta, kieliszki w stylu Sommelier Riedla zreszta z tej samej masy szklanej i w tej samej fabryce produkowane tzn. u Schotta. Cenowo 30-40% ceny Riedla.
        • Gość: Alchemik Re: Riedel-Schott IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.01.03, 15:11
          kochamwino napisał:

          > Alternatywa dla Riedla: Enoteca Schotta, kieliszki w stylu Sommelier Riedla
          zre
          > szta z tej samej masy szklanej i w tej samej fabryce produkowane tzn. u
          Schotta
          > . Cenowo 30-40% ceny Riedla.

          Podaj proszę przykładową cenę lub lepiej stronę www.

          pzdr
          Alchemik
          • giorgio_primo Re: Riedel-Schott 28.01.03, 13:02
            Nie mam tu cen pod reka, ale zeby nieco "rozjasnic":

            Linia Enoteca Shott jest recznie robionym szklem (tak sie reklamowal kiedys
            producent) w cenach wyzszych, ale zblizonych do krajowych cen Riedla Vinum,
            czyli szkal robionego maszynowo. Obecnie nie mam cennika, ale nie wydaje mi sie
            zeby mozna bylo porownywac linie Enoteca Shott i Riedel Sommelier pod wzgeledem
            ceny...

            pzdr
          • kochamwino Re: Riedel-Schott 28.01.03, 13:11
            pojedynczy kieliszek kosztuje 60-80 pln.

            Pozdrowienia
            • giorgio_primo Re: Riedel-Schott 28.01.03, 13:54
              Czyli dobrze pamietalem))) To wlasnie cena w Polsce, maszynowo produkowanych
              Riedel'i.
    Inne wątki na temat:

    Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


    Nakarm Pajacyka